I
Rozmowa wstępna
Rozmowa na temat systemu przekonań pacjenta
Zanim przejdę do omawiania szczegółowej metodyki prowadzenia regresji duchowej, właściwym wydaje mi się zwrócenie uwagi na podejście czytelnika do tematyki życia po śmierci. Specjalista ds. regresji duchowej spotka w swojej praktyce pacjentów, którzy w chwili pierwszego zetknięcia się z nim będą zagubieni w kwestii własnych przekonań. Od reakcji terapeuty na obawy pacjenta może zależeć, czy ostatecznie uda się umówić na sesję.
Większość osób szukających pomocy w dotarciu do wspomnień swojej duszy będzie się czuć ze swoimi przekonaniami komfortowo, zdarzą się jednak i pacjenci targani wątpliwościami wynikającymi ze sprzeczności takiej hipnozy z naukami religijnymi, pacjenci żywiący obawy dotyczące działania hipnozy i cofania się do życia między wcieleniami albo też sceptyczni wobec oddania się w ręce terapeuty w celu mentalnego wejścia do świata duchowego.
Ja sam rozmowę z potencjalnym, pełnym niepokoju pacjentem zaczynam od wyjaśnienia, że dobrze byłoby, gdyby poddał się regresji hipnotycznej z otwartym umysłem. Zdarza mi się nawet powiedzieć takiemu człowiekowi, iż niezależnie od jego przekonań w swoich nieświadomych wspomnieniach ujrzy on zapewne swój duchowy dom, zgodny z relacjami wszystkich, którzy już wcześniej poddali się regresji duchowej. Sceptyk mógłby wysunąć argument, że tego typu zapewnienie samo w sobie w jakiś sposób warunkuje pacjenta. Mimo to po przeprowadzeniu tysięcy sesji hipnotycznych, w których cofałem moich pacjentów do życia między wcieleniami, nie mam żadnych oporów przed złożeniem zaniepokojonemu pacjentowi takiej deklaracji.
Moje książki dotyczące życia po śmierci są już powszechnie dostępne. Jeżeli potencjalny pacjent obawia się, że to, co zobaczy, może wynikać z wiedzy czy sugestii po lekturze tych książek, wyjaśniam, że na przestrzeni wielu lat poprzedzających moje pierwsze publikacje przed rozpoczęciem sesji pacjenci otrzymywali ode mnie jedynie bardzo skąpe informacje. Tak czy inaczej, jak szybko daje się zauważyć, nie ma to właściwie żadnego znaczenia. Kiedy znajdujący się w stanie głębokiej hipnozy pacjent wkracza mentalnie do świata duchowego, jego relacja okazuje się podobna do tych pochodzących od wszystkich moich wcześniejszych pacjentów, niezależnie od przekonań ani tego, co wcześniej powiedziałem.
Przeszkoleni przeze mnie hipnoterapeuci LBL opowiadali mi o pacjentach, którzy nigdy nie słyszeli o mnie ani o moich książkach, a których relacje opisujące świat duchowy zgodne są z tymi przedstawionymi przeze mnie. Różnice pojawiają się w tym, co pacjent widzi wyraźnie, i tym, co jest tylko mglistym wspomnieniem. Nie ma dwóch identycznych sesji, ponieważ każda dusza ma swoją własną częstotliwość energetyczną umożliwiającą jej sięgnięcie do wspomnień z nieśmiertelnego życia oraz własną, niepowtarzalną historię istnienia.
Problem potencjalnego pacjenta z zaakceptowaniem filozofii metafizycznej z powodu sztywnych przekonań religijnych może być źródłem wewnętrznego niepokoju, którym trzeba się zająć już na wstępie. Człowiek ten skontaktował się z terapeutą, ponieważ naprawdę pragnie uzyskać duchowe informacje na temat swojego wyższego ja, powstrzymują go jednak przed tym przekonania o podłożu ideologicznym. W takich przypadkach często odkrywam, że u podstaw tego wewnętrznego konfliktu leży poczucie klęski i niezadowolenia, płynące z postrzegania świata i swojego życia z poziomu świadomości. Taka osoba udała się do terapeuty, ponieważ skonstatowała, iż pragnie znaleźć odpowiedzi na swoje pytania i jest gotowa przyjąć nowe podejście. W takich okolicznościach eklektyczny terapeuta może się stać doskonałym doradcą i partnerem do otwartych dyskusji filozoficznych, które pobudzą potencjalnego pacjenta do refleksji, objaśnią niezrozumiałe i zachęcą do sesji.
Dla przykładu w przeważająco chrześcijańskich społeczeństwach możesz usłyszeć: "Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda Niebo, ale obawiam się, że poddając się takiej sesji, mogę się dopuszczać grzechu". Inna wersja tego pytania brzmi: "Uważam, że istnieje życie po śmierci, ale czy trzeba wierzyć w reinkarnację, żeby móc się poddać regresji hipnotycznej?". Miewałem pacjentów wywodzących się z kultur, w których panuje silne przekonanie, że życie ma charakter deterministyczny i nie mamy większych możliwości wpływania na nasz los. Inne społeczności są otwarte na koncepcję reinkarnacji i przeznaczenia, ale wierzą też w istnienie gniewnych bogów, złych duchów, a także przestrzeni astralnych, do których nikt po śmierci nie chciałby trafić. Niektóre systemy wierzeń nie dopuszczają możliwości istnienia ego duszy w świecie duchowym między wcieleniami. Ateiści i agnostycy mają, co oczywiste, opory przed przyjęciem koncepcji istnienia we wszechświecie siły wyższej oraz wielkiego planu. Jak już wspomniałem, niezależnie od ideologicznych przekonań świadomego umysłu po wprowadzeniu pacjenta w stan nadświadomości wspomnienia jego duszy okazują się takie same jak w przypadku wszystkich innych pacjentów.
Osoby dociekliwe, kierujące się różnymi przekonaniami, zgłaszają się do hipnoterapeutów, ponieważ poszukują odpowiedzi na pytanie o sens życia. Szukają innego rodzaju duchowości, która byłaby spójna i z ich punktu widzenia logiczna. Kiedy wykluczymy ekstremistów i ich radykalne doktryny, we wszystkich religiach znajdziemy wspaniałe przesłanie, oparte na współczuciu, miłosierdziu i miłości. Jednak na przestrzeni wieków owo przesłanie każdej z tych religii zostało osadzone w instytucjonalnym dogmacie, który nie przemawia do współczesnego człowieka. Moim zdaniem wielkie światowe religie są dla wielu ludzi zbyt bezosobowe. W pewnym sensie te silne systemy religijne utraciły znaczną część esencji, z której się narodziły, ich istoty - indywidualnego duchowego kontaktu z boskością. Zmiana ta budzi w społeczeństwie niepokój.
Historyk Arnold Toynbee utrzymywał, że z punktu widzenia historii ludzkości, kiedy jakiś system wiary przestaje być atrakcyjnym dla społeczeństwa wzorcem duchowym, zostaje albo zmodyfikowany, albo odrzucony. Żyjemy w świecie postrzeganym jako chaotyczny. Niektórzy wierzą, że chaos ten stworzyliśmy sami, inni natomiast oskarżają o to Źródło, które nas stworzyło, i odchodzą od wiary. Na przestrzeni wielu lat praktyki zauważyłem rosnącą liczbę osób poszukujących nowej, indywidualnej i osobistej świadomości duchowej, bez udziału pośredników chcących narzucić innym własną koncepcję duchowości.
Wszyscy mamy tendencję do nietolerancji wobec osób myślących inaczej niż my. Skłonność specjalisty ds. regresji duchowej do trzymania się własnych przekonań jest czymś naturalnym, nie powinna jednak powodować zamknięcia się na odmienne przekonania pacjenta. Terapeucie wykorzystującemu techniki regresji do życia między wcieleniami zależy, żeby pomóc pacjentowi w zrozumieniu sensu swojego istnienia i odnalezieniu równowagi, bez narzucania mu własnych wartości. Wszystko, co pacjent musi wiedzieć, kryje się w jego umyśle. Zawsze, kiedy to możliwe, należy w pierwszej kolejności pomóc pacjentowi przywołać wspomnienia, a następnie pozwolić mu dokonać ich samodzielnej interpretacji. Zrozumienie ze strony terapeuty oraz jego pozytywna, uzdrawiająca energia mają kluczowe znaczenie dla wydobycia z pamięci pacjenta wewnętrznych obrazów z życia jego duszy. W ten sposób można również wspomóc dopasowanie energii wibracyjnej duszy pacjenta do rytmu pracy jego ludzkiego mózgu.
Pacjentom, którzy kierują się w swoim życiu różnymi systemami filozoficznymi, wyjaśniam, że żyjemy w niedoskonałym świecie, by docenić to, co doskonałe. Dążymy do doskonałości, wykorzystując w tym celu wolną wolę i zdolność wprowadzania zmian. Poszukiwanie wewnętrznej mądrości ma kluczowe znaczenie, ponieważ dopiero odnalezienie w sobie wiedzy wychodzącej ponad zinstytucjonalizowane doktryny opracowane w odległych czasach przez innych pozwoli nam w pełni mądrze i świadomie przeżyć nasze życie na Ziemi.
W każdym pokoleniu dotychczas obowiązujące prawdy zastępowane są prawdami dojrzalszymi i to właśnie rosnąca wiedza oraz wyostrzanie się świadomości leżą u podstaw wyrażania osobistej tożsamości. Jako specjaliści ds. regresji duchowej wykorzystujący siłę hipnozy mamy szczęście stosować nową technikę terapeutyczną. Pomagając innym dostrzegać boskie światło w samych sobie i odkrywać siebie, możemy w ogromnym stopniu przyczynić się do ostatecznego oświecenia naszego gatunku.