Wprowadzenie
Śmiała przygoda -?albo nic
Jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś miał więcej pewności siebie?
"Brak pewności siebie", "lęk przed porażką", "trema" "zwątpienie w siebie" -?obojętnie, jak to nazwiesz, najprawdopodobniej dużo cię to
kosztuje. Zastanów się przez chwilę, z czego musiałeś zrezygnować w życiu. Co cię ominęło? Jakie szanse straciłeś właśnie z tego powodu?
Na przestrzeni wielu lat pracowałem z dosłownie tysiącami osób, które
wstrzymywały się ze spełnianiem swoich marzeń czy realizacją ambicji z powodu braku pewności siebie. Co smutne, ów brak nie był ich winą. W żadnym razie nie wynikał z ich głupoty, lenistwa, pesymizmu, deficytów
okresu dzieciństwa czy nierównowagi chemicznej w mózgu. Jego przyczyną
była po prostu nieznajomość reguł gry, jaką jest pewność siebie.
Gra zwana pewnością siebie
Tak, pewność siebie jest swego rodzaju grą -?umiejętną grą
psychologiczną. Niestety społeczeństwo uczy nas złych reguł tej gry. Być
może całymi latami czytałeś różne artykuły, kupowałeś rozmaite
poradniki, oglądałeś programy telewizyjne oraz słuchałeś dobrych rad
przyjaciół, członków rodziny i specjalistów z dziedziny ochrony zdrowia
na temat tego, jak przezwyciężyć lęk przed porażką, przestać wątpić w siebie i wzmocnić pewność siebie. Przypuszczam, że niektóre z tych
rozwiązań nawet sprawdzały się dość dobrze -?przynajmniej na krótszą
metę. Jestem jednak gotowy się założyć, że ostatecznie nie doprowadziły
do tego, czego chciałeś. Czy zatem jesteś otwarty na coś nowego?
Trudniejszego? Czy jesteś gotowy spróbować zagrać według zupełnie innych
reguł?
Nie mam zamiaru zarzucać cię tym, co słyszałeś już milion razy. Nie będę
mówić o wizualizacji, autohipnozie, afirmacjach, kwestionowaniu
negatywnych myśli, technikach relaksacyjnych, wzmacnianiu poczucia
własnej wartości, strategiach typu "udawaj tak długo, aż stanie się to
prawdą" i tak dalej. Nie będę też zaprzeczać rzeczywistości i twierdzić,
że możesz mieć wszystko, jeśli tylko poprosisz wszechświat i uwierzysz,
iż on ci to da (oczywiście sprzedałbym dzięki temu znacznie więcej
książek -?nic nie sprzedaje się tak dobrze, jak obietnica, że można mieć
wszystko, czego się chce, bez żadnego wysiłku).
Zamiast tego pokażę ci, dlaczego to nie twoja wina, że to, czego
próbujesz, nie przynosi żadnych rezultatów. Do tej pory zapewne
myślałeś, że nie przykładasz się tak, jak trzeba, albo że robisz coś nie
tak: nie myślisz wystarczająco pozytywnie, nie podważasz negatywnych
myśli wystarczająco skutecznie, nie ćwiczysz technik relaksacyjnych /
autohipnozy / wizualizacji wystarczająco intensywnie i tak dalej.
Wkrótce się przekonasz, że choć owe popularne strategie w krótkiej
perspektywie mogą przynieść ulgę od strachu, lęku i zwątpieniu w siebie,
to jednak rzadko zapewniają prawdziwą i trwałą pewność siebie. Dlaczego?
Dlatego że opierają się na niewłaściwych regułach gry zwanej pewnością
siebie. A przecież nie można zwyciężyć w żadnej grze, jeśli nie zna się
jej reguł!
Proszę, teraz na chwilę przestań czytać i zwróć uwagę na swoje myśli. Na
dalszych stronach tej książki będę cię wielokrotnie prosić o to samo -?o uświadomienie sobie w większym stopniu, co robi twój umysł, o zauważenie, jak on reaguje i co ci mówi. Zdolność zauważania własnych
procesów myślowych to ważna umiejętność psychologiczna. Im częściej
będziesz z niej korzystać, tym lepiej poznasz działanie swojego umysłu -
a to bardzo się przyda później. Proszę więc, żebyś na kilka sekund
odłożył książkę i po prostu zauważał, co mówi ci umysł.
* * *
Czy zauważasz myśli typu: "Jak do tego doszło?", "Co zrobiłem nie tak?",
"Jak to się stało, że nauczyłem się złych reguł?". Prawda jest taka, że
niemal niemożliwe jest, by nie przyswoić owych reguł, gdy dorasta się we
współczesnym społeczeństwie. Uczysz się ich od wczesnego dzieciństwa. Są
w tobie głęboko zakorzenione i silnie utrwalane dzięki popularnym mitom,
filmom hollywoodzkim, kolorowym magazynom, samozwańczym psychologom,
guru od samopomocy, hipnoterapeutom, mówcom motywacyjnym i "zdroworozsądkowym" poradom, których tak często udzielają specjaliści,
przyjaciele, krewni.
To właśnie ścisłe przestrzeganie tych reguł sprawia, że wiele osób tkwi
w pułapce pewności siebie. Osoby te podejmują próby przezwyciężenia
strachu i wzmocnienia pewności siebie za pomocą narzędzi i strategii,
które są skuteczne jedynie przez krótki czas i tylko podsycają
pragnienie jeszcze większej pewności siebie.
Jakie więc są owe złe reguły? A co ważniejsze, jakie są właściwe reguły,
które pomagają nam zwyciężać w grze zwanej pewnością siebie? Czytając tę
książkę, będziesz się tego stopniowo dowiadywać. Nie chcę wszystkiego
przedstawiać już teraz, zanim przejdziemy do rozdziału 1. Zachęcam cię
do potraktowania lektury tej książki jako przygody, jako odkrywczej
podróży. Zapraszam cię do delektowania się procesem eksploracji i do
cieszenia się po drodze każdym nowym odkryciem. W tej podróży odkryjesz
nowe, rewolucyjne podejście do maksymalizowania ludzkiego potencjału -
model zmiany głęboko osadzony w najnowszych badaniach nad psychologią
człowieka. Dowiesz się, jak rozwinąć tak zwaną elastyczność
psychologiczną -?ważny stan umysłowy umożliwiający skuteczne reagowanie
na strach, lęk i zwątpienie w siebie. Oraz jak wypracować prawdziwą i trwałą pewność siebie. I jak zwiększyć swoją wydajność w dowolnym
obszarze życia -?od sportu, biznesu i działalności artystycznej po życie
towarzyskie, rodzicielstwo i seks!
Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe?
Jeśli w tej chwili odczuwasz zwątpienie lub masz nieco cyniczne
nastawienie, to dobrze -?zachęcam cię do zachowania sceptycyzmu. Proszę,
nie wierz we wszystko tylko dlatego, że ja o tym mówię. Wszak gdyby
wiara w to, co mówią inni, była najlepszym sposobem na rozwiązywanie
problemów, to poradziłbyś sobie z nimi już dawno temu. Zamiast więc
bezkrytycznie przyjmować to, co piszę, zawsze sprawdzaj, co mówi twoje
doświadczenie, i zastanawiaj się, czy proponowany przeze mnie pomysł
znajdzie zastosowanie także w twoim przypadku.
Czy mogę ci zagwarantować, że przedstawione w tej książce metody
sprawdzą się u ciebie? Cóż, jeśli kiedykolwiek spotkasz człowieka, który
daje ci na cokolwiek stuprocentową gwarancję, to błagam, nie kupuj
niczego, co on oferuje. Tego rodzaju gwarancja jest niezaprzeczalnym
dowodem braku szczerości (albo samooszukiwania). Nawet najlepszy chirurg
nigdy nie zagwarantuje, że operacja zakończy się całkowitym sukcesem.
Powie ci, jak ocenia szanse powodzenia, a potem poprosi o podpisanie
formularza, w którym przyjmujesz do wiadomości małe, ale jednak ryzyko,
że coś może się nie udać.
Jakie zatem są szanse, że z użyciem proponowanych przeze mnie metod
odniesiesz sukces? Naprawdę duże! Dlaczego? Ponieważ ta książka bazuje
na nowym modelu zmiany zachowania człowieka, przez który zachodnia
psychologia zadrżała w posadach. W świecie sportu i biznesu model ten
znany jest pod różnymi nazwami, takimi jak "podejście uważności,
akceptacji i zaangażowania", "trening inteligencji emocjonalnej oparty
na uważności" czy "trening elastyczności psychologicznej".
