Żony. W cieniu mistrzów rosyjskiej literatury - Alexandra Popoff

-
Proszę czekać

 

 

Indeks

Indeks nie obejmuje Bibliografii

A

Achmatowa Anna

Ada

Admoni Władimir

Aleksander I

Aleksander II

Aleksander III

Aleksander Newski

Aleksandrow Michaił

Aleksiej II, patriarcha

Alliłujewa Swietłana

Ałdanow Mark

Amis Martin

Andropow Jurij

Angarski Nikołaj

Anna Karenina

Aragon Louis

Archipelag Gułag

Arens Alosza

Arens Jelena

Asenkowa, aktorka

Ashton Rosemary

Autoportret z Saskią

B

Babajew Eduard

Badania nad teologią dogmatyczną

Balzac Honoré de

Barbusse Henri

Barysznikow Michaił

Batum

Bazykina Aksinia

Beethoven Ludwig van

Berberowa Nina

Beria Ławrentij

Behrs Iwan (Bars Johann)

Berlin Isaiah

Bernstein Siergiej

Bers Aleksander

Bers Andriej

Bers Jelizawieta (Liza)-97

Bers Zofia patrz Tołstoj Zofia

Bers Tatiana (Tania) patrz Kuzminska Tatiana

Biała gwardia

Biedni ludzie

Bieg

Biełozierska Lubow

Biełyj Andriej

Biesy

Biriukow Paweł

Blady ogień

Blumkin Jakow

Bohlen Charles E.

Bonner Jelena

Book Henrietta

Böll Heinrich

Bracia Karamazow,77

Brandt Willy

Breżniew Leonid

Brodski Josif

Brown Clarence

Bucharin Nikołaj-175

Bubnow Andriej

Bugajewa Kławdia

Bullitt William

Bułhakowa Jelena-17

Bułhakowa Ksenia

Bułhakow Michaił

Bułhakow Nadieżda

Bułhakow Nikołaj

Bunin Iwan

C

Callier Jaqueline

Carlyle Jane

Carlyle Thomas

Carracci Annibale

"Cerkownyje Wiedomosti"

Chagall Marc

Chardzijew Nikołaj

Chazin Aleksander

Chazin Jakow

Chazin Jewgienij

Chazina Anna

Chazina Nadieżda patrz Mandelsztam Nadieżda

Chazina Wiera Jakowlewna

Chlebnikow Welimir

Chodasiewicz Władysław

Chopin Fryderyk

Christie Agatha

Chruszczow Nikita

Conrad Joseph

Co robić?

Correggio Antonio da

Cwietajewa Marina

Czechow Anton

Czechow Maria

Czernyszewski Nikołaj

Czertkow Władimir

Czerwone koło

Czja wina?

Czukowska Lidia

Czukowski Korniej

Czyngis-chan

Czytanki rosyjskie

Czwarta proza

D

Dąb i cielę

Dalski Mamont

Dante Alighieri

Dawid Copperfield

Dickens Charles

Do tajemnej przyjaciółki

Dni Turbinów

Dobużyński Mścisław

Doktor Żywago

Don Giovanni

Don Juan

Don Kichot

Dostojewska Anna

Dostojewska Lubow (Luba)

Dostojewska Sonia

Dostojewska Wiera Michajłowna

Dostojewski Alosza,

Dostojewski Andriej

Dostojewski Fiodor-15

Dostojewski Fiodor, syn (Fiedia)

Dostojewski Michaił (ojciec)

"Dresdner Nachrichten"

Druga księga

Dwieście lat razem

Dwie żony

Dzieciństwo

Dziennik tylko dla siebie

"Dziennik pisarza" (Dostojewski)

Dzień Iwana Denisowicza

Dzierżyński Feliks

E

Eichenwald Julij

Eisenstein Siergiej

Ekster Aleksandra

Enukidze Awel

"Epocha"

Epstein Jason

Erdman Borys

Erdman Nikołaj

Erenburg Ilia

Erenburg Lubow

Ergaz Doussia

Eugeniusz Oniegin

Everardi Camille

F

Fadiejew Aleksander

Fałszywe nuty w balecie

Faust

Fejgin Sława

Fet Afanasij

Field Andrew

Fielding Harold

Filippov Boris

Fitzgerald F. Scott

Fitzgerald Zelda

Fondamiński Ilia

Franciszek z Asyżu, święty

Fredrikson Ingrid

Fredrikson Stig

Frost Robert

Frunze Michaił

G

Galperina-Osmerkina Elena

Gay Nikołaj młodszy

Gay Nikołaj starszy

Gellhorn Martha

Gelsztein Gdal

Gelsztein Witia

Gersztajn Emma

Gide Andre

Gierow Karl

Girodias Maurice

Godunow Borys, car

Goethe Johann Wolfgang von

Gogol Nikołaj

Golicyn Aleksander

Gorbaczow Michaił

Gordon John

Gorki Maksym

Gorska Aleksandra patrz Nurenberg Aleksandra

Gracz

"Grażdanin"

Greene Graham

Grossman Leonid

Grosz czynszowy

Guadanini Irina

Gumilow Lew

Gumilow Nikołaj

I

Harris James

Haydn Joseph

Heeb Fritz

Hemingway Ernest

Hitchens Christopher

Hitler Adolf

Homer

Hope Abandoned

I

Idiota

Iliada

Isajewa Maria

Islawin Konstantin

Islawin Lubow

Islenew Aleksander

I światło płonie w ciemności

Iwan IV Groźny, car

Iwan Susanin

Iwan Wasiliewicz

Iwanow Borys

Iwicz-Bernstein Aleksander

Iwicz-Bernstein Zofia

"Izwiestia"

J

Jaclard Charles Victor

Jagoda Gienrich

Jak odbudować Rosję

Janowska Lidia

Janowski Stiepan

"Jasna Polana"

Jasny strumień

Jelcyn Borys

Jermoliński E.

Jermoliński Siergiej

Jeżow Nikołaj

Joyce James

Joyce Nora

K

Kafka Franz

Kaganowicz Łazar

Kaiser Robert

Kałużski Jewgienij

Kamień

Kapitał

Karpowicz Michaił

Katkow Michaił

Kawierin Wieniamin

Kazarnowski, więzień

KGB

Kieworkow Wiaczesław

Kirow Siergiej

Klub Pickwicka

Kobiety i stenografia

Kołmogorow Andriej

"Komsomolskaja Prawda"

Koni Anatolij

Konski Grisza

Kopielew Lew

Korwin-Krukowska Anna

Kowrigina Zinaida

Kramskoj Iwan

Kretowa Olga

Król, dama, walet

Królestwo Boże jest w nas

Kurdiumow Walerij

Kuzminska Tatiana

L

Lacontre Robert

Lady Makbet mceńskiego powiatu

Lamont William

Lata chłopięce

Lawrence D.H.

"Le Figaro"

Leila. Życie George Sand

Lenin Włodzimierz, wł. Władimir Iljicz Uljanow

"Leningrad"

Leuthold Dorothy

Lew Tołstoj i jego żona

Lipiec roku

"Litieraturnaja Gazieta"

Litowski Osaf

Lolita-261

Lourie Jewgnienija

Ł

Łakszyn Władimir-314

Łaszkowa Wiera

Łoziński Michaił

Ługowskoj Władimir

Łużkow Jurij

M

Macdonald Dwight

Madonna Sykstyńska

Majakowski Włodzimierz

Majkow Apołłon

Makowicky Duszan

Mała Dorrit

Mandelsztam Aleksander

Mandelsztam Jewgienij

Mandelsztam Nadieżda-18

Mandelsztam Osip

Martwe dusze

Marx Alfred

Mass Władimir

Maszeńka

Maude Aylmer

Maupassant Guy de

Maurois André

Mazzini Giuseppe

Meck Galina von

Medycyna domowa

Merkurow Siergiej

Meyerhold Wsiewołod,297

Mień Aleksander

Milczenie

Mieszkanie Zojki

Miliukow Paweł

Miller Arthur

Miltopeus Maria Anna patrz Snitkina Anna Nikołajewna

Mirbach Wilhelm von

Mistrz i Małgorzata

Młodzik-69

Molier, wł. Poquelin Jean-Baptiste273

Molier, czyli zmowa świętoszków

Mołotow Wiaczesław

Moravia Alberto

"Moskowskije wiedomosti"

"Moskwa"

Murillo Bartolome

Muromcewa-Bunina Wiera

N

Na czym polega moja wiara

Nabokov Dmitri

Nabokov Siergiej

Nabokov Vera

Nabokov Vladimir

Nabokov Władimir, ojciec

Nadzieja w beznadziei

Narbut Władimir

Naryszkin-Kurakina Jelizawieta

Natasza

Newski Aleksander, święty

Nędznicy

Nicholson Nigel

Nieczajew Siergiej

Niejełow Jurij

Niekrasow Mikołaj

Niemirowicz-Danczenko Władimir

Nixon Richard

"Nowoje wriemia"

"Nowyj Mir"

Nurenberg Aleksander

Nurenberg Aleksandra

Nurenberg Jelena patrz Bułhakow Jelena

Nurenberg Olga

Nurenberg Siergiej

O

O obowiązkach człowieka?

O życiu

Obrona Łużyna

"Observer"

Oda do Stalina

Oddział chorych na raka

Odkrycie

Ojcowie i dzieci

Olchin Paweł

Opowiadania kołymskie

Opowiadania sewastopolskie

Opowieść niezgaszonego księżyca

Osmerkina Tatiana

"Otieczestwiennyje zapiski"

P

Pamięci, przemów

Panina Zofia

Pasternak Borys

Pasternak Jewgienij

Patti, madame

Pierwszy krąg

Pierwsza miłość

Piekło

Pieśń bez słów

Pietraszewski Michał

Pilniak Borys

Piotr I Wielki, car

Pirogowa Anna

Pirogow Nikołaj

Płody edukacji

Pnin

Pobiedonoscew Konstantin

Podróż do Armenii

Poe Edgar Allan

Poeta i wieśniak

Polikuszka

Połner Tichon

Poskriobyszew Aleksander

Potęga ciemnoty

Powieść teatralna

"Prawda"

Prawdziwe życie Sebastiana Knighta

Proces

Proffer Carl

Proffer Ellendea

Prokofiew Siergiej

Przeminęło z wiatrem

Psie serce

Punin Nikołaj

Puszkin

Puszkin Aleksander

Puszkin Natalia

Putin Ludmiła

Putin Władimir

R

Rachmaninow Siergiej

Rafael

Reich Zinaida

Rembrandt van Rijn

Requiem

Rewizor

Riepin Ilia

Rieszetowska Natalia

Rolf Filippa

Roosevelt Franklin D.

