Za pierwszych Sowietów. Pogranicze polsko-białoruskie w latach 1939-41 w relacjach ustnych mieszkańców Białorusi - prof. Aleksander Smalianczuk

Kup ebooka

20.00 zł
16.60 zł (17,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

"За першымі саветамі": Польска-беларускае памежжа 1939-1941 гг.

у вусных успамінах жыхароў Беларусі

Pod re­dak­cją:

dr. hab. prof. In­sty­tu­tu Sla­wi­sty­ki PAN Alek­san­dra Sma­lian­czu­ka

Wy­bór re­la­cji:

dr Wol­ha Iwa­no­wa

Tłu­ma­cze­nie:

Mi­ro­sła­wa Łu­k­sza

Wy­ko­rzy­sta­no tłu­ma­cze­nie wstę­pu:

Ma­ryji Łu­ce­wicz-Na­pał­kow

Re­cen­zent­ki:

prof. Mar­ta Kur­kow­ska-Bu­dzan,

prof. Elż­bie­ta Smuł­ko­wa

Re­dak­cja:

Agniesz­ka Knyt

Kon­sul­ta­cja na­uko­wa:

dr Ma­ciej Wy­rwa (Cen­trum Pol­sko-Ro­syj­skie­go Dia­lo­gu i Po­ro­zu­mie­nia).

Opra­co­wa­nie gra­ficz­ne:

do­bosz.stu­dio

Druk:

Drukma­nia s.c. N.Łu­czak K.Łu­czak

Książ­ka zo­sta­ła przy­go­to­wa­na w ra­mach pro­jek­tu "Po­gra­ni­cze pol­sko-bia­ło­ru­skie

pod oku­pa­cją so­wiec­ką w la­tach 1939-1941 w re­la­cjach świad­ków". Ko­or­dy­na­tor

pro­jek­tu dr Ma­ciej Wy­rwa (Cen­trum Pol­sko-Ro­syj­skie­go Dia­lo­gu i Po­ro­zu­mie­nia)

? Co­py­ri­ght by Cen­trum Pol­sko-Ro­syj­skie­go Dia­lo­gu i Po­ro­zu­mie­nia, 2021

ISBN: 978-83-66883-10-9

Wy­róż­nio­ne w książ­ce frag­men­ty po­cho­dzą od wy­daw­cy.

Wstęp

Wy­da­rze­nia mi­li­tar­ne i po­li­tycz­ne z wrze­śnia 1939 r. oraz ich tra­gicz­ne kon­se­kwen­cje, jak II woj­na świa­to­wa i znie­wo­le­nie ko­mu­ni­stycz­ne kra­jów Eu­ro­py Środ­ko­wo-Wschod­niej, są przed­mio­tem oży­wio­nej de­ba­ty hi­sto­ry­ków, po­li­ty­ków i opi­nii spo­łecz­nej. Jej po­li­tycz­ne zna­cze­nie wy­ni­ka przede wszyst­kim z od­ro­dze­nia im­pe­rial­nych am­bi­cji Ro­sji i po­li­ty­ki elit rzą­dzą­cych tym pań­stwem, ma­ją­cej na celu re­la­ty­wi­za­cję zbrod­ni sta­li­now­skie­go reżi­mu, a tak­że po­tę­pie­nie od­mien­nych in­ter­pre­ta­cji roli ZSRS w cza­sie II woj­ny świa­to­wej niż te, któ­re do­mi­nu­ją w sa­mej Ro­sji - a więc jako "wy­zwo­li­cie­la" państw Eu­ro­py Środ­ko­wej i Wschod­niej oraz głów­ne­go zbaw­cy ludz­ko­ści od nie­miec­kie­go na­zizmu.

Dla spo­łe­czeń­stwa bia­ło­ru­skie­go istot­ne zna­cze­nie tego te­ma­tu wią­że się rów­nież z chę­cią zro­zu­mie­nia miej­sca so­wiec­kiej Bia­ło­ru­si w hi­sto­rii na­ro­du i kra­ju. Był to okres znie­wo­le­nia ko­mu­ni­stycz­ne­go, ale rów­no­cze­śnie to w tym cza­sie, je­sie­nią 1939 r. w wy­ni­ku wspól­nej agre­sji ZSRS i Nie­miec na Pol­skę, na­stą­pi­ło "zjed­no­cze­nie na­ro­du bia­ło­ru­skie­go". "Gra­ni­ca ry­ska", któ­ra dzie­li­ła na­ród bia­ło­ru­ski od 1921 r., była po­strze­ga­na przez wie­lu jako ogrom­na nie­spra­wie­dli­wość. Wy­ko­rzy­sty­wa­ła to so­wiec­ka pro­pa­gan­da. W cza­sach Bia­ło­ru­skiej So­cja­li­stycz­nej Re­pu­bli­ki So­wiec­kiej (BSRS) gło­szo­no: "Naj­głęb­sze ma­rze­nie ludu pra­cu­ją­ce­go Bia­ło­ru­si się zi­ści­ło. Dzię­ki mą­drej po­li­ty­ce Par­tii Ko­mu­ni­stycz­nej i Rzą­du So­wiec­kie­go po raz pierw­szy w swo­jej hi­sto­rii na­ród bia­ło­ru­ski zjed­no­czył się we wspól­nym wol­nym, su­we­ren­nym so­wiec­kim pań­stwie so­cja­li­stycz­nym"1. Od­po­wied­nio 17 wrze­śnia tra­fił na li­stę ofi­cjal­nych świąt BSRS jako dzień "zjed­no­cze­nia Bia­ło­ru­si".

W XXI stu­le­ciu, mimo cią­gle ży­wych re­lik­tów so­wiec­kich w ofi­cjal­nej ide­olo­gii i po­li­ty­ce hi­sto­rycz­nej oraz dą­że­nia pań­stwa do nie­do­pusz­cze­nia plu­ra­li­zmu my­śli i opi­nii, nie ma już po­dob­nie jed­no­znacz­nej od­po­wie­dzi na py­ta­nia: Czym był wrze­sień 1939 r. dla Bia­ło­ru­si? Ja­kie były kon­se­kwen­cje tego zjed­no­cze­nia w gra­ni­cach sta­li­now­skie­go ZSRS?

W ostat­nich la­tach in­sty­tu­cje pań­stwa bia­ło­ru­skie­go nie prze­ja­wia­ły za­in­te­re­so­wa­nia świę­to­wa­niem tej rocz­ni­cy. Pań­stwo­we me­dia fak­tycz­nie zi­gno­ro­wa­ły 75-le­cie i 80-le­cie tego waż­ne­go wy­da­rze­nia hi­sto­rycz­ne­go. W żad­nym (!) ofi­cjal­nym pe­rio­dy­ku czy au­dy­cji pań­stwo­we­go ra­dia i te­le­wi­zji na­wet nie wspo­mnia­no o "zjed­no­cze­niu Bia­ło­ru­si". To mil­cze­nie każe my­śleć, że ide­olo­dzy pań­stwo­wi po pro­stu nie wie­dzą, co ro­bić z tym świę­tem ka­len­da­rzo­wym.

Jed­nak ich mil­cze­nie wca­le nie ozna­cza ze­zwo­le­nia na swo­bod­ną pre­zen­ta­cję po­zy­cji od­bie­ga­ją­cej od daw­nych po­glą­dów hi­sto­ry­ków so­wiec­kich. Na przy­kład w Mu­zeum Za­sła­wia za­ka­za­no wy­sta­wy pt. Za­chod­nio­bia­ło­ru­ska Atlan­ty­da. Skła­da się ona z ar­te­fak­tów z pry­wat­ne­go zbio­ru Iha­ra Miel­ni­ka­wa i była po­świę­co­na co­dzien­ne­mu ży­ciu miesz­kań­ców Bia­ło­ru­si Za­chod­niej - pół­noc­no-wschod­nich wo­je­wództw mię­dzy­wo­jen­nej Pol­ski oraz wy­da­rze­niom wo­jen­nym je­sie­ni 1939 r. Pre­zen­to­wa­ła m.in. udział Bia­ło­ru­si­nów w dzia­ła­niach bo­jo­wych Woj­ska Pol­skie­go prze­ciw­ko Niem­com hi­tle­row­skim i sta­li­now­skie­mu Związ­ko­wi So­wiec­kie­mu2.

Do­pó­ki pań­stwo mil­czy, wśród bia­ło­ru­skiej eli­ty kul­tu­ral­nej, nie­bę­dą­cej na jego utrzy­ma­niu, od­by­wa­ją się dys­ku­sje do­ty­czą­ce oce­ny wy­da­rzeń z wrze­śnia 1939 r. Część tej eli­ty uwa­ża 17 wrze­śnia za "świę­to na­ro­do­we" i twier­dzi, że "zjed­no­cze­nie" pod wła­dzą Sta­li­na mia­ło wiel­kie zna­cze­nie po­li­tycz­ne, po­nie­waż po­zwo­li­ło na prze­zwy­cię­że­nie skut­ków so­wiec­kich re­pre­sji lat 30. XX w. oraz pol­skiej po­li­ty­ki asy­mi­la­cyj­nej i za­cho­wa­nie bia­ło­ru­skiej toż­sa­mo­ści kul­tu­ro­wej. Zna­ny dzien­ni­karz Wi­tal Cy­han­kou na fa­lach bia­ło­ru­skie­go Ra­dia Swa­bo­da na­wo­ły­wał, aby Bia­ło­ru­si­ni wzię­li przy­kład z Li­twy, któ­rej opi­nia spo­łecz­na ne­ga­tyw­nie oce­nia po­li­ty­kę ZSRS i Nie­miec pod ko­niec lat 30., ale przy tym po­chwa­la prze­ka­za­nie Wil­na przez Sta­li­na Re­pu­bli­ce Li­tew­skiej je­sie­nią 1939 r.3

Po­dob­na po­sta­wa de­pre­cjo­nu­je wagę pew­nych aspek­tów mo­ral­nych po­li­ty­ki kie­row­nic­twa ZSRS, m.in. oce­nę taj­ne­go pro­to­ko­łu do pak­tu Ri­b­ben­trop-Mo­ło­tow oraz so­wiec­kiej agre­sji na Pol­skę. A prze­cież zmia­nom po­li­tycz­nym i kul­tu­ro­wym, od­by­wa­ją­cym się w XXI wie­ku, win­no to­wa­rzy­szyć prze­war­to­ścio­wa­nie po­glą­dów na wie­le wy­da­rzeń bia­ło­ru­skiej hi­sto­rii XX stu­le­cia, wśród któ­rych jed­ny­mi z naj­waż­niej­szych po­zo­sta­ją wy­da­rze­nia je­sie­ni 1939 r. To prze­war­to­ścio­wa­nie po­win­no ba­zo­wać na prze­ko­na­niu, że in­te­re­sy na­ro­do­we nie mogą po­zo­sta­wać w kon­flik­cie z war­to­ścia­mi ogól­no­ludz­ki­mi, a wy­da­rze­nia II woj­ny świa­to­wej na Bia­ło­ru­si na­le­ży roz­pa­try­wać w kon­tek­ście hi­sto­rii eu­ro­pej­skiej i świa­to­wej.

Duże zna­cze­nie ma tak­że uświa­do­mie­nie tego, że we wrze­śniu 1939 r. zie­mie bia­ło­ru­skie zo­sta­ły wcią­gnię­te w woj­nę, któ­ra oka­za­ła się naj­strasz­niej­szą w ich hi­sto­rii. Wła­śnie wte­dy zie­mia bia­ło­ru­ska za­czę­ła prze­kształ­cać się w are­nę zma­gań dwóch to­ta­li­ta­ry­zmów - ko­mu­ni­stycz­ne­go i na­zi­stow­skie­go. Te oraz inne ar­gu­men­ty na ko­rzyść prze­war­to­ścio­wa­nia wy­da­rzeń woj­sko­wo-po­li­tycz­nych z je­sie­ni 1939 r. po­ja­wia­ją się w pu­bli­ka­cjach i wy­stą­pie­niach pu­blicz­nych Ry­ho­ra Łaźki, Iha­ra Miel­ni­ka­wa, Le­ani­da Ły­cza, Ana­to­la Tra­fim­czy­ka i in­nych oraz pi­szą­ce­go te sło­wa4.

Dys­ku­sja o zna­cze­niu wrze­śnia 1939 r. w hi­sto­rii Bia­ło­ru­si po­ja­wia się wy­łącz­nie jako je­den z epi­zo­dów współ­cze­snej bia­ło­ru­skiej woj­ny o pa­mięć. Pa­mięć jako głów­ny in­stru­ment two­rze­nia wię­zi spo­łecz­nych, toż­sa­mo­ści zbio­ro­wej i in­dy­wi­du­al­nej sta­ła się waż­nym ele­men­tem wal­ki o przy­szłość kra­ju. Przy czym sze­rzy się zro­zu­mie­nie tego, że pań­stwo na­rzu­ca miesz­kań­com Bia­ło­ru­si hi­sto­rię, któ­rej ich przod­ko­wie ni­gdy nie prze­ży­wa­li.

Fun­da­men­tem do­mi­nu­ją­cej in­ter­pre­ta­cji wy­da­rzeń wrze­śnia 1939 r. w pa­mię­ci kul­tu­ro­wej i po­li­ty­ce hi­sto­rycz­nej Re­pu­bli­ki Bia­ło­ru­si na­dal po­zo­sta­ją ich in­ter­pre­ta­cje z cza­sów ZSRS/BSRS. War­to zaj­rzeć na stro­ny szkol­nych pod­ręcz­ni­ków hi­sto­rii, aby zo­ba­czyć sta­rą so­wiec­ką in­ter­pre­ta­cję "zjed­no­cze­nia" w nie­co od­świe­żo­nej wer­sji.

Na przy­kład w ro­syj­sko­ję­zycz­nym pod­ręcz­ni­ku dla kla­sy 11 au­tor tek­stu, pro­fe­sor Jauhien No­wik pi­sze o "po­ko­jo­wej po­li­ty­ce ZSRS", dą­że­niu An­glii i Fran­cji do prze­kie­ro­wa­nia agre­sji nie­miec­kiej na Wschód i ich nie­chę­ci do przy­ję­cia pro­po­zy­cji ZSRS do­ty­czą­cej stwo­rze­nia sys­te­mu bez­pie­czeń­stwa zbio­ro­we­go w Eu­ro­pie. Pod­kre­śla tak­że wy­mu­szo­ny cha­rak­ter so­wiec­ko-nie­miec­kie­go po­ro­zu­mie­nia z sierp­nia 1939 r., w tym wspo­mnia­ne­go taj­ne­go pro­to­ko­łu, przy czym au­tor zre­zy­gno­wał z do­ko­na­nia jego oce­ny5. Agre­sja Ar­mii Czer­wo­nej (w tek­ście: "po­chód wy­zwo­leń­czy") tłu­ma­czo­na jest tro­ską rzą­du so­wiec­kie­go o "ochro­nę lud­no­ści Bia­ło­ru­si Za­chod­niej". Od­no­to­wu­je się, że ten "po­chód" roz­po­czął się do­pie­ro po oku­po­wa­niu przez woj­ska nie­miec­kie rdzen­nie pol­skich te­ry­to­riów: "więk­szość lud­no­ści Bia­ło­ru­si Za­chod­niej wi­ta­ła żoł­nie­rzy so­wiec­kich z ra­do­ścią, kwia­ta­mi, chle­bem i solą". "Wy­zwo­le­nie" za­koń­czy­ło się 25 wrze­śnia, przy czym "więk­szość pol­skich żoł­nie­rzy i ofi­ce­rów pod­da­ła się bez wal­ki". Au­tor wspo­mniał o tra­ge­dii ka­tyń­skiej, ale tyl­ko po to, aby oświad­czyć, że nie ma moż­li­wo­ści usta­le­nia win­nych zbrod­ni6 (sic!). No­wik zre­zy­gno­wał z po­wta­rza­nia kłamstw pro­pa­gan­dy so­wiec­kiej co do od­po­wie­dzial­no­ści nie­miec­kiej za ma­so­we mor­dy jeń­ców - ofi­ce­rów i żoł­nie­rzy Woj­ska Pol­skie­go, i za­pro­po­no­wał wła­sny wa­riant kłam­stwa.

W in­nym pod­ręcz­ni­ku, do kla­sy 9, au­to­rzy za­prze­cza­ją roli taj­ne­go po­ro­zu­mie­nia so­wiec­ko-nie­miec­kie­go z 23 sierp­nia 1939 r. ("pakt Ri­b­ben­trop-Mo­ło­tow") w roz­pę­ta­niu II woj­ny świa­to­wej i pró­bu­ją udo­wod­nić tezę, że ce­lem mar­szu Ar­mii Czer­wo­nej we wrze­śniu 1939 r. było ura­to­wa­nie lud­no­ści przed oku­pa­cją nie­miec­ką (?!)7.

Ist­nie­je rów­nież tra­dy­cyj­na teza so­wiec­ka o "ak­cie hi­sto­rycz­nej spra­wie­dli­wo­ści" wo­bec na­ro­du bia­ło­ru­skie­go8. BSRS fi­gu­ru­je tu­taj jako pew­na (so­wiec­ka) for­ma bia­ło­ru­skiej pań­stwo­wo­ści. O re­pre­sjach, skie­ro­wa­nych prze­ciw­ko lud­no­ści i nie­po­pu­lar­nych prze­kształ­ce­niach spo­łecz­no-eko­no­micz­nych, czy­li m.in. przy­mu­so­wej ko­lek­ty­wi­za­cji, w pod­ręcz­ni­ku na­wet się nie wspo­mi­na.

Tak oto, zgod­nie ze współ­cze­sną po­li­ty­ką hi­sto­rycz­ną, wrze­sień 1939 r. jawi się jako miej­sce pa­mię­ci o zjed­no­cze­niu Bia­ło­ru­si­nów w "jed­no pań­stwo na­ro­do­we", co sta­ło się moż­li­we dzię­ki kie­row­nic­twu Par­tii Ko­mu­ni­stycz­nej (czy­taj - Jó­ze­fo­wi Sta­li­no­wi) i wła­dzy so­wiec­kiej. O fak­cie, że to "pań­stwo bia­ło­ru­skie" było w rze­czy­wi­sto­ści bia­ło­ru­ską fi­lią wiel­kie­go obo­zu kon­cen­tra­cyj­ne­go, w któ­ry par­tia Le­ni­na-Sta­li­na prze­kształ­ci­ła daw­ne Ce­sar­stwo Ro­syj­skie, pod­ręcz­ni­ki mil­czą.

Przy­naj­mniej część bia­ło­ru­skiej eli­ty kul­tu­ral­nej do­brze so­bie uświa­da­mia to, jak wy­so­ką cenę za­pła­ci­ła Bia­ło­ruś za "zjed­no­cze­nie" wsku­tek zmo­wy Sta­li­na i Hi­tle­ra. War­to przy­po­mnieć, że taj­ny pro­to­kół do pak­tu Ri­b­ben­trop-Mo­ło­tow, pod­pi­sa­ny w Mo­skwie w nocy 23 sierp­nia 1939 r., fak­tycz­nie roz­pę­tał II woj­nę świa­to­wą i za­gwa­ran­to­wał po­dział kra­jów i na­ro­dów Eu­ro­py Środ­ko­wo-Wschod­niej mię­dzy Niem­ca­mi a Związ­kiem So­wiec­kim. Pierw­szym na­stęp­stwem tej zmo­wy sta­ła się agre­sja na­zi­stow­skich Nie­miec na Pol­skę 1 wrze­śnia 1939 r., a 17 wrze­śnia 1939 r. Zwią­zek So­wiec­ki wsparł nie­miec­kie­go so­jusz­ni­ka i Ar­mia Czer­wo­na prze­kro­czy­ła gra­ni­ce Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej.

Na­le­ży też wspo­mnieć, że agre­sji ZSRS to­wa­rzy­szy­ła kam­pa­nia ide­olo­gicz­na, gło­szą­ca "wy­zwo­le­nie na­ro­dów ukra­iń­skie­go i bia­ło­ru­skie­go od jarz­ma pol­skich pa­nów". II Rzecz­po­spo­li­ta, któ­ra nie do­cze­ka­ła się re­al­nej po­mo­cy od swo­ich eu­ro­pej­skich so­jusz­ni­ków, nie mia­ła szans w wal­ce z ar­mia­mi dwóch państw to­ta­li­tar­nych. W wy­ni­ku kam­pa­nii wrze­śnio­wej dwóch agre­so­rów po­dzie­li­ło te­ry­to­rium pań­stwa pol­skie­go. Zwień­cze­niem tego wspól­ne­go zwy­cię­stwa była wspól­na de­fi­la­da woj­sko­wa w Brze­ściu i trak­tat o przy­jaź­ni III Rze­szy z ZSRS, pod­pi­sa­ny 28 wrze­śnia 1939 r. Na­wia­sem mó­wiąc, okre­ślał on prze­bieg li­nii de­mar­ka­cyj­nej mię­dzy pań­stwa­mi, któ­re po­dzie­li­ły Pol­skę, w so­wiec­kiej in­ter­pre­ta­cji - kształt gra­ni­cy. W za­mian za roz­sze­rze­nie te­ry­to­rium tzw. nie­miec­kich in­te­re­sów na­ro­do­wych o wo­je­wódz­two lu­bel­skie oraz wschod­nią część wo­je­wódz­twa war­szaw­skie­go Niem­cy zgo­dzi­ły się na so­wiec­ką oku­pa­cję Li­twy.

* * *

Nad­zwy­czaj waż­ną rolę w prze­war­to­ścio­wa­niu przez spo­łe­czeń­stwo bia­ło­ru­skie wy­da­rzeń je­sie­ni 1939 r. i ich na­stępstw od­gry­wa hi­sto­ria mó­wio­na, któ­ra daje moż­li­wość wy­po­wie­dze­nia się po­zba­wio­nym pra­wa gło­su, i stwa­rza moż­li­wość oce­ny wy­da­rzeń z prze­szło­ści z per­spek­ty­wy ogól­no­ludz­kiej. Hi­sto­ria mó­wio­na jest kie­run­kiem ba­dań spo­łecz­no-hu­ma­ni­stycz­nych, zo­rien­to­wa­nych na in­dy­wi­du­al­ne do­świad­cze­nia ży­cio­we czło­wie­ka, jego pa­mięć. Przy tym wy­stę­pu­je ona tak­że jako me­to­da ba­dań hi­sto­rycz­nych, wy­ko­rzy­stu­ją­ca wy­wo­ła­ne przez ba­da­cza wspo­mnie­nia, okre­śla spo­sób ich gro­ma­dze­nia (wy­wiad), za­cho­wa­nia i ana­li­zy. Ge­ne­ral­nie, hi­sto­ria mó­wio­na po­ma­ga ukształ­to­wać nowe spoj­rze­nie na prze­szłość lub mo­dy­fi­ko­wać do­tych­czas ist­nie­ją­cą jej wer­sję.

W 2011 r. uru­cho­mio­no por­tal udo­stęp­nia­ją­cy zbiór Bia­ło­ru­skie­go Ar­chi­wum Hi­sto­rii Mó­wio­nej9 (BAHM), w któ­rym dziś prze­cho­wu­je się oko­ło 1400 wspo­mnień oby­wa­te­li Bia­ło­ru­si. Więk­sza ich część zo­sta­ła ze­bra­na na te­ry­to­rium Bia­ło­ru­si, któ­re przed woj­ną na­le­ża­ło do pań­stwa pol­skie­go. Przy­cią­ga ono ba­da­czy sze­ro­kim spek­trum te­ma­tów umoż­li­wia­ją­cych zba­da­nie pa­mię­ci okre­su trans­for­ma­cji, w tym wy­da­rzeń z lat 1939-1941. Są one obec­ne w po­nad 300 nar­ra­cjach au­to­bio­gra­ficz­nych.

Pa­mięć o wy­da­rze­niach wrze­śnia 1939 - czerw­ca 1941 ak­tyw­nie ba­da­no już pod­czas pierw­szej eks­pe­dy­cji BAHM na te­ry­to­rium re­jo­nów no­wo­gródz­kie­go i ka­re­lic­kie­go Gro­dzień­sz­czy­zny (2011). Ale głów­nym przed­mio­tem ba­da­nia sta­ła się ona w la­tach 2012-2014 pod­czas re­ali­za­cji pro­jek­tu na­uko­we­go "Rok 1939 w pa­mię­ci miesz­kań­ców Bia­ło­ru­si". Głów­nym za­da­niem było utrwa­le­nie ust­nych re­la­cji w po­sta­ci nar­ra­cji au­to­bio­gra­ficz­nej świad­ków w star­szym wie­ku, miesz­ka­ją­cych przy daw­nej gra­ni­cy so­wiec­ko-pol­skiej ("gra­ni­cy ry­skiej"). Fak­tycz­nie ba­da­no pa­mięć ko­mu­ni­ka­tyw­ną lub pa­mięć po­ko­le­nio­wą10 tej ka­te­go­rii lud­no­ści, któ­ra nie czy­ta­ła pod­ręcz­ni­ków so­wiec­kich i nie prze­ję­ła ofi­cjal­ne­go po­dej­ścia do wy­da­rzeń. Eks­pe­dy­cje BAHM prze­pro­wa­dzo­no na Po­le­siu wzdłuż rze­ki Słucz (re­jon żyt­ko­wic­ki, ob­wód ho­mel­ski), w re­gio­nie miń­skim (re­jo­ny sto­łp­cow­ski i nie­świe­ski, ob­wód miń­ski) oraz w ob­wo­dzie wi­tebskim (re­jo­ny głę­boc­ki, mior­ski i do­k­szyc­ki). Łącz­nie wy­słu­cha­no oko­ło 220 osób. Za­re­je­stro­wa­no wspo­mnie­nia au­dio i wi­deo, któ­re umiesz­czo­no na stro­nie BAHM. Z punk­tu wi­dze­nia me­to­do­lo­gii "wy­wo­ły­wa­nia źró­deł" prze­wa­ża­ją w tym zbio­rze, zwłasz­cza na­gra­ne pod­czas pierw­szych wy­praw te­re­no­wych BAHM, wy­wia­dy typu bio­gra­ficz­no-nar­ra­cyj­ne­go w ro­zu­mie­niu i uję­ciu nie­miec­kiej ba­dacz­ki Ga­brie­li Ro­sen­thal11.

Pew­nym pod­su­mo­wa­niem tej pra­cy była mię­dzy­na­ro­do­wa kon­fe­ren­cja na­uko­wa "Wrze­sień 1939 w tra­dy­cji hi­sto­rycz­nej i hi­sto­rii mó­wio­nej", zor­ga­ni­zo­wa­na przez BAHM we wrze­śniu 2014 r. w Miń­sku. Pod­czas kon­fe­ren­cji za­pre­zen­to­wa­no m.in. re­fe­ra­ty opar­te na ze­bra­nych re­la­cjach hi­sto­rii mó­wio­nej, w któ­rych do­ko­na­no po­rów­na­nia wła­dzy so­wiec­kiej i pol­skiej (Alek­san­der Sma­lian­czuk), przed­sta­wio­no syl­wet­ki "za­chod­nia­ków" i "wschod­nia­ków"12 (Wol­ha Iwa­no­wa), spe­cy­fi­kę pierw­szych "wy­bo­rów" so­wiec­kich (Ana­tol Tra­fim­czyk), prze­kształ­ce­nie "pierw­szych So­wie­tów" (Tac­cia­na Ka­sa­ta­ja i An­drej Wasz­kie­wicz) oraz sto­su­nek lud­no­ści do zmian woj­sko­wo-po­li­tycz­nych (Siarhej Tokć, Adam Do­broń­ski, Je­rzy Mi­lew­ski) i inne.

Ma­te­ria­ły kon­fe­ren­cji, uzu­peł­nio­ne o stu­dia hi­sto­rycz­ne, uka­za­ły się w zbio­rze Je­sień 1939 roku w tra­dy­cji hi­sto­rycz­nej i hi­sto­rii mó­wio­nej13, bę­dą­cym swo­istym ka­mie­niem mi­lo­wym w roz­wo­ju Oral Hi­sto­ry w Bia­ło­ru­si oraz ba­da­niu wy­da­rzeń z je­sie­ni 1939 r. W 2018 roku opu­bli­ko­wa­no książ­kę Wol­hy Iwa­no­wej Hi­sto­ria opo­wie­dzia­na. XX w. w pa­mię­ci miesz­kań­ców wsi bia­ło­ru­skiej14, w któ­rej wy­da­rze­nia lat 1939-1941 są roz­pa­try­wa­ne w kon­tek­ście kon­kret­nej nar­ra­cji au­to­bio­gra­ficz­nej i hi­sto­rii ży­cia jed­nost­ki.

Pro­ble­ma­ty­ka pa­mię­ci o "pierw­szych So­wie­tach" była tak­że sze­ro­ko re­pre­zen­to­wa­na w eks­pe­dy­cjach BAHM w ra­mach pro­jek­tu "Ko­lek­ty­wi­za­cja na Bia­ło­ru­si Za­chod­niej. Lata 1948-1952". Ba­da­cze pra­co­wa­li nad nim w la­tach 2015-2017, za­pi­su­jąc re­la­cje ust­ne na Po­le­siu Piń­skim, w re­jo­nach lidz­kim i we­re­now­skim Gro­dzień­sz­czy­zny oraz w re­jo­nach mo­ło­de­czań­skim i wi­lej­skim na Miń­sz­czyź­nie. Ze­bra­no oko­ło 180 re­la­cji wy­wo­ła­nych prze­waż­nie me­to­dą wy­wia­du bio­gra­ficz­no-nar­ra­cyj­ne­go.

Pa­mięć o wy­da­rze­niach je­sie­ni 1939 r. na Gro­dzień­sz­czyź­nie szcze­gó­ło­wo utrwa­li­li hi­sto­ry­cy gro­dzień­scy Tac­cia­na Ka­sa­ta­ja i An­drej Wasz­kie­wicz15, któ­ry prze­ka­za­li ze­bra­ne re­la­cje ust­ne do za­so­bów BAHM.

Ma­te­ria­ły po­wyż­szych opra­co­wań oraz re­la­cje ust­ne, za­pi­sy­wa­ne w la­tach 2018-2019 spe­cjal­nie dla tego zbio­ru, sta­ły się jego pod­wa­li­na­mi. Za­łą­czo­no do nich frag­men­ty wspo­mnień, ze­bra­nych w róż­nym cza­sie przez Alek­san­dra Sma­lian­czu­ka, Iry­nę Kasz­ta­lan, Ale­się Bie­ła­no­wicz-Petz, Tac­cia­nę Ka­sa­tą, An­dre­ja Wasz­kie­wi­cza, Zmi­cie­ra Luci­ka, Ru­sła­na Ku­le­wi­cza oraz in­nych ba­da­czy. Te re­la­cje, wraz ze wspo­mnie­nia­mi miesz­kań­ców Grod­na, zo­sta­ły ze­bra­ne me­to­dą wy­wia­dów bio­gra­ficz­nych lub wy­wia­dów swo­bod­nie ukie­run­ko­wa­nych - we­dług kla­sy­fi­ka­cji Jana Lu­tyń­skie­go16. Po raz pierw­szy udo­stęp­nio­no 90 wspo­mnień.

* * *

Wła­dzę so­wiec­ką, któ­ra wraz z Ar­mią Czer­wo­ną przy­szła do wo­je­wództw pół­noc­no-wschod­nich II Rze­czy­po­spo­li­tej - na Bia­ło­ruś Za­chod­nią, lu­dzie star­si prze­waż­nie na­zy­wa­ją "pierw­szy­mi So­wie­ta­mi", w od­róż­nie­niu od wła­dzy usta­no­wio­nej w 1944 roku po oku­pa­cji nie­miec­kiej ("dru­dzy So­wie­ci"). Tak samo w ust­nym dys­kur­sie hi­sto­rycz­nym po­ko­le­nia wo­jen­ne­go funk­cjo­nu­ją na­zwy "bol­sze­wi­cy" i "Ruscy". Już same te okre­śle­nia wska­zu­ją na dy­stan­so­wa­nie się re­spon­den­tów wo­bec no­wej wła­dzy.

W taki oto spo­sób okres, któ­ry w ust­nym dys­kur­sie hi­sto­rycz­nym nosi na­zwę "pierw­si So­wie­ci", chro­no­lo­gicz­nie obej­mu­je czas od 17 wrze­śnia 1939 r. do 22 czerw­ca 1941 r., kie­dy to hi­tle­row­skie Niem­cy roz­po­czę­ły woj­nę prze­ciw­ko Związ­ko­wi So­wiec­kie­mu. Jed­nak wła­sna hi­sto­ria mó­wio­na tego okre­su jest dużo szer­sza. Za­czy­na się od hi­sto­rii bia­ło­ru­skie­go bie­żeń­stwa17 w la­tach I woj­ny świa­to­wej, któ­ra po­zo­sta­wi­ła w pa­mię­ci bie­żeń­ców - Bia­ło­ru­si­nów ob­raz bo­ga­tej i szczo­drej Ro­sji. Te wy­obra­że­nia były żywe wśród pra­wo­sław­nej lud­no­ści bia­ło­ru­skiej II Rze­czy­po­spo­li­tej przez cały okres mię­dzy­wo­jen­ny i znik­nę­ły do­pie­ro po przyj­ściu "Ru­skich". Wy­da­rze­nia lat 1939-1941 w opo­wie­ściach ust­nych, oczy­wi­ście, prze­pla­ta­ją się ze wspo­mnie­nia­mi o ży­ciu co­dzien­nym "za cza­sów Pol­ski", a koń­czą się w po­ło­wie lat 50., kie­dy to za­koń­czy­ły się pod­sta­wo­we pro­ce­sy trans­for­ma­cji Bia­ło­ru­si Za­chod­niej i za­czął się pro­ces re­ha­bi­li­ta­cji ofiar re­pre­sji so­wiec­kich.

W zbio­rze przed­sta­wio­no 106 wspo­mnień18 miesz­kań­ców Bia­ło­ru­si (łącz­nie 107 świad­ków19), uro­dzo­nych w la­tach 1920-1930. Wśród świad­ków prze­wa­ża­li miesz­kań­cy bia­ło­ru­skich wio­sek, któ­rych skład spo­łecz­ny obej­mo­wał za­rów­no rol­ni­ków-koł­choź­ni­ków z wy­kształ­ce­niem pod­sta­wo­wym lub bez wy­kształ­ce­nia, jak i in­te­li­gen­cję wiej­ską (na­uczy­cie­li, per­so­nel me­dycz­ny) oraz du­chow­nych, a tak­że by­łych kie­row­ni­ków miej­sco­wej ad­mi­ni­stra­cji i koł­cho­zów. Te ostat­nie gru­py mia­ły prze­waż­nie wy­kształ­ce­nie śred­nie lub wyż­sze.

Wy­zna­nie i na­ro­do­wość świad­ków za­pi­sy­wa­no we­dług ich sa­mo­iden­ty­fi­ka­cji. W re­zul­ta­cie 80 roz­mów­ców okre­śli­ło się jako Bia­ło­ru­si­ni, 25 - jako Po­la­cy i po jed­nym jako Ro­sja­nin i Żyd. We­dług wy­zna­nia 75 osób za­de­kla­ro­wa­ło się jako pra­wo­sław­ni, 29 jako ka­to­li­cy, 2 jako pro­te­stan­ci i je­den - wy­zna­nia moj­że­szo­we­go. Zwra­ca uwa­gę to, że tyl­ko czwo­ro ka­to­li­ków okre­śli­ło się jako Bia­ło­ru­si­ni. We wspól­no­cie wiej­skiej Bia­ło­ru­si na po­cząt­ku XXI stu­le­cia wy­zna­nie w więk­szo­ści przy­pad­ków okre­śla na­ro­do­wość. War­to tak­że od­no­to­wać, że 13 świad­ków było ofia­ra­mi re­pre­sji so­wiec­kich. Więk­szość z nich zo­sta­ła de­por­to­wa­na ra­zem z ro­dzi­na­mi w głąb Związ­ku So­wiec­kie­go.

Sta­ty­sty­ka ta w pew­nym stop­niu ilu­stru­je spe­cy­fi­kę roz­wo­ju hi­sto­rycz­ne­go, kul­tu­ro­we­go i re­li­gij­ne­go Bia­ło­ru­si w dru­giej po­ło­wie XX wie­ku. Ob­ja­wia się ona nie tyl­ko w skła­dzie świad­ków (ich wy­zna­niu, na­ro­do­wo­ści, sta­tu­sie spo­łecz­nym), lecz tak­że w te­ma­ty­ce opo­wie­ści, stra­te­giach uświa­da­mia­nia i oce­nach wy­da­rzeń, w za­leż­no­ści od re­gio­nu i miej­sco­wo­ści (miej­skiej lub wiej­skiej).

Re­spon­den­ci roz­ma­wia­li prze­waż­nie w dia­lek­tach ję­zy­ka bia­ło­ru­skie­go lub tak zwa­ną tra­sian­ką czy ję­zy­kiem "mie­sza­nym". Wy­jąt­kiem były tyl­ko wspo­mnie­nia miesz­kań­ców miast, czę­sto po­słu­gu­ją­cych się ję­zy­kiem ro­syj­skim. Naj­bar­dziej or­ga­nicz­ny ję­zyk bia­ło­ru­ski jest wła­ści­wy rol­ni­kom, miesz­kań­com wsi, po­nie­waż za­wie­ra mi­ni­mum sza­blo­nów ję­zy­ko­wych i za­po­ży­czeń z in­nych ję­zy­ków. Wy­ra­zy są tu na­tu­ral­ne, a ele­men­ty folk­lo­ru i fra­ze­olo­gia re­pre­zen­tu­ją do­świad­cze­nie ży­cio­we, zgro­ma­dzo­ne przez miesz­kań­ców wsi w cią­gu stu­le­ci. Naj­bar­dziej wy­róż­nia­ła się gwa­ra miesz­kań­ców Po­le­sia. In­te­li­gen­cja wiej­ska i miej­sco­we kie­row­nic­two czę­sto po­słu­gi­wa­ły się ję­zy­kiem "mie­sza­nym" (ro­syj­sko-bia­ło­ru­skim) z cha­rak­te­ry­stycz­ną bia­ło­ru­ską fo­ne­ty­ką i wy­mo­wą. Poza tym ich wy­po­wie­dzi nie­rzad­ko za­wie­ra­ły okre­śle­nia uży­wa­ne w ję­zy­ku urzę­do­wym i ide­olo­gicz­nym, wła­ści­wym dla so­wiec­kie­go dys­kur­su kul­tu­ro­we­go, co cza­sem świad­czy­ło o dą­że­niu re­spon­den­tów do za­war­cia swo­jej hi­sto­rii ży­cia w tych ra­mach. W nie­któ­rych nar­ra­cjach zda­rza­ły się mi­mo­wol­ne przej­ścia na ję­zyk pol­ski (np. pod­czas opo­wia­da­nia o na­uce w pol­skiej szko­le).

Pierw­szy roz­dział zbio­ru pt. Ob­raz "pierw­szych So­wie­tów" we wspo­mnie­niach miesz­kań­ców miast za­wie­ra wspo­mnie­nia o "so­wiec­kich po­rząd­kach" w Grod­nie, Szczu­czy­nie, No­wo­gród­ku, Sło­ni­miu, Ski­dlu, Dzi­śnie i Wil­nie. W tym ostat­nim, jesz­cze w koń­cu lat 30., dzia­łał moc­ny ośro­dek kul­tu­ry bia­ło­ru­skiej, któ­re­go człon­ko­wie li­czy­li na przy­łą­cze­nie mia­sta do BSRS. Cen­tral­ne miej­sce w roz­dzia­le za­ję­ły wy­da­rze­nia w Grod­nie, co moż­na wy­tłu­ma­czyć cią­gło­ścią pa­mię­ci o wal­kach obron­nych z 20-22 wrze­śnia 1939 r. w dys­kur­sie miej­skim. Na szcze­gól­ną uwa­gę za­słu­gu­je wspo­mnie­nie Ry­ho­ra Cha­si­da z Grod­na, któ­ry opo­wie­dział o sy­tu­acji lud­no­ści ży­dow­skiej.

W dru­gim roz­dzia­le "So­wie­ci" w pa­mię­ci miesz­kań­ców wsi ze­bra­no re­la­cje o co­dzien­no­ści wsi w po­cząt­ko­wym okre­sie jej "trans­for­ma­cji so­wiec­kiej". Świad­ko­wie wspo­mi­na­li o sta­tu­sie spo­łecz­nym i sy­tu­acji fi­nan­so­wej ro­dzi­ców, opo­wia­da­li o struk­tu­rze so­cjal­nej, wy­zna­nio­wej i na­ro­do­wej wsi, wza­jem­nych sto­sun­kach mię­dzy jej miesz­kań­ca­mi, o wy­so­ko­ści za­rob­ków, dzia­łal­no­ści ad­mi­ni­stra­cji, na­ucza­niu w szko­le, sta­nie ży­cia du­cho­we­go i spe­cy­fi­ce pol­skiej pro­pa­gan­dy. Wspo­mnie­nia o wy­da­rze­niach je­sie­ni 1939 r. skła­da­ły się z opo­wia­dań o mo­bi­li­za­cji do Woj­ska Pol­skie­go, po­ja­wie­niu się i "po­wi­ta­niu Ar­mii Czer­wo­nej", szcze­gó­łach za­cho­wa­nia czer­wo­no­ar­mi­stów i tzw. wschod­nia­ków, o po­cząt­ku re­pre­sji i pro­pa­gan­dzie so­wiec­kiej, zmia­nie w sys­te­mie edu­ka­cji, de­fi­cy­cie to­wa­rów i pro­duk­tów, or­ga­ni­za­cji no­wych or­ga­nów wła­dzy, zmia­nie sy­tu­acji lud­no­ści ży­dow­skiej itp.

Wspo­mnie­nia uka­zu­ją ów­cze­sne na­dzie­je wie­lu Bia­ło­ru­si­nów, spo­dzie­wa­ją­cych się zmian na lep­sze wsku­tek za­mia­ny wła­dzy pol­skiej na so­wiec­ką. Mia­ły na to wpływ opo­wia­da­nia star­sze­go po­ko­le­nia, daw­nych bie­żeń­ców z cza­sów I woj­ny świa­to­wej. Okru­cień­stwa reżi­mu sta­li­now­skie­go z jego ła­gra­mi i roz­strze­li­wa­niem, wy­mu­szo­ną ko­lek­ty­wi­za­cją uwa­ża­no po pro­stu za wy­my­sły pol­skiej pro­pa­gan­dy.

Szyb­kie roz­cza­ro­wa­nie nową wła­dzą to ce­cha cha­rak­te­ry­stycz­na dla pra­wie wszyst­kich wspo­mnień. Roz­mów­cy za­zna­cza­li, że przy­szli "zu­peł­nie inni Ruscy". Już pierw­sze dzia­ła­nia no­wej wła­dzy, któ­ra po­zwa­la­ła na ra­bu­nek ma­jąt­ków wła­ści­cie­li ziem­skich, pod­ju­dza­ła do prze­mo­cy i za­bójstw le­śni­ków, wła­ści­cie­li ziem­skich, osad­ni­ków i pol­skich funk­cjo­na­riu­szy - wie­lu z nich skło­ni­ło do re­flek­sji.

Trze­ci roz­dział Od Dzi­sny do Piń­ska: pa­mięć miesz­kań­ców "po­gra­ni­cza ry­skie­go" ilu­stru­je ży­cie na po­gra­ni­czu wzdłuż tzw. gra­ni­cy ry­skiej, któ­ra w 1921 r. osta­tecz­nie prze­kre­śli­ła na­dzie­je na nie­za­leż­ne pań­stwo bia­ło­ru­skie. Świad­ko­wie opo­wia­da­li o co­dzien­no­ści ży­cia na po­gra­ni­czu, po­dzie­lo­nych wsiach i ro­dzi­nach, spe­cy­fi­ce reżi­mu gra­nicz­ne­go za­rów­no ze stro­ny so­wiec­kiej, jak i pol­skiej, o przy­pad­kach prze­kro­cze­nia gra­ni­cy, pró­bach kon­tak­tu z krew­ny­mi z "za­gra­nicz­nych" wio­sek itd. Na­wia­sem mó­wiąc, ży­cie na po­gra­ni­czu sprzy­ja­ło wy­kształ­ce­niu się ob­ra­zu ste­reo­ty­po­wych po­sta­ci "za­chod­nia­ka" i "wschod­nia­ka" po­wsta­łych w wy­ni­ku po­rów­ny­wa­nia ży­cia w II Rze­czy­po­spo­li­tej i Bia­ło­ru­skiej SRS. To po­rów­na­nie skut­ko­wa­ło tym, że pra­wie ni­gdzie na gra­ni­cy "za­chod­nia­cy" nie wi­ta­li Ar­mii Czer­wo­nej we wrze­śniu 1939 r. i nie cie­szy­li się z przyj­ścia "pierw­szych So­wie­tów".

Waż­ną czę­ścią wspo­mnień były opo­wia­da­nia o po­cząt­ku dzia­łań wo­jen­nych we wrze­śniu 1939 r. przy prze­kro­cze­niu wojsk so­wiec­kich przez gra­ni­cę. W pa­mię­ci miesz­kań­ców te­re­nów przy­gra­nicz­nych za­cho­wa­ły się po­szcze­gól­ne epi­zo­dy walk. Mię­dzy in­ny­mi świad­ko­wie wspo­mi­na­li o mę­stwie pol­skie­go po­gra­nicz­ni­ka Paw­ła Pał­czyń­skie­go, któ­ry w po­je­dyn­kę bro­nił pol­skiej straż­ni­cy nie­da­le­ko wio­ski Szo w re­jo­nie głę­boc­kim. War­to tak­że zwró­cić uwa­gę na po­ru­sza­ny we wspo­mnie­niach aspekt funk­cjo­no­wa­nia sta­rej so­wiec­kiej gra­ni­cy z po­gra­nicz­ni­ka­mi i straż­ni­ca­mi do czerw­ca 1941 r. Na­wet so­wiec­ka anek­sja ob­sza­rów wo­je­wództw pół­noc­no-wschod­nich II Rze­czy­po­spo­li­tej i ich przy­łą­cze­nie do BSRS 14 li­sto­pa­da 1939 r. nie zli­kwi­do­wa­ły reżi­mu po­gra­nicz­ne­go, któ­ry naj­wy­raź­niej miał za­bez­pie­czyć prze­pro­wa­dze­nie ma­so­wych re­pre­sji na za­ję­tych te­ry­to­riach.

Two­rze­nie koł­cho­zów w la­tach 1939-1941 było zja­wi­skiem nie­rzad­kim, lecz krót­ko­trwa­łym. Tym więk­szą wagę mają wspo­mnie­nia Iry­ny Cy­bul­skiej i Ma­ryji Wi­rynskiej, w któ­rych ży­ciu koł­cho­zy ode­gra­ły waż­ną rolę. Re­spon­dent­ki opo­wia­da­ły o two­rze­niu pierw­szych koł­cho­zów, or­ga­ni­za­cji pra­cy i po­zio­mie ży­cia koł­choź­ni­ków, opi­sy­wa­ły po­sta­cie kie­row­ni­ków koł­cho­zów, wspo­mi­na­ły o ich lo­sach itp.

Ust­ne re­la­cje świad­czą o tym, że dla bez­po­śred­nich świad­ków hi­sto­rii z za­chod­niej stro­ny by­łej gra­ni­cy wrze­sień 1939 r. i jego na­stęp­stwa to przede wszyst­kim moc­ne roz­cza­ro­wa­nie no­wy­mi wła­dza­mi, któ­re ni­gdy nie sta­ły się "swo­imi". Przy czym we wspo­mnie­niach o ów­cze­snym nie­za­do­wo­le­niu ze zmian w ży­ciu cza­sem od­czu­wa się strach świad­ka przed re­pre­sja­mi, przed któ­ry­mi nikt nie był chro­nio­ny.

Opo­wie­ści świad­ków, umiesz­czo­ne w czwar­tym roz­dzia­le Pa­mięć o re­pre­sjach so­wiec­kich, po­świę­co­no naj­bar­dziej tra­gicz­nym stro­nom so­wiec­kie­go "wy­zwo­le­nia", a mia­no­wi­cie za­bój­stwom wła­ści­cie­li ziem­skich (np. Ro­ma­na Skir­mun­ta ze wsi Po­rze­cze), osad­ni­ków i le­śni­ków, któ­rych nowa wła­dza za­szu­flad­ko­wa­ła do ka­te­go­rii "ob­cych spo­łecz­nie", jak też ma­so­wym de­por­ta­cjom lud­no­ści. Wspo­mnie­nia tych, któ­rzy prze­ży­li ze­sła­nie, za­wie­ra­ją opo­wie­ści o aresz­to­wa­niu ro­dzi­ców, sto­sun­ku miesz­kań­ców wsi bia­ło­ru­skiej do tra­ge­dii de­por­ta­cji, wa­run­kach ze­sła­nia i ży­cia na wy­gna­niu, szcze­gó­łach po­wo­jen­nych po­wro­tów.

Opo­wie­dzia­nym w pu­bli­ka­cji hi­sto­riom to­wa­rzy­szą zdję­cia i do­ku­men­ty z ar­chi­wów ro­dzin­nych świad­ków. Pa­mięć o tra­gicz­nych wy­da­rze­niach po­cząt­ku II woj­ny świa­to­wej za­cho­wu­je ostat­ni list żoł­nie­rza Woj­ska Pol­skie­go Pio­tra Ko­rze­ni­ka z ar­chi­wum ro­dzin­ne­go Ja­ni­ny Śnież­ki, tak­że za­pi­sy pa­miąt­ko­we z lat 1939-1949 w dziew­czę­cym pa­mięt­nicz­ku Eu­ge­nii Cza­pliń­skiej. Więk­szość z tych au­to­rów "pierw­si So­wie­ci" wy­wieź­li na Sy­be­rię, a ich bli­scy zgi­nę­li w wi­chu­rze wo­jen­nej. Opu­bli­ko­wa­no tak­że licz­ne zdję­cia waż­nych dla re­spon­den­tów epi­zo­dów z ży­cia co­dzien­ne­go (na­uka w szko­le, ży­cie re­li­gij­ne, co­dzien­ne, we­se­la, po­grze­by) z lat 30., w tym zdję­cia wi­leń­skie z ar­chi­wum Han­ny Kene, gro­dzień­skie - z ar­chi­wum Ja­dwi­gi Ka­len­dy i Li­dzii Iwasz­czan­ki, fo­to­gra­fie por­tre­to­we i do­ku­men­ty de­por­to­wa­nych przez "So­wie­tów" (ar­chi­wum Zi­na­idy Man­dryk).

Oczy­wi­ście, żad­ne wspo­mnie­nia nie ogra­ni­cza­ją się tyl­ko do jed­ne­go te­ma­tu, re­gio­nu czy okre­su. Prze­wa­ża­ją­ca więk­szość z nich to opo­wie­ści au­to­bio­gra­ficz­ne, w któ­rych kon­tekst wpi­sa­ne są wy­da­rze­nia lat 1939-1941. Pa­mięć o nich jest uwa­run­ko­wa­na nie tyl­ko wcze­śniej­szy­mi do­świad­cze­nia­mi ży­cio­wy­mi świad­ków i ich ro­dzin, lecz tak­że zmia­na­mi, od któ­rych roz­po­czę­ła się je­sień 1939 r. Przy czym ka­mie­nia­mi mi­lo­wy­mi hi­sto­rii ży­cio­wych czę­sto były nie tyle wy­da­rze­nia hi­sto­rycz­ne (przyj­ście "pierw­szych So­wie­tów" lub Niem­ców, wy­bo­ry so­wiec­kie czy two­rze­nie koł­cho­zów), ile wy­da­rze­nia z ży­cia oso­bi­ste­go, jak śmierć krew­nych, prze­pro­wadz­ka na nowe miej­sce, uro­dze­nie dzie­ci, cho­ro­ba i in.

Na­le­ży od­no­to­wać do­mi­na­cję w więk­szo­ści re­la­cji ust­nych pro­ble­ma­ty­ki spo­łecz­nej. Pro­ble­ma­ty­ka na­ro­do­wo­ścio­wa ów­cze­sne­go ży­cia nie zna­la­zła wła­ści­we­go od­zwier­cie­dle­nia w pa­mię­ci więk­szo­ści świad­ków, szcze­gól­nie wśród miesz­kań­ców wsi. Jest to uza­sad­nio­ne za­rów­no spe­cy­fi­ką pro­ce­su kształ­to­wa­nia idei bia­ło­ru­skiej w XX stu­le­ciu, w któ­rym prze­wa­ża­ła pro­ble­ma­ty­ka spo­łecz­na, jak i tym, że nasi świad­ko­wie w la­tach 1920-1930 byli bar­dzo mło­dy­mi ludź­mi. Na­le­ży za­uwa­żyć, że w re­la­cjach ust­nych świad­ków, nie­za­leż­nie od ich przy­na­leż­no­ści na­ro­do­wej i wy­zna­nio­wej, do­mi­nu­je po­tę­pie­nie tych, któ­rzy roz­po­czę­li woj­nę je­sie­nią 1939 r. W prze­ko­na­niu roz­mów­ców woj­na nie może być ani środ­kiem roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów, ani ak­tem "hi­sto­rycz­nej spra­wie­dli­wo­ści". Czę­ścią tego an­ty­wo­jen­ne­go dys­kur­su jest hi­sto­ria pol­skie­go straż­ni­ka Paw­ła Pał­czyń­skie­go i mło­dzie­ży z Grod­na, któ­rzy wal­czy­li z agre­so­rem. W ostat­niej hi­sto­rii za­miast po­dzi­wu dla pa­trio­ty­zmu dzie­ci jest żal w przy­pad­ku tych, któ­rzy zgi­nę­li lub któ­rych los zo­stał zła­ma­ny przez woj­nę. Świad­ko­wie hi­sto­rii oce­nia­ją prze­szłość z punk­tu wi­dze­nia ogól­no­ludz­kich war­to­ści, wśród któ­rych naj­waż­niej­sza jest war­tość sa­me­go ży­cia i jego zgod­ność z przy­ka­za­nia­mi Boga. Po­cho­dze­nie et­nicz­ne, re­li­gia i spo­łecz­na przy­na­leż­ność świad­ków nie wpły­nę­ły zna­czą­co na treść ich wspo­mnień. Ust­ne re­la­cje to opo­wieść o tra­ge­dii oso­by, któ­ra pa­dła ofia­rą woj­ny, roz­pę­ta­nej przez Hi­tle­ra i Sta­li­na we wrze­śniu 1939 r., a póź­niej ofia­rą krwa­wej bi­twy mię­dzy nie­miec­kim na­zizmem a so­wiec­kim sta­li­ni­zmem. Są tak­że wy­raź­nym świa­dec­twem tego, że lu­dzie nie pod­da­li się i na­wet w naj­bar­dziej nie­ludz­kich wa­run­kach bro­ni­li pra­wa do god­ne­go ży­cia.

Wra­ca­jąc do pa­mię­ci zbio­ro­wej Bia­ło­ru­si­nów, na­le­ży od­no­to­wać wy­raź­ne ist­nie­nie dwóch prze­ciw­staw­nych ocen wrze­śnia 1939 r.: "ofi­cjal­nej" i "nie­ofi­cjal­nej". Pierw­sza to pa­mięć o "hi­sto­rycz­nym zwy­cię­stwie" Bia­ło­ru­si­nów, któ­re­mu sprzy­ja­ła po­li­ty­ka ZSRS. Jest ona ele­men­tem ide­olo­gii pań­stwo­wej i do­mi­nu­je w pod­ręcz­ni­kach szkol­nych. A już pa­mięć "nie­ofi­cjal­na" jest prze­peł­nio­na przede wszyst­kim wspo­mnie­nia­mi o po­cząt­ku woj­ny. Jest to tak­że pa­mięć o stra­chu czło­wie­ka przed po­tęż­nym i bez­li­to­snym pań­stwem, a tak­że wy­raź­ny uraz spo­łecz­ny, któ­re­go do dziś nie uda­ło się prze­zwy­cię­żyć.

O czym świad­czy ist­nie­nie tych dwóch ocen jed­ne­go wy­da­rze­nia hi­sto­rycz­ne­go? Być może o tym, że po­dział ziem bia­ło­ru­skich na czę­ści pol­ską i so­wiec­ką, któ­re­go sym­bo­lem sta­ła się tzw. gra­ni­ca ry­ska, prze­trwał do dziś? Oczy­wi­ste jest, że oce­ny "ofi­cjal­na" i "nie­ofi­cjal­na" moc­no przy­po­mi­na­ją oce­ny wy­da­rzeń je­sie­ni 1939 r. przez daw­nych "wschod­nia­ków" i "za­chod­nia­ków". Ofi­cjal­ne trak­to­wa­nie tych wy­da­rzeń nie uwzględ­nia pa­mię­ci "za­chod­nia­ków", a oni nie ro­zu­mie­ją miej­sca tego wy­da­rze­nia w pań­stwo­wym ka­len­da­rzu świąt. Moż­na stwier­dzić, że pro­blem "po­now­ne­go zjed­no­cze­nia" Bia­ło­ru­si jesz­cze po­zo­sta­je w pew­nym sen­sie ak­tu­al­ny, przy­naj­mniej w dzie­dzi­nie pa­mię­ci...

Alek­san­der Sma­lian­czuk

1 Л. Абецедарский, М. Баранова, Н. Павлова, История БССР. Учебник для учащихся средней школы, Изд. 7-е, Минск 1982, s. 219.

2 Zob. m.in.: У Заслаўі закрылі выставу пра Заходнюю Беларусь, [on­li­ne], ht­tps://www.sva­bo­da.org/a/26586910.html, do­stęp: 30.09.2020.

3 В. Цыганкоў, Вы супраць таго, што тэрыторыя Беларусі павялічылася ўдвая?, [on­li­ne], ht­tps://www.sva­bo­da.org/a/26590277.html, do­stęp: 10.07.2020.

4 Zob. m.in.: А. Смалянчук, Верасень 1939 года як месца памяці беларусаў, [w:] Восень 1939 года ў гістарычнай традыцыі і вуснай гісторыі, red. A. Смалянчук, Мінск 2015, s. 11-21; Р. Лазько, Нас аб'ядналі - хто? Чужаніцы... Аб гістарычных умовах аб'яднання Беларусі ў верасні 1939 г., [w:] Восень 1939 года ў гістарычнай традыцыі..., s. 22-35; А. Трафімчык, 1939 год і Беларусь. Забытая вайна, Мінск 2014; І. Мельнікаў, Заходнебеларуская Атлантыда. 1921-1941, Мінск 2015.

5 История Беларуси. ХІХ-начало ХХІ в. Учебное пособие для 11 класа общеобразовательных учреждений с русским языком обучения, red. Е. Новика, Минск 2009, s. 150.

6 Ibii­dem, s. 151.

7 С. Паноў, У. Сідарцоў, В. Фамін, Гісторыя Беларусі. 1917-пачатак ХХІ ст.: вучэбны дапаможнік для 9 класа, Мінск 2019, s. 61-62.

8 Ibi­dem, s. 65.

9 Bia­ło­ru­skie Ar­chi­wum Hi­sto­rii Mó­wio­nej zo­sta­ło utwo­rzo­ne w 2011 r. z ini­cja­ty­wy dr Iry­ny Kasz­ta­lan, któ­ra zo­sta­ła jego pierw­szym kie­row­ni­kiem.

10 We­dług teo­rii pa­mię­ci Jana Assman­na, "pa­mięć ko­mu­ni­ka­tyw­na" jest bez­po­śred­nim prze­ka­zem fak­tów z prze­szło­ści w ko­mu­ni­ka­cji po­ko­le­nio­wej, w re­la­cji ży­wych świad­ków. Wię­cej zob.: J. Assmann, Pa­mięć kul­tu­ro­wa. Pi­smo, za­pa­mię­ty­wa­nie i po­li­tycz­na toż­sa­mość w cy­wi­li­za­cjach sta­ro­żyt­nych, przeł. A. Kry­czyń­ska-Pham, red. R. Tra­ba, War­sza­wa 2008.

11 G. Ro­sen­thal, Er­le­b­te und erzähl­te Le­ben­s­ge­schi­chte. Ge­stalt und Struk­tur bio­graphi­scher Selb­st­be­schre­ibun­gen. Kam­pus, Frank­furt am Main 1995.

12 Miesz­kań­ców Bia­ło­ru­si Za­chod­niej i Wschod­niej.

13 Восень 1939 года ў гістарычнай традыцыі і вуснай гісторыі, red. А. Смалянчук, Мінск 2015.

14 В. Іванова, Прамоўленая гісторыя: ХХ ст. у памяці жыхароў беларускай вёскі, Мінск 2018.

15 Зусім іншы горад. Гродна і гродзенцы ў вусных успамінах, oprac. А. Вашкевіч, Т. Касатая, Гродна 2017.

16 J. Lu­tyń­ski, Me­to­dy ba­dań spo­łecz­nych: wy­bra­ne za­gad­nie­nia, [w:] "Pra­ce Wy­dzia­łu II Nauk Hi­sto­rycz­nych i Spo­łecz­nych - Łódz­kie To­wa­rzy­stwo Na­uko­we" 1994, nr 96.

17 Je­sie­nią 1915 r. ro­syj­skie wła­dze prze­pro­wa­dzi­ły przy­mu­so­wą ewa­ku­ację lud­no­ści z te­re­nów za­gro­żo­nych oku­pa­cją nie­miec­ką. Uchodź­ca­mi sta­ło się we­dług róż­nych sza­cun­ków od 3,2 do 3,5 mln osób. Licz­ba bia­ło­ru­skich uchodź­ców prze­kro­czy­ła 1,2 mln. Cha­os woj­ny, brak pla­nu ewa­ku­acji spra­wi­ły, że więk­szość uchodź­ców nie otrzy­my­wa­ła po­mo­cy. Drę­czy­ły ich głód i cho­ro­by. Hi­sto­ria uchodź­stwa sta­ła się jed­ną z naj­bar­dziej tra­gicz­nych stron dzie­jów Bia­ło­ru­si w okre­sie I woj­ny świa­to­wej. Zob.: В. Карнялюк, Міграцыя беларускага насельніцтва, выкліканая Першай сусветнай вайной, Гродна 2019; A. Pry­ma­ka-Oniszk, Bie­żeń­stwo 1915. Za­po­mnia­ni uchodź­cy, Kra­ków 2016.

18 Wcze­śniej opu­bli­ko­wa­no frag­men­ty wspo­mnień dzie­się­ciu świad­ków, któ­rych hi­sto­rie zna­la­zły się w tym zbio­rze.

19 Jed­no ze wspo­mnień zo­sta­ło na­gra­ne z udzia­łem dwóch świad­ków.

Nota edy­tor­ska

Pu­bli­ka­cję przy­go­to­wa­no w ra­mach pro­jek­tu Cen­trum Pol­sko-Ro­syj­skie­go Dia­lo­gu i Po­ro­zu­mie­nia "Po­gra­ni­cze pol­sko-bia­ło­ru­skie pod oku­pa­cją so­wiec­ką lat 1939-1941 w re­la­cjach świad­ków", któ­re­go ko­or­dy­na­to­rem jest dr Ma­ciej Wy­rwa. Efek­tem pro­jek­tu była wy­da­na w Bia­ło­ru­si pra­ca "За першымі саветамі". Польска-беларускае памежжа ў 1939-1941 гг. у вусных успамінах жыхароў Беларусі 20. Za­war­te w niej re­la­cje ust­ne na po­trze­by ni­niej­szej pu­bli­ka­cji zo­sta­ły prze­tłu­ma­czo­ne na ję­zyk pol­ski i opa­trzo­ne wstę­pem.

Wspo­mnie­nia umiesz­czo­no w roz­dzia­łach we­dług ko­lej­no­ści te­ma­tycz­nej lub cech geo­gra­ficz­nych. W ad­no­ta­cji do każ­de­go ze wspo­mnień umiesz­czo­no na­zwi­sko, imię i imię ojca świad­ka, na­zwi­sko ro­do­we roz­mów­czyń. Wska­za­no tak­że rok uro­dze­nia świad­ka lub lata ży­cia, miej­sce prze­pro­wa­dze­nia wy­wia­du czy miej­sce uro­dze­nia w przy­pad­ku, gdy nie było ta­kie samo, jak opi­sa­ne we wspo­mnie­niu. W nie­któ­rych przy­pad­kach przy roz­bież­no­ściach wska­zy­wa­no miej­sce, w któ­rym od­by­ły się wy­da­rze­nia, a miej­sce wy­wia­du od­no­to­wy­wa­no w opi­sie po­ni­żej. Za­miesz­czo­no in­for­ma­cje o na­ro­do­wo­ści, wy­zna­niu, po­zio­mie wy­kształ­ce­nia, ro­dza­ju wy­ko­ny­wa­nej pra­cy oraz pod­sta­wo­we szcze­gó­ły bio­gra­fii. Wska­zy­wa­no spo­sób za­pi­su wspo­mnień - wy­wiad au­dio czy wi­deo.

Ze wspo­mnień, wy­wo­ła­nych me­to­dą wy­wia­du bio­gra­ficz­no-nar­ra­cyj­ne­go (G. Ro­sen­thal), wy­od­ręb­nia­no frag­men­ty, opi­su­ją­ce wy­da­rze­nia lat 1939-1941. Ko­lej­no­ści opo­wia­da­nia nie zmie­nia­no, przej­ścia do in­nych te­ma­tów i po­mi­nię­cia były uwa­run­ko­wa­ne głów­nie prze­bie­giem roz­mo­wy czy py­ta­nia­mi oso­by prze­pro­wa­dza­ją­cej wy­wiad. Wy­jąt­ka­mi były tyl­ko wspo­mnie­nia Ma­ryi Wi­rynskiej i Kł­au­dzii Nie­ścia­ren­ki, któ­re za­pi­sy­wa­no dwa razy, za­cho­wu­jąc ko­lej­ność chro­no­lo­gicz­no-te­ma­tycz­ną. Wspo­mnie­nia Ja­ni­ny Śnież­ki i Eu­ge­nii Cza­pliń­skiej po­łą­czo­no z do­ku­men­ta­mi z ar­chi­wów ro­dzin­nych, jako waż­nym uzu­peł­nie­niem re­la­cji. Dą­że­nie re­dak­to­rów do za­cho­wa­nia ko­lej­no­ści chro­no­lo­gicz­no-te­ma­tycz­nej opo­wie­ści do­ty­czy­ło tak­że wspo­mnień Te­re­sy Skir­munt, któ­ra jest je­dy­ną oby­wa­tel­ką Pol­ski, wy­stę­pu­ją­cą w pu­bli­ka­cji. Wy­ją­tek ten jest uza­sad­nio­ny tym, że jako dziec­ko była świad­kiem tra­gicz­nych wy­da­rzeń w hi­sto­rii swej ro­dzi­ny, któ­ra przez nie­mal pięć­set lat sta­no­wi­ła in­te­gral­ną część kra­jo­bra­zu spo­łecz­ne­go i kul­tu­ro­we­go bia­ło­ru­skie­go Po­le­sia.

Do zbio­ru włą­czo­no re­la­cje ust­ne Hie­na­dzia Kar­sza­ko­uskie­go, Kry­sty­ny Żule­gi, Bo­le­sła­wy Ku­ce­wicz, Sta­ni­sła­wy Roj, któ­re za­pi­sa­no jesz­cze w 2002 r. i któ­re były już pu­bli­ko­wa­ne w al­ma­na­chu kra­jo­znaw­czym Mia­sto świę­te­go Hu­ber­ta21, po­świę­co­nym hi­sto­rii Grod­na. Re­la­cje ust­ne po­zy­ska­no me­to­dą wy­wia­du swo­bod­ne­go ukie­run­ko­wa­ne­go oraz wy­wia­du bio­gra­ficz­ne­go.

Po­mi­nię­cia re­dak­tor­skie w tek­ście wspo­mnień za­zna­cza­no wie­lo­krop­kiem w na­wia­sach kwa­dra­to­wych: [...]. W przy­pad­ku nie­któ­rych świa­dectw wy­ma­ga­na była re­kon­struk­cja wy­po­wie­dzia­nych wy­ra­zów - w tym przy­pad­ku do­da­wa­no po­szcze­gól­ne sło­wa w na­wia­sach kwa­dra­to­wych. Rów­nież w na­wia­sach kwa­dra­to­wych, kur­sy­wą za­zna­cza­no emo­cje (śmiech, płacz i inne). Sfor­mu­ło­wa­nia po­tocz­ne, po­wtó­rze­nia, frag­men­ty wy­ra­zów, nie­do­koń­czo­ne lub nie­zro­zu­mia­łe my­śli usu­wa­no bez za­zna­cze­nia zgod­nie z za­sa­da­mi przy­ję­ty­mi przy za­pi­sie tek­stów hi­sto­rii mó­wio­nej. Tak samo po­pra­wia­no nie­wła­ści­we koń­ców­ki. Przy pu­bli­ka­cji sta­ra­no się za­cho­wać spe­cy­fi­kę ję­zy­ka świad­ka.

Na koń­cu wspo­mnie­nia do­da­no jego cha­rak­te­ry­sty­kę, łącz­nie z sy­gna­tu­rą i ścież­ką do­stę­pu, zgod­nie z któ­rą moż­na je zwe­ry­fi­ko­wać w ar­chi­wum BAHM (http://www.na­sha­pa­miac.org/ar­chi­ve/home). W kil­ku przy­pad­kach re­la­cje po­cho­dzą z pry­wat­nych ar­chi­wów oso­by, któ­ra prze­pro­wa­dza­ła wy­wiad. Od­no­to­wy­wa­no tak­że in­for­ma­cję o tym kto, kie­dy i gdzie na­grał daną re­la­cję oraz na­zwi­sko oso­by, któ­ra do­ko­na­ła jej tran­skryp­cji. Po­da­no dłu­gość trwa­nia wy­wia­du i czas wy­ko­rzy­sta­nych w pu­bli­ka­cji frag­men­tów. Frag­men­tów nie za­zna­cza­no w przy­pad­ku, gdy było ich wię­cej niż trzy w ra­mach jed­ne­go wspo­mnie­nia.

Ko­men­ta­rze i uwa­gi spo­rzą­dzo­no, wy­ko­rzy­stu­jąc in­ter­ne­to­we bazy da­nych: Eu­ro­pa w ro­dzi­nie. Zie­miań­stwo pol­skie w XX wie­ku, http://zie­mia­nie.pa­miec.pl/pl/ma­jat­ki/wi.html; Peł­na li­sta ma­jąt­ków kre­so­wych, ad­re­sy wła­ści­cie­li do­mów Wil­na i ich ów­cze­snych wła­ści­cie­li, ht­tps://ja­rosla­wro­kic­ki.com/ma­jat­ki­kre­so­we-ad­re­sy-wla­sci­cie­li-do­mow-w-wil­nie; Адкрыты спіс, [on­li­ne], ht­tps://by.open­list.wiki; Репрессированные общественные и культурные деятели Беларуси, http://www.ma­ra­kou.by/by; Жертвы политического террора в СССР, http://lists.memo.ru/in­dex.htm.

Pra­gnę wy­ra­zić wdzięcz­ność wszyst­kim współ­pra­cow­ni­kom Bia­ło­ru­skie­go Ar­chi­wum Hi­sto­rii Mó­wio­nej. Ze­bra­ne re­la­cje ust­ne miesz­kań­ców Bia­ło­ru­si to praw­dzi­wy skarb na­szej kul­tu­ry, któ­ry na­le­ży prze­ciw­sta­wić za­rów­no ten­den­cjom do nie­pa­mię­ci i za­po­mnie­nia, jak i no­wym pró­bom fał­szo­wa­nia oj­czy­stej hi­sto­rii.

Wol­ha Iwa­no­wa

20 "За першымі саветамі". Польска-беларускае памежжа ў 1939-1941 гг. у вусных успамінах жыхароў Беларусі, wy­bór В. Іванова, red. А. Смалянчук, Мінск 2019.

21 Краязнаўчы альманах "Горад святога Губерта", Выпуск першы, Гісторыя Гародні ХХ ст. у вусных успамінах, red. A. Смалянчук, Сейны 2002.