Zmora - Zbigniew Tokarski
10.10 zł
8.38 zł
(8,59 zł najniższa cena z 30 dni)

Reflow text when sidebars are open.
- Siebie nie oszukam...
Okłamię świat
- bielą twarzy gejszy.
Nie oszukam siebie
- uczucie skryte,
pod jesiennym deszczem
- smutki, szary czas,
zawód - nie, nic się nie stało
- a ty lubisz ze mną dni...
Nie tak, jak bym chciał
- każdy dzień cieszy mnie,
tylko żal,
gdy marzenia zostawiam
- za drzwiami,
zostajesz z moimi myślami.
Dni, noce, są sny
- z uśmiechem wstaję,
śniłaś się jak żywa, obok mnie,
uśmiechnięta, szczęśliwa...
Śniłem i śniłbym, gdyby nie dzień
- pełen mimikry, stoicki, obojętny.
A czekam - na co?
Kolejne minęło lato,
szukam sposobu, zdarzenia,
by wypełnić wspomnienia
- tym, co niemożliwe.
A ty lubisz ze mną dni - ja też...
- Czemu mi się śnisz?
Szalony, szalony,
bękart czasu, w sidłach żądzy
- z szaleństwem dzielę życie.
*
Krytycznie
patrzę na lustrzane odbicie
- zmęczone oczy, szara skóra,
myśl,
czas ugasić ogień, zapomnieć słowa -
"całuj mnie, całuj - bądź blisko"...
*
Niepogoda, deszcz
spływa po szybie strumykiem,
łzami wiatru.
Patrząc na martwy telefon,
ciemny jej nieobecnością
- czuję wilgoć na policzkach,
nie, nie wiem,
czy ze smutku, czy złości,
czy to ślad deszczu kropli!
*
Idąc o zmroku ulicą,
liczę kroki, niepewny słów
dźwięczących w pamięci.
Nie, ja nie chcę prawdy!
- Wolę żyć w szaleństwie...
- Opowiedz młodość...
Opowiem:
To wino szumiące w rozpalonej głowie,
beztroska radość bez ołtarza z marzeń...
Ciekawość życia po stronie dojrzałej.
- Opowiedz miłość...
Opowiem:
Wiara, że ona jedyna jest do kochania...
Plaża, ślady stóp rozmyte przez wodę,
tęsknota pierwszego rozstania...
- Opowiedz samotność...
Opowiem:
Wyrwane kartki z kalendarza.
Puste, szare mieszkanie, milczący telefon.
Korytarz, smutni ludzie, kolejka do lekarza...
- Opowiedz śmierć...
Opowiem:
Nadzieja,
że to nieprawda, że to koniec.
- Nie, nie chcesz spotkania
ze złym czy dobrym bogiem.
A zostaniesz w cmentarnym ogrodzie...
Chłód wody ciało bezwolne
niesione
blisko przy dnie
rozkosz w stagnacji
nie płoną myśli sen nie straszny
smakuję ten dzień
nie mam za grosz złości
we mnie samo dobro
moje ciało ma nowych gości
bierzcie co chcecie
ryby raki i wodne skrzaty
nawet ty pijawko
znajdź dla siebie gniazdko
płynę w nurcie gubiąc materię
ty jej nie chciałaś
w świecie wszystkożernym
rozpływam się
w stworzeń zachwycie
one mnie wielbią
pochłaniają
- wcale nie skrycie
zostanie duch zamknięty w myśli
tak będzie - żadnej nocy
nic nie wyśnisz
nie chciałaś dziś i nigdy
a będę każdego dnia
twoja zmora - to ja
...przewidywalni i naiwni ludzie
- w stadnej wyobraźni ułudzie.
Udają delikatność, zachwyt nad różem
- ptasim miękkim puchem...
Za motylem tkliwie wodzą wzrokiem,
a nocą pod ćmy urokiem, jak
ona w jeden punkt wpatrzeni
- płonią ze wstydu, drążąc słowa poety,
nie czując ognia, w cudzie światła...
Ćma - motyli kolorem
- bez marzeń to szarość...
Kosmata, skrzydlata nieporadność,
schwytana małymi dłońmi
- w pudełku po zapałkach,
jak w trumnie, bez metafory,
wielonożne maleństwo, zamknięte
- brzydkie, szare, bez wdzięku...
Nocą: obleczona wyobraźni mgiełką
- zmienia się blondynkę, z nogami do nieba...
W oddechu hordy napalonych młodzieńców
idzie powoli - to ona wybiera...
A w dzień: szara, brzydka, schowana ćma
śpi, śniąc o motylim życiu, królowa nocy
- wyobraźni blond kiczu...
Spadły kajdany - w więzieniu dnia,
klucznik otworzył bramy snu
- stąpając,
nie depczę marzeń spowitych mgłą.
- Piekielny dudziarz melodię gra,
podążam za nią w senny świat...
...królowej nocy kłaniam się w pas
- ubierz w ciało kłamstwo,
które we mnie trwa...
- Wskaż ścieżkę w nicości, realną,
bez tajemnic, bez słów...
Dotykiem znaczę księżyca nów -
W srebrzystym świetle szczyty piersi
- czekają na splamione krwią ręce,
czekają na usta, czekają na więcej...
...sen to kuglarski świat,
nie jest realny, niknie niczym wiatr
- serce bije głucho w ogniu marzeń,
uleciał obraz nocą darowany
- wypełnił się czas...
- Zapijam uczucie, okłamując siebie, że to, co
widziałem - nie zmienia i nic się nie dzieje...
Wokół tylu ludzi, ich banalne słowa, a wieczór
drąży mnie zazdrością
- kim jest jej nowy chłopak?
Widziałem,
byłaś z nim tam, gdzie tańczyliśmy
przy naszej piosence... Roześmiana, szczęśliwa,
- a ja sparaliżowany, siedząc przy stoliku,
chcąc zniknąć - schować się przed wami.
Twój wzrok prześliznął się po mnie,
a we mnie gniew płonie, on zabrał mi życie,
moje miejsce przy tobie!... Odeszłaś,
- w szklance whisky topię swoją rozpacz,
nie wyprę pożądania - dla innych oczu,
ja to tylko facet zapatrzony w myśli,
obojętny jak dym z papierosów...
- Marzyłem, że dostanę choć uśmiech,
czułem smak ust - gdy całował cię później...
Czym lepszy ode mnie, że stałem się powietrzem!
...zapijam uczucie, widząc, jak patrzysz na niego,
płonę, smakując wspomnienia - jak usta odległe...
i myśl, że to tylko przeze mnie...
Łańcuchy
w patynie czasu więżą ciało,
przykute do ściany,
serce wybija takt
melodią marzeń w mrocznej celi,
w której odwieczny turniej trwa
- ciała i ducha...
...sieciarz uchwyci myśli, przyszpili do truchła
- kościaną włócznią.
Za zasłoną snu słychać tupot stóp
- raz, dwa, raz, dwa...
Szumiący dźwięk,
wahadło chlaszcze oddech
po każdym słowie, spiżowe dzwony grzmią
- odejdziesz ciałem i duchem stąd...
...jej dzień to twoja noc,
ty wiesz, że życie to oszustwo,
kłamstwa niesione przez wiatr,
a płynący czas zaciera, co miało być,
a się nie stało...
Odejdziesz, zostanie wspomnienie
- w osnowie czasu ślad -