Wstęp
Głównym celem opracowania jest przedstawienie niezwykłej dla historiografii postaci, znakomitego polityka poruszającego się sprawnie po dworach europejskich, mówcę, którego słuchały głowy najważniejszych państw kształtujących się średniowiecznych nacji. Mowa o Zawiszy Czarnym herbu Sulima.
Oczywiście wielu zwróci uwagę, że przecież Zawisza znany jest ze swego rycerskiego fachu, a nie uprawiania polityki międzynarodowej. Nic bardziej mylnego. Obok wojaczki, rycerz polski był specjalistą od spraw dyplomatycznych i co do tego nie ma wątpliwości, ponieważ nie brakuje na ten temat źródeł. Inaczej jest z innymi aspektami życia Zawiszy. Nadal nie wiemy kiedy się urodził, gdzie i z jaką rodziną go powiązać. Nie wiemy tego na sto procent.
Tajemnicą jest także okryta cała młodość wojownika. Czym właściwie się zajmował, gdzie się chował, jak zdobył ostrogi? Pytania rodzą kolejne pytania i zmuszają do poszukiwań nowych źródeł, a tych jest niestety niewiele.
Sekretem jest też sama śmierć starosty. Wiemy w jakich okolicznościach przyszło mu zginąć ale nie mamy żadnego pewnego opisu, w jaki sposób?
W niniejszej pracy postaram się odsłonić rąbka tajemnicy. Odpowiedzieć na część nurtujących pytań, które zadają od wielu lat miłośnicy historii.
Za rządów króla Polski Władysława Jagiełły, starostą kruszwickim był najsławniejszy rycerz polski czasów średniowiecznych - Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima (orzeł czarny na żółtym polu, a pod nim trzy kamienie w polu czerwonym). O samym Zawiszy wiemy niewiele, pocieszające jest, że ta legendarna postać jest nadal przedmiotem badań historyków i badaczy. Przykładowo jego pełny życiorys znajdziemy w książce z 2003 r., trójki autorów: B. Możejko, S. Szybkowski i B. Śliwiński pt. "Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima".
Z tytułem starosty kruszwickiego występuje po raz pierwszy 22 kwietnia 1418 r., był wówczas jednym z delegatów króla polskiego na sobór w Konstancji (wraz z starostą wymienieni byli także arcybiskup Mikołaj Trąba oraz polski uczony i pisarz - rektor uniwersytetu krakowskiego Paweł Włodkowic). Z rangą urzędową starosty kruszwickiego pojawia się Zawisza Czarny w źródłach jeszcze kilkakrotnie; ostatni raz w dokumencie królewskim z 29 maja 1425 r., gdzie został wymieniony jako współstarosta wraz z bratem Janem Farurej. Okres piastowania urzędu datować więc można między latami 1414, a 1428, kiedy to następuje śmierć Zawiszy w bitwie z Turkami pod Golubacem w Serbii. Jego następcą na urzędzie starosty kruszwickiego był Andrzej z Lublina herbu Ogon, podkomorzy dobrzyński i skarbnik Królestwa. Co ciekawe Edmund Callier mylnie w swej monografii: Kruszwica opisuje pierwszego starostę kruszwickiego pod imieniem "Janusz Czarny" i przypisuje mu służbę na tym stanowisku w roku 1423. jego następcą miał być Andrzej z Oporowa.
Nie znamy dokładnej daty urodzin Zawiszy. Wiemy, iż za młodych lat służył Zygmuntowi Luksemburczykowi. Do kraju wrócił przed 1410 r., brał udział w bitwie pod Grunwaldem po stronie polskiej. Kilka razy król Jagiełło wysyłał go z misją poselską. Za dom rycerza uznaje się Garbów, który leży kilka kilometrów od Sandomierza, parafia Góry Wysokie. Mikołaj z Garbowa, ojciec Zawiszy był jak podaje się dziś najczęściej -kasztelanem konarsko-sieradzkim, człowiekiem zamożnym. Kasztelani konarscy obok właściwych kasztelanów pełnili funkcję poboczną - zajmowali się hodowlą koni. Matka miała na imię Dorota. Małżeństwo to miało trzech synów: Zawiszę, Jana zwanego Farurejem i Piotra Kruczka. Dorota, majątek podzieliła między dzieci. Można sądzić, że wykształcenie wyniósł z domu, podobnie jak bracia. Znał łacinę, język niemiecki i węgierski, był również niezwykłym mówcą, co potwierdzają źródła. Ożenił się w r. 1397, z Barbarą herbu Pilwa, bratanicą biskupa krakowskiego Piotra Wysza, rodziny pochodzącej z Wielkopolski. Pierwsza informacja u Długosza o Zawiszy pochodzi z 1403 r. Wyjednał on wtedy u króla Władysława Jagiełły zwolnienie z więzienia niejakiego Jana Rogali. W roku 1403 pojawiło się również w dokumentach imię Zawiszy Czarnego. W 1408 r. ruszył Zawisza pod królem Zygmuntem Luksemburczykiem w krucjacie na Bośnię i Serbię, gdzie walczyli z Turkami. Na tę wyprawę król, pod pozorem obrony chrześcijaństwa, zdołał zwerbować wielu rycerzy polskich, wśród nich Zawiszę Czarnego i Jego brata Jana Farureja.
Dnia 4 marca 1410 r. znajdujemy wzmiankę o Zawiszy, że przebywa w Nowym Korczynie, gdzie spotkał się z królem Władysławem Jagiełłą, Zbigniewem z Brzezia i podkanclerzem. Długosz wspomina, iż "podówczas na dworze Zygmunta przebywali zaciągnięci na jego służbę rycerze polscy Tomasz Skalski h. Róża, Wojciech Malski h. Habdank, Bolesław Puchała h. Cieniawa, Zawisza Czarny i Jan Farurej h. Sulima, bracia rodzeni. Ci dowiedziawszy się, że król polski ich pan rzeczywisty Władysław zamierzył wyprawę przeciw Krzyżakom, za zezwoleniem króla Zygmunta, który ich hojnymi darami i obietnicami chciał odwieść od zamiaru i przy sobie zatrzymać, porzuciwszy na Węgrzech wszystkie dobra i majątki od króla uzyskane wzgardziwszy jego łaskami i szczodrymi obietnicami, opuścili go i przybyli do Władysława króla polskiego, aby z nim walczyć przeciw Krzyżakom i wszelkim jego nieprzyjaciołom". Na wieść o wojnie Jagiełły z Krzyżakami wracali polscy rycerze zewsząd, "choćby Janusz Grzymalita - mąż sławny - jak Marcin Bielski podaje - z Hiszpanii jej przyjechał, a miernie tam sobie z Saraceny poczynał". Pod Grunwaldem wśród dwudziestu siedmiu fundatorów własnych chorągwi nie ma Zawiszy Czarnego ani jego brata. Nie było ich też wśród dowódców chorągwi, ani wśród członków rady wojennej. Nie byli więc tak bogaci jak inni rycerze - mogli ojczyźnie ofiarować tylko siebie.
Zawisza Czarny i jego brat Jan byli przed wielką chorągwią królewską z białym orłem na czerwonym polu, którą niósł chorąży krakowski Marcisz z Wrocimowic, byli w grupie znakomitych rycerzy jako jej osłona. Był to tak zwany huf przedchoragiewny. Śmierć zabrała starostę kruszwickiego w 1428 r., podczas wyprawy Zygmunta Luksemburskiego na Turków, gdzie dowodził oddziałem najemników. Symboliczny pogrzeb Zawiszy odbył się w Krakowie, w kościele Franciszkanów, w listopadzie tego samego roku. Kanonik wawelski Adam Świnka napisał: Arma tua fulgent, sed non hic ossa quiescunt, Divae memoriae miles, o Zawisza Niger. W tłumaczeniu polskim tekst ten brzmi: "Lśni twój herb, ale twoje nie leżą tu kości, Zawiszo Czarny, sławy wieczystej rycerzu".
Źródła: Z dziejów pogranicza kujawsko-pomorskiego III, Strzelno-Kruszwica 2015, tekst J. Bieniaka, Urzędnicy kruszwiccy w średniowieczu, s. 65; Kruszwica Zarys Monograficzny, pod red. J. Grześkowiak, Toruń 1965., A. Klubówna: Zawisza Czarny w historii i legendzie. Warszawa: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1979; B. Możejko, S. Szybkowski, B. Śliwiński: Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima. Gdańsk: WiM, 2003; E. Callier, Kruszwica, Inowrocław 1895.
[1] Kod. Dypl. Pol. I. 264; Kod. Litew. Wyd. Racz. 302; mylnie opisywany przez E. Calliera w 1423 r. jako Janusz Czarny.
[2] Urząd czasem piastowano wspólnie, wynikało to z wyjazdów wojennych i dyplomatycznych rycerstwa. Tj. współstarostwo braci Jana i Zawiszy h. Sulima z Garbowa w 1425 r.
[3] Ibidem, II, 970.
[4] Ibidem.
[5] Słownik Geograficzny IV, 740, i M. Borucki n. p.m. 16I, wykazują Gocanów między wsiami starościńskimi, ob. Powiat p. art. Gocanów.
[6] M. Borucki, Ziem. Kuj. 161, kapituła kruszwicka była właścicielką Chrośny w r. 1489.
[7] Kod. Wielkopolski n. 1628.
[8] Kod. Dypl. Pol. II, 121, objaśnia mylnie Więckowicami w pow. mogilnickim. O tożsamości z Witowicami możemy się tylko domyślać.
[9] Sakowy nie jest nazwą polska; może zamiast Sierakowy.
Wieś Garbów
Wieś rodzinna Zawiszy - Garbów leży w powiecie sandomierskim ok. 10 km od Sandomierza, w gminie Dwikozy. Sam Garbów miał w XIV w. 816 morgów ziemi, czyli około 30 łanów. Był to majątek przynoszący średnio 60 grzywien rocznego dochodu, co pozwalało jego właścicielom na dość dostatnie życie.
Panowie na Garbowie pieczętowali się herbem Sulima. Był to czarny orzeł na żółtym tle - czyli w żółtym polu, a pod nim trzy kamienie w polu czerwonym. O Zawiszy często pisze się Sulimczyk - od nazwy herbu.
Najstarszy znany przodek Zawiszy to żyjący w pierwszej połowie XIV w. jego dziadek, właściciel podsandomierskiej wsi Garbowo. Stefan z Garbowa, bo tak prawdopodobnie brzmiało jego imię, ożenił się z córką Marcina z Opatkowic i Grodziny w powiecie ksiąskim pod Krakowem i miał z nią trójkę dzieci: córkę Elżbietę i dwóch synów Mikołaja i Marcisza. Mikołaj z Garbowa to właśnie ojciec Zawiszy. Odziedziczył po ojcu słynny Garbów. Był przedstawicielem szlachty średniej, zajmował stanowisko kasztelana konarsko - sieradzkiego, czyli osoby odpowiedzialnej za królewskie stadniny koni na terenie województwa sandomierskiego. Ożenił się z Dorotą z Grodziny i miał trzech synów: Zawiszę Czarnego, Jana Farureja i Piotra Kruczka.
Garbów to stara wieś, o średniowiecznym rodowodzie i skomplikowanych układach własnościowych.
Spośród wielu właścicieli, jacy się przewinęli w długich dziejach tej wsi należy wymienić ród Zawiszów ( XIV - XV w.) herbu Sulima, z którego pochodził znany wszystkim bohater narodowy Zawisza Czarny. Rodzice jego - Mikołaj i Dorota przekazali pod koniec XIV w. dobra garbowskie trzem synom: Zawiszy Czarnemu, Janowi Farurejowi oraz Piotrowi Kruczkowi. W wyniku dość skomplikowanych podziałów majątkowych dobra garbowskie (Garbów, Doły, Winiary) przypadły Janowi Farurejowi, a po nim dziedziczyć będą jego potomkowie piszący się już jako Garbowscy. Jednak nadal w Garbowie panował dość skomplikowany układ własnościowy. W II poł. XV w. było na przykład kilku właścicieli wsi: Jan Farurej, Łukasz ze Słupczy, Jan Ociński, Mikołaj Imram i Klimuntowski, do których należało aż pięć folwarków. Łatwo więc się domyślić, że stan taki nie wpływał pozytywnie na życie właścicieli i poddanych. Często dochodziło do majątkowych zatargów. Taki stan utrzymywał się przez XVI i XVII w. W 1736 r. Garbów trafił w ręce Aleksandra Zakliki Czyżowskiego, bogatego magnata sandomierskiego, a w 1765 r. Aleksandra hr. Lanckorońskiego. W połowie zaś XIX w. zadłużone dobra ziemskie Garbów kupił na licytacji Michał Karski.
Spośród wielu właścicieli Garbowa, na uwagę zasługują również Dowborowie, choć Roman Dowbór Muśnicki nie wykazał się talentem organizacyjno- rolniczym. Majętność ziemską rozparcelowano.
Nie mniej zasłużonym dla Polski jest jego syn generał Józef Dowbór- Muśnicki. Duże zmiany w strukturze wsi zaszły po uwłaszczeniu. Pod koniec XIX w. wieś Garbów miała już 50 osad, które gospodarowały na 400 morgach. Natomiast dworski Garbów zajmował 816 morgów i stało tu 18 wielorodzinnych drewnianych domów. Ostatnim właścicielem dóbr garbowskich był Nowakowski, który mało zajmował się gospodarstwem. Według lokalnych przekazów dwór spłonął z "niewiadomych" przyczyn, podobno za sprawą właściciela, który chciał uzyskać odszkodowanie. W miejscu dawnego dworu stoi obecnie kaplica. Tadeusz Turbakiewicz znalazł tu monety z herbem Pogoń, które przekazał Muzeum Okręgowemu w Sandomierzu.
Garbów okresu międzywojennego to wyjątkowa wieś w Sandomierskiem. Można ją nazwać kolebką ruchu ludowego. Wyszło stąd kilkunastu znanych w regionie ludowców. Obecnie młodzi ludowcy także przyczyniają się do rozwoju wsi. Z ich inicjatywy powstało boisko sportowe, na którym corocznie odbywa się gminny turniej piłki nożnej. Wieś również może zapisać w dziejach ruchu ludowego sporo wartościowych inicjatyw takich jak: powstanie mleczarni (głównym założycielem był ludowiec Walenty Gawron), przystanku kolejowego stacja Góry Wysokie (obecnie Stary Garbów), później Domu Ludowego, który był miejscem spotkań działaczy ludowych oraz miejscowej ludności, a w dalszej kolejności mieściły się w nim urzędy: Gromadzka Rada Narodowa, Urząd Pocztowy, Biblioteka Gromadzka, później sklep. Działało tu prężnie koło ZMW "Wici".
Źródła: Dowbor-Muśnicki Józef, [w:] Encyklopedia PWN [online], Wydawnictwo Naukowe PWN [dostęp 2020-04-20]; Garbów, [w:] Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. II: Derenek - Gżack, Warszawa 1881, s. 484; W. Skarbmir Laskowski, Słownik krajoznawczy miejscowości powiatu sandomierskiego, Urząd powiatowy w Sandomierzu, Sandomierz 1929, s. 15 [dostęp 2020-04-20]; Szkoła Podstawowa im. Zawiszy Czarnego herbu Sulima w Starym Garbowie, [w:] Rejestr Szkół i Placówek Oświatowych [online], Ministerstwo Edukacji Narodowej [dostęp 2020-04-20].
Zarys historyczny Zamku w Kruszwicy - siedziba kruszwickiego starostwa
Zamek kruszwicki usytuowany został na starszym, tradycyjnym, tak ważnym dla regionu centrum wczesnośredniowiecznym. Istniały w tym miejscu już wcześniej osady z VIII - IX w., w rejonie przepraw, na wyspie.[1]
Jak uważają współcześni badacze, budowa kościoła w 2. połowie X wieku i szerzenie kultu św. Wita, znacznie przyczyniło się do budowy wczesno-piastowskiego grodu. Jego załoga kontrolowała przebiegające przez region szlaki wodne i lądowe, a także mosty. Szybko więc wzrosło znaczenie grodu. Już w XI w. zaczął spełniać obok funkcji militarnej, rolę administracyjno-rezydencyjną, polityczną i kulturową.[2] Gród stał się siedzibą władcy, przebywającego tu okresowo. Dzięki znakomicie usytuowanemu grodowi, Piastowie mogli mieć oko na okolicę, a także mieli dobrą bazę do wypadów na Pomorze i Mazowsze. Do 1096 r. gród rozwijał się handlowo, budując zaplecze ekonomiczne, za pośrednictwem kupców odwiedzających Kruszwicę. Niestety walki między możnymi zakończyły dobrą passę, a jezioro spłynęło krwią.
Ośrodek prosperował w XII i 1. połowie XIII wieku. Nastąpił okres powrotu do handlu. Mieszkańcy trudnili się wytwarzaniem przedmiotów z brązu, istniały także pracownie szklarskie, garncarskie, szewskie, rogownicze i inne.[3]
W tym okresie został zbudowany kościół pw. św. Piotra i powstało tutaj biskupstwo. Prawdopodobnie powstał także mniejszy gródek, w północnej części dawnego grodu z kamienną wieżą i kaplicą. W Kruszwicy znajdowała się siedziba kasztelanii, co potwierdzają źródła z XII w.
W 1271 r. w wyniku walk dynastycznych, warownia została spalona przez Bolesława Pobożnego. Wiemy jednak, że w 1. połowie XIV w. wznosił się tu drewniany zamek, który zajęli Krzyżacy w latach 1332-1343, a na Przygródku istniała kaplica.[4] Dokument wystawiony przez księcia Kazimierza Konradowicza z 1250 r., mówi o istnieniu komory celnej, a także karczmy (1235 r.).
Ze źródeł wynika, że w 1332 r. Kruszwicę Władysław Łokietek oddał bez walki. Krzyżacy utworzyli w tym regionie komturstwa w Brześciu, Kowalu i Radziejowie.
Gdy Kruszwicę przejął Kazimierz Wielki, na miejscu dawnego grodu powstał murowana warownia. Jej głównym zadaniem była kontrola szlaków handlowych, a także obrona przed Zakonem. Jak podaje Janko z Czarnkowa, fortyfikacja powstała w latach 1350-1355. Zamek ufundował Kazimierz Wielki.
Jak wiemy (opracowanie D. Karczewski i D. Kurzawa), Zamek Kruszwicki był siedzibą urzędników administracyjnych państwa: kasztelana, starosty, sędziego i innych. Na zamku przebywało również wielu królów (Kazimierz Wielki, Elżbieta Łokietkówna, Ludwik Węgierski, zawitali również Władysław Jagiełło i Kazimierz Jagielończyk).
Za czasów Adama Balińskiego (lata osiemdziesiąte XVI w.) odbywały się tu nabożeństwa Braci Czeskich. Istniała drewniana kaplica św. Stanisława.
W 1422 roku na zamku przebywał Jagiełło. Nadał powtórnie miastu prawa miejskie i pozbył się niewygodnego starosty Bernarda, wtrącając go do zamkowych lochów w kazimierzowskim zamku.
Między 1519, a 1591 r. działały na zamku dalej urzędy, dokonano również przebudowy warowni po pożarach.
Ważnym dokumentem, z którego czerpią dziś badacze jest zachowana lustracja dóbr królewskich (1616-1620). Na podstawie tych zapisków mamy dziś obraz zamku z tamtej epoki. Przy zamku istniał browar. A sam zamek posiadał łaźnię, kuchnię i odpowiednie ogrzewanie.[5]
Szwedzi wychodząc z Zamku w 1657 r. zniszczyli nie tylko miasto, wsie i samą warownie. Wysadzając w powietrze fortecę zniszczyli cały dobytek kruszwicki, gdyż na zamku mieściło się archiwum z księgami i dokumentacją zebraną przez lata. Hipoteza głosi, że żołnierze mogli wywieść do Szwecji część ksiąg, ale najnowsze badania archeologiczne wykazały, że większość prawie na pewno uległa płomieniom (pozostały okucia ksiąg w nawarstwieniach zamku).[6] Dwie księgi ocalały.
Z tamtych czasów pochodzi rycina S. de Pufendorfa, pokazująca Zamek Kruszwicki oraz miasto z 1655 r.
Od 1782 r. ruiny zamku były rozbierane. Ocalała jedynie ośmioboczna wieża, zwana "Mysią wieżą" z małym fragmentem muru. W późniejszym czasie o wieży zaczęły krążyć legendy. Już w XIX w. miejsce po dawnym grodzie i zamku odwiedzali interesanci. Zostawiali na murach podpisy, dzięki którym znamy czas, w którym wieża była odwiedzana.
W XIX w. na Wzgórzu Zamkowym stworzono park z obeliskiem ku czci cesarza. Od końca XIX wieku Kazimierzowską Wieżę w Kruszwicy udostępniono zwiedzającym i do dnia dzisiejszego, wraz z częścią odbudowanej bramy, mostem i piwnicami (projekt M. Małachowicza) przyciąga turystów z całego świata.