Z Polski na greckie wyspy - Tomasz Lidzbarski

Kup ebooka

99.00 zł
79.20 zł (99,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Podziękowania

Każde osobiste osiągnięcie jest echem wsparcia tych, których spotykamy na naszej drodze. Powstanie tej książki i przeprowadzenie badań będących jej podstawą nie byłoby możliwe bez niezliczonego grona wyjątkowych osób.

Dziękuję moim rodzicom, Grażynie i Krzysztofowi Lidzbarskim, a także mojemu bratu Michałowi, jego żonie Adriannie i ich córce Liliannie Lidzbarskim - za niezachwianą, towarzyszącą mi od zawsze wiarę w moje działania. Marii i Henrykowi Skibom - za motywowanie do naukowego rozwoju. Łucji i Włodzimierzowi Michalikom - za to, że od dzieciństwa zaszczepiali we mnie ciekawość świata i miłość do Grecji, które z czasem przerodziły się w życiową drogę. Nazimowi Belkaidowi jestem wdzięczny za uważną obecność, intelektualną inspirację i emocjonalne wsparcie na każdym etapie. Profesor Aleksandrze Wieruckiej dziękuję za rozbudzenie we mnie antropologicznej pasji, dzielenie się doświadczeniem oraz towarzyszenie w rozwoju moich refleksji. Jej przyjaźń miała dla mnie znaczenie równie wielkie, jak jej naukowa precyzja i rzetelność. Profesorowi Grzegorzowi Piotrowskiemu wyrażam uznanie za istotny wkład w kształt tej książki - za rzetelną lekturę, celne komentarze, trafne pytania i styl współpracy, który łączy intelektualne wyzwanie z ludzką życzliwością i koleżeńskim spokojem.

Doktor Leili Słodowicz, z którą od czasu studiów dzielę kolejne etapy akademickiej drogi, jestem wdzięczny za niezliczone rozmowy pozwalające oswajać wyzwania naukowego rozwoju, uważność i poczucie intelektualnego pokrewieństwa.

Polakom mieszkającym na Wyspach Jońskich i w Grecji dziękuję za zaufanie, szczerość i gotowość dzielenia się swoimi historiami, codziennością i emocjami. W szczególności Joannie i Maciejowi Nuckowskim - za wieloletnie zaufanie i otwarcie przede mną drzwi, które prowadzą do greckiego świata. Barbarze Rizou - za lojalność, ciepło i przyjaźń, które przekraczają granice krajów i etapów życia. Magdalenie Olbrych - za to, że jest zawsze wtedy, gdy trzeba, wnosi spokój i humor, kiedy tracę niezbędny dystans. Aleksandrze Wójcik i Emilii Pacut - za sprawianie, że na Wyspy Jońskie wracam jeszcze chętniej, a wyjeżdżam z nich z coraz większym trudem. Michałowi Miszczykowi - za lata profesjonalnej współpracy i doping wykraczający poza relacje zawodowe. Dziękuję także współpracownikom i przyjaciołom - zarówno polskim, jak i greckim - związanym z biurem Magic Tours. Wieloletnia współpraca, rozmowy i wspólnie spędzony czas stały się istotną częścią nie tylko moich badań, ale i życia.

Szczególne podziękowania kieruję również do osób, których wiedza, doświadczenie i krytyczne spojrzenie miały znaczący wpływ na ostateczny kształt tej publikacji - profesor Karoliny Bielenin-Lenczowskiej, profesor Aleksandry Grzymała-Kazłowskiej, profesora Przemysława Kordosa, a także profesor Katarzyny Kaczor, profesor Izabeli Morskiej i profesor Katarzyny Mirgos. Ich uważność i otwartość w lekturze mojego tekstu były dla mnie nieocenionym wsparciem.

Dziękuję Uniwersytetowi Gdańskiemu - Wydziałowi Filologicznemu, Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych i Społecznych oraz Instytutowi Badań nad Kulturą - za stworzenie środowiska sprzyjającego pracy badawczej, a także za materialne wsparcie moich badań i publikacji tej książki. W przedsięwzięcie to włączyły się także Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych KOPIPOL oraz biuro turystyczne Magic Tours, otaczając mój projekt niezbędną opieką finansową.

Osobne słowa wdzięczności kieruję do Izabeli Grabowskiej z Wydawnictwa Naukowego PWN za towarzyszenie mi w pracy nad tą książką, cenne wskazówki organizacyjne oraz pomoc w poszukiwaniu rozwiązań, dzięki którym jej publikacja stała się możliwa.

Wszystkim, których nie zdołałem tu wymienić, dziękuję z całego serca - za inspirację, troskę i gesty życzliwości, które zostawiły ślad w tej książce.

Wstęp

Migracje ludności są jednym z najważniejszych procesów kształtujących współczesną rzeczywistość polityczną, ekonomiczną i społeczno-kulturową[1]. Nieprzerwanie od połowy XIX wieku licznie uczestniczą w nich również Polacy[2]. Choć celem ich międzynarodowych przemieszczeń bywa niekiedy Grecja, to położone u zachodnich wybrzeży tego kraju Wyspy Jońskie wciąż powszechnie uważa się raczej za miejsce letniego wypoczynku, a nie potencjalny kierunek migracji. Tylko w samym 2022 roku na tym archipelagu wypoczywało około 200 tysięcy polskich turystów[3]. O tworzących go największych wyspach - Zakintos, Korfu, Itace, Kefalonii i Lefkadzie - od kilkunastu lat rozpisują się zaś koloryzujące lokalną rzeczywistość katalogi polskich biur podróży. Nikt do tej pory nie zwrócił jednak uwagi na żyjącą tutaj polską społeczność.

O polskich migrantach na Wyspach Jońskich brakuje informacji nie tylko w opracowaniach popularnonaukowych, ale i w pracach badawczych poświęconych Polakom w Grecji. Tymczasem nad Morzem Jońskim obecna jest aktualnie kilkusetosobowa, osiadła względnie na stałe i wyraźnie dostrzegalna polska społeczność. To właśnie jej losy stanowią centrum moich rozważań w tej książce.

Skupienie się właśnie na polskich migrantach na Wyspach Jońskich wydało mi się istotne przynajmniej z kilku powodów. Po pierwsze, na szczególną uwagę zasługuje duża historyczna i kulturowa odrębność wspomnianego archipelagu od pozostałych regionów Grecji. Jest to jeden z nielicznych greckich obszarów, który nie doświadczył kilkuwiekowej okupacji Imperium Osmańskiego, znajdując się w tym czasie we władaniu Wenecjan, Francuzów i Brytyjczyków, a po zjednoczeniu z Grecją w 1864 roku, stając się dla Greków kulturowym oknem na Zachód[4]. Chociaż dzisiaj - w wyniku homogenizacji wzorców życia w całej Grecji - unikatowość Wysp Jońskich nie jest już tak oczywista jak kiedyś[5], wiele oznak lokalnej odrębności wciąż jest tu dostrzegalnych.

Kolejnym powodem, dla którego zwrócenie uwagi na polską społeczność nad Morzem Jońskim uznałem za wartościowe, jest fakt, że od początku masowej migracji Polaków do Grecji w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku sytuacja tych osiedlających się na greckich wyspach mocno różniła się od tej, w której znajdowali się migranci gromadzący się w dużych miastach na stałym lądzie. Polacy na wyspach byli zwykle mniej liczni, nie tworzyli enklaw etnicznych, szybciej uczyli się greki, integrowali z miejscową ludnością i z reguły cieszyli się wyższą pozycją społeczną[6]. Teza ta, sformułowana na podstawie badań prowadzonych na kilku greckich archipelagach[7], do tej pory nie została jednak zweryfikowana na Wyspach Jońskich.

Na szczególną sytuację Polaków w omawianym regionie wpływa także brak polskich placówek dyplomatycznych i innych instytucji polonijnych. Co prawda od 2011 roku funkcjonuje tutaj Związek Polaków Zachodniej Grecji i Wysp Jońskich, jednak organizacja ta posiada siedzibę poza archipelagiem, skupia tylko nielicznych członków interesującej mnie społeczności i aktualnie nie prowadzi już wielu jednoczących tę grupę działań.

W końcu należy także wspomnieć o aktualnym stanie badań nad Polakami w Grecji. O ile losy tych przybywających do tego kraju licznie pod koniec XX wieku doczekały się wnikliwych opracowań[8], o tyle bardziej współczesny obraz, szczególnie ten pozwalający zrozumieć sytuację polskich migrantów w zderzeniu z greckim kryzysem gospodarczym z ubiegłych lat, pozostaje niewyraźny.

Ostatnie, bardziej szczegółowe badania poświęcone Polakom w Grecji prowadzili między innymi Wojciech Marchlewski[9], Agnieszka Szajner[10] i Monika Rerak-Zampou[11]. Pewnym źródłem informacji na temat tej społeczności są także raporty Ministerstwa Spraw Zagranicznych[12]. Wszystkie te informacje zebrano jednak już ponad dekadę temu, a po 2012 roku nie prowadzono żadnych badań naukowych poświęconych polskim migrantom w Grecji, których wyniki zostałyby opublikowane i rozpowszechnione. Z tego powodu jedną z istotnych motywacji skłaniających mnie do badań nad polską społecznością na Wyspach Jońskich była chęć przyczynienia się do zaktualizowania i poszerzenia stanu wiedzy o Polakach w Grecji, która, w odróżnieniu od wielu innych krajów Europy Zachodniej, po polskiej akcesji do Unii Europejskiej nie stała się dla Polaków jednym z wiodących kierunków migracji[13].

Na istnienie polskiej społeczności na Wyspach Jońskich zwróciłem uwagę już w roku 2015, podczas mojej pierwszej wizyty w tym regionie. Jej celem nie było jednak prowadzenie badań, ale odbycie praktyk zawodowych na Zakintos, w należącej do polskich migrantów lokalnej firmie organizującej wycieczki fakultatywne dla turystów z Polski. To właśnie praca w roli przewodnika, którą kontynuowałem także w kolejnych latach, pozwoliła mi na stopniowe zaznajamianie się z archipelagiem oraz nawiązanie kontaktów zarówno z grecką społecznością, jak i z zamieszkującymi ten obszar polskimi migrantami długookresowymi i sezonowymi.

Zanim przystąpiłem do badań nad losami polskich migrantów, postanowiłem poświęcić się innym problemom, które dostrzegłem w trakcie mojej pracy w turystyce nad Morzem Jońskim. Pierwszy projekt, który zrealizowałem w tym terenie, dotyczył analizy narracji polskich touroperatorów na temat Zakintos[14], drugi zaś poświęcony był zjawisku nadmiernej koncentracji ruchu turystycznego na tej wyspie i wskazaniu możliwych dróg rozwiązania tego problemu[15]. Tematem polskich migrantów na Wyspach Jońskich zdecydowałem zająć się dopiero w roku 2020. Wówczas uznałem bowiem, że zdobyte przeze mnie doświadczenie w prowadzeniu etnograficznych badań terenowych, wiedza kontekstowa, rozbudowana sieć kontaktów lokalnych, a także moja znajomość języka greckiego, specyfiki życia na wyspach oraz skali i charakteru polskiej migracji w Grecji są wystarczające, aby zająć się tak skomplikowanym i wieloaspektowym zagadnieniem.

Do zajęcia się tematem Polaków żyjących nad Morzem Jońskim skłoniły mnie także głosy samych migrantów. W wielu prowadzonych wcześniej, nieformalnych i niemających związku z badaniami rozmowach informowali mnie oni, że czują się pominięci i niedostrzeżeni na polonijnej mapie Grecji zarówno przez badaczy, media, jak i polskie placówki dyplomatyczne. To ostatecznie przekonało mnie, że projekt badawczy skoncentrowany na tej grupie pozwoli nie tylko na realizację własnych naukowych aspiracji, ale również przysłuży się badanej przeze mnie społeczności.

Celem niniejszej książki jest zatem określenie uwarunkowań, przyczyn, przebiegu i form migracji Polaków na Wyspach Jońskich, a także przyjrzenie się odnajdywaniu się przedstawicieli badanej grupy w nowym środowisku społeczno-kulturowym. W centrum moich rozważań postawiłem deskryptywno-badawcze pojęcie integracji, które za Aleksandrą Grzymałą-Kazłowską definiuję jako "powiązanie oraz funkcjonowanie odmiennych kulturowo i etnicznie jednostek oraz grup wśród społeczeństwa przyjmującego"[16]. W tym ujęciu integracja nie stanowi więc wywołanego obecnością i odmiennością cudzoziemców problemu ani efektu ich jednostronnych wysiłków adaptacyjnych. Nie zakłada się również, że włączanie migrantów w społeczeństwo przyjmujące[17] ma określony cel, jakim jest harmonijne życie w homogenicznej wspólnocie kultury, wartości czy religii. Wedle przyjętej przeze mnie definicji integracja to raczej wielowymiarowy, często inicjowany oddolnie i przebiegający nieformalnie proces, w którym spotykają się zarówno migranci, instytucje państwa goszczącego, jak i społeczeństwo przyjmujące[18].

Zdając sobie sprawę z wieloaspektowości zjawiska integracji, w ślad za polskimi badaczkami, Martą Biernath i Anetą Piekut, przyjąłem, że wyróżnić można kilka jej wymiarów: prawno-instytucjonalny, ekonomiczny, przestrzenny, społeczny i kulturowo-tożsamościowy[19]. Podział ten wyznaczył kierunek moich rozważań nad integracją Polaków na Wyspach Jońskich, a częściowo także układ tej książki. Choć jako kulturoznawca i antropolog, przyjmujący szeroką definicję kultury[20], uważam oddzielanie tego, co kulturowe i społeczne, za pewną abstrakcję, zdecydowałem się zachować wspomniany porządek - dla przejrzystości wywodu, w celu wpisania się w istniejące teorie dotyczące integracji oraz uniknięcia mnożenia terminologicznych bytów. W tej decyzji utwierdziły mnie także spostrzeżenia samej Biernath, która podkreśla, że sugerowana klasyfikacja ma raczej na celu ułatwienie badawczych analiz i usystematyzowanie omawianej problematyki, podczas gdy w rzeczywistości "wymiary integracji imigrantów przenikają się, są od siebie zależne i, pośrednio lub bezpośrednio, wpływają na siebie"[21].

Niezwykle ważny w rozważaniach nad integracją migrantów był dla mnie wybór soczewki antropologicznej. Wierzę, że umożliwia ona uzyskanie bardziej jakościowego i emicznego oglądu badanych zjawisk. Dzięki niej wysoce prawdopodobne staje się także uchwycenie nie tylko grupowych, ale i indywidualnych doświadczeń migrantów, jak również unaocznienie skomplikowanych przemian społeczno-kulturowych, co nie zawsze jest przedmiotem zainteresowania innych dyscyplin skupionych na ludzkiej mobilności, takich jak choćby politologia, ekonomia czy geografia[22]. Ponadto antropolodzy z reguły bardziej wrażliwi są na kwestie etniczności, tożsamości czy płci, które stanowią istotny aspekt warunkujący przebieg procesów migracyjnych. Także w tej książce wątki te podjąłem wielokrotnie.

Chcąc dokładnie przyjrzeć się integracji Polaków na Wyspach Jońskich, w 2022 roku przeprowadziłem niemal roczne, etnograficzne badania terenowe na pięciu największych wyspach tego archipelagu: Zakintos, Kefalonii, Itace, Lefkadzie i Korfu. W tym czasie korzystałem z wielu technik i narzędzi badawczych. Poza metodą kuli śnieżnej i kilkoma innymi sposobami nawiązywania kontaktów z polskimi migrantami osiedleńczymi, w terenie kluczowe były dla mnie wywiady etnograficzne i kwestionariuszowe, obserwacje uczestniczące, analiza danych zastanych i netnografia.

W rezultacie udało mi się nawiązać kontakt z niemal wszystkimi, około 300 polskimi migrantami oraz ich dziećmi długookresowo zamieszkującymi Wyspy Jońskie. Przeprowadziłem 119 pogłębionych, często wielogodzinnych wywiadów etnograficznych w języku polskim, greckim i angielskim oraz 79 wywiadów kwestionariuszowych. Dzięki życzliwości i otwartości badanych osób uczestniczyłem również w wielu wydarzeniach ich życia codziennego, rodzinnych imprezach, świętach i spotkaniach towarzyskich. Ponadto miałem szansę na zapoznanie się z prywatnymi materiałami archiwalnymi - fotografiami rodzinnymi, wpisami migrantów na blogach internetowych i w mediach społecznościowych, a także wydanymi przez Polaków przewodnikami po wyspach, które zamieszkują. Należy wspomnieć też o licznych nieformalnych rozmowach i obserwacjach, które miały miejsce, jeszcze zanim podjąłem decyzję o prowadzeniu badań. Choć nie można nadać im statusu naukowo zebranych i utrwalonych danych, stanowiły dla mnie nieocenione źródło gromadzonej przez lata wiedzy kontekstowej, która pozwoliła mi lepiej zrozumieć badaną rzeczywistość, jak i zidentyfikować potrzebę zajęcia się tematem Polaków nad Morzem Jońskim.

Początkowo, zgodnie z obowiązującą współcześnie w badaniach migracyjnych tendencją do niemarginalizowania roli czasowych form mobilności[23], zamierzałem skupić się zarówno na polskich migrantach długookresowych, jak i tych, którzy przebywają na Wyspach Jońskich tylko przez kilka miesięcy w roku, podejmując sezonową pracę w turystyce. Ostatecznie jednak, przekonawszy się, jak bardzo różnią się obie te grupy - co szerzej omawiam w rozdziale czwartym (4.1) - a także zdawszy sobie sprawę ze zinternalizowania tego podziału przez badanych Polaków, postanowiłem skoncentrować się wyłącznie na migrantach osiedleńczych. Wierzę, że w ten sposób wyniki moich badań stały się bardziej reprezentatywne, a skupienie się na jednej tylko grupie o względnie spójnej charakterystyce odsłania wewnętrzne niuanse, łatwe do przeoczenia w porównaniach dwóch mocno zróżnicowanych społeczności.

Ilekroć w tym studium wspominam więc o Polakach na Wyspach Jońskich, mam na myśli migrantów osiedleńczych polskiego pochodzenia. Do tej kategorii zaliczyłem wszystkie osoby, które uznają Wyspy Jońskie za swoje główne miejsce zamieszkania i przebywają na nich dłużej niż sześć miesięcy w roku, a zatem nie tylko w okresie sezonu turystycznego. Co więcej, Polakami na Wyspach Jońskich nie byli dla mnie jedynie przedstawiciele pierwszego pokolenia migrantów, ale także ich potomkowie. Kwalifikując osoby do badania, zwracałem bowiem uwagę raczej na rodzinne korzenie i narodową autoidentyfikację aniżeli obywatelstwo lub miejsce urodzenia.

Książkę podzieliłem na dziesięć rozdziałów. Moje rozważania rozpocząłem od analizy zagadnienia integracji migrantów. Prześledziłem różne sposoby pojmowania tego pojęcia nie tylko w dyskursie naukowym, ale także ideologicznym, prawnym i politycznym. Wskazałem na wielość wymiarów integracji i mnogość czynników warunkujących jej przebieg. Sprawdziłem również przydatność wielu innych pojęć pokrewnych oraz oceniłem, na ile integracja może być wciąż istotnym zagadnieniem badawczym w obliczu jej krytyki i nowszych teorii skupiających się na funkcjonowaniu migrantów w odmiennym środowisku społeczno-kulturowym.

Rozdział drugi w całości skupia się na polskich migrantach w Grecji. Opierając się na dostępnych danych i opracowaniach innych badaczy, zarysowałem w nim dzieje relacji polsko-greckich. Sporo uwagi poświęciłem Polakom, którzy masowo przybywali do Grecji w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku. Wykazałem przyczyny, które doprowadziły do stopniowej zmiany statusu tej grupy w greckim społeczeństwie i spadku popularności Grecji jako kierunku migracji dla polskich obywateli. Mimo ograniczonych źródeł starałem się stworzyć też jak najbardziej szczegółowy obraz współczesnej polskiej społeczności w Grecji. Kolejno scharakteryzowałem demografię tego skupiska polonijnego, jego aktualny status prawny, kształt życia rodzinnego, sytuację zawodową, warunki zamieszkania, zaangażowanie w życie społeczeństwa przyjmującego i wzajemne z nim relacje, a także działalność o charakterze polonijnym. Ten zwarty opis stanowi istotne tło dla moich rozważań na temat Polaków nad Morzem Jońskim.

Rozdział trzeci to charakterystyka całego archipelagu Wysp Jońskich. Przyjrzałem się im przede wszystkim jako terenowi moich badań i miejscu życia polskich migrantów. Uwzględniłem podobieństwa i różnice między poszczególnymi wyspami, jak i całym archipelagiem oraz innymi obszarami Grecji. Omówiłem położenie wysp, ich podział administracyjny, ukształtowanie terenu, zasoby naturalne, jak również bogactwo lokalnej fauny i flory. Przeanalizowałem też demografię całego archipelagu, jego odrębność kulturową, jak i rozmaite aspekty jego rozwoju gospodarczego.

