Zaufaj mi jeszcze raz Dark Erotica - Annah Viki M.

Kup ebooka

3.99 zł
3.19 zł (0,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Marta myślała, że potrafi wybaczyć. W końcu nie mydło i się nie wymydli. No i przecież przepraszał, obiecywał i żałował. Ciągle lubiła jego dotyk. A jednak wybaczyć nie umiała. Żeby tylko jemu nie potrafiła i tej suce, która udawała koleżankę. Jej nie mogła wybaczyć bardziej niż jemu. Ale i tak najbardziej nie mogła wybaczyć sobie. Że się dała tak omotać i że zaufała. Łzy nie chciały przestać płynąć, kapały na książkę, którą próbowała czytać, ale jej myśli wciąż odlatywały w jednym kierunku. Wyobrażała sobie jego dłonie na ciele tej kobiety, na ciele jej przyjaciółki. Nie mogła zrozumieć. Nie umiała wyobrazić sobie, jak można patrzeć komuś prosto w oczy i kłamać. Tak na zimno. To było najgorsze, nie jakiś tam seks.

*

Deszcz uderzył o szyby. Magda czuła zimno. Chłód rozlewał się po całym jej ciele, chociaż odkręciła kaloryfery i owinęła się kocem. To był chłód porażki. Paweł zniknął tak nagle i niespodziewanie. Chociaż nie, mogła się tego spodziewać, od dłuższego już czasu pisał mniej i nie tak często jak kiedyś. A dokładniej to od czasu ich spotkania w hotelu. Jednak gdy go zaczepiała, mówiła, że musi wiedzieć, że jest dla niego ważna, by spać spokojnie. Odpisywał, że przecież jest, tylko on nie ma czasu, jest zapracowany. No i chciała wierzyć właśnie tym słowom, nie swoim przeczuciom. One sprawiały jej ból, a jego słowa dawały nadzieję.

*

Bolało go, chyba jeszcze nigdy go tak bardzo nie bolało. Patrzył na cierpienie Marty i wszystko w środku skręcało się w nim boleśnie. Nie wiedział, że ból psychiczny może być tak odczuwalny fizycznie. Świadomość własnej głupoty, która do niego dotarła, przeraziła nawet jego. Więc nie mógł się dziwić Marcie, która po latach przekonała się o jego dwulicowości. Dawała się przytulać, nawet się do niego uśmiechała, ale ten uśmiech był tak niewyobrażalnie smutny. Był tylko grymasem, który nie sięgał oczu. Widok jej oczu był największą karą. Gdyby tylko mógł, zabrałby od niej ten ból i wziął na siebie. Tyle tylko, że to on był jego przyczyną. Schował twarz w dłoniach.

*

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.