Zrozumieć Świat - Henryk Skowroński

Kup ebooka

24.23 zł
20.11 zł (24,23 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

O otaczającym nas Świecie i zjawiskach

Jak my ludzie postrzegamy rzeczywistość

Percepcja (łac. perceptio - postrzeganie) to sposób, w jaki odbieramy świat zmysłami i nadajemy mu sens. Dzięki niej widzimy, słyszymy i czujemy, ale też możemy być oszukani.

Analogia to myślenie przez podobieństwo. Dzięki niej rozumiemy nowe zjawiska przez pryzmat tych, które już znamy.

Kontrast to ostra sprzeczność. Działa na zasadzie: mały - duży, zimny - ciepły, dobry - zły. Wykorzystują go nie tylko artyści i filmowcy, lecz także politycy i duchowni. Bez kontrastu nie istniałaby muzyka ani obraz.

Przykładem filmowym zasady kontrastu jest np. zestawienie dwóch różnych postaci jak Flip i Flap (źródło: deadline.com).

Perspektywa (łac. perspicere) to zjawisko, dzięki któremu odległe obiekty wydają się mniejsze. Tunel o wysokości 5 metrów na dystansie 2 kilometrów zamyka się w punkt. Podobnie Gwiazdy ogromne, lecz odległe widzimy jako małe punkciki. To perspektywa sprawia, że Słońce i Księżyc wydają się na niebie podobnej wielkości. Bóg Słońce ułożył to perfekcyjnie.

Zjawisko perspektywy, droga zwęża się na dość krótkim odcinku w punkt.

Ważne: Księżyc ani żadne inne ciało niebieskie nie jest źródłem światła. To refraktory one tylko odbijają światło Słońca. Widać to doskonale podczas zaćmienia Słońca Księżycem.

Retuszowane zaćmienie Słońca 2017 rok USA.( źródło: NASA ).

To właśnie dzięki zjawisku perspektywy podczas zaćmienia Słońca odległe o 150 000 000 km Słońce i tylko o 384 400 km Księżyc wydają się nam jednakowej wielkości. Widzimy też coś bardziej fundamentalnego, że Księżyc nigdy nie był źródłem światła.

Ważne: Używam terminu "refraktor" tylko na potrzeby tej książki bowiem zjawisko odbicia światła Słońca od obiektów w Układzie Słonecznym nie ma swojej fachowej nazwy

Dlaczego widzimy w dzień? Słońce oświetla Ziemię. Światło wpada do oka, przechodzi przez soczewkę, skupia się na siatkówce, a mózg odwraca obraz, by widzieć świat normalnie. Niebo jest niebieskie, ponieważ światło słoneczne rozprasza się w atmosferze, a niebieskie fale rozpraszają się najmocniej. W dzień Słońce swoim blaskiem przyćmiewa inne Gwiazdy. Księżyc czasem widzimy w dzień, bo odbija światło Słońca jest blisko Ziemi i jest jaśniejszy od błękitu nieba.

Gdyby nie atmosfera, niebo pozostałoby czarne także w dzień, a Słońce świeciłoby jako oślepiająco biała kula na tle czerni i Gwiazd. To właśnie warstwa gazów wokół Ziemi rozprasza światło i nadaje niebu błękit. Im wyżej wznosi się Słońce nad horyzontem, tym krótszą drogę pokonują jego promienie przez atmosferę, a niebo staje się głębiej niebieskie. Przy zachodzie, gdy światło biegnie dłuższą drogą, rozpraszane są fale pomarańczowe i czerwone, stąd barwy wieczornego nieba.

Można śmiało parafrazować, że Słońce w dzień przyćmiewa swoim blaskiem resztę Gwiazd. (źródło: własne).

Każdego dnia doświadczamy więc nie tylko fizyki światła, ale też harmonii, którą Bóg Słońce wpisał w ruch Ziemi. To On sprawia, że nocą widzimy Gwiazdy, a dniem cieszymy się błękitem i ciepłem. Nawet jeśli nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, rytm światła i ciemności wyznacza porządek naszego życia od pór roku po codzienne czynności.

Dlatego warto zatrzymać się czasem i spojrzeć w niebo. Nie tylko po to, by zrozumieć fizykę, ale by poczuć wdzięczność za to, że Słońce nasze codzienne źródło światła jest także źródłem wszelkiego czasu. I że nawet w najprostszym zjawisku kryje się głęboki, boski porządek.

Dlaczego Kosmos w nocy jest ciemny? (Paradoks Olbersa) Gdyby Wszechświat był nieskończony i wieczny, nocne niebo powinno być jasne. A jest ciemne. Dlaczego? Światło odległych Gwiazd jest tak mocno rozrzedzone, że dociera do nas w szczątkowej ilości. Poza tym widzimy tylko światło, które biegnie prostopadle do naszych oczu. Reszta, bokiem lub od nas ginie w przestrzeni. Poza atmosferą nie ma cząsteczek powietrza, więc światło nie ma się od czego odbić.

Grafika przedstawiająca postrzeganie światła Gwiazd w nocy. ( źródło: własne).

Najsilniejszym naturalnym refraktorem na nocnym niebie jest Księżyc, potem Wenus. Słońce i Księżyc wydają się nam większe nad horyzontem przy wschodzie lub zachodzie niż w zenicie, odpowiedzialne za to jest zjawisko iluzji optycznej zwanej też księżycową.

Pełnia Księżyca jego fazy to romantyczne i rytmiczne zjawisko, inspiracja pierwszych kalendarzy religijnych i rolniczych.

Dlaczego widzimy kolory? Ludzkie oko ma czopki i pręciki. Czopki odpowiadają za kolory i ostrość, pręciki za widzenie w ciemności i ruch. Światło o różnych długościach fal pobudza czopki w różnym stopniu, a mózg interpretuje to jako barwy. Widzimy światło w zakresie od 380 do 780 nm. Różne długości fal świetlnych docierających do oka interpretujemy jako konkretne barwy. Najkrótsze fale, które widzimy, odbieramy jako fiolet i niebieski; najdłuższe jako czerwień. Pomiędzy nimi rozciąga się cała gama kolorów: zieleń, żółć, pomarańcz. To właśnie ta właściwość światła pozwala nam podziwiać tęczę, naturalne rozszczepienie promieni Słońca na kroplach wody w powietrzu.

Światło widzialne dla ludzi to zakres fal elektromagnetycznych od 380 do 780 nm.

Każdy kolor niesie ze sobą określoną ilość energii. Najwięcej energii mają fale krótkie (niebieskie i fioletowe), najmniej długie (czerwone). Dlatego Słońce w zenicie wydaje się białe, a przy wschodzie lub zachodzie czerwone lub pomarańczowe. Wtedy jego promienie przebywają dłuższą drogę przez atmosferę, a krótsze fale (niebieskie) są rozpraszane, zanim dotrą do naszych oczu. Nie bez powodu światło słoneczne nazywamy "białym" - zawiera w sobie wszystkie barwy. Gdy przechodzi przez pryzmat lub kroplę deszczu, rozkłada się na kolory tęczy. W naturze tęcza pojawia się zawsze naprzeciwko Słońca a jej łuk jest dowodem na to, że światło naszej Gwiazdy jest pełne i kompletne. Nie brakuje w nim żadnej barwy.

Po za zakresem 380 do 780 nm. ludzki zmysł wzroku nie odbiera fal elektromagnetycznych.

Nie widzimy promieniowania podczerwonego ani nadfioletowego leżą poza zakresem widzialnym, od 380 do 780 nanometrów. Jednak ich obecność odczuwamy: podczerwień jako ciepło, nadfiolet jako oparzenie skóry. To Słońce wysyła całe spektrum fal widzialnych i niewidzialnych. My możemy oglądać tylko fragment. I mimo że nie widzimy wszystkiego, bez tych fal nie byłoby życia.

Dlaczego nie widzimy krzywizny Ziemi? Ziemia jest ogromna, a my mali. Horyzont zasłania nam perspektywę, a dodatkowo refrakcja (załamanie światła) unosi obiekty. Krzywiznę widać dopiero z wysokości 30-40 kilometrów. Na wysokościach efekt krzywizny jest zbyt subtelny, żeby go dostrzec gołym okiem a dystorsje obiektywów szerokokątnych mogą dodatkowo zakłócić obraz. Horyzont jest zawsze tam, gdzie kończy się nasz wzrok. A krzywizny nie widzimy nie dlatego, że jej nie ma lecz dlatego, że jesteśmy za mali. Światło też potrafi oszukać załamując się w atmosferze, unosi obrazy ponad ich rzeczywiste położenie. Tyle iluzji na co dzień. Jedna rzecz jednak nie zawodzi- Słońce. Ono wschodzi i zachodzi zawsze tam, gdzie powinno.

Widok wschodu Słońca ze stacji ISS czyli z wysokości ok.408 km nad Ziemią ( źródło: NASA ).

Czym jest iluzja? Iluzja to złudzenie, może dotyczyć wzroku, emocji lub percepcji. Wykorzystują ją iluzjoniści, ale też politycy, marketingowcy i twórcy religii. Przykłady iluzji w religii i polityce: stwarzanie wrażenia, że to człowiek (lub jego duch) stworzył Układ Słoneczny, personifikacja (a nawet animalizacja) Boga, umieszczanie wydarzeń z datą wsteczną, by sprawiały wrażenie przepowiedni, puste obietnice wyborcze. Ludzkie zmysły można łatwo oszukać.