Zabić Jezusa. Opowieść historyczna - Bill OReilly

Reflow text when sidebars are open.
Podczas zbierania materiałów i pisania niniejszej książki wiele się z Martinem Dugardem nauczyliśmy. Nurtuje nas jednak jedno zasadnicze pytanie i jeden ogromnie ważny fakt. Pytanie brzmi: dlaczego tysiące zwykłych ludzi szukało Jezusa z Nazaretu? Większość z nich nie słyszała nawet jego nauk, gdyż potężne tłumy otaczające Jezusa uniemożliwiały kontakt osobisty. Po co więc przychodzili? Co takiego robił Jezus, że skłaniało to tylu ludzi do przerywania codziennej pracy, żeby go zobaczyć?
Chrześcijanie przypisują popularność Jezusa jego przesłaniu miłości, nadziei i prawdy, ale również cudownym uzdrowieniom. Nawet jednak osoby spoza ich kręgów muszą przyznać, że w Galilei wydarzyło się coś niezwykłego.
Po drugie, nie ulega wątpliwości, że Jezus z Nazaretu to jedna z najsłynniejszych postaci w dziejach świata. Nie miał on jednak żadnego zaplecza. Nie popierał go rząd. Nie miał korporacji. On i jego uczniowie polegali na dobroczynności innych, żeby zdobyć pożywienie lub dach na głową; ich organizacja składała się dwunastu zwolenników. W historii ludzkości nie zdarzyło się, żeby ktoś osiągnął światową sławę pozbawiony wsparcia.
- - -
Po śmierci Jezus nadal odgrywał ważną rolę w historii. Legalizacja chrześcijaństwa w imperium rzymskim w 313 roku doprowadziła do jego rozprzestrzenienia się w każdym zakątku zachodniego świata. Dopiero po zapoczątkowaniu przez proroka Mahometa w 610 roku islamu pojawiła się religia konkurencyjna wobec chrześcijaństwa pod względem liczby wyznawców. Mahomet uważał Jezusa za proroka i według Koranu miał powiedzieć: "A kiedy przyszedł Jezus z jawnymi dowodami, powiedział: "Przyszedłem do was z mądrością i wyjaśnię wam nieco z tego, w czym się różnicie. Bójcie się więc Boga i słuchajcie mnie!""[94].
W Stanach Zjednoczonych Jerzy Waszyngton odwołał się do chrześcijaństwa podczas przemowy do armii kolonialnej, w swoim pierwszym Rozkazie Generalnym: "Każdy oficer i człowiek będzie się starał żyć i czynić, jak przystało chrześcijańskiemu żołnierzowi broniącemu najważniejszych praw i wolności swojego kraju".
Abraham Lincoln również odwołał się do Jezusa w kontekście militarnym: "Kiedy udałem się do Gettysburga i spojrzałem na groby naszych poległych bohaterów, którzy oddali życie w obronie naszego kraju, wówczas poświęciłem się Chrystusowi".
Martin Luther King opracował całą swoją działalność i program walki o prawa człowieka, odwołując się do nauk Jezusa. Jego filozofia nieagresji częściowo czerpała z cierpień, których doświadczył Nazarejczyk. O wrogach King powiedział: "Po prostu ich miłujcie. I załamią się pod ciężarem waszej miłości. Bo na tym właśnie polega miłość. Miłość to odkupienie i dlatego głosił ją Jezus. Miłość jest twórcza i kreatywna. Nienawiść jest niszczycielska. Więc miłujcie swoich wrogów"[95].
Prezydent Ronald Reagan podniósł ten wątek: "Obiecał, że każdy mrok dobiegnie kiedyś końca. A umierając za nas, Jezus pokazał, do czego powinna być zdolna nasza miłość - do wszystkiego"[96].
- - -
Po napisaniu Zabić Lincolna i Zabić Kennedy'ego byliśmy z Martinem Dugardem podekscytowani niniejszym projektem. Spisanie Zabić Jezusa okazało się jednak nader trudne. Musieliśmy oddzielić fakty od mitów, sięgając do wielu źródeł, z których część nie była wolna od subiektywizmu. Wierzę jednak, że udało nam się przedstawić wiarygodną relację nie tylko ze śmierci Jezusa, ale również z jego życia, pokazując, w jaki sposób jego przesłanie wpłynęło na świat.
Ponownie dziękujemy za lekturę.
94 Sura XLIII - Ozdoby, w. 63 (tłum. za: Koran, Z arabskiego przełożył i komentarzami opatrzył Józef Bielawski, PIW, Warszawa 1986, s. 591).
95 Przemowa wygłoszona w kościele baptystów przy Dexter Avenue w Montgomery, w stanie Alabama, 17 listopada 1957 roku.
96 Remarks to the Annual Convention of National Religious Broadcasters, 30 stycznia 1984, przemowa wygłoszona w sali balowej hotelu Sheraton w Waszyngtonie. Ówczesny pisarz przemówień Reagana, Ben Elliott, podkreślił - żeby nie ulegało wątpliwości, że prezydent wierzył w boską naturę Chrystusa - że często odbiegał od tematu i dodawał od siebie podobne komentarze.
A
Abraham
Adam
Afryka
Afryka Północna
Agrypa Marek Wipsaniusz (Marcus Vipsanius Agrippa)
Akcjum (miejsce bitwy)
Al-Aksa (meczet)
Aleksander III Wielki
Aleksandria
Alezja
Andrzej apostoł
Anna (prorokini)
Annasz Młodszy syn Annasza
Annasz, właśc. Ananos syn Setiego (arcykapłan)
Antoniusz Marek (Marcus Antonius)
Antypas zob. Herod Antypas
Apokalipsa świętego Jana
apostołowie
aramejski (język)
Archelaos
Aretas IV Philopatris
astrologia
astronomia
Asyryjczycy
August (cesarz)
- wojna domowa
B
Babilonia i Babilończycy
Bar Kochba
Barabasz
Bartłomiej
bazylika Grobu Świętego w Jerozolimie
Bazylika św. Piotra w Rzymie
Betania
Betlejem
- rzeź niewiniątek
Betsaida
Biblia
Bitynia
bluźnierstwo
Boże Narodzenie
Brama Jafska
Brutus (Decymus Juniusz Brutus, Decimus Iunius Brutus Albinus)
Brutus (Marek Juniusz Brutus, Marcus Iunius Brutus)
Brytania
C
Capri
Carrhae (miejsce bitwy)
cena
Cezar
- Kleopatra
- spisek i zamach na niego
- wojna domowa
- wojny galijskie
Cezarea
Cezarea Filipowa
Cezarion (Ptolemeusz XV Cezarion)
chleb przaśny
chłosta
chrzest
chrześcijaństwo, wczesna historia
cuda i uzdrowienia
Cyceron (Marcus Tullius Cicero)
Cymber Tyliusz
D
Dawid
Dekalog
denar
dni tygodnia
dolina Cedronu
drogi
druga wojna światowa
Druzus (Druzus Młodszy, Druzus II Kastor, Tiberius Claudius Drusus Castor; Drusus Iulius Caesar)
Dziedziniec Kobiet
Dziedziniec Pogan
Dzieje Apostolskie
E
edykt mediolański
Efez
Egipt
ekwici
Eliasz
Elizeusz
Estera
Etiopia
Euzebiusz z Cezarei
Ewangelia świętego Jana
Ewangelia świętego Łukasza
Ewangelia świętego Marka
Ewangelia świętego Mateusza
Ewangelie kanoniczne
Ewangelie synoptyczne
exactor mortis
F
faryzeusze
figowiec
Filip (syn Heroda)
Filip z Betsaidy
Filippi (miejsce bitwy)
Filistyni
Filon z Aleksandrii
flagrum
Flegon
Francja
Fronton Marek Korneliusz (Marcus Cornelius Fronto)
G
Gajusz Popiliusz Laenas (Gaius Popilius Laenas)
Galia i Galowie
Galilea
Gennat (brama)
Germanik (Gaius Claudius Drusus Caesar Germanicus)
Getsemani (ogród)
Golgota
gołębie
gościnność
Góra Oliwna
Gratus Waleriusz (Valerius Gratus)
Grecja i Grecy
H
Hadrian
Hasmoneusze zob. Machabeusze
hebrajski (język)
hellenizacja
hematohydrozja
Herod Agrypa I
Herod Antypas
- egzekucja Jana Chrzciciela
Herod I Wielki
- rzeź niewiniątek
Herodiada
Hierapolis
Hiob
Hiszpania
Hitler Adolf
homoseksualizm
I
idy marcowe
ientaculum
Indie
islam
Italia
- wojna domowa zob. też Rzym
ius gladii
Izaak
Izajasz
Izrael i Izraelici
J
Jakub
Jakub Brat Pański
Jakub Starszy
Jan Chrzciciel
- jego zabójstwo
Jan Ewangelista
Jehuda
Jeremiasz
Jerozolima
- mapa
- Ostatnia Wieczerza
- Pascha
- proces i skazanie Jezusa
- rzymskie rządy
- Świątynia zob. Świątynia Jerozolimska
- turystyka
- ukrzyżowanie Jezusa
- wjazd Jezusa na osiołku
- wojna sześciodniowa
- zniszczenie
Jezioro Galilejskie
Jezioro Tyberiadzkie zob. Jezioro Galilejskie
Jezus, syn Ananiasza
Jezus
- chłosta
- chrzest
- cuda i uzdrawianie
- dochody
- dzieciństwo
- dziedzictwo
- imię
- jako Syn Boży
- Kazanie na Górze
- korona cierniowa
- narodziny
- nauki
- Ostatnia Wieczerza
- Pascha
- pogrzeb i grób
- pojmanie
- Poncjusz Piłat
- popularność
- proces i skazanie
- proroctwa o nim
- śmierć
- tunika
- uczniowie
- ukrzyżowanie
- w Kafarnaum
- w ogrodzie Getsemani
- wjeżdża na osiołku do Jerozolimy
- wymieniający pieniądze
- zdjęcie z krzyża
- zdradzenie przez Judasza
- zmartwychwstanie
Jom Kippur
Jordan
Józef Brat Pański
Józef Flawiusz
Józef z Arymatei
Józef, ojciec Jezusa
Juda Brat Pański
Juda Galilejczyk
Judasz Iskariota
- śmierć
- trzydzieści srebrników
- zdradzenie Jezusa
Judea
- rzymskie rządy
Julia Starsza
K
kaci
Kafarnaum
Kajfasz
- Judasz
- śmierć
kalendarze
Kaligula
Kalpurnia
Kalwaria zob. też Golgota
Kana Galilejska (wesele)
karet
Kasjusz (Gajusz Kasjusz Longinus, Gaius Cassius Longinus)
Kaska (Publiusz Serwiliusz Kaska, Publius Servilius Casca Longus)
Katon Młodszy Utyceński (Marcus Porcius Cato Uticensis)
Kazanie na Górze
King Martin Luther
Klaudiusz
Kleopatra VII Wielka
kobiety
Kopuła na Skale
Koran
Kościół katolicki
Kościół prawosławny
Krassus (Marek Licyniusz Krassus, Marcus Licinius Crassus)
krzyż
- Jezusa
- kaci
- korona cierniowa
- poglądy historyków
- symbol
- uczniów
- ukrzyżowanie
Księga Daniela
Księga Izajasza
Księga Jeremiasza
Księga Kapłańska
Księga Liczb
Księga Micheasza
Księga Powtórzonego Prawa
Księga Psalmów
Księga Rodzaju
Księga Wyjścia
Księga Zachariasza
L
Las Teutoburski (miejsce bitwy)
Legio X Fretensis
Legio XIII Gemina
lewici
Lincoln Abraham
List świętego Pawła do Koryntian
List świętego Pawła do Rzymian
Longin z Cezarei Kapadockiej
ludobójstwo
- rzeź Galów
- rzeź niewiniątek
Lukian z Samosat
Ł
łacina
Łazarz
- wskrzeszenie
Łukasz Ewangelista
M
Macedończycy
Machabeusze
Macheront (twierdza)
Magdala
Mahomet
Malchos
Marek Ewangelista
Maria Magdalena
- śmierć Jezusa
Maria
- dziewictwo
- śmierć Jezusa
Mariamme
Marta i Maria
Mateusz Ewangelista
Menander
metoda galilejska
metoda judejska
Mędrcy
Micheasz
Mojżesz
monety
Moria (góra)
Munda (miejsce bitwy)
muzułmanie
N
Nabuchodonozor II
Nazaret
nazizm
Neron (Lucius Domitius Ahenobarbus, po adopcji przez Klaudiusza Nero Claudius Caesar Drusus Germanicus)
niewolnicy
- seks
Nikodem
Nikomedes IV Filopator
Nowy Testament
O
obrzezanie
obrzędy puryfikacyjne
ofiara ze zwierząt
Oktawian August zob. August
opodatkowanie
orgie
osiołek
- na którym Jezus wjechał do Jerozolimy
ossuarium
Ostatnia Wieczerza
owce
Palestyna
Pałac Hasmoneuszy
Partia i Partowie
patibulum
Patton George Smith
Paweł
Pascha
- Ostatnia Wieczerza
- wymienianie pieniędzy
Persja i Persowie
pierwsza Świątynia
Pięcioksiąg
Piłat Poncjusz
- jego trasa
- Jezus
- śmierć
Piotr
Pius IX
Pius XII
plemiona germańskie
Pliniusz Młodszy (Gaius Plinius Caecilius Secundus)
plumbatae
Plutarch z Cheronei
pocenie się krwią zob. hematohydrozja
pogaństwo
Pompejusz Wielki Gnejusz (Gnaeus Pompeius Magnus)
portyk Salomona
Potejnos
praetorium
prandium
prostytucja
Ptolemeusz XIII
pugio
Q
quaternio
R
Reagan Ronald Wilson
Ren
Rhamnus nabeca
Rodos
rolnictwo
Rubikon
ryby i rybołówstwo
Rzym
- bunty żydowskie przeciw Rzymowi
- ekwici
- historycy
- Judea pod jego rządami
- kaci
- kobiety
- legalizacja chrześcijaństwa
- legioniści
- mapy
- metody prześladowań i egzekucji
- republika
- rządy Rzymian
- Senat
- teatr Pompejusza
- teksty
- upadek
- wojna domowa
- wojny galijskie
S
saduceusze
Salome III
Salomon
Samaria i Samarytanie
sanhedryn
Saul
Sedecjasz
seder
sedile
Seforis
Sejan Lucjusz Eliusz (Lucius Aelius Seianus)
Sokrates
Spartakus
spisek mający na celu oskarżenie Jezusa
Spurinna (Titus Vestricius Spurinna)
Stary Testament
staticulum
Sukkot
Swetoniusz (Gajusz Swetoniusz Trankwillus, Gaius Suetonius Tranquillus)
Symeon (starzec)
synagogi
Syria
szabat
Szawuot
szekel
Szema
sztandary rzymskie
szulhanim zob. wymieniający pieniądze
Szwajcaria
Szymon Brat Pański
Szymon faryzeusz
Szymon z Cyreny
Szymon Zelota
Ś
Świątynia Jerozolimska
- Pascha
- sale i dziedzińce
- strażnicy
- szaty
- wymieniający pieniądze
- zniszczenie
T
Tacyt
Tallus
Talmud
Tanach
Tarkwiniusz Pyszny (Lucius Tarquinius Superbus)
Teudas
Tomasz Apostoł
Tora
tradycja starszych
Trakowie
Trazyllos
tunika
Turcja
Twierdza Antonia
Tyberiada
Tyberiusz
U
uczniowie
ukamienowanie
V
verberatio
Via Dolorosa
W
Warus Publiusz Kwinktyliusz (Publius Quinctilius Varus)
Waszyngton Jerzy
Watykan
Wercyngetoryks
Wipsania Agrypina
Włócznia Przeznaczenia (Włócznia Lucjana)
woda zmieniona w wino
wojna sześciodniowa
wojny galijskie
wymieniający pieniądze
wyzwoliciele
Wzgórze Świątynne
Z
Zachariasz
zmartwychwstanie Jezusa
Zorobabel
zwoje znad Morza Martwego
Ż
żmije
Żydzi i judaizm
- arcykapłani
- bunty przeciwko Rzymowi
- gościnność
- Pascha
- Prawo
- proroctwa o Mesjaszu
- rytuały pogrzebowe
- święta
żywność
żywoty i męczeństwo po ukrzyżowaniu Jezusa
Na początku...
Stwierdzenie, że Jezus z Nazaretu był najbardziej wpływowym człowiekiem w dziejach, trąci banałem. Prawie dwa tysiące lat po jego brutalnym straceniu przez rzymskich żołnierzy ponad dwa miliardy ludzi żyje zgodnie z jego nauką i wierzy, że jest Bogiem. Według badań Instytutu Gallupa w liczbie tej zawiera się siedemdziesiąt siedem procent populacji Stanów Zjednoczonych. Nauki Jezusa kształtowały cały świat i nadal mają na niego wpływ.
Wiele napisano o Jezusie, synu skromnego cieśli. W istocie jednak niewiele o nim wiadomo. Oczywiście mamy Ewangelie świętego Mateusza, świętego Marka, świętego Łukasza i świętego Jana, ale są w nich sprzeczności, a ponieważ pisano je z perspektywy duchowej, nie stanowią one historycznej kroniki życia Jezusa. Kim Jezus istotnie był i co się z nim właściwie stało, to zagadnienia kontrowersyjne, które często prowadzą do zaciekłych sporów.
Pisząc tę opartą na faktach książkę, nie zamierzamy z Martinem Dugardem twierdzić, że wiemy o Jezusie wszystko. Wiemy jednak wiele i opowiemy wam rzeczy, o których być może nie słyszeliście. Nasze badania pozwoliły odkryć historię zarazem fascynującą i niejednoznaczną. W życiu Jezusa są białe plamy i czasami możemy się tylko domyślać, co się z nim działo, na podstawie najlepszych dostępnych materiałów. Kiedy tylko było to możliwe, opieraliśmy się na tekstach źródłowych. Nasze podstawowe źródła są podane na końcu książki. Tak jak w wypadku naszych poprzednich książek, Zabić Lincolna i Zabić Kennedy'ego, będziemy mówić, kiedy nie wiemy, co się stało, albo kiedy naszym zdaniem przywoływane przez nas dowody można by podważyć.
Rzymianie prowadzili niezwykle skrupulatną dokumentację swoich czasów, kilku żydowskich historyków w Palestynie również spisywało ówczesne wydarzenia. Kłopot polega na tym, że dopiero w ostatnich kilku miesiącach swego krótkiego życia Jezus zwrócił uwagę establishmentu. Przedtem był tylko kolejnym Żydem walczącym o przetrwanie w bezwzględnym społeczeństwie. Tylko jego przyjaciele zważali na jego poczynania.
Ale ci przyjaciele przekazali ustnie wiele opowieści i w ten sposób powstały ewangelie. Nasza książka nie jest jednak dziełem religijnym. Nie opisujemy Jezusa jako Mesjasza tylko jako człowieka, który natchnął do czynu odległy rejon cesarstwa rzymskiego i napytał sobie potężnych wrogów, głosząc filozofię pokoju i miłości. W istocie nienawiść względem Jezusa i jej konsekwencje mogą niekiedy przytłoczyć czytelnika. To brutalna historia rozgrywająca się w Judei, ale też w Rzymie, gdzie cesarze byli uważani przez swoich wiernych poddanych za bogów.
Jesteśmy z Martinem Dugardem katolikami i pobieraliśmy wykształcenie w katolickich szkołach. Ale pozostajemy też badaczami historii i naszego celu nie stanowi nawracanie czytelnika, tylko dotarcie do prawdy o ważnych postaciach. Naszą metodę, opierającą się na skrupulatności i rygorze naukowym, zastosowaliśmy względem Abrahama Lincolna i Johna F. Kennedy'ego; na stronach niniejszej książki zastosujemy ją wobec Jezusa z Nazaretu. Na marginesie: i Lincoln, i Kennedy wierzyli, że Jezus jest Bogiem.
Żeby zrozumieć, co osiągnął Jezus i jak doszło do tego, że przypłacił to życiem, musimy zrozumieć, co się działo wokół niego. Żył on w czasach, kiedy Rzym panował nad całym zachodnim światem i nie tolerował dysydentów. Ludzkie życie nie miało żadnej wartości. Średnia jego długość wynosiła czterdzieści lat, a nawet dużo mniej w wypadku osób, które naraziłyby się rzymskim władzom. Wnikliwy - choć być może nieco pompatyczny - opis tych czasów wyszedł spod pióra dziennikarza Vermonta Roystera w 1949 roku:
Odbywały się prześladowania - wobec tych, którzy nie zaliczali się do przyjaciół cesarza Tyberiusza... bo jakiż był sens ludzkiego życia, jeśli nie służyć cezarowi?
Prześladowano ludzi, którzy odważyli się mieć inne zdanie, [...] słyszeli dziwne głosy albo czytali dziwne teksty. Do niewoli trafiali ci, których plemiona nie pochodziły z Rzymu, ludźmi o obcych rysach gardzono. A przede wszystkim gardzono ludzkim życiem. Czym dla potężnych był jeden człowiek mniej lub więcej w zatłoczonym świecie?
Wtedy, znienacka, na tym świecie pojawiło się światło, a z nim przyszedł człowiek z Galilei, który powiedział: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga".
I ten głos z Galilei, który miał rzucić wyzwanie cezarowi, przedstawił wizję nowego królestwa, w którym każdy człowiek mógł chodzić dumny i kłaniać się tylko swojemu Bogu... tym samym na świecie pojawiło się światło, a ci, którzy żyli w mroku, poczuli lęk i chcieli opuścić zasłonę, żeby ludzie nadal wierzyli, iż zbawienie pochodzi od władców ziemskich.
Ale w różnych zakątkach świata okazało się, że prawda istotnie wyzwala, choć ludzie mroku oburzyli się i postanowili to światło zgasić.
I ci ludzie (przynajmniej na krótką metę) odnieśli sukces. Jezusa stracono. Ale niesamowitej historii śmiertelnej walki dobra ze złem nie opowiedziano w całości. Aż do dzisiaj. Taki przynajmniej jest cel tej książki. Dziękuję za jej lekturę.
Bill O'Reilly Long Island, Nowy Jork
Betlejem, Judea marzec, 5 r. p.n.e. rano
Trwa polowanie na dziecko, któremu zostało trzydzieści sześć lat życia.
Uzbrojeni po zęby żołnierze ze stolicy, Jerozolimy, maszerują do tego miasteczka, szukając chłopca, którego mają zabić. To grupa zagranicznych najemników z Grecji, Galii i Syrii. Nie znają imienia tego dziecka - Jezus - którego jedyną winą jest to, że czyimś zdaniem ma on zostać następnym królem narodu żydowskiego. Obecnemu monarsze, umierającemu półżydowskiemu, półarabskiemu despocie o imieniu Herod, tak bardzo zależy na śmierci dziecka, że rozkazał armii zamordować każdego chłopca w Betlejem, który ma mniej niż dwa lata[1].
Żaden z żołnierzy nie wie, jak wyglądają rodzice dziecka ani gdzie jest jego dom, muszą zatem zabić wszystkich chłopców w miasteczku i okolicy. Tylko tak można się upewnić, że potencjalny król zostanie zgładzony.
W Judei panuje wiosna, sam środek pory jagnienia się owiec. Pofałdowana, piaszczysta droga prowadzi armię obok gęstych zagajników drzew oliwnych i wypasających swoje stada pasterzy. Żołnierze, obuci w sandały, mają gołe nogi, a biodra zakrywają im podobne do spódniczek pteruges. Młodzieńcy pocą się obficie pod zbrojami na torsach i pod cynowanymi attyckimi hełmami z brązu, które zakrywają im głowy i boki twarzy.
Żołnierze są świadomi okrucieństwa, z którego słynie Herod, i jego gotowości zabicia każdego, kto mógłby zagrozić jego władzy. Nikt jednak nie kwestionuje etyki zabijania dzieci[2]. Żołnierze nie zastanawiają się też, czy będą mieli odwagę wyrwać krzyczące dziecko z ramion matki i przeprowadzić egzekucję. Kiedy nadejdzie pora, wykonają rozkazy i swoje zadanie - inaczej ryzykują natychmiastowy wyrok śmierci za niesubordynację.
Dzieci zamierzają zabijać mieczem. Wszyscy żołnierze są uzbrojeni w judejską odmianę ostrych jak brzytwa pugionum i w gladiusy stosowane przez rzymskie legiony; broń noszą przy pasku. Ale sztylet bądź miecz to niejedyne narzędzia zbrodni. Żołnierze Heroda, jeżeli będą mieli ochotę, mogą też użyć kamienia do zmiażdżenia czaszki, strącać chłopców po kilku w przepaść albo chwytać dzieci za tchawice i dusić.
Metoda zadania śmierci nie jest istotna. Liczy się jeden prosty fakt: król Żydów czy nie, każdy chłopczyk musi zginąć.
- - -
Tymczasem w Jerozolimie król Herod wygląda przez pałacowe okno na Betlejem, nerwowo wyczekując wieści o rzezi. Na wybrukowanych ulicach król z rzymskiego nadania widzi zatłoczone bazary, gdzie sprzedawcy handlują wszystkim: od wody i daktyli po błyskotki dla turystów i pieczoną jagnięcinę. Otoczone murami miasto liczące około osiemdziesięciu tysięcy mieszkańców stłoczonych na powierzchni dwóch i pół kilometra kwadratowego leży na skrzyżowaniu szlaków wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Jednym spojrzeniem Herod może ogarnąć przyjezdnych galilejskich chłopów, krzykliwie ubrane syryjskie kobiety i zagranicznych najemników, którzy dla niego walczą. Choć są doskonałymi żołnierzami, nie są Żydami i nie mówią ani słowa po hebrajsku.
Rzeź niewiniątek (ze zbiorów Billa O'Reilly'ego)
Herod wzdycha. Za młodu nigdy nie stałby w oknie i nie martwiłby się o przyszłość. Jako potężny król i wojownik nakazałby osiodłać ulubionego białego rumaka, na którym pogalopowałby do Betlejem, żeby własnoręcznie zamordować chłopca. Ale Herod ma teraz sześćdziesiąt dziewięć lat. Jego tusza i nieustające kłopoty ze zdrowiem uniemożliwiają mu wychodzenie z pałacu, a co dopiero wsiadanie na konia. Jego napuchniętą twarz okala broda, która ciągnie się od podbródka po jabłko Adama. Tego dnia Herod ma na sobie opończę w kolorze purpury królewskiej w rzymskim stylu na białej jedwabnej tunice z krótkim rękawem. Zazwyczaj Herod woli miękkie skórzane spodnie ufarbowane na purpurowo. Dziś jednak nawet najlżejsze muśnięcie tkaniny o jego duży palec u stopy, gdzie wdał się stan zapalny, wystarczy, żeby krzyczał z bólu. Tak oto Herod, najpotężniejszy człowiek w Judei, kuśtyka po pałacu boso.
Ale podagra to najmniejszy z kłopotów Heroda. Król Żydów, jak ten niepraktykujący konwertyta lubi siebie nazywać, cierpi też na chorobę płuc, ma problemy z nerkami, robaki, kłopoty z sercem, choroby weneryczne i paskudną odmianę gangreny, przez którą jego genitalia zgniły, sczerniały i zagnieździły się w nich robaki - dlatego nie może nawet dosiąść konia, nie wspominając o jeździe.
Herod nauczył się żyć ze swoimi bólami i cierpieniem, ale ostrzeżenia o nowym królu w Betlejem napawają go lękiem. Od kiedy Rzymianie mianowali go ponad trzydzieści lat temu władcą Judei, Herod udaremnił niezliczone spiski i stoczył wiele wojen, żeby pozostać na tronie. Zamordował wszystkich, którzy mieli pretensje do tronu - skazywał na śmierć nawet tych, których tylko o to podejrzewał. Jego władza nad mieszkańcami jest absolutna. Nikt w Judei nie jest bezpieczny. Herod nakazywał egzekucje przez powieszenie, ukamienowanie, uduszenie, spalenie, ścięcie, rozszarpanie przez zwierzęta, ukąszenie węży, pobicie i rodzaj publicznego samobójstwa, w którym ofiary zmusza się do skoków z wysokich budynków. Jedynym rodzajem śmierci, którego nie zadawał, było ukrzyżowanie, śmierć najwolniejsza i najbardziej upokarzająca, polegająca na tym, że człowieka biczuje się, po czym przybija nagiego gwoźdźmi do drewnianego krzyża widocznego z miejskich murów. Rzymianie są mistrzami tej brutalnej sztuki i praktykują ją właściwie tylko oni. Herod nie śmiałby rozsierdzić swoich panów w Rzymie, przejmując ich ulubioną metodę mordu.
Herod Wielki nadzoruje rozbudowę Świątyni (Snark/Art Resource, NY)
Herod ma dziesięć żon - albo raczej miał, zanim kazał zgładzić ognistą Mariamme za to, że podobno spiskowała przeciwko niemu. Dodatkowo zarządził egzekucje jej matki i jej synów Aleksandra i Arystobula. Nie minie rok, jak zamorduje trzeciego męskiego potomka. Nic dziwnego, że wielki rzymski cesarz August podobno otwarcie powiedział: "Lepiej być świnią Heroda niż synem Heroda".
Ale to najnowsze zagrożenie, choć ze strony zaledwie oseska, jest najpoważniejsze. Od wieków żydowscy prorocy przepowiadają nadejście nowego króla, który będzie rządził ich narodem[3].
Wyszczególniono pięć konkretnych wydarzeń, które mają przepowiadać narodziny Mesjasza.
Pierwsze to pojawienie się wielkiej gwiazdy.
Drugie to narodziny dziecka w Betlejem, miasteczku, gdzie wielki król Dawid przyszedł na świat tysiąc lat wcześniej.
Według trzeciej przepowiedni dziecko musi być bezpośrednim potomkiem Dawida, czego łatwo dowieść, sięgając do szczegółowych zapisów genealogicznych Świątyni.
Po czwarte potężni ludzie przybędą z oddali, żeby złożyć mu hołd.
Po piąte, matką dziecka musi być dziewica[4].
Heroda najbardziej niepokoi, że wedle jego wiedzy dwa pierwsze znaki już się pojawiły.
Jeszcze bardziej wstrząsnęłoby nim, gdyby się dowiedział, że spełniło się już wszystkie pięć przepowiedni. Dziecko jest potomkiem Dawida; potężni ludzie przybyli z daleka złożyć mu hołd; a jego nastoletnia matka, Maria, zarzeka się, że w dalszym ciągu, pomimo ciąży, jest dziewicą.
Nie wie też, że dziecko nazywa się Jeszua ben Josef - lub Jezus, czyli "Pan jest zbawieniem".
Herod najpierw dowiaduje się o Jezusie od podróżnych, którzy przybyli oddać cześć dziecku. Ci tak zwani "królowie" zatrzymali się w jego zamku, żeby złożyć mu wyrazy szacunku po drodze do Jezusa. Są astronomami, wróżbitami i mędrcami, którzy studiują również wielkie teksty religijne świata, a wśród nich Tanach[5], zbiór podań, przepowiedni, poezji i pieśni o historii narodu żydowskiego. Zamożni obcokrajowcy przemierzają prawie tysiąc sześćset kilometrów po surowym terenie, podążając za szczególnie jasną gwiazdą, która świeci na niebie każdego dnia przed świtem. "Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? - pytają po przybyciu na dwór Heroda. - Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon" (Mt 2,2)[6].
O dziwo, królowie niosą skrzynie pełne złota i pachnących słodyczą żywicy, mirry i kadzidła. Ci kapłani to uczeni, ludzie światli. Ich życie upłynęło na analizie i rozumowaniu. Herod dochodzi do wniosku, że albo królowie postradali zmysły, ryzykując, że ktoś ukradnie im te skarby na olbrzymiej i wyjętej spod prawa partyjskiej pustyni, albo naprawdę wierzą, że dziecko jest nowym królem.
Wściekły Herod wzywa doradców religijnych. Jako osoba świecka nie zna się na żydowskich przepowiedniach. Upiera się, żeby arcykapłani i nauczyciele Prawa powiedzieli mu dokładnie, gdzie znaleźć nowego króla.
Odpowiedź przychodzi natychmiast:
- W Betlejem w Judei.
Przesłuchiwani przez Heroda nauczyciele to skromni ludzie. Chodzą w zwyczajnych lnianych szatach i czapkach. Ale brodaci kapłani świątynni to już co innego. Ubierają się okazale, w biało-niebieskie lniane czapki ze złotą opaską na czole i niebieskie szaty zdobione jaskrawymi frędzlami i dzwoneczkami. Na szatach mają płaszcze i sakwy zdobione złotem oraz kamieniami szlachetnymi. Na co dzień wyróżniają się strojem spośród jerozolimczyków. Ale Herod, nawet udręczony, nadal roztacza wokół siebie królewską aurę. Teraz przemawia władczym tonem do nauczycieli i kapłanów:
- Gdzie jest ten tak zwany król Żydów?
- W Betlejem w ziemi Judy. - Cytują dosłownie przepowiednię proroka Micheasza wypowiedzianą około siedmiu wieków wcześniej. - Albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela (Mt 2,6).
Herod pozwala mędrcom ruszyć w drogę. Na odchodnym wydaje królewski nakaz, że jeżeli odnajdą dziecko, mają powrócić do Jerozolimy i przekazać mu, gdzie dokładnie ono przebywa, żeby sam mógł się udać i złożyć mu hołd.
Mędrcy przejrzeli jego podstęp. Nie wracają.
Po jakimś czasie Herod zdaje sobie sprawę, że musi podjąć dalsze kroki. Z okien pałacowej fortecy ma widok na całą Jerozolimę. Po lewej stronie wyrasta wielka Świątynia, najważniejsza i najświętsza budowla w całej Judei. Umieszczona na szczycie potężnego kamiennego wzniesienia, dzięki któremu przypomina bardziej cytadelę niż zwykłe miejsce czci, Świątynia jest ucieleśnieniem narodu żydowskiego i jego prastarej wiary. Świątynię zbudował Salomon w X w. p.n.e. Zburzyli ją Babilończycy w 586 r. p.n.e., po czym Drugą Świątynię postawili Zorobabel i inni pod rządami Persów prawie siedemdziesiąt lat później. Herod niedawno odrestaurował cały kompleks i przeprowadził potężną rozbudowę Świątyni, która teraz jest dużo większa niż za czasów Salomona. Świątynia i jej dziedzińce są teraz symbolem nie tylko judaizmu, ale i samego złego króla.
Jest więc w tym pewna ironia, że do momentu kiedy Herod spogląda zatroskany w stronę Betlejem, Jezus i jego rodzice dwa razy odbyli już pielgrzymkę do Jerozolimy i odwiedzili wielką kamienną fortecę zbudowaną w miejscu, gdzie żydowski patriarcha Abraham prawie poświęcił własnego syna Izaaka. Pierwsza wizyta nastąpiła osiem dni po narodzinach Jezusa[7], żeby można go było obrzezać. Tam dziecku oficjalnie nadano imię Jezus, zgodnie z proroctwem. Druga wizyta nastąpiła, kiedy chłopiec miał czterdzieści dni. Małego Jezusa przyniesiono do Świątyni i oficjalnie przedstawiono Bogu zgodnie z prawami żydowskiej wiary. Jego ojciec Józef, cieśla, sumiennie wykupił parę młodych gołębic na ofiarę dla uczczenia tego doniosłego wydarzenia.
Kiedy Jezus i jego rodzice znaleźli się tego dnia w Świątyni, wydarzyło się coś bardzo dziwnego i mistycznego - coś, co sugerowało, że Jezus może istotnie być niezwykłym dzieckiem. Para nieznajomych ludzi, starzec i staruszka - z których żadne nie wiedziało nic na temat dziecka o imieniu Jezus ani spełnieniu się przepowiedni - zobaczyła go w tym zatłoczonym miejscu czci i podeszła do niego.
Maria, Józef i Jezus podróżowali anonimowo, unikając wszystkiego, co zwróciłoby na nich uwagę. Starzec nazywał się Symeon i wierzył, że przed śmiercią będzie mu dane zobaczyć nowego króla Żydów. Wziąwszy go na ręce, Symeon zmówił modlitwę do Boga, dziękując mu za możliwość zobaczenia na własne oczy przyszłego władcy. Potem oddał Jezusa Marii z tymi słowami: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie" (Łk 2,34).
W tej chwili podeszła również kobieta o imieniu Anna[8].
Była osiemdziesięcioczteroletnią wdową i prorokinią, która przesiadywała większość dnia w Świątyni, poszcząc i modląc się. Słowa Symeona nadal rozbrzmiewały w uszach Marii i Józefa, kiedy Anna wystąpiła i również oddała chwałę Jezusowi. Głośno dziękowała Bogu za sprowadzenie tego niezwykłego chłopca na świat. Potem powiedziała coś niesamowitego, wieszcząc Marii i Józefowi, że ich syn wyzwoli Jerozolimę spod panowania Rzymian.
Maria i Józef byli zadziwieni słowami Symeona i Anny, schlebiało im, jak wszystkim rodzicom, zainteresowanie ich dzieckiem, ale nie wiedzieli, jakie jest znaczenie opowieści o mieczach i odkupieniu. Dokończyli wizytę i wyruszyli ze Świątyni do zatłoczonej Jerozolimy, oboje przepełnieni radością, ale też obawami dotyczącymi życia, które czekało ich syna.
- - -
Gdyby tylko Herod wiedział, że Jezus jest tak blisko - niecałe pięćset pięćdziesiąt metrów od jego sali tronowej, być może ulżyłoby to jego udręce. Ale Jezus i jego rodzice to były tylko trzy z wielu osób przeciskających się tego dnia przez gwarne bazary i wąskie, kręte uliczki w drodze do Świątyni.
To Świątynia będzie na zawsze świadczyć o potędze Heroda - tak mu się w każdym razie wydaje. Jak na ironię, nie jest mile widziany w jej murach, a to za sprawą jego braku wiary i bezlitosnego gnębienia narodu żydowskiego.
Poza Świątynią, po drugiej stronie doliny Cedronu, wznosi się stroma Góra Oliwna, gdzie pasterze wypasają swoje stada na trawach zboczy pokrytych gdzieniegdzie wapieniem. Nadchodzi święto Paschy, na które dziesiątki tysięcy żydowskich pielgrzymów ściągną z całego królestwa Heroda, chętne, by słono zapłacić za owcę na ofiarę w Wielkiej Świątyni.
Pod wieloma względami morderstwo dzieci w Betlejem niczym się od tego nie różni. Są one składane w ofierze panowaniu Heroda - inaczej można by powiedzieć, że morduje się je w imieniu cesarstwa rzymskiego. Herod bez Rzymu jest nikim, marionetką, która swoje królestwo zawdzięcza wyłącznie tej brutalnej i potężnej republice. Jego prawem i obowiązkiem jest podtrzymywać jej brutalne metody, gdyż królestwo Heroda różni się od innych znajdujących się pod bezwzględnymi rządami Rzymu. Żydzi są prastarą cywilizacją opartą na systemie wiary, pozostającą w konflikcie z Rzymem, który zamiast jednego żydowskiego Boga czci wiele bóstw pogańskich.
Herod jest mediatorem tej niezręcznej sytuacji. Rzymianie pociągną go do odpowiedzialności za wszystkie kłopoty spowodowane przez nowego króla Żydów. Nie będą tolerować władcy, którego sami nie wybrali. A jeżeli zwolennicy tego nowego "króla" wywołają rewolucję, to z pewnością Rzymianie natychmiast wkroczą, żeby brutalnie zdławić ten dysydencki ruch. Lepiej, żeby Herod sam zapanował nad sytuacją.
Herod nie widzi ze swojego pałacu Betlejem, ale miasteczko leży w odległości jakichś dziesięciu kilometrów, po drugiej stronie niskich zielonych wzgórz. Nie widzi krwi płynącej teraz po ulicach, nie słyszy jęków przerażonych dzieci i ich rodziców. Kiedy Herod wygląda ze swojego pałacu, robi to z czystym sumieniem. Niech inni potępiają go za zamordowanie ponad tuzina dzieci. On zaśnie dzisiaj z czystym sumieniem, mając świadomość, że zabójstwa popełniono w imię jego rządów, dla dobra Judei, dla dobra Rzymu. Jeżeli cezar August dowie się o rzezi, z pewnością ją zrozumie: Herod robi to, co trzeba.
- - -
Jezus i jego rodzina z ledwością uchodzą z życiem z Betlejem. Józef budzi się z przerażającego snu i ma proroczą wizję. Budzi Marię i Jezusa w środku nocy i uciekają. Żołnierze Heroda przybywają za późno. Masakrują dzieci na darmo, wypełniając przepowiednię, którą pięćset lat wcześniej ogłosił bezkompromisowy prorok Jeremiasz[9].
W Piśmie Świętym jest wiele przepowiedni o życiu Jezusa. Powoli, ale nieubłaganie, kiedy z dziecka wyrasta mężczyzna, przepowiednie te się wypełniają. Przez swoje zachowanie Jezus zostanie mianowany rewolucjonistą słynącym w całej Judei z budzących niepokój przemów i niekonwencjonalnych nauk. Będzie uwielbiany przez naród żydowski, ale stanie się zagrożeniem dla tych, którzy wyzyskują ludzi: arcykapłanów, uczonych w Piśmie, starszyzny, marionetkowych władców Judei, a przede wszystkim cesarstwa rzymskiego.
A Rzym nie toleruje zagrożenia. Czerpiąc z przykładu takich cesarstw jak macedońskie, greckie i perskie, które poprzedzały powstanie Rzymu, Rzymianie opanowali do perfekcji sztukę tortur i prześladowań. Rewolucjoniści i podżegacze są karani surowo i przykładnie, żeby innych nie kusiło pójście w ich ślady.
Tak będzie też w wypadku Jezusa. I w odniesieniu do niego przepowiednia się wypełni.
Wszystko to dopiero nastąpi. Na razie Jezus jest dzieckiem, którym opiekują się i które kochają Maria i Józef. Urodził się w stajni. Odwiedzony przez Mędrców, otrzymał ich bogate dary, a teraz ucieka przed Herodem i cesarstwem rzymskim[10].
1 W rzeczywistości były dwa miasta o nazwie Betlejem i w każdym z nich Chrystus mógł faktycznie przyjść na świat. Miasto narodzin króla Dawida znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Jerozolimy. Badania archeologiczne wykazały, że wioska albo była niewielka, albo prawie niezamieszkana w czasach narodzin Jezusa. Drugie miejsce leży w Galilei, sześć kilometrów od Nazaretu. Zwolennicy uznania za właściwe tego drugiego miejsca są zdania, że zaawansowana ciąża Marii uniemożliwiłaby jej przejście stu sześćdziesięciu kilometrów do Betlejem jerozolimskiego. Zwolennicy tradycyjnej lokalizacji odwołują się do biblijnego proroctwa, wedle którego Jezus miał się narodzić w Mieście Dawida, czyli Betlejem nieopodal Jerozolimy. Fakt, że Maria i Józef przynieśli Jezusa do Świątyni Jerozolimskiej osiem dni po jego narodzinach, a potem znów czterdziestego dnia, przeważa szalę na korzyść miejsca usankcjonowanego tradycją.
2 Ludobójstwo było w starożytności powszechne. "Rozcina łona ciężarnych kobiet; oślepia dzieci" - mówi prastary poemat asyryjski. Ludobójstwo często uznawano za etycznie usprawiedliwione, jeżeli zabijano w odwecie albo dla odparcia agresora.
3 Żydowską ojczyznę początkowo nazywano Izraelem, ziemią obiecaną, którą Bóg ofiarował swoim wyznawcom. Północna część tego królestwa wpadła w 722 r. p.n.e. w ręce Filistynów, a Babilończycy później opanowali południowe obszary. Po rzymskim podboju w 63 r. p.n.e. obszar wokół Jerozolimy zaczęto nazywać Judeą. Cały rejon, w tym Galilea, był w sensie administracyjnym częścią rzymskiej prowincji Syrii, a nazw "Izrael" i "Palestyna" nie używano w czasach Jezusa. "Izrael" wprowadzono ponownie do użytku, kiedy 14 maja 1948 założono niepodległe państwo żydowskie - prawie cztery tysiące lat po tym, jak pierwsi Żydzi wkroczyli do Ziemi Obiecanej.
4 Po kolei, przepowiednie wymienione są w: Księdze Liczb 24,17; Księdze Micheasza 5,2-5, Księdze Jeremiasza 23,5 i Księdze Izajasza 9,7, Księdze Psalmów 72,10-11 i Księdze Izajasza 7,13-14.
5 W żydowskiej tradycji są trzy podstawowe teksty: Tanach, Tora i Talmud. Tanach - kanoniczny zbiór żydowskich tekstów świętych - został zebrany pięćset lat przed narodzeniem Chrystusa. Tanach jest też znany jako Biblia hebrajska, chrześcijanie nazywają go Starym Testamentem. Tora składa się z pierwszych pięciu ksiąg Tanachu: Księgi Rodzaju, Księgi Wyjścia, Księgi Kapłańskiej, Księgi Liczb i Księgi Powtórzonego Prawa. Talmud powstał prawie sześćset lat później, po zburzeniu Świątyni w 70 r. n.e. Rabiniczne nauki, komentarze i filozofie spisano, żeby nie trzeba było przekazywać ich w postaci ustnej.
6 W 1991 roku w "The Quarterly Journal of the Royal Astronomical Society" (nr 32, s. 389-407) nadmieniono, że chińscy astronomowie zaobserwowali w marcu 5 r. p.n.e. wolno poruszającą się kometę z długim ogonem. Ta sui-hsing, czyli "gwiazda", była widoczna w rejonie gwazdozbioru Wodnika przez ponad siedemdziesiąt dni. Ta sama kometa ukazałaby się na niebie nad Persją, ojczyzną Królów, tuż przed świtem. Ze wględu na ruch obrotowy Ziemi kometa świeciłaby podczas podróży bezpośrednio przed Królami, czyli istotnie podążaliby oni za nią.
7 Miesiąc marzec zgadza się z ewangelicznymi opisami pasterzy pasących swoje stada na wzgórzu, gdyż jest to również miesiąc jagnienia się owiec. Dwudziesty piąty grudnia, który świętujemy jako dzień narodzin Jezusa, został nazwany świętem Bożego Narodzenia przez Rzymian po tym, jak cesarstwo przyjęło wiarę chrześcijańską w czwartym wieku. Dla Rzymian dzień ten był kiedyś zakończeniem wyuzdanego pogańskiego święta znanego jako Saturnalia. Odchodząc od rozwiązłości, logiczne było zastąpienie tego święta innym, upamiętniającym narodziny nowego zbawiciela.
8 Annę w Ewangelii świętego Łukasza nazywa się prorokinią. Jest jedyną kobietą w Nowym Testamencie, którą zaszczycono takim mianem. To określenie znaczyło, że widziała rzeczy ukryte przez zwykłymi ludźmi. Znaczy to również, że przewyższała pozycją Symeona, którego autor tegoż tekstu chwali zaledwie jako "prawego i pobożnego". Święty Łukasz wspomina też nazwę pokolenia Anny, Asera, co nadaje jej szczególny status wśród osób występujących na kartach Nowego Testamentu.
9 Dokładna liczba lat, którą przeżył Jezus, jest kwestią sporną, ale panujący konsensus, zgodnie z którym urodził się on wiosną 6 albo 5 r. p.n.e., opiera się na jednoznacznych dowodach historycznych, gdyż Herod Wielki umarł w 4 r. p.n.e. Datą śmierci Jezusa jest czternasty dzień miesiąca nisan. Coroczny początek święta Paschy zależy od faz Księżyca, więc można stwierdzić, że jego śmierć nastąpiła w piątek między rokiem 27 a 30 n.e. Historia pokazuje, że Jezus został stracony, kiedy Judeą rządzili Piłat i Kajfasz, czyli w latach 26-37 n.e., z czego można wywnioskować, że był to rok 30 n.e. - choć data ta nadal stanowi przedmiot licznych sporów.
10 Najpełniejszy wgląd w opisywaną tematykę dają nam fakty, cytaty i historie o Jezusie pochodzące z czterech Ewangelii: świętego Mateusza, świętego Marka, świętego Łukasza i świętego Jana. Wiele osób kwestionuje obecnie te teksty, ale dzięki badaniom historycznym i archeologicznym zwiększa się akceptacja ich ogólnej autentyczności i wiarygodności. Wielu badaczy uważa, że autorem napisanej po grecku Ewangelii świętego Mateusza jest uczeń i były poborca podatkowy, a powstała ona między 50 a 70 r. n.e. Ewangelię świętego Marka napisał Jan Marek, bliski przyjaciel świętego Piotra, który najprawdopodobniej dowiedział się o Jezusie z nauk Piotrowych. Ewangelie świętego Mateusza i świętego Marka są bardzo podobne, co sugeruje, że Mateusz mógł opierać się na Ewangelii świętego Marka - bądź na odwrót. Święty Łukasz był przyjacielem świętego Pawła, a wcześniej faryzeuszem, który nawrócił się na chrześcijaństwo i głosił kazania z jeszcze większą gorliwością niż uczniowie Jezusa. Ewangelia świętego Łukasza powstała na użytek niewiernych, a jej podstawowym tematem była kwestia zbawienia. Ewangelię świętego Jana stworzył apostoł i koncentruje się ona na działaności ewangelizacyjnej. Napisano ją po grecku i od dawna uznaje się, że powstała jako ostatnia. Ewangelie świętych Mateusza, Marka i Łukasza są znane jako Ewangelie synoptyczne ze względu na liczne podobieństwa. Wszystkie cztery Ewangelie określa się wspólnym mianem Ewangelii kanonicznych, gdyż tworzą podstawowy kanon wiary chrześcijańskiej. Święty Jan pisał niezależnie od innych autorów Ewangelii, korzystając, tak samo jak święty Mateusz, z unikatowych doświadczeń z pierwszej ręki. Gdyby naprawdę Jan napisał swoją Ewangelię jako ostatni, to miałby on ostatnie słowo w kwestii relacji z życia Jezusa - nie tylko potwierdzając to, co napisali inni, ale dodając ostateczną chronologię i kolejność zdarzeń. Fakt, że Jan nie dość, że był świadkiem każdego kluczowego momentu działalności Jezusa i mógł przedstawiać wiele scen za pomocą wyrazistych opisów naocznego świadka, to jeszcze był uczniem darzonym przez Jezusa największym zaufaniem ("uczniem, którego Jezus kochał", jak chwali się w J 20,2, co stanowi kolejny dowód na to, że uczniowie rywalizowali o pozycję i wpływy u swojego przywódcy), tylko dodaje mocy jego opowieści.