? Rozdział 3: Lena - Dwa Światy
? Rozdział 3 - Fragment 1 z 15: "Czas, Który Przestał Iść"
? Zaginiony Pamiętnik Dzieci Tatarii - Tom 12: Dzieci Światła
Nie stanął.
Nie zamarł.
Po prostu... przestał być potrzebny.
Lena otworzyła oczy,
a wszystko było takie samo.
A jednak nic nie było takie samo.
Chwil nie dało się już odróżnić,
bo nie następowały po sobie.
Były naraz -
jak liście spadające jednocześnie
z drzew wszystkich pór roku.
Ezra spojrzał przed siebie,
lecz nie potrafił określić,
czy patrzy na wczoraj, dziś, czy jutro.
Bo w miejscu, w którym się znaleźli,
czas był tylko cieniem myśli.
Już nie tyranem.
Już nie rzeką.
Raczej oddechem -
pojedynczym, ciągłym, spokojnym.
Téo wyciągnął rękę
i nie wiedział,
czy dotyka teraźniejszości,
czy wspomnienia, które jeszcze się nie zdarzyło.
A Saari...
Ona siedziała w centrum wszystkiego,
jakby to właśnie jej milczenie
zatrzymało bieg zegarów.
Czas jej nie obejmował,
bo to ona była początkiem,
który nigdy nie potrzebował końca.
Czas, który przestał iść,
to nie koniec historii.
To przypomnienie,
że nie wszystko musi płynąć,
by miało sens.
? Rozdział 3 - Fragment 2 z 15: "Kamień, Który Pamięta Dźwięk"
? Zaginiony Pamiętnik Dzieci Tatarii - Tom 12: Dzieci Światła
Nie wydał z siebie ani szeptu.
Nie drgnął, nie zadrżał,
a mimo to śpiewał -
w sposób, który nie potrzebuje powietrza.
Lena położyła dłoń na jego powierzchni
i poczuła, jak kamień...
nie milczy,
lecz słucha.
Słuchał nie tylko jej obecności,
ale także tych wszystkich nut,
które kiedyś wypowiedziano w jego obecności -
głosów modlitw, westchnień,
głuchych krzyków, które nie przebiły się przez świat,
a jednak znalazły schronienie
w cichym rdzeniu skały.
Ezra spojrzał na głaz,
jak na starego przyjaciela.
Nie potrzebowali rozmowy.
Wystarczyło być.
Był pewien, że ten kamień
pamiętał jego duszę
z czasów, gdy miała inne imię.
Téo przykucnął.
Ułożył ucho na jego chłodnej powierzchni
i usłyszał echo -
nie swoich słów,
lecz tych, które dopiero zamierza wypowiedzieć.