Najpowszechniejsza jego nazwa brzmi jednak: "trening akceptacji i zaangażowania", w skrócie ACT (od ang. acceptance and commitment
training; wymawiane "akt", a nie "a-ce-te").
Steven C. Hayes, profesor psychologii ze Stanów Zjednoczonych, stworzył
ACT na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku z myślą o terapii
depresji (w obszarze poradnictwa i psychoterapii ACT funkcjonuje pod
nazwą "terapia akceptacji i zaangażowania"). Niestety, w tamtym czasie
koncepcja okazała się tak rewolucyjna, że trzeba było ponad dwudziestu
pięciu lat, by jej założenia zostały zrozumiane szerzej w środowisku
psychologów. Obecnie, wraz z gromadzeniem coraz większej liczby dowodów
potwierdzających skuteczność, ACT podbija świat, znajdując zastosowanie
w wielu trudnych obszarach życia. Jednym z głównych czynników
decydujących o jego sukcesie jest innowacyjne podejście do rozwijania
uważności.
Czym jest uważność?
Uważność to mentalny stan świadomości, otwartości i skupienia. Kiedy
jesteśmy uważni, potrafimy w pełni zaangażować się w to, co robimy,
odpuszczać niepomocne myśli i działać skutecznie bez ulegania władzy
emocji. Uważność znana jest od tysięcy lat w filozofii Wschodu, a zachodni świat poznawał ją do tej pory jedynie drogą pradawnych
wschodnich praktyk, takich jak joga, medytacja, tai-chi, sztuki walki
czy zen2. Trening akceptacji i zaangażowania pozwala rozwinąć
umiejętności związane z uważnością w krótkim czasie, nawet jeżeli nie
jesteśmy wyznawcami czy zwolennikami owych tradycji.
Na drodze do prawdziwej pewności siebie główną rolę odgrywają trzy
podstawowe umiejętności związane z uważnością. Są to: defuzja,
rozszerzanie i zaangażowanie.
Defuzja
Defuzja jest to umiejętność oddzielenia się od swoich myśli i pozwolenia, by one po prostu pojawiały się i znikały, zamiast wikłania
się w nie i przyzwalania, by dyktowały nam, co mamy robić. Zapewnia
doskonały sposób skutecznego radzenia sobie z bolesnymi, niepomocnymi
czy szkodliwymi myślami i przekonaniami.
Rozszerzanie
Rozszerzanie jest to umiejętność otwierania się na emocje, doznania i odczucia, robienia dla nich miejsca i pozwalania, by one po prostu
pojawiały się i znikały, bez przyzwalania, by nas przygnębiały,
rozstawiały po kątach czy hamowały. Zapewnia doskonały sposób radzenia
sobie z trudnymi emocjami, takimi jak strach, złość czy lęk.
Zaangażowanie
Zaangażowanie jest to umiejętność bycia "psychicznie obecnym"; życia w pełni w bieżącej chwili; bycia w pełni świadomym tego, co się dzieje tu
i teraz, zamiast wikłania się we własne myśli; bycia otwartym na swoje
bieżące doświadczenie, zaciekawionym nim i aktywnie w nie zaangażowanym.
Jest to podstawowa umiejętność, jeśli chodzi o skuteczne działanie oraz
czerpanie satysfakcji i zadowolenia ze wszystkiego, co się robi.
Jest jednak jeszcze coś
W treningu akceptacji i zaangażowania chodzi o coś więcej niż samo
rozwinięcie umiejętności związanych z uważnością. Obejmuje on także
precyzowanie własnych podstawowych wartości -?kryjących się w głębi
serca pragnień dotyczących tego, jak chce się postępować -?oraz
wykorzystywanie ich do motywowania, inspirowania i ukierunkowywania
swoich działań. Uważność, wartości i zaangażowane działania wspólnie
dają początek elastyczności psychologicznej, czyli zdolności
podejmowania skutecznych działań zgodnych z osobistymi wartościami -
świadomie, z otwartością i skupieniem.
Model ACT jest wyjątkowy ze względu na możliwości jego adaptacji. Te
same narzędzia, które pomogły dziesiątkom tysięcy ludzi na całym świecie
odzyskać, odbudować i poprawić życie po wielu latach zmagań z uzależnieniem od alkoholu czy narkotyków, z depresją, z zaburzeniem
panicznym czy schizofrenią, stosuje się obecnie, by pomagać sportowcom i ludziom biznesu osiągać lepsze wyniki, by usprawniać funkcjonowanie
organizacji oraz by redukować stres i zwiększać satysfakcję u pracowników (od policjantów i bankowców po recepcjonistów i dentystów).
Z tej książki dowiesz się, jak korzystać z tych narzędzi, aby rozwinąć
prawdziwą pewność siebie, spełniać marzenia i być taką osobą, jaką
pragniesz być. Najpierw jednak pozwól, że opowiem ci co nieco o sobie.
Moja historia
Pewność siebie to temat bliski mojemu sercu, ponieważ przez wiele, wiele
lat bardzo mi jej brakowało. Jako nastolatek i jako młody dorosły w sytuacjach towarzyskich doświadczałem dotkliwego lęku. Wątpiłem w siebie
i byłem przerażony, że wyjdę na nudziarza, głupka albo antypatycznego
typa. Na długo przed osiągnięciem odpowiedniego wieku zacząłem sięgać po
alkohol, żeby sobie z tym radzić. Pod koniec pierwszego roku studiów
medycznych piłem już codziennie, i to dużo. Sytuacja się pogarszała, aż
pewnego razu, kiedy byłem na trzecim roku, karetka odwiozła mnie do
szpitala z objawami zatrucia alkoholowego (mój wstyd był ogromny, ale
kac jeszcze większy).
Mała pewność siebie dawała o sobie znać także w bliskich relacjach. Tak
bardzo bałem się odrzucenia, że jeżeli nie byłem pijany, to nie
zapraszałem żadnej dziewczyny na randkę -?a one zazwyczaj nie godziły
się, jeśli też nie były wstawione. W tych rzadkich przypadkach, gdy
miałem dziewczynę, najczęściej po dwóch tygodniach kończyłem związek.
Uważałem, że tylko wtedy partnerka nie zdąży zdać sobie sprawy, jak
bardzo jestem do niczego. Innymi słowy, odrzucałem ją, zanim ona zdążyła
odrzucić mnie.
Podobne problemy miałem ze studiami. Byłem przekonany, że jestem
najgłupszy na całym roku, i za każdym razem, gdy starałem się przebrnąć
przez grube i trudne podręczniki do anatomii, fizjologii czy biochemii,
moje zwątpienie w siebie natychmiast dawało o sobie znać. I co wtedy
robiłem? Cóż, ponieważ nie podobały mi się ani uczucia związane z lękiem, ani myśli o tym, że jestem głupi, więc aby ich uniknąć, unikałem
nauki! Z jakim rezultatem? Przez pierwsze dwa lata studiów oblewałem
wszystkie egzaminy i musiałem podchodzić do nich ponownie (ostre picie,
rzecz jasna, w tym nie pomagało).
Miałem wielkie szczęście, że nie wyrzucono mnie ze studiów, choć
ustanowiłem swoisty rekord niezdanych egzaminów. Zawsze jakoś udawało mi
się popracować na tyle, by zdać poprawki. W końcu jednak coś do mnie
dotarło. Na czwartym roku zacząłem mądrzej podchodzić do studiów; dwa
lata później zostałem lekarzem. To dało mi ogromne poczucie spełnienia.
Ale czy wzmocniło moją pewność siebie?
Ani trochę!
Po studiach moje zwątpienie w siebie wystrzeliło w kosmos. Kiedy
pracowałem jako stażysta w szpitalu, cały czas doświadczałem bardzo
silnego lęku. Bałem się, że podejmę złą decyzję, podam niewłaściwy lek
albo postawię błędną diagnozę. Kiedy się denerwuję, pocą mi się dłonie -
w tamtym czasie były one cały czas dosłownie mokre! Wycierałem je o kitel, ale w ciągu zaledwie kilku chwil znów stawały się gorące i lepkie. Rękawiczki, które musiałem zakładać do badań, momentalnie
napełniały się potem. W konsekwencji po kilku tygodniach nabawiłem się
okropnego zapalenia skóry. Moje palce pokryły się mnóstwem czerwonych
pęcherzy, które trzeba było leczyć sterydami.
Zatem dobrze wiem, czym jest brak pewności siebie. Z jego powodu
zrezygnowałem z wielu ważnych dla mnie rzeczy. Porzuciłem wiele
istotnych dla mnie dziedzin życia. Hamowały mnie zwątpienie w siebie i lęk przed porażką. Na szczęście byłem w stanie się uczyć i zmieniać.
Obecnie z pewnością siebie udzielam się towarzysko -?choć prawie wcale
nie piję. Z pewnością siebie studiuję różne zagadnienia -?a potem piszę
książki o tym, czego się nauczyłem. Z pewnością siebie pracuję -?co
obejmuje także przemawianie przed publicznością na całym świecie. Ufam
więc zasadom opisanym w tej książce nie tylko dlatego, że są oparte na
solidnych fundamentach naukowych, nie tylko dlatego, że na własne oczy
widziałem, jak pomogły setkom moich klientów, ale także dlatego, że tak
dobrze sprawdziły się w moim życiu.
Nic nie jest za darmo
Jeśli znajdujesz w sobie otwartość na nowe pomysły i gotowość do uczenia
się nowych umiejętności, to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że
wypracujesz autentyczną pewność siebie. Zarazem -?co nie powinno być
zaskoczeniem -?tak jak wszystko, co poprawia jakość twojego życia,
będzie to wymagało od ciebie czasu i wysiłku. Te trzeba będzie
zainwestować nie tylko w czytanie niniejszej książki, ale także w ćwiczenie nowych umiejętności i stosowanie ich w odpowiednich obszarach
życia. Zastanów się przez chwilę, czy znajdujesz w sobie gotowość na
taką inwestycję.
Nikt z nas nie oczekuje, że zostanie dobrym narciarzem, malarzem czy
tancerzem jedynie dzięki czytaniu odpowiednich poradników. Owszem,
możemy z książek czerpać wiele wartościowych informacji, ale chcąc
dobrze jeździć na nartach, dobrze malować czy dobrze tańczyć, musimy
ćwiczyć odpowiednie umiejętności. To samo dotyczy rozwijania prawdziwej
pewności siebie. Ta książka zapewni ci zarówno potrzebne do tego
narzędzia, jak i instrukcje ich stosowania -?lecz aby osiągać pożądane
rezultaty, potrzebne będą trening i stosowanie narzędzi w praktyce.
(Jeśli odczuwasz pewien opór lub wahanie -?jeśli twój umysł mówi: "Ale
nie mam wystarczającej samodyscypliny / motywacji / siły woli" -?nie
martw się. Tą kwestią też zajmiemy się w niniejszej książce).
Co dalej?
Książka składa się z pięciu części. W części 1 rozprawiam się z pewnymi
popularnymi mitami na temat pewności siebie i wyjaśniam, w jaki sposób
wszyscy uczymy się grać według niewłaściwych reguł. Z części 2 dowiesz
się, jak skutecznie radzić sobie z negatywnymi myślami, które nawiedzają
nas wszystkich (bez dyskutowania z nimi, zastępowania ich afirmacjami
itd.). W części 3 omawiam podstawowe zagadnienia dotyczące motywowania
siebie i przezwyciężania barier psychicznych. Z części 4 dowiesz się,
jak krok po kroku gruntownie zmienić swoją relację ze strachem i lękiem.
W części pokażę, jak wykorzystać wszystkie nowe umiejętności, aby zyskać
autentyczną pewność siebie, utrwalić swój sukces oraz osiągać możliwie
najwyższe wyniki w wybranym obszarze działań.
Prawdopodobnie słyszałeś o Helen Keller. Urodziła się ona w 1880 roku, a w wieku dziewiętnastu miesięcy zachorowała na zapalenie opon mózgowych,
w wyniku czego utraciła słuch i wzrok. Pomimo tych przeciwności nauczyła
się czytać i pisać, a także została autorką licznych książek oraz
wpływową promotorką zmiany społecznej. Była też nominowana do Nagrody
Nobla. Jest szeroko cytowana w literaturze, a jej chyba najsłynniejsze
powiedzenie brzmi: "Życie jest śmiałą przygodą -?albo niczym".
Mając do wyboru owe dwie możliwości -?śmiałą przygodę albo nic -?co
wybierasz? Jeśli chcesz, żeby twoje życie było śmiałą przygodą, jeśli
pragniesz się rozwijać oraz badać i realizować cały swój potencjał,
jeśli masz w sobie gotowość, żeby śmiało ruszyć w nowym kierunku, i ciekawość tego, co odkryjesz, i jeśli jesteś gotowy zrobić miejsce na
dyskomfort, który może się pojawić po drodze... to na co czekasz?
Rozdział 1
Po co to wszystko?
Co znajdziesz w tej książce?
Na jednym poziomie odpowiedź na powyższe pytanie jest oczywista: większą
pewność siebie. Zachęcam cię jednak do sięgnięcia nieco głębiej,
ponieważ pewność siebie to nie koniec podróży, prawda? Załóżmy, że
pragniesz mieć większą pewność siebie, aby coś osiągnąć, aby wprowadzić
zmiany, które podniosą jakość twojego życia.
Wyobraź sobie, że w jakiś magiczny sposób udało ci się już uzyskać
wymarzoną pewność siebie -?ale w twoim życiu nic się nie zmienia. Twoja
pewność siebie jest niezwykła, ale twoje działania w każdej dziedzinie
życia są dokładnie takie same jak wcześniej. Nic się nie zmienia w twoich relacjach, w pracy, w stanie zdrowia, w życiu towarzyskim, w sposobach spędzania wolnego czasu. Twoja codzienność jest ciągle taka
sama; robisz to samo, co zawsze. Działasz dokładnie tak, jak dotąd. Nie
rozpoczynasz żadnych nowych projektów, nie dążysz do nowych celów. Twój
sposób funkcjonowania nie ulega żadnym zmianom. Nie zmienia się też twój
charakter. Traktujesz siebie i innych niezmiennie tak samo. Tak samo się
zachowujesz. Jedyną zmianą jest to, że jesteś osobą pewną siebie. Czy
byłoby to dla ciebie powodem do zadowolenia?
Zadałem to pytanie setkom ludzi i od nikogo nie usłyszałem odpowiedzi
twierdzącej. Nie ma w tym nic zaskakującego. Naszym pragnieniem nie jest
pewność siebie jako taka. Chcemy jej po to, by pomagała nam osiągać
cele, spełniać marzenia, lepiej funkcjonować w różnych dziedzinach
życia, takich jak sport, praca, muzyka, sztuka, wystąpienia publiczne,
rodzicielstwo, życie towarzyskie. To dlatego pytam swoich klientów:
"Gdyby miał pan największą na świecie pewność siebie, to pod jakimi
względami pańskie zachowanie byłoby inne? Jaką osobą by pan był i co by
pan robił?".
Klienci i klientki rozmaicie odpowiadają na te pytania. Oto kilka
przykładów:
Dave, pięćdziesięcioletni fizjoterapeuta, byłby bardziej kreatywny i zacząłby pisać powieść, o czym marzy już od ponad dziesięciu lat.
Claire, nieco nieśmiała trzydziestotrzyletnia recepcjonistka, która od
ponad pięciu lat nie była na randce, założyłaby profil w portalu
randkowym i zaczęła się spotykać z nowymi osobami. Byłaby bardziej
towarzyska, otwarta i rozmowna zarówno w pracy, jak i na gruncie
prywatnym.
Ethan, kierownik wyższego szczebla w dużej korporacji, efektywniej
podejmowałby decyzje w warunkach presji i lepiej przedstawiał
podwładnym okresowe oceny ich pracy.
Raj, właściciel popularnej restauracji, wziąłby kredyt i otworzył
drugi lokal, o czym marzy od ponad dwóch lat.
Koula, pracowniczka firmy ubezpieczeniowej, zakończyłaby swoje puste,
smutne małżeństwo i weszła w nowy związek.
Rob, czterdziestodwuletni agent nieruchomości, który myśli o zmianie
pracy, rozpocząłby studia MBA.
Sarah, bezrobotna tancerka, częściej brałaby udział w przesłuchaniach
i znacznie lepiej tańczyła przed jurorami.
Phil, półprofesjonalny tenisista, grałby lepiej w warunkach presji i wygrywał więcej meczów.
Cleo, nieśmiała dwudziestoośmioletnia naukowczyni, nawiązałaby więcej
znajomości i przyjaźni, spędzałaby więcej czasu ze znajomymi, a w sytuacjach towarzyskich byłaby bardziej autentyczna, ciepła i zaangażowana.
Seb, czterdziestoczteroletni kierowca taksówki, zacząłby znów uprawiać
seks z żoną. Unikał tego przez ostatnie trzy lata ze strachu przed
porażką.
Dana, kierowniczka średniego szczebla w dużej firmie produkcyjnej,
odzywałaby się częściej podczas spotkań oraz dzieliła opiniami i sugestiami.
Alexis, dwudziestoośmioletnia mama dwóch małych chłopców, byłaby
bardziej asertywna w kontaktach ze swoją dominującą, niezwykle
krytycznie nastawioną teściową.
Skoro masz już pewne pojęcie, czego pragną inne osoby, pora przyjrzeć
się własnym pragnieniom. Poświęć tyle czasu, ile będziesz potrzebować,
na zastanowienie się nad odpowiedziami na poniższe pytania.
Gdybyś miała nieograniczoną pewność siebie:
Jak inaczej byś się zachowywała?
Jak inaczej byś chodziła i mówiła?
Jak inaczej byś się bawiła, pracowała, działała?
Jak inaczej traktowałabyś innych ludzi: znajomych, przyjaciół,
krewnych, partnera lub partnerkę, rodziców, dzieci, współpracowników?
Jak inaczej traktowałabyś siebie?
Jak traktowałabyś swoje ciało?
Jak mówiłabyś do siebie?
Jak zmieniłby się twój charakter?
Co zaczęłabyś robić?
Co przestałabyś robić?
Jakie wyznaczyłabyś sobie cele?
Jakie zmiany spowodowałaby twoja nowa pewność siebie w twoich
najbliższych relacjach i jak inaczej zachowywałabyś się wobec osób, z którymi łączą cię najbliższe relacje?
Jakie zmiany w świecie pomogłaby ci wprowadzić twoja nowa pewność
siebie?
Daj sobie trochę czasu, by zastanowić się nad powyższymi pytaniami,
zanim przejdziesz do dalszej lektury. Uświadom sobie, dlaczego chcesz
wzmocnić pewność siebie. Twoje odpowiedzi na te pytania są niezmiernie
istotne, odsłonią bowiem wartości i cele, które będą ci przyświecać w dalszej podróży. Ponieważ wiele osób nie do końca rozumie różnice między
wartościami a celami, przyjrzyjmy się tej kwestii nieco bliżej.
Wartości i cele
Wartości są to pożądane cechy stałego działania. Innymi słowy, twoje
wartości opisują, jak chcesz postępować: jak chcesz się zachowywać, za
czym chcesz się opowiadać w życiu, według jakich zasad chcesz żyć, jakie
mocne strony i cechy charakteru chcesz w sobie pielęgnować. Na przykład
do powszechnych wartości w bliskich relacjach należą: zaufanie,
szczerość, otwartość, uczciwość, równość, szacunek, miłość, troska,
wsparcie i asertywność. Wszystkie stanowią cechy działania czy też
sposoby zachowania w życiu. Wartości nigdy nie da się ostatecznie
zrealizować, odhaczyć na liście i powiedzieć "gotowe". One mają
charakter ciągły. Jeśli twoją wartością w związku jest okazywanie
czułości, to nigdy nie nadejdzie taka chwila, w której okazywanie
czułości zostanie ostatecznie zrealizowane.
Z kolei cele to pożądane rezultaty. Innymi słowy, celem jest to, co
chcesz uzyskać, zrealizować, posiąść lub osiągnąć. Cele nie mają
charakteru ciągłego. W chwili, gdy osiągniesz cel, możesz go odhaczyć z listy -?cel osiągnięty, gotowe, koniec kropka.
Załóżmy, że chcesz mieć świetną pracę. To jest twój cel. W chwili, gdy
taką pracę znajdziesz, cel zostanie osiągnięty. Przyjmijmy też jednak,
że chcesz być efektywna, wydajna i produktywna; chcesz w pełni się
angażować w pracę i mocno koncentrować na tym, co robisz; chcesz być
otwarta i troskliwa wobec współpracowników. To są wartości, nie cele.
One pokazują, jaką osobą chcesz być i jak chcesz się zachowywać.
Zauważ też, że możesz żyć zgodnie z powyższymi wartościami, nawet jeśli
nigdy nie znajdziesz owej świetnej pracy. Jeżeli te wartości są dla
ciebie naprawdę istotne, możesz wybrać działanie zgodnie z nimi w dowolnej pracy -?czy będziesz kelnerką, czy szefową międzynarodowej
firmy (możesz też żyć zgodnie z nimi wtedy, gdy wykonujesz nieodpłatną
pracę, taką jak wychowywanie dzieci).
Wartości są jak kompas. Korzystasz z nich, żeby wyznaczyć kierunek, po
czym one pomagają ci nie zejść z kursu. Samo spoglądanie na kompas
jednak nie wystarczy, żeby być w podróży. Podróż zaczyna się dopiero
wtedy, gdy podejmujesz działanie.
Działanie zgodnie ze swoimi wartościami jest jak podróżowanie na zachód.
Obojętnie, jak daleko na zachód dotrzesz, zawsze możesz jechać dalej.
Nigdy nie dotrzesz do miejsca o nazwie "Zachód". Tymczasem cele są
niczym miejsca, które chcesz zobaczyć w trakcie podróży: most, rzeka,
góra, dolina -?wszystkie można po drodze odhaczyć z listy.
Załóżmy więc, że twoje wartości związane z pracą to zaangażowanie,
wydajność, produktywność, troska i otwartość. Będą one obecne w bieżącym
miejscu pracy, w kolejnym i w jeszcze następnym bez względu na to, czy
osiągniesz cel w postaci znalezienia świetnej posady. (Oczywiście nie
zawsze będziesz postępować zgodnie z nimi, zwłaszcza jeśli nie lubisz
swojej obecnej pracy, ale gdy tylko zechcesz, w każdej chwili możesz to
robić).
Oto kilka kolejnych przykładów ilustrujących różnicę między celami a wartościami:
Mieć duży dom -?cel; troszczyć się o swoją rodzinę i ją chronić -
wartości.
Wygrać mecz -?cel; grać fair, z entuzjazmem i umiejętnie -?wartości.
Dostać dobrą ocenę -?cel; przykładać się do nauki i zgłębiać nowe
zagadnienia -?wartości.
Mieć przyjaciół -?cel; być ciepłą, przyjazną, otwartą, wspierającą i autentyczną osobą -?wartości.
Zrzucić pięć kilogramów -?cel; dbać o swoje ciało i o dobrą kondycję -
wartości.
Wygrać bieg -?cel; pobiec najlepiej, jak potrafisz -?wartość.
Wartości odgrywają główną rolę w budowaniu pewności siebie i poprawie
skuteczności działania. Nie tylko są źródłem inspiracji i motywacji do
tego, by "robić, co trzeba", ale także pomagają wytrwać w działaniu. Od
realizacji naszych celów mogą nas dzielić tygodnie, miesiące czy nawet
lata, lecz na każdym kroku możemy żyć zgodnie ze swoimi wartościami i czerpać z tego satysfakcję. Nawet jeśli jakiegoś celu nie osiągniemy -
co czasem się zdarza -?to i tak nadal możemy doświadczać spełnienia w wyniku życia zgodnego z wartościami.
Zagadnienia wartości i celów zgłębimy dalej. To, o czym wspomniałem
powyżej, to zaledwie przymiarka do tematu. Teraz wróćmy do ważnego
pytania: co robiłabyś inaczej, gdybyś miała więcej pewności siebie?
Poświęć trochę czasu na refleksję nad odpowiedziami na pytania
przytoczone w poprzednim podrozdziale. Mam nadzieję, że na ich podstawie
uda ci się wskazać zarówno swoje wartości, jak i swoje cele. Czy chcesz
na przykład: mieć więcej przyjaciół, być bardziej asertywna, lepiej
sobie radzić z rozmowami z ludźmi, być bardziej skoncentrowana i zaangażowana, lepiej grać w piłkę, być lepszą matką, rozbudować swoją
firmę, zwiększyć otwartość i bliskość w związku, bardziej akceptować
siebie, być bardziej autentyczna i szczera w relacjach, rozpocząć albo
zakończyć ważny projekt, zmienić zawód, napisać książkę, zdać egzamin,
zapytać osobę z pracy, czy zechciałaby się z tobą umówić?
W tym momencie możesz nie mieć jeszcze precyzyjnych odpowiedzi. To
zupełnie w porządku. Na razie po prostu udziel jakichkolwiek odpowiedzi,
nawet jeśli są mało precyzyjne czy składają się z jednego słowa. Później
wrócisz do nich i je doprecyzujesz. Na tę chwilę ważne jest to, by
zacząć.
Kiedy już zastanowisz się nad pytaniami, wykonaj zamieszczone poniżej
ćwiczenie. Wypełniając kolejne punkty, zastanawiaj się jednocześnie, czy
potrafisz odróżnić swoje wartości (jak chcesz się stale zachowywać) od
swoich celów (co chcesz osiągnąć, uzyskać, ukończyć lub mieć). Jeśli nie
chcesz pisać w książce, możesz przepisać ćwiczenie do swojego dziennika
lub pobrać odpowiedni formularz ze strony:
https://www.gwp.pl/strony/dodatki.html.
Lista życiowych zmian
W miarę budowania prawdziwej pewności siebie...
...oto jak inaczej będę się zachowywać:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jak inaczej będę traktować innych ludzi:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jak inaczej będę traktować siebie:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jakie mocne strony i cechy charakteru będę rozwijać oraz
pokazywać innym:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jak inaczej będę się zachowywać w relacjach z przyjaciółmi i rodziną:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jak inaczej będę się zachowywać w relacjach związanych z pracą,
edukacją, sportem i czasem wolnym:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto za jakimi ważnymi rzeczami będę się opowiadać:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jakie zajęcia podejmę albo będę wykonywać częściej:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto do jakich celów będę zmierzać:
_______________
_______________
_______________
_______________
...oto jakie działania podejmę, żeby poprawiać jakość swojego życia:
_______________
_______________
_______________
_______________
Trzymaj wypełnioną listę ją pod ręką, żeby móc sięgać po nią w przyszłości. Jeżeli nie udało ci się nic napisać, to zanim przejdziesz
dalej, przynajmniej postaraj się uczciwie zastanowić nad swoimi
możliwymi odpowiedziami. (Nic nie szkodzi, jeśli będą nieprecyzyjne czy
niepełne albo jeśli ciągle jeszcze nie masz pewności, czym się różnią
wartości od celów. Później do tego wrócimy. Najważniejsze jest teraz, by
zacząć).
Jak ci poszło? Czy udało ci się wykonać ćwiczenie w myślach albo na
papierze? Jeżeli tak, to świetnie -?to ważny pierwszy krok na drodze do
pewności siebie. Jeśli nie, to może spróbujesz to zrobić teraz? Wszak
nie da się opanować technik karate jedynie dzięki czytaniu na ten temat
-?trzeba też ćwiczyć ruchy. Tak samo jest z pewnością siebie. Ćwiczenia
opisane w tej książce to podstawowe techniki; jeśli chcesz dobrze grać w grę zwaną pewnością siebie, koniecznie je wykonuj. Dlatego proszę: zanim
zaczniesz czytać dalej, zastanów się nad poszczególnymi punktami
ćwiczenia.
Pułapka pewności siebie
Wielu ludzi tkwi w pułapce pewności siebie. Jest to pułapka, w którą
wpadamy wtedy, kiedy strach staje na drodze naszym marzeniom i ambicjom.
O tym, że w niej tkwimy, świadczy następujące przekonanie:
Nie mogę realizować swoich celów, osiągać takich rezultatów, na jakie
naprawdę mnie stać, robić tego, co chcę, ani postępować jak osoba, którą
pragnę być, dopóki nie poczuję większej pewności siebie.
Czy to brzmi znajomo? Wiele metod samopomocowych nieumyślnie zachęca do
takiego myślenia, lecz wkrótce się przekonasz, że im mocniej się
trzymasz tego rodzaju przekonań, tym bardziej one powstrzymują cię przed
budowaniem takiego życia, jakiego pragniesz. Niedługo zbadamy, dlaczego
tak się dzieje, najpierw jednak rozważmy dwie odmienne definicje
pewności siebie.
Pewność siebie -?dwie definicje
Pewności siebie można zdefiniować jako:
Uczucie -?poczucie pewności.
Działanie -?akt zaufania, polegania na sobie.
Pierwsza definicja pewności siebie jest zdecydowanie powszechniejsza.
Większość ludzi uważa, że pewność siebie to uczucie -?silne poczucie
wiary w siebie; poczucie, że jest się kimś opanowanym, spokojnym,
swobodnym; niezachwiane przekonanie, że wypadnie się dobrze i osiągnie
dobry rezultat; brak strachu i lęku; brak zwątpienia w siebie lub
niepewności; brak negatywnych myśli dotyczących nieszczęśliwych wypadków
czy porażki.
Drugiej definicji używa się znacznie rzadziej. Zgodnie z nią pewność
siebie nie jest uczuciem, tylko działaniem; to akt zaufania. Jest to
znacznie starsze znaczenie angielskiego słowa confidence oznaczającego
"pewność siebie", mające swoje korzenie w łacinie. Angielskie
confidence pochodzi od łacińskich słów com, które oznacza "z", oraz
fidere, które oznacza "ufać". Kiedy komuś ufamy lub na kimś polegamy -
bez względu na to, czy tym kimś jesteśmy my sami, czy też druga osoba -
często nie mamy poczucia całkowitej pewności. Szczerze mówiąc, im wyższa
stawka, tym większa nasza skłonność do odczuwania strachu czy lęku oraz
do myślenia o tym, co może pójść nie tak.
Załóżmy na przykład, że masz guza mózgu i pozwalasz jednemu z najlepszych neurochirurgów, by cię zoperował. Jest to akt zaufania -
ufasz, że ów chirurg przeprowadzi operację kompetentnie, polegasz na
nim. Można by powiedzieć: masz wystarczającą pewność co do jego
umiejętności, aby pozwolić mu przeprowadzić operację. Jest bardzo mało
prawdopodobne, że w takiej sytuacji będziesz mieć niezachwianą pewność.
Niemal niemożliwe jest, by w takich okolicznościach zachować całkowity
spokój i opanowanie oraz nie odczuwać żadnego strachu czy lęku. Kiedy
czeka cię operacja mózgu, możesz się spodziewać mnóstwa strachu i niepewności oraz wielu nieprzyjemnych myśli na temat ryzyka.
Oba znaczenia pewności siebie -?poczucie pewności i akt zaufania -?są w pełni zasadne. Reprezentują jednak dwa osobne pojęcia, które należy od
siebie odróżnić, by ustrzec się dezorientacji. Tak więc na kolejnych
stronach tej książki, w trosce o jasność wywodu, będę mówić o "poczuciu
pewności" lub "pewności siebie jako uczuciu" w przeciwieństwie do
"działań wyrażających pewność siebie" lub "pewności siebie jako
działania". Aby zrozumieć, dlaczego to rozróżnienie jest tak istotne,
przyjrzyjmy się historii Nelsona Mandeli.
"Oczywiście, że się bałem!"
Niewielu jest ludzi, którzy inspirują innych tak jak Nelson Mandela. W obliczu bardzo poważnych przeszkód konsekwentnie bronił on
sprawiedliwości, wolności i równości. Nieustannie ryzykował życie, gdy
przeciwstawiał się brutalnemu i opresyjnemu apartheidowi w Republice
Południowej Afryki, marząc o demokratycznym i wolnym społeczeństwie.
Cudem wydaje się to, że przeżył. Kiedy władzom RPA udało się wreszcie go
pojmać, został skazany na dwadzieścia siedem lat pozbawienia wolności;
pierwszych osiemnaście spędził w potwornym więzieniu na Robben Island.
W inspirującej autobiografii Long walk to freedom Mandela opisuje
przerażające warunki, które panowały na Robben Island: całodniową
harówkę w bezlitosnym słońcu, od świtu do zmierzchu wydobywanie i kruszenie wapienia, nieustanne bicie, głodzenie, tortury psychiczne.
Wielu ludzi rozsypałoby się, spędzając rok za rokiem w takim piekle. Ale
nie on. Mandela nigdy nie porzucił swojej sprawy. W ciągu długich lat
odosobnienia nieustannie opowiadał się za sprawiedliwością, wolnością i równością. Pomimo wszelkich przeciwności losu ostatecznie wyszedł z więzienia, a później został pierwszym czarnym prezydentem Republiki
Południowej Afryki.
Richard Stengel, autor, który przez dwa lata towarzyszył Mandeli przy
tworzeniu autobiografii, napisał dla "Time Magazine" bardzo ciekawy
artykuł zatytułowany Mandela: 8 lessons of leadership. Wspomina w nim,
że Mandela często odczuwał strach w czasie swojej długiej walki z apartheidem i pobytu w więzieniu.
"Oczywiście, że się bałem! Nie mogę udawać, że jestem odważny i że
potrafię pokonać cały świat" -?powiedział Mandela Stengelowi. Jednakże
dobrze wiedział, że jeśli chce być wielkim przywódcą, jeśli chce stać
się inspiracją dla towarzyszy niedoli, musi ukrywać swój strach -?i to
właśnie robił. Oczywiście nie był w stanie w pełni panować nad swoimi
uczuciami, ale miał wystarczającą kontrolę nad wyrazem twarzy, postawą
ciała, sposobem chodzenia i mówienia, by sprawiać wrażenie człowieka
nieustraszonego. Było to niezwykle inspirujące dla innych więźniów na
Robben Island. Gdy widzieli, jak Mandela kroczy dumnie wyprostowany,
wstępował w nich nowy duch. Jak ujął to Stengel, ten widok "dodawał im
otuchy na wiele następnych dni".
Kiedy Mandela kroczył pewnie po terenie więzienia, czy był to przykład
pewności siebie jako uczucia, czy jako działania? Oczywiście tego
drugiego. Mandela nie czuł się przecież spokojny ani pewny. Zdecydowanie
był jednak zaangażowany w akt zaufania. Ufał bowiem sobie, że umie się
poruszać dumnie wyprostowany, mimo iż czuł silny strach. Nie
wyeliminował tego uczucia. Opisał to doświadczenie jako uczenie się
zwyciężania strachu. Innymi słowy, uczył się polegania na sobie, ufności
w to, że jest w stanie podjąć działanie bez względu na to, jak bardzo
się boi.
Z powrotem do pułapki pewności siebie
Zanim odeszliśmy nieco od głównego tematu, by zgłębić w różne znaczenia
pojęcia pewności siebie oraz życie Nelsona Mandeli, mówiliśmy o pułapce
pewności siebie. Wspomniałem wtedy, że ludzie nie potrafią się z niej
wydostać, kiedy kurczowo trzymają się przekonań typu: "Nie mogę
realizować swoich celów, osiągać takich rezultatów, na jakie naprawdę
mnie stać, robić tego, co chcę, ani postępować jak osoba, którą pragnę
być, dopóki nie poczuję większej pewności siebie".
Wyobraźmy sobie, że Mandela w więzieniu gra według takiej reguły.
Załóżmy, że czeka, aż jego strach i niepewność znikną, zanim
podejmie działanie. Przypuśćmy, że daje się przekonać do następującego
założenia: "Nie mogę się poruszać po więzieniu dumnie wyprostowany,
dopóki nie poczuję spokoju, pewności i zdecydowania, dopóki nie
wyeliminuję całego strachu, dopóki nie przestaną mnie nawiedzać myśli o tym, co może pójść nie tak". Czy pomogłoby mu to stać się inspirującym
przywódcą?
Mandela bez wątpienia wiedział, jak grać w grę zwaną pewnością siebie.
Nie grał według reguły "Muszę poczuć się pewnie, zanim zacznę robić to,
co ma znaczenie". Jest to babka wszystkich niewłaściwych reguł, o których wspominałem we wstępie. Im częściej się jej podporządkowujemy,
tym gorsze rezultaty osiągamy.
Zanim przejdziemy dalej, zatrzymaj się na dziesięć sekund i zwróć uwagę,
co robi twój umysł. Po prostu wsłuchaj się w ciszy w głos w swojej
głowie i zauważ, co ci mówi.
* * *
Czy twój umysł irytuje się i frustruje: "Proszę, nie mów, że on
zaproponuje pójście starą drogą "udawaj tak długo, aż stanie się
prawdą". To już było!"? A może przewiduje najgorsze: "O nie, zaraz mi
powie, że muszę po prostu znosić lęk, zaciskać zęby i zmuszać się do
działania"?
Jeśli twój umysł mówi ci podobne rzeczy, jest to całkowicie normalne i należy się tego spodziewać. Jak piszę dalej, ludzki umysł ma naturalną
skłonność do przewidywania tego, co najgorsze. Skorzystam więc z okazji
i wyjaśnię jedno: nigdy, przenigdy nie będę cię prosić o udawanie
czegokolwiek ani o znoszenie niechcianych uczuć. Szczerze mówiąc, będzie
dokładnie odwrotnie. Dwa niezmiernie istotne tematy w tej książce to
wierność sobie (przeciwieństwo udawania) oraz radzenie sobie ze strachem
w skuteczny, podnoszący jakość życia (przeciwieństwo znoszenia strachu).
Być może się zastanawiasz, dlaczego reguła "Muszę poczuć się pewnie,
zanim zacznę robić to, co ma znaczenie" stanowi problem. Otóż dlatego,
że jeśli chcesz czekać z robieniem tego, co jest dla ciebie naprawdę
ważne, do chwili, gdy pojawi się pewność siebie, to istnieje ryzyko, że
będziesz czekać w nieskończoność. Poczucie pewności nie pojawia się w magiczny sposób ni stąd, ni zowąd. Jasne, możesz je pielęgnować,
słuchając nagrania służącego do autohipnozy, czytając inspirującą
książkę, uczestnicząc w motywującym wykładzie czy rozmawiając z przyjaciółmi, coachem lub terapeutą, którzy mówiąc coś, co pobudza twoją
pewność siebie. Tak wywołane poczucie jednak nie trwa długo. Kiedy
znajdziesz się w rzeczywistej sytuacji, zniknie niczym obłok dymu.
Jeśli zdarzyło ci się kiedyś skorzystać ze wspomnianych powyżej metod,
aby szybko wzbudzić w sobie poczucie pewności, to wiesz, o czym mówię.
Jestem wręcz gotowy się założyć, że twoim udziałem wiele razy było
następujące doświadczenie: twoja pewność siebie szybko rosła, po czym
równie szybko znikała. Wspomniane metody cieszą się tak dużą
popularnością dlatego, że proponują szybkie rozwiązanie; zdają się
oszczędzać nam ciężkiej pracy, która jest niezbędna do zbudowania
prawdziwej i trwałej pewności siebie.
Tak oto doszliśmy do sedna sprawy. Jeśli chcemy coś robić z pewnością
siebie -?mówić, malować, uprawiać seks, grać w tenisa czy udzielać
towarzysko -?to musimy nad tym pracować. Musimy ćwiczyć niezbędne
umiejętności tak długo, aż wejdą nam w krew. Jeżeli nie mamy
odpowiednich umiejętności, by robić to, co chcemy, nie możemy oczekiwać,
że poczujemy się pewnie. Jeśli zaś nie ćwiczymy ich nieustannie, to albo
zmurszeją i nie będzie się dało z nich korzystać, albo nigdy nie osiągną
takiego poziomu, byśmy mogli używać ich w sposób płynny i naturalny.
Ilekroć ćwiczysz owe umiejętności, jest to akt zaufania -?akt polegania
na sobie. Jeśli będziesz raz po raz podejmować działanie, tak że
zdobędziesz umiejętności potrzebne do osiągnięcia tego, zaczniesz
zauważać u siebie poczucie pewności.
Możemy na tej podstawie sformułować pierwszą dobrą regułę gry zwanej
pewnością siebie:
Reguła 1. Najważniejsze jest działanie wyrażające pewność siebie.
Poczucie pewności pojawia się później.
Co oczywiste, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Dlaczego? Ponieważ
rozwijanie i ćwiczenie umiejętności wymaga czasu i wysiłku, a umysł
zazwyczaj wyszukuje rozmaite powody, by tego nie robić, na przykład: "To
jest zbyt trudne", "Jestem zbyt zajęta", "Nie jestem w nastroju",
"Jestem za bardzo zmęczony", "Jestem zbyt zestresowana", "Nie mam do
tego głowy", "Za bardzo się boję", "Brak mi motywacji", "Nie potrafię
tego zrobić", "Nie jestem wystarczająco zdyscyplinowany", "Nie ma sensu
próbować, ponieważ nigdy nie będę w tym dobra". Gdy łapiemy się na
haczyk takich myśli, wówczas bardzo łatwo jest nam się poddać -
zwłaszcza jeśli boimy się popełnić błąd, nie czujemy się za dobrze albo
czynimy nie tak szybkie postępy, jak byśmy chcieli.
(Nawiasem mówiąc, są to zupełnie normalne myśli, które od czasu do czasu
miewa każdy z nas. Wkrótce nauczysz się reagować na nie w nowy sposób,
tak aby pozbawić je mocy, dzięki będziesz w stanie podjąć działanie,
które ma dla ciebie znaczenie, bez względu na to, jak negatywne rzeczy
podsuwa ci umysł).
Dlaczego brakuje nam pewności siebie?
Nigdy nie spotkałem osoby, której brakowałoby pewności siebie we
wszystkim. Nigdy nawet o kimś takim nie słyszałem. W rzeczywistości
wiele rzeczy, które robimy bardzo pewnie, traktujemy jako coś
oczywistego. Na przykład -?przy założeniu, że jesteś osobą w miarę
zdrową i nie cierpisz z powodu żadnej poważniejszej niepełnosprawności -
prawdopodobnie z dużą pewnością siebie wchodzisz po schodach i z nich
schodzisz, posługujesz się nożem i widelcem, otwierasz i zamykasz drzwi
czy myjesz zęby. Nie zawsze wykonywałaś te czynności z duża pewnością -
po prostu wykonujesz je od tak dawna, że obecnie je traktujesz jako coś
oczywistego.
Zatem pewności siebie nie brakuje nam we wszystkim, a tylko w konkretnych działaniach w określonych dziedzinach życia. Ów brak ma pięć
głównych powodów.
Pięć powodów, dla których brakuje nam pewności siebie
Nadmierne oczekiwania
Surowe osądzanie siebie
Zaabsorbowanie strachem
Brak doświadczenia
Brak umiejętności
Przyjrzyjmy się im nieco bliżej.
Nadmierne oczekiwania
Czy twój umysł nigdy nie jest z niczego zadowolony? Czy przypomina
dyktatora w twojej głowie, który zawsze żąda więcej? Jeśli tak, to
możesz szybko zacząć się obawiać popełnienia błędu albo przyjmować
niezmiernie samokrytyczne podejście, kiedy nie spełniasz własnych
oczekiwań. Jest to określane jako perfekcjonizm. Wszyscy -?pod
warunkiem, że jesteśmy ze sobą szczerzy -?niekiedy ulegamy tego rodzaju
myśleniu. Nie ma w tym niczego niezwykłego; ludzki umysł rzadko bywa
przez dłuższy czas zadowolony oraz zazwyczaj szybko zaczyna szukać
winnych i żądać więcej.
To główny problem Dave'a, fizjoterapeuty, który chciałby napisać
powieść. Dave wpadł w pułapkę oczekiwania, że każda strona, którą
napisze, musi być doskonała, już od pierwszego szkicu -?a ponieważ nie
jest w stanie temu oczekiwaniu sprostać (jak żaden autor), po prostu w ogóle nie zabiera się do pisania.
Surowa ocena własnej osoby
Czy twój umysł podważa twoją wiarę w siebie? Mówi, że brakuje ci tego,
co jest potrzebne, aby odnieść sukces w życiu, albo że nie jesteś dobra
w tym, co robisz? Twierdzi, że nie da się ciebie lubić, że nigdzie nie
pasujesz albo że jesteś osobą niekompetentną? Czy uważa, że w każdej
chwili możesz nawalić? Czy cierpisz na syndrom oszusta, to jest czy twój
umysł przekonał cię, że tak naprawdę nie masz odpowiednich kompetencji,
że nie wiesz, co robisz, że do tej pory udawało ci się wszystkich
nabierać, ale w każdej chwili prawda o twojej nieudolności może wyjść na
jaw? Jeśli twoja odpowiedź na któreś z tych pytań jest twierdząca,
dowodzi to, że jesteś normalnym człowiekiem.
Czy to cię zaskoczyło? Większość ludzi to dziwi, ponieważ wszyscy
przechodzimy w życiu swego rodzaju pranie mózgu w kwestii pozytywnego
myślenia. Tymczasem ludzki umysł wcale nie jest z natury pozytywnie
nastawiony. Wschodnie modele psychologii, takie jak zen, joga czy tao,
od tysięcy lat uznają, że normalny ludzki umysł ma naturalną skłonność
do osądzania i krytykowania; do znajdowania negatywów i przewidywania
najgorszego; do opowiadania przerażających historii na temat przyszłości
i wyciągania bolesnych wspomnień dotyczących przeszłości; do szybkiego
popadania w niezadowolenia i szukania czegoś więcej. Na Zachodzie jakoś
nie udało nam się dostrzec, że właśnie to jest normą, że właśnie tak w naturalny sposób działa umysł. Niestety większość zachodnich modeli
psychologii nadal utrzymuje, że tego rodzaju działania umysłu są w pewien sposób nienormalne i nienaturalne oraz świadczą o tym, że coś
jest nie tak. Na szczęście takie podejście stopniowo się zmienia, proces
ten jednak przebiega niezwykle powoli.
To główny problem Claire, atrakcyjnej, lecz nieśmiałej recepcjonistki,
która od czterech lat z nikim się nie spotykała. Kobieta wpadła w pułapkę tak surowego osądzania siebie ("jestem głupia, nieatrakcyjna i nudna"), że unika umawiania się na randki w przekonaniu, iż każdy
poznany mężczyzna i tak ją odrzuci.
Zaabsorbowanie strachem
Wszyscy mamy swoje strachy. Być może boisz się, że sytuacja ułoży się
niepomyślnie lub źle się skończy. Może boisz się odrzucenia, porażki,
zawstydzenia. Być może boisz się, że popełnisz błąd, zmarnujesz czas
albo się zbłaźnisz. Może nawet boisz się strachu jako takiego. Takie
obawy są powszechne. Tymczasem strach sam w sobie nie wpływa na naszą
pewność siebie. Problem powstaje wtedy, gdy roztrząsamy swoje obawy,
rozpamiętujemy je i się nimi zamartwiamy. W im większym stopniu jesteśmy
nimi zaabsorbowani, tym bardziej one rosną i tym większe
prawdopodobieństwo, że zaszkodzą naszej pewności siebie.
To główny problem Seba, taksówkarza, który unika współżycia z żoną. Seb
trzy lata temu przeżywał dotkliwy stres, kiedy w wypadku samochodowym
zginęli jego rodzice. Ilekroć wtedy próbował kochać się z żoną, nie był
w stanie osiągnąć erekcji. Było to dla niego niezwykle zawstydzające,
choć jest zupełnie normalne; niemal wszyscy mężczyźni w chwilach dużego
stresu mają problemy z erekcją. Seb jednak tego nie wiedział i wstydził
się porozmawiać o tym z przyjacielem czy z lekarzem. W konsekwencji
pojawił się u niego strach przed porażką w kontekście seksualnym.
Mężczyzna zamartwiał się tą kwestią, rozpamiętywał ją i bardzo się z jej
powodu winił. Wkrótce wpadł w błędne koło: im więcej myślał o strachu
przed porażką, tym bardziej ten się nasilał. W końcu Seb zaczął w ogóle
unikać seksu.
Brak doświadczenia
Jeżeli mamy małe doświadczenie w robieniu danej rzeczy lub wręcz nie
mamy żadnego doświadczenia, to nie możemy oczekiwać, że będziemy się w niej czuli pewnie. Możesz świetnie grać na gitarze, ale jeśli nie masz
na swoim koncie występów na żywo przed dużą publicznością, to przez
kilka pierwszych koncertów raczej nie będziesz czuć się pewnie.
Z takim właśnie problemem zmaga się Raj. Mężczyzna ma ogromne
doświadczenie w prowadzeniu restauracji, lecz nigdy wcześniej nie
rozbudowywał swojej firmy ani nie prowadził dwóch lokali jednocześnie.
To oczywiste, że brakuje mu pewności siebie.
Brak umiejętności
Byłoby nienaturalne, gdybyśmy czuli się pewnie, robiąc coś, czego zbyt
dobrze nie potrafimy. Ja na przykład dopiero teraz, w wieku czterdziestu
trzech lat, uczę się jeździć na rowerze (dzieciaki z sąsiedztwa pękają
ze śmiechu, gdy widząc, jak kołyszę się na nim na wszystkie strony). Czy
myślisz, że to realne, bym czuł się pewnie w kwestii jazdy na rowerze,
skoro nigdy wcześniej na nim nie jeździłem i ledwo udaje mi się na nim
utrzymać? Oczywiście, że nie. Jeżeli kiedykolwiek, po jeszcze wielu
godzinach ćwiczeń, zacznę w miarę dobrze jeździć na rowerze, to może
wtedy zacznę czuć się pewnie. Ale nie wcześniej. To naturalna kolej
rzeczy. Prowadzi to nas do interesującego pytania: w jaki sposób stajemy
się w czymś dobrzy?
Cykl nabierania pewności siebie
Jeśli chcemy stać się dobrzy w robieniu danej rzeczy, musimy postępować
zgodnie z czteroetapowym cyklem nabierania pewności siebie, który został
przedstawiony na rycinie 1.
Rycina 1. Czteroetapowy cykl nabierania pewności siebie
Źródło: opracowanie własne.
Etap 1. Ćwicz umiejętności
Jeśli chcesz pewnie występować przed publicznością, musisz ćwiczyć
wystąpienia publiczne. Jeżeli chcesz pewnie malować obrazy, musisz
ćwiczyć malowanie. Od tego nie da się uciec: jeśli chcemy nabrać
pewności siebie w czymkolwiek, musimy to ćwiczyć.
Sęk w tym, że -?jak już wspomniałem -?na drodze do ćwiczeń stają liczne
przeszkody psychiczne. Należą do nich: brak motywacji lub silnej woli;
zmęczenie, lęk lub strach; chęć poddania się, gdy postępy są powolne;
skłonność do rezygnacji po porażce; perfekcjonizm lub surowe osądzanie
siebie; brak czasu, pieniędzy i energii; liczne samoograniczające
przekonania (z tą książką poznasz sposoby przezwyciężania takich
przeszkód).
Krok 2. Stosuj je w praktyce
Ćwiczenie umiejętności jest ważne, aczkolwiek nie wystarcza, by stać się
w czymś dobrym. Trzeba jeszcze stosować je w praktyce. W tym celu musimy
wyjść ze swojej strefy komfortu i wchodzić w rzeczywiste trudne
sytuacje. Jeśli będziemy stale unikali takich sytuacji, nie będziemy
mieli okazji sprawdzić ani udoskonalić swoich umiejętności. Problem w tym, że opuszczenie strefy komfortu wiąże się z różnego rodzaju
dyskomfortem, choćby ze strachem, lękiem czy zwątpieniem w siebie. Na
szczęście uważność pomaga nam wyjść poza te uczucia.
Ponadto, jeśli chcemy w trudnych sytuacjach działać skutecznie, musimy
być w stanie skupić się na tym, co robimy. Psycholodzy mówią wówczas o "uwadze skoncentrowanej na zadaniu". Kiedy pochłaniają nas własne myśli
i uczucia, nie jesteśmy w stanie skupić się na tym, co robimy, więc nie
zrobimy tego dobrze. Umiejętności związane z uważnością, które poznasz z tą książką, pomogą ci podtrzymać zaangażowanie w bieżące działanie bez
względu na to, czy będzie to gra w piłkę nożną czy gra na trąbce,
uprawianie seksu czy uprawianie ogródka. To nie tylko poprawi twoje
działanie, ale także zwiększy poczucie spełnienia.
Etap 3. Oceń rezultaty
Po zastosowaniu umiejętności musimy poddać refleksji uzyskane rezultaty.
Które z naszych działań się sprawdziły? Które się nie sprawdziły? Co
możemy zrobić inaczej następnym razem? Musimy zrobić to bez osądzania -
bez krytykowania czy obwiniania siebie.
Jak zawsze, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Większość z nas ma silny
rys perfekcjonisty -?chcemy zrobić coś właściwie i dobrze. A nasz umysł
ma skłonność do smagania nas batem krytyki, kiedy nie spełniamy własnych
oczekiwań. Niestety surowe osądzanie siebie zawsze jest nieproduktywne.
Rzadko kiedy dopinguje nas do czegoś lepszego i jedynie wzbudza chęć
poddania się. Z dalszej części książki dowiesz się, w jaki sposób
uważność pomaga sobie z tym poradzić. Odkryjesz też, że nieosądzająca
autorefleksja i współczujące dodawanie sobie otuchy są znacznie bardziej
pomocne niż samobiczowanie.
Etap 4. Zmodyfikuj w razie potrzeby
Ostatni etap, w zależności od uzyskanych rezultatów, polega na
modyfikacji tego, co robisz. Intensyfikujesz działania, które się
sprawdzają, a zmieniasz lub modyfikujesz te, które nie do końca
działają. To jedyny sposób, by się rozwijać i doskonalić. Jeśli bowiem
cały czas robimy to, co zawsze robiliśmy, będziemy cały czas uzyskiwać
to, co zawsze uzyskiwaliśmy.
Potem, rzecz jasna, powtarzasz cały cykl. Najpierw ćwiczysz umiejętności
po wprowadzonych modyfikacjach, następnie stosujesz je ponownie w praktyce, oceniasz rezultaty i znów modyfikujesz -?po czym znów ćwiczysz
i tak dalej. Ostatecznie zaczniesz robić dobrze to, co robisz. A jeśli
twój umysł mówi ci, że to za dużo pracy, pomyśl, że...
Robiłaś to już wcześniej wiele razy!
Pomyśl przez chwilę o tym wszystkim, co dzisiaj robisz z dużą pewnością
siebie -?o tym, co robisz tak naturalnie i płynnie, że rzadko się nad
tym zastanawiasz. Potrafisz na przykład używać noża i widelca, by jeść,
długopisu, by coś napisać, i czajnika, by zagotować wodę. Umiesz
chodzić, mówić, czytać książki, robić zakupy, otworzyć puszkę, korzystać
z toalety, wziąć kąpiel, odczytać godzinę na zegarku, wyrecytować
alfabet, ubrać się -?bez najmniejszego trudu. Jak udało ci się nauczyć
tego wszystkiego?
Musiałaś ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć te umiejętności, stale
oceniać rezultaty i raz po raz modyfikować to, co robisz. Dzięki temu
procesowi udało ci się opanować owe umiejętności w takim stopniu, że
teraz posługujesz się nimi naturalnie, płynnie i pewnie. (Jeśli twój
umysł protestuje i twierdzi, że niektórzy mają wrodzone zdolności, jest
to rzecz jasna prawda; ale żeby stać się w czymś dobre, takie osoby
również muszą wielokrotnie przechodzić opisany wyżej cykl. Wrodzone
zdolności sprawiają jedynie, że nie muszą pracować tak ciężko jak my
wszyscy, żeby osiągnąć ten sam poziom umiejętności).
Typowi podejrzani
Zatem ilekroć brak ci pewności siebie, typowymi podejrzanymi są:
nadmierne oczekiwania, surowe osądzanie siebie, zaabsorbowanie strachem,
brak doświadczenia i brak umiejętności. Zajmiemy się nimi wszystkimi
kolejno. Teraz jednak uznajmy raz jeszcze, że rozwinięcie prawdziwej
pewności siebie wymaga pracy. Czy też raczej zaangażowanego działania.
W treningu akceptacji i zaangażowania "zaangażowane działanie" oznacza
działanie oparte na naszych podstawowych wartościach -?zachowywanie się
jak osoba, którą pragniemy być, i robienie tego, co naprawdę ma dla nas
znaczenie. Jedynie dzięki zaangażowanemu działaniu -?wychodzenie ze
swojej strefy komfortu i robieniu tego, co w głębi serca liczy się dla
nas najbardziej -?doświadczymy autentycznej pewności siebie.
Poświęć teraz chwilę na przyjrzenie się, o czym myślisz. Odłóż książkę,
zamknij oczy i przez dwadzieścia sekund zauważaj, co mówi twój umysł.
* * *
Mam nadzieję, że twój umysł jest podekscytowany i gotowy do działania.
Może się też jednak okazać, że marudzi i narzeka albo protestuje, bo to
wszystko jest za trudne, albo przewiduje, iż w twoim przypadku to się
nie sprawdzi, i każe ci dać sobie z tym spokój. Wszystkie te reakcje są
normalne i naturalne, więc bez względu na to, co mówi twój umysł -
niezależnie od tego, czy on jest nastawiony pozytywnie czy negatywnie,
czy jest wspierający czy zniechęcający, entuzjastyczny czy sceptyczny -
po prostu zauważ to bez podejmowania prób zmieniania tego.
Zbliżamy się do końca tego rozdziału, zatem podsumujmy pokrótce omówione
w nim zagadnienia.
Najważniejsze kwestie
Zastanów się, co byś zrobiła, gdybyś miała więcej pewności siebie, i wypełnij formularz "Lista życiowych zmian".
Zapamiętaj pierwszą regułę gry zwanej pewnością siebie: najważniejsze
jest działanie wyrażające pewność siebie -?poczucie pewności pojawia
się później.
Zidentyfikuj główne przyczyny swojej małej pewności siebie: nadmierne
oczekiwania, surowe osądzanie siebie, zaabsorbowanie strachem, brak
doświadczenia, brak umiejętności.
Zapamiętaj cykl nabierania pewności siebie: ćwiczenie umiejętności,
stosowanie ich w praktyce, ocena rezultatów i wprowadzanie modyfikacji
w razie potrzeby.
Czy istnieje błyskawiczna pewność siebie?
Wielu autorów książek, kursów i wykładów twierdzi, że potrafi zapewnić
swoim odbiorcom błyskawiczną pewność siebie. "Błyskawiczna pewność
siebie" to doskonała nazwa na to, co oferują te osoby -?taka pewność
siebie rzeczywiście znika błyskawicznie.
Owszem, jesteśmy w stanie -?kiedy czytamy książkę w bezpiecznej
przestrzeni swojego domu, słuchamy nagrania w samochodzie albo
uczestniczymy w spektakularnym wykładzie -?na moment wzbudzić w sobie
poczucie pewności siebie. Ale kiedy tylko wejdziemy w rzeczywistą
sytuację, wyszedłszy ze swojej strefy komfortu i stanąwszy przed
namacalnym wyzwaniem, wszystkie te cudowne uczucia po prostu wyparują.
Puf -?i nic nie ma. Zniknęły. Istnieje dobry powód, dla którego tak się
dzieje. Aby go zrozumieć, trzeba się cofnąć do starych, dobrych czasów.