Rosja w zapaści

Rostropowicz Mścisław-330

Rozanow Wasilij

Rozanowa Maria

Rozpacz

Rousseau Jean-Jacques

Rubinstein Anton

Rubinstein Mikołaj

"Rul"

"Russkoje wiedomosti"

"Russkij wiestnik"

S

Sabatier Paul

Sacharow Andriej

Sartre Jean-Paul

Sarian Martiros

Scalchi Sofia

Scammell Michael

Shmemann Alexander

Sierpień

Sikorska Jelena, siostra Nabokova

Simonow Konstantin

Siniawski Andriej

Skrzywdzeni i poniżeni

Slezkin Jurij

Słonim Jewsiej-231

Słonim Vera patrz Nabokov Vera

Smith Hedrick

Sniegirow Władimir

Snitkina Anna patrz Dostojewska Anna

Snitktina Anna Nikołajewna

Snitktin Grigorij

Snitkin Iwan

Sołżenicyn Aleksander

Sołżenicyn Ignat

Sołżenicyn Jermołaj

Sołżenicyn Natalia

Sołżenicyn Stiepan

Sołłogub Władimir

Sonata Kreutzerowska-133

"Sowriemiennyje zapiski"

Splendor

Spotkanie

Spowiedź

"Sprawa Dreyfusa" (Mandelsztam)

Stalin Józef, wł. Dżugaszwili Iosif Wissarionowicz

Stanisławski Konstantin

Stawski Władimir

Steiger Borys

Steinberg Saul

Stoliarowa Natalia

Strachow Nikołaj

Straszliwe pytanie

Struve Gleb

Struve Nikita

Suchotin Michaił

Suchotin Tatiana

Suppe Franz von

Surkow Aleksiej

Susłowa Apolinaria

Susłowa Nadzieżda

Swietłow Ferdynand

Swietłowa Jekaterina

Swietłowa Natalia patrz Sołżenicyn Natalia

"Syn otieczestwa"

Szalapin Fiodor

Szałamow Warłam

Szekspir William

Szkłowska Wasylisa

Szkłowski Wiktor

Szostakowicz Dmitrij

Szylejko Władimir

Szyłowski Jewgienij

Szyłowski Jewgienij (syn)

Szyłowski Siergiej

Szum czasu

Śmiech w ciemności

Śmierć Iwana Iljicza

Świętoszek

T

Taboricki Siergiej

Tairow Aleksander

Taniejew Siergiej

Tatlin Władimir

Teusz Wieniamin

"The New Yorker"

"The New York Review of Books"

"The New York Time"

"The New York Time Books Review"

"The Observer"

The Soul of a People

"The Sunday Express"

"The Sunday Time"

"The Washington Post"

Thomas and Jane Carlyle

Thornton Elena

"Time and Tide"

"Times Literary Supplement"

Tiurin Andriej

Tiurin Dmitrij

Tiurin Galina

Tołstoj Aleksandra (Alexandrine, dama dworu)

Tołstoj Aleksandra (Sasza)

Tołstoj Aleksy

Tołstoj Alosza

Tołstoj Ilia

Tołstoj Iwan (Wanieczka)

Tołstoj Lew-11

Tołstoj Lew, syn

Tołstoj Maria (Masza)

Tołstoj Michaił (Misza)

Tołstoj Nikołaj

Tołstoj Nikołaj, ojciec

Tołstoj Pietia

Tołstoj Siergiej

Tołstoj Tatiana patrz Suchotin Tatiana

Tołstoj Zofia

Tregubov Andrew

Triolet Elsa

Tuchaczewski Michaił, marszałek

Turgieniew Iwan

Twardowski Aleksander-312

Tyszler Aleksander

U

Uborewicz Ijeronim, generał

Uborewicz Nina

Uborewicz Władimira

Udgaard Nils

Ulisses

Updike John

W

W co [W Moskwie noc. Lato w buddyjskim przepychu...]

Waksel Olga

Wallace Mike

White Katherine

Widmer Sigmund

"Wieczernaja Moskwa"

Wiedenfeld George

Wielikorodny Dymitr

Wieriesajew Wikientij

Wigdorowa Frida

"Wilczy cykl"

Wilson Edmund

Winer Bart

Winogradow Aleksiej

Wiszniewska Galina-329

Wojna i pokój

Wolpin Nadieżda

Wołga, Wołga

Wordsworth William Woronianska Jelizawieta

Woroszyłow Kliment

"Wriemia"

Z

"Za komunisticzeskoje proswieszczenije"

Zamiatin Jewgienij

Zapiski nieboszczyka (Bułhakow)

Zapiski z domu umarłych

Zaproszenie na egzekucję

"Zaria"

Zbrodnia i kara

Zeibig Woldemar

Zeszyty woroneskie

Zmartwychwstanie

Zmowa świętoszków patrz Molier, czyli zmowa świętoszków

Znaczek egipski

Z nieprawej strony

Zoszczenko Michaił

"Zwiezda"

Ż

Żuchowicki Emmanuel

Żukowski Wasilij

"Żurnał dla Wsiech"

Życie za cara

Żyrmunski Wiktor

Żywot wielkiego grzesznika

 

 

Prolog

Wychowałam się w Moskwie w rodzinie literata i jako dziecko wierzyłam, że żona każdego pisarza jest zaangażowana w twórczą pracę swojego męża tak bardzo jak moja matka. Współpracowała z ojcem od chwili poczęcia powieści do jej ukończenia. Była urodzoną gawędziarką i na prośbę ojca opowiadała o swoim dzieciństwie w Kijowie, które przypadło na masowe czystki Stalina w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Dziadek pracował w ministerstwie (pisał przemowy) i jego rodzina mieszkała w bloku dla urzędników państwowych. W okresie największych czystek moja matka była świadkiem aresztowań lokatorów. Co noc słyszała warkot suk zatrzymujących się przed drzwiami. Rano mieszkania niektórych sąsiadów były zapieczętowane, dorośli znikali w więzieniach albo obozach, a ich dzieci trafiały do sierocińców. Babcia zamierzała uniknąć takiego losu, dlatego pod poduszką trzymała brzytwę: samobójstwo to przynajmniej wybór osobisty. Na szczęście dziadka przeniesiono do innego urzędu w Moskwie, gdzie służba bezpieczeństwa, zajęta masowymi aresztowaniami, straciła go z oczu. Później wybuchła wojna.

Jesienią 1941 roku moja matka zobaczyła więźniów gułagu na dworcu kolejowym i nigdy tego widoku nie zapomniała: ludzi w więziennych strojach zmuszono do klęczenia na zaśnieżonym peronie, podczas gdy strażnicy liczyli ich jak bydło. To była tylko opowieść mamy wykorzystana przez ojca w powieści Lipiec 1941 roku, jednego z pierwszych antystalinowskich utworów opublikowanych w Związku Radzieckim[1]. Scena dworcowa stała się kością niezgody pomiędzy rodzicami: matka twierdziła, że należy do niej, ojciec utrzymywał, że korzystał z innych źródeł.

Matka była dla ojca pierwszą czytelniczką, redaktorką i doradczynią. Omawiała sceny z jego powieści, a podczas korekty na nowo przeżywała przebieg akcji. W dzieciństwie byłam przekonana, że w tej współpracy rodziców nie ma nic niezwykłego, że w rzeczywistości bycie żoną pisarza to zawód.

W gruncie rzeczy nie myliłam się, żony pisarzy w Rosji tradycyjnie wykonywały wiele obowiązków, były stenografkami, redaktorkami, maszynistkami, zbierały materiały, przekładały i wydawały utwory mężów. Rosyjscy pisarze żenili się z kobietami odznaczającymi się dobrym gustem literackim, które głęboko angażowały się w sztukę mężów i bez zastrzeżeń przyjmowały rolę drugoplanową. Żyjąc pod rządami surowych reżimów, kobiety te walczyły z cenzurą i chroniły archiwa mężów, często narażając się na niebezpieczeństwo. Ustanowiły własną tradycję, która na Zachodzie nie miała odpowiednika.

Ithaca, wrzesień 1958 roku: sugestywna fotografia przedstawia Verę Nabokov przy maszynie do pisania, w lustrze widzimy odbicie dyktującego jej pisarza. Przez całe trwające pięćdziesiąt dwa lata małżeństwo Vera była asystentką Vladimira Nabokova i jak sam mówił, inspiracją dla jego najlepszych pomysłów. W 1965 roku Nabokov w wywiadzie tak opisał ich pracę:

"A potem moja kochana i cierpliwa żona zasiada do maszyny, a ja dyktuję, dyktuję jej z moich fiszek, niekiedy coś zmieniając i często, bardzo często, dyskutując nad tym czy owym. Czasem stwierdza: "Oj, tak się nie mówi, tak się nie mówi. No cóż, zobaczymy, może da się coś zmienić""[2].

Małżeństwo pełniło zasadniczą funkcję w twórczości Nabokova, Vera podpowiadała pomysły, pomagała w zbieraniu materiałów, redagowała rękopisy, robiła korektę, prowadziła korespondencję, a kiedy wykładał na uniwersytecie w Cornell, brała udział w przygotowywaniu wykładów i sprawdzaniu prac studentów. Jak zauważył Saul Steinberg: "Trudno byłoby napisać o Verze, nie wspominając przy tym Vladimira. Byłoby jednak niemożliwym napisać o Vladimirze, nie wspominając Very"[3].

Chociaż Vera pracowała z Vladimirem, nie opowiadała o swoim udziale i jak wyznała w wywiadzie, wręcz wpadała w panikę, kiedy znajdowała swoje nazwisko w przypisach. Niezmiernie dbała o reputację męża i wolała pozostawać w jego cieniu, niechętnie też mówiła o sprawach prywatnych.

W kraju ich urodzenia tego rodzaju związki pisarzy nie były niczym niezwykłym. Vera po prostu podążała śladami swoich wielkich poprzedniczek, Zofii Tołstoj i Anny Dostojewskiej, niezastąpionych pomocnic i współpracownic mężów. Używając wyrażenia Nabokova, kobiety te tworzyły z pisarzami "jeden cień".

Kiedy Lew Tołstoj po raz pierwszy spotkał wdowę po Dostojewskim, wykrzyknął: "Jakież to zadziwiające, że żony naszych pisarzy są tak podobne do swoich mężów!". Miał na myśli szczególną więź łączącą pisarzy z ich muzami. W swoich wspomnieniach Anna Dostojewska opisuje ten epizod z lekką ironią nieodłączną dla jej stylu:

"- Czyżbym była podobna do Fiodora Michajłowicza? - zapytałam uradowana.

- Nadzwyczajnie! Właśnie tak wyobrażałem sobie żonę Dostojewskiego!"[4].

Reakcja Tołstoja na widok Anny jest zarazem zabawna i godna uwagi: nigdy nie poznał Dostojewskiego, z całą pewnością więc nie chodziło mu o podobieństwo fizyczne. W Annie wyczuł aurę, przynależną jednoznacznie do świata fikcji literackiej Dostojewskiego, która teraz otaczała wdowę po nim.

Wiele lat później Borys Pasternak obserwował Zofię na pogrzebie Tołstoja. Opisał swój podziw dla kobiety, która asystowała wielkiemu powieściopisarzowi i była wzorem dla jego bohaterek. Wydawała się nierozłączna z jego kreacjami:

"W pokoju leżała góra ogromna jak Elbrus, a ona była jedną z jej wielkich, oderwanych grani; pokój wypełniała burzowa chmura na pół nieba, a ona była jedną z jej błyskawic"[5].

Zofia podziwiała twórczość Tołstoja, kiedy go poznała, będąc młodą dziewczyną. Po ślubie (miała wtedy osiemnaście lat) zamieszkała z nim w Jasnej Polanie, wówczas odizolowanej posiadłości, która doskonale odpowiadała pisarzowi. Zofia zawsze chętnie mu pomagała, przepisując jego prace i dostarczając swoje pamiętniki i listy, dzięki którym Tołstoj zyskał głębszy wgląd w kobiecą psychikę. Przepisywaniem zajmowała się nocami, jako że w dzień jej uwagi wymagała powiększająca się rodzina. Ta praca nigdy nie stanowiła dla niej ciężaru, Zofia była artystycznie utalentowana i pisarstwo Tołstoja ją fascynowało.

"Przepisując, doświadczam nowego świata emocji, myśli i wrażeń. Nic nie dotyka mnie tak głęboko jak jego idee, jego geniusz... Piszę na tyle szybko, by nie gubić wątku i wczuć się w nastrój, ale na tyle wolno, by móc się zatrzymać, zastanowić nad nową ideą i później ją z nim przedyskutować. Często rozmawiamy o danej powieści i z jakiegoś powodu on słucha, co mam do powiedzenia (z czego jestem bardzo dumna), a także ufa moim opiniom"[6].

W 1865 roku, gdy powstawała Wojna i pokój, pewien gość Jasnej Polany nazwał Zofię "idealną żoną dla pisarza" i "nianią" mężowskiego talentu[7]. Swoje najwybitniejsze powieści Tołstoj napisał w trakcie pierwszych dwudziestu lat ich małżeństwa i wiele materiału do nich zaczerpnął z własnego życia rodzinnego. W kolejnych dekadach Zofia nadal inspirowała Tołstoja i asystowała mu w pracy jako wydawczyni, tłumaczka, fotografka i biografka.

Chociaż małżeństwo Tołstojów wielokrotnie opisywano, wciąż nie do końca je rozumiano. Niedoceniony pozostawał wielki wkład Zofii w pracę męża, powszechnie natomiast krytykowano ją za brak wsparcia dla Tołstoja w czasie jego fazy religijnej, kiedy zrezygnował z praw autorskich i praw własności. Po ucieczce osiemdziesięciodwuletniego Tołstoja z Jasnej Polany świat wokół Zofii zmienił się w salę sądową, w której ona zajmowała miejsce na ławie oskarżonych. Niezależnie od tego, że Tołstoj sam zdecydował się na ucieczkę, ponieważ pragnął dożyć swoich dni jako prosty pielgrzym, winą za jego odejście obarczano Zofię. Nie pozwolono jej wejść do pokoju w domu zawiadowcy stacji w Astapowie, w którym leżał umierający Tołstoj. Wielki pisarz odszedł, otoczony przez swoich wyznawców.

Rosyjska opinia publiczna traktowała swoich pisarzy jak proroków i nie okazywała wielkiego współczucia ich żonom; oddanie tych ostatnich uważano za rzecz oczywistą. Po śmierci Fiodora Dostojewskiego Annę odwiedzały delegacje z całego kraju, które ku jej irytacji przybywały po to, by mówić o znaczeniu jej zmarłego męża dla literatury narodowej, o "wielkiej stracie, której doznała Rosja". Kiedy w końcu ktoś wyraził troskę o nią samą, Anna chwyciła dłoń nieznajomego i z wdzięczności pocałowała.

Kiedy Anna przyjęła zlecenie od Dostojewskiego, była dwudziestoletnią stenografką. Okoliczności ich poznania były dramatyczne: w 1866 roku pisarza więził surowy kontrakt, który zmuszał go do ukończenia powieści w czasie ledwo czterech tygodni. Gdyby nie spełnił tego warunku, straciłby prawa do całej swojej twórczości.

Przez dwadzieścia sześć dni Anna stenografowała słowa Dostojewskiego, po czym w domu przepisywała; dzięki jej wytrwałości Dostojewski uniknął katastrofy. Po ukończeniu Gracza uświadomił sobie, że nie będzie mógł się obyć bez swojej współpracownicy, najlepiej bowiem tworzyło mu się, gdy dyktował. Opowiedział Annie o swym śnie, w którym pomiędzy papierami znalazł połyskliwy diament. Pisarz istotnie znalazł skarb.

Oświadczył się Annie, opowiadając słabo zawoalowaną historię o starszym, chorym, zadłużonym artyście zakochanym w pełnej życia dziewczynie. Czy ta dziewczyna poślubi artystę, czy uzna to raczej za zbyt wielkie poświęcenie? Dla Anny, od dzieciństwa oczarowanej powieściami Dostojewskiego, pomysł, że będzie pomagała mu w pracy i opiekowała się nim, wydał się bardzo pociągający.

"Moja miłość była czysto duchowa, idealna. Było to raczej uwielbienie dla człowieka tak bardzo utalentowanego i posiadającego tak wielkie wartości moralne... Marzenie, by zostać towarzyszką jego życia, dzielić z nim trudy, pomagać, zapewnić mu szczęście, owładnęło moją wyobraźnią i Fiodor Michajłowicz[8] stał się dla mnie wszystkim, bóstwem, bóstwem, przed którym, wydaje mi się, gotowa byłam klęczeć przez całe życie"[9].

Jej stosunek do Dostojewskiego nie zmienił się podczas czternastu lat małżeństwa wypełnionych kłopotami finansowymi; pomimo niedostatków Anna uważała, że jej życie było "nadzwyczaj szczęśliwe"[10]. Przeniosła na papier wiele jego powieści, w tym te najsławniejsze, Zbrodnię i karę oraz Braci Karamazow. Dostojewski nazywał ją swoją współpracownicą i aniołem stróżem: pielęgnowała go w czasie uzależnienia od hazardu i ataków epilepsji, raz po raz pomagała wrócić do pisania. W końcu spłaciła jego długi, wydając jego powieści i zarządzając interesami. Jak zauważyła jednak w pamiętniku, zajęła się wydawaniem nie tylko dla zysku - znalazła dla siebie interesującą pracę.

Dostojewski po śmierci pozostał jej idolem; Anna współpracowała z biografami pisarza i założyła jego muzeum. Podobnie owdowiała Zofia kontynuowała pracę na rzecz męża: przygotowała listy Tołstoja do publikacji, zbierała wycinki prasowe na jego temat, skatalogowała jego bibliotekę i oprowadzała gości po posiadłości, którą zachowała w stanie niezmienionym.

Obie kobiety starannie dokumentowały życie własne i mężów w dziennikach, pamiętnikach i korespondencji. Anna Dostojewska była jednak o wiele bardziej powściągliwa niż Zofia, swoje zapisy stenografowała, co więcej, używała własnego kodu, niedostępnego nawet dla innych stenografów. W przeciwieństwie do Tołstoja, Dostojewski nie był w stanie czytać pamiętnika żony, co było rozsądnym rozwiązaniem, wziąwszy pod uwagę jego podejrzliwość i wybuchowość. Anna odszyfrowała swoje notatki trzydzieści lat później, kiedy przygotowywała pamiętnik do publikacji. Nie chciała, by czytelnicy poznali jej prawdziwe doświadczenia, pragnęła także przedstawić w lepszym świetle Dostojewskiego jako człowieka. W tym celu musiała poświęcić dokładność, a nawet zmienić przebieg niektórych wydarzeń. Sprawa wyszła na jaw dopiero pod koniec dwudziestego wieku, kiedy rosyjskiej stenografce udało się złamać szyfr Anny i drukiem ukazały się jej ocalałe oryginalne notatniki[11]. Nowe materiały pozwalają na wgląd w charakter Anny i jej związek z Dostojewskim w pierwszym i najtrudniejszym wspólnym roku.

Inspirująca współpraca Zofii Tołstoj i Anny Dostojewskiej z najwybitniejszymi rosyjskimi pisarzami bez wątpienia wpłynęła na związki pisarzy w dwudziestym wieku. Jednakże w epoce dyktatury Stalina wolność słowa przestała istnieć i twórczość literacka mogła zostać uznana za zbrodnię karaną śmiercią. Wspieranie utalentowanych pisarzy wymagało od związanych z nimi kobiet niezwykłej odwagi.

Kiedy Osipa Mandelsztama, jednego z największych dwudziestowiecznych poetów, w 1938 roku zesłano do łagru, jego żona Nadieżda o włos uniknęła tego samego losu. Podjęła jednak ryzyko i ukryła archiwum męża; gdyby jego poezję skonfiskowano i zniszczono, rezultatem byłoby jego unicestwienie duchowe. Przez dziesięciolecia prowadziła wędrowne życie, wymykając się władzom i utrzymując z udzielania lekcji. Przy życiu trzymała ją misja opublikowania twórczości Mandelsztama i opowiedzenia jego historii. Nadieżda nauczyła się na pamięć wielu jego utworów, czyniąc ze swojej pamięci dodatkowy schowek. Po śmierci Stalina w 1953 roku przeniosła na papier twórczość męża wraz z informacjami biograficznymi i rozpoczęła walkę o ich pośmiertną publikację.

Niektóre najwybitniejsze dzieła dwudziestowiecznej literatury rosyjskiej przetrwały do czasów współczesnych tylko dlatego, że żony ich autorów miały odwagę je przechować. Jelena Bułhakow poślubiła inteligentnego i udręczonego satyryka, któremu Stalin osobiście odmówił prawa do druku. Jedyną sztuką Michaiła Bułhakowa, którą wolno było wystawiać w latach trzydziestych, były Dni Turbinów, z nieznanych powodów ulubiony utwór sceniczny Stalina. Tyran zabronił jednak przedstawiania kolejnych sztuk i Jelena była świadkiem ciągłego zakazywania spektakli.

W swoim dzienniku, który odważnie prowadziła podczas czystek w latach trzydziestych, rejestrowała prześladowanie Bułhakowa i aresztowania przyjaciół: aktorów, pisarzy, reżyserów, oficerów. Pozostawała dla pisarza źródłem nadziei i siły w ubóstwie, a także podczas jego depresji i ciężkiej choroby nerek. Była inspiracją dla postaci głównej bohaterki Mistrza i Małgorzaty, także żony pisarza, która sprzymierza się z siłami ponadnaturalnymi, by uratować powieść swego ukochanego mistrza.

W 1940 roku umierający na chorobę nerek i prawie ślepy Bułhakow dyktował Jelenie poprawki do Mistrza i Małgorzaty. Ukazujące się obecnie na całym świecie arcydzieło mogło dotrzeć do czytelników tylko dlatego, że Jelena przechowała archiwum i nieustępliwie zabiegała o publikację, osiągając cel dwadzieścia pięć lat po śmierci Bułhakowa.

Wielu pisarzy w dziejach polegało na żonach w kwestii moralnego i praktycznego wsparcia. Nora Joyce była opoką dla Jamesa Joyce'a oraz pierwowzorem jego bohaterek, przede wszystkim Molly Bloom z Ulissesa, a mimo to nigdy tej książki nie przeczytała ani nie interesowała się twórczością męża. W przeciwieństwie do Nory, żony rosyjskich literatów aktywnie uczestniczyły w procesie powstawania dzieł. Stały się do tego stopnia częścią tego procesu, że powszechnie używały zaimka "my" przy opisywaniu postępów pracy mężów.

Zakres zależności pisarzy od żon, od inspiracji począwszy, na pomocy technicznej skończywszy, jest zadziwiający. Tołstoj mógłby zatrudnić skrybę do kopiowania powieści, ale wolał, by tę pracę wykonywała Zofia, ponieważ była jego pierwszą czytelniczką. Połączyła ich jego twórczość, Zofia nazywała wręcz Wojnę i pokój ich dzieckiem. Dostojewski, Nabokov, Mandelsztam i Bułhakow dyktowali żonom, ponieważ w ten sposób poznawali spontaniczną reakcję na swoje utwory. Nadieżda Mandelsztam wyznała, że poeta nie napisał ani jednego wersu samodzielnie, ponieważ to ona notowała jego wiersze, równocześnie obserwując go przy pracy. Mandelsztam oczekiwał od niej, że zapamięta różne wersje wierszy - i właśnie ta "kwestia techniczna", jak ujął to Josif Brodski, wzmocniła ich małżeńską więź[12]. Kiedy Mandelsztam umarł w obozie, Nadieżda przetrwała "dla radości, którą oddychały jego wiersze". Ich związek był związkiem dwojga intelektualistów i artystów (była malarką), ale Nadieżda oddała swój intelekt mężowi.

Jak stwierdziła, Mandelsztam uczynił z niej "kompletną partnerkę życia"[13]. Kiedy jej brat zauważył, że stała się echem poety, Mandelsztam odparł: "My właśnie tak lubimy". Utrata tożsamości przez Nadieżdę przypomina podobną utratę u Very Nabokov: obie były niewidzialnymi twórczymi partnerkami mężów i najwyraźniej im to odpowiadało.

Kiedy w 2002 roku spotkałam się w Moskwie z Natalią Sołżenicyn, zapytałam, czy ktoś pisze jej biografię. Odpowiedziała w stylu Very Nabokov: "Nigdy bym na to nie pozwoliła"[14]. Nie żałowała własnej zaniechanej kariery matematycznej, uważała bowiem, że współpraca z Sołżenicynem jest o wiele ważniejsza.

Natalia poznała Sołżenicyna pod koniec lat sześćdziesiątych; miała wówczas dwadzieścia osiem lat i pracowała nad doktoratem. On potrzebował zaufanej osoby, która przepisałaby na maszynie Pierwszy krąg i zachowała treść dla siebie. Przyjaciele dysydenci zarekomendowali mu Natalię, która wcześniej pomagała samej Nadieżdzie Mandelsztam. Oczywiście, Natalia czytała jego opowiadanie Dzień Iwana Denisowicza, które jako pierwszy opublikowany zapis zbrodni Stalina wstrząsnęło całym krajem. Spotkawszy pisarza, zaangażowała się w jego twórczość i walkę z systemem komunistycznym.

Kiedy w 1974 roku Sołżenicyn został aresztowany i deportowany, Natalia zorganizowała przeszmuglowanie jego archiwum na Zachód. Pisarz potrzebował go do kontynuowania pracy, a Natalia oznajmiła, że dołączy do niego dopiero wtedy, gdy wszystkie jego dokumenty zostaną uratowane. Zaryzykowała bezpieczeństwo własne i trójki dzieci, z których najmłodsze miało kilka lat, tworząc tajną sieć sprzymierzeńców. Z żelazną wolą kontaktowała się z zagranicznymi korespondentami i dyplomatami, którzy mogli przewieźć całe walizki dokumentów Sołżenicyna. Kiedy archiwum zostało bezpiecznie rozdzielone, Natalia przekroczyła granicę radziecką z dziećmi i potężnym bagażem, w tym z biurkiem męża.

Natalia Sołżenicyn zaskakiwała zachodnich gości nakładem pracy zainwestowanej w pomoc mężowi. Poza zbieraniem materiałów do jego powieści historycznych redagowała i składała do druku dzieła zebrane Sołżenicyna. Pełniła też funkcje sekretarki, ponieważ Sołżenicyn - podobnie jak Nabokov - rzadko odbierał telefon. Pisarz na każdym kroku podkreślał zasługi żony i nazywał siebie najszczęśliwszym z rosyjskich literatów, skoro trafił na równie oddaną współpracownicę.

Jak zauważyła Vera Nabokov w pierwszym dziesięcioleciu małżeństwa: "Ktoś powinien napisać książkę o wpływie, jaki kobieta ma na męża, innymi słowy o stymulacji i inspiracji"[15]. Sama jednak takiej ani innej książki nie napisała. W wieku osiemdziesięciu dwóch lat nadal spędzała całe dnie przy biurku, przekładając powieści Nabokova, i żywiła głębokie przekonanie, że nie posiada epistolograficznych talentów. Jelena Bułhakow nigdy nie napisała wspomnień o mężu, chociaż pragnęła to zrobić. Anna Dostojewska spisała swe błyskotliwe pamiętniki, mimo to twierdziła: "zupełnie nie mam talentu literackiego"[16]. Zofia Tołstoj pisała nowele, ale nie dożyła ich publikacji.

Na Zachodzie sytuacja wyglądała odmiennie, tam bowiem już w osiemnastym wieku kobiety odnosiły sukcesy jako powieściopisarki i rywalizowały na tym polu z mężczyznami. Dobrym przykładem takiej rywalizacji jest małżeństwo Fitzgeraldów. Zelda nie miała najmniejszego zamiaru dzielić się pomysłami z mężem ani "być przypisem w cudzym życiu", by zacytować sławne słowa Marthy Gellhorn.

Kiedy Martha Gellhorn odwiedziła w Moskwie Nadieżdę Mandelsztam, w rozmowie mimochodem wspomniała o swoim byłym mężu Erneście Hemingwayu: "Dlaczego w waszym kraju lubią tego gadułę?"[17]. Nie znosiła swojej sławy jako żony Hemingwaya; taka postawa zaskoczyła Nadieżdę, żony rosyjskich pisarzy zwykle bowiem były ambasadorkami swoich mężów.

Nie istnieje proste wytłumaczenie faktu, dlaczego te utalentowane kobiety nie próbowały zrobić własnej kariery literackiej, trzeba jednak pamiętać, że aż do dwudziestego wieku literatura rosyjska była zdominowana przez mężczyzn. Tworzenie prozy nie stało się jeszcze domeną kobiet, aczkolwiek w większości znajdowały sobie niszę, pisząc pamiętniki, listy i wspomnienia, co miało wpływ na sposób, w jaki opowiadały swoją historię, zwykle bowiem przemawiały do świata za pośrednictwem geniuszu mężów.

1 Grigorij Bakłanow, pisarz rosyjski. W Polsce ukazało się kilka jego powieści, między innymi Przyjaciele, Najmłodszy z braci, Lipiec 1941 roku.

2 S. Schiff, Vera. Portret małżeństwa, przełożył W.M. Próchniewicz, Warszawa 2005, s. 68.

3 Ibid, s. 10.

4 A. Dostojewska, Wspomnienia, przełożył i wstępem opatrzył Z. Podgórzec, Warszawa 1974, s. 445.

5 B. Pasternak, I Remeber. Sketch for an Autobiography, Cambridge 1983, s. 66.

6 Z. Tołstoj, Pamiętniki, przełożyła M. Leśniewska, Warszawa 2014, s. 42.

7 Ibid, s. 41.

8 Imię i "otczestwo" Dostojewskiego.

9 A. Dostojewska, Wspomnienia, op. cit., s. 124.

10 Ibid, s. 10

11 W latach sześćdziesiątych rosyjska stenografka Poszmańska złamała szyfr. Dopiero pod koniec dwudziestego wieku kompletne dzienniki Dostojewskiej ukazały się w wydaniu naukowym.

12 J. Brodsky, Nadezhda Mandelstam: An Obituary [w:] N. Mandelstam, Hope Against Hope, trans. M. Hayward, New York 1999, s. viii.

13 N. Mandelstam, Hope Abandoned, New York 1974, s. 264.

14 W trakcie innej rozmowy Natalia powiedziała mi, że nie pozwoli na napisanie swojej biografii, dopóki żyje Sołżenicyn.

15 S. Schiff, Vera, op. cit., s. 92.

16 A. Dostojewska, Wspomnienia, op. cit., s. 5.

17 Osip i Nadieżda Mandelsztamy w rasskazach sowremiennikow, O.S. Figurnowa, Natalis, Moskwa 2002, s. 453.

 

Rozdział pierwszy

Anna Dostojewska. Pielęgnując pamięć

Niewielu pisarzy określa dzień swoich narodzin jako święto, Anna jednak widziała w tym wróżbę dla późniejszego małżeństwa z Dostojewskim. Urodziła się w Sankt Petersburgu 30 sierpnia 1846 roku, w dzień świętego Aleksandra Newskiego[18], w pobliżu monasteru pod jego wezwaniem. Kiedy radosna procesja, w której brał udział sam car, wychodziła z bramy przy wtórze dzwonów i świątecznej muzyki, Anna rozpoczęła swoją wędrówkę przez życie. Urodziny w świąteczny dzień uważano za pomyślny znak. "Wróżba ta całkowicie się spełniła", pisze Anna. "Bez względu na to, że przyszło mi znosić wiele materialnych niedostatków i duchowych cierpień, uważam swoje życie za nadzwyczaj szczęśliwe i nie chciałabym w nim niczego zmienić"[19].

Ochrzczono ją w cerkwi w monasterze Aleksandra Newskiego, w której jej rodzice wzięli ślub; trzydzieści pięć lat później na tutejszym cmentarzu pochowany zostanie Dostojewski. Dla Anny te dwa wielkie nazwiska były połączone: Aleksander Newski, bohater narodowy i święty, oświetlał świt i zachód jej życia, podczas gdy Dostojewski, jak sama mówiła, był jej słońcem i bogiem.

Rodzice Anny pokochali się od pierwszego wejrzenia. Kiedy się poznali, nawet nie mówili tym samym językiem: matka była Szwedką, ojciec Ukraińcem. Maria Anna Miltopeus wychowała się w szwedzkiej społeczności w starym fińskim mieście Turku (po szwedzku Abo). Niektórzy z jej wybitnych przodków, duchowni i uczeni (był pośród nich luterański biskup), zostali pochowani w katedrze w Turku[20], fińskim Westminster Abbey. W wieku dziewiętnastu lat Maria Anna zaręczyła się ze szwedzkim oficerem, który zginął na froncie wojny rosyjsko-tureckiej na terenie Węgier. Przez dziesięć lat po jego śmierci nie brała pod uwagę zamążpójścia, mimo że jej olśniewająca uroda i piękny sopran (marzyła o karierze scenicznej) przyciągały zalotników. Zmieniła zdanie, kiedy krewni z Petersburga, u których mieszkała, urządzili przyjęcie, na które zaprosili kilku młodych kawalerów. Grigorija Iwanowicza Snitkina[21], skromnego czterdziestodwuletniego urzędnika państwowego, nie uważano za ewentualnego kandydata do ręki Marii Anny (po prostu przyszedł z jednym z gości), ale on jako jedyny zrobił wrażenie na młodej Szwedce. Jak powiedziała rodzinie: "Spodobał mi się ten starszy, ten, który ciągle opowiadał historyjki i się śmiał". Jako że wyznawali odmienne religie, co uniemożliwiało zawarcie małżeństwa, Maria Anna, luteranka, postanowiła przejść na prawosławie. (Po konwersji przyjęła nazwisko Anna Nikołajewna). Później połączyła obrzędy prawosławne z luterańskim modlitewnikiem.

Mimo że zajmował skromną pozycję, Snitkin był człowiekiem dobrze wykształconym, absolwentem szkoły jezuickiej i miłośnikiem literatury i sztuki. Od lat młodzieńczych uwielbiał teatr i wielkim szacunkiem darzył wybitną aktorkę tragiczną Asenkową. Kiedy Anna i jej siostra były małe, zaprowadził je na grób Asenkowej i poprosił, by uklękły i pomodliły się "za spokój duszy największej artystki naszych czasów"[22]. To wywarło wielkie wrażenie na Annie, która wielbiła talent Dostojewskiego w taki sam sposób, w jaki jej ojciec podziwiał nieżyjącą aktorkę.

Rodzina Anny żyła "bez kłótni, dramatów i katastrof". Charaktery jej rodziców były dobrze dopasowane: zdecydowana, praktyczna matka i romantyczny, nieśmiały ojciec. Snitkin zaakceptował rządy żony, sobie rezerwując tylko prawo do kolekcjonowania osobliwości i zabytkowej porcelany. Serdeczna rodzinna atmosfera sprawiła, że Anna wyrosła na dziewczynę zrównoważoną i wesołą; jej usposobienie oczarowało Dostojewskiego, który był ponury i wybuchowy. Anna (środkowe dziecko, miała starszą siostrę i młodszego brata) była ulubienicą ojca. Podobnie jak on potrafiła miesiącami przeżywać przedstawienia operowe i baletowe, na których bywała rodzina.

Anna jak na swoje czasy otrzymała doskonałe wykształcenie. Uczęszczała do szkoły podstawowej, w której większości przedmiotów uczono po niemiecku, w języku, którym matka mówiła w domu. (Anna była tłumaczką Dostojewskiego w Niemczech i Szwajcarii, dokąd wyjechali niedługo po ślubie). Wstąpiła do nowo otwartego Gimnazjum Maryjskiego[23] dla dziewcząt, które ukończyła ze srebrnym medalem; uważała, że to wyróżnienie uzasadnia jej małżeństwo z wybitnym pisarzem.

Nazwisko Dostojewskiego znała od dzieciństwa; ojciec nazywał go największym z żyjących pisarzy i abonował jego czasopismo literackie "Wriemia"[24]. Rodzina zdobyła nowe numery z odcinkami powieści Skrzywdzeni i poniżeni, imiona postaci tworzonych przez Dostojewskiego weszły do domowego słownika. Annę nazywano Nietoczką Niezwanową od bohaterki powieści pod tym samym tytułem. W wieku piętnastu lat płakała nad Wspomnieniami z domu umarłych, relacji Dostojewskiego z syberyjskiego zesłania. Pod koniec lat czterdziestych, kiedy w Europie panował duch rewolucyjny, Dostojewski przez krótki okres udzielał się w kółku Pietraszewskiego[25], grupie dyskutującej o ideach socjalizmu utopijnego. Anna miała trzy lata, kiedy w 1849 roku Dostojewskiego uwięziono i zesłano na katorgę.

Należała do tego pokolenia Rosjanek, które kształciły się i zdobywały zawód w następstwie wielkich reform przeprowadzonych w latach sześćdziesiątych przez cara Aleksandra II: "problem niezależności dla mnie, dziewczyny lat sześćdziesiątych, był najważniejszy". W 1864 roku zaczęła studiować nauki przyrodnicze w niedawno otwartym Instytucie Pedagogicznym: "fizyka, chemia, zoologia wydawały mi się jakimś objawieniem, wstąpiłam więc na wydział fizyczno-matematyczny". Jednakże wykłady o literaturze rosyjskiej interesowały ją bardziej niż zajęcia z nauk ścisłych i po pierwszym roku bez żalu porzuciła studia.

W tym samym czasie zachorował jej ojciec, pragnęła więc być przy nim i opiekować się swoim "ukochanym chorym". Czytała mu powieści Dickensa, nieświadoma, że jest to również ulubiona lektura Dostojewskiego. Ojca martwiło, że opuściła szkołę, żeby więc go uspokoić, zapisała się na wieczorowy kurs stenografii, co w Rosji było wówczas nowością. W gazetowym ogłoszeniu zapewniano, że absolwenci znajdą zatrudnienie w sądach, na spotkaniach towarzystw naukowych i na kongresach; Anna miała nadzieję, że dzięki temu zyska niezależność finansową, na której bardzo jej zależało.

Podczas gdy w Rosji pierwszy publiczny odczyt doczekał się zapisu stenograficznego dopiero w latach sześćdziesiątych dziewiętnastego wieku, w Niemczech i Anglii stenografię praktykowano od dawna: Dickens opanował ją jako młody sprawozdawca parlamentarny. Pierwszy kurs zorganizowany w Rosji, który przyciągnął uwagę Anny, prowadzony był przez profesora Pawła Olchina stosującego system Gabelsbergera. Olchin, z zawodu lekarz, pisywał też książki na popularne tematy; jedna z nich, o ostatnich dniach samobójców, fascynowała Dostojewskiego, od dawna zainteresowanego tym tematem[26].

Kurs stenografii Olchina zyskał wielką popularność; początkowo zapisało się na niego sto pięćdziesiąt osób, większość jednak szybko zrezygnowała. Podobnie jak inni, Anna także mówiła, że to "jakieś brednie" i nigdy nie zdoła się tego nauczyć, ale ojciec ganił ją za brak wytrwałości i twierdził, że będzie z niej dobra stenografka; jak później się okazało, był dobrym prorokiem.

Kiedy w tym samym roku ojciec umarł, pogrążona w rozpaczy Anna nie była w stanie brać udziału w zajęciach. Profesor zezwolił jej na ukończenie kursu korespondencyjnie i po trzech miesiącach ćwiczenia zapisu stenograficznego opanowała go w stopniu mistrzowskim. We wrześniu 1866 roku była jedyną uczestniczką kursu, którą profesor Olchin mógł zarekomendować do pracy z literatami.

Dzień, w którym otrzymała pierwsze zlecenie - w dodatku u swojego ulubionego pisarza - był najszczęśliwszym dniem jej życia. Powiedziano jej, że Dostojewski chce dyktować jej swoją nową powieść i za całą pracę zapłaci pięćdziesiąt rubli. Pomysł, że staje się niezależna i będzie zarabiać pieniądze, tak bardzo ją ucieszył, że "nawet gdybym miała odziedziczyć pięćset rubli, nie byłabym taka zadowolona"[27]. Olchin przestrzegł, że Dostojewski jest trudny w kontaktach: "[...] na mnie zrobił wrażenie ponurego i posępnego człowieka". To jednak nie zachwiało jej pewnością siebie, ponieważ potrzebowała pracy, po śmierci ojca rodzina zmagała się z kłopotami finansowymi i chociaż należały do nich dwie kamienice, przynoszące rocznie dwa tysiące rubli, mieli też długi.

Przed spotkaniem Anna spędziła bezsenną noc, martwiąc się, że Dostojewski przepyta ją ze swoich powieści. "Nigdy nie spotkałam się w swoim środowisku z wybitnymi pisarzami i wyobrażałam ich sobie jako ludzi wyjątkowych, z którymi też należało rozmawiać w jakiś szczególny sposób". Później miała się przekonać, że pamięta utwory Dostojewskiego lepiej niż on: w trakcie narzeczeństwa powiedział jej, że tylko "niedokładnie pamięta", o czym są Skrzywdzeni i poniżeni.

W brzemienny w skutki dzień 4 października Anna wyszła z domu wcześniej, by kupić zapas ołówków i aktówkę, co miało jej nadać bardziej profesjonalny wygląd. Dom Alonkinów, w którym mieszkał Dostojewski, był kamienicą zamieszkaną przez kupców i rzemieślników, i od pierwszego spojrzenia przypominał jej dom Raskolnikowa w Zbrodni i karze. Anna wkroczyła w świat bohaterów Dostojewskiego: służąca, która otworzyła drzwi nosiła kraciasty szal, tak jak w powieści, gdzie była to wspólna własność pani Marmieładowej i jej dzieci. Annie powiedziano, żeby poczekała w nędznie umeblowanej jadalni, i po kilku minutach pojawił się Dostojewski. Zaprowadził ją do swojego gabinetu, długiego pokoju z dwoma oknami i wysokim sufitem, dziwnie ponurego i cichego. Może powodem była ciemna tapeta: "sprawiał wrażenie przygnębiające: panował tu mrok i głucha cisza; ta ciemność i cisza wręcz przytłaczała"[28], wspominała Anna.

Dostojewski, mężczyzna średniego wzrostu, z nieprzyjemną, zaciętą twarzą, miał na sobie znoszoną granatową marynarkę. Wyglądał na zmęczonego i niemłodego, jego rudawe włosy, wypomadowane i starannie przygładzone, przypominały perukę. Najbardziej jednak uderzyły Annę jego oczy, ponieważ się różniły, jedno było ciemnobrązowe, w drugim rozszerzona źrenica uniemożliwiała dostrzeżenie koloru tęczówki. "Ta różnica przydawała spojrzeniu Dostojewskiego jakiś zagadkowy wyraz".

Był to skutek rany odniesionej podczas niedawnego ataku epilepsji, w którego trakcie Dostojewski przewrócił się na ostry przedmiot. Niemal na samym początku spotkania oznajmił, że cierpi na padaczkę i kilka dni wcześniej miał atak. Anna siedziała przy małym stoliku koło drzwi, Dostojewski zaś nerwowo krążył po pokoju, palił jednego papierosa za drugim i zadawał pytania.

Pytał, dlaczego Anna została stenografką, czy jej rodzina jest biedna. Pragnąc, by ich relacje od początku były równorzędne, rzeczowym tonem odparła, że sytuacja nie dopuszcza tego rodzaju poufałości. Jej właściwe zachowanie zrobiło wrażenie na Dostojewskim, który myślał, że stenografka może się okazać nihilistką, nowym typem młodych ludzi już przedstawionym w literaturze. (Turgieniew sportretował rosyjskich nihilistów w Ojcach i dzieciach, jest wśród nich także satyryczny obraz palącej i wulgarnej sufrażystki Kuchszyny)[29]. Co więcej, przyzwoite młode dziewczęta nie przychodziły same do mieszkania mężczyzny. Nadal zdenerwowany i niezdolny zebrać myśli, Dostojewski raz po raz pytał Annę o imię i częstował ją papierosem. Odmawiała, powtarzając, że nie lubi nawet patrzeć na kobiety palące papierosy.

Aby sprawdzić jej umiejętności, Dostojewski podyktował Annie fragment z czasopisma literackiego; rozpoczął niezwykle szybko i musiała go poprosić, by zwolnił. Kiedy podała mu przepisany tekst, udzielił jej ostrej nagany za brak przecinka. Później oznajmił, że będzie w stanie dyktować dopiero wieczorem, choć nawet nie zapytał, czy jej to odpowiada; miała wrażenie, że traktuje ją "jakby była maszyną do pisania marki Remington"[30]. Odprowadzając ją do drzwi, Dostojewski powiedział, że cieszy się, iż będzie pracował z kobietą, ponieważ istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że popadnie w pijaństwo i że to zaważy na jego pracy.

"Żadne słowa nie opiszą, jak przygnębiające i żałosne wrażenie wywarł na mnie Fiodor Michajłowicz, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Wydał mi się zagubiony, ogromnie zatroskany, bezradny, samotny, rozdrażniony, niemal chory. Wydawało się, że jest tak zdruzgotany jakimiś nieszczęściami, iż nie dostrzega twarzy swego rozmówcy i nie jest w stanie logicznie rozmawiać"[31].

To wrażenie uległo niejakiej poprawie, kiedy wróciła wieczorem i Dostojewski wspominał swoje aresztowanie w 1849 roku. Uwięziony w Twierdzy Pietropawłowskiej z innymi członkami kółka Pietraszewskiego i skazany na śmierć, czekał na egzekucję, kiedy nagle bębny dały znak do odwrotu. Dzień, w którym karę śmierci zamieniono mu na katorgę, był najszczęśliwszym dniem jego życia; powiedział Annie, że siedząc w celi, śpiewał na cały głos. Szczerość Dostojewskiego równocześnie ją zaskoczyła i przemówiła do niej: "Ten z wyglądu skryty i surowy człowiek opowiadał mi o swojej przeszłości tak szczegółowo, tak szczerze i z takim zaufaniem, że wprawiał mnie w zdumienie. [...] Owa szczerość w pierwszym dniu znajomości nadzwyczaj mnie ujęła i wywarła niezapomniane wrażenie".

Wyczuwając, że wspomnienia wprawiają go w nastrój sprzyjający pracy, Anna zachęcała Dostojewskiego do mówienia o przeszłości. Opowiedział jej całą serię smutnych historii: o swoim trudnym dzieciństwie, o nieszczęśliwym małżeństwie z Marią Isajewą, która zmarła na suchoty, i o zerwanym narzeczeństwie z pisarką Anną Korwin-Krukowską[32].

Kiedy następnego dnia Anna stawiła się do pracy, zastała Dostojewskiego ogarniętego paniką: wyobraził sobie, że postanowiła zrezygnować, i wszystko, co wczoraj podyktował, przepadło. Musiał dostarczyć powieść w niecały miesiąc, w przeciwnym wypadku utraciłby prawa do swoich utworów na dziewięć lat. Do podpisania tego niewolniczego kontraktu zmusili go wierzyciele zmarłego brata, kiedy kończył Zbrodnię i karę. Anna wzięła sobie jego kłopoty do serca i zamierzała dotrzymać terminu; w tym celu nocami przepisywała notatki.

Pomimo presji ustalili skuteczny system pracy; w przerwach dyskutowali o powieści, która opowiadała o nałogowym hazardziście mieszkającym w fikcyjnym mieście Roulettenburg i była oparta na doświadczeniach Dostojewskiego. Kiedy Anna potępiła bohatera za słabość, Dostojewski odparł, że naturę uzależnienia zna z pierwszej ręki. Lubiła wieczorne pogawędki - o jego przeszłości i o powieści - i bardzo ją cieszyło, że wybitny pisarz bierze pod uwagę jej "prawie dziecinne spostrzeżenia". Mówił też o swoich zagranicznych podróżach, o tym, jak przegrał w ruletkę i musiał zastawić w lombardzie walizkę. Pochlebiało jej próżności, że stenografuje słowa Dostojewskiego, siedząc za jego biurkiem, tym samym, przy którym powstała Zbrodnia i kara.

Martwiąc się bliskim terminem, Dostojewski pytał, czy zdążą na czas, a Anna liczyła strony maszynopisu, by go uspokoić. "Często mnie pytał: "Ile stron napisaliśmy wczoraj? A ile jest ich ogółem?"". Rosnąca liczba poprawiała mu humor, podczas dyktowania nie krążył nerwowo po pokoju, ale siedział naprzeciwko Anny i czytał z brudnopisu przygotowanego w nocy.

Kiedy praca nad powieścią zbliżała się do końca, powiedział Annie, że jest mu bardzo smutno na myśl, że więcej nie będzie jej widywał, bo gdzie mieliby się spotkać? Zaprosiła go do swojego domu. Dostojewski natychmiast poprosił o ustalenie terminu oraz o adres (Anna i jej matka mieszkały w dość zrujnowanej dzielnicy w pobliżu Instytutu Smolnego dla Szlachetnie Urodzonych Panien), który zapisał w swoim niebieskim notatniku.

Trzydziestego pierwszego października Anna przyniosła ostatnie stronice Gracza; powieść została ukończona w dwadzieścia sześć dni, tuż przed ostatecznym terminem. Anna po raz pierwszy miała na sobie liliową suknię (w czasie żałoby po ojcu ubierała się na czarno) i kiedy weszła do pokoju, Dostojewski się zarumienił. Wyczuwała, że najprawdopodobniej się jej oświadczy, ale nie miała pojęcia, czy powinna się zgodzić; w swoim dzienniku zapisała: "Bardzo go lubię, a równocześnie mnie przeraża z powodu swojej wybuchowości i choroby"[33].

Dostojewski wiązał z Anną nadzieje na lepszą przyszłość: "Nie zaznałem jeszcze szczęścia w życiu [...] wciąż jeszcze marzę o tym, aby rozpocząć nowe, szczęśliwe życie". Pytał ją także o "radę", czy powinien ponownie się ożenić, a jeśli tak, to jaką żonę ma wybrać, dobrą czy inteligentną. Anna odparła, że inteligentną, on jednak argumentował, że potrzebuje dobrej: "aby mi współczuła i kochała mnie".

Powiedział, że dzięki niej uniknął katastrofy i niezwykle satysfakcjonuje go nowy sposób pracy, chciałby więc podyktować jej końcową część Zbrodni i kary. Zamierza z kilkoma przyjaciółmi uczcić zakończenie pracy nad Graczem w restauracji; czy przyłączyłaby się do nich? Anna odparła, że chyba tak, chociaż z góry wiedziała, że jest zbyt nieśmiała, by tam pójść.

Jako że Dostojewskiemu czas pochłaniało pisanie i zarabianie na życie, nie miał okazji spotykać się z kobietami na gruncie towarzyskim. Kobiety, z którymi w przeszłości był związany - Korwin-Krukowska i Apolinaria Susłowa[34] - były początkującymi pisarkami i poznał je poprzez swoje czasopismo literackie "Wriemia". (Dostojewski opublikował pierwszą nowelę Susłowej i nawiązał z nią burzliwy romans. Susłowa, o dwadzieścia lat od niego młodsza, odznaczała się takim samym jak on wybuchowym charakterem. Mimo że wiele z jej powodu wycierpiał, miała wielki wkład w jego twórczość, bo jak często powtarzał, na niej wzorował swoje bohaterki. W rewanżu Susłowa opisała ich związek w swojej ostatniej noweli[35]).

Beznadziejnie radząc sobie z interesami, Dostojewski zapytał Annę, co powinien zrobić, gdyby wydawca nie pojawił się na spotkaniu i oddanie Gracza na czas okazałoby się niemożliwe. Anna poprosiła matkę o zwrócenie się do prawnika, który doradził, by Dostojewski uzyskał oficjalne pokwitowanie od notariusza albo policjanta. Kiedy zgodnie z oczekiwaniami wydawca istotnie się nie pojawił, pokwitowanie odegrało istotną rolę.

Dostojewski zaskoczył Annę pytaniem, czy była za granicą, i propozycją, by w następne lato wyjechali razem. To pytanie mogło być zainspirowane bolesnymi wspomnieniami z podróży po Europie z Susłową trzy lata wcześniej. Podczas tej katastrofalnej wyprawy femme fatale zakochała się w studencie medycyny z Hiszpanii, a Dostojewski padł ofiarą swej namiętności do hazardu. Anna, która w tamtym czasie nic o tym nie wiedziała, dyplomatycznie odparła, że nie jest pewna, czy matka pozwoli jej na wyjazd. Dostojewski odprowadził ją do drzwi i starannie zapiął jej kaptur. Wyszła "szczęśliwa, ale straszliwie smutna"[36], co można uznać za przeczucie jej przyszłości.

Ósmego listopada Anna pojawiła się, by rozpocząć pracę przy trzeciej części Zbrodni i kary. Dostojewski powitał ją "podenerwowany. Twarz mu pałała, malowało się na niej radosne uniesienie" i oznajmił, że miał cudowny sen. Wskazał na wielką skrzynię z palisandru, cenny dar od syberyjskiego przyjaciela, w której przechowywał rękopisy, listy i ważne przedmioty.

"Otóż śniło mi się, że siedzę i porządkuję papiery w szkatułce. Nagle wśród nich coś błysnęło, mignęło niczym jakaś gwiazdeczka. Przerzucam papiery, a gwiazdeczka to się pojawia, to znika. Zaintrygowało mnie to. Zacząłem powoli przekładać papiery i znalazłem między nimi maciupeńki brylancik, jednakże bardzo jasny i migocący".

Sen stał się punktem wyjścia do improwizacji: Dostojewski powiedział Annie, że chce z nią omówić pomysł na nową powieść i potrzebuje rad dotyczących psychiki młodej dziewczyny. Była to historia starszego artysty zakochanego w pełnej życia dziewczynie i mającego nadzieję na odnalezienie szczęścia. Bohater był chory, zadłużony po uszy i posępny, ale o "czułym sercu". Był bardzo utalentowanym artystą, a równocześnie "nie wiodło mu się i nie udało ani razu w życiu urzeczywistnić swych idei w tej formie, o jakiej marzył, i zawsze z tego powodu cierpiał". Dziewczyna z kolei była ładna ("Kocham jej twarz") i niezwykle taktowna. Co jednak mógł stary artysta dać młodej i tryskającej życiem dziewczynie? I "czy nie byłaby miłość do artysty wielkim poświęceniem ze strony tej młodej panny? [...] Właśnie tego chciałem się od pani dowiedzieć, Anno Grigoriewno [...] proszę sobie wyobrazić, że ten artysta to ja, że wyznałem pani miłość i poprosiłem o rękę. Co by pani odpowiedziała?".

"Na twarzy Fiodora Michajłowicza widoczna była taka rozterka, taka serdeczna udręka, że w końcu zrozumiałam [...] że zadam straszny cios jego miłości własnej i dumie, jeśli dam odpowiedź wymijającą. Spojrzałam na tak drogą mi, wzruszoną twarz Fiodora Michajłowicza i rzekłam: "Odpowiedziałabym, że pana kocham i będę kochać całe życie!"".

Kiedy Dostojewski naciskał, by mu powiedziała, kiedy zaczęło się jej uczucie, Anna odpowiedziała, że jako piętnastolatka zakochała się w bohaterze Skrzywdzonych i poniżonych. Przepełniało ją współczucie dla Dostojewskiego, kiedy czytała Wspomnienia z domu umarłych, i "z takimi uczuciami szłam do ciebie podjąć pracę. Tak bardzo chciałam ci dopomóc, choć trochę ulżyć tobie, człowiekowi, którego utworami tak się zachwycałam". Idea kobiecego poświęcenia miała specjalne znaczenie dla pokolenia Anny, zainspirowanego przykładem żon dekabrystów, które podążyły za mężami na Syberię po nieudanym powstaniu w 1825 roku przeciwko rządom autokratycznym. Jednakże kobiety w życiu Dostojewskiego nie miały ochoty rezygnować dla niego z własnego życia. Korwin-Krukowska, kobieta utalentowana, z którą Anna zaprzyjaźniła się w sześć lat po ślubie z Dostojewskim, uważała, że to nie jest rola dla niej. Jak stwierdziła, żona Dostojewskiego "musi bez reszty mu się poświęcić, oddać mu całą siebie... A ja nie mogę tego uczynić, ja chcę żyć! Poza tym on jest taki nerwowy, taki wymagający!"[37].

Zrozumiawszy, że uzyskał zgodę Anny, Dostojewski i tak oznajmił, że jest dumny ze swojej improwizacji i uważa ją za lepszą od powieści, ponieważ "od razu miała powodzenie i wywarła upragniony skutek". Kiedy do Anny dotarło, że poślubi Dostojewskiego, "była sparaliżowana, niemal przytłoczona ogromem szczęścia".

O zaręczynach pisarza z młodą i atrakcyjną stenografką pisano w prasie: w czasopiśmie "Syn otieczestwa" ukazał się artykuł zatytułowany Małżeństwo powieściopisarza, w którym przedstawiono Dostojewskiego, jak krąży po pokoju i dyktuje, w trudnych momentach ciągnąc się za długie włosy; Anna uznała, że portret ten jest zabawny i prawdziwy.

Musiała raz jeszcze ratować Dostojewskiego, kiedy Michaił Katkow, wydawca czasopisma "Russkij wiestnik", zażądał dalszych odcinków Zbrodni i kary do numerów jesiennych i zimowych. Z powodu zaręczyn Dostojewski zaniedbał przesyłania rozdziałów, popadł więc w rozpacz, musiał bowiem ukończyć powieść przed Bożym Narodzeniem. Ponieważ teraz korzystał ze stenografii, co skracało pracę "niemal o połowę"[38], mógł taką obietnicę złożyć. Pokazał list redaktora Annie, a ona poradziła, by zamknął drzwi przed gośćmi, żeby nie przeszkadzali mu w pracy, a wieczorami przychodził do mieszkania jej matki i dyktował. Wkrótce wrócili do dawnego trybu: siadali przy biurku i po luźnej rozmowie "zaczynało się dyktowanie, przerywane rozmowami, żartami i śmiechem". Dostojewski przyznawał, że nigdy dotąd tworzenie nie przychodziło mu tak bezboleśnie, i przypisywał to ich współpracy.

Czterdziestopięcioletni Dostojewski należał do pokolenia ojca Anny, i dbała ona o niego tak, jak dbała o ojca. Pod jej opieką stał się weselszy, stan jego zdrowia się poprawił. "W okresie trzech miesięcy poprzedzających nasz ślub miał bodajże tylko trzy lub cztery ataki epilepsji". Zanim się poznali, ataki powtarzały się co tydzień, niektóre do tego stopnia poważne, że przez wiele godzin nie był w stanie mówić i nic nie pamiętał; co więcej, wprawiały go w przygnębienie.

Różnica wieku niepokoiła Dostojewskiego, czuł zakłopotanie, że Anna wygląda tak młodo. Ona jednak zapewniała, że szybko się zestarzeje "i choć obietnica ta była żartem, spełniła się dość szybko na skutek wielu okoliczności [...] różnica lat między mną i mężem szybko stała się prawie niedostrzegalna". Po kilku latach małżeństwa Anna, oglądając swój portret, zauważyła, że jej miękkie rysy i wyraz oczu nabrały powagi.

Poza chorobą Dostojewski był obarczony liczną rodziną i długami. Przyjął zobowiązania zmarłego brata, wspierał owdowiałą bratową i jej dzieci, pasierba oraz drugiego brata, który był alkoholikiem. Krewni oczekiwali jego pomocy, chociaż często w tym celu musiał zastawiać swoje rzeczy w lombardzie. Anna płakała, dowiedziawszy się, że Dostojewski każdej zimy pięć, sześć razy zastawia płaszcz, by zaspokoić potrzeby wiecznie domagającej się pieniędzy rodziny. Kiedy przychodziła stenografować, widziała, jak z mieszkania znikają cenne chińskie wazy, a na stole jadalnym w miejsce srebrnych sztućców pojawiają się drewniane. Pojęła, że z powodu długów Dostojewski był zmuszony godzić się na niskie stawki proponowane przez wydawców, ponieważ jego położenie uniemożliwiało negocjacje.

Na kilka dni przed oświadczeniem się Annie Dostojewski zwrócił się do wydawcy "Russkogo wiestnika" z rozpaczliwą prośbą o zaliczkę w wysokości pięciuset rubli: "Wydałem wszystkie pieniądze... i nie mam z czego żyć"[39]. Wydawca udzielił mu pożyczki, która jednak niemal w całości poszła na spłatę długów i Dostojewski znowu został bez grosza. Ponieważ nie miał środków na ślub, postanowił pojechać do Moskwy i osobiście poprosić wydawcę o większą pożyczkę.

Matka nie odwodziła Anny od zamiaru poślubienia Dostojewskiego pomimo jego ubóstwa i choroby. Anna z wdzięcznością o tym pamiętała, notując, że matka bez wątpienia zdawała sobie sprawę, że w tym małżeństwie córkę czeka "dużo udręk i goryczy", ale zachowywała to dla siebie. Kilkadziesiąt lat później Anna napisze: "Kto zresztą mógłby mnie odwieść od tego wielkiego, czekającego mnie szczęścia, które w przyszłości - pomijając wiele ciężkich stron naszego wspólnego pożycia (choroba męża, długi) - okazało się istotnie prawdziwym dla nas obojga".

Listy Dostojewskiego z Moskwy były czułe, pełne niepokoju i pozbawione romantyzmu. "Wagony sypialne to najpotworniejszy absurd, ohydnie wilgotne, cuchnące węglowym dymem. Bardzo bolał mnie ząb... przez cały dzień i noc aż do świtu"[40]. Anna jednak czytała je "z wielką radością" i podzielała gorączkową nadzieję Dostojewskiego na ich nowe wspólne życie. "Wierzę w Ciebie i ufam Ci, tak jak wierzę w całą swoją przyszłość", napisał do niej[41].

Na wieść o ślubie Dostojewskiego Katkow udzielił pisarzowi szczodrej pożyczki w wysokości dwóch tysięcy rubli; to było więcej, niż mógł wypłacić naraz, dlatego posyłał tę sumę w ratach. Teraz można było poczynić ustalenia dotyczące ślubu. Jednakże krewni swoim zwyczajem zgłosili żądania, a Dostojewski nie potrafił się zdobyć na to, by odmówić rodzinie zmarłego brata i pasierbowi Pawłowi, który był rówieśnikiem Anny, ale brakowało mu chęci do pracy. Wszyscy oni żerowali na poczuciu winy Dostojewskiego: miał wrażenie, że robi za mało dla rodziny, stąd też nowa pożyczka szybko topniała. Tym razem Dostojewski wręczył Annie kilkaset rubli na pokrycie kosztów ślubu, mówiąc przy tym, że od tego zależy cała ich przyszłość.

Ślub odbył się 15 lutego 1867 roku o ósmej wieczorem w soborze Świętej Trójcy. "Cerkiew była jasno oświetlona, śpiewał wspaniały chór, zebrał się tłum odświętnie ubranych gości". Przyjęcie urządzono w mieszkaniu matki Anny, gdzie jaśniejący radością Dostojewski przedstawiał Annę swoim przyjaciołom, powtarzając każdemu: ""Popatrzcie, jaka jest śliczna! Jaką cudowną mam żonę! Ma złote serduszko!". Te i inne komplementy okropnie mnie peszyły".

Kiedy po uroczystościach złożyli wizytę siostrze Anny, Dostojewski doznał dwóch ataków epileptycznych. Anna po raz pierwszy była świadkiem jego ataku: nagle w środku zdania zaczął strasznie, "nieludzko" krzyczeć.

"Potem dziesiątki razy przychodziło mi słuchać tego "nieludzkiego" wycia, charakterystycznego dla epileptyków w początkowej fazie ataku. Słysząc ten skowyt, zawsze byłam wstrząśnięta i bałam się. Jednakże wówczas, ku własnemu zdziwieniu, wcale się nie wystraszyłam, choć świadkiem ataku epilepsji byłam pierwszy raz w życiu. [...] Odsunęłam kolumienkę z zapaloną lampą i pozwoliłam Fiodorowi Michajłowiczowi osunąć się na podłogę. Uklękłam i w czasie drgawek trzymałam jego głowę na kolanach. Pomocy nie mogłam się spodziewać znikąd. Siostra dostała histerii i szwagier ze służącą się nią zajmowali".

Drugi, poważniejszy atak nastąpił niedługo potem; kiedy Dostojewski odzyskał przytomność, przez wiele godzin krzyczał z bólu. Anna uświadomiła sobie powagę jego choroby, przez całą noc słuchając krzyków, jęków i bełkotu. Przeraziły ją jego dzikie spojrzenie i wykrzywiona konwulsjami twarz.

Z "udręką i smutkiem" wspominała swój miesiąc miodowy: żarliwe marzenie o zostaniu towarzyszką Dostojewskiego i pomaganiu mu w realizacji jego przeznaczenia zderzyło się z surową rzeczywistością. Dostojewski mieszkał z pasierbem Pawłem, który powitał Annę wrogo, najwyraźniej obawiając się utraty alimentów i uprzywilejowanej pozycji (nazywał pisarza "papą"). Przy Pawle, wywołującym ciągłe sprzeczki i skarżącym się na nią Dostojewskiemu, oraz nieustannie kręcących się po domu krewnych, Anna poczuła się odizolowana od męża, zanim ich małżeństwo naprawdę się zaczęło. Nigdy nie byli sami i rozdźwięk między nimi rósł. Dostojewski pracował nocami, a ona w dzień musiała przyjmować jego krewnych i gości, czego szczerze nie znosiła, przywykła bowiem do niezależności. Wychowana w tradycyjnej rodzinie, nie mogła zachować się niegościnnie, lecz nie miała czasu na własne sprawy, lekturę, ćwiczenie stenografii, pomoc Dostojewskiemu. Bez ich rozmów i duchowej bliskości (w tamtym czasie nie pociągał jej fizycznie) Anna czuła, że to małżeństwo może wkrótce zakończyć się rozwodem.

By je ratować, para postanowiła na kilka miesięcy wyjechać za granicę, kiedy jednak zebrali pieniądze i ogłosili swoje plany, krewni zażądali gotówki na ten okres z góry. Wierzyciele także naciskali i grozili pisarzowi pozwem do sądu. Zdruzgotany kłopotami Dostojewski chciał zrezygnować z wyjazdu, ale Anna zamierzała za wszelką cenę uwolnić ich od domowego koszmaru i rozpocząć prawdziwe życie małżeńskie, "spleść się w jedność"[42], by użyć słów samego Dostojewskiego. Była gotowa zastawić posag, chociaż "bardzo lubiłam swój fortepian, swoje śliczne stoliki i etażerki, całe piękne, niedawno założone gospodarstwo".

Matka Anny popierała pomysł podróży, przygnębiało ją bowiem, że jej energiczna córka musi zabawiać gości, zamiast pracować. "Jako Szwedka zapatrywała się na życie w sposób, jaki ukształtowała w niej kultura Zachodu, i teraz obawiała się, że trud, jaki włożyła w moje wychowanie w odpowiednich rygorach, pójdzie na marne w wyniku naszego chaotycznego, przesadnego pod względem gościnności, typowego dla Rosjan trybu życia". Kiedy matka pomogła jej oddać do lombardu pianino, meble, eleganckie stroje i biżuterię, Annę ogarnęło przeczucie, że nigdy więcej tych rzeczy nie zobaczy, i tak rzeczywiście się stało. Poza posagiem miała też spadek, jedna z kamienic matki miała przejść na jej własność, kiedy ukończy dwadzieścia jeden lat. Ponieważ jednak pragnęli wyjechać jak najszybciej, zanim pojawią się nowe komplikacje, Anna nigdy nie skorzystała z tego domu, który został zlicytowany podczas jej nieobecności.

Czternastego kwietnia 1867 roku w Wielki Piątek wyjechali z Petersburga na trzymiesięczne wakacje, z których wrócili dopiero po czterech latach. Anna zaczęła prowadzić swój stenograficzny dziennik, notując wrażenia i rozmowy z Dostojewskim. Jej notatki bardzo go interesowały "i nieraz mówił: "Wiele bym dał, aby się dowiedzieć, Anieczko, co ty tam swoimi haczykami zapisujesz. Na pewno obsmarowujesz mnie""[43]. Stenografowanie własnych myśli pozwalało jej na wyrażanie ich bez ograniczeń, co było dla niej niezwykle ważne w trakcie podróży zagranicznej, kiedy poza dziennikiem nie miała komu się zwierzać. Poza tym pragnęła wiernie rejestrować ich codzienne życie i rozmowy.

"Mąż mój wydawał mi się tak interesującym i nieodgadnionym człowiekiem, że myślałam, iż łatwiej będzie mi poznać go i zrozumieć, jeśli będę zapisywać wszystkie jego myśli i uwagi. Poza tym za granicą byłam samotna, nie miałam z kim dzielić się swymi spostrzeżeniami, a niekiedy nawet wątpliwościami, więc dziennik był moim przyjacielem, któremu powierzałam wszystkie swe myśli, nadzieje i zwątpienia"[44].

Podróż rozpoczęła się w Wilnie[45], gdzie para na krótko się zatrzymała po przekroczeniu granicy rosyjskiej. Była niedziela wielkanocna i personel hotelowy poszedł na poranne nabożeństwo. Dostojewski, nieufny wobec zachodnich Europejczyków, mimo wcześniejszych podróży obawiał się, że mogą zostać okradzeni, dlatego nie tylko zamknęli na klucz drzwi, ale też zabarykadowali je stołami i kuframi. Anna nie miała czasu na zastanawianie się nad tym dziwactwem, poprzednią noc spędziła bowiem na opiekowaniu się mężem po trwającym piętnaście minut silnym ataku epilepsji.

Wkrótce przekonała się, że to nie jest taka podróż po Europie, jaką sobie wyobrażała. Dostojewski mógł się jej wydawać "człowiekiem nieodgadnionym", ale na co dzień łatwo wpadał w rozdrażnienie i nie grzeszył taktem. Po ich przyjeździe do Berlina "zaczął kląć Niemców, hotel, pogodę"[46]. To Annę znudziło, zaproponowała więc spacer po Unter den Linden. Jako że zastawiła swoje najlepsze stroje, ubrana była w zimowy płaszcz i kapelusz, co nadawało jej dziwny wygląd w ciepły deszczowy dzień. W dodatku Dostojewski zganił ją za zły strój i podniszczone rękawiczki. "Obraziłam się i powiedziałam, że jeśli uważa, iż jestem źle ubrana, to lepiej będzie, gdy nie będziemy chodzili razem. Powiedziawszy to, odwróciłam się i szybko poszłam w przeciwną stronę"[47]. (Przygotowując dziennik do druku, dodała zdanie mające na celu złagodzenie wrażenia, że się pokłócili, w którym winę wzięła na siebie: "Pomału się uspokoiłam i zrozumiałam, że Fiedia swoim powiedzeniem wcale nie chciał mi sprawić przykrości i niepotrzebnie się rozgniewałam"[48]).

Przykre słowa powtórzyły się w Dreźnie, gdzie Dostojewski udzielił reprymendy swojej młodej żonie za to, że ubiera się "jak kuchta". Jako że w tamtym okresie on zarządzał finansami, Anna skomentowała to tak: "Mógł mi przynajmniej dawać dwadzieścia franków na miesiąc... od naszego wyjazdu za granicę nie kupił mi ani jednej sukienki, jakże więc może narzekać"[49]. We wspomnieniach spisanych czterdzieści pięć lat później Anna drastycznie zmieniła relację, by przedstawić Dostojewskiego krańcowo innego, niż był naprawdę: "Przez jakieś trzy dni chodziliśmy z mężem kupować dla mnie letnie stroje. Podziwiałam Fiodora Michajłowicza, że nie sprzykrzyło mu się wybieranie i oglądanie wszystkiego, tak pod względem gatunku, rodzaju wzoru, jak i fasonu. Wszystko, co wybrał, było w najlepszym gatunku, proste i gustowne, tak że później całkowicie dowierzałam jego smakowi"[50]. W rzeczywistości Dostojewski kupił letnie ubrania tylko dla siebie, podczas gdy Anna nadal chodziła w swojej przetartej czarnej sukni pomiędzy elegancko wystrojonymi europejskimi damami. Narzekanie jednak nie leżało w jej naturze, stąd w swoim stenografowanym dzienniku zanotowała tylko: "A może się w końcu domyśli, a może sam powie: "Trzeba ci sprawić letnie sukienki, przecież nie kosztują tu aż tak drogo""[51].

Za granicą byli odizolowani od otoczenia, co zmusiło ich do polegania na sobie wzajemnie, dlatego pomimo dzielących ich potężnych różnic i braku pieniędzy więź, która powstała w czasie tych podróży, wzmocniła ich małżeństwo i sprawiła, że stało się niezniszczalne. Dzięki swej naiwności i radosnemu usposobieniu Anna łagodziła nieporozumienia i nie popadała w rozgoryczenie. Po tym jak w Berlinie uciekła od niego na Unter den Linden, przestraszyła się, że Dostojewski się z nią rozwiedzie i odeśle ją do domu; opowiedzenie mu o tych obawach rozbawiło go i zmiękczyło.

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

18 Trzynastowieczny bohater rosyjski, patron rosyjskich rycerzy i symbol rosyjskiego nacjonalizmu.

19 A. Dostojewska, Wspomnienia, op. cit., s. 10. O ile nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty odnoszące się do dzieciństwa i zaręczyn Anny pochodzą z tego źródła.

20 Katedra w Turku (po szwedzku: Abo domkyrkha), zbudowana w trzynastym wieku, była głównym kościołem Ewangelickiego Luterańskiego Kościoła Finlandii i świątynią narodową.

21 Przodkami Anny ze strony ojca byli posiadacze ziemscy z okręgu Połtawa na Ukrainie. Po osiedleniu się w Petersburgu zmienili nazwisko Snitko na brzmiące po rosyjsku Snitkin.

22 A. Dostoevsky, Fyodor Dostoevsky, New Haven 1922, s. 127.

23 Pod koniec lat pięćdziesiątych dziewiętnastego wieku powstało wiele szkół ponadpodstawowych dla dziewcząt. Gimnazjum Maryjskie otwarto w 1858 roku i wtedy też Anna do niego wstąpiła. Ukończyła je ze srebrnym medalem.

24 Czasopismo było wydawane przez Dostojewskiego i jego brata.

25 Pietraszewski, wyznawca francuskiego socjalisty utopijnego Charlesa Fouriera, założył literacką grupę dyskusyjną, do której należeli pisarze, studenci, urzędnicy państwowi i oficerowie sprzeciwiający się rządom autokratycznym.

26 Patrz: http://art.thelib.ru/science/unusual/misc/kak_rodilsya_vokrug_sveta.html

27 A. Dostojewskaja, Dniewnik 1867 goda, Żitomirskaja, Moskwa: Nauka 1993, Apriel (17?), 1867. To wydanie można znaleźć na http://az.lib.ru/d/dostoewskij_f_m/text_0630.shtml. Żitomirska jako pierwsza wykazała, że Anna poczyniła znaczące zmiany w swoim oryginalnym dzienniku. Jeśli nie zaznaczono inaczej, przekładu na angielski dokonała autorka.

28 A. Dostojewska, Wspomnienia, op. cit., s. 22-23.

29 Nihilizm, nowe zjawisko społeczne w Rosji, pojawiło się w latach sześćdziesiątych dziewiętnastego wieku i znalazło swoje odbicie w Ojcach i dzieciach Turgieniewa oraz Co robić? Czernyszewskiego. Dostojewski przedstawił nihilistów w Zbrodni i karze oraz Biesach.

30 A. Dostoevsky, Fyodor Dostoevsky, op. cit., s. 139.

31 L. Grossman, Dostojewski, przełożył S. Pollak, Warszawa 1968, s. 346.

32 Jak Dostojewski powiedział Annie, sam zwolnił Korwin-Krukowską z danego słowa. Według Josepha Franka nie wiadomo na pewno, czy Korwin-Krukowska przyjęła jego oświadczyny. Patrz: J. Frank, The Miraculous Years (1865-1871), Princeton 1995, s. 23.

33 Cytat za: J. Frank, The Miraculous Years, op. cit., s. 161-162.

34 Sławna siostra Apolinarii, Nadieżda Susłowa, jako pierwsza Rosjanka w 1867 roku ukończyła medycynę i została lekarką.

35 Druga i ostatnia nowela Susłowej nosi tytuł Swoi i obcy.

36 A. Dostojewskaja, Dniewnik 1867 goda, op. cit., oktiabr 12 (31) 1867.

37 Cytat za: J. Frank, The Miraculous Years, op. cit., s. 23.

38 Fyodor Dostoevsky, Complete Letters, ed. and trans. D. A. Lowe, Ann Arbor 1990, vol. 2, s. 211.

39 Ibid.

40 Ibid, s. 217.

41 Ibid, s. 219.

42 Ibid, s. 235.

43 A. Dostojewska, Wspomnienia, op. cit., s. 160.

44 Ibid.

45 Obecnie Vilnius, stolica Litwy.

46 A. Dostojewska, Mój biedny Fiedia. Dziennik, przełożył oraz wstępem i komentarzem opatrzył R. Przybylski, Warszawa 1971, s. 25.

47 Ibid., s. 153.

48 Ibid.

49 A. Dostojewskaja, Dniewnik 1867 goda, op. cit., sientiabr 21/9, 1867.

50 A. Dostojewska, Wspomnienia, op. cit., s. 156.

51 A. Dostojewska, Mój biedny Fiedia, op. cit., s. 364.