Z drugiej ręki - Kaja Wachel

Kup ebooka

10.10 zł
8.38 zł (8,59 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstyd czy powód do dumy?

Kilkanaście, a nawet kilka lat temu, większej części społeczeństwa wydawało się, że kupowanie w lumpeksach jest oznaką ubóstwa.

Dzisiaj ten pogląd mocno ewoluował. W dobie sieciówek, gdzie na wyprzedażach możemy kupić koszulkę za 5 zł, ciężko jest odróżnić bogactwo od biedy.

Najlepszym przykładem na to są szkolne korytarze. Miliony dzieci, nastolatków przemierzają codziennie korytarze w nowych, sieciówkowych ubraniach. Wyglądają schludnie i nikt nie zastanawia się, czy koszulka kosztowała 5 czy 50 zł. Jednak rzeczywistość w wielu domach wygląda zupełnie inaczej, a nowe ubrania odwracają uwagę bogatszych koleżanek i kolegów, którzy czekają tylko na przysłowiowego kozła ofiarnego, z którego można by się pośmiać. Rodzice jednak z całych sił próbują zatuszować biedę, która panuje w domu, a sieciówki w tej kwestii dają nam w dzisiejszych czasach ogromne pole do popisu. Pomyślcie tylko ile wydajecie na jeden obiad, a ile na koszulkę na wyprzedaży?

Ciekawe, prawda?

Pamiętam czasy podstawówki czy gimnazjum, kiedy codziennie zaglądałam do pobliskich lumpeksów, ale rzadko rozmawiałam o tym ze znajomymi, a nawet przyjaciółmi.

Dlaczego?

Każdy z nas obawia się wykluczenia - szczególnie w nastoletnich latach, kiedy jesteśmy na celowniku innych uczniów, ale również nauczycieli.

Jednak każdy z nas dorasta. I to co dawniej było powodem do wstydu oraz milczenia, dzisiaj jest powodem do dumy.

A Wy, co o tym myślicie?

Jak wybrać odpowiedni sklep?

Moim zdaniem, klienci secondhandów dzielą się na trzy rodzaje:

ODKRYWCY - osoby, które w każdym lumpeksie znajdują perełki.

Zła pogoda, złe samopoczucie? Nie ważne! Lecimy do lumpa!

GROSIKI - osoby, które chodzą po sklepach z drugiej ręki bardziej dla ceny, a niekoniecznie ze względu na jakość czy szukanie oryginalnych ciuszków. NIEZDECYDOWANI - osoby, które chciałyby ubierać się w ciuchy z drugiej ręki, jednak wchodzą do sklepu, przeglądną kilka wieszaków i uciekają z myślą, że nic nie znaleźli... chociaż nie szukali!

Jeśli uznasz, że należysz do grupy drugiej lub trzeciej, nic straconego!

Oto kilka moich rad, które pomogą Ci odnaleźć właściwy sklep: - W zależności od tego jakim dysponujesz budżetem oraz ilością czasu musisz wybrać pomiędzy sklepem z asortymentem wymieszanym, np. odzież na wagę, a asortymentem wyselekcjonowanym np. w Vintage Shopie.

- Pamiętaj, że cena jest ważna, ale nie najważniejsza! Jeśli nie posiadasz tzw. daru wyszukiwania, warto poszukać ciekawych rzeczy od osób, które zajmują się tym na co dzień, w wyselekcjonowanych sklepach stacjonarnych lub internetowych. - Osobom, które dysponują niezbyt dużym budżetem polecam zaglądać do wszystkich lumpeksów na wagę. I uwaga, nie tylko w dzień nowej dostawy! Nie jest prawdą, że przed nową dostawą już nic nie zostaje fajnego. Wręcz przeciwnie!

- Jednym z moich najlepiej działających trików jest zaglądanie do małych, obskurnych miejsc. Wydaje nam się, że nic w nich nie znajdziemy, a właśnie dzięki temu jest tam najwięcej dobra, które możemy przygarnąć dla siebie.

Lumpeksowy must-have w Twojej szafie :)

Przygotowałam listę rzeczy, które według mnie każda kobieta powinna posiadać w swojej szafie, a których warto poszukać w pobliskich lumpeksach - szczególnie ze względu na CENĘ.

1. Kaszmirowe i wełniane swetry

Jeśli jesteście zmarzluchami - jak ja, powinniście posiadać w swojej szafie kilka swetrów dobrej jakości w ulubionych kolorach. Aby móc stworzyć jak największą liczbę stylizacji jesienno- zimowych, tym samym nie zapychając całej szafy ocieplaczami, polecam zaopatrzyć się w kilka swetrów/golfów w bazowych kolorach, a stylizację urozmaicać oryginalnymi akcesoriami. Taką podstawową bazę zbudujemy z kolorów takich jak:

- czarny

- szary

- granatowy

- beżowy

- butelkowa zieleń

Uwierzcie mi na słowo, że takie klasyki znajdziemy w co drugim secondhandzie. Kaszmirowych swetrów szuka się trudniej i dłużej niż wełnianych, których jest wszędzie dużo, ale satysfakcja gwarantowana.

2. Jeansy

Totalny basic w każdej garderobie, a w lumpeksach mamy ich stanowczo za dużo, nie uważasz?

Osobiście mogłabym godzinami grzebać w boksach zarówno z jeansami damskimi, jak i męskimi. W zasadzie, polecam każdej z Was zaglądać właśnie na dział męski. Znajdziecie tam najwięcej ponadczasowych krojów oraz marki takie jak: Levis, Lee czy Calvin Klein.

Według mnie do szczęścia wystarczą nam trzy rodzaje:

- rurki

- mom jeans

- boyfriendy

A jeśli jesteś posiadaczką długich, szczupłych nóg zalecam rozglądanie się za dzwonami - często trafiam na prawdziwe perełki!

3. Wełniany płaszcz

Jeśli masz dość zerkania na metki płaszczy w znanych sieciówkach z zawartością wełny 10 czy 20%, za które musimy zapłacić kilka stówek, powiedz STOP. W każdym sklepie z używaną odzieżą znajdziecie płaszcze, które zawierają nawet 100% wełny, a także kaszmir. Osobiście stawiałabym na klasyczny kolor - czarny, szary lub beżowy, ale nie raz natknęłam się na cudowne egzemplarze w odcieniach czerwieni czy żółci.

Jeśli kochasz kolorowe ubrania to czas na wycieczkę do lumpeksu!

4. Skórzana torebka

Podstawa naszej garderoby.

Pasuje zarówno do stylizacji eleganckich jak i casual.