Rozdział czwarty dostarcza szczegółowego wglądu w metody moich badań. Objaśniłem w nim, jak wybrałem i zdefiniowałem badaną przeze mnie grupę, przedstawiłem kulisy mojego pobytu w terenie, omówiłem wybrane przeze mnie techniki i narzędzia badawcze, proces dokumentacji i zabezpieczania danych oraz ich dalszej analizy i interpretacji. Ponadto podzieliłem się wyzwaniami etycznymi i innymi rozterkami, z jakimi musiałem zmierzyć się jako badacz terenowy.

Ogólną charakterystyką Polaków na Wyspach Jońskich zająłem się w rozdziale piątym. Zawarłem w nim szczegółowy opis demograficzny badanej przeze mnie społeczności, informacje o okresie osiedlenia się badanych Polaków nad Morzem Jońskim, przyczynach, które skłoniły ich do podjęcia migracji, jak i zamieszkania w tym regionie.

Dalsza część książki stanowi pogłębione studium poszczególnych wymiarów integracji badanej przeze mnie społeczności. Rozpocząłem je w rozdziale szóstym, poświęconym prawno-instytucjonalnym aspektom funkcjonowania polskich migrantów w greckim i wyspiarskim środowisku. Przyjrzałem się przemianom ich statusu prawnego w ostatnich latach, stosunkowi względem procesu naturalizacji, uczestnictwu w życiu politycznym Polski i Grecji, jak również dostępowi do rozmaitych instytucji lokalnych i zaangażowaniu w oficjalną działalność o charakterze polonijnym.

W rozdziale siódmym przeszedłem do ekonomicznych aspektów integracji Polaków, takich jak ich funkcjonowanie na greckim rynku pracy czy sytuacja materialna i aktywność finansowa. Istotne wątki, które podjąłem w obrębie tych zagadnień, dotyczą funkcjonowania na Wyspach Jońskich polskich przedsiębiorstw o charakterze etnicznym, jak również sposobów radzenia sobie przez polskich migrantów ze skutkami kryzysu ekonomicznego, z którym Grecja borykała się w ostatnich latach.

Warunki mieszkaniowe Polaków na Wyspach Jońskich i ich rozproszenie w tym obszarze to zagadnienia, które opisałem w rozdziale ósmym, poświęconym integracji w wymiarze przestrzennym. Nie mniej istotne są także zawarte w tej części rozważania na temat sposobu definiowania domu przez migrantów i podejmowanych przez nich praktyk oswajania nowej przestrzeni.

Dwa ostatnie rozdziały poświęciłem integracji w wymiarze społecznym i kulturowo-tożsamościowym. Są one bardziej obszerne niż pozostałe części książki, co wynika nie tyle z ogromu zgromadzonego przeze mnie materiału, ile z dużego znaczenia, jakie tematom podejmowanym w ramach tych zagadnień przypisywali badani migranci. W rozdziale dziewiątym sporo miejsca przeznaczyłem na charakterystykę wzajemnych kontaktów Polaków i greckich wyspiarzy, a także ważnej nad Morzem Jońskim kwestii relacji płci w mieszanych związkach polsko-greckich. Przyjrzałem się też więziom wewnątrzgrupowym między samymi migrantami, jak również ich transnarodowym powiązaniom ze społeczeństwem pochodzenia.

W rozdziale dziesiątym kluczowy punkt moich rozważań stanowi sposób, w jaki migranci wchodzą w relacje z sieciami kultur narodowych i lokalnych, jednocześnie tworząc przestrzeń dla nowych, unikatowych powiązań o charakterze transnarodowym i transkulturowym. W tym celu przeanalizowałem między innymi wyobrażenia Polaków na temat Wysp Jońskich i Grecji oraz przemiany ich stylu życia. Zwróciłem także uwagę na rzeczywistość językową polskich migrantów, ich praktyki religijne, obchody świąt i kultywowanie rozmaitych tradycji. Znalazłem też miejsce na rozważania na temat identyfikacji narodowych badanych osób oraz ich walencji kulturowej, którą za Antoniną Kłoskowską pojmuję jako przyswajanie i uznawanie za własną określonej kultury narodowej[24].

W celu zapewnienia płynności lektury konieczne jest omówienie pewnych pojawiających się w książce kwestii językowych i redakcyjnych. Warto zaznaczyć, że pisząc o polskich migrantach w Grecji i na Wyspach Jońskich, synonimicznie posługiwałem się terminami takimi jak "Polacy", "polska społeczność" i "Polonia".

Terminy pochodzące z języka greckiego zapisałem w zlatynizowanej formie, zgodnie z zasadami uproszczonej transkrypcji fonetycznej opartej na międzynarodowej normie ISO 843:1997. Dla wyróżnienia oznaczyłem je kursywą. W przypadku nazw geograficznych zastosowałem utrwalone w polszczyźnie egzonimy, a w razie ich braku - transkrypcję zgodną ze wspomnianym systemem. Opisy bibliograficzne greckich publikacji, zarówno w przypisach, jak i bibliografii, podałem w oryginalnym języku i alfabecie, bez transliteracji.

Zdając sobie sprawę, że we współczesnej antropologii "ani doświadczenie badacza, ani dokonywana przez niego interpretacja nie mogą być już uznawane za bezstronne"[25], a "etnograf, zamiast próbować zatrzeć nieprzekraczalne różnice między swoją osobą a badanymi ludźmi, winien raczej angażować się z nimi w dialog i dbać o przestrzeń dla polifonii głosów kulturowych"[26], w niniejszej książce obficie cytowałem wypowiedzi zebrane przeze mnie w trakcie badań terenowych. Wszystkie dłuższe cytaty wyróżniłem dodatkowym wcięciem i mniejszą czcionką. Krótsze zdania przywołałem natomiast bezpośrednio w tekście, zawierając je w cudzysłowie. Przytoczenia opatrzyłem informacjami w nawiasach, obejmującymi imię, wiek i miejsce zamieszkania autora wypowiedzi. Jeżeli nie wskazałem inaczej, wszystkie przywołane fragmenty rozmów zostały przeze mnie zebrane w trakcie badań terenowych, które prowadziłem na Wyspach Jońskich w 2022 roku. Tłumaczenia cytatów z języka greckiego i angielskiego są mojego autorstwa.

Mimo że udział w prowadzonych przeze mnie badaniach opierał się na świadomej zgodzie, w trosce o uszanowanie prywatności wszystkich uczestników ich imiona i inne poufne informacje zostały zmienione. Wyjątkiem od tej reguły są cytaty z wcześniej opublikowanych utworów autorstwa badanych migrantów, ich publicznych wpisów na blogach i w mediach społecznościowych, a także wypowiedzi urzędników i polonijnych przedsiębiorców, których dane są jawne i ogólnodostępne.

Mapa 1. Archipelag Wysp Jońskich (wyróżniony kolorem czarnym) oraz przyległe obszary lądowe Grecji i Albanii. W prawym górnym rogu mapa orientacyjna ukazująca położenie regionu na tle Półwyspu Bałkańskiego. Źródło: opracowanie własne.

ROZDZIAŁ 1Integracja migrantów

1.1. Wieloznaczność pojęcia integracji

Integracja, rozumiana jako proces prowadzący do włączania migrantów do społeczeństwa przyjmującego, stała się problemem poznawczym i praktycznym od połowy XIX wieku, gdy Europejczycy masowo zaczęli migrować do Ameryki. W Europie natomiast zagadnieniem tym szerzej zainteresowano się nieco później, bo dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX wieku[27]. Zdominowało ono wówczas dyskurs o pojawianiu się nieeuropejskich migrantów na Starym Kontynencie, a z czasem stało się jednym z kluczowych aspektów w rozważaniach nad obecnością cudzoziemców w społeczeństwach goszczących[28]. Dzisiaj temat integracji podejmują zarówno dziennikarze, publicyści i politycy, jak i przedstawiciele świata akademickiego. Ogromne zainteresowanie, jakim obdarza się to zjawisko, świadczy niewątpliwie, że nie stanowi ono wyłącznie konstruktu naukowego, ale istotne wyzwanie dla wielu współczesnych społeczeństw. Według polskiej socjolożki i badaczki migracji Aleksandry Grzymały-Kazłowskiej o integracji mówi się zazwyczaj przynajmniej w czterech różnych kontekstach: normatywno-ideologicznym, prawno-instytucjonalnym, politycznym i deskryptywno-badawczym[29].

1.1.1. Kontekst normatywno-ideologiczny

W sferze norm i ideologii zintegrowanie kulturowe, funkcjonalne i strukturalne postrzega się jako domyślny i pożądany stan społeczny. "Zagraża" mu jednak obecność migrantów różniących się od pozostałych członków społeczeństwa kompetencjami kulturowymi, systemem wartości czy zakresem praw[30]. W takiej narracji przybysze z zewnątrz są niczym obca tkanka, która pojawiła się w zdrowym organizmie, zaburzając jego równowagę. Konieczne jest zatem jej wchłonięcie, odizolowanie lub usunięcie. Taka postawa przejawia się w postulatach dopasowania migrantów do społeczeństw przyjmujących lub wręcz przeciwnie - tworzenia dodatkowych barier utrudniających funkcjonowanie tych osób w kulturze dominującej[31]. Możliwe jest też spychanie migrantów na margines lub pozbywanie się tych, których cechy nie wpisują się w ustalony wzorzec członka danej społeczności.

1.1.2. Kontekst prawno-instytucjonalny

Integrację postrzega się również jako zagadnienie prawne lub koncepcję związaną z działaniem instytucji społecznych. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera pojęcie polityki integracyjnej. Oznacza ona wszystkie działania władz, które mają umożliwiać włączanie się migrantów w życie społeczeństwa przyjmującego[32]. Koncepcja ta odnosi się zatem do pobytu cudzoziemców w danym państwie i skutków ich przyjmowania. Jej charakter determinują polityki imigracyjne, takie jak polityka przekraczania granic czy polityka uchodźcza[33]. Skupiają się bowiem nie na samych migrantach i ich obecności w danym państwie, lecz odnoszą do zjawiska kontroli imigracji - napływu obcokrajowców, zasad ich wjazdu i selekcji.

