Zemsta. Lektura z opracowaniem - Aleksander Fredro
4.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
Pokój w zamku Cześnika, drzwi na prawo, lewo i w środku, stoły, krzesła etc., gitara angielska10 na ścianie.
SCENA PIERWSZA
Cześnik, Dyndalski
Cześnik w białym żupanie11, bez pasa i w szlafmycy12 siedzi przy stole po prawej od aktorów stronie, okulary na nosie, czyta papiery13 - za stołem, trochę w głębi, stoi Dyndalski, ręce w tył założone.
CZEŚNIK
jakby do siebie
Piękne dobra w każdym względzie -
Lasy - gleba wyśmienita -
Dobrą żoną pewnie będzie -
Co za czynsze! - To kobiéta!...14
Trzy folwarki!
DYNDALSKI
Miła wdowa.
CZEŚNIK
Arcymiła, ani słowa.
kładzie papiery
Cóż, polewki15 dziś nie dacie?
Dyndalski wychodzi.
Długoż na czczo będę czekać?
po krótkim milczeniu
Nie - nie trzeba rzeczy zwlekać -
Dyndalski, spotkawszy we drzwiach hajduka niosącego na tacy wazkę, talerz, chleb itd., odbiera od niego i wraca, zawiązuje serwetą16 pod szyję Cześnikowi, potem podaje talerz z polewką, co wszystko nie tamuje rozmowy.
Qua opiekun17 i qua krewny,
Miałbym z Klarą sukces pewny;
Ale Klara młoda, płocha,
Chociaż dzisiaj i pokocha,
Któż za jutro mi zaręczy!
DYNDALSKI
nabierając na talerz
Nikt rozumny, jaśnie panie,
Rzecz to śliska.
CZEŚNIK
obracając się ku niemu
Tu sęk właśnie!
Na toż bym się, mocium panie,
Kawalerstwa dziś wyrzekał,
uderzając w stół
By kto... niech go piorun trzaśnie!
Długo będzie na to czekał,
po krótkim milczeniu, biorąc talerz
Ma dochody wprawdzie znaczne -
Podstolina ma znaczniejsze;
Z wdówką zatem działać zacznę.
po krótkim milczeniu
Bawi z nami - w domu Klary,
Bo krewniaczka jej daleka,
Ale mnie się wszystko zdaje...
DYNDALSKI
Ona czegoś więcej czeka.
CZEŚNIK
parskając śmiechem
Ona czegoś... więcej... czeka...
A bodajże cię, Dyndalu,
Z tym konceptem! - Czegoś czeka!
śmieje się
Tfy!... jakżem się uśmiał szczerze!
Czeka! - bardzo temu wierzę.
jedząc i po krótkiej chwili
Jeszczeć młoda jest i ona,
Ależ wdowa - doświadczona -
Zna proporcją18, mocium panie,
I nie każe fircykować19,
Po kulikach20 balansować21.
po krótkiej chwili
No - nie sekret, żem niemłody,
Alem także i niestary.
Co?
DYNDALSKI
niekoniecznie przystając
Tać...
CZEŚNIK
urażony
Możeś młodszy?
DYNDALSKI
Miary
Z mego wieku...
CZEŚNIK
kończąc rozmowę
Dam dowody.
Chwila milczenia.
DYNDALSKI
skrobiąc się poza uszy
Tylko że to, jaśnie panie -
CZEŚNIK
Hę?
DYNDALSKI
W małżeńskim ciężko stanie:
Pan zaś, mówiąc między nami,
Masz pedogrę22.
CZEŚNIK
niekontent
Ej, czasami.
DYNDALSKI
Kurcz żołądka.
CZEŚNIK
Po przepiciu.
DYNDALSKI
Rumatyzmy23 jakieś łupią.
CZEŚNIK
zniecierpliwiony
Ot, co powiesz, wszystko głupio. -
Ten mankament24 nic nie znaczy:
Wszak i u niej, co w ukryciu,
Bóg to tylko wiedzieć raczy;
I nikt pewnie się nie spyta,
Byle tylko w dalszym życiu
Między nami była kwita25.
SCENA DRUGA
Cześnik, Dyndalski, Papkin
Papkin po francusku ubrany, przy szpadzie, krótkie spodnie, buty okrągłe do pół łydki; tupet26 i harcopf27, kapelusz stosowany28, pod pachą para pistoletów; zawsze prędko mówi.
PAPKIN
Bóg z waszmością, mój Cześniku.
Pędząc cwałem na rozkazy
Zamęczyłem szkap bez liku;
Wywróciłem się sto razy,
Tak że z nowej mej kolaski29
Gdzieś po drodze tylko trzaski30.
CZEŚNIK
A ja za to ręczyć mogę,
Że mój Papkin tu piechotą
Przywędrował całą drogę;
A na podróż dane złoto
Gdzieś zostawił przy labecie31.
PAPKIN
pokazując pistolet
Patrz, Cześniku - poznasz przecie...
CZEŚNIK
Cóż mam poznać?
PAPKIN
Wystrzelony.
Wypalony!
DYNDALSKI
na stronie, odchodząc
Gdzieś na wrony.
PAPKIN
Gdzie, do kogo, milczeć muszę,
Lecz nie karty są przyczyną,
Żem się w drodze spóźnił nieco.
Ani ziewnął, na mą duszę!
Tak z mej ręki wszyscy giną!
CZEŚNIK
poprawiając w mowie
Wszystkie.
PAPKIN
Wszystkie?
CZEŚNIK
Ćmy, komary.
PAPKIN
Waszmość nigdy nie dasz wiary.
CZEŚNIK
Bom niegłupi, mocium panie.
PAPKIN
Ach! co widzę, tu śniadanie.
CZEŚNIK
Ha, śniadanie.
PAPKIN
Ach! Cześniku!
Już to sześć dni i sześć nocy
Nic nie miałem na języku.
CZEŚNIK
Jedz i słuchaj!
PAPKIN
Tak się stanie.
siada po drugiej stronie stołu, jak do siebie
Strzelam gracko32, rzecz to znana.
CZEŚNIK
Rzecz to znana, iż w mej mocy
Kazać zamknąć waszmość pana
Za wiadome dawne sprawki.
PAPKIN
zastraszony
Zamknąć! po co?
CZEŚNIK
Dla zabawki.
PAPKIN
Czyż nie znajdziesz lepszej sobie?
CZEŚNIK
Cicho! ciszej! Ja to mówię,
By odświeżyć w twej pamięci,
Nim powierzę moje chęci,
Coś mnie winien, a ja tobie.
PAPKIN
Ach, co każesz, wszystko zrobię.
Byłbym zaraz dopadł konia...
Bom jest jeździec doskonały:
Niechaj będzie wzięty z błonia33,
Dzik to dziki, lew to śmiały -
W moim ręku jak owieczka,
Bom jest jeździec doskonały.
CZEŚNIK
A bodajżeś!...
PAPKIN
Tylko pozwól...
Kładłem nawet w strzemię nogę,
Kiedy nagle wielka sprzeczka
Przedsięwziętą spaźnia34 drogę;
A ta była w tym sposobie:
CZEŚNIK
Słuchaj!...
PAPKIN
Zaraz... Szedłem sobie;
Mina tęga, włos w pierścienie,
Głowa w górę - a wejrzenie! -
Niech truchleje płeć zdradziecka!
CZEŚNIK
Słuchaj!...
PAPKIN
Zaraz... Idę sobie;
A wtem jakaś księżna grecka;
Anioł! bóstwo! zerk z karety -
Giną za mną te kobiety! -
Zerk więc na mnie - zerk ja na nią,
Koniec końcem pokochała,
Zawołała et caetera...35
Książę, tygrys, ludzi zbiera...
CZEŚNIK
uderzając w stół, aż Papkin podskoczył w krześle
Ależ cicho!
PAPKIN
Nadtoś żywy.
CZEŚNIK
A bezbożny ty języku!
I tyrkotny36, i kłamliwy.
PAPKIN
Nadtoś żywy, mój Cześniku.
Gdybym także, równie tobie,
Namiętności nie brał w ryzy,
uderzając w rękojeść szpady
Ostrze mojej Artemizy...37
uprzedzając uderzenie w stół Cześnika
Proszę mówić.
CZEŚNIK
po krótkiej chwili
Ojciec Klary
Kupił ze wsią zamek stary...
PAPKIN
Fiu! - mój ojciec miał ich dziesięć.
CZEŚNIK
uderza w stół i mówi dalej
Tu mieszkamy, jakby sowy;
Lecz co gorsza, że połowy
Drugiej zamku - czart dziedzicem.
Przestrach Papkina.
Czy inaczej? - Rejent Milczek -
Słodki, cichy, z kornym licem,
Ale z diabłem, z diabłem w duszy!
PAPKIN
Jednak zgodnie, jak sąsiady...
CZEŚNIK
Jeśli nie ja mymi psoty,
Nikt go stąd już nie wyruszy38.
Nie ma dnia bez sprzeczki, zwady -
Lecz potrzebne i układy.
Pisać? - nie chcę do niecnoty.
Iść tam? - ślisko, mocium panie:
Mógłby otruć, zabić skrycie.
A mnie jeszcze miłe życie,
Więc dlategom wybrał ciebie:
Będziesz posłem tam w potrzebie.
PAPKIN
Za ten honor ściskam nogi!
Wielki czynisz swemu słudze,
Ale nazbyt jestem srogi:
Zamiast zgody, wojnę wzbudzę,
Bo do rycerskiego dzieła
Matka w łonie mnie poczęła;
A z powicia ślub uniosłem39,
Nigdy w życiu nie być posłem.
CZEŚNIK
Czym ja zechcę, Papkin będzie,
Bo mnie Papkin słuchać musi.
PAPKIN
Lecz porywczy w każdym względzie,
Jak sąsiada Papkin zdusi,
Jak mu kulą łeb przewierci,
Jak na bigos go posieka -
Któż natenczas sprawcą śmierci?
Kogóż za to kara czeka?
CZEŚNIK
Biorę wszystko na sumienie.
PAPKIN
Chciej rozważyć.
CZEŚNIK
Już się stało.
Teraz inne dam zlecenie:
Mości Papkin - ja się żenię.
PAPKIN
Ba!
CZEŚNIK
przedrzeźniając
Cóż to: ba?
PAPKIN
Tak się cieszę!
I w tę sprawę chętnie spieszę.
Powiedz, gdzie mam błysnąć chwałą;
Mamże zostać dziewosłębem?40
Mamże zmusić zbyt zuchwałą?
Mamże skłonić zbyt nieśmiałą?
Mamże, jeśli cudzą żoną,
Jej tyrana przeszyć łono?...
CZEŚNIK
Cóż, u diabła, za szaleństwo!
PAPKIN
Znasz, Cześniku, moje męstwo.
CZEŚNIK
Słuchaj: mówiąc między nami,
Bez mej chluby, twej urazy,
Więcej niż ty, mój Papkinie,
Mam rozumu tysiąc razy.
Papkin chce przerwać, co Cześnik znakiem wstrzymuje.
Lecz rozprawiać z niewiastami,
Owe jakieś bałamutnie41,
Afektowe42 świegotanie -
Niech mi zaraz łeb kto utnie,
Nie potrafię, mocium panie.
Ty więc musisz swą wymową...
PAPKIN
Jest już twoją - daję słowo -
Chcesz, przysięgnę - masz już żonę,
Bo ja szczęście mam szalone:
Tylko spojrzę, każda moja,
A na każdą spojrzeć umiem.
Idę.
CZEŚNIK
Dokąd?
PAPKIN
Prawda, nie wiem.
CZEŚNIK
Podstolina...
PAPKIN
Już rozumiem.
CZEŚNIK
zatrzymując go
Tu ją czekaj.
PAPKIN
Ani słowa!
Za godzinę jest gotowa.
CZEŚNIK
odchodząc
Ja potrafię ci odwdzięczyć.
PAPKIN
Za Cześnika można ręczyć.
10 gitara angielska - rodzaj gitary, w wyglądzie podobnej do cytary, popularny w XVIII i na początku XIX wieku.
11 żupan (czes.) - część staropolskiego stroju szlacheckiego, rodzaj długiej sukni z rękawami, zapinanej na guziki lub haftki.
12 szlafmyca (niem.) - czapka do spania.
13 Papiery, które czyta Cześnik, to dokumenty prawne dotyczące majątku Podstoliny.
14 kobiéta - czyt. kobita (tutaj rymuje się z "wyśmienita"). W tekście występuje tzw. "e" pochylone, zapisywane jako "é".
15 polewka - zupa.
16 serwetą (dawn.) -dziś poprawnie: serwetę.
17 qua opiekun - qua (łac., wymowa: kwa) - jako; opiekun - w prawodawstwie staropolskim opiekun był wyznaczany sierotom, rozporządzał ich majątkiem, co często kończyło się nadużyciami względem nieletniej sieroty (np. wysłaniem podopiecznego do klasztoru i zagarnięciem jego majątku lub zmuszeniem podopiecznego do małżeństwa z opiekunem - takie rozwiązanie rozważa Cześnik wobec Klary).
18 proporcją (dawn.) - dziś poprawnie: proporcję, tu w znaczeniu: zna umiar.
19 fircykować - zachowywać się jak fircyk; fircyk to określenie związane z kulturą dworską XVIII i początku XIX wieku, nazywano tak modnisia, eleganta, rozrzutnego młodzieńca, przesadnie nadskakującego damom.
20 kulik (a. kulig) - staropolski zwyczaj szlachecki; w karnawale objeżdżano okoliczne dwory saniami, z akompaniamentem muzyki, urządzano huczną zabawę w odwiedzanym dworze, a następnie jechano do kolejnego dworu, zabierając ze sobą gospodarzy.
21 balansować (fr.) - tu w znaczeniu: tańczyć.
22 pedogra (a. podagra) - ból stopy związany z artretyzmem.
23 rumatyzm - reumatyzm, forma wyrazu zniekształcona.
24 mankament - wada, usterka.
25 Między nami była kwita - była zgoda, nie było podstaw do wyrzutów.
26 tupet (fr.) - mała peruka na sam czubek głowy.
27 harcopf (lub harcap, niem.) - warkocz przy peruce.
28 kapelusz stosowany - kapelusz spłaszczony, trójkątny, używany w wojsku.
29 kolaska - powóz, kareta.
30 trzaski (dawn.) - tu w znaczeniu: drzazgi.
31 labet (fr.) - rodzaj gry karcianej.
32 gracko (dawn.) - zręcznie.
33 wzięty z błonia - wzięty z łąki, młody, nieujeżdżony.
34 spaźnia - dziś poprawnie: spóźnia.
35 et caetera (łac) - i tak dalej.
36 tyrkotny (a. terkotny, od terkotać) - mówiący szybko, jak terkoczący wóz w ruchu albo młynek.
37 Artemiza - imię szpady, jakie nadał jej Papkin, wzorem bohaterów książkowych. Imię Artemiza pochodzi od imienia greckiej bogini Artemidy (Artemis), patronki łowów.
38 nie wyruszy - nie wypłoszy, nie wypędzi; termin z żargonu myśliwskiego.
39 z powicia ślub uniosłem - jeszcze w dzieciństwie ślubowałem, przysięgałem.
40 dziewosłęb (dawn.) - swat.
41 bałamutnie - bałamucenie, zawracanie głowy.
42 afektowe - uczuciowe, emocjonalne.
Historia opisana w Zemście jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Aleksander Fredro po ślubie z Zofią z Jabłonowskich uzyskał dostęp do dokumentacji zamku w Odrzykoniu, który Zofia wniosła w posagu. Odnalazł tam historię z XVII wieku, kiedy spór o zamek, także sądowy, toczyli Piotr Firlej, właściciel dolnej części zamku, i Jan Skotnicki, właściciel górnego zamku. Sąsiedzi spierali się o prace murarskie, wyrządzali sobie rozmaite złośliwości oraz się procesowali. Spór zakończyło dopiero małżeństwo dziedziców - Mikołaja Firleja i Zofii Skotnickiej.
Główną osią wydarzeń w Zemście są perypetie miłosne i majątkowe, które ściśle się ze sobą łączą. Cześnik, którego poznajemy w pierwszej scenie pierwszego aktu, przegląda dokumenty prawne i snuje plany dotyczące swojego małżeństwa. Chociaż zarządza sporym majątkiem, w tym połową zamku, w którym toczy się akcja, majątek ten nie jest jego własnością - należy do Klary Raptusiewiczówny, jego synowicy, czyli córki jego brata. Kiedy Klara wyjdzie za mąż, Cześnik utraci majątek, którym zarządza. Dlatego też rozważa dwa małżeństwa - z młodziutką Klarą i nieco starszą wdową Podstoliną, która także posiada pokaźny majątek. Cześnik do małżeństwa podchodzi "biznesowo", rozważając zalety potencjalnych małżonek, zwraca uwagę na ich zasoby finansowe. Decyduje się na małżeństwo z Podstoliną, ponieważ Klara jest dla niego za młoda. O swoich planach rozmawia z Dyndalskim, który wskazuje, że Cześnik nie jest już najmłodszy i najlepszego zdrowia (podagra, reumatyzm, skurcze żołądka). Cześnik, niezrażony uwagami Dyndalskiego, postanawia ożenić się z Podstoliną.
Do komnaty, w której rozmawiają Cześnik z Dyndalskim, wkracza Papkin, barwnie opowiadając o tym, jak szybko gnał do Cześnika i z jakimi trudnościami musiał się zmierzyć po drodze. Cześnik i Dyndalski nie dowierzają słowom Papkina i ironicznie komentują jego przechwałki. Cześnik przypomina Papkinowi jego dawne przewiny, a ten zobowiązuje się do wykonania zadań, jakie Cześnik dla niego ma, ale nie daje mu dojść do słowa - dopiero kilkukrotne, gwałtowne uderzenie pięścią w stół przez Cześnika przywołuje Papkina do porządku. Cześnik ma dla niego dwa zadania - chce go wysłać z poselstwem do sąsiada, Rejenta Milczka, z którym toczy ciągły spór o zamek oraz do Podstoliny jako swata, aby Papkin przedstawił jej propozycję małżeństwa z Cześnikiem. Papkin, wciąż się przechwalając, przyjmuje zadania. Kiedy zostaje sam, wyjawia swój własny plan - skoro Cześnik chce się żenić z Podstoliną, sam zamierza uwieść Klarę. Aby zwabić do siebie damy, śpiewa piosenkę.
Podstolina, usłyszawszy śpiew Papkina, złośliwie komentuje, że to albo koty, albo Papkin właśnie wydaje takie dźwięki. W bardzo dworski i barwny sposób Papkin przedstawia Podstolinie propozycję Cześnika, pytając ją o zgodę. Kobieta godzi się wyjść za Cześnika, nie wyjawiając powodów swojej decyzji. Po jej odejściu Papkin zastanawia się, po co Podstolinie Cześnik za męża.
Wątki romansowo-małżeńskie przerywa awantura o mur graniczny w zamku - bez wiedzy Cześnika Rejent zlecił murarzom jego naprawę, co sprawia, że Cześnik wpada w szał i grozi zburzeniem muru.
W międzyczasie w okolicach naprawianego muru spotykają się potomkowie zwaśnionych rodów - Klara Raptusiewiczówna i Wacław Milczek. Bardzo chcieliby się pobrać, ale na przeszkodzie stoi konflikt ich stryja i ojca. Wacław proponuje Klarze ucieczkę i potajemny ślub, ale Klara nie chce się na to zgodzić, ponieważ zniszczyłoby to jej reputację. Spotkanie zakochanych przerywa odgłos kroków.
Sytuacja przy murze robi się coraz bardziej napięta - Papkin usiłuje przekonać murarzy, aby zaprzestali naprawiać mur, ale jego słowa są nieskuteczne. Woła na pomoc Śmigielskiego, który przegania robotników. Wtem pojawia się Milczek, który zlecił naprawę muru i pyta, co tu się dzieje. Śmigalski wyjaśnia, że działa w imieniu Cześnika, który nie chce naprawy muru. Rejent z kolei upiera się przy swoim - w scenie pojawia się Cześnik i obydwaj właściciele kłócą się o naprawę muru, przy czym Cześnik wpada w coraz większą złość, a Rejent zachowuje spokój, choć jest uparty i nieprzejednany w swoich zamiarach odbudowy. Cześnik w nerwach woła, aby podać mu strzelbę, na co Rejent ucieka, a Cześnik każe murarzom się rozejść, płacąc im złotówkę za fatygę. Kiedy konflikt chwilowo przygasł, Papkin poczuł się bezpiecznie i na odchodnym postanowił pogrozić zebranym i popisać się męstwem - przynajmniej w deklaracjach.
Sytuację wykorzystuje Wacław, który udaje, że wziął na serio przechwałki Papkina i woli oddać mu się w niewolę niż zginąć z jego ręki. Papkin, mile połechtany, bierze Wacława w niewolę, ale nie wie, kim naprawdę jest jego jeniec - Wacław nie mówi, że jest synem Rejenta, podaje się za jego komisarza. Będąc "w niewoli" chce być bliżej Klary, Papkin z kolei jest przekonany, że taki "jeniec" sprawi radość Cześnikowi.
Akt drugi rozpoczyna się w komnacie Cześnika. Niestety, sytuacja przybiera niepożądany przez Papkina i Wacława obrót - Cześnik nie chce trzymać u siebie jeńca i każe Wacławowi odejść, a Papkin nie otrzymuje spodziewanej nagrody. Ponadto Wacław usiłuje namówić Cześnika do zgody z Rejentem, ale Cześnik stanowczo odmawia, mimo próśb i błagań Wacława.
Po odejściu Cześnika Papkin i Wacław zostają sami, rozmawiają o niemożliwej zgodzie między Cześnikiem i Rejentem. Papkin chce wypuścić "jeńca" w zamian za mały okup, ale Wacław nie chce odejść. Papkin stopniowo zmniejsza stawkę okupu, aż w końcu każe Wacławowi odejść bez płacenia, ale "jeniec" nigdzie się nie wybiera. Oferuje natomiast Papkinowi inny układ - kusi go sakiewką pełną złota w zamian za możliwość pozostania w tej części zamku jako sługa. Papkin, skuszony złotem, godzi się, a wtedy Wacław wyjawia mu, że jest synem Rejenta i kocha się w Klarze; dlatego właśnie chce zostać w tej części zamku, aby móc być bliżej ukochanej. Papkin obawia się gniewu Cześnika, kiedy ten odkryje tożsamość Wacława, ale godzi się na układ Wacława, zwabiony pieniędzmi.
Rozmowę między Papkinem i Wacławem podsłuchała Klara - obawia się, że plan jej ukochanego jest zbyt ryzykowny, a Papkin może zdradzić jego zamiary Cześnikowi. Wacław, pełen nadziei, przekonuje Klarę, żeby zaufała sile miłości i ta zgadza się, aby ukochany został w jej części zamku. Informuje go też o planach małżeńskich Cześnika i Podstoliny oraz radzi mu, aby przekonał do siebie Podstolinę, a ona pomoże im z kolei w przekonaniu Cześnika do ich małżeństwa. Dziewczyna od razu idzie do Podstoliny, aby Wacław mógł z nią porozmawiać. W oczekiwaniu na Podstolinę Wacław wygłasza monolog o miłości, która daje mu siłę i przeistoczyła go z tchórza we wzór męstwa.
Kiedy Podstolina spotyka się z Wacławem, oboje są bardzo zaskoczeni - już się znają. Kiedy Wacław studiował w Warszawie, mieli romans. Wtedy chłopak podawał się za księcia Radosława z Litwy, a po jego wyjeździe ze stolicy Podstolina go szukała, ale nikt żadnego księcia Radosława nie znał. Kobieta wypomina młodzieńcowi niestałość w uczuciach, on z kolei zauważa, że sama wyszła niedługo potem za mąż za Podstolego. Wacław wyjawia jej swoją tożsamość - jest synem Rejenta i zamierza ożenić się z Klarą, a romans z Podstoliną uważa jedynie za szaleństwa młodości. Podstolina liczy na odnowienie romansu i zaprasza Wacława do swoich komnat. Do Podstoliny i Wacława dołącza Klara, przekonana, że ukochany przekonał do siebie wdowę i ta pomoże im zrealizować ich plany, nie przypuszczając, jakie relacje łączyły wcześniej Wacława i Podstolinę. Podstolina obiecuje później wyjawić wszystko Klarze, a tymczasem zabiera Wacława do siebie. Klara nie daje się do końca zwieść - wie, że nic nie jest jeszcze przesądzone, ale cała sytuacja nieco ją bawi.
Kiedy Klara zostaje sama, zjawia się Papkin. Wita dziewczynę z przesadną kurtuazją, a ona podejmuje grę - toczą ze sobą barwną, górnolotną rozmowę w konwencji dworskiego flirtu. Papkin zapewnia Klarę o swoich uczuciach, ona twierdzi, że przysięgi niewiele znaczą. Papkin deklaruje, że jest w stanie dać dowody swojego męstwa, a jego przechwałki wzbudzają w Klarze śmiech, na co Papkin przekonuje, że jest godzien miłości dziewczyny. Klara nie odrzuca zalotów Papkina wprost - prosi jednak, aby najpierw dowiódł swojego przywiązania, wyznaczając mu trzy zadania: pół roku milczenia, rok i sześć dni o chlebie i wodzie oraz zdobycie dla niej prawdziwego krokodyla. Papkin, nieco zmieszany, przyjmuje jej żądania, ale po wyjściu Klary narzeka na jej wygórowane wymagania. W komnacie pojawia się Wacław, który pokazuje Papkinowi sakiewkę, przypominając mu o jego zobowiązaniach. Papkin znalazł się w potrzasku między Wacławem a Cześnikiem.
W kolejnej scenie rozmawiają Cześnik i Papkin. Raptusiewicz zaręczył się z Podstoliną, w czym Papkin widzi swoją zasługę. Jednocześnie Cześnik ma dla Papkina kolejne zadanie - chce wyzwać Rejenta na pojedynek i jako posła w tej sprawie wysłać na drugą stronę zamku Papkina. Ten próbuje się wymigać, twierdząc, że lepiej napisać list, ale Cześnik jest nieugięty. Ponadto oferuje Papkinowi wynagrodzenie za poselstwo, więc chcąc nie chcąc, Papkin udaje się na drugą stronę zamku.
Akt trzeci rozpoczyna się w komnatach Rejenta, gdzie ten spisuje zeznania murarzy. Manipuluje robotnikami, przekonując ich, że napaść ludzi Cześnika była brutalna, murarze zostali pobici i namawia ich do wniesienia sprawy do sądu. Murarze nie są przekonani, nie potwierdzają wersji Rejenta, ale on przekonuje ich do podpisania dokumentów, a następnie wyrzuca za drzwi, nie płacąc za wykonaną pracę. Rejent snuje plany zemsty na Cześniku i pozbycia się go z zamku.
W następnej scenie Rejent rozmawia z Wacławem - wypomina mu potajemną miłość do Klary. Wacław twierdzi, że chciał ojcu o tym powiedzieć, ale najpierw chciał doprowadzić do zgody między sąsiadami. Rejent twierdzi, że sam jest bogobojny i chętnie zażegnałby spór, ale to Cześnik jest uparty, więc to się na pewno nie uda i do małżeństwa Wacława i Klary nie dojdzie. Znalazł za to synowi inną żonę - Podstolinę. Wacław nie chce zgodzić się na propozycję ojca, mówi o swojej miłości do Klary i o zaręczynach Podstoliny z Cześnikiem, ale ojciec pozostaje niewzruszony. Rejent zawarł z Podstoliną umowę dotyczącą jej ślubu z Wacławem i już podpisali intercyzę - strona, która nie dotrzyma zobowiązania, ma zapłacić sto tysięcy drugiej stronie. Wacław próbuje odwieść ojca od tego planu, ale Rejent jest uparty i nie zważa na uczucia syna - Wacław ma poślubić Podstolinę, na złość Cześnikowi.
Rejent nie wie jednak, czemu Podstolina pierwotnie zgodziła się wyjść za Cześnika, ale nie jest to dla niego istotne. Ważne, że zawierając umowę z Podstoliną i żeniąc z nią Wacława, doprowadzi do furii Cześnika - a z ataku apopleksji jego wróg może zejść z tego świata.
Papkin przybywa do Rejenta z poselstwem Cześnika. Mylnie ocenia gospodarza jako łagodnego i niegroźnego, więc swoim zwyczajem z dużą swadą opowiada o swoim męstwie i żąda lepszego wina. Z dużą pewnością siebie mówi, że przyszedł w imieniu Cześnika. Rejent, który początkowo ukrywał irytację i znosił zachowanie Papkina, przypomina mu, że za drzwiami stoją słudzy, gotowi wyrzucić Papkina za okno. Papkin traci rezon i już pokornie odpowiada, że przyszedł w imieniu Cześnika wyzwać Rejenta na pojedynek, który odbędzie się jutro. Rejent zauważa, że jutro jest ślub Cześnika - Papkin odpowiada, że ślub będzie rano, w południe pojedynek, a wieczorem wesele, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Rejent z ironią pyta o uczucia narzeczonej Cześnika, Papkin twierdzi, że Podstolina jest bardzo zakochana. Na te słowa wchodzi sama Podstolina z podpisanymi dokumentami od Rejenta - zmieniła plany i jednak zamierza wyjść za Wacława, porzucając Cześnika. Papkin, dowiadując się o zamiarach Podstoliny, jest oburzony jej niestałością, a zarazem przerażony gniewem Cześnika, twierdząc, że kiedy dowie się on o ucieczce Podstoliny, w nerwach rozniesie cały zamek. Rejent przekazuje Papkinowi list do Cześnika z odpowiedzią w sprawie pojedynku, informując przy okazji o małżeństwie Podstoliny i Wacława.
Akt czwarty rozpoczynają przygotowania do ślubu Cześnika i Podstoliny. Cześnik zarządza przygotowaniami i wydaje dyspozycje podwładnym, zastanawiając się, czemu Papkin tak długo przebywa u Rejenta.
Kiedy Papkin wraca od Rejenta, opowiada, jaki był odważny w rozmowie z wrogiem gospodarza i znacząco mija się z prawdą. Cześnik sugeruje, że w winie od Rejenta była trucizna, co zbija Papkina z tropu. Czytając list od Rejenta, Cześnik dowiaduje się, że Podstolina zerwała ich zaręczyny i ma wyjść za Wacława Milczka. Zgodnie z przewidywaniami Papkina Cześnik wpada w furię.
Papkin poważnie przejął się słowami Cześnika o truciźnie w winie Rejenta. Radzi się Dyndalskiego, czy to możliwe, że Rejent go otruł, a Dyndalski odpowiada, że jeśli Cześnik tak uważa, to możliwe. Papkin, szykując się do rychłej śmierci, postanawia przygotować testament.
Cześnik natomiast postanawia podstępem zemścić się na Rejencie za odebranie mu Podstoliny. Planuje zwabić do siebie syna Rejenta, posyłając mu list. Pismo ma wyglądać tak, jakby do Wacława pisała Klara. Treść listu Cześnik dyktuje Dyndalskiemu. Scena pisania listu jest jedną z najsłynniejszych w Zemście - Dyndalski często się myli, a także bezwiednie zapisuje powiedzonko Cześnika, "mocium panie", po niemalże każdym słowie. Wspólne pisanie listu wyraźnie im nie wychodzi, co denerwuje Cześnika coraz bardziej. W końcu rezygnuje z pomysłu z listem i chce osobiście rozmówić się z synem Rejenta, ale nie wie, jak on wygląda. Wtedy Papkin wyjawia Cześnikowi, że wzięty rano "w niewolę" komisarz to w rzeczywistości Wacław Milczek, syn Rejenta, który przekupił Papkina, aby ten nie wyjawiał Cześnikowi tożsamości jeńca. Papkin nie zważa na gniew Cześnika, ponieważ jest przekonany, że Rejent go otruł i niebawem umrze. Cześnik szykuje zasadzkę i posyła po Wacława służącą, każąc jej powiedzieć, że Klara go wzywa.
Papkin żegna się z życiem i wręcza swój testament Klarze - dziewczyna otrzymuje cały majątek Papkina, na który składa się angielska gitara i kolekcja motyli. Szablę Artemizę Papkin przekazuje rycerzowi, który postawi mu pomnik, a długów każe nie płacić, aby ci, którym jest winny pieniądze, też mieli po nim pamiątkę.
Wacław w rozmowie z Klarą wyjawia jej, że ma się żenić z Podstoliną. Klara martwi się, że Wacławowi grozi niebezpieczeństwo, jeśli Cześnik go zobaczy, na co on odpowiada, że Cześnik ma go za komisarza Rejenta, a nie jego syna. Papkin, przekonany o tym, że umiera, wyjawia, że Cześnik już wie, że Wacław jest synem, a nie komisarzem Rejenta. Klara i Papkin radzą Wacławowi, aby uciekał, ale Cześnik zastępuje mu drogę. Wyjawia zgromadzonym swój plan: Wacław ma do wyboru albo umrzeć, albo żenić się z Klarą, nieświadomie realizując plan młodych. W ten sposób Cześnik chce się zemścić na Rejencie i Podstolinie. Entuzjastyczna reakcja Wacława na propozycję ślubu z Klarą uzmysławia Cześnikowi, że młodych już wcześniej łączyło uczucie. Raptusiewicz, bardzo zadowolony ze swojej zemsty na Rejencie, odchodzi z Klarą i Wacławem do kaplicy, a Papkin jest załamany zamążpójściem Klary i swoją rychłą śmiercią.
Rejent przybywa do części zamku należącej do Cześnika - jego oponent nie stawił się na pojedynku. W tle słychać wiwaty na cześć młodej pary, Rejent pyta Dyndalskiego, kto wziął ślub. Dyndalski odpowiada, że jego własny syn, Wacław, czemu Rejent nie dowierza.
Dochodzi do spotkania Cześnika i Rejenta - początkowo obaj wyciągają szable, ale nie dochodzi do pojedynku. Rejent żąda oddania syna, na co Cześnik pyta, czy z żoną, czy bez żony. Uznał, że skoro Rejent ukradł mu narzeczoną, to on ukradł mu syna i teraz są kwita. Rejent nie godzi się na takie rozwiązanie i odmawia swojego błogosławieństwa młodej parze.
Do zebranych dołącza Podstolina. Kiedy widzi nowożeńców, wyjawia swój sekret, który stał za jej decyzjami o zamążpójściu: chciała jak najszybciej wyjść za mąż, ponieważ w dniu ślubu Klary majątek Podstoliny przechodzi w ręce dziewczyny i wdowa zostaje z niczym. Teraz jednak, zgodnie z umową, należy jej się sto tysięcy od Rejenta za zerwanie zaręczyn z Wacławem. Klara deklaruje, że pokryje ten koszt z własnego majątku i ponownie prosi o błogosławieństwo jej małżeństwa z Wacławem. Rejent się zgadza i spór kończy się zgodą. Papkin dochodzi do siebie, stwierdza, że jednak nie został otruty i proponuje toast za młodą parę. Cześnik wyciąga rękę na zgodę do Rejenta i zaprasza wszystkich na wesele.
Każdy z bohaterów ma inną motywację do snucia intryg: Cześnik i Rejent toczą spór o zamek i dążą do zemsty na rywalu, Klara i Wacław chcą się pobrać i zakończyć rodowy spór, Podstolina wie, że niebawem straci majątek i chce poprzez kolejne małżeństwo zabezpieczyć swoją przyszłość, Papkina motywują przede wszystkim jego osobiste korzyści, jakie może wyciągnąć z rozmaitych układów - nie ma własnego majątku, więc różnymi sposobami zdobywa gotówkę. Cześnik, chcąc się zemścić na Rejencie, nieświadomie realizuje plan Klary i Wacława, a ich małżeństwo kończy spór o zamek, z kolei wspaniałomyślność Klary rozwiązuje problemy Podstoliny.
Ważne pojęcia:
komizm: kategoria estetyczna, określająca zjawiska, które u odbiorcy wywołują śmiech i wesołość; wyróżnia się trzy główne rodzaje komizmu: komizm sytuacyjny, czyli wynikający z okoliczności danej sceny czy wydarzenia, komizm językowy, czyli zabawne dialogi czy powiedzenia bohaterów oraz komizm postaci, polegający na uwypukleniu pewnych cech bohatera lub ich kombinacji komedia: gatunek dramatyczny o pogodnej tematyce i żywej akcji, wykorzystujący komizm, zamykający się pomyślnym dla bohaterów zakończeniem sarmatyzm: kultura, obyczaje i ideologia szlachty polskiej od schyłku XVI wieku do końca XVIII wieku; odznaczał się podkreślaniem wagi tradycji, wolności i równości w obrębie stanu szlacheckiego, indywidualizmem posuwającym się do niesubordynacji (nieposłuszeństwa), przywiązaniem do swojskości i wiary katolickiej, upodobaniem do zabawy i przepychu, konserwatyzmem przekonań oraz kultywowaniem obyczajów i noszeniem tzw. stroju polskiego (kontusz, żupan, pas słucki); sarmatyzm przypisywał szlachcie polskiej szczególną rolę dziejową, a także zaznaczał jej odmienność etniczną i kulturową od pozostałych warstw społeczeństwaZemsta - najważniejsze informacje
komedia w czterech aktach oparta na autentycznym sporze o zamek z XVII wieku bohaterowie mają różne motywacje do snucia intryg - zemsta, miłość lub majątek pozytywne dla bohaterów rozwiązanie jest możliwe poprzez splot rozmaitych intryg i zbiegów okoliczności, ale też przez zaślepienie Rejenta i Cześnika, którzy dążą do zemsty, wymyślając coraz to nowe sposoby na dokuczenie sąsiadowi galeria typów ludzkich, charakterystycznych dla polskiej szlachty (sarmatyzm) jedna z najpopularniejszych komedii w historii polskiej literaturyNie masz nic tak złego, żeby się na dobre nie przydało. Bywa z węża dryjakiew1, złe często dobremu okazyją daje.
And. Maks. Fredro2
OSOBY:
Cześnik3 Raptusiewicz
Klara - jego synowica4
Rejent5 Milczek
Wacław - syn Rejenta
Podstolina6
Papkin
Dyndalski - marszałek Cześnika
Śmigalski - dworzanin Cześnika
Perełka - kuchmistrz Cześnika
Mularze7, hajduki8, pachołki9 etc.
Scena na wsi.
1 dryjakiew (dawn., grek.) - lekarstwo.
2 Andrzej Maksymilian Fredro (ok. 1620-1679) - historyk, pisarz polityczny, kolekcjoner przysłów. Aleksander Fredro mylnie uważał się za jego potomka (pisarz pochodził z innej linii Fredrów). Motto pochodzi z książki Przysłowia mów potocznych, obyczajowe, radne, wojenne... z 1658 roku.
3 cześnik - urzędnik dworski, odpowiedzialny za piwnice. W realiach Zemsty to tytuł honorowy.
4 synowica (dawn.) - córka brata, bratanica.
5 rejent (dawn.) - urzędnik sporządzający pisma prawne.
6 podstolina - żona podstolego; podstoli - urzędnik dworski, zajmujący się usługiwaniem królowi przy stole. W realiach Zemsty to tytuł honorowy.
7 mularz (dawn.) - murarz.
8 hajduk - tu w znaczeniu: lokaj, służący.
9 pachołek (dawn.) - tu w znaczeniu: człowiek do różnych posług, służący niższy rangą.