Zrozumieć wojnę z Rosją Katyń - Moskwa - Kijów - Kazimierz Turaliński

Kup ebooka

37.50 zł
26.34 zł (26,05 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wolność po rosyjsku

Przeciwstawne kierunki geograficzne wykształciły dwie zupełnie różne definicje powszechnie używanego i przez to wydawałoby się jednoznacznego słowa: wolność. Zachodnie państwa definiują ten termin jako niepodległość, a jednostki jako niezależność od innych ludzi, swobodę decydowania o sobie w każdym wymiarze, od wyboru miejsca zamieszkania, przez wykonywaną pracę lub działalność gospodarczą, wyznawaną religię bądź ateizm, aż po sferę seksualną i nawet decyzję o momencie zakończenia własnego życia.

Odmiennie wartość tą postrzegają kultury wschodu, np. rosyjska, dawniej sowiecka, fundamentalistyczna islamska czy pozornie kapitalistyczna chińska. Tam wolność nie stanowi pustki zdatnej do wypełnienia dowolną treścią. Przeciwnie, jest zapisaną od góry do dołu kartą, niosącą receptę na życie. To jej autor uwalnia adresata od wszelkich wątpliwości: od konieczności wyboru kierunku nauki, wykonywanego zawodu, diety, momentu założenia rodziny, wyznawanej religii lub odrzucenia istnienia Boga, od troski o podstawowe zabezpieczenie socjalne i wybór lekarza, a przede wszystkim od odpowiedzialności prawnej i moralnej za własne czyny. Wolność "do" ewoluuje w wolność "od" trudu decydowania o sobie. To do przewodniczącego, zwierzchnika, generała, głowy państwa, starszyzny lub imama należy troska o cudze życie. Aby zachować naturalny porządek rzeczy wystarczy tylko okazać posłuszeństwo...

We wschodniej mentalności jednostka nie decyduje o tym, co jest dobre a co złe. Posłusznie wykonuje polecenia uwalniające ją od samodzielnej oceny wartościującej. Dobre jest bezwzględne dostosowanie do narzuconych przez władze reguł postępowania, akceptowanie swojego miejsca w hierarchii społecznej i bezrefleksyjne kultywowanie tradycji, złem zaś brak pokory, buntowanie przeciwko zastanemu porządkowi i odrzucenie oczekiwań otoczenia. Dzięki takiemu pozbawieniu indywidualności można zrobić absolutnie wszystko, bez dbałości o jakiekolwiek konsekwencje lub wiarygodność twarzy oglądanej w lustrze.

Sumienie obciążają jedynie własne decyzje, czyny narzucone znajdują się poza tą kategorią. Tego "komfortu" psychicznego nie ma człowiek Zachodu, który każdego dnia samodzielnie podejmuje wybory, z których konsekwencjami będzie musiał później żyć. Dlatego żołnierze rosyjscy zazwyczaj nie borykają się z dylematami, wykonują rozkaz, bez względu na to, czy jest nim wyzwalanie bratniego narodu, czy też rozstrzeliwanie przypadkowych cywilów lub ostrzał z wyrzutni Grad osiedli mieszkalnych. W takim rozumieniu wolności, stają się wolni od własnych czynów, włącznie z morderstwami i gwałtami. Tak, wolność to tylko słowo, dlatego bywa złudzeniem zręcznie wykorzystywanym przez mistrzów manipulacji i polityków, nadzwyczaj łatwo lepiących nim nawoływania do cudzej krzywdy.

Problem z rozumieniem słów wykracza dalej. W zachodnim kręgu kulturowym Rosja wydaje się powszechnie nierozumiana. Choć jej władze jasno i klarownie przedstawiają swoje oczekiwania i plany, to ich konsekwentna realizacja ciągle zaskakuje rządy w Warszawie, Berlinie czy Paryżu. Nawet analiza wywiadowcza wciąż tonie w czytaniu między wierszami, pomijając istotę prostych komunikatów. Aby uniknąć tego błędu Rosjan trzeba słuchać "po rosyjsku", oceniając ich deklaracje oraz motywy przez pryzmat kultury narodowej, specyficznego rozumienia wolności (a co za tym idzie "wyzwolenia") i uwarunkowań historycznych. Błędem jest także ocena stosunków międzypaństwowych w zaledwie dwóch barwach: czarnej i białej, przy tendencji do nadużywania czerni wobec jednej ze stron.

