Droga Czytelniczko,
ta książka nie ma na celu przekonywania Cię, jak poważną chorobą jest otyłość. Nie będę też szczegółowo opisywała jej powikłań czy konsekwencji, bo każdy z nas, bez względu na wagę, dobrze je zna. Chcę Ci przekazać coś znacznie ważniejszego - otyłość, wbrew obiegowej opinii - to nie skutek "braku silnej woli", "lenistwa" czy "zaniedbania". To choroba: przewlekła, wymagająca leczenia, wsparcia i zrozumienia, a jej leczenie bywa trudne, ale jest możliwe. Pamiętaj o tym, że nie jesteś sama. Pomocą w walce z dodatkowymi kilogramami i dążeniu do zdrowej sylwetki będzie właśnie ta książka.
NA POCZĄTEK - KILKA SŁÓW DO CIEBIE
Nie znam historii Twoich zmagań z tym problemem, nie wiem, ile razy już próbowałaś. Nie wiem, jak często wmawiano Ci, że "wystarczy przecież mniej jeść i więcej się ruszać", albo ile razy słyszałaś krzywdzącą uwagę: "jakbyś chciała, to byś schudła".
Wiem natomiast jedno: nie sięgnęłabyś po tę książkę, gdybyś nie szukała prawdziwej zmiany. Nie kolejnej diety czy następnego wyzwania, tylko sposobu, który coś wreszcie zmieni - nie tylko w ciele, ale i w myśleniu, w codzienności, w relacji ze sobą.
Ta książka powstała nie po to, by Cię pouczać. Nie będę Ci mówić, że masz być silna, ale chcę, żebyś wiedziała, że otyłość to choroba i że masz prawo do leczenia. Tak, prawdziwego leczenia - opartego na wiedzy, empatii i szacunku.
Piszę tę książkę jako lekarka, ale też jako kobieta i jako ktoś, kto wysłuchał setek historii podobnych do Twojej. Historii, które zaczynały się w zwątpieniu i zmęczeniu, a kończyły nie do końca tak, jak byśmy tego oczekiwali.
Mnie samej problem otyłości nie dotyczy, nigdy nie miałam nawet nadwagi, a jednak chorobę, jaką jest otyłość, znam od podszewki. Wszystkie moje pacjentki mówią jednym głosem - ich historie, choć pozornie różne, brzmią zaskakująco podobnie.
Przez wiele lat pracy na oddziale wewnętrznym w szpitalu nauczyłam się leczyć, a raczej zaleczać, powikłania choroby otyłościowej. Czasem czułam się jak mityczny Syzyf: znów wtaczałam ten sam głaz pod górę. Wypisywałam pacjentkę z wyrównanym ciśnieniem tętniczym, czy glikemią... tylko po to, by po kilku miesiącach wróciła - z tymi samymi problemami...
Dlaczego? Cóż, odpowiedź jest banalnie prosta: źródłem tych chorób jest otyłość. A ja, tak jak wielu lekarzy, do tego źródła przez lata nie sięgałam. Zalecenia typu "proszę schudnąć", "mniej jeść i więcej się ruszać" - ustalmy to raz na zawsze - są nieprofesjonalne, jeśli padają z ust lekarzy i co najważniejsze - po prostu nie działają. Gdybyśmy skutecznie leczyli otyłość, diametralnie zmniejszyłaby się liczba zachorowań np. na cukrzycę typu 2 na świecie, bo to właśnie otyłość jest jej główną przyczyną.
Co więc jest skuteczne? Tego dowiesz się w dalszej części. Zanim jednak przejdziemy do rozwiązań, chcę Ci pokazać, czym tak naprawdę jest choroba otyłościowa. Pokażę Ci jej prawdziwą twarz. Nie obiecuję Ci, że przeczytanie tej książki Cię wyleczy, ale mogę Ci obiecać jedno: wszystko, co tutaj znajdziesz, jest szczere, praktyczne i oparte na faktach.
Zapraszam Cię więc na planetę zwaną "Otyłość".
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki