Złoty popiół - Henryk Kalata

Kup ebooka

6.06 zł
5.03 zł (6,06 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Trzy zatoki

Pieśń pierwsza

Zawsze się wpływa do pierwszej niepewnie -

kto może w tym czasie wiedzieć co to będzie?

Ciekawość - pierwszy krok.

To tak jak na plaży niewinnie z wiaderkiem -

maluszek zastawia stawik na koluszki.

Odważne zostają.

Płochliwie jednak w przeczuciu gorszego:

że to tam jest piekło, a na pewno nie raj -

inne odpływają.

Requiem w takich chwilach zawodzi Żałoba

i Lacrimosę wylewa rzewnie łzawy chór:

"Nie zaznają dzieciństwa".

Nie zaznają miłości. Zaś piękne, kapryśne,

w pogoni za szczęściem - te z głębin zatoki

ubarwiają świat.

Podziwu godny jest ich głód rozwoju,

szybkość dorastania i bezczelność miary

przerośniętej znienacka.

Pieśń druga

Wpłynąć do drugiej zatoki - marzenie

dzieciństwa w barwach pragnienia wolności,

młodego szczęścia w gwarze i słońcu.

Kropla po kropli chłonąc tajemnice,

staje w szeregu świadomy swoich cnót

odebrać powołanie do najświętszych zadań.

Co tu za gwar, ruch, radość życia, szczęście!

Nie ma żadnych przeszkód, przylądków,

falochronów, sztormów -

dorosłość się należy jak zet po igreku.

Pieśń trzecia

Flauta. Nikt nigdzie się nie spieszy.

Zwiotczałe płótna żagli.

Tłoczno jedynie wokół przylądka

zwanego Naiwnym.

Z drugiej zatoki płynie się ku niemu

jakby po nagrodę

po wielu latach pracy, służby, lojalności.

Niektórzy są zdziwieni, że koniec jest tak bliski.

Wprawdzie po całym wybrzeżu

z gracją przechadza się Śmierć,

nikt jej jednak nie bierze śmiertelnie poważnie.

Nawet - rzekłbym - jej urok bawi i podnieca.

Ona zaś nigdy nic nie robi na niby,

nawet jeśli - jak mówią - "ktoś przedwcześnie

posłany w głębiny".

W zatoce trzeciej każdy pokornieje - mój Boże!

W kolejce z bezdechem, odkąd zmienił się prąd.

Nikt tu nie zawodzi, nie szuka dawnych Mocy,

toż jasne że na wykup niemało by miał,

albo i przeciwnie: bez grosza przy duszy...

Bez duszy.