,, Z szuflady dna"
P o e z j e
1.
Nina Zarzycka
, Z s z u f l a d y d n a. ."
P o e z j e
A t h e n a
2.
Wydawnictwo Athena
Wydanie I 2021
ISBN 978 - 3 - 9822508 - 5 - 4
3.
Ż y c i e
4.
Z a k r o k i e m k r o k Za krokiem krok, do celu zmierzam.
Rozdzieram mrok, byle się nie dać.
I jakoś lepiej staje się, gdy w dzień powszedni święto jest i śpiewam. .
Ucichnie szmer i moje kroki
Usłyszy wiatr, usłyszy słońce.
Odbiję w złotym piasku ślad i z gąszcza chwastów zerwę kwiat i śpiewam. .
Za krokiem krok przez życie idę,
W marzeniach mych topieli ginę.
Z fantazją, śpiewem łatwiej żyć,
Pozwól mi losie tutaj być
I śpiewać. .
5.
O k n o Jest na naszej ulicy okno, w którym najdłużej się świeci.
Co o tym myślą przechodnie?!
A co myślą sąsiedzi?!
Nikt się jednak nie troszczy kogo męczy bezsenność.
Jaka przyczyna jest - wiecie- że to światło się świeci.
A w pokoju na górze niepotrzebna nikomu,
postać jakaś skulona marzy o wielkim domu,
zapomnieniu kłopotów, trosk wezbranych jak morze, o uśmiechach pogodnych, kropli rosy gdy zorze, o kominka ognisku, dłoni w tej drugiej dłoni, o młodości, miłości, ustach na swojej skroni.. .
I choć dzieci kochanie serce zawsze porusza, to stracone marzenia głazem leżą na duszy.
Kogo kocha już nie wie, w tym życiowym zamęcie zapomniała o sobie. .
W oknie. .ciągle się świeci.
Złe to światło, co buduje samotność tak wielką.
Zły ten ogrom żalu, co był kiedyś kropelką.
Zło jest silne i panoszy się w pokoju na górze.
Nikt nie uprzedził, że życie nie pójdzie po różach.
Cóż - zapytasz - tam jest w oknie, co się świeci?
Któż tam jest? - by mu chwilę zadumy poświęcić.
Tam jest człowiek, zwykły człowiek samotny i słaby.
Idąc spójrz w okno, dodaj mu myślą odwagi! 6.
N a u l i c a c h Na ulicach ciągle mijam tłumy ludzi,
kiedy dzień się kończy lub kiedy się budzi.
Uśmiechnięte twarze, smutne, bez wyrazu. .
Przed oczyma wtedy mam takie obrazy:
ja , dam rękę, powiem ci, że różne mamy dni, raz gorsze, a raz lepsze. .
Ty , w odgłosach tego dnia, zdziwiony czemu ja, to jednak dasz się wesprzeć.
Tłum, to przecież wielu z nas, gdy czas nadziei zgasł
zacznijmy wierzyć w ludzi.
Tak, bo serce to nie stal, nie toczmy głupich walk, już pora się obudzić.
Kiedy każdy dzisiaj żyje swoim życiem,
kiedy brak przyjaciół, a ty jak w ukryciu,
nie zapomnij o tym, że ktoś obok stoi,
bo samotność w świecie ludzi bardzo boli.
Ja, dam rękę powiem ci, że różne mamy dni,
raz gorsze, a raz lepsze. .
Ty, w odgłosach tego dnia, zdziwiony czemu ja, to jednak dasz się wesprzeć.
Tłum, to przecież wielu z nas, gdy czas nadziei zgasł
zacznijmy wierzyć w ludzi,
Tak, bo serce to nie stal, nie toczmy głupich walk, już pora się obudzić.
7.