ŻÓŁWIK i szkoła wdzięczności - Janette Oke

Kup ebooka

39.99 zł
24.89 zł (24,79 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Dziecięca seria "Szkoła charakteru" to 12 tytułów:

 

1. Kaczorek Kwaczek i lekcja pokory

2. Marnotrawny kotek

3. Baranek i poszukiwanie tożsamości

4. Kolorowy gołębnik i kwestia przyjaźni

5. Żółwik i szkoła cierpliwości

6. Skunksik i szkoła charakteru

7. Psi pamiętnik i znaczenie posłuszeństwa

8. Niedźwiadki i życiowe odkrycia

9. Jeżozwierz i nauka odwagi

10. Gorylek Barnaba ma rodzeństwo

11. Piesek preriowy i szkoła życia

12. Prosiaczek lubiący rywalizację

 

Informacje o dostępności tytułów na www.wydawnictwo.psalm18.pl

 

Tytuł oryginału: The Impatient Turtle

Copyright 1986, 2000 by Janette Oke

Originally published in English under the title The Impatient Turtle by Bethany House Publishers,

a division of Baker Publishing Group, Grand Rapids, Michigan, 49516, U.S.A.

All rights reserved.

 

Copyright ? 2024 for Polish translation and edition:

Psalm18.pl Daniel Wołochowicz

Przekład i redakcja: Małgorzata Wołochowicz

Skład i adaptacja okładki: Marcin Nowak

Ilustracje: Nancy Munger

Korekta: Daniel Wołochowicz

Konwersja do EPUB/MOBI: InkPad.pl

 

ISBN: 978-83-66681-78-1

 

Wydawnictwo Psalm18.pl Daniel Wołochowicz

Świeradowska 47, 02-662 Warszawa

NIP: 9512138491

 

ROZDZIAŁ 1

Kto ostatni, ten gapa! – rozległ się głośny krzyk, który przerwał ciszę tego mglistego, ciepłego letniego poranka. To znów ci niesforni chłopcy idą nad rzekę. Za chwilę będzie można ich zobaczyć biegnących ścieżką, a potem będą się ześlizgiwać albo wskakiwać do głębiny na zakolu rzeki.

Wiedziałem, że muszę zejść im z drogi – i to prędko! Jestem żółwiem, więc łatwo na mnie nadepnąć. Spojrzałem na swoich przyjaciół. Oni też to wiedzieli: chłopcy za sekundę tu będą. Jeśli się nie pospieszymy, będzie za późno!

Ruszyłem w kierunku rzeki, stawiając jeden powolny krok za drugim. Mój dobry przyjaciel Drzewek był tuż za mną. Reszta kolegów też się spieszyła. Nasze mamy zawsze nas ostrzegały, abyśmy nigdy nie pozwolili na to, by jakiś człowiek nas zobaczył. Bo naprawdę nie wiadomo, co może z tego wyniknąć. Zwłaszcza dziadek Grubcia starał się nas straszyć historiami o żółwiach, które znikały na zawsze po tym, jak zostały wypatrzone przez chłopca albo dziewczynkę.

A ja właściwie lubiłem, kiedy chłopcy przychodzili popływać. Zawsze mnie rozśmieszały ich zabawy. Biegali, skakali, huśtali się i pływali. Świetnie się bawili.

Oczywiście nie mogłem do nich dołączyć, trzymałem się na bezpieczną odległość, żeby mnie nie zauważyli. Jestem żółwiem. Powolnym, cichym, z dużą, ciężką skorupą. Tak szczerze, to nie podoba mi się bycie żółwiem. Nie ma w tym nic ekscytującego. Codziennie żałuję, że nie urodziłem się kimś innym. Ale to przecież nic nie zmieni, jestem kim jestem. Dlatego schowałem się na brzegu rzeki, z dala od oczu chłopców.