Niektóre polityki integracyjne, zwane również ukierunkowanymi, stosują względem migrantów środki bezpośrednie, takie jak organizacja kursów językowych. Druga grupa polityk integracyjnych - zwanych ogólnymi - opiera się na działaniach pośrednich, na przykład aktywizacji bezrobotnych migrantów na rynku pracy. Co ważne, polityka integracyjna realizowana jest nie tylko na poziomie krajowym. Różnego typu regulacje wprowadzane są także na szczeblu ponadnarodowym, regionalnym czy lokalnym[34].

Różne państwa wypracowały odmienne polityki integracyjne będące odpowiedzią na rosnącą liczbę migrantów, a także związany z tym zjawiskiem wzrost zróżnicowania etnicznego, kulturowego i religijnego oraz napięć generowanych przez te czynniki. Zdaniem Sergia Carrery w państwach europejskich dominują trzy ogólne modele integracyjne - wielokulturowy, asymilacyjny i wykluczający[35]. Pierwszy z nich realizowany jest na przykład w Wielkiej Brytanii. Zakłada poszanowanie i ochronę różnorodności kulturowej oraz współistnienie wielu grup migrantów w obrębie społeczeństwa przyjmującego. Uważa się, że wielokulturowość jako polityka integracyjna może bazować na koncepcji "tygla kulturowego" (melting pot) albo "sałatki wielowarzywnej" (salad bowl). W "tyglu" ludzie różnego pochodzenia mieszają się ze sobą, co prowadzi do wytworzenia wspólnych wzorców kulturowych i powstania społeczeństwa homogenicznego. Idea "sałatki" obrazuje natomiast stan, w którym różne kultury niczym poszczególne składniki potrawy występują obok siebie i tworzą pewną wspólnotę, jednak nie tracą swojej specyfiki i nie osiągają pełnej homogeniczności[36].

Model asymilacyjny występuje na przykład we Francji. Oznacza on włączanie migrantów do społeczeństwa przyjmującego, jednak pod warunkiem, że nauczą się oni języka nowego kraju oraz przyjmą dominujące w nim wartości i tradycje. Równie istotne w tym wypadku jest także respektowanie praw i obowiązków nakładanych przez władze.

Maksymalne ograniczenie procesów integracyjnych charakteryzuje model wykluczający. Choć we współczesnej Europie nie jest on już spotykany, to niemal do końca XX wieku stosowano go w Niemczech i Belgii. W ramach polityki wykluczenia często za jedyną drogę zyskania obywatelstwa uznaje się jego dziedziczenie. W skrajnych sytuacjach model ten może prowadzić do całkowitego odseparowania cudzoziemców od pozostałej części społeczeństwa[37].

W ostatnich latach polityki integracyjne w poszczególnych państwach poddawane są licznym przeobrażeniom w odpowiedzi na zmieniającą się rzeczywistość społeczną i nasilające się procesy migracyjne. Nie zawsze są one określone równie jasno jak w powyższych modelach teoretycznych[38].

1.1.3. Kontekst polityczny

Integracja i inne nośne hasła związane z migrantami, jak choćby "kryzys migracyjny", wykorzystywane są powszechnie przez świat polityki i poszukujące sensacji media. Celem tych działań staje się niejednokrotnie wywołanie stanu paniki moralnej[39], czyli występującego czasowo i na określonym obszarze zjawiska niepokoju społecznego związanego z zaburzeniem obowiązującego porządku i zachwianiem wartości wyznawanych przez daną społeczność[40]. W tym wypadku za źródło zaburzeń uznaje się obecność cudzoziemców. Takie przekonanie chętnie powielają rządzący. Typowe dla społeczeństw obawy związane z napływem imigrantów, takie jak strach przed obcością, utratą miejsc pracy czy utrudnionym dostępem do świadczeń socjalnych, wykorzystują oni dla celów osobistych, czyli do budowy kapitału politycznego i manipulacji wyborcami[41]. To z kolei pozwala im kreować swój wizerunek jako obrońców interesów narodowych i kulturowej spójności. Migranci i ich integracja są więc tutaj niczym więcej, jak wyjątkowo nośnym i łatwo sterowalnym problemem politycznym[42].

1.1.4. Kontekst deskryptywno-badawczy

W kontekstach normatywno-ideologicznym, prawno-instytucjonalnym i politycznym integrację postrzega się jako wywołany obecnością i odmiennością cudzoziemców problem, który domaga się konkretnego rozwiązania[43]. Zakłada się też, że włączanie migrantów w życie społeczeństwa przyjmującego ma jakiś określony cel[44]. Wynika to najpewniej z przyjęcia wąskiej, konserwatywnej i wartościującej definicji społeczeństwa i narodu, jako skupiska podobnych sobie jednostek, żyjących w harmonii, połączonych więzami wspólnej kultury, religii czy wartości[45].

Inaczej na proces integracji spojrzeć można, przyjmując perspektywę deskryptywno-badawczą. W tym ujęciu oznacza on "powiązanie oraz funkcjonowanie odmiennych kulturowo i etnicznie jednostek oraz grup wśród społeczeństwa przyjmującego"[46]. Integracja nie jest zatem pożądanym stanem czy wynikiem zabiegów adaptacyjnych, lecz raczej wielowymiarowym procesem, który może zachodzić w różny sposób. Często inicjowany jest on oddolnie i przebiega nieformalnie - niezależnie od działań władz i oficjalnej polityki państwa lub regionu. Co ważne, tak rozumiana integracja ma zwykle charakter dwustronny, choć nie zawsze jest symetryczna. Spotykają się w niej zarówno migranci (np. dostosowując się do nowych warunków życia), państwo (np. umożliwiając migrantom dostęp do zasobów publicznych), jak i społeczeństwo przyjmujące (np. akceptując obecność migrantów)[47]. Brak symetrii w tych relacjach oznacza, że starania wspomnianych stron nie zawsze są takie same. Zazwyczaj to migranci wkładają znacznie więcej wysiłku, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie musi to jednak dla nich oznaczać utraty odmienności, bowiem w procesie integracji mogą zachować odrębną tożsamość kulturową[48].

Podejście deskryptywno-badawcze pozwala spojrzeć na integrację jako problem naukowy i zrozumieć, w jaki sposób migranci angażują się w życie społeczeństwa przyjmującego, a także jak silne są więzi łączące obie te strony. Taka perspektywa umożliwia ponadto określenie czynników ułatwiających i utrudniających procesy dostosowywania się obcokrajowców do nowego otoczenia oraz analizę strategii, które pozwalają im na podtrzymanie własnej tożsamości kulturowej[49].

Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania wymaga zazwyczaj podjęcia badań empirycznych. Badacze migracji przyglądają się integracji z trzech różnych perspektyw - zarówno przez pryzmat doświadczeń samych imigrantów, relacji, które łączą ich ze społeczeństwem przyjmującym, jak i z punktu widzenia szans i barier, które stają przed cudzoziemcami w nowym miejscu pobytu. Przyjęcie perspektywy migrantów jest charakterystyczne przede wszystkim dla psychologów i antropologów. Skupiają się oni na indywidualnym ujęciu problemów jednostki i jej interakcjach z otoczeniem. Relacjom międzygrupowym przyglądają się z kolei socjolodzy. Migrantów postrzegają nie jako odrębne jednostki, lecz przedstawicieli określonej grupy, która może być uwikłana w różne konflikty i musi odnaleźć się w systemie społecznym. Znaczenie przeszkód i możliwości, jakie stają przed migrantami zwłaszcza w wymiarze instytucjonalno-prawnym, ma zaś szczególne znaczenie dla politologów, prawników i innych badaczy polityki społecznej. Analizują oni wszystkie działania państwa, które mają na celu integrację migrantów[50].

1.2. Czynniki determinujące integrację

Odnalezienie się migrantów w nowej rzeczywistości społeczno-kulturowej, dostosowanie do rynku pracy, innej przestrzeni fizycznej i nieznanych wcześniej uwarunkowań prawno-instytucjonalnych zależne są od licznych czynników, które niekiedy określa się mianem "determinantów integracji"[51]. Odwołując się do klasycznej już typologii Johna Berry'ego, można uznać, że obejmują one czynniki związane ze społeczeństwem pochodzenia migrantów, ze społeczeństwem przyjmującym, z grupą własną migrantów i z ich indywidualną charakterystyką[52].

Czynniki związane ze społeczeństwem pochodzenia migrantów dotyczą kulturowego i geograficznego dystansu, który dzieli kraj pochodzenia od kraju przyjmującego. Nacisk kładzie się również na wszelkie uwarunkowania polityczne, ekonomiczne i demograficzne, jakie mogą wpływać na życie migrantów i sposób ich odnajdywania się w nowych okolicznościach[53].

Czynniki związane ze społeczeństwem przyjmującym odnoszą się do przyjętych w danym kraju polityk migracyjnych i integracyjnych, postaw danego społeczeństwa wobec napływu i obecności migrantów, a także różnorodności kulturowej. Z tego powodu uwagę zwraca się także na historię migracji w danym kraju[54]. Listę tych czynników warto uzupełnić też o charakterystykę sytuacji ekonomicznej danego państwa i zachodzących w nim procesów industrializacji, urbanizacji i stratyfikacji społecznej[55].

Czynniki związane z grupą własną migrantów dotyczą charakterystyki społeczności migranckiej, jej ogólnych cech i spójności. Znaczenie mają tu przemiany kulturowe, społeczne, ekonomiczne, przestrzenne i fizyczne, którym podlega ta grupa, funkcjonując w nowym środowisku[56]. W tym kontekście podkreśla się także znaczenie dostępu migrantów do instytucji o charakterze etnicznym[57].

Czynniki związane z indywidualną charakterystyką migrantów można podzielić na takie, które wystąpiły jeszcze przed migracją, jak i te, które wystąpiły już w trakcie. Pierwsza kategoria obejmuje między innymi wiek migranta, jego płeć, wykształcenie, motywacje do wyjazdu, znajomość języków, wyznanie czy osobowość. Drugą grupę czynników tworzą z kolei kwestie, takie jak długość pobytu w kraju przyjmującym, sposoby dostosowywania się do nowych warunków oraz wcześniejsze doświadczenia migracyjne[58].

1.3. Wymiary integracji

Współcześnie integrację postrzega się jako zjawisko wielowymiarowe[59]. Tradycyjny model adaptacji migrantów opracowany przez Berry'ego sygnalizował istnienie dwóch aspektów integracji - kulturowego, którego przejawem jest podtrzymywa-nie rodzimej tożsamości przez migrantów, oraz społecznego, przejawiającego się w budowaniu relacji ze społeczeństwem przyjmującym[60]. Wolfgang Bosswick i Friedrich Heckmann wyróżnili natomiast cztery płaszczyzny, które współtworzą integrację społeczną. Są to kolejno: integracja strukturalna (m.in. dostęp migrantów do instytucji społeczeństwa przyjmującego), integracja kulturowa (nabycie kompetencji kulturowych i językowych), integracja interaktywna (akceptacja i włączenie migrantów w relacje społeczne) oraz integracja identyfikacyjna (poczucie przynależności i identyfikacji z grupą)[61]. Na trzy inne obszary funkcjonowania migrantów w społeczeństwie przyjmującym zwrócił uwagę Rinus Penninx, uznając, że proces integracji można opisywać w wymiarze prawnym (związanym m.in. z legalizacją pobytu i statusem mniejszości etnicznych), społeczno-ekonomicznym (dotyczącym możliwości zatrudnienia i zakresu pomocy społecznej) oraz kulturowo-religijnym (odnoszącym się do swobody wyznania i pielęgnowania własnych tradycji)[62].

Jak zauważyła Aleksandra Grzymała-Kazłowska[63], na szczególną uwagę zasługuje również kompleksowy model integracji stworzony przez Alastaira Agera i Alison Strang[64]. Wyróżnili oni dziesięć domen składających się na całość procesu integracji i podzielili je na cztery główne kategorie, obejmujące środki i wyznaczniki integracji (zatrudnienie, miejsce zamieszkania, edukacja, zdrowie), więzi społeczne (relacje z instytucjami społeczeństwa przyjmującego, relacje z członkami społeczeństwa przyjmującego, wzajemne relacje migrantów), czynniki ułatwiające (znajomość języka i kultury, bezpieczeństwo i poczucie trwałości) oraz fundament integracji (prawa migrantów i obywatelstwo).

Ager i Strang wskazują, że wymienione domeny nie są powiązane ze sobą w sposób hierarchiczny, a integracja nie musi przebiegać w sugerowanym porządku. Każda z jej dziedzin jest równie istotna i pozostaje w ścisłej relacji z innymi obszarami. W związku z tym zmiany, na przykład w kwestii zatrudnienia migrantów, mogą przełożyć się na lepszą znajomość języka i kultury lub zintensyfikować poczucie stabilności[65].

W moich rozważaniach poświęconych Polakom na Wyspach Jońskich postanowiłem podążyć śladem polskich badaczek, Marty Biernath i Anety Piekut, które wyróżniają następujące wymiary integracji: prawno-instytucjonalny, ekonomiczny, przestrzenny, społeczny i kulturowo-tożsamościowy[66]. Nie mają one jasno wyznaczonych granic - są od siebie zależne i przenikają się nieustannie, co wynika ze złożonej rzeczywistości społeczno-kulturowej. Taka systematyzacja jest w moim odczuciu szczególnie wartościowa w badaniach antropologicznych, które cechuje podejście holistyczne[67]. Ujęcie to, zamiast porządkować rzeczywistość w sztywnych ramach, pozwala bowiem trafnie uchwycić płynność i wieloaspektowość migracyjnych doświadczeń.

1.3.1. Wymiar prawno-instytucjonalny

Sytuacja migrantów, często jeszcze nim opuszczą dotychczasowe miejsce życia, uzależniona jest od praw obowiązujących w kraju przyjmującym i działających w nim instytucji[68]. One określają oficjalne zasady, na których cudzoziemcy mogą przekraczać granice, osiedlać się, legalnie funkcjonować w nowej rzeczywistości oraz korzystać z dostępu do rynku pracy i usług publicznych. Przyjęte rozwiązania prawne wpływają na aktywność społeczną, ekonomiczną i polityczną migrujących osób, a także określają spoczywające na nich obowiązki[69].

Największe wysiłki integracyjne czekają migrantów, którzy przebywają w danym państwie w sposób nieuprawniony. Zazwyczaj ich możliwości odnalezienia się w nowym kraju są ograniczone. Często nie mogą oni podejmować legalnej pracy i są pozbawieni przywilejów dostępnych wyłącznie dla pełnoprawnych obywateli. Restrykcyjność przepisów dotyczących osób, które nie posiadają odpowiednich dokumentów, zależna jest od przyjętej w danym kraju polityki integracyjnej[70].

Za najwyższy stopień legalnej integracji uznaje się naturalizację, czyli uzyskanie obywatelstwa nowego państwa. Gwarantuje to zrównanie praw i obowiązków migranta z innymi członkami społeczeństwa przyjmującego. Proces ten umożliwia zwykle pełne uczestnictwo w życiu publicznym i politycznym danego kraju i jest niejako dowodem uznania dla wysiłków podjętych przez migranta. Niekiedy nadanie obywatelstwa traktuje się też jako środek, który ma zwiększyć zaangażowanie nowo przybyłych osób i przyspieszyć ich integrację[71].

Naturalizacja nie jest jednak jedynym sposobem na włączanie migrantów w prawno-instytucjonalną rzeczywistość kraju przyjmującego. Wiele państw pozwala na legalny udział cudzoziemców w życiu społecznym, kulturowym czy ekonomicznym (social citizenship), gwarantuje im wolność osobistą, równe traktowanie, swobodę wyznania, zawierania umów i zrzeszania się (civil citizenship), jednak bez nadawania obywatelstwa, co może być równoznaczne z brakiem możliwości uczestniczenia w wyborach politycznych (political citizenship)[72]. Migranci otrzymują więc zezwolenie na pracę i pobyt oraz korzystają z podstawowych praw i opieki instytucjonalnej. Jednocześnie muszą wywiązywać się z określonych przez państwo przyjmujące obowiązków oraz podlegają specjalnym regulacjom prawnym[73]. Choć takie rozwiązania mają prowadzić do zmniejszania dysproporcji społecznych w kraju przyjmującym, nie zawsze są skuteczne. Może wynikać to z niewystarczającego dostosowania zasad do sytuacji migrantów lub konieczności skupienia się cudzoziemców na zaspokajaniu ich podstawowych potrzeb. Nie brakuje również państw, w których migranci mogą przebywać legalnie, jednak nie przysługują im żadne dodatkowe uprawnienia[74].

1.3.2. Wymiar ekonomiczny

Integracja ekonomiczna traktowana jest zwykle jako kluczowy wymiar funkcjonowania migrantów w społeczeństwie przyjmującym. Zdobycie pracy i stałego źródła dochodów pozwala bowiem na zaspokojenie podstawowych potrzeb, utrzymanie rodziny czy integrację w innych obszarach[75].

Z reguły początkowo migranci znajdują zatrudnienie w sektorach, które wymagają niższych kwalifikacji. Są to proste prace, niewymagające doświadczenia lub specjalistycznej wiedzy, oparte na sile fizycznej, oferujące niższe zarobki i nikłe możliwości awansu. Wynika to z faktu, że wielu obcokrajowców tuż po przybyciu do nowego kraju nie zna właściwego języka lub nie ma uregulowanego statusu. Na poprawę warunków zatrudnienia i zwiększenie prestiżu zawodowego czekają oni często wiele lat[76].

Inaczej jest w wypadku migrantów wysoko wykwalifikowanych - osób, które mają wyższe wykształcenie lub specjalistyczne umiejętności poszukiwane na rynku. Do tej grupy zalicza się na przykład lekarzy, pielęgniarki i przedstawicieli branży informatycznej. Państwa przyjmujące, prowadząc politykę drenażu mózgów (brain drain), nakłaniają reprezentantów tych zawodów do przyjazdu i podjęcia pracy w zamian za bardziej atrakcyjne warunki finansowe[77]. W rezultacie wysoko wykwalifikowani migranci mogą liczyć na znalezienie zatrudnienia w swoim zawodzie i otrzymywać wynagrodzenie zgodne z umiejętnościami[78].

Poza niskimi zarobkami i nieadekwatnością wykonywanych zadań niektórzy migranci mogą mierzyć się z dyskryminacją. Obecne w społeczeństwie przyjmującym uprzedzenia etniczne, narodowe i religijne przekładają się bowiem na dostęp do miejsc pracy i warunki zatrudnienia. Inna ważna kwestia to legalność podejmowanej aktywności zarobkowej. Niektórzy cudzoziemcy nie mają formalnego zatrudnienia, co przekłada się na nękające ich poczucie niepewności. Obawy przed rządowymi kontrolami, nagłą utratą źródła dochodu i ewentualną deportacją utrudniają budowanie trwałych więzi ze społeczeństwem przyjmującym i stabilizację w nowej rzeczywistości oraz stwarzają zagrożenie utraty dostępu do wielu zasobów[79].

Niekiedy sposobem na przezwyciężenie licznych trudności w sferze ekonomicznej państwa przyjmującego staje się dla migrantów samozatrudnienie lub założenie własnej działalności gospodarczej[80]. Tego typu aktywność może prowadzić do kształtowania się enklaw etnicznych. Zapewniają one miejsca pracy migrantom o konkretnym pochodzeniu, pozwalają im znaleźć zakwaterowanie albo zrozumieć funkcjonowanie lokalnego rynku. Stanowią też swoisty mikroświat, w którym nie trzeba pokonywać nieustannie barier kulturowych, społecznych i językowych[81]. Skupienie migrantów wyłącznie wokół enklaw etnicznych na dłuższą metę może jednak stanowić przeszkodę w integracji ze społeczeństwem przyjmującym[82].

Zupełnie nowe ekonomiczne perspektywy przed migrantami otwierają również możliwości pracy zdalnej. Choć dzięki intensywnemu rozwojowi technologicznemu istniały one już wcześniej, to dopiero pandemia COVID-19 i towarzyszące jej ograniczenia kontaktów społecznych przyczyniły się do globalnego upowszechnienia się tej formy zatrudnienia i pracy w różnych sektorach gospodarki. Co więcej, trend ten utrzymał się również, gdy sytuacja epidemiczna na świecie zaczęła ulegać poprawie. Dzięki temu wielu migrantów zyskało dostęp do globalnego rynku pracy i ofert zatrudnienia, które nie wymagają od nich znajomości języka kraju przyjmującego lub pobytu w konkretnym miejscu[83]. Niemniej, takiemu rozwiązaniu także towarzyszy wiele wyzwań integracyjnych. Praca i życie w dwóch różnych państwach jednocześnie mogą obciążać migrantów dodatkowymi zobowiązaniami podatkowymi lub utrudniać im dostęp do różnego typu świadczeń w państwie przyjmującym[84].

1.3.3. Wymiar przestrzenny

Wszystkie procesy integracyjne odbywają się w określonej przestrzeni geograficznej. Migranci opuszczają swoje domy i próbują na nowo stworzyć je w innym miejscu. W kraju przyjmującym skupiają się często na specyficznych obszarach, zajmują miejsce pośród innych grup, od których dzielą ich różne - także fizyczne - dystanse. Na rozmaite sposoby zyskują też dostęp do zasobów w nowym otoczeniu.

Przestrzenną separację różnych grup w danej przestrzeni definiuje się jako segregację przestrzenną[85]. Mówi się o niej w kontekście fizycznej izolacji migrantów w społeczeństwie przyjmującym. Wielu badaczy migracji zaobserwowało bowiem, że różnorakie cechy cudzoziemców, takie jak na przykład pochodzenie, wyznanie, wysokość dochodów czy orientacja seksualna, mogą wpływać na miejsce ich zamieszkania oraz stopień odseparowania od pozostałych członków społeczeństwa przyjmującego. Im wyższy jest stopień segregacji przestrzennej w danym środowisku, tym większe jest ryzyko jej negatywnych konsekwencji. Stanowi ona wyraźną przeszkodę w procesie integracji, prowadzi do narastania uprzedzeń względem grup mniejszościowych i rasizmu. Powiela też nierówności społeczne i utrwala problemy ekonomiczne wśród migrantów[86]. W efekcie może dochodzić do pogarszania się warunków mieszkaniowych, licznych konfliktów, a nawet wzrostu przestępczości[87].

Na poszczególnych etapach migracji cudzoziemcy mogą osiedlać się w różnych obszarach. Często tuż po przybyciu do nowego kraju zatrzymują się w uboższych rejonach zamieszkanych przez członków tej samej grupy etnicznej lub innych migrantów. Z czasem, gdy poprawia się ich status społeczno-ekonomiczny, przenoszą się na zamożniejsze i lepiej zorganizowane tereny, zamieszkałe również przez ludność rodzimą[88]. Nie musi to być jednak regułą. Jak zauważył Michael Haan, współcześnie osiedlanie się w obrębie enklaw etnicznych nie zawsze jest kwestią przymusu, lecz raczej dobrowolnego wyboru[89]. Nie musi też oznaczać niższej jakości życia. Wręcz przeciwnie, zamieszkanie w obrębie enklaw etnicznych dla zamożniejszych migrantów o większych możliwościach oznacza atrakcyjny status życia przy jednoczesnym zachowaniu własnej kultury i języka. Coraz częściej zdarza się również, że migranci tuż po przyjeździe sami decydują się zamieszkać w dzielnicach popularnych także wśród członków społeczeństwa przyjmującego.

Odnajdywanie się w przestrzeni nowego kraju niejako zmusza migrantów do refleksji nad tym, gdzie znajduje się ich dom i co go tworzy - zarówno w kontekście materialnym i geograficznym, jak i symbolicznym czy duchowym. W takim ujęciu domu nie postrzega się jedynie jako budynku i miejsca pobytu, lecz jako swoistą "przystań, w której migranci konstruują znaczenia i przepracowują doświadczenia życia codziennego w kraju, który często pozostaje im kulturowo i językowo obcy"[90]. Praktyki, jakie migranci podejmują, by oswoić nowe miejsce i stworzyć przestrzeń domową, są źródłem informacji o tym, jakie relacje łączą ich z krajem przyjmującym i krajem pochodzenia. Wskazują też, jakim przeobrażeniom ulega ich najbliższy świat z uwagi na pobyt w nowym otoczeniu[91].

1.3.4. Wymiar społeczny

Migranci tuż po przybyciu do nowego miejsca wchodzą w różne interakcje ze społeczeństwem przyjmującym i innymi obcokrajowcami. Jednocześnie podtrzymują relacje ze społeczeństwem swojego pochodzenia. Procesy integracji zachodzą więc na różnych poziomach struktury społecznej. Dotyczą małych grup - takich jak małżeństwo, rodzina, krąg sąsiadów i znajomych - oraz większych, jak stowarzyszenia, organizacje lokalne czy całe społeczeństwo[92].

Kluczowe znaczenie dla integracji społecznej ma zwykle rodzina. Jej członkowie zaangażowani są w różne etapy migracji danej osoby. Wpływają na podejmowanie decyzji o wyjeździe za granicę i w różnym stopniu w nim uczestniczą. Tak samo jak migrant mają też udział w zyskach i stratach spowodowanych mobilnością[93]. Migracja może bowiem przyczynić się do ogólnej poprawy sytuacji materialnej rodziny, podniesienia standardu życia jej członków, a w rezultacie także polepszenia relacji między nimi. Rozłąka pozwala docenić role życiowe osób, z którymi do tej pory dzieliło się codzienność. Niekiedy czasowa nieobecność bliskich wpływa też na zwiększenie poczucia rodzinnej wspólnoty. Jeśli za granicę wyjeżdża natomiast osoba, która zakłócała życie rodziny, na przykład ze względu na alkoholizm lub stosowanie przemocy, możliwe jest odzyskanie poczucia bezpieczeństwa przez pozostałych krewnych[94].

Z drugiej strony, w wypadku niepowodzenia w nowym miejscu lub porzucenia bliskich przez migranta, rodzina zostaje narażona na liczne problemy finansowe i spadek jakości życia. Wielokrotne lub długotrwałe wyjazdy osłabiają również więzi z najbliższymi, namnażają problemy wychowawcze, wywołują poczucie osamotnienia i tęsknoty oraz mogą prowadzić do formalnego lub nieformalnego rozpadu rodziny. Wskutek migracji obowiązki rodzicielskie spadają niekiedy tylko na jednego opiekuna, a dzieciom nie poświęca się dostatecznie dużo uwagi. Część z nich doświadcza całkowitego lub częściowego osierocenia[95].

Poza rodzinami, których sytuacja uległa zmianie ze względu na wyjazd jednego lub kilku członków do innego kraju, niezwykle ciekawe zagadnienie badawcze stanowią również inne typy rodzin, zwane światowymi lub transnarodowymi. Zalicza się do nich przede wszystkim rodziny migrantów wahadłowych, pary dwunarodowe, rodziny dwunarodowe powstałe w wyniku zagranicznych adopcji oraz globalne rodziny patchworkowe tworzone po rozpadzie związku i ponownym związaniu się jednego lub obojga partnerów z osobą innego pochodzenia[96]. Stają one przed licznymi dylematami dotyczącymi wyboru stylu życia na odległość lub funkcjonowania w odmiennym środowisku. Wybierają też różne strategie, by budować poczucie bliskości i dbać o więzi[97]. Na drodze do tego celu, poza dystansem geograficznym, stają często bariery społeczne i kulturowe, takie jak różnice językowe, odmienne tradycje, style komunikowania się i wychowania dzieci, sposoby postrzegania płci, a także adaptacji do nowych warunków[98].

W integracji społecznej migrantów dużego znaczenia nabierają sieci migracyjne, które rozumieć można jako "relacje między jednostkami aktywnie uczestniczącymi w procesie migracyjnym a ich bliskimi krewnymi i przyjaciółmi oraz jednostkami niespokrewnionymi, z którymi utrzymują kontakty"[99]. Funkcjonowanie takich sieci wpływa w dużej mierze na dynamikę procesów migracyjnych. Dla samych migrantów istotny jest natomiast kreowany w sieciach kapitał społeczny, który pozwala ograniczyć koszty podjęcia mobilności i osiedlenia się w nowym środowisku. Sieci sprawiają, że odnalezienie się w nieznanym dotąd miejscu jest znacznie prostsze, ułatwiają dostęp do niezbędnych informacji i różnego rodzaju dóbr. Dzięki nim migranci mogą też szybciej znaleźć pracę i mieszkanie, a także uporać się z konsekwencjami rozdzielenia z bliskimi. Na dłuższą metę jednak obracanie się wyłącznie w obrębie sieci migracyjnych może prowadzić do odcinania się migrantów od społeczeństwa przyjmującego i niekorzystnie wpływać na proces adaptacji do nowej rzeczywistości[100].

Izolowanie się migrantów nie jest jednak jedynym wyzwaniem integracji społecznej. Podobnie jak w wymiarach polityczno-instytucjonalnym, ekonomicznym czy przestrzennym, przeszkodami pozostają tu wykluczenie, dyskryminacja i nierówne traktowanie cudzoziemców. W samej tylko Unii Europejskiej zjawiska te stanowią jeden z kluczowych i wciąż nasilających się problemów, które dotykają migrantów i uchodźców[101]. Przemoc, brak tolerancji i poszanowania podstawowych praw nie zawsze mają jednak wymiar systemowy czy instytucjonalny. Wielu cudzoziemców doświadcza przejawów złego traktowania, ksenofobii oraz aktów agresji również bezpośrednio i na poziomie indywidualnym - ze strony członków społeczeństwa przyjmującego[102].

Najbardziej narażone na izolację i społeczne nierówności są zwykle migrujące kobiety[103]. Choć stanowią one niemal połowę światowej populacji migrantów i w znacznym stopniu przyczyniają się do społecznego i ekonomicznego rozwoju krajów przyjmujących, jak i miejsc swojego pochodzenia, nieustannie mierzą się z różnymi formami dyskryminacji - zarówno na rynku pracy, jak i w innych obszarach życia[104].

Odmienna pozycja migrujących kobiet wynika między innymi z utrwalonego podziału pracy ze względu na płeć czy stereotypów płciowych[105]. Dowodzi to, że integracja pozostaje procesem zależnym od płci, a także tożsamości płciowej czy orientacji seksualnej danej osoby. Aspekty te mogą wpływać na powody wyjazdu, jego kierunek, charakter sieci społecznych, z których korzystają migranci, jak również na dostęp do zasobów i spektrum możliwości w miejscu docelowym[106].

Proces integracji silnie wiąże się również z przemianami pozycji społecznej migrantów. W kraju pochodzenia wyjazd za granicę może podnosić status zarówno osoby, która wyjechała, jak i jej rodziny, na przykład ze względu na wzrost poziomu dochodów i konsumpcji. W tym samym czasie w państwie przyjmują-cym pozycja społeczna cudzoziemca bywa nierzadko znacznie niższa niż ta, którą zajmuje ludność rodzima. To obniżenie statusu w nowym miejscu może wynikać choćby z faktu pochodzenia z kraju o niższym poziomie rozwoju lub podejmowania pracy w zawodach cieszących się mniejszym uznaniem, często mimo posiadania wysokich kwalifikacji[107].

1.3.5. Wymiar kulturowo-tożsamościowy

Niemal każdy migrant staje przed wyzwaniem odnalezienia się w świecie odmiennych norm, wzorców i wartości, a często również obcego języka i nowej religii. Ten sam wysiłek muszą podjąć również członkowie społeczeństwa przyjmującego. Wskutek napływu migrantów ich rzeczywistość staje się bardziej różnorodna, pełna osób żyjących inaczej niż oni dotychczas[108]. Kontakt obu stron nabiera więc charakteru międzykulturowej relacji interpersonalnej, w ramach której każdy z uczestników wkracza w świat Innego i staje przed wyzwaniem wzajemnego zrozumienia[109].

Stosunek wobec kulturowej odmienności ma silny związek z klasyczną opozycją swój/obcy czy też my/oni, uznawaną za typowo ludzką, uniwersalną kategorię poznawczą o podłożu psychicznym, społecznym i kulturowym[110]. Swojskość oznacza spójność z osobami, które się dobrze zna i obdarza zaufaniem. Wiąże się z przewidywalnością, uczuciem bezpieczeństwa, podobieństwem i oczekiwaniem lojalności. Inność to z kolei zdystansowanie wobec obcych, nieznajomość, nieufność, różnice w systemie wyznawanych wartości, utrudnienia komunikacyjne czy nawet poczucie zagrożenia[111].

Istotną przeszkodą na drodze do harmonijnej integracji kulturowo-tożsamościowej są stereotypy, które również konfrontują świat swojski z rzeczywistością innych ludzi[112]. Choć nie wszystkie te uproszczone osądy przyjmuje się bezkrytycznie, brak świadomości działania mechanizmów stereotypizacji może niejako programować ludzką percepcję, wywoływać w jednostce wiele automatycznych skojarzeń, ukierunkowywać jej uwagę i wzmagać selektywny ogląd świata[113]. Jeszcze bardziej brzemienne w skutki w kontaktach międzykulturowych mogą być jawne i nieuświadomione uprzedzenia, które bazują na stereotypach i łączą się z silnymi, negatywnymi emocjami, prowadząc często do nierównego traktowania innych grup i ich dyskryminacji, rasizmu czy segregacji społeczno-kulturowej[114].

Proces integracji kulturowej nie zawsze jest zatem prosty, a uczestniczące w nim jednostki wskutek kontaktu z odmiennością podlegają przemianom - również o charakterze emocjonalnym. Wielu migrantów może odczuwać dyskomfort, dezorientację, bezradność, a nawet uczucie wstydu i utraty kontroli nad własnym życiem. Trudności te potęgowane są niekiedy przez tęsknotę za krajem pochodzenia i bliskimi, jak również przez brak znajomości języka. Wszystko to komplikuje realizowanie celów migranta, zaburza poczucie jego wewnętrznej spójności i ogranicza możliwość skutecznego zaspokajania potrzeb. Taki rodzaj stresu - obejmujący psychiczne, fizyczne i społeczne funkcjonowanie człowieka w nowej kulturze - określa się mianem stresu akulturacyjnego. Jego skrajnym przejawem jest zjawisko szoku kulturowego[115].

Przyswojenie przez migrantów kultury społeczeństwa przyjmującego jest w dużej mierze uzależnione od wcześniejszych doświadczeń migracyjnych i międzykulturowych migrantów[116], ich osobistego nastawienia, długości pobytu, kompetencji językowych, jak i dystansu kulturowego dzielącego kraj pochodzenia i kraj goszczący[117].

W badaniach dotyczących integracji z kulturą społeczeństwa przyjmującego bierze się pod uwagę to, czy państwo przyjmujące udziela dotacji na tworzenie dóbr kultury w językach migrantów. Istotne jest, czy organizowane są kursy integracyjne obejmujące historię, tradycję i wartości społeczeństwa przyjmującego. Ocenia się także dostęp migrantów do "kulturowych mediatorów" w kontaktach z instytucjami państwowymi, obecność cudzoziemców na państwowych uniwersytetach oraz w prestiżowych instytucjach edukacyjnych i zawodowych. Sprawdza się również umiejętność rozpoznawania przez migrantów kluczowych symboli i instytucji społeczeństwa przyjmującego oraz zmiany w stylu życia tej grupy wynikające z kontaktów z nowym otoczeniem[118].

W perspektywie integracji kulturowo-tożsamościowej ważne jest jednak nie tylko wejście w kulturę nowego społeczeństwa, ale też podtrzymanie i praktykowanie kultury kraju pochodzenia[119]. Decydować mogą o tym takie czynniki, jak trwałość więzi z krajem wysyłającym, częstotliwość powrotów do ojczyzny, jak i polityka integracyjna państwa przyjmującego. W toku badań analizuje się, czy w kraju przyjmującym działają stowarzyszenia i organizacje imigranckie popularyzujące kultury mniejszościowe oraz czy podejmuje się inicjatywy wspierające aktywność takich społeczności. Ważne jest także, czy w państwie przyjmującym działają media zajmujące się sprawami mniejszości narodowych lub etnicznych oraz czy święta tych grup są widoczne w przestrzeni publicznej. Weryfikacji wymagają ponadto możliwości dzielenia się przez migrantów ojczystymi tradycjami ze społeczeństwem przyjmującym[120].

Jednym z istotnych elementów skutecznej integracji kulturowo-tożsamościowej jest też znajomość języków kraju swojego pochodzenia, jak i tych, którymi posługuje się społeczeństwo przyjmujące[121]. Z tego względu sprawdzenia wymaga zazwyczaj dostępność kursów językowych dla migrantów oraz wsparcia językowego w urzędach i innych instytucjach. Ocenia się również stopień znajomości języka kraju przyjmującego, sposoby jego nauki i konteksty, w jakich migranci z niego korzystają. Ważne jest też, jak istotna jest dla nich możliwość posługiwania się językiem kraju swojego pochodzenia[122].

Przypisy

[1] S. Castles, M.J. Miller, Migracje we współczesnym świecie, przeł. A. Gąsior-Niemiec, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011, s. 12.

[2] I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, Emigracja ostatnia?, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2009, s. 10.

[3] ?????????? ?????? ??????. ?????? ?????? ?????????????????? ??? ???????????? ??????????? ???? ????? ??? ????????? ??? ?? ???? 2022, INSETE Intelligence, ????? 2023, s. 156.

[4] P. Mackridge, Introduction, [w:] The Ionian Islands: Aspects of their History and Culture, eds. A. Hirst, P. Sammon, Cambridge Scholars Publishing, Newcastle upon Tyne 2014, s. 11.

[5] J. Potts, The Ionian Islands and Epirus. A Cultural History, Signal Books, Oxford 2010, s. 177-178.

[6] Raport o sytuacji Polonii i Polaków za granicą 2012, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Warszawa 2013, s. 83.

[7] Por. tamże; W. Marchlewski, Mapa Polonii Greckiej, Raport wykonany na zlecenie Ambasady Polskiej w Grecji, Warszawa-Ateny 2012, s. 14.

[8] Zob. np. J. Knopek, Polacy w Grecji. Historia i współczesność, Wydawnictwo Uczelniane WSP w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1997; K. Romaniszyn, Polacy w Grecji. Współczesna masowa migracja zarobkowa z Polski do Grecji, "Studia Polonijne" 1994, t. 16, s. 7-42; G. Lazaridis, K. Romaniszyn, Albanian and Polish Undocumented Workers in Greece: a Comparative Analysis, "Journal of European Social Policy" 1998, Vol. 8, No. 1, s. 5-22.

[9] Zob. W. Marchlewski, dz.cyt.

[10] Zob. A. Szajner, Szkoła polska w Atenach. Edukacja międzykulturowa, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2015.

[11] Zob. M. Rerak-Zampou, Social Integration of Polish Adolescents from Greek and Polish High Schools in Athens, "Studia Migracyjne - Przegląd Polonijny" 2014, t. 40, nr 3, s. 259-276.

[12] Zob. A.M. Leonhard, Grecja, [w:] Raport o sytuacji Polonii i Polaków za granicą 2009, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Warszawa 2009; Raport o sytuacji Polonii i Polaków za granicą 2012, dz.cyt.

[13] M. Garapich, I. Grabowska, E. Jaźwińska, A. White, Koniec fenomenu migracji poakcesyjnych?, [w:] 30 wykładów o migracjach, red. M. Lesińska, M. Okólski, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2023, s. 281.

[14] T. Lidzbarski, Raj stwarzany, raj odnajdywany. Obraz greckiej wyspy Zakynthos w narracjach organizatorów turystyki działających w Polsce, "Turystyka Kulturowa" 2018, nr 3, s. 69-92.

[15] T. Lidzbarski, Overtourism: poza granicami sukcesu. Funkcje i dysfunkcje turystyki na greckiej wyspie Zakynthos, "Turystyka Kulturowa" 2020, nr 4, s. 7-46.

[16] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja" - próba rekonstrukcji pojęcia, [w:] Problemy integracji imigrantów. Koncepcje, badania, polityki, red. A. Grzymała-Kazłowska, S. Łodziński, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008, s. 29.

[17] Pojęcia kraju przyjmującego, docelowego, goszczącego lub przeznaczenia nie są znaczeniowo neutralne, mogą sugerować naturalne związki między ludźmi, kulturą i terytorium, lekceważyć zmieniające się poczucie przynależności migrantów oraz sugerować brak ich sprawczości. Podobne problemy związane są z terminami kraju pochodzenia i kraju wysyłającego. Pomimo tych wątpliwości użycie tych niezwykle popularnych w badaniach migracyjnych kategorii uznałem za niezbędne w celu uporządkowania mojego wywodu. Chcąc uniknąć nieścisłości, pierwszą grupę stosowanych przeze mnie zamiennie pojęć definiuję jako państwa, do których migranci przybywają. Drugą zaś - jako kraje, w których migranci urodzili się, a często również wzrastali.

[18] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., s. 35-36.

[19] M. Biernath, Różnorodność integracji - jej wymiary i mechanizmy, [w:] Problemy integracji..., dz.cyt., s. 180-206; A. Piekut, Wielość wymiarów - zatem jaka integracja? Przegląd tematyki i metod badań integracyjnych, [w:] Problemy integracji..., dz.cyt., s. 207-243.

[20] Za Raymondem Williamsem przyjmuję, że kultura jest zjawiskiem wielowymiarowym, które obejmuje nie tylko efekty wyrafinowanych procesów twórczych, ale całość ludzkiego sposobu życia (tenże, Resources of Hope: Culture, Democracy, Socialism, Verso, London 1989, s. 4).

[21] M. Biernath, dz.cyt., s. 206.

[22] C.B. Brettell, J.F. Hollifield, Migration Theory. Talking across Disciplines, [w:] Migration Theory. Talking across Disciplines, eds. C.B. Brettell, J.F. Hollifield, Routledge, New York 2023, s. 10-12.

[23] A. Górny, P. Kaczmarczyk, Uwarunkowania i mechanizmy migracji zarobkowych w świetle wybranych koncepcji teoretycznych, Instytut Studiów Społecznych UW, Warszawa 2003, s. 8.

[24] A. Kłoskowska, Kultury narodowe u korzeni, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1996, s. 112.

[25] J. Clifford, Kłopoty z kulturą. Dwudziestowieczna etnografia, literatura i sztuka, przeł. E. Dżurak, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000, s. 50.

[26] W. Kruszelnicki, Zwrot refleksyjny w antropologii kulturowej, Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, Wrocław 2012, s. 192.

[27] A. Grzymała-Kazłowska, S. Łodziński, Wprowadzenie, [w:] Problemy integracji..., dz.cyt., s. 12.

[28] A. Grzymała-Kazłowska, A. Piekut, Integracja migrantów w społeczeństwie przyjmującym, [w:] 30 wykładów o migracjach, dz.cyt., s. 231.

[29] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 29-31.

[30] Tamże, s. 30.

[31] S. Castles, M.J. Miller, dz.cyt., s. 301.

[32] R. Stefańska, Między multikulturalizmem a asymilacją. Polityki integracyjne w Europie, [w:] Problemy integracji..., dz.cyt., s. 125.

[33] A. Grzymała-Kazłowska, S. Łodziński, dz.cyt., s. 13.

[34] R. Stefańska, dz.cyt., s. 125-127.

[35] S. Carrera, A Typology of Different Integration Programmes in the EU, European Parliament, Brussels 2006, s. 4.

[36] P. Trevena, Teorie i doktryny dotyczące imigrantów. Doświadczenia tradycyjnych i nowych krajów imigracji, [w:] Problemy integracji..., dz.cyt., s. 108.

[37] Tamże.

[38] R. Stefańska, dz.cyt., s. 130.

[39] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 31.

[40] I. Zielińska, Media, interes i panika moralna. Nowa kategoria socjologiczna i jej implikacje, "Kultura i Społeczeństwo" 2004, nr 4, s. 161.

[41] Z. Bauman, Obcy u naszych drzwi, przeł. W. Mincer, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2016, s. 24.

[42] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 31.

[43] Tamże, s. 32.

[44] S. Castles, M.J. Miller, dz.cyt., s. 301.

[45] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 32.

[46] Tamże, s. 29.

[47] Tamże, s. 33-36.

[48] J.W. Berry, Immigration, Acculturation, and Adaptation, "Applied Psychology. An International Review" 1997, Vol. 46, No. 1, s. 10.

[49] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 29-30.

[50] Tamże, s. 34.

[51] A. Piekut, dz.cyt., s. 207.

[52] J.W. Berry, dz.cyt., s. 15.

[53] Tamże, s. 16.

[54] Tamże, s. 16-17.

[55] A. Piekut, dz.cyt., s. 240; J. Goldlust, A.H. Richmond, A Multivariate Model of Immigrant Adaptation, "International Migration Review" 1974, Vol. 8, No. 2, s. 198.

[56] J.W. Berry, dz.cyt., s. 17.

[57] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 39.

[58] J.W. Berry, dz.cyt., s. 21-25.

[59] M. Biernath, dz.cyt., s. 180.

[60] J.W. Berry, dz.cyt., s. 10.

[61] W. Bosswick, F. Heckmann, Integration of Migrants: Contribution of Local and Regional Authorities, European Foundation for the Improvement of Living and Working Conditions, Dublin 2006, s. 9-10.

[62] R. Penninx, Integration of Migrants: Economic, Social, Cultural and Political Dimensions, [w:] The New Demographic Regime. Population Challenges and Policy Responses, eds. M. Macura, A.L. MacDonald, W. Haug, United Nations, Geneva 2005, s. 139.

[63] A. Grzymała-Kazłowska, "Integracja"..., dz.cyt., s. 38.

[64] A. Ager, A. Strang, Indicators of Integration. Final Report, Home Office, London 2004, s. 3-4.

[65] Tamże, s. 2-3.

[66] M. Biernath, dz.cyt., s. 180-206; A. Piekut, dz.cyt., s. 207-243.

[67] M. Angrosino, Badania etnograficzne i obserwacyjne, przeł. M. Brzozowska-Brywczyńska, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2015, s. 46.

[68] A. Piekut, dz.cyt., s. 208.

[69] M. Biernath, dz.cyt., s. 181.

[70] Tamże, s. 185.

[71] Tamże, s. 182-183.

[72] Terminy social citizenship, civil citizenship i political citizenship pochodzą z klasycznej, trójczłonowej typologii praw obywatelskich opracowanej przez Thomasa Humphreya Marshalla. W języku polskim tłumaczy się je zazwyczaj jako "prawa społeczne", "prawa i wolności osobiste" oraz "prawa polityczne" - zob. K. Trzciński, Obywatelstwo w Europie. Z dziejów idei i instytucji, Wydawnictwo Naukowe "Scholar", Warszawa 2016, s. 218-219.

[73] M. Biernath, dz.cyt., s. 183-184.

[74] Tamże, s. 184-185.

[75] Tamże, s. 186-187.

[76] Tamże.

[77] P. Kaczmarczyk, M. Okólski, Migracje specjalistów wysokiej klasy w kontekście członkostwa Polski w Unii Europejskiej, Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Departament Analiz i Strategii, Warszawa 2005, s. 39.

[78] Tamże, s. 44-45.

[79] M. Biernath, dz.cyt., s. 187.

[80] Tamże, s. 189.

[81] R. Suchocka, Dwa oblicza życia imigrantów w enklawie etnicznej, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny" 2014, t. 76, nr 1, s. 242-245.

[82] Tamże, s. 251.

[83] K. Hooper, M. Benton, The Future of Remote Work. Digital Nomads and the Implications for Immigration Systems, Migration Policy Institute, Washington 2022, s. 3.

[84] Tamże, s. 1.

[85] J. Saltman, Theoretical Orientation: Residential Segregation, [w:] Urban Housing Segregation of Minorities in Western Europe and the United States, ed. E.D. Huttman, Duke University Press, Durham and London 1991, s. 1.

[86] Tamże, s. 9-10.

[87] M. Biernath, dz.cyt., s. 204.

[88] Tamże, s. 203.

[89] M. Haan, Are Immigrants Buying to Get In? The Role of Ethnic Clustering on the Homeownership Propensities of 12 Toronto Immigrant Groups, 1996-2001, Business and Labour Market Analysis Division, Ottawa 2005, s. 19.

[90] P. Pustułka, Transnarodowość w przestrzeni domowej polskich rodzin migracyjnych w Norwegii, "Studia Humanistyczne AGH" 2017, t. 16, nr 1, s. 24.

[91] Tamże, s. 23.

[92] A. Piekut, dz.cyt., s. 218.

[93] W. Danilewicz, Rodzina ponad granicami. Transnarodowe doświadczenia wspólnoty rodzinnej, Trans Humana, Białystok 2010, s. 109.

[94] Tamże, s. 113.

[95] Tamże, s. 114.

[96] A. Pawlak, Rodziny transnarodowe - analiza zjawiska, "Przyszłość. Świat-Europa-Polska" 2016, t. 36, nr 4, s. 52.

[97] Tamże, s. 55.

[98] C.A. Cools, Relational Communication in Intercultural Couples, "Language and Intercultural Communication" 2006, Vol. 6, No. 3-4, s. 266.

[99] A. Brzozowska, A. Grzymała-Kazłowska, Procesy inkluzji migrantów a więzi i sieci społeczne wśród małżeństw mieszanych, "Folia Sociologica" 2014, nr 50, s. 71-72.

[100] P. Kaczmarczyk, W. Kloc-Nowak, Teorie migracji, [w:] 25 wykładów o migracjach, dz.cyt., s. 64.

[101] V. Gul-Rechlewicz, Wykluczenie i marginalizacja jako zapora dla integracji imigrantów w europejskich społeczeństwach zróżnicowanych kulturowo i etnicznie, "Polonia Journal" 2020, nr 11, s. 100.

[102] A. Janicka, Skutki procesów migracyjnych, [w:] 25 wykładów o migracjach, red. M. Lesińska, M. Okólski, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2018, s. 161.

[103] M. Biernath, dz.cyt., s. 193.

[104] How migration is a gender equality issue, UN Women, https://interactive.unwomen.org/multimedia/explainer/migration/en/index.html, dostęp: 06.01.2023.

[105] Tamże.

[106] Gender and Migration, International Organization for Migration, https://www.iom.int/gender-and-migration, dostęp: 06.01.2023.

[107] A. Janicka, dz.cyt., s. 159-160.

[108] M. Gońda, M. Pachocka, K. Podgórska, Measuring the Cultural Dimension of Migrant Integration and Integration Policy in the European Context. Dilemmas and Discussions, "International Migration" 2020, Vol. 59, No. 1, s. 4.

[109] W. Wilczyńska, M. Mackiewicz, J. Krajka, Komunikacja interkulturowa. Wprowadzenie, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2019, s. 379.

[110] T. Paleczny, Interpersonalne stosunki międzykulturowe, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2007, s. 129.

[111] M. Golka, Imiona wielokulturowości, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa 2010, s. 174.

[112] W. Burszta, Wędrująca idea tolerancji, "Slavia Meridionalis" 2014, nr 14, s. 36.

[113] W. Wilczyńska, M. Mackiewicz, J. Krajka, dz.cyt., s. 406-410.

[114] Tamże, s. 410-411.

[115] E. Kownacka, Psychologiczne funkcjonowanie migrantów, [w:] E. Kownacka, M. Piegat-Kaczmarczyk, Z. Rejmer-Ronowicz, B. Smoter, Podejście wielokulturowe w doradztwie zawodowym, Krajowy Ośrodek Wspierania Edukacji Zawodowej i Ustawicznej, Warszawa 2007, s. 32.

[116] A. Piekut, dz.cyt., s. 241.

[117] P. Boski, Kulturowe ramy zachowań społecznych. Podręcznik psychologii międzykulturowej, Wydawnictwo Naukowe PWN/Academica Wydawnictwo SWPS, Warszawa 2010, s. 549.

[118] M. Gońda, M. Pachocka, K. Podgórska, dz.cyt., s. 7.

[119] M. Biernath, dz.cyt., s. 201.

[120] M. Gońda, M. Pachocka, K. Podgórska, dz.cyt., s. 8.

[121] M. Biernath, dz.cyt., s. 201.

[122] M. Gońda, M. Pachocka, K. Podgórska, dz.cyt., s. 7.