Za żywopłotem - Maria Kownacka

Kup ebooka

12.00 zł
9.31 zł (8,86 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Jest so­bie ogró­dek

Jest so­bie ogró­dek ślicz­nie ogro­dzony do­ko­lutka ży­wo­pło­tem

ży­wym i zie­lo­nym.

Ten płot nie jest z drutu, ten płot nie jest z de­sek,

jest li­ścia­sty i kol­cza­sty, że nie przej­dzie pie­sek.

A w tym ży­wo­pło­cie - po pro­stu sto po­ciech -

dużo ptasz­ków żyje, gniazdka so­bie wije.

A w tym ży­wo­pło­cie - to jest se­kret wielki -

doj­rze­wają je­sie­nią złote mi­ra­belki.

Je­śli ktoś zmę­czony po­wraca z wy­cieczki -

ży­wo­płot czę­stuje: "Jedz moje śli­weczki!"

A ta oto książka cała bę­dzie o tym -

co też to się dzieje za tym ży­wo­pło­tem.

Po­wiem wam w se­kre­cie, po­wiem po ci­chutku -

tam To­sia i Pla­stuś miesz­kają w ogródku.

A ten ogró­de­czek - to cały jak z bajki -

wio­sną tu­li­pany ro­sną, nie­za­po­mi­najki.

La­tem kwitną róże, mar­cinki je­sie­nią -

ta­kie kwiatki, że ra­batki aż się od nich mie­nią!

.

Jak to przy­jem­nie!

To bar­dzo przy­jem­nie mieć wła­sny ogró­dek, prawda? Pla­stuś całą je­sień i zimę mieszka w piór­niku Tosi, a na wio­snę i na lato prze­pro­wa­dza się z To­sią do ogrodu.

Ale nie wszyst­kie dzieci mają praw­dziwy ogród. Kto nie ma praw­dzi­wego ogródka, to go so­bie gro­dzi pa­tycz­kami na pia­sku albo lepi z pla­ste­liny. Kwiaty są z ko­lo­ro­wej bi­bułki albo z pió­rek, a drzewa - z pla­ste­liny i z ga­łą­ze­czek. Można też zro­bić ła­weczki z pu­de­łek i na­wet al­tankę z pa­ty­ków i huś­tawkę.

To­sia, Pla­stuś i Miś też długo nie mieli wła­snego ogródka, ale już mają i do­piero te­raz do­wie­dzieli się, co to za ra­dość. A ile tam mieli róż­nych przy­gód, ile za­baw i ra­do­ści - to każdy się do­wie, kto tylko prze­czyta tę książkę.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki