1
Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Lecz gdy odebrało się solidną lekcję od życia, łatwiej wrócić tam, gdzie wszystko jest znajome. I zacząć jeszcze raz. Tym razem mądrzej.
Julita była gotowa do podjęcia odważnego kroku.
- Cześć, Arek. Chciałabym spotkać się z tobą - powiedziała przez telefon.
Następnego dnia uzbrojona w pewność siebie weszła do biura, które Arek zajmował wraz ze swym oddziałem.
- Ładnie tu - oświadczyła, rozglądając się wokoło.
- Dziękuję - odrzekł skromnie Arek.
Od trzech lat piastował stanowisko dyrektora regionalnego. Kiedyś startowali z tego samego poziomu i gdy Julita odchodziła z firmy, oboje byli kierownikami.
W ciągu dekady tak wiele zmieniło się. Oddział, w którym pracowała Julita, został zamknięty. W jego miejsce utworzono nowe oddziały - za sprawą przydzielonych awansów.
Z Arkiem nadal współpracowały osoby, które Julita doskonale pamiętała i z którymi niegdyś rywalizowała o pierwszeństwo w firmowych rankingach.
- Postanowiłam wrócić - zakomunikowała wprost Julita.
- Byłaś o krok od sukcesu - powiedział Arek. - Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, czemu tak nagle wycofałaś się.
- Pokonały mnie własne słabości - wyznała szczerze Julita.
- Sprawiałaś wrażenie kompetentnej osoby i świeciłaś przykładem dla innych - skomentował Arek.
- Starałam się, aby tak właśnie postrzegano mnie - odrzekła Julita.
- Więc co tak naprawdę powstrzymało cię przed sukcesem? - dociekał Arek.
- Już mówiłam. Pokonały mnie słabości. Drobne nieodpowiednie przyzwyczajenia, na które nie zwracałam uwagi i które z czasem nabrały tak wielkich rozmiarów, że w końcu powaliły mnie na ziemię.
- Skoro chcesz wrócić, to znaczy, że uporałaś się ze swoimi słabościami - wysunął przypuszczenie Arek.
- Pracowałam nad tym dziesięć lat. Przez ten czas nauczyłam się wiele i jeszcze więcej zrozumiałam. Teraz jestem gotowa, by wrócić i zacząć wszystko jeszcze raz.