Zbiór wierszy do roku 2011 - Janusz Budnik

Kup ebooka

6.06 zł
5.03 zł (5,15 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Widno

17.55 nie możliwe

Wspomnienia

Miejsce marzenia

Jesień to czy wiosna

W oczach łzy

I co że inny

Marzenia

Zegarek

Pola skraj

Sen ostatnia scena

Dzieci

18.02

Nie ważne ile lat

Radio

Ten głos

Wiosna muzyka

Szanuj marzenia

Pochmurnie zmierzch

Skulony

Ciepło

Ołówek papier

Spokój

Muzyka telefon

Powiedz prawdę

Dla Ciebie dla mnie

Cień oskarżenia

Twe oczy

Ta scena

Mogła przeszłość to być

Wystraszony przegrany

Cztery maki - ostrzeżenie

Czekaj

Czy pamiętasz?

Drzwi

Przylepiony uśmiech

Zimne oczy

Nóż

Jestem tylko...

Słowa nieme słowa

Zmierzch muzyka

Zamęt głowa

Słońce na podłodze

Krwawa plama

Słuchawki papier

Autostrada czerwone maki

Kres dnia

Wyścig

Fotel - łzy moje łzy

Muzyka dźwięki słowa

Wszędzie muzyka

Trzask spokój

Bez wiatru

Wróg przyjaciel

Popiół diament

Wszyscy równi

Kurz mgła

Głos kobiety

Radio muzyka

Twarze

Myśli

Za pięć minut...

Cisza

19.00 po wszystkim

Kornelin - 26.03.1983r.

Milczenie bardziej bolesne niż... rana

Pamiętam kiedyś tak często rozmawialiśmy

Do rozmów tematów moc było

Tematy tak różne poruszaliśmy

Do rozmów długich nas to skłoniło

Mimo że nieraz robiliśmy to po kryjomu

Ranki bez ciebie mi się dłużyły

Przed osobami znajomości nieprzychylnymi

Słów od ciebie nie słyszałem - jak rzesz miłych

Wówczas jak najdłużej z tobą być pragnąłem

Każdą wolną chwile z tobą przebywałem

Niejednokrotnie w noc późna się zapędzałem

Wszak w tych chwilach szczęśliwy byłem

Radośnie i szczęśliwie do wszystkich się zwracałem

Plany wspólne na przyszłość omawiać nam się zdało

Bo radość ze wspólnego przebywania czerpałem

Przecież szczęście wśród nas stale przebywało

Nadeszła chwila tak nieoczekiwana

Koncert był w zasadzie koncerty dwa były

U ciebie tam wesoły z zabawą

Dla mnie ten tu jak rzesz miły

Pozwolił mi wspomnieć te wcześniejsze lata

W zasadzie nic szczególnego się nie zdarzyło

Gdy dla radości się żyło dla ulotnej chwili

Przeżytych chwil kilka miłych wśród ludzi było

Ach gdybym wiedział że pretekstem koncert się stanie

By nie stworzyć pretekstu do stanu obecnego

I zapowiedzią na tak sporadyczne nasze przebywanie

To wyrzekłbym się dla cienie wszystkiego

Zadałem sobie smutek i ból wielki

Z rozpaczy serce wyrwać by się zdało

Bo milczenie twoje bardziej boli niż ... rana

Tych ran tak wiele twe milczenie zadało

Więc do ran tych ranę swą dokładam

I milczeniem swym - o paradoksie ranę sobie zadam

02.07.2007r.