"Baśń o elfach i królewnie Ariadnie"
Dawno, dawno temu w przecudnym królestwie Elfów trwało lato. Mieszkały one w lesie w domkach przypominających grzyby. Wszystkie Elfy cieszyły się z dobrej pogody, bo mogły całymi dniami bawić się i pracować w lesie. W królestwie stał duży zamek, w którym mieszkała królewska rodzina władająca całym królestwem. Elfy chętnie pomagały królowi Mefisto, który zawsze odnosił się do nich z szacunkiem i pozwalał przebywać w zamku. Król Mefisto był bardzo mądrym i prawym władcą lubianym przez okolicznych mieszkańców. Jego żona, królowa Aurelia wspierała męża a jej największym oczkiem w głowie była córka, królewna Ariadna. Dziewczyna była bardzo uśmiechnięta i uwielbiała kwiaty. Włosy miała długie, gęste i czarne a oczy brązowe. Ariadna zawsze skupiała wokół siebie dużo uwagi, dlatego w zamku i w ogrodzie królewskim pełno było dzieci z wioski oraz elfów. Wszyscy razem doskonale się bawili. Król Mefisto cieszył się, że jego córka wprowadza tyle radości w całej okolicy.
Spokój w królestwie próbowała zakłócić zła wiedźma Melpomena, ale do tej pory wszelkie jej próby kończyły się porażką. Wiedźma przysięgła sobie, że zemści się na królu Mefisto.
Pewnego razu, w słoneczny dzień już od samego rana wszystkie zwierzęta w lesie i ptaki były jakieś niespokojne. Tego dnia elfy, dzieci i królewna Ariadna postanowili pomóc staruszce Arlecie mieszkającej w chacie na skraju lasu. Zawsze chętnie jej pomagali, a staruszka w ramach podziękowania częstowała wszystkich wspaniałym ciastem malinowym.
Przyjaciele nie spodziewali się tego, że w tym samym czasie zła Melpomena szykowała straszliwy plan zemsty na królu Mefisto.
Tymczasem elfy wpadły na pomysł, że zorganizują zabawę w lesie. Tak też się stało. Wszyscy bawili się wspaniale a najlepiej królewna Ariadna i jej najlepszy przyjaciel Aleks. Melpomena widząc w swojej szklanej kuli zabawę w lesie była bardzo wściekła. Wybrała się do lasu i dość szybko zaczęła wprowadzać swój plan w życie. Nagle pogoda zaczęła się zmieniać, na niebie pojawiły się czarne chmury i zerwał się silny wiatr. Pokazała się wredna Melpomena ...
- Pożałujecie, że tak dobrze się tu bawicie! - krzyknęła ze śmiechem zła wiedźma.
- Czego od nas chcesz zła czarownico?! - zapytała staruszka Arleta.
- Przyszłam tu w jednym celu, zemścić się na królu Mefisto.
- Odejdź stąd - krzyknęły zdenerwowane elfy.
W tej chwili zapadła ciemność i słychać było tylko głośny i przeraźliwy śmiech Melpomeny. W mgnieniu oka nastała cisza i przyjaciele ucieszyli się, że czarownica sobie poszła. Niestety nikt nie mógł znaleźć Ariadny. Poszukiwania w lesie nie przyniosły rezultatu. Elfy zaniepokojone długą nieobecnością królewny Ariadny postanowiły zawiadomić jej rodziców. Razem z Aleksem udali się do zamku ...
- Królu, królu stała się rzecz straszna - krzyczały elfy.
- Co się stało? - zapytał król Mefisto.
- Byliśmy w lesie, gdy zjawiła się zła czarownica Melpomena i krzyczała, że musi się na waszej wysokości zemścić! - powiedział zdenerwowany Aleks.
- Co się stało? Gdzie jest Ariadna? - zapytał zaniepokojony Mefisto.
- Właśnie nie wiemy. Szukaliśmy jej w lesie. Chyba Melpomena ją porwała - powiedział zasmucony Aleks.