B jak bessa
- Bank pożyczy ci pieniądze, gdy będzie pewien, że ich nie potrzebujesz.
- Bardzo cenię zdrowie. Jako lekarz najchętniej przyjmuję więc zdrowych pacjentów, zwłaszcza pacjentki.
- Bądź umiarkowany: jeden rodzaj szaleństw równoważ szaleństwami przeciwnymi.
- Bądź właściwą stroną właściwego medalu: dotykaj najwłaściwszej piersi.
- Bessa. Święty Mikołaj daje... słowo honoru.
- Bez serc, bez ducha - to dawcy przeszczepów.
- Bezbłędny jest tylko ten, kto nic nie robi lub robi tak wiele, że nikt nie ma odwagi wytykać mu błędów
- Bezdroża bywają drogą. Na skróty.
- Bezmiar jest jednostką miary... Absolutu.
- Bezpłodne umysły rodzą potoki słów; woda się leje, a ryby głosu nie mają...
- Bezpodstawny zarzut to często - bez wątpienia - reakcja na bezpodstawne podejrzenie, które jest efektem bezpodstawnych (bez wyjątku) pretensji.
- Bezradność jest oczekiwaniem na absurd, który powinien nas zbawić.
- Bezsilność - żeby znieść samą siebie - wymaga wielkiej siły...
- Bezstronni to najczęściej ci zdezorientowani.
- Bezstronność jest cechą człowieka bez twarzy.
- Będzie poetą czy prozaikiem? Bezkrytycznym (wobec siebie) krytykiem!
- Będziemy oryginalni, jeśli nie ulegniemy nakazom mody na oryginalność.
- Biały kruk białemu krukowi oka nie wykole. A zajmie jego miejsce na rynku.
- Bicie kobiety kwiatem bywa pracochłonne. Ale bywają mężczyźni pracowici.
- Bił się z myślami - i zabił wszystkie.
- Biurokracja. Urząd urządzi cię. I urządzi się.
- Błazen nie powinien pajacować.
- Błazen, który zawsze bywa wesoły, jest tylko pajacem. Smutek jest nawozem (pod wozem) śmiechu...
- Błądzić jest rzeczą ludzką. Żeby więc udowodnić, że naprawdę jesteś człowiekiem, musisz uporczywie trwać w permanentnym błędzie.
- Błądzić jest rzeczą ludzką; stwarzać błądzących jest rzeczą boską.
- Błędny rycerz gra w błędne koło fortuny, a słońcem jest mu błędny ognik.
- Błędy bliźniego dają nam doświadczenie: ale są albo lekcją, albo nauczką (ale i nauczka może być lekcją, gdy jest pilnie odrabiana).
- Błędy trzeba tłumaczyć... Na języki obce: tak obce, że niewytłumaczalne.
- Błędy uczą rozumu (rozumnych) lub nowych sposobów popełniania błędów (błędnych rycerzy).
- Błękitna krew będzie krążyć w twoich żyłach, gdy zaczniesz pić ze źródła granatowego nieba.
- Błogosławieni ubodzy duchem. Albowiem nigdy nie doświadczą męki tworzenia.
- Bobkowego liścia nie zastąpi nawet kwiat lotosu.
- Bogactwo słownika jest bogactwem intelektu. Dlatego lepiej jest poznawać nowe pojęcia własnego języka niż te same słówka w różnych językach.
- Bogactwo słów nie zawsze idzie w parze z bogactwem myśli i ubóstwem...
- Bohomaz: piękny autoportret brzydkiego geniusza.
- Bóg dał, ksiądz wziął. Równowaga biologiczno-socjologiczna.
- Bóg jest największą słodyczą. Zawsze wybiera dla nas najsłodsze trucizny.
- Bóg jest prawdą, która wygląda jak kłamstwo lub halucynacja.
- Bóg kocha biednych, ale pomaga bogatym. Tak jak kobiety: biednym szczerze współczują, ale wychodzą za bogatych.
- Bóg pomaga tym, którzy sami sobie przeszkadzają (uprawiają ascezę)...
- Bóg spełnia nasze prośby, ale diabeł spełnia je żarliwiej, czyniąc z nich karykatury naszych potrzeb.
- "Bóg zapłać": mocna waluta; ale niektórzy mają zbyt sztywne bądź zbyt słabe zasady, by poddać się jej urokowi.
- Bóg: albo jest irracjonalny (nie mieści się w granicach ludzkiego rozumu) - albo jest racjonalny... Ale wówczas przestaje być Bogiem: staje się absolutem, abstrakcyjnym bożkiem, urojeniem... Dlatego język mistyki zawiera treści paradoksalne i posługuje się formą aforyzmu.
- Bóg: stwórca rzeczywistości. Artysta: twórca nadrealności.
- Ból pisze wiersze! Ale radość musi je potem (z potem) poprawiać...
- Ból poznania jest zwykle niezwykłym bólem fantomowym.
- Brak asertywności. Wahający się - przegrywa na własne życzenie. Zdecydowany - zostaje pokonany przez zdecydowanych przeciwników lub wahających się sprzymierzeńców.
- Brak choroby będzie chorobą dopiero wtedy, gdy się zarazimy od kogoś, kto jest zdrowy jak ryba; a nie jak człowiek.
- Brak poczucia humoru niektórzy kompensują poczuciem honoru.
- Brak podpisu nie stanowi alibi - może bowiem świadczyć o wyjątkowo złych zamiarach. Ale i podpis nie zawsze jest popisem.
- Brak wiadomości - to dobra wiadomość. Ale tylko dla tych, którzy stracili nadzieję - i nie oczekują już żadnych nowin.
- Brak wiadomości to zła wiadomość - dla dziennikarza i grabarza...
- Brak zdecydowania w odniesieniu do własnego niezdecydowania bywa symptomem silnej osobowości?
- Braki też mogą być wybrakowane. Tak zaczyna się mądrość lub szaleństwo.
- Broń chemiczna: kwaśna mina, zasady dewotek, sole ziemi obiecanej...
- Brydż surrealny: małżeństwo gra z lustrem. Licytuje lustrzane odbicie (się) teściowej.
- Brzemię (H. Daumier). Ciężkość wartości utylitarnych uskrzydlona przez wartości duchowe; niezgrabny świat przedstawiony i wirtuozeria świata przedstawiającego; ciemna masa w błyszczącym tle i błyskotliwym pędzlu.
- Budowanie zamków na lodzie - budujący przykład dla zbudowanych przez mass media.
- Burza mózgów nie powinna wywoływać wstrząsu mózgu.
- Był czarnym koniem na imprezie literackiej. Wypromowano go. Ale i tak mass-mediom nie udało się z niego zrobić pegaza.
- Był na muszce... Bo nosił muszkę w towarzystwie miłośników biało-czerwonych krawatów.
- Była bezbłędna: włosy i myśli miała zawsze uczesane według aktualnej mody.
E jak elita
- Echo: portret pamięciowy słowa.
- Edukacja starożytna: bawiąc - uczyć. Edukacja nowożytna: ucząc - nudzić. Edukacja współczesna: bawiąc - ogłupiać, ucząc - oszukiwać.
- Efekt motyla (vide: cybernetyka): także uboczne okoliczności - a nie tylko istota rzeczy - składają się na całość. Dlatego motyl może pokonać orła.
- Egalitarny: autorytatywny inaczej (demokratyczna apodyktyczność).
- Egalitaryzm: wszyscy jesteśmy z tej samej gliny. Elitaryzm: nie wszyscy jesteśmy dobrze wypaleni (rozgrzani lub spaleni).
- Egocentryk. Zapatrzony w siebie nie potrafi innym spojrzeć prosto w oczy. Żółtkom i żółtodziobom też.
- Egoizm najpiękniej rozkwita pod postacią altruizmu.
- Einstein zadawał sobie pytanie: co by było, gdyby było możliwe to, co jest niemożliwe (gdyby na przykład mógł się poruszać z prędkością światła). Te fantastyczne założenia doprowadziły go do fantastycznych rezultatów.
- Einstein: "Masa ciała jest miarą jego energii". Dlatego masywnych i energicznych kobiet boję się jak bomby atomowej.
- Ekonomia myślenia doprowadza do genialnych odkryć lub wybitnej bezmyślności.
- Ekspresjonizm może być groteskową ironią lub katastroficzną wizją; przejawem kryzysu wartości lub poszukiwaniem sensu; dramatyzmem manii lub spokojem depresji.
- Ekspresjonizm: przerobić damę z łasiczką na lwicę z dziewczynką?
- Elegia. Tu... spoczywają nasze złudzenia. Na szczęście - i nieszczęście - rodzą się nowe iluzje.
- Elita nie jest zaułkiem narodu - jest jego wieżą obserwacyjną i basztą obronną: musi więc wznosić się ponad poziom przeciętności. "Naród wyraża swoje powołanie w świecie w swoich wielkich twórcach, a nie w bezosobowym kolektywizmie" - pisał Mikołaj Bierdiajew.
- Elokwentny. Lał wodę, rzucając słowa na watr. Nie rozpętał burzy mózgów...
- Emocje mogą promieniować chaotycznie (irradiacja uczuć) lub konstytuować się w struktury, których zewnętrznym przejawem są symbole (vide: Jung - archetypy). J.S. Bolen: "Gdy w określonej sytuacji nastąpi aktywizacja archetypowej warstwy nieświadomości, towarzyszy temu duża intensywność emocji oraz tendencja do nadania jej wyrazu symbolicznego. Wówczas zachodzi zmiana na poziomie doświadczenia codziennego: czujemy się natchnieni, otoczeni atmosferą "magii"; mamy poczucie uczestnictwa w krucjacie".
- Epigramat: aforyzm, który niedostatek treści kompensuje kunsztownością formy. Zresztą każdy wiersz charakteryzuje się hipertrofią formy (by ukryć atrofię treści).
- Epileptyk był kiedyś opętanym (patos), obecnie jest chorym (etos), a kiedyś będzie zdrowym inaczej (paradoks).
- Epitafium dwuznaczne: "nie żałuję". Krótka praca - wieczne odpoczywanie...
- Epopeja: sposób ekspresji megalomanii autora.
- Erotoman i erotuman mają podobne zainteresowania...
- Erystyka: nie mam racji, ale mam argumenty. Retoryka: nie mam argumentów, ale mam rację.
- Erystyka: niejedna teza ma zeza!
- Estetyzm (na przykład Oscara Wilde'a): preferencje dla chwastów... Jeśli są ładniejsze od zboża.
- Etiologia depresji (z perspektywy paradoksalnej). Próby poprawienia humoru smutnej osobie mogą się przyczynić do zmiany przejściowego przygnębienia w przedłużający się stan depresji. Dlatego psychoterapeuta powinien być satyrykiem: smutnym błaznem.
- Etykietka (element etykiety) determinuje zachowanie człowieka (na zasadzie samospełniającej się przepowiedni). Zrywaj więc z siebie brzydkie i niskoprocentowe etykietki - i przyklejaj je innym!
- Ezoteryczność: tajemnica poznania, poznanie zagadki, zagadka oświecenia, oświecenie tajników, tajniki demistyfikacji.
- Ezoteryka? Czy opłaca się opłacać jasnowidzów? Czy raczej - przepłacać czarnowidzów? Łapówka - to się opłaca!
F jak fanatyk
- Fakty można zastąpić entuzjazmem, bo w prawdzie fakty są realne, ale entuzjazm jest zaraźliwy.
- Fakty mówią, milcząc. Gdy poeci mówią, mówiąc, jest to tylko interpretacja interpretacji.
- Fakty mówią same za siebie - bo ludzie nie chcą za nie ręczyć...
- Fakty mówią za siebie, ale niekiedy milczą za innych.
- Fakty mówią. Gdy nie potrafią krzyczeć (lub milczeć).
- Fakty są nieustępliwe - więc się o nich nie dyskutuje. A niby dlaczego? Jeśli dyskusja niczego nie popsuje - można się zabawić w sofistykę.
- Falsyfikat może być oryginalny - jak banalny oryginał.
- Falsyfikat: autentyczna podróbka, często wartościowsza od podrobionego autentyku.
- Fanatyzm ateistów: Boga być nie może. Nawet gdyby był? Być może.
- Fanatyzm. Wiara przenosi góry, likwidując doliny - i tak powstaje płaska pustynia...
- Fanatyzm: "Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie". Indyferentyzm: "Kto nie jest przeciwko mnie, ten jest ze mną".
- Farsa wystawiana przez cwaniaków dla naiwnych? Polityka. Awangardowa (nowość dla nowości) sztuka. Altruizm w mass-mediach itd., itp.
- Faryzeizm to: powierzchowność, obrzędowość, ortodoksyjność, stereotypowość. Remedium? Twórcza miłość! Miłość twórczości!
- Fatum? Los pomaga odważnym - pod warunkiem, że mają na tyle sprytu, by inteligentnie udawać frajerów.
- Faza inkubacji procesu twórczego: próżnowanie niepróżne: umiejętne oderwanie się od ciężaru preparacji, by dać podświadomości szansę na iluminację. A później świadomość musi jeszcze dokonać weryfikacji i... Finis coronat opus.
- Filozof: trzcina myśląca... że jest berłem.
- Filozofia jest dla kobiety zbyt abstrakcyjna - lub za mało atrakcyjna. Zależy to od fazy cyklu miesięcznego.
- Filozofia jest jak striptiz: podniecenie rośnie w miarę ściągania kolejnych warstw systemów.
- Filozofia jest w stanie rozwiązać w teorii wszystkie problemy praktyczne.
- Filozofia: abstrakcyjna rzeczywistość. Literatura: konkretna fikcyjność. Aforystyka: połączenie filozofii z literaturą...
- Filozofia: rozumny brak zdrowego rozsądku.
- Fobia wywołuje objawy, które wzmacniają fobię. Ta sytuacja wzmaga lęk, który budzi jeszcze większy niepokój.
- Forma jest istotna... Formalnie - jej istota formuje treść (nie zawsze treściwie).
- Fortuna jest ślepa. Ale przypadek prowadzi ją za rękę. A przeznaczenie maluje drogowskazy...
- Fortuna kołem poselskim się toczy. A Temida zdejmuje opaskę i przepaskę...
- Fortuna kołem się toczy. I toczy ją ząb czasu.
- Frajer musi się sam rozmnażać, bo naiwnych nie sieją.
- Frajer. Walczy z wiatrakami, bo jest konserwatystą. Gdyby był nowoczesny - strzelałby do śmigłowców.
- Fraszka: bukiet kwiatów dla ukochanej. Zbiór fraszek: kwiaciarnia, w której ukochana musi pracować.
- Freudyzm. Gdy rozum śpi, budzą się kobiety.
- Funkcjonalny analfabetyzm. W świecie, w którym nie liczą się słowa (vide: literatura piękna) - i słowo "kocham" gówno znaczy.
- Futurologia. Należy starać się przewidzieć los - choć losu nie da się przepowiedzieć. Ale poprzez wybieganie w przyszłość - zobaczymy w szerszym kontekście tendencje tkwiące w teraźniejszości.
G jak geniusz
- Gąsienica, która uwierzy, że jest dżdżownicą, traci szansę na stanie się pięknym motylem.
- Gąsienica marzy o motylu. Motyl nostalgicznie wspomina gąsienicę.
- Gdy analizuję swoje błędy - okazuje się, że nie zastosowałem się do jakiejś prostej, elementarnej zasady, którą znałem... Lecz zignorowałem, gdyż wydawała mi się zbyt banalna i oczywista.
- Gdy jestem trzeźwy, myślę o istocie różaności; gdy jestem pijany, widzę różę.
- Gdy już wiesz, na czym stoisz, sprawdź jeszcze: pod czym? Może nad tobą wisi miecz Damoklesa...
- Gdy ktoś cię chwali, podziwia - odpłać mu pięknym... Za nadobne: chwal jego dobry gust.
- Gdy naśladujesz - przestajesz być oryginalny. Ale nie zawsze możesz być oryginalny bez wstępnej fazy - naśladownictwa.
- Gdy nie potrafi się atakować autora, atakuje się autorkę. Gdy nie wolno atakować autorki (vide: poprawność polityczna) - atakuje się atakującego autorkę.
- Gdy nie wiesz, co zrobić ze swoją kobietą - zamknij ją w czymś... na przykład w powieści.
- Gdy przeciętność uchodzi za normę, geniusz staje się szaleńcem.
- Gdy się ma mało pieniędzy, myśli się o tych, które się ma. Gdy się ma ich dużo, myśli się o tych, których się nie ma. Efekt: biedni mają coraz mniej, bogaci - więcej.
- Gdy nie szukamy prawdy, ona nas szuka - i oszuka.
- Gdyby Marcel Proust nie cierpiał na bezsenność, nie miałbym czym wypełniać bezsennych nocy.
- Gdyby nie styl - mógłby być niezłym pisarzem. Gdyby nie kobiety - mógłby być niezłym kobieciarzem.
- Gdyby żal za grzechy był wystarczająco żałosny, zbędna byłaby pokuta.
- Gdzie dwóch się bije - tam trzeci zarabia jako arbiter... I dostaje po łbie od czwartego.
- Genialne koncepcje są efektem uporczywego myślenia, ale uporczywie myślący mózg pracuje coraz mniej efektywnie. Trzeba więc ciężko pracując - nie pracować (np. bawić się przedmiotem dylematów intelektualnych).
- Genialny aforyzm rozbija lub spaja rzeczywistość. Ukazuje ukryte pęknięcia lub łączy strefy rozdzielone przypadkiem.
- "Geniusz to wieczna cierpliwość" - stwierdził Michał Anioł. Cóż, trzeba mieć anielską duszę, żeby nie stracić cierpliwości, także cierpliwości do tych, którzy cierpliwość nazywają obsesją i manią.
- Gigant musi patrzeć w dół, by widzieć innych. Dlatego zawsze chodzi ze spuszczoną głową. Pozostali muszą zadzierać nosa.
- Gioconda prezentuje się lepiej z wąsami (Duchamp) czy kluczami (Léger)? Cóż... Chyba z geniuszem...
- Gliniarz zrobiony jest z tej samej gliny co zbrodniarz. Z prochu powstał...
- Głębokie aforyzmy potrafią utopić w sobie niejeden płytki umysł.
- Głębokie powiązania trafnych skojarzeń stwarzają pajęczynę aforyzmów - sieć mędrca, w którą chwyta on perły paradoksów.
- Głodówka: przyczyna i skutek obżarstwa - konsekwencja braku smaku.
- Głos rozsądku bywa niekiedy echem głupoty.
- Głos sumienia nie ma nic do gadania. Gdy milczą muzy, liczy się głos... W urnie wyborczej.
- Głośne nazwisko: Krzykalski. Dobre imię: Jezus.
- Głód nauczy wszystkiego - także: umierania. Miłość także nauczy wszystkiego - również: nienawiści.
- Głód uczy wielu rzemiosł, ale nie kształci sztuki jedzenia. Podobnie: pożądanie uczy sprytu, nie kształcąc miłości.
- Głupcy udają mądrych, a cwaniacy (wyższy gatunek głupców) zmieniają