Wstęp
Wstęp
Szanowny Czytelniku,
książka, którą trzymasz w ręku, jest kontynuacją naszych wcześniejszych
poradników Cywil na wojnie oraz Alfabet wojny. O ile w poprzednich
książkach skupialiśmy się na szeroko rozumianej obronie cywilnej i praktycznych wskazówkach dotyczących przetrwania na współczesnym polu
walki, o tyle tym razem, kierując się waszymi sugestiami, chcemy
przedstawić szereg porad dotyczących bezpieczeństwa w życiu codziennym.
Zalewająca nas fala brutalnej przestępczości (głównie zza wschodniej
granicy) stała się nieodłącznym elementem naszej rzeczywistości. Po
blisko ćwierćwieczu względnego spokoju wkraczamy w okres chaosu, przy
którym burzliwe lata 90. XX wieku będą się wydawać idyllą. Niestety
pojawienie się nowych (lub przynajmniej nieznanych w ostatnich latach)
zagrożeń nie wyeliminowało tych, do których zdążyliśmy już przywyknąć:
wypadków komunikacyjnych, drobnych, acz uciążliwych przestępstw, bójek,
zagrożeń czyhających na nas podczas wypoczynku nad wodą czy też
kataklizmów pogodowych.
W przeciwieństwie do większości poradników nie będziemy się skupiać na
teoretyzowaniu i tworzeniu nierealnych scenariuszy "samoobrony".
Podparte ładnymi rysunkami wskazówki dotyczące zadawania skutecznych
ciosów lub bronienia się przed atakiem nożownika co prawda dobrze się
sprzedają, jednakże w starciu z surową rzeczywistością mogą jedynie
wyrządzić szkodę. Większości umiejętności -?sztuk walki, udzielania
pierwszej pomocy, ratowania tonącego czy też orientacji w terenie -?nie
będziesz w stanie przyswoić z podręczników lub filmików instruktażowych
na YouTubie! Bez dobrze przygotowanego trenera i realnych ćwiczeń
kosztujących cię dużo wysiłku (potu, a czasami i krwi) nie zdobędziesz
prawdziwych kompetencji, a jedynie niebezpieczne dla ciebie i twojego
otoczenia błędne przeświadczenie o własnych możliwościach.
Czy w takim razie wiedza teoretyczna jest całkowicie zbędna? Otóż nie!
Dzięki rzeczowym poradom możemy uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji
lub w razie ich wystąpienia znacząco zmniejszyć ich skutki. Popularne
powiedzenie mówi, że uczymy się na błędach. Oczywiście lepiej uczyć się
na cudzych. Dlatego niniejsza książka skupia się na zweryfikowanych
przez specjalistów poradach dotyczących sytuacji, które mogą przydarzyć
się praktycznie każdemu z nas. Lista tematów, które chcemy omówić, jest
niezwykle długa -?momentami będziemy zahaczać o klasyczne BHP, czasami
dawać wskazówki rodem z podręcznika dla harcerzy, a czasami opowiadać o rzeczach, które są oczywiste dla przeciętnego dorosłego człowieka
(mającego choć minimalne doświadczenie życiowe). Nasza praktyka wskazuje
jednak, że to, co jasne i normalne dla ludzi, którzy urodzili się w PRL-u i świadomie przeżyli okres transformacji ustrojowej, dla młodszego
pokolenia bynajmniej oczywiste nie jest. Nawet jeśli należysz do tej
pierwszej grupy wiekowej, postaraj się wykorzystać poruszane przez nas
zagadnienia jako potencjalny scenariusz do rozmowy z własnymi dziećmi -
bo co z tego, że sam masz rozległe doświadczenie i wiedzę, jeżeli nie
jesteś w stanie przekazać jej następnym pokoleniom.
Głównym celem Zanim coś się stanie jest prewencja lub -?jak mawiają
medycy -?profilaktyka. Znacznie łatwiej (i taniej) jest zapobiegać
zagrożeniom, niż później mierzyć się z ich skutkami. Dlatego zdecydowana
większość naszych porad będzie skupiać się na sposobach uniknięcia
konkretnych niebezpieczeństw. Być może takie podejście rozczaruje część
czytelników żądnych sensacji -?jednak w realnym świecie nie ma żadnych
"sekretnych metod służb specjalnych", które pozwolą nam obronić się
przed dowolnym napastnikiem lub w cudowny sposób zwyciężyć siły
przyrody. Cały sekret "przetrwania" kryje się w odpowiednim postępowaniu
-?a w nim główną rolę odgrywa przewidywanie i unikanie potencjalnych
zagrożeń. Nie na darmo mówi się, że najlepsza bójka to taka, której
udało się uniknąć!
Zapamiętaj raz i na zawsze: bezpieczeństwo zaczyna się w twojej głowie!
W pierwszej kolejności zrzuć więc różowe okulary i zacznij patrzeć na
świat realistycznie. To, że nie spotkało cię do tej pory nic złego, nie
oznacza, że jesteś bezpieczny1. Doświadczenie życiowe uczy
nas, że inni umierają, ale czy na tej podstawie możemy wysnuć wniosek o swojej nieśmiertelności? Tak samo jest z bezpieczeństwem. Niestety
bardzo często sami ładujemy się w kłopoty -?przy czym w ostatnich latach
obszar występowania ryzyka znacznie się poszerzył. O ile jeszcze kilka
lat temu za zachowania ryzykowne uznawano włażenie do szemranej knajpy
lub zapuszczanie się do niezbyt bezpiecznej dzielnicy z szalikiem
nielubianej tam drużyny piłkarskiej, o tyle dzisiaj wystarczy mieć
pecha, wracając podchmielonym z imprezy lub w popularnej aplikacji
przewozowej trafiając na "nieadekwatnego" kierowcę...
Jeżeli masz rodzinę, to twoja sfera odpowiedzialności obejmuje również
twoich bliskich -?w wielu sytuacjach sam byś bez problemu uciekł, ale
czy zostawisz żonę lub dzieci na pastwę napastników? No właśnie. Musisz
więc być przygotowany na różne warianty i co ważniejsze, mieć
świadomość, że w zdecydowanej większości przypadków będziesz musiał
liczyć tylko i wyłącznie na siebie! Niestety postępująca znieczulica
sprawia, że ludzie bardzo często udają, że nie widzą cudzego dramatu -
lub widząc go, zamiast pomagać, skupiają się na nagrywaniu telefonem...
Zresztą nawet gdy ktoś wezwie odpowiednie służby, w większości
przypadków do czasu ich przyjazdu i tak będziesz musiał liczyć wyłącznie
na siebie.
Jak zatem sobie radzić? Pamiętaj, że twoją główną bronią jest mózg. Po
prostu myśl zawsze o kilka kroków do przodu. Planuj, dokąd idziesz,
którędy idziesz, po co tam idziesz i czy w ogóle warto tam iść.
Wskazówki zawarte w tej książce z całą pewnością pomogą ci wypracować
prawidłowe "algorytmy myślenia", dzięki którym będziesz mógł zupełnie
inaczej spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. Aby tworzony przez
ciebie własny system bezpieczeństwa zadziałał, poza lekturą i pracą
umysłową będziesz musiał samodzielnie zadbać o zdobycie (przećwiczenie)
odpowiednich umiejętności praktycznych i podtrzymanie swojej kondycji
fizycznej.
Zapamiętaj! W krytycznej sytuacji nie wznosimy się do poziomu własnego
mniemania o sobie, lecz opuszczamy się do poziomu swojego wyszkolenia.
Albo jeszcze niżej!
Zebrane przez nas porady z cała pewnością dadzą ci solidną podkładkę
teoretyczną, ale tylko od ciebie będzie zależeć, ile z nich uda ci się
wdrożyć w życie na tyle skutecznie, aby w kryzysie móc stawić czoła
wyzwaniom.
Na zakończenie przytoczmy nieco dających do myślenia danych. Dlaczego
skuteczność lwa wynosi zaledwie 20%, a bandziorów sięga ponad 90%?
Odpowiedź jest bardzo prosta -?na sawannie wszystkie antylopy, zebry i inne trawożerne zwierzęta wiedzą, że non stop ktoś na nie poluje.
Natomiast ofiary przestępstw (jak też wypadków i zdarzeń losowych)
praktycznie do samego końca są przeświadczone o swoim bezpieczeństwie i w kluczowym momencie dają się zaskoczyć...
Rozdział I. EDC (every day carry), czyli to, co zawsze powinniśmy nosić ze sobą
Rozdział I
EDC (every day carry), czyli to, co zawsze powinniśmy nosić ze sobą
Każdy z nas, wychodząc z domu, zawsze zabiera ze sobą co najmniej kilka
przedmiotów, bez których nie wyobraża sobie normalnego funkcjonowania.
Nie ruszamy się z miejsca bez telefonu komórkowego, portfela i kluczy od
mieszkania. Palacze obowiązkowo zabierają ze sobą także papierosy i zapalniczkę. Zestawy tego typu wydają nam się czymś oczywistym, jednakże
z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa powinniśmy je rozszerzyć o kilka drobnych, choć niezwykle przydatnych przedmiotów. Poniżej
przygotowaliśmy spis najpotrzebniejszych rzeczy wraz z krótkim ich
omówieniem. Zacznijmy od tych, które na ogół nosimy bezpośrednio przy
sobie, czyli w kieszeniach ubrania lub plecaku, torbie czy torebce.
Portfel
Po pierwsze: zawsze należy nosić ze sobą gotówkę, przy czym zamiast
jednego banknotu o dużym nominale lepiej mieć kilka mniej wartych i trochę monet -?w razie awarii systemu płatności elektronicznych nadal
będziesz miał czym zapłacić. Co do zasady w portfelu nie noś dużych kwot
-?jeżeli udajesz się na większe zakupy, za które chcesz płacić gotówką,
to przenoś ją oddzielnie, np. w odpowiednio zabezpieczonej wewnętrznej
kieszeni. Podczas wyjazdów turystycznych zaopatrz się w drugi portfel, w którym będziesz przenosić pieniądze potrzebne ci tylko danego dnia.
Oprócz pieniędzy w portfelu powinieneś również nosić kilka niewielkich
plastrów oraz gaziki nasączone płynem dezynfekującym. Możesz je
schować np. za zdjęciem bliskich lub po prostu włożyć do jednej z przegródek. Nie zajmują one dużo miejsca, a bywają bardzo przydatne do
opatrywania drobnych skaleczeń, zadartych skórek przy paznokciach itp.
Dokumenty
Ze względów bezpieczeństwa zaleca się, by najważniejsze dokumenty (dowód
osobisty, prawo jazdy, paszport itp.) zawsze nosić oddzielnie od
pieniędzy i kart, którymi dokonujemy codziennych płatności. Pamiętaj, że
to zawsze portfel z pieniędzmi jest głównym celem przestępców (zarówno
kieszonkowców, jak i tych napadających z użyciem siły). Dbając o odpowiednie rozdzielenie pieniędzy i najważniejszych dokumentów,
zabezpieczasz się przed poważnymi problemami na wypadek kradzieży lub po
prostu zgubienia ich. Jeżeli jeździsz samochodem (zwłaszcza na większe
odległości), wraz z dowodem rejestracyjnym trzymaj zapas gotówki. Zaleca
się, by była to kwota około 500 zł -?w razie czego za takie pieniądze
będziesz w stanie opłacić sobie nocleg lub kupić bilet powrotny do
twojego miejsca zamieszkania.
Telefon
Podstawowym warunkiem skutecznego (z punktu widzenia bezpieczeństwa)
noszenia telefonu jest stopień jego naładowania. Zawsze się staraj, by
gdy wychodzisz z domu, twój telefon był naładowany na tyle, żeby
spokojnie wystarczyło na cały dzień. Pamiętaj, że w sytuacjach
kryzysowych (kiedy np. doszło do jakiegoś wypadku) zazwyczaj musimy dużo
dzwonić, zużywając znacznie więcej energii niż podczas normalnego trybu
pracy. Jeżeli nie nosisz ze sobą portfela, tylko używasz telefonu, a raczej zainstalowanych na nim aplikacji bankowych, jako głównego środka
płatniczego, na wszelki wypadek wyposaż swój aparat w odpowiedni zapas
gotówki -?możesz ją np. schować w futerale albo pod obudową.
Klucze
W wielu przypadkach to właśnie klucze od domu będą stanowić naszą jedyną
broń. Gdy użyjemy ich jako "wypełnienia" naszej pięści, zyskamy
niezwykle groźny oręż, który pozwala skupić siłę naszego uderzenia na
niewielkiej powierzchni (identycznie jak w przypadku kubotanu). Do
kluczy warto również doczepić (np. zamiast breloczka) dwa niewielkie,
ale niezwykle przydatne przedmioty: minilatarkę oraz gwizdek. Sytuacji,
w których trzeba sobie przyświecić, jest aż nadto -?banalna awaria
prądu, konieczność oświetlenia pomieszczenia, do którego chcemy wejść
(np. klatki schodowej, na której nie ma światła), oznaczenie siebie jako
pieszego poruszającego się po zmroku... Gwizdek bywa również bardzo
przydatny do zwrócenia na siebie uwagi w celu wezwania pomocy.
Opatrunek osobisty
Idealnie jest mieć ze sobą (np. w torbie lub w większej kieszeni) zestaw
złożony ze stazy i wojskowego opatrunku osobistego. Niezbędnym minimum
jest przynajmniej jeden opatrunek osobisty, który pozwoli ci opatrzyć i zatamować krwawienie przynajmniej do czasu nadejścia dalszej pomocy.
Chusteczki higieniczne
Choć brzmi to banalnie, zawsze powinniśmy zadbać o odpowiedni (i stale
uzupełniany) zapas chusteczek higienicznych. Sytuacji, w których
będziesz musiał z nich skorzystać, jest cała masa -?co potwierdzi
zresztą każdy, kogo dopadł nagły atak kichania lub co gorsza
rozwolnienie. To materiał niezbędny!
Nóż (scyzoryk) lub multitool
W życiu codziennym nie będziesz potrzebować wielkiego noża
bojowego2, ale małego ostrza dobrej jakości. Sytuacji, w których trzeba coś rozpakować, ukroić lub nawet wyskrobać brud zza
paznokci, jest aż nadto. Do noszenia na co dzień polecamy dobrej jakości
scyzoryk (najlepiej ze spinką umożliwiającą przypięcie go do kieszeni
spodni) lub solidnego multitoola. Uwaga: decydując się na noszenie
noża, w pierwszej kolejności zabezpiecz się przed jego zgubieniem. Co
z tego, że wydasz kilkaset złotych na dobre ostrze, gdy zwyczajnie
wysunie ci się ono w najmniej odpowiednim momencie -?obowiązkowo
zainwestuj więc w dobry pokrowiec (skórzana pochwa lub futerał) oraz
temblak czy mówiąc bardziej współcześnie -?smycz, którą zabezpieczysz
swój nóż przed zgubieniem.
W tym miejscu warto również wspomnieć o kilku najczęstszych błędach
popełnianych z nożami:
Kategorycznie nie kupuj tanich noży "z bazarku".
Choć wyglądają ładnie, zazwyczaj są wykonane ze słabej jakości stali
i w najmniej oczekiwanym momencie mogą dosłownie rozpaść się lub
złamać.
Unikaj noży egzotycznych, superdrogich lub po prostu "modnych".
(No chyba że jesteś kolekcjonerem i stanowią one część twoich
zbiorów). Nóż do codziennego użytku ma być prostym i skutecznym
narzędziem. I tylko tyle.
Naucz się pracować swoim nożem. Zawsze tnij "od siebie". Nigdy
nie wbijaj noża w drzewa oraz w inne przedmioty -?jeżeli nóż nie
jest wyposażony w solidny jelec, to ryzykujesz tym, że ręka zsunie
ci się na ostrze. Szczególną ostrożność zachowaj podczas otwierania
konserw -?do rzadkości nie należą przypadki, w których nawet
doświadczeni ludzie kładli puszkę np. na swoim udzie i potem z przerażeniem stwierdzali, że ostrze nie tylko przebijało dwie
warstwy metalu, ale także nogę...
Pamiętaj, że tępy nóż jest bardziej niebezpieczny od noża
ostrego. W przypadku tępego noża dla uzyskania identycznego efektu
musimy przykładać znacznie więcej siły, co z kolei grozi "zerwaniem"
ostrza z ciętego przedmiotu i wykonaniem niekontrolowanego ruchu
grożącego skaleczeniem.
Nosząc nóż, zawsze miej ze sobą opatrunek.
Nie pracuj składanym scyzorykiem tak jak nożem ze stałym
ostrzem. Choć porada ta może się wydać banalna, bardzo często
dochodzi do sytuacji, w których ostrze może się złożyć (kalecząc
dłoń).
A co, jeśli obok noża chcesz zdecydować się na gaz pieprzowy? Dokładny
opis zasad przenoszenia i wykorzystania tego podstawowego narzędzia
samoobrony zamieszczamy w rozdziale Samoobrona praktyczna.
Wszystkie wymienione powyżej przedmioty stanowią niezbędne minimum
każdego, kto poważnie myśli o swoim bezpieczeństwie3.
Warunkiem ich przydatności jest jednak stałe noszenie ich przy
sobie! Co z tego, że kupisz sobie dobry nóż, gaz pieprzowy i opatrunek, skoro będą leżały w szufladzie.
Na zakończenie tego krótkiego, ale niezwykle ważnego rozdziału musimy
poruszyć jeszcze kwestię podstawowych nawyków, które powinniśmy sobie
wyrobić w kontekście posiadania prawidłowego korzystania z naszych
przedmiotów EDC.
Zawsze przed wyjściem z domu sprawdź kompletność swojego wyposażenia
By łatwiej to skontrolować, ustal stałe miejsca przenoszenia konkretnych
przedmiotów: np. opatrunek zawsze nosimy w lewej kieszeni spodni
bojówek, chusteczki w kieszeni prawej, portfel w lewej kieszeni spodni,
a dokumenty (dowód rejestracyjny i prawo jazdy) w wewnętrznej kieszeni
marynarki. To samo dotyczy noża i gazu pieprzowego (noś je np. w konkretnej kieszeni kurtki). Jeżeli jesteś ubrany lekko i nie masz
wystarczającej ilości kieszeni, to obowiązkowo przełóż niezbędne rzeczy
do torby naramiennej, plecaka lub przypinanej na pasie saszetki.
Wyrób w sobie nawyk stałego sprawdzania swojego sprzętu
W tym celu "przetrzep" swoje kieszenie i upewnij się, że masz niezbędne
rzeczy, sprawdź, czy ich nie zgubiłeś. Jeżeli stwierdzisz brak jednego z elementów, spore są szanse na to, że dość łatwo ustalisz miejsce, gdzie
mógł ci wypaść. Dobrym rozwiązaniem, szczególnie dla tych, którzy nie
przepadają za rozpychaniem swoich kieszeni, jest torba życia (bag of
life). Najlepiej w tej roli sprawdzi się niewielka saszetka (nerka) -
obowiązkowo wyposażona w pasek, tak byś mógł ją zapiąć na brzuchu lub
przerzucić przez ramię i nie zostawić przez roztargnienie w sklepie, na
samochodzie lub na ławce w parku. To właśnie w takiej nerce będziesz
mógł skompletować wszystkie przedmioty codziennego użytku, bez
rezygnowania z któregokolwiek z nich. Rozwiązanie takie szczególnie
sprawdzi się latem, gdy nosimy lekką odzież pozbawioną kieszeni.
Warto jeszcze wspomnieć, że niektóre z toreb i portfeli mają też kieszeń
wyposażoną w etui RFID (radio frequency identification), które ochroni
karty płatnicze przed próbami kradzieży dokonywanej przy użyciu
zaawansowanych technologii -?tzw. skimmingu (złodzieje wykorzystują
przenośne czytniki RFID do nieautoryzowanego odczytu informacji z kart
płatniczych, nawet gdy są one przechowywane w portfelu czy
torebce)4. Ochrona tego typu może być niezbędna dla osób, które
często korzystają z płatności zbliżeniowych i chcą zabezpieczyć swoje
karty przed kradzieżą danych. Portfele oraz torby z ochroną RFID
zapobiegają takim sytuacjom, zwiększając bezpieczeństwo danych na
kartach płatniczych. Rynek pod tym kątem jest bardzo bogaty.
Przydatne wyposażenie samochodu
Obowiązkowe wyposażenie pojazdu jest ściśle określone przepisami (w Polsce tak naprawdę wymaga się od kierowców samochodów osobowych
posiadania gaśnicy i trójkąta odblaskowego), jednakże dla własnego
bezpieczeństwa i wygody warto zaopatrzyć się w szereg przydatnych
przedmiotów.
Wyposażenie kabiny pasażerskiej
Przystępując do opisu przydatnego wyposażenia, które powinniśmy (jako
kierowcy lub pasażerowie) mieć pod ręką w kabinie pasażerskiej, w pierwszej kolejności musimy przypomnieć, że ze względów bezpieczeństwa
wszelkie przedmioty powinny być rozmieszczone tak, by nie utrudniały nam
prowadzenia pojazdu, a także w razie wypadku albo nawet nagłego
hamowania nie spowodowały obrażeń wśród pasażerów lub nie przyczyniły
się do powstania uszkodzeń pojazdu. Przykładem może tu być
niezabezpieczona gaśnica walająca się po podłodze lub tylnym siedzeniu...
Co zatem warto przewozić pod ręką? Zacznijmy od schowków, które mamy w drzwiach.
Kamizelka odblaskowa
Optymalną opcją jest posiadanie kamizelek lub przynajmniej elementów
odblaskowych dla każdego z pasażerów (powinny znajdować się w schowkach/kieszeniach w drzwiach pasażerskich). W wielu krajach przepisy
wymagają, by kamizelki były przewożone nie w bagażniku, ale właśnie pod
ręką, tak by w razie sytuacji awaryjnej można je było od razu założyć.
Opatrunek osobisty
Oprócz solidnej apteczki (najczęściej wożonej w bagażniku) powinniśmy
mieć pod ręką opatrunek osobisty, który umożliwi nam jego błyskawiczne
dobycie i zastosowanie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której ktoś wjechał
nam w d... I co, bagażnik zablokowany, a my rozbiliśmy sobie łuk brwiowy o kierownicę...
Woda
Może być przechowywana w zwykłej, niewielkiej plastikowej butelce,
bidonie, manierce itp. Ważne, by była to czysta, niegazowana woda, którą
możemy wykorzystać nie tylko do picia, ale także do innych celów:
podczas udzielania pierwszej pomocy do schłodzenia oparzenia lub popicia
leków, w razie przegrzania silnika do uzupełnienia lub zastąpienia
straconego płynu w chłodnicy albo nawet do zwykłego przemycia rąk.
Słodzone napoje gazowane nie nadają się do żadnego z tych celów. Z doświadczenia wynika, że dwie półlitrowe butelki wody przewożone np. w drzwiach kierowcy i przedniego pasażera są wystarczającym żelaznym
zapasem, który bywa bardzo przydatny w niespodziewanych sytuacjach.
Uwaga -?jeżeli otworzyłeś butelkę wody z tego żelaznego zapasu, zużyj ją
w ciągu kilku godzin. Gwarantujemy, że w długo przewożonej otwartej
butelce wody bardzo szybko zacznie kwitnąć bujne życie biologiczne
(zwłaszcza latem).
Zwykła czysta szmatka
Sytuacji, w których coś się rozleje lub trzeba będzie wytrzeć ręce,
nigdy nie brakuje. Dodatkowo odpowiednio złożona szmatka może skutecznie
zabezpieczyć np. butelkę z wodą czy inne przedmioty przed
niekontrolowanym przemieszczaniem się wewnątrz schowka.
Chusteczki higieniczne
Praktyka pokazuje, że tego towaru zawsze jest za mało.
Wideorejestrator
Obecnie niewielka kamerka stała się bardzo popularnym i niezwykle
przydatnym elementem wyposażenia pojazdów5. Zazwyczaj zapisane
wideo do niczego nie będzie nam potrzebne, jednakże w razie sytuacji
spornych (nie mówiąc już o próbach wyłudzenia odszkodowań) dowód w postaci nagrania będzie mógł uchronić nas przed poważnymi kłopotami. By
kontrolować jakość zapisu, regularnie (zaleca się raz na dwa tygodnie)
formatuj kartę pamięci -?w przypadku zapisu w pętli, podczas którego
stare pliki są nadpisywane, z czasem tworzą się "martwe" klastry, które
skutecznie ograniczają pojemność karty.
Ładowarka do telefonów komórkowych. Jest to wyposażenie niezbędne.
Zadbaj, by twoja ładowarka samochodowa była wyposażona w wielofunkcyjny
kabel z końcówkami umożliwiającymi ładowanie różnych typów telefonów i innych urządzeń zasilanych z portu USB.
Spray gaśniczy
Dobrym pomysłem jest posiadanie w kabinie sprayu gaśniczego. (Normalną
gaśnicę proszkową zazwyczaj wozimy odpowiednio przymocowaną w bagażniku). Większość dostępnych na rynku urządzeń tego typu bez
problemu mieści się w schowku i w przeciwieństwie do typowych gaśnic
proszkowych nie napełnia całej kabiny białym pyłem oraz, co ważniejsze,
nie uszkadza spryskanych powierzchni. Po co taka zabawka? Przyczyny mogą
być różnorakie, od banalnego zwarcia aż po upuszczonego papierosa, który
złośliwie wpadł pomiędzy siedzenia i zapalił skumulowany tam brud.
Latarka, zbijak do szyb i nóż do cięcia pasów
Bardzo często możemy kupić gotowe narzędzie ratownicze, łączące w sobie
wszystkie trzy funkcje.
Klucz dziesiątka
Służy on do zdejmowania klem z akumulatora. Po co nam to? Gdy po kolizji
musimy zapobiec iskrzeniu uszkodzonych przewodów, bez klucza możemy
sobie nie poradzić. Owszem, takie zajścia są rzadkie, ale zdarzają się.
Klasyczna papierowa mapa
Gdy dojdzie do kryzysu lub awarii nawigacji, klasyczna mapa będzie na
wagę złota. Dobrym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w solidny atlas
samochodowy Polski, który zawiera również ogólne mapy Europy.
Papier i przybory do pisania
Sytuacji, w których będziemy musieli coś zanotować lub podpisać, może
być aż nadto. Jako przykład przytoczmy chociażby konieczność spisania
oświadczenia po kolizji6. Z praktyki wynika, że niezbędnym
minimum jest co najmniej pięć kartek formatu A4, minimum dwa długopisy
oraz ołówek. Całość najlepiej umieścić w foliowej koszulce lub szczelnej
plastikowej torebce.
Nóż, niezbędnik, kubeczek
W schowku obowiązkowo woźmy ze sobą typowy gospodarczy/kuchenny nożyk
oraz turystyczny zestaw sztućców. Nóż przyda się nie tylko do zrobienia
kanapki, ale także do wykonywania całej masy innych zadań. A sztućce -
cóż, serek homogenizowany możemy zjeść bez ich pomocy, ale z wykorzystaniem łyżki będzie to znacznie prostsze.
Gaz pieprzowy
W obecnych warunkach to nasz podstawowy środek obrony. Ważne jest, by
był przechowywany w stałym miejscu (w podłokietniku, w drzwiach, w specjalnym uchwycie z boku siedzenia, tak byś mógł go odruchowo dobyć w krytycznym momencie). O zasadach użycia gazu łzawiącego więcej dowiesz
się z rozdziału tej książki o samoobronie praktycznej.
Zapas napojów (w przypadku dłuższej podróży)
Oprócz żelaznego zapasu wody, o którym wspominaliśmy na samym początku,
powinniśmy również posiadać odpowiedni zapas napojów dla wszystkich
pasażerów. Zimą koniecznie zabieramy ze sobą termos z gorącą
herbatą7.
Wszelkie drobne przedmioty (klucz, zbijak do szyb, latarka) powinny być
umieszczone w niewielkim pokrowcu przymocowanym do wyposażenia
samochodu. W przeciwnym razie w momencie wypadku lub co gorsza
dachowania wszystko rozleci ci się po kabinie i niczego nie będziesz w stanie znaleźć.
Wyposażenie przewożone w bagażniku
Trójkąty ostrzegawcze
Co prawda polskie przepisy wymagają posiadania jednego trójkąta
ostrzegawczego, praktyka wskazuje jednak, że kierowcy zazwyczaj to...
olewają (często ze względu na złe ustawienie). Dobrym pomysłem jest
posiadanie co najmniej dwóch trójkątów, którymi możemy się w miarę
bezpiecznie "wygrodzić" od innych uczestników ruchu. Wtedy jeden z trójkątów stawiamy w większej odległości od pojazdu, drugi zaś w jego
bezpośrednim sąsiedztwie8.
Gaśnica
Najczęściej stosowane w samochodach osobowych niewielkie gaśnice nadają
się jedynie do ugaszenia grilla lub wybicia szyby. Jeżeli poważnie
podchodzisz do kwestii bezpieczeństwa, to kup solidną, co najmniej
dwukilogramową gaśnicę, a małą pozostaw jako zapas lub wykorzystaj do
treningu. Obowiązkowo zapoznaj się z instrukcją9
wykorzystania gaśnicy i regularnie ją sprawdzaj. Szczególną uwagę
zwracaj na to, by strzałka manometru zawsze znajdowała się w zielonym
polu. Pilnuj również, by gaśnica była dobrze przymocowana -?w przeciwnym
razie w momencie wypadku może się ona zmienić w śmiertelnie
niebezpieczny pocisk.
Jeżeli doszło do sytuacji, w której musisz skorzystać z gaśnicy, wówczas
dokładnie sprawdź kierunek wiatru, tak by nie znaleźć się w chmurze
proszku gaśniczego. Nie żałuj również środka gaśniczego -?lepiej użyć go
zbyt dużo, niż tylko przydusić płomień.
Jeżeli do pożaru doszło pod maską, nigdy nie otwieraj jej całkowicie,
gdyż w ten sposób ułatwiasz dostęp powietrza zarzewiu ognia i tylko
spotęgujesz problem.
Najbezpieczniej jest delikatnie uchylić maskę na tyle, by można było do
środka napuścić środek gaśniczy. Jeżeli gaszących jest więcej, to nie
odpalajcie swoich gaśnic w jednym momencie, tylko po kolei. Znacząco
zwiększacie w ten sposób swoje szanse na ugaszenie pożaru.
Apteczka
Co prawda zgodnie z polskimi przepisami nie jesteśmy zobligowani do
posiadania apteczki samochodowej, jednakże dla własnego bezpieczeństwa
warto wyposażyć się w solidną i dobrze wyposażoną apteczkę. O szczegółowych zasadach kompletowania apteczek pisaliśmy już w Cywilu na
wojnie, jednakże dla przypomnienia podamy poniżej podstawowe
wyposażenie, które powinno znaleźć się na wyposażeniu naszej apteczki
samochodowej:
Nożyczki do rozcinania odzieży oraz lateksowe/nitrylowe rękawiczki,
którymi zabezpieczysz się przed kontaktem z krwią i innymi płynami
ustrojowymi osoby, której będziesz pomagać.
Stazy (opaski uciskowe) umożliwiające zatrzymywanie silnych
krwotoków.
Wojskowe opatrunki osobiste umożliwiające opatrywanie poważnych ran.
W chwili obecnej standardem są opatrunki typu izraelskiego, będące
nowoczesnym połączeniem klasycznego opatrunku wojskowego z bandażem
elastycznym, zapewniającym odpowiedni ucisk na miejsce zranienia. W wersji cywilnej w ramach zamiennika można użyć dostępnych w większości aptek gotowych opatrunków osobistych w opakowaniu
papierowym.
Żel lub gotowe opatrunki żelowe na oparzenia.
Opatrunki z gazy jałowej oraz opaski dziane podtrzymujące, które
umożliwią nam odpowiednie przytwierdzenie opatrunku.
Bandaż elastyczny. Przyda się np. podczas urazów stawów lub kontuzji
związanych z nadmiernym wysiłkiem fizycznym.
Zestaw plastrów z opatrunkami, które umożliwią nam zabezpieczenie
drobnych skaleczeń lub otarć. Dobrym uzupełnieniem będzie również
zwykły plaster, umożliwiający nam przymocowanie opatrunków do skóry.
Środki odkażające. Najprostszym i najbardziej uniwersalnym
rozwiązaniem będzie ogólnodostępny na rynku octenisept -?najlepiej w niewielkiej buteleczce z atomizerem -?do paprzących się ran (np.
zabrudzonych skaleczeń na rękach). Apteczkę warto również wyposażyć
w niewielką latarkę czołówkę -?wielce prawdopodobne jest, że
apteczka będzie ci potrzebna w nocy. Żeby nie tracić czasu na
szukanie latarki, lepiej przechowywać ją bezpośrednio razem z apteczką.
W samochodzie nie przechowuj żadnych leków. Ze względu na ogromne skoki
temperatury mogą one stracić swoje właściwości.
Jeżeli musisz przewozić leki, zawsze umieszczaj je w bagażu podręcznym i szczególnie latem nie zostawiaj ich w rozgrzanym aucie.
Pompka do opon
Może być sprawdzona klasyczna konstrukcja napędzana siłą mięśni
(polecamy pompki nożne). Można też zainwestować w specjalne urządzenie,
które łączy w sobie funkcje powerbanku (zazwyczaj ma kable umożliwiające
rozruch pojazdu), latarki i pompki do kół.
Zestaw do samodzielnego naprawiania przebitych opon
Zestawy tego typu zawierają specjalne szydło oraz specjalny sznur, który
pozwoli załatać nam niewielkie dziury (np. po najechaniu na gwóźdź).
Apteczka techniczna
Najlepszym rozwiązaniem będzie wożenie ze sobą niewielkiego pudełka, w którym zgromadzimy podstawowe narzędzia, w tym solidne kombinerki,
najpopularniejsze klucze, zapasowe żarówki i bezpieczniki oraz zestaw do
samodzielnego łatania opon.
Kable rozruchowe
Sytuacje, w których pada nam akumulator, nie zdarzają się często, ale są
zazwyczaj bardzo kłopotliwe. Obecnie mało kto wozi ze sobą kable
umożliwiające podpięcie się do akumulatora innego samochodu -?warto więc
zadbać o to, aby posiadać własny zestaw. Decydując się na zakup,
powinniśmy pamiętać, by unikać najtańszych produktów. Kluczowym
elementem decydującym o naszym wyborze, oczywiście oprócz samych
przewodów, powinna być jakość ich mocowania do zacisków.
Linka holownicza
Aby móc skorzystać z linki holowniczej, powinniśmy dokładnie wiedzieć,
gdzie należy ją podczepić. Niestety wielu kierowców ma z tym poważny
problem. Jeżeli sam nie jesteś pewien, w jaki sposób wkręcić haki
holownicze w swoim aucie, lub nigdy tego nie robiłeś, to przećwicz sobie
całą procedurę na sucho. Zawsze pamiętaj o dokładnym dokręceniu haków
holowniczych, tak żeby cały gwint "chwycił". Lepiej poświęcić trochę
wolnego czasu, niż później popełnić głupie błędy w krytycznej sytuacji.
Biorąc się do zakupu linki holowniczej, zdecydowanie unikaj najtańszych
produktów, które są po prostu niebezpieczne, gdyż w przypadku zerwania
mogą uszkodzić pojazdy, a nawet zranić przebywające w pobliżu osoby.
Nawet jeżeli dysponujesz profesjonalną linką, to nigdy nie stój w jej
pobliżu. Odgoń też wszystkich gapiów -?pękająca linka może być przyczyną
bardzo poważnych obrażeń10.
Podnośnik
Zazwyczaj znajduje się on w fabrycznym wyposażeniu pojazdu, jednakże
czasami warto zaopatrzyć się w coś bardziej solidnego. Pamiętaj o tym,
żeby zawczasu przećwiczyć wykorzystywanie podnośnika.
Gdy podczas wymiany koła podnosimy samochód, obowiązkowo podkładamy pod
niego zabezpieczenie, np. w postaci odkręconego koła.
Wypadki, gdy źle podniesiony samochód spada na osobę dokonującą naprawy,
zdarzają się dość często. Nawet tak proste zabezpieczenie pozwala nam
uniknąć lub przynajmniej zminimalizować skutki przygniecenia przez
pojazd.
Kanister
W miarę możliwości powinniśmy wykorzystywać solidne i atestowane
kanistry metalowe. Minimalną ilością dodatkowego paliwa jest 5 l, choć w większości bagażników bez problemu zmieścimy kanister dziesięciolitrowy.
W sytuacji krytycznej dostępne pod ręką paliwo pozwoli nam bez problemu
rozpalić ogień, pomóc komuś na trasie czy samemu zwiększyć swój zasięg.
Nawet 5 l dodatkowego paliwa pozwoli nam na przejechanie kilkudziesięciu
kilometrów lub starczy na kilka godzin pracy silnika "na luzie" -?jest
to szczególnie ważne zimą, gdy będziemy zmuszeni do korzystania z ogrzewania.
Pałatka lub inny płaszcz przeciwdeszczowy
Oprócz zastosowania w pierwotnej funkcji bywa bardzo przydatna jako
podrzutka, na której możemy się położyć lub przyklęknąć, np. podczas
dokonywania drobnych napraw pojazdu.
Parasolka
Zwykła składana parasolka nie zajmuje dużo miejsca, a bywa bardzo
przydatna, zarówno do ochrony przed deszczem, jak i przed palącym
słońcem. Pamiętaj, że nawet najlepszy goreteks kiedyś przemoknie.
Dodatkowa ocieplana kurtka i ciepła czapka
Najlepiej, by była to obszerna robocza kurtka o jaskrawych barwach,
wyposażona w elementy odblaskowe. Kurtka nie musi być droga: zazwyczaj
wystarczy typowa odzież robocza z supermarketu budowlanego (na co dzień
nie będziesz w niej chodzić). Aby uchronić ją przed zabrudzeniami,
dobrze jest przewozić ją w mocnym worku foliowym lub innej torbie (sama
torba lub worek też bywają bardzo przydatne).
Koc lub pled
Oprócz kurtki powinniśmy mieć również zwykły koc, który może przydać się
nawet latem. Sytuacje w drodze bywają różne, od awarii, w wyniku której
nie dotrzesz do celu przed zmrokiem (po zachodzie słońca temperatura
gwałtownie spada), przez udzielanie pomocy medycznej, aż po organizację
spontanicznego pikniku.
Rękawice
Powinny to być solidne rękawice robocze, które nie podrą nam się przy
próbie zmiany koła czy innych prostych pracach. Najlepiej sprawdzą się
specjalistyczne rękawice robocze dla spawaczy, które są odporne na
wysoką temperaturę.
Szmata
Po prostu kawałek zwykłej szmaty, który oprócz tego, że do wycierania,
może posłużyć jako materiał, w który zawiniemy np. klucze lub inne
narzędzia.
Kawałek mocnej folii i taśma klejąca powertape
Ktoś wybił ci boczną szybę? Nawet prowizoryczne zabezpieczenie z folii
zapobiegnie przedostawaniu się opadów atmosferycznych do środka pojazdu.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki