Zbrodnia (nie)osądzona. Losy żandarmów niemieckich biorących udział w mordzie na rodzinie Ulmów i ukrywanych przez nich Żydach - Wojciech Hanus

Kup ebooka

25.00 zł
10.00 zł (15,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przypisy

1 Zob. M. Szpytma, Sprawiedliwi i ich świat. Markowa w fotografii Józefa Ulmy, wyd. I, Warszawa-Kraków 2007; idem, Sprawiedliwi i ich świat. Markowa w fotografii Józefa Ulmy, wyd. II poprawione i uzupełnione, Kraków 2015; idem, Sprawiedliwi i ich świat w fotografii Józefa Ulmy, wyd. III, Warszawa 2023; idem, The Risk of Survival. The Rescue of the Jews by the Poles and the Tragic Consequences for the Ulma Family from Markowa, Warszawa-Kraków 2009; idem, The Righteous and the Merciful. The Rescue of Jews by the Poles and the Tragic Consequences for Ulma Family from Markowa, Warsaw 2023 (jest to poprawiona i uzupełniona wersja publikacji pt. The Risk of Survival...); idem, The Ulma Family: A Symbol of the Poles Murdered for Helping the Jews [w:] Righteous among Nations: The Scope and Forms of Help to Jews in East Central Europe during occupation by the Third Reich, red. E. Rączy, W. Wierzbieniec, Jarosław 2014, s. 61-70; idem, Stracili życie - uratowali świat. Rozstrzelanie 24 marca 1944 r. Józefa i Wiktorii Ulmów i ich dzieci za ukrywanie Żydów [w:] Z przeszłości Żydów polskich. Polityka - gospodarka - kultura - społeczeństwo, red. J. Wijaczka i G. Miernik, Kraków 2005, s. 205-229; idem, I Samaritani polacchi. Gli Ulma di Markowa - una famiglia che durante l'occupazione tedesca ha sacrificato la propria vita per aiutare gli Ebrei [w:] Studium Personae. Rivista culturale dell'Istituto superiore di scienze religiose, vol. 2, Siena 2014, s. 39-50; idem, Zbrodnie na ludności żydowskiej w Markowej w 1942 roku w kontekście postępowań karnych z lat 1949-1954, "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2014, nr 40, s. 39-66; idem, Markowa po "Złotych Żniwach", "Więź" 2011, nr 7, s. 66-74; K. Kopera, Losy Żydów z Markowej, Markowa 2020.

2 Zob. M. Szpytma, J. Szarek, Ofiara Sprawiedliwych. Rodzina Ulmów - oddali życie za ratowanie Żydów, Kraków 2004; eidem, Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Przejmująca historia polskiej rodziny, która poświęciła swoje życie, ratując Żydów, Kraków 2007; M. Szpytma, Żydzi i ofiara Rodziny Ulmów z Markowej podczas okupacji niemieckiej [w:] W gminie Markowa, t. 2, red. S. Mendelowski, M. Szpytma, Markowa 2004, s. 9-43; idem, Rodzina Ulmów z Markowej Józef i Wiktoria oraz ich dzieci Stanisława, Barbara, Władysław, Franciszek, Antoni, Maria i Nienarodzone zamordowani przez Niemców 24 III 1944 r. za ukrywanie Żydów [w:] Wielcy Polacy z Galicji i Kresów Południowo-Wschodnich, red. J. Marciniak-Kozłowska, Białystok 2013, s. 461-465; Z. Wawszczak, Józef Ulma (1900-1944) [w:] Z dziejów wsi Markowa, red. J. Półćwiartek, Rzeszów 1993, s. 461-464; A. Bugała, Ulmowie sprawiedliwi i błogosławieni, Kraków 2023; idem, Ulmovci. Po stopách prvej blahoslavenej rodiny v dejinách Cirkvi, Košice 2023; P. Adrianik-Rytel, M. Tulli, Zabili nawet dzieci. Historia rodziny Ulmów, męczenników, którzy pomagali Żydom, Lublin 2024; eidem, Martyred and Blessed Together: The Extraordinary Story of the Ulma Family, Huntington 2023; J. Olwen, Maynard, No greater love. The Martyrdom of the Ulma Family, London 2023; M.E. Szulikowska, Markowskie bociany. Opowieść o bohaterskiej Rodzinie Wiktorii i Józefa Ulmów, Przemyśl 2017; eadem, Rodzina Ulmów. Droga do świętości, Kraków 2023; eadem, Wiktoria Ulma. Opowieść o miłości, Kraków 2023; P. Tołpa, Samarytanie z Markowej. Błogosławiona Rodzina Ulmów, Kraków 2023; idem, Nazajutrz w Markowej. Życie po zbrodni na Rodzinie Ulmów, Kraków 2024; J. Ulma, Józef Ulma. Opowieść pisana życiem. O moim wujku "Ulmie" słów kilka, Kraków 2024; S. Wąsik SJ, Ulmowie z Markowej, Kraków 2023; Ulmowie, "Kwartalnik Edukacyjny" 2004, nr 1-2(116-117).

3 Wypełnienie tej luki zapewniły przede wszystkim publikacje autorstwa ks. Witolda Burdy, postulatora w procesie beatyfikacyjnym, zob. W. Burda (ks.), Ku szczytom świętości, Przemyśl 2023; idem, Interpretacja teologiczna postawy sług Bożych Józefa i Wiktorii Ulmów z Dziećmi, "Premislia Christiana" 2018/2019, t. 18, s. 49-53; idem, I presunti martiri Józef e Wiktoria Ulma e i loro sette figli [w:] Perseguitati per la fede: le vittime del nazionalsocialismo in Europa centro-orientale / a cura di Jan Mikrut; prefazione di Angelo Amato, Verona 2019, s. 877-902; idem, Proces beatyfikacyjny Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siedmiorga Dzieci, "Premislia Christiana" 2018/2019, t. 18, s. 39-47. W tym aspekcie warto także zapoznać się z publikacjami: A. Nalewaj, "Who are these, robed in white, and where have they come from?" (Rev 7: 13): The Ulma family in light of John of Patmos' visions, "Forum Teologiczne" 2022, t. 23, s. 181-193; Ulmowie. Przestrzeń świętości, red. W. Janiga (ks.), Przemyśl 2023; M.E. Szulikowska, Ikona miłości. Świadectwa, Kraków 2024; K. Talarek, Błogosławiona rodzina Ulmów, Tarnów 2025.

4 Proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów rozpoczął się 17 IX 2003 r. Po 19 latach od jego wszczęcia, Ojciec Święty Franciszek 17 XII 2022 r. zatwierdził dekret o męczeństwie rodziny Ulmów i upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do jego opublikowania, co w praktyce oznaczało, że Józef i Wiktoria oraz ich siedmioro dzieci zostaną beatyfikowani. Chwila ta nadeszła 10 IX 2023 r. w Markowej. Było to wydarzenie bez precedensu w historii Kościoła rzymskokatolickiego, gdyż do chwały ołtarzy jednym aktem beatyfikacyjnym wyniesiona została jedna cała rodzina, w tym dziecko, które w chwili śmierci było pod sercem matki (zob. W. Burda [ks.], Droga do chwały ołtarzy [w:] Rodzina Ulmów. Świętość w codzienności, red. W. Janiga (ks.), Przemyśl 2023, s. 97-110; W. Hanus, "Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności". Sprawozdanie z działalności Instytutu Pamięci Narodowej w związku z uroczystą beatyfikacją Rodziny Ulmów, "Polish-Jewish Studies" 2024, t. 5, s. 499-514).

5 Imiona i nazwiska pomordowanych Żydów ukrywających się w domu rodziny Ulmów zostały ustalone przez Mateusza Szpytmę i Kamila Koperę w wyżej wspomnianych publikacjach.

6 Już w jednym z pierwszych swoich tekstów dotyczących rodziny Ulmów pisał o szczegółach samego mordu oraz losach i odpowiedzialności sprawców (Zob. M. Szpytma, Żydzi i ofiara Rodziny Ulmów z Markowej..., s. 35-43).

7 J. Pawłowski, 30 VIII 1958 - wyrok na Józefa Kokota, mordercę rodziny Ulmów, "Podkarpacka Historia" 2019, nr 9-10.

8 Zob. W. Hanus, Uniknęli kary. Ustalenia w sprawie Ericha Wildego, Michaela Dziewulskiego i Gustava Unbehenda, niemieckich żandarmów z posterunku w Łańcucie biorących udział w zbrodni w Markowej, Dodatek Historyczny IPN do "Naszego Dziennika", 6 IX 2023, nr 206 (7774).

9 Piszący niniejszy tekst był także autorem artykułu pt. Josef Kokott "Diabeł Łańcucki". Funkcjonariusz posterunku żandarmerii niemieckiej w Łańcucie, zbrodniarz niemiecki. Współsprawca zbrodni na Rodzinie Ulmów z Markowej i ukrywanych u nich Żydach, który ukazał się w pracy zbiorowej pt. Ulmowie. Przestrzeń świętości, red. W. Janiga (ks.), Przemyśl 2023, s. 147-177. Zob. także wszystkie dotychczasowe opracowania autorstwa M. Szpytmy.

10 Zob. Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie [dalej: AIPN Rz], 107/1608, t. 1-4, Akta sprawy dot. Josefa Kokotta.

11 Zob. M. Szpytma, Żydzi i ofiara Rodziny Ulmów z Markowej..., s. 41.

12 Więcej zob. rozdział IV niniejszej pracy.

13 Zob. AIPN Rz, 252/1, Korespondencja z OKBZH w Rzeszowie w sprawie zbrodni popełnionych przez żandarmerię niemiecką na terenie powiatu łańcuckiego; Oddział Instytutu Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie [dalej: OKŚZpNP IPN Rz], I Ds. 33/67, Akta w sprawie dot. Heinricha Kretzingera, Ericha Wilde, Josefa Kokotta, Michaela Dziewulskiego i innych, koperta zawierająca fotografie Michaela Dziewulskiego, k. 23.

14 Archiwum Państwowe w Poznaniu [dalej: APPo], 1235/285, Gendarmerie Schrimm, Erich Wilde.

15 Archiwum Państwowe w Rzeszowie [dalej: APRz], 108/106, Dokumenty niemieckie dot. Volksdeutschów, Grundblaff für den Arbeitsbereich, 9 VII 1941 r.

16 OKŚZpNP IPN Rz, I Ds. 54/68, Akta śledztwa dot. Ernsta Kocha, funkcjonariusza Stützpunktu żandarmerii niemieckiej w Żołyni.

17 OKŚZpNP IPN Rz, I Ds. 41/69, Akta sprawy przeciwko Michaelowi (Władysławowi) Dziewulskiemu.

18 APRz, 108/26, Dokumenty niemieckie dot. Volksdeutschów, Grundblaff für den Arbeitsbereich, 9 VII 1941 r.

19 Dokonano sprawdzeń m.in. w bazach danych Bundesarchiv i Niedersächsisches Landesarchiv (Archiwum Dolnej Saksonii).

20 Ogólnopolska wyszukiwarka osób pochowanych: Grobonet, dostęp 1 XII 2023 r.; Internetowa Baza Osób Pochowanych: Mogiły.pl, dostęp 24 II 2024 r.; Wyszukiwarka osób pochowanych: eCmentarze, dostęp 24 II 2024 r.

21 Wyszukiwarka grobów z całego świata, zwłaszcza z terenów Stanów Zjednoczonych: Find a Grave, https://www.findagrave.com/, dostęp 24 II 2024 r.; Wyszukiwarka grobów Billion Graves, https://billiongraves.com/, dostęp 24 II 2024 r.; Niemiecki Związek Opieki nad Grobami Wojennymi (Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge), https://www.volksbund.de/, dostęp 16 V 2023 r.

22 W. Kozyra, Okupacyjna administracja niemiecka na ziemiach Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1939-1945, "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin-Polonia. Sectio G" 2013, vol. 60, 1, s. 37.

23 W. Bonusiak, Łańcut w okresie II wojny światowej [w:] Łańcut. Studia i szkice z dziejów miasta, Rzeszów 1997, s. 267.

24 Władze Generalnego Gubernatorstwa podkreślały "odwieczną niemieckość" terenów, które w okresie okupacji znajdowały się w zachodniej części dystryktu krakowskiego. Jako argument przywoływano średniowieczną kolonizację tych obszarów na prawie niemieckim, zwłaszcza w rejonie Rzeszowa i Łańcuta. Stąd też w latach okupacji niemieckiej Rzeszów przemianowano na Reischof, zaś Łańcut na Landshut, nazwy te były używane przez władze okupacyjne. Warto podkreślić także, że w szeregu miejscowościach zachodniej części dystryktu krakowskiego Instytut Niemieckiej Pracy Wschodniej (Institut für Deutsche Ostarbeit) podjął badania antropologiczne i rasowe nad średniowiecznym osadnictwem germańskim mające udowodnić związki tamtejszej ludności z niemieckością (zob. M. Szpytma, Sprawiedliwi i ich świat w fotografii..., s. 25; S. Zych, Diecezja przemyska obrządku łacińskiego w latach 1939 - 1944/1945, Przemyśl 2011, s. 49).

25 Amtliches Gemeinde- und Dorfverzeichnis für das Generalgouvernement auf Grund Der Summarischen, Bevölkerungsbestandsaufnahme am 1. März 1943, Herausgegeben vom Statistischen Amt des Generalgouvernements, Krakau 1943, s. 20-21, https://pbc.gda.pl/dlibra/publication/36451/edition/64122/content, dostęp 13 II 2024 r.

26 W. Bonusiak, Łańcut w okresie..., s. 270; P. Chmielowiec, Kryptonim "Borsuki". Konspiracja wojskowa Polskiego Państwa Podziemnego na terenie powiatu łańcuckiego (1939-1945), Rzeszów-Warszawa 2020, s. 42; A. Borcz, Obwód SZP-ZWZ-AK Łańcut w latach 1939-1945, Kraków-Warszawa 2020, s. 55.

27 Łańcut w tym czasie liczył 6312 mieszkańców (zob. Amtliches Gemeinde- und Dorfverzeichnis..., s. 21).

28 Z. Konieczny, Okupacyjny spis ludności z 1 marca 1943 r. w 11 powiatach południowo-wschodnich dystryktów lubelskiego i krakowskiego Generalnego Gubernatorstwa, "Rocznik Historyczno-Archiwalny" 2002, t. 16, s. 89-90.

29 Brak dokładnych dat pełnienia przez niego funkcji burmistrza Łańcuta w latach okupacji niemieckiej.

30 P. Chmielowiec, Kryptonim "Borsuki"..., s. 31.

31 Amtliches Gemeinde- und Dorfverzeichnis..., s. 21.

32 P. Chmielowiec, Kryptonim "Borsuki"..., s. 31; J. Hampel, Lata okupacji niemieckiej na Leżajszczyźnie [w:] Dzieje Leżajska, red. J. Półćwiartek, Leżajsk 2003, s. 445.

33 Stan na 1921 r. (zob. W. Wierzbieniec, Żydzi w województwie lwowskim w okresie międzywojennym. Zagadnienia demograficzne i społeczne, Rzeszów 2003, s. 63).

34 Amtliches Gemeinde- und Dorfverzeichnis..., s. 21.

35 P. Chmielowiec, Kryptonim "Borsuki"..., s. 31; Amtliches Gemeinde- und Dorfverzeichnis..., s. 20-21.

36 Ibidem.

37 S. Zabierowski, Struktura organizacyjna i obsada stanowisk kierowniczych placówek żandarmerii niemieckiej we wschodniej części dystryktu krakowskiego w latach 1939-1945, mps, s. 21 (w zbiorach OBBH IPN w Rzeszowie).

38 M. Szpytma, Sprawiedliwi i ich świat w fotografii..., s. 24.

39 Ordnungpolizei (Orpo) podlegała Głównemu Urzędowi Policji Porządkowej (Hauptamt Ordnungspolizei), bezpośrednio odpowiedzialnej przed Reichführerem SS i szefem policji niemieckiej Heinrichem Himmlerem, i pod ogólnym zwierzchnictwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Dowódcą Orpo był SS-Oberstgruppenführer Kurt Daluge, a następnie SS-Obergruppenführer Alfred Wünnenberg. Zadaniem Orpo była ochrona zajmowanego terenu i likwidacja osób uznanych za niebezpieczne dla interesów okupanta niemieckiego. W ramach Ordnungspolizei i pod jej kierownictwem znajdowały się struktury Polnische Polizei - Polskiej Policji Generalnego Gubernatorstwa tzw. granatowej, zaś na terenach wschodnich - Ukraińskiej Policji Pomocniczej (Ukrainische Hilfspolizei). W skład Policji Porządkowej wchodziły także policje resortowe w tym m.in. Kolejowa Policja Ochronna (Bahnschutzpolizei), Straż Przemysłowa (Werkschutz) czy służby pożarnicze. Do końca 1942 r. na terenie GG Ordnungpolizei liczyła 15 186 mężczyzn, z kolei podporządkowane jej struktury Polnische Polizei - Polskiej Policji (tzw. granatowej) 14 297 osób (więcej zob. Ch.R. Browning, Zwykli ludzie. 101. Rezerwowy Batalion Policji i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce, Poznań 2009, s. 27; G. Williamson, Niemieckie formacje policji i bezpieczeństwa 1939-1945, Grojec 2002, s. 15; S. Biernacki, Organizacja i niektóre formy działania policji hitlerowskiej w Generalnym Gubernatorstwie [w:] Zbrodnie i sprawcy. Ludobójstwo hitlerowskie przed sądem ludzkości i historii, red. C. Pilichowski, Warszawa 1980, s. 488; M. Korkuć, Niemiecka Polnische Polizei. Historyczny i państwowo-prawny kontekst funkcjonowania granatowej policji w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945 [w:] Policja granatowa w Generalnym Gubernatorstwie w latach 1939-1945, red. T. Domański i E. Majcher-Ociesa, Kielce-Warszawa 2019, s. 14-86; M. Przegiętka, Obraz Polaków w szkoleniu światopoglądowym niemieckiej Policji Porządkowej w Generalnym Gubernatorstwie (1939-1945), "Dzieje Najnowsze" 2018, R. 3, s. 58; C. Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. 2, Warszawa 1970, s. 254-255).

40 S. Zabierowski, Struktura organizacyjna..., s. 3.

41 R. Gieroń, Półmrok. Procesy karne w sprawie przestępstw okupacyjnych popełnionych przez chłopów wobec Żydów w województwie krakowskim, Kraków 2020, s. 33.

42 A. Hampel, Pogrobowcy klęski. Rzecz o policji "granatowej" w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945, Warszawa 1990, s. 51; S. Zabierowski, Struktura organizacyjna..., s. 9.

43 R. Gieroń, Półmrok..., s. 34; C. Madajczyk, Polityka III Rzeszy..., t. 2, s. 255.

44 A. Hampel, Pogrobowcy klęski..., s. 51.

45 R. Gieroń, Półmrok..., s. 34.

46 D. Golik, Niemiecka Policja Porządkowa w powiecie nowosądeckim, "Rocznik Nowosądecki" 2021, t. 49, s. 245.

Wstęp

Historia rodziny Ulmów i losy markowskich Żydów zostały szeroko omówione w dotychczasowej literaturze przedmiotu zarówno naukowej1, jak i popularnej2. Uzupełnieniem tego dorobku są publikacje poświęcone zagadnieniom teologicznym i pastoralnym3, związane z kwestią beatyfikacji rodziny Ulmów4, które wniosły istotny wkład w poznanie i wyjaśnienie przebiegu tego procesu. Wydawać by się mogło, że wymienione publikacje wyczerpują podjętą tematykę, i w pewnym sensie tak jest.

Brakuje natomiast monografii na temat żandarmów niemieckich z posterunku w Łańcucie: Michaela Dziewulskiego, Ericha Wilde i Gustawa Unbehenda, którzy, wraz z komendantem Eilertem Diekenem i Josefem Kokottem (udział tych ostatnich w zbrodni został już wcześniej ustalony i udokumentowany w literaturze przedmiotu), przed świtem 24 marca 1944 r., w asyście funkcjonariuszy Polnische Polizei (tzw. granatowej), dokonali bestialskiego mordu na siedemnastu niewinnych osobach. Ich ofiarami byli: Józef i Wiktoria Ulmowie, siedmioro ich dzieci (w tym jedno w łonie matki) oraz ośmioro ukrywanych u nich Żydów - Saul Goldman i jego czterech dorosłych synów: Baruch, Mechel, Joachim i Mojżesz, a także Gołda Grünfeld, jej starsza siostra Lea Didner i kilkuletnia córka tej ostatniej, Reszla5. Jedynym przewinieniem Ulmów był zwykły ludzki odruch, chrześcijańska samarytańska postawa miłości wobec drugiego człowieka, która w latach okupacji niemieckiej była traktowana jako bezwzględne przestępstwo karane śmiercią, zaś ukrywanych Żydów - chęć przeżycia za wszelką cenę w brutalnych i nieludzkich czasach.

Bezpośrednim sprawcom zbrodni w Markowej najwięcej uwagi poświęcił dotąd Mateusz Szpytma6. To on w oparciu o zachowane dokumenty odtworzył przebieg zbrodni i ustalił nazwiska wszystkich żandarmów biorących udział w tym makabrycznym morderstwie. W kolejnych publikacjach kwestie dotyczące funkcjonariuszy żandarmerii niemieckiej poszerzał o nowe ustalenia badawcze. Pewne wątki odnoszące się do jednego ze sprawców zbrodni w Markowej w swoim artykule pt. 30 VIII 1958 - wyrok na Józefa Kokota, mordercę rodziny Ulmów ukazał Jakub Pawłowski, który opisał proces tego zbrodniarza toczący się przed Sądem Wojewódzkim w Rzeszowie7. Wiele informacji nawiązujących bezpośrednio do działalności Eilerta Diekena wniósł film pt. Historia jednej zbrodni w reżyserii Mariusza Pilisa. W pracach przy nim udział wzięło trzech historyków, tj. Mateusz Szpytma, Maciej Korkuć i Bogdan Musiał.

Nowe wątki bezpośrednio odnoszące się do sprawców zbrodni w Markowej poczyniłem także ja. W swoim artykule prasowym pt. Uniknęli kary..., który ukazał się w dodatku IPN do "Naszego Dziennika", opisałem pokrótce moje dotychczasowe ustalenia dotyczące trzech żandarmów niemieckich z posterunku w Łańcucie: Michaela Dziewulskiego, Ericha Wilde i Gustawa Unbehenda. Tekst ten stał się przyczynkiem do podjęcia się niniejszego opracowania poświęconego rodzinie Ulmów w kontekście samego mordu i jego bezpośrednich wykonawców8.

W istniejącej literaturze przedmiotu odnośnie do sprawców zbrodni w Markowej najwięcej uwagi poświęcono Josefowi Kokottowi9, jednemu z pięciu żandarmów niemieckich z posterunku w Łańcucie, który bezpośrednio uczestniczył w mordzie dokonanym 24 marca 1944 r. Wydaje się to zrozumiałe, gdyż w jego sprawie zachowały się obszerne czterotomowe akta sądowe przechowywane w zasobie archiwalnym rzeszowskiego Oddziału IPN10.

Dzięki powyższej dokumentacji możliwe stało się poznanie jego w miarę pełnego życiorysu, zbrodniczej działalności, powojennych losów i odpowiedzialności za dokonane morderstwa. Gdyby nie zachowane akta sądowe, odtworzenie przebiegu zbrodni w Markowej, a także wielu innych popełnionych przez Josefa Kokotta i niemiecką żandarmerię z Łańcuta, byłoby niezwykle utrudnione lub wręcz niemożliwe. To ten funkcjonariusz w latach okupacji niemieckiej osobiście zabił wiele niewinnych osób. Jego ofiarami byli głównie miejscowi Żydzi, ale także Polacy. W kontekście zbrodni w Markowej wiadomo, że pozbawił życia troje lub czworo dzieci Józefa i Wiktorii oraz co najmniej jedną osobę dorosłą (przypuszczalnie Saula Goldmana).

Josef Kokott, jako jedyny z piątki żandarmów niemieckich biorących udział w zbrodni w Markowej, po wojnie został odnaleziony przez ówczesne władze PRL i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, o czym będzie mowa w dalszej części publikacji. To ten funkcjonariusz pośród mieszkańców Łańcuta i okolic budził powszechną grozę nawet po wojnie. Zapamiętany został jako bezwzględny bandyta w mundurze, który za nic mając ludzkie życie, zamordował na ulicach Łańcuta i poszczególnych wsi wiele istnień ludzkich.

Wspomniany Eilert Dieken jest kolejnym obok Josefa Kokotta funkcjonariuszem niemieckiej żandarmerii z posterunku w Łańcucie biorącym udział w zbrodni w Markowej, którego powojenne losy i miejsce zamieszkania udało się ustalić za sprawą Mateusza Szpytmy. Co najmniej od 2004 r. wiadomym było, że przeżył wojnę11. Przełom w jego poszukiwaniach nastąpił w 2011 r., kiedy to wspomniany badacz natrafił w sieci na nowo umieszczone dokumenty niemieckie, w których pojawiło się to nazwisko12.

Dziś wiemy, że Eilert Dieken nigdy nie poniósł odpowiedzialności za swoje zbrodnie, których dopuścił się jako komendant posterunku żandarmerii niemieckiej w Łańcucie. Po wojnie powrócił w rodzinne strony. W latach czterdziestych XX w. pobieżnie sprawdzony, przeszedł pozytywnie komisję denazyfikacyjną, którą Brytyjczycy utworzyli w swojej strefie. Korzystna ocena utorowała mu drogę do służby w strukturach zachodnioniemieckiej Policji. Pozytywną weryfikację zawdzięczał przypuszczalnie temu, że nie był nigdy członkiem ani NSDAP, ani SS. Zmarł w 1960 r. jako szanowany obywatel i emerytowany policjant posterunku w kilkutysięcznym mieście Esens w Dolnej Saksonii niedaleko Morza Północnego.

Oprócz dwójki wspomnianych funkcjonariuszy w zbrodni w Markowej brali również udział trzej kolejni żandarmi z posterunku w Łańcucie: Gustaw Unbehend, Erich Wilde i Michael Dziewulski. Pierwszy to zastępca Elierta Diekena, dwaj pozostali to wachmistrzowie. Każdy z nich w latach okupacji niemieckiej był odpowiedzialny za zbrodnie na Żydach i Polakach. Dotychczas ich dane osobowe, zbrodnicza działalność i powojenne losy nie były powszechnie znane. W trakcie prac nad książką udało się poczynić pewne ustalenia i skorygować informacje będące dotychczas w powszechnym obiegu. Liczne kwerendy archiwalne ujawniły bliższe dane personalne wraz z miejscem urodzenia Ericha Wilde i Michaela Dziewulskiego, a także ich fotografie13.

W przypadku Wilde kluczowe znaczenie miała dokumentacja przechowywana w zasobach Archiwum Państwowego w Poznaniu (kilkustronicowe akta personalne dotyczące jego osoby)14, Archiwum Państwowego w Rzeszowie (dokumentacja płacowa związana z jego służbą na posterunku żandarmerii niemieckiej w Łańcucie)15, a także w zbiorach Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie (akta dotyczące Ernsta Kocha, funkcjonariusza Stützpunktu żandarmerii w Żołyni-Rakszawie)16. Natomiast dla odtworzenia życiorysu i działalności Dziewulskiego istotne okazały się akta sprawy Oddziału IPN-KŚZpNP w Rzeszowie dotyczące jego osoby17 oraz materiały z Archiwum Państwowego w Rzeszowie (dokument płacowy z okresu jego służby na posterunku żandarmerii w Łańcucie)18.

Dzięki zachowanej dokumentacji Ericha Wilde udało się ustalić także jego powojenne losy. W przypadku dwóch pozostałych żandarmów, Michaela Dziewulskiego i Gustawa Unbehenda, pomimo przeprowadzenia wielokierunkowych kwerend w różnych archiwach na terenie kraju, jak i poza nim, wyjaśnienie ich losów nie powiodło się19. Ponadto sprawdzono też polskie20 i zagraniczne21 bazy danych osób pochowanych oraz kilka urzędów stanu cywilnego, m.in. w: Grójcu, Lubartowie, Łańcucie i Śremie, niestety, również i w tym przypadku kwerenda dała wynik negatywny.

W sprawie Dziewulskiego ustalono jego w miarę pełny życiorys i okres służby w strukturach żandarmerii niemieckiej w Łańcucie i Kolbuszowej, a także powojenne działania podejmowane przez aparat bezpieczeństwa i organy ścigania zmierzające do wykrycia miejsca jego zamieszkania. Zdecydowanie najmniej informacji zebrałem na temat Gustawa Unbehenda, zastępcy komendanta posterunku żandarmerii niemieckiej w Łańcucie. Wprawdzie po wojnie osoba ta była objęta poszukiwaniem przez władze, jednak w natłoku prowadzonych spraw przeciwko różnym zbrodniarzom wojennym na terenie Rzeszowszczyzny, jego imię i nazwisko uległo zatarciu. Do końca pozostał nieuchwytny.

Warto podkreślić, że na kanwie losów rodziny Ulmów i ukrywanych przez nich Żydów, a także okoliczności ich zamordowania, powstaje artykuł autorstwa Tomasza Domańskiego i mojej osoby, poświęcony Włodzimierzowi Lesiowi, funkcjonariuszowi Polnische Polizei, który prawdopodobnie przyczynił się do denuncjacji rodziny Ulmów i był z funkcjonariuszami żandarmerii niemieckiej na miejscu zbrodni 24 marca 1944 r. Publikacja ta ukaże się w tomie 7 periodyku Polish-Jewish Studies.

Niniejsza praca została pomyślana jako istotny przyczynek do historii rodziny Ulmów z Markowej. Dlatego też autor prosi o wyrozumiałość tych wszystkich, którzy dostrzegą, że innym zbrodniom popełnionym przez żandarmów opisanych w tej książce nie poświęcono tyle samo miejsca co mordowi z 24 marca 1944 r. Opracowanie ma charakter chronologiczno-problemowy i z założenia niemal nie dotyczy historii życia, codzienności czy pasji Józefa i Wiktorii Ulmów, lecz potwornej zbrodni dokonanej na nich i odpowiedzialności za nią sprawców. Starałem się w miarę możliwości wyczerpująco przedstawić to zagadnienie w oparciu o zachowane materiały archiwalne.

Wydawnictwo składa się z dwóch zasadniczych części podzielonych na podrozdziały. Pierwsza z nich dotyczy realiów okupacji niemieckiej i zbrodni na rodzinie Ulmów. Składa się łącznie z dziewięciu podrozdziałów opisujących pokrótce m.in. działalność i stan osobowy żandarmerii niemieckiej w Łańcucie, przebieg niemieckiej zbrodniczej Aktion Reinhardt w Łańcucie i Markowej, drakońskie ustawodawstwo niemieckie w zakresie kary śmierci wobec osób ratujących Żydów oraz szczegółowy przebieg zbrodni w Markowej dokonanej 24 marca 1944 r. przez niemieckich żandarmów z posterunku w Łańcucie.

Druga część porusza aspekt działalności żandarmów niemieckich biorących udział w zbrodni w Markowej, ich losów oraz powojennych działań na rzecz ich odnalezienia i rozliczenia. Każdemu z tych funkcjonariuszy poświęcono niewielkie odrębne podrozdziały. Ich kolejność ukazano zgodnie ze stopniem służbowym, jaki każdy z nich piastował w strukturach żandarmerii na posterunku w Łańcucie.

Opracowanie uzupełniają tabele, w których wymieniono żandarmów niemieckich pełniących służbę na posterunku w Łańcucie oraz ich ofiary. W zestawieniu tabelarycznym ujęto także trzy zbrodnie, w których - jak ustalono na podstawie zachowanych akt - bezpośrednio brał udział Eilert Dieken. Należy podkreślić, że to ten funkcjonariusz, będąc komendantem posterunku, wydawał rozkazy, mając na sumieniu śmierć setek, a może i tysięcy ludzi. Z reguły nie uczestniczył bezpośrednio w egzekucjach, a te, w których asystował, dając rozkaz do wystrzału, ujęto w tabeli.

***

Powstanie publikacji w obecnym kształcie nie byłoby możliwe bez wsparcia wielu osób. Wyrazy wdzięczności kieruję przede wszystkim w stronę dr. Mateusza Szpytmy - zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, historyka, badacza i popularyzatora historii rodziny Ulmów, a jednocześnie recenzenta niniejszej pracy. Dziękuję mu za poświęcony czas, życzliwość, uważną lekturę oraz wnikliwe uwagi merytoryczne i metodologiczne.

Podziękowania składam także drugiemu z recenzentów, ks. dr. hab. Sławomirowi Zychowi, za wartościowe uwagi i życzliwe spojrzenie na podejmowaną tematykę badawczą.

Za cenne wskazówki i konstruktywne wsparcie w trakcie prac nad książką chciałbym serdecznie podziękować moim kolegom z pracy - dr. Tomaszowi Berezie, dr. Piotrowi Chmielowcowi, dr. Łukaszowi Chrobakowi i dr. hab. Mariuszowi Krzysztofińskiemu. Wyrazy wdzięczności składam także s. Marii E. Szulikowskiej, Panu Zbigniewowi Trześniowskiemu, Panu Bogdanowi Romaniukowi, Panu dr. Marcinowi Chorązkiemu, Panu Rafałowi Babce, Panu Pawłowi Żołnierczykowi, Panu Markowi Szczepańskiemu, Panu Kazimierzowi Kołomyi i Panu dr. Hubertowi Kuberskiemu.

Na zakończenie osobiste podziękowania składam mojej rodzinie, a przede wszystkim Żonie, Ani, bez której nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem. Dziękuję jej za cierpliwość i wyrozumiałość wobec moich nieobecności spowodowanych kwerendami archiwalnymi oraz codzienne wsparcie i wiarę w sens tego, co robię.

Część I

Okupacja niemiecka i zbrodnia na rodzinie Ulmów oraz ukrywanych Żydach

W wyniku niemieckiej agresji na Polskę, rozpoczętej 1 września 1939 r., opisywane tereny zostały zajęte przez Wehrmacht w pierwszej połowie tego miesiąca. Jeszcze we wrześniu, decyzją Adolfa Hitlera, okupowane ziemie polskie podzielono na cztery okręgi administracyjne podporządkowane dowództwu wojskowemu: Prusy Zachodnie, Poznań, Łódź oraz Kraków22. Ostatni z nich został z kolei podzielony na cztery wyższe komendantury polowe (Oberfeldkommandanturen) z siedzibami w Częstochowie, Myślenicach, Rzeszowie, a także jedną odrębną dla miasta Krakowa. Będące w naszym zainteresowaniu tereny Łańcuta i okolic znalazły pod jurysdykcją komendantury w Rzeszowie23.

Po utworzeniu w październiku 1939 r. Generalnego Gubernatorstwa, przedwojenny powiat łańcucki został włączony do nowo utworzonego starostwa okupacyjnego w Jarosławiu (Kreishautmannschaft Jaroslau) w dystrykcie krakowskim. W 1941 r. Łańcut (w latach wojny i okupacji obowiązywała niemiecka nazwa miejscowości Landshut)24 liczył 8024 mieszkańców i był trzecim pod względem liczby ludności po Jarosławiu i Przeworsku miastem na terenie starostwa25. W grudniu 1940 r. w Łańcucie mieszkało około 1300 Żydów, wśród nich 400 stanowiła ludność napływowa, w dużej mierze deportowani z innych części okupowanego kraju26.

Do pierwszej połowy 1943 r. liczba mieszkańców Łańcuta zmniejszyła się o ponad 1700 osób27. Dość znaczna redukcja spowodowana była niemiecką polityką prowadzoną na okupowanych ziemiach polskich, która przyczyniła się do zmian ludnościowych będących wynikiem zagłady ludności żydowskiej, przymusowych przesiedleń, osadzania w obozach koncentracyjnych czy zmuszania do wyjazdów w głąb Rzeszy Niemieckiej28.

Ostatnim włodarzem Łańcuta przed II wojną światową był adwokat i ppor. posp. rusz. dr Jan Bohdan Tekielski, który przed 8 września 1939 r. został zmobilizowany do wojska. Po zajęciu miasta przez Niemców, na stanowisko pierwszego burmistrza okupacyjnego wyznaczono Stanisława Sadowego. Funkcję tę sprawował w okresie od 9 września do 31 października 1939 r. Po powrocie z wojny obronnej, krótkotrwale zastąpił go wspomniany wyżej dr Jan Bohdan Tekielski29. Od sierpnia 1940 r. do wiosny 1941 r. burmistrzem miasta był Bernhard Bonk. Po nim urząd przejął Jan Wojnarowicz, który kierował miastem do 29 lutego 1944 r. Po jego zastrzeleniu funkcję burmistrza objął Adam Dobrowolski30.

Z jednej strony w latach okupacji niemieckiej zachowano podział na gminy i gromady, z drugiej natomiast zniesiono dotychczasowe organy samorządowe gminne i wiejskie. W miastach utrzymano stanowisko burmistrza, w gminach zaś wójta, podobnie jak sołtysa w gromadach. Zarówno burmistrz, jak i wójt podlegali bezpośrednio staroście niemieckiemu. Wójtem gminy Łańcut-wieś przez cały okres okupacji był Franciszek Dźwierzyński. Gmina zamieszkana była przez 19 710 osób (w 1943 r. 16 401 osób) i obejmowała swoim zasięgiem dziewięć miejscowości, a były to: Albigowa, Cierpisz, Handzlówka, Husów, Kraczkowa, Krzemienica, Sonina, Strażów i Wysoka31.

W latach okupacji niemieckiej właściwości terytorialnej posterunku żandarmerii w Łańcucie podlegały oprócz wspomnianej gminy i miasta Łańcut, także miasto i gmina Leżajsk oraz gminy wiejskie w Czarnej, Giedlarowej, Kosinie, Markowej, Woli Zarczyckiej i Żołyni.

Stanowisko ostatniego przedwojennego burmistrza Leżajska pełnił Tadeusz Niziński. 15 września 1939 r., a więc już po wkroczeniu wojsk niemieckich, zastąpił go Jan Neils, przedstawiciel kolonistów niemieckich. Od kwietnia 1940 r. urząd ten pełnił Wiktor Bieniek, zaś po nim volksdeutsch Philipp Wilhelm Bisanz. W latach 1942-1944 burmistrzami byli kolejno Kazimierz Jacewicz, były starosta niżański, zaś po jego śmierci z przyczyn naturalnych - Kazimierz Damaszko32. W granicach okupacyjnej gminy miejsko-wiejskiej poza Leżajskiem znalazły się także miejscowości: Przychojec, Siedlanka i Stare Miasto. Przed wojną w mieście mieszkały 5303 osoby33, a w czasie okupacji 4498 osób, zaś trzy wspomniane wsie liczyły 2439 mieszkańców34.

W skład okupacyjnej gminy w Giedlarowej, która w 1943 r. liczyła 9128 mieszkańców, wchodziło łącznie pięć miejscowości, tj. Biedaczów, Brzóza Królewska, Giedlarowa, Gwizdów i Wierzawice. Wójtami gminy byli kolejno m.in. pełniący ten urząd jeszcze przed wojną Michał Szkodziński, a następnie od lutego 1940 r. Edward Keiper, zaś po nim Jan Niemczyk.