Powojenna architektura bezpieczeństwa europejskiego oparta została na dogmacie nienaruszalności granic. Współcześnie jednak, wraz z rozwojem świadomości narodowej i ponownie narastającymi konfliktami etnicznymi i religijnymi, świat stanąć może przed dylematem, czy chronić mapy, czy życie i mienie ludności cywilnej. Zastanawiając się nad znaczeniem słów rozważyć też trzeba definicję zwycięstwa. Czy jest nim utrzymanie własności ziemi, nawet za cenę życia jej mieszkańców i zburzenia infrastruktury? Na ile można dla celów politycznych naginać wolę lokalnej ludności? Federacja Rosyjska instrumentalnie traktuje cudzą wolność do samostanowienia. Bezwzględnie popiera ją tam, gdzie autochtoni pragną zostać Rosjanami, a jednocześnie odmawia prawa niepodległości narodom, które kiedykolwiek były przez nią podbite lub dziś nadal są jej częścią jako republiki i kraje federacyjne.

Separatyzm małych narodów zmierzający do rozpadu Rosji i jej sąsiadów słusznie porównać można do niekwestionowanego dzisiaj prawa samostanowienia egzotycznych kolonii należących dawniej do Wielkiej Brytanii, Francji czy Hiszpanii, z tą jedynie różnicą, że zachodnioeuropejskie mocarstwa włączały do swojego stanu posiadania ziemie zamorskie, natomiast Rosjanie, z racji uwarunkowań geograficznych, sięgali po dominację ludów zamieszkujących gigantyczne obszary przy ich granicach lądowych. W XXI wieku odpowiedzieć będziemy musieli na trudne pytanie, czy priorytetem jest prawo małych do wolności, czy też integralność terytorialna dużych, czerpiących z kontrolowanych regionów wymierne korzyści ekonomiczne i polityczne.

W tej materii główne kontrowersje polegają na tym, że nie chodzi tylko o wolność kaukaskiej Czeczenii, ale o precedens dla np. hiszpańskiej Katalonii, polskiego Śląska, faktycznie kontrolowanej przez Izrael Palestyny, tureckiego, irackiego, irańskiego i syryjskiego Kurdystanu czy też gruzińskiej Osetii Południowej i Abchazji. Łatwo zaakceptować rozpad autorytarnej i wrogiej Rosji, trudno zgodzić się na otwarcie identycznej ścieżki w innych demokratycznych państwach. Z tego niezdecydowania Moskwa ochoczo korzysta.

Specyficzna mieszanka europejskiej nacjonalistycznej dumy i azjatyckiej brutalności staje się paliwem dla bezwzględnych wojen, które wydają się nieprawdopodobne w pragmatycznym i mierzonym tylko wydajnością gospodarek kręgu cywilizacyjnym Zachodu. Tymczasem Rosja od czasów Ivana Groźnego konsekwentnie prowadziła politykę wewnętrzną i zagraniczną szerząc terror i mordując nieposłusznych ludzi. Ponownie dzieje się tak przez odmiennie wytyczone granice wolności, która tam wcale nie obejmuje prawa do życia, uznawanego zaledwie za surowiec walki zastępujący wszelkie inne argumenty. Przez uparte zawierzanie własnej, humanitarnej perspektywie Zachód wciąż powtarza tę samą ścieżkę: od bierności, przez niedowierzanie, do przerażenia. Każdy "wyjątek" od reguły praworządności naiwnie uznawany jest za ten ostatni, lecz żaden nie kończy serii rosyjskich zabójstw politycznych ani podbojów.

Wbrew obiegowym opiniom, problemem Europy nie jest najsławniejszy dyktator XXI wieku - Władimir Putin. W nie mniejszym stopniu był nim również jego poprzednik, powszechnie akceptowany i szanowany demokrata Borys Jelcyn, za którego czasów Rosja również uczestniczyła w okrutnych wojnach domowych, a jej żołnierze dokonywali przerażających zbrodni, tolerowanych przez społeczność międzynarodową w imię iluzorycznych przyszłych korzyści. Dzisiaj obawy wzbudza nawet ostatni przywódca ZSRR, wolnościowiec i laureat Pokojowej Nagrody Nobla Michaił Gorbaczow, który poparł włączenie terytoriów Ukrainy w skład Federacji Rosyjskiej, a tym samym pogwałcenie przemocą cudzej suwerenności.

