Zapach wschodu - Rafał Becela

Kup ebooka

16.15 zł
13.40 zł (13,73 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Od dziecka milion razy słuchałem opowieści babci o jej życiu na wschodzie... o tym, jak była tam szczęśliwa, w co się bawiła, o tym jak góra huczała, jak krowa zdechła... ale też o śmierci, strachu, ucieczce, łzach, rozstaniach, okropnych nieszczęściach, tułaczce...

Chyba dopiero teraz dojrzałem do tego, żeby to wszystko zrozumieć i unieść. Żeby to wszystko spisać i przekazać następnym pokoleniom. Dlaczego? Ponieważ jeszcze w szkole uczono mnie innej prawdy historycznej. Wierzyłem (do pewnego czasu) w innych bohaterów. A moje dzieci nie muszą już uczyć się kłamstw i naginanej prawdy. One już wiedzą... Jednak w szkole nie dowiedzą się o ich prababci. Nikt im tam nie powie dlaczego, po co, z jakich chorych i żałosnych pobudek to wszystko się stało. Dla nich Ukraina to Majdan, wojna, Putin albo znajomi zza wschodniej granicy.

Czas więc najwyższy. Babcia ma swój wiek, nie będzie żyła wiecznie. To jest ostatnia chwila na długie rozmowy przy ukraińskim koniaczku. To jest czas na życiowe podsumowania i rozliczenia z przeszłością. To jest czas, żeby zmierzyć się z trudnym wyzwaniem przelania jej uczuć, innych prawd, boleści, strachu i radości, na kartkę papieru. Jest to o tyle trudne, że są to uczucia bliskiej mi osoby - babci, która robi najlepsze na świecie gołąbki i parzy najsmaczniejsze ziółka od bólu brzucha, która zawsze się śmieje i wie co zrobić, kiedy boli gardło. A tu... opowiada mi o swoim życiu... życiu, które jest dla mnie nie do ogarnięcia, nie do pomyślenia, zupełnie nieakceptowalne w dzisiejszej rzeczywistości. Ale muszę spróbować. Muszę zrobić to dla swoich dzieci. One muszą wiedzieć, że życie to nie tylko telewizor czy PS3, że to również cierpienie i trudne decyzje. Przecież znają swoją prababcię, niech poznają teraz jej życie.

Babciu, może napiszemy razem książkę? O twoim życiu. Kiedyś mówiłaś mi, że jakiś ksiądz chciał spisać twoją historię, ale tego nie zrobił. Może mnie się uda?

Bardzo chętnie. Wiesz, że ja tu siedzę i się nudzę. Z ochotą ci wszystko opowiem, a ty pisz.

Ok. Tylko jakoś musimy zacząć. Może tak: Babciu, dlaczego wszyscy mówią do ciebie Lusia? Co to za imię?

Nazywam się Lusia. Tak właściwie to Teofila - takie jakieś męskie imię mi dali... A skąd ta Lusia? Sama nie wiem... po prostu Lusia i już.

Lusia opowie Wam swoją historię. Niełatwą, trudną, smutną, czasem śmieszną... czasem przerażającą i przygnębiającą, czasem wzruszającą albo wręcz straszną. Tyle różnych, czasem zupełnie sprzecznych uczuć ma w sobie... Tyle wspomnień, tyle żalu, strachu, miłości i tęsknoty...

Ma w głowie mnóstwo obrazów "stamtąd" - ze wschodu. Niektóre pachną kwitnącymi jabłonkami, lasem, rzeką o poranku, zapachem tamtejszej ziemi, wiatrem, skoszoną trawą i zbożem w stodole, ale są też te straszne - one ociekają ludzką krwią, łzami, są przeżarte pierwotnym lękiem o swoje życie i życie najbliższych jej osób: mamy, taty, siostry, nienawiścią do tych, którzy im to zrobili.

Zawsze zastanawiałam się dlaczego akurat mnie to spotkało? Dlaczego? Po co? Czy to miało mnie czegoś w życiu nauczyć? Czy miałam wyciągnąć z tego jakiś morał albo lekcję? A może po prostu miałam strasznego pecha? Nigdy nie znalazłam odpowiedzi. Tymczasem, po tym wszystkim zostały mi stare, obolałe kości, reumatyzm, i częste koszmary, z których budzę się do dziś z krzykiem.

Daj spokój! Przecież żyjesz...

Tak, żyję! Jestem tutaj! Poukładałam sobie to moje pokręcone życie, tak jak umiałam. Założyłam cudowną rodzinę, byłam na swój sposób szczęśliwa. Nadal jestem. Mam już 83 lata, a mimo to, wszystko pamiętam z jakością fotograficzną. Ledwo chodzę, ale pamięć mam jak komputer. Byłam żoną, matką, babcią i prababcią. Moje geny, które przetrwały piekło, poszły dalej w świat. Będą żyły przez lata w moich dzieciach, wnukach i kolejnych pokoleniach. Tyle, że geny nie opowiedzą tej historii, nie przekażą tych wszystkich uczuć, które szarpały moją duszą. Dlatego chcę ją opowiedzieć. Niech wszyscy wiedzą. Niech przeżyją ze mną moje życie w tej historii.