Wójtem gminy Żołynia, która w latach okupacji niemieckiej obejmowała Brzózę Stadnicką, Rakszawę, Smolarzyny i Żołynię, byli m.in. Antoni Dec, stanowisko to pełnił jeszcze przed wojną, a także Wojciech Panek. Gmina w 1943 r. liczyła łącznie 11 336 mieszkańców35.

W gminie Wola Zarczycka wójtami w okresie okupacji byli Tomasz Perlak, pełniący ten urząd także przed wojną, oraz Rudolf Dümler. W skład gminy zamieszkanej w 1943 r. przez 12 416 osób wchodziły następujące miejscowości: Hucisko, Jelna, Łętownia, Ruda Łańcucka, Sarzyna, Wola Zarczycka i Wólka Niedźwiedzka.

Gminą Czarna w latach okupacji niemieckiej zarządzali kolejno Walenty Chmiel, wójtem był jeszcze przed wojną, oraz Romuald Konopka. Gminie podlegało dziewięć miejscowości: Czarna, Dąbrówki, Medynia Głogowska, Medynia Łańcucka, Pogwizdów, Wola Dalsza, Wola Mała, Węgliska i Zalesie. W 1943 r. gmina liczyła 7543 mieszkańców36.

W Kosinie włodarzami gminy byli m.in. krótko Antoni Dąbek, a następnie Władysław Rybowicz jako wójt komisaryczny. Gminę zamieszkiwało nieco ponad 9700 osób, podlegało jej siedem miejscowości: Białobrzegi, Budy Łańcuckie, Dębina, Głuchów, Korniaktów, Kosina i Rogóżno.

Z kolei sąsiednia wieś Markowa, przed wojną stanowiąca integralną część powiatu przeworskiego, po nastaniu okupacji niemieckiej zachowała status gminy wiejskiej w granicach utworzonego starostwa w Jarosławiu, której podporządkowano wsie: Białoboki, Chodakówkę, Gać, Markową i Sietesz37. Obszar gminy zamieszkany był przez 8958 osób. Pierwszym wójtem gminy Markowa w latach okupacji niemieckiej był dotychczasowy przedwojenny Józef Szatkowski, który pełnił tę funkcję do marca 1942 r. Zastąpił go Władysław Urban, piastujący to stanowisko do wiosny 1943 r., a następnie Michał Barakasza. W latach okupacji niemieckiej sołtysami Markowej byli kolejno Andrzej Kud, zaś od 15 lipca 1943 r. Teofil Kielar38.

Niemiecki aparat terroru

Niemieckie władze cywilne na okupowanych ziemiach polskich ściśle współpracowały z aparatem terroru. Zwierzchnikiem sił policyjnych na obszarze GG był wyższy dowódca SS i policji (Höherer SS- und Polizeiführer). Stanowisko to w latach 1939-1945 pełnili kolejno generałowie Friedrich Krüger i Wilhelm Koppe. Podlegali im dowódca Policji Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei, Sipo), Policji Porządkowej (Ordnungspolizei, Orpo)39 oraz dowódcy SS i policji w dystryktach40.

W ramach pierwszej z formacji utworzono urzędy dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa dla GG oraz urzędy komendantów tych jednostek w każdym z dystryktów. W skład Policji Bezpieczeństwa wchodziła Tajna Policja Państwowa, czyli Gestapo (Geheime Staatpolizei), stanowiąca główny czynnik terroru niemieckiego i zwalczająca w sposób bezwzględny wszelkie próby oporu, oraz Policja Kryminalna (Kripo), która na terenie GG miała na celu wykorzystywanie środków śledczych wspomagających Gestapo41. Ta ostatnia na obszarze dystryktu krakowskiego składała się w dużej mierze z funkcjonariuszy rekrutowanych siłą z grona przedwojennych polskich funkcjonariuszy Policji Państwowej.

Bezpośrednie zwierzchnictwo nad Ordnungspolizei w GG sprawował urzędujący w Krakowie dowódca Policji Porządkowej (Befehlshaber der Ordnungspolizei). Na szczeblu dystryktu analogiczną funkcję pełnił komendant Policji Porządkowej (Kommandeur der Ordnungspolizei), sprawujący nadzór nad komendantem żandarmerii (Kommandeur der Gendarmerie) i Policji Ochronnej (Kommandeuren der Schutzpolizei)42. Ponadto w dyspozycji komendanta Orpo znajdował się także skoszarowany pułk policji (SS-Polizeiregiment), z którego tworzono różne jednostki operacyjne policji, w tym m.in. Jagd- czy Einsatzkommando, wykorzystywane w działaniach pacyfikacyjnych43.

Policja Porządkowa składała się z dwóch formacji policyjnych, tj. Policji Ochronnej (Schutzpolizei, Schupo) i żandarmerii (Gendarmerie). Pierwsza z formacji, tworząc bataliony i pułki policyjne, zdolne do szybkich działań operacyjno-pacyfikacyjnych, pełniła służbę w każdym z miast będących stolicą dystryktu oraz ważniejszych ośrodkach administracyjnych44. Do jej zadań należało sprawowanie służby patrolowej i porządkowej oraz nadzorowanie Polnische Polizei45.

Z kolei w mniejszych miastach i na terenach gminnych rolę Policji Porządkowej pełniła żandarmeria niemiecka. Bezpośredni nadzór nad tą formacją policyjną sprawował komendant urzędujący w stolicy danego dystryktu. Strukturę żandarmerii tworzyły kompanie i plutony, którym podlegały posterunki składające się z komendanta i co najmniej dwunastu funkcjonariuszy46. Żandarmerii niemieckiej podporządkowano na terenach gminnych i małych miastach także posterunki Polnische Polizei.

Dalsza część w wersji pełnej