W przyszłości źródłem strachu będzie każdy następny rosyjski prezydent lub dyktator. Jak uczy nas empiria, to nieuniknione. Polska musi być na to gotowa, Unia Europejska także. Ale co ważniejsze, musi opracować skuteczne antidotum na fenomen tego wiecznego zagrożenia, do czego pierwszym krokiem będzie "szczepionka" na propagandę, dezinformację i naiwność: zastrzyk wiadomości z zakresu historii, polityki, strategii wojennej i gospodarki Rosji. By zgłębić sposób myślenia kremlowskich szachistów i opanować sztukę uprzedzania ich ruchów wbrew pozorom nie potrzebujemy informacji ukrytych pod klauzulami tajemnicy państwowej w archiwach KGB na Łubiance. Do oceny prawdopodobieństwa, celu i sposobu kolejnego rosyjskiego ataku wystarczą źródła jawne, pozostające w zasięgu białego wywiadu. Interpretując ich treść pamiętać jednak musimy o wolności, o tym jak różnie ją definiujemy. Jeśli kiedykolwiek o tym zapomnimy i poddamy się bezrefleksyjnej poprawności politycznej, dalsza obecność Polski na mapie Europy znów stanie pod znakiem zapytania. I będzie to tylko nasza wina.

Spis treści

Wolność po rosyjsku

cz. 1 Kijów - KGB sięga po Imperium

1. Zbrodnie Władimira Putina - jak szef FSB stał się carem?

2. Restytucja "więzienia narodów"

2.1. Separatyzm w republikach poradzieckich i I Wojna Czeczeńska

2.2. II Wojna Czeczeńska - dżihad i Morze Kaspijskie

2.3. Gruzja - wojenna polityka paszportowa

2.4. Aneksja Krymu i porażka Unii Euroazjatyckiej

2.5. Donieck i Ługańsk

2.6. Poligon w Syrii

2.7. Okupacja - terror w Donbasie

2.8. Białoruś - ostatni europejski bastion komunizmu

2.9. Kazachstan - dni przed wojną

2.10. Za późno by pomóc Ukrainie

3. Infiltracja Unii Europejskiej

3.1. Francja

3.2. Włochy

3.3. Wielka Brytania

3.4. Węgry

3.5. Niemcy

3.6. Polska

4. Ułuda amerykocentryzmu kontra BRICS i ONZ

4.1. BRICS i świat islamu

4.2. Organizacja Narodów Zjednoczonych

5. Przygotowania do wojny - eksport

5.1. Sektor energetyczny - Gazprom i Rosnieft

5.2. Eksport uzbrojenia i systemów obrony

5.3. Eksport zboża

5.4. Odporność na zachodnie sankcje

6. Propaganda: historyczna geneza zarzutu faszyzacji Polski

7. Strategiczne cele Rosji w "operacji polskiej"

7.1. Militarna destabilizacja regionu i NATO

7.2. Rewizja granic i pakt z Niemcami

8. Czynniki polityczne decydujące o wybuchu wojny

8.1. NATO

8.2. Rząd w Kijowie

9. Koncepcja wojny Zachodu z Rosją

9.1. Budżet i zarys reformy Sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej

9.2. Okręgi Wojskowe Federacji Rosyjskiej

9.3. Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej

9.4. Broń nuklearna - działanie i zastosowanie

9.5. Rosyjska triada nuklearna

9.6. Rosyjska filozofia prowadzenia konwencjonalnych działań wojennych i doktryna strachu

9.7. Wojna atomowa i broń "martwej ręki"

cz. 2 Katyń - Moskwa, dlaczego carowie nienawidzili Polski?

10. I Rzeczpospolita - od Wielkiej Smuty do końca XVII wieku

11. Schyłek Rzeczypospolitej Szlacheckiej

12. Od wojen napoleońskich, przez zabójstwa polityczne, po konflikt polsko-bolszewicki

13. Po 17 września 1939 r.

14. KATYŃ 1940

15. Jesień ludów - upadek ZSRR

16. 1989 - 2010, zarzewia konfliktów

16.1. Katyń

16.2. Rewizjonizm historyczny

16.3. Wojska nad Wisłą

16.4. Polityka Polski na Wschodzie

16.5. Strefa wpływów jako rynek zbytu w znaczeniu ekonomicznym

16.6. Gospodarka i bezpieczeństwo

Epilog z niedalekiej przeszłości

Teoria konfliktu

Geopolityka i infiltracja

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) - wiarygodność

Przetarg na remont Tu-154M

Podsumowanie - prognoza na przeszłość...