Zemsta - Aleksander Fredro

-
Proszę czekać

AKT I

(Pokój w zamku Cześnika, drzwi na prawo, lewo i w środku, stoły, krzesła etc., gitara angielska na ścianie.)

SCENA PIERWSZA

CZEŚNIK, DYNDALSKI

(Cześnik w białym żupanie, bez pasa i w szlafmycy siedzi przy stole po prawej od aktorów stronie, okulary na nosie, czyta papiery - za stołem, trochę w głębi, stoi Dyndalski, ręce w tył założone.)

CZEŚNIK

(jakby do siebie)

Piękne dobra w każdym względzie -

Lasy - gleba wyśmienita -

Dobrą żoną pewnie będzie -

Co za czynsze! - To kobita!...

Trzy folwarki!

DYNDALSKI

Miła wdowa.

CZEŚNIK

Arcymiła, ani słowa.

(kładzie papiery)

Cóż, polewki dziś nie dacie?

(Dyndalski wychodzi.)

Długoż na czczo będę czekać?

(po krótkim milczeniu)

Nie - nie trzeba rzeczy zwlekać -

(Dyndalski, spotkawszy we drzwiach hajduka niosącego na tacy wazkę, talerz, chleb itd., odbiera od niego i wraca, zawiązuje serwetę pod szyję Cześnikowi, potem podaje talerz z polewką, co wszystko nie tamuje rozmowy.)

CZEŚNIK

Qua opiekun i qua krewny,

Miałbym z Klarą sukces pewny;

Ale Klara młoda, płocha,

Chociaż dzisiaj i pokocha,

Któż za jutro mi zaręczy!

DYNDALSKI

(nabierając na talerz)

Nikt rozumny, jaśnie panie,

Rzecz to śliska.

CZEŚNIK

(obracając się ku niemu)

Tu sęk właśnie!

Na toż bym się, mocium panie,

Kawalerstwa dziś wyrzekał,

(uderzając w stół)

By kto... niech go piorun trzaśnie!

Długo będzie na to czekał.

(po krótkim milczeniu, biorąc talerz)

Ma dochody wprawdzie znaczne -

Podstolina ma znaczniejsze;

Z wdówką zatem działać zacznę.

(po krótkim milczeniu)

Bawi z nami - w domu Klary,

Bo krewniaczka jej daleka,

Ale mnie się wszystko zdaje...

DYNDALSKI

Ona czegoś więcej czeka.

CZEŚNIK

(parskając śmiechem)

Ona czegoś... więcej... czeka...

A bodajże się, Dyndalu,

Z tym konceptem! - Czegoś czeka!

(śmieje się)

Tfy!... jakżem się uśmiał szczerze!

Czeka! - bardzo temu wierzę.

(jedząc i po krótkiej chwili)

Jeszczeć młoda jest i ona,

Ależ wdowa - doświadczona -

Zna proporcją, mocium panie,

I nie każe fircykować,

Po kulikach balansować.

(po krótkiej chwili)

No - nie sekret, żem niemłody,

Alem także i niestary.

Co?

DYNDALSKI

(niekoniecznie przystając)

Tać...

CZEŚNIK

(urażony)

Możeś młodszy?

DYNDALSKI

Miary

Z mego wieku...

CZEŚNIK

(kończąc rozmowę)

Dam dowody.

(Chwila milczenia.)

DYNDALSKI

(skrobiąc się poza uszy)

Tylko że to, jaśnie panie -

CZEŚNIK

Hę?

DYNDALSKI

W małżeńskim ciężko stanie:

Pan zaś, mówiąc między nami,

Masz pedogrę.

CZEŚNIK

(niekontent)

Ej, czasami.

DYNDALSKI

Kurcz żołądka.

CZEŚNIK

Po przepiciu.

DYNDALSKI

Rumatyzmy jakieś łupią.

CZEŚNIK

(zniecierpliwiony)

Ot, co powiesz, wszystko głupio.

Ten mankament nic nie znaczy:

Wszak i u niej, co w ukryciu,

Bóg to tylko wiedzieć raczy;

I nikt pewnie się nie spyta,

Byle tylko w dalszym życiu

Miedzy nami była kwita.