Zmieniam się - Izabela Jąderek

Kup ebooka

49.90 zł
41.42 zł (40,92 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Jak przez mgłę pa­mię­tam ze szkoły pierw­sze za­ję­cia do­ty­czące doj­rze­wa­nia. By­łam wtedy star­sza od Cie­bie, mia­łam 15 albo 16 lat i cho­dzi­łam do li­ceum. By­li­śmy już pra­wie do­ro­śli, dość pewni sie­bie, ale kiedy ktoś przy­szedł opo­wie­dzieć nam o tym, co się dzieje z na­szymi cia­łami, spo­glą­da­li­śmy na sie­bie z za­kło­po­ta­niem, ner­wowo się uśmie­cha­li­śmy i by­li­śmy skrę­po­wani. Ko­lej­nych za­jęć nie było. O dziwo, wy­raź­niej­sze są moje wspo­mnie­nia z pod­sta­wówki: przy­po­mi­nam so­bie moje i mo­ich ko­le­ża­nek i ko­le­gów za­gu­bie­nie, eks­cy­ta­cję i lęk, kiedy roz­ma­wia­li­śmy o tym, co się zmie­nia w na­szych cia­łach, cie­ka­wość, a także przy­glą­da­nie się temu, jak się róż­nimy, po­rów­ny­wa­nie sie­bie i swo­ich do­świad­czeń. Z naj­bliż­szą ko­le­żanką spę­dza­ły­śmy dłu­gie go­dziny na roz­mo­wach, do­py­tu­jąc, czy druga "ma tak samo", i wy­mie­nia­jąc się ob­ser­wa­cjami.

Wiele lat póź­niej za­uwa­ży­łam, ilu rze­czy wtedy za­bra­kło. Nikt nas nie uczył o bu­do­wa­niu re­la­cji, czym są gra­nice i jak je wy­zna­czać, o emo­cjach i o tym, kim się jest i jak to po­znać. Nikt nie roz­ma­wiał z nami o tym, czym jest za­ko­cha­nie i że to jest okej, kiedy chło­pak za­ko­chuje się w chło­paku. Cie­ka­wiło nas ca­ło­wa­nie się i seks, ale in­for­ma­cje mo­gli­śmy czer­pać tylko z cza­so­pism. Ro­dzice nie za­wsze umieli od­po­wie­dzieć na na­sze py­ta­nia, In­ter­net nie ist­niał, a w pro­gra­mach szkol­nych te­mat był skrzęt­nie ukry­wany. In­for­ma­cje uzy­ski­wane od ró­wie­śni­ków, oparte głów­nie na ich wła­snych do­świad­cze­niach, nie roz­wie­wały zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści na­szych wąt­pli­wo­ści, ale w świe­cie z wie­loma zna­kami za­py­ta­nia da­wały coś, co było dla nas cenne i war­to­ściowe - po­czu­cie przy­na­leż­no­ści i myśl: "Nie tylko ja tak mam".

Kiedy po la­tach przy­go­to­wy­wa­łam się do po­pro­wa­dze­nia pierw­szych za­jęć z edu­ka­cji sek­su­al­nej, chcia­łam to zro­bić w taki spo­sób, w jaki sama kie­dyś po­trze­bo­wa­łam, by ktoś mnie uczył. Za­le­żało mi, żeby oswoić uczen­nice i uczniów z te­ma­tyką, wy­ja­śnić im, dla­czego roz­ma­wia­nie o doj­rze­wa­niu jest po­trzebne, i po­waż­nie, ale z lek­ko­ścią prze­ka­zy­wać wie­dzę. To­wa­rzy­szył mi lęk, ale także wielka ra­dość zwią­zana z nową drogą, na którą się zde­cy­do­wa­łam: ucze­nie dzieci i mło­dzieży, czym jest doj­rze­wa­nie i co się na nie składa. Cały czas głę­boko czuję, jak ważne i od­po­wie­dzialne jest to za­da­nie - to­wa­rzy­szyć Ci w od­kry­wa­niu sie­bie i prze­ka­zać wie­dzę, z któ­rej bę­dziesz mógł/mo­gła ko­rzy­stać.

Od cza­sów mo­jej pod­sta­wówki bar­dzo wiele się zmie­niło. Przede wszyst­kim ist­nieje In­ter­net, da­jący ogromne moż­li­wo­ści do­stępu do wie­dzy, bez prze­szkód można do­trzeć do ksią­żek i in­nych ma­te­ria­łów na te­mat doj­rze­wa­nia i emo­cji, a w nie­któ­rych szko­łach od­by­wają się za­ję­cia do­ty­czące ciała i doj­rze­wa­nia. Nie zmie­niło się jed­nak to, że na­dal nie wia­domo, jak o tym wszyst­kim mó­wić, obo­wiąz­ko­wych za­jęć z edu­ka­cji sek­su­al­nej nie ma, a je­śli już ja­kieś są, to zwy­kle od­by­wają się nie­re­gu­lar­nie i nie obej­mują wszyst­kich te­ma­tów, a nie­któ­rzy do­ro­śli także dziś nie chcą i nie umieją na "te te­maty" roz­ma­wiać.

Wy­daje mi się też, że uczu­cia i po­stawy moje i mo­ich ró­wie­śni­ków wtedy oraz Twoje i Two­ich ró­wie­śni­ków obec­nie są w pew­nym stop­niu uni­wer­salne. Po prze­pro­wa­dze­niu se­tek go­dzin za­jęć mam wra­że­nie, że stan za­gu­bie­nia i nie­pew­no­ści, roz­terki mi­ło­sne, obawy o wy­gląd ciała, po­szu­ki­wa­nie swo­jej toż­sa­mo­ści, bu­do­wa­nie ko­le­żeń­stwa i przy­jaźni, py­ta­nia o to, czym jest seks - wszystko to to­wa­rzy­szy nam tak samo. Sta­ra­łam się za­tem na­pi­sać książkę dla Cie­bie i dla sie­bie z tam­tych lat.

Dziś z ra­do­ścią i po­ru­sze­niem od­daję ją w Twoje ręce. Pi­sa­łam ją z in­ten­cją omó­wie­nia wszyst­kich waż­nych kwe­stii do­ty­czą­cych ciała, doj­rze­wa­nia i roz­woju cha­rak­te­ry­stycz­nych dla Cie­bie i Two­ich ró­wie­śni­ków - czyli czasu, kiedy masz mniej wię­cej 10-12 lat. Sta­ra­łam się ze­brać naj­waż­niej­sze ele­menty wie­dzy, a także do­świad­cze­nia zgro­ma­dzone pod­czas za­jęć za­równo z uczen­ni­cami i uczniami w Twoim wieku, jak i ze star­szych klas. W przy­go­to­wa­niu tej książki po­ma­gali mi Twoi ró­wie­śnicy - czy­tali po­szcze­gólne roz­działy i da­wali wska­zówki, które uwzględ­ni­łam, po­pra­wia­jąc jej treść. Czy­tali ją też nie­któ­rzy ich ro­dzice - dla nich była to oka­zja, żeby po­roz­ma­wiać ze swo­imi dziećmi o doj­rze­wa­niu. Jak zo­ba­czysz, książka za­wiera także wspa­niałe ry­sunki, które po­mogą Ci oswoić po­szcze­gólne tre­ści i le­piej je zro­zu­mieć.

Po­dzie­li­łam tę książkę na dzie­więć roz­dzia­łów - za­czy­na­jąc od świata Ci naj­bliż­szego, czyli Two­jego świata we­wnętrz­nego, by po­tem przejść do ze­wnętrz­nego, tego, który jest wo­kół Cie­bie, który ob­ser­wu­jesz i który na Cie­bie wpływa. Znaj­dziesz tu tre­ści uni­wer­salne, do­ty­czące wszyst­kich osób, ale też za­gad­nie­nia po­dzie­lone, na przy­kład omó­wie­nie bu­dowy ana­to­micz­nej albo pro­cesu zmian roz­wo­jo­wych u dziew­czy­nek i chłop­ców. Na pewno za­uwa­żysz, że te­maty po­szcze­gól­nych roz­dzia­łów łą­czą się ze sobą i two­rzą ca­łość. Na końcu każ­dego roz­działu znaj­dziesz py­ta­nia i słow­ni­czek. Sta­raj się ich nie omi­jać, za­sta­nów się nad nimi, być może staną się dla Cie­bie in­spi­ra­cją.

Czy­taj tę książkę po­woli, nie spiesz się. Mo­żesz prze­czy­tać je­den roz­dział i odło­żyć lek­turę na ja­kiś czas, je­śli tak bę­dziesz chciała/chciał. Mo­żesz prze­czy­tać kilka roz­dzia­łów, a po­tem po­roz­ma­wiać o tym ze swo­imi ró­wie­śni­kami lub opie­ku­nami. Mo­żesz wy­brać tylko część do­ty­czącą Two­jej płci, a tre­ści do­ty­czące płci od­mien­nej niż Twoja zo­sta­wić na czas, kiedy Cię to za­cie­kawi. Może się rów­nież zda­rzyć, że za­czniesz czy­tać ja­kiś roz­dział, ale uznasz, że ten te­mat Cię nie do­ty­czy, lub po­czu­jesz się jesz­cze nie­go­towa/nie­go­towy i zde­cy­du­jesz, by prze­czy­tać go za ja­kiś czas. Może być rów­nież tak, że prze­czy­tasz ca­łość od razu i bę­dziesz wra­cać do po­szcze­gól­nych tre­ści przy róż­nych oka­zjach. In­nymi słowy: czy­ta­jąc, zwra­caj uwagę na swoje uczu­cia i po­trzeby i po­dą­żaj za nimi. Mo­żesz ro­bić no­tatki w od­dziel­nym ze­szy­cie albo za­zna­czać to, co okaże się dla Cie­bie szcze­gól­nie in­te­re­su­jące.

Pi­sząc tę książkę, mia­łam na­dzieję, że bę­dzie to ma­te­riał, który zo­sta­nie z Tobą na lata, jak rów­nież da Ci pod­stawy wie­dzy, które póź­niej, wraz z do­ra­sta­niem, bę­dziesz mo­gła/mógł roz­sze­rzać. Li­czę, że jej treść Cię za­cie­kawi, od­po­wie na ważne py­ta­nia, a także po­może Ci le­piej po­znać sie­bie, inne osoby i ota­cza­jący Cię świat.

.

OD FUN­DA­CJI DA­JEMY DZIE­CIOM SIŁĘ

Kiedy by­łem dziec­kiem, po­pu­larne były pa­mięt­niki, do któ­rych ró­wie­śnicy, bli­scy i na­uczy­ciele wpi­sy­wali wier­szo­wane ży­cze­nia. Jed­nym z ulu­bio­nych wpi­sów do­ro­słych była sen­ten­cja: "Ucz się, ucz, bo na­uka to po­tęgi klucz".

Z per­spek­tywy czasu zga­dzam się w pełni z nada­wa­niem wie­dzy tak du­żego zna­cze­nia. Bywa ona klu­czem do po­tęgi świa­do­mego, bez­piecz­nego i uda­nego ży­cia. Od­wró­cił­bym tylko kie­ru­nek od­po­wie­dzial­no­ści za na­by­wa­nie tej wie­dzy: ucz mnie, tato, ucz mnie, mamo, bab­ciu, dziadku, ucz mnie, szkoło!

Je­stem spo­kojny o go­to­wość dzieci do czer­pa­nia z tego na­ucza­nia, kiedy jest rze­czowe, cie­kawe i do­ty­czy spraw, które są dla nich ważne.

Ta­kim ob­sza­rem wie­dzy jest nie­wąt­pli­wie sek­su­al­ność. Wszy­scy się z nią ro­dzimy i to­wa­rzy­szy nam przez całe ży­cie. Od wcze­snego dzie­ciń­stwa je­ste­śmy jej cie­kawi, mamy wąt­pli­wo­ści, py­ta­nia, szu­kamy na nie od­po­wie­dzi. Skąd się wzię­li­śmy na świe­cie? Dla­czego je­ste­śmy zbu­do­wani tak, a nie ina­czej? Dla­czego się mię­dzy sobą róż­nimy? Dla­czego na­sze ciało się zmie­nia? Czym jest re­la­cja mi­ło­sna? Czym jest seks? Co to jest an­ty­kon­cep­cja? Do czego służą pre­zer­wa­tywy? Czy ko­bieta może się za­ko­chać w ko­bie­cie, a męż­czy­zna w męż­czyź­nie?

Wra­ca­jąc znów pa­mię­cią do dzie­ciń­stwa, stwier­dzam z przy­kro­ścią, że nikt ze mną na ta­kie te­maty nie roz­ma­wiał. Nikt w rze­czowy spo­sób nie od­po­wia­dał na po­ja­wia­jące się w mo­jej gło­wie py­ta­nia, a źró­dła, do któ­rych się­ga­łem, na­wet je­śli były rze­czowe, nie zo­stały przy­go­to­wane z my­ślą o mło­dych od­bior­cach. Wkra­cza­łem więc w na­sto­let­niość, a po­tem do­ro­słość z bra­kami w wie­dzy i wie­loma fał­szy­wymi prze­ko­na­niami.

Dzi­siaj jest ina­czej. Pa­mięt­nik za­stą­piły pro­file w ser­wi­sach spo­łecz­no­ścio­wych. In­ter­net daje do­stęp do nie­skoń­czo­nych za­so­bów tre­ści. Zda­wać by się mo­gło, że klucz do po­tęgi wie­dzy z do­wol­nej dzie­dziny jest w za­sięgu ręki każ­dego. Oka­zuje się jed­nak, że wy­szu­ka­nie w gąsz­czu in­for­ma­cji tych wła­ści­wych, wia­ry­god­nych i po­moc­nych nie jest wcale ta­kie pro­ste. Po dro­dze można tra­fić na mnó­stwo tre­ści nie­rze­tel­nych czy po pro­stu fał­szy­wych. Po­szu­ki­wa­nie przez dzieci i na­sto­lat­ków w sieci od­po­wie­dzi na py­ta­nia do­ty­czące sek­su­al­no­ści może pro­wa­dzić do tre­ści bru­tal­nych, od­ra­ża­ją­cych, wy­pa­cza­ją­cych sek­su­alną bli­skość, za­gra­ża­ją­cych ich pra­wi­dło­wemu roz­wo­jowi i bez­pie­czeń­stwu.

Nie­zmien­nie więc dzieci po­trze­bują prze­wod­nika w oso­bie bli­skiego, za­ufa­nego i za­an­ga­żo­wa­nego do­ro­słego. Czy jako ro­dzice, edu­ka­to­rzy po­tra­fimy swo­bod­nie i rze­czowo wziąć na sie­bie tę rolę? Nie za­wsze. Czy wo­bec tego mamy so­bie od­pu­ścić? Ab­so­lut­nie nie. Mu­simy się roz­wi­jać, uzu­peł­niać braki w wie­dzy, prze­kra­czać swoje ogra­ni­cze­nia. Dla do­bra dzieci.

Nie­zwy­kle po­mocna bę­dzie w tym książka Izy Ją­de­rek Zmie­niam się, którą trzy­ma­cie w rę­kach.

Je­stem za nią wdzięczny jako ro­dzic. Po­mimo że roz­mowy na te­mat sek­su­al­no­ści po­dej­mu­jemy z dziećmi w na­szym domu od pierw­szych lat ich ży­cia, to jed­nak nie mam pew­no­ści, że ro­bimy to w spo­sób wy­czer­pu­jący. Prze­ka­zu­jąc im tę książkę, je­stem spo­kojny o to, że py­ta­nia, które być może w na­szych roz­mo­wach nie pa­dły, nie po­zo­staną bez od­po­wie­dzi.

Je­stem za tę książkę wdzięczny rów­nież jako pro­fe­sjo­na­li­sta zaj­mu­jący się od 25 lat w Fun­da­cji Da­jemy Dzie­ciom Siłę ochroną dzieci przed krzyw­dze­niem. Moje ob­ser­wa­cje do­pro­wa­dziły mnie do prze­ko­na­nia, że uważna re­la­cja ro­dzi­ców z dziec­kiem po­łą­czona z prze­ka­zy­wa­niem mu waż­nej, rze­tel­nej ży­cio­wej wie­dzy jest klu­czo­wym czyn­ni­kiem chro­nią­cym je przed krzyw­dze­niem i pro­wa­dzą­cym do do­brego, uda­nego ży­cia.

Łu­kasz Woj­ta­sikFun­da­cja Da­jemy Dzie­ciom Siłę

Ty­tuł ory­gi­nału: Zmie­niam się. Co się ze mną dzieje pod­czas doj­rze­wa­nia
Tekst ? Co­py­ri­ght by Iza Ją­de­rek, 2024 Ilu­stra­cje ? Co­py­ri­ght by Zo­sia Dzier­żaw­ska, 2024 ? Co­py­ri­ght for the Po­lish edi­tion by Wy­daw­nic­two Zwier­cia­dło Sp. z o.o., War­szawa 2024
Re­dak­tor: Mał­go­rzata Ze­msta
Opra­co­wa­nie re­dak­cyjne: Ewe­lina Szysz­kow­ska
Ko­rekta: Pra­cow­nia Edy­tor­ska Od A do Z, Bar­bara Fi­li­pek
Pro­jekt gra­ficzny okładki: Zo­sia Dzier­żaw­ska
Pro­jekt gra­ficzny ma­kiety, ła­ma­nie i przy­go­to­wa­nie do druku: Marzka Do­bro­wol­ska
Re­dak­cja tech­niczna: Ma­riusz Te­ler
Zdję­cie au­torki: Del­l­fina Del­lert
Dy­rek­tor pro­duk­cji: Ro­bert Je­żew­ski
Wy­daw­nic­two nie po­nosi żad­nej od­po­wie­dzial­no­ści wo­bec osób lub pod­mio­tów za ja­kie­kol­wiek ewen­tu­alne szkody wy­ni­kłe bez­po­śred­nio lub po­śred­nio z wy­ko­rzy­sta­nia, za­sto­so­wa­nia lub in­ter­pre­ta­cji in­for­ma­cji za­war­tych w książce.
Wy­da­nie II, 2024
ISBN: 978-83-8132-569-1
Wy­daw­nic­two Zwier­cia­dło Sp. z o.o. ul. Wi­dok 8, 00-023 War­szawa tel. 22 312 37 12
Dział han­dlowy: han­dlowy@gru­pa­zwier­cia­dlo.pl
Wszel­kie prawa za­strze­żone. Re­pro­du­ko­wa­nie, ko­pio­wa­nie w urzą­dze­niach prze­twa­rza­nia da­nych, od­twa­rza­nie, w ja­kiej­kol­wiek for­mie oraz wy­ko­rzy­sty­wa­nie w wy­stą­pie­niach pu­blicz­nych tylko za wy­łącz­nym ze­zwo­le­niem wła­ści­ciela praw au­tor­skich.
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.
.

-->>

ZA­NIM ZA­CZNIESZ DOJ­RZE­WAĆ.PO­DOBNI/RÓŻNI

-->>

O DZIEW­CZYN­KACH.CIPKA/ŁECH­TACZKA/MA­CICA

-->>

O CHŁOP­CACH.PE­NIS/JĄ­DRA/SPERMA

-->>

POD­SU­MO­WA­NIE

.

MOJE CIAŁO TO JA

ZA­CZNIJMY OD POD­STAW. JAK DO­BRZE ZNASZ SWOJE CIAŁO?

JAK CZĘ­STO MU SIĘ PRZY­GLĄ­DASZ?

CIAŁO JEST Z NAMI PRZEZ CAŁE ŻY­CIE, JEST CZĘ­ŚCIĄ NAS. DAJE NAM NIE TYLKO MOŻ­LI­WOŚĆ BIE­GA­NIA, TAŃ­CZE­NIA, ZA­BAWY CZY NA­UKI, ALE TEŻ TO WŁA­ŚNIE W CIELE OD­CZU­WAMY EMO­CJE, JAK RA­DOŚĆ, SMU­TEK, ZŁOŚĆ. CIAŁO WY­SYŁA NAM RÓW­NIEŻ RÓŻNE SY­GNAŁY, NA PRZY­KŁAD KIEDY ROBI NAM SIĘ CIE­PŁO LUB ZIMNO. W NIM TEŻ CZU­JEMY PRZY­PŁYW ENER­GII LUB ZMĘ­CZE­NIE I DZIĘKI TYM WSKA­ZÓW­KOM MO­ŻEMY ROZ­PO­ZNAĆ I ZA­RE­AGO­WAĆ NA SWOJE PO­TRZEBY. CIAŁO TO NA­SZE NAJ­BAR­DZIEJ OSO­BI­STE DO­ZNA­NIA, NA­SZA IN­TYM­NOŚĆ I PRZY­JEM­NOŚĆ. DLA­TEGO WARTO PO­ZNAĆ JE BLI­ŻEJ.

.

ZA­NIM ZA­CZNIESZ DOJ­RZE­WAĆ

DO MO­MENTU DOJ­RZE­WA­NIA CIAŁA DZIEW­CZY­NEK I CHŁOP­CÓW WY­GLĄ­DAJĄ MNIEJ WIĘ­CEJ PO­DOB­NIE. TO, CO OD­RÓŻ­NIA ICH OD SIE­BIE, TO UBIÓR, DŁU­GOŚĆ WŁO­SÓW, WZROST. SAMA BU­DOWA CIAŁA - Z WY­JĄT­KIEM OCZY­WI­ŚCIE NA­RZĄ­DÓW PŁCIO­WYCH - JEST ZBLI­ŻONA. BIO­DRA MAJĄ PO­DOBNĄ SZE­RO­KOŚĆ, DZIEW­CZYNKI NIE MAJĄ JESZ­CZE ZA­RY­SO­WA­NEJ TA­LII ANI NIE RO­SNĄ IM PIERSI, A CHŁOP­COM NIE PO­SZE­RZAJĄ SIĘ BARKI.

Te kształty są wi­doczne go­łym okiem - wi­dzi­cie je na co dzień, za­równo u sie­bie, jak i u wa­szych ró­wie­śni­ków.

Czas przyj­rzeć się temu, co zwy­kle jest za­kryte. Ze­wnętrzne na­rządy płciowe to naj­in­tym­niej­sze czę­ści na­szego ciała. Nie po­ka­zu­jemy ich, chyba że w trak­cie ba­dań le­kar­skich; zda­rza się, że i sami ich nie oglą­damy.

CZY WIESZ, JAK SĄ ZBU­DO­WANE TWOJE NA­RZĄDY PŁCIOWE?

CZY PO­TRA­FISZ NA­ZWAĆ PO­SZCZE­GÓLNE CZĘ­ŚCI?

ŻEBY LU­BIĆ SWOJE CIAŁO, TRZEBA JE PO­ZNAĆ.

TO NAS RÓŻNI

Jest jedna ważna rzecz od­róż­nia­jąca dziew­czynki od chłop­ców. Chłopcy mogą do­tknąć i obej­rzeć swo­jego pe­nisa bez żad­nego pro­blemu. Ich na­rządy płciowe są wi­doczne. Dziew­czynki tak nie mają. Na­wet kiedy staną przed lu­strem, na­rządy płciowe są za­sło­nięte. Dla­tego też bu­dowa na­rzą­dów płcio­wych dla chłop­ców zwy­kle nie jest ta­jem­nicą, a dziew­czynki, żeby do­kład­nie sie­bie po­znać, po­trze­bują wię­cej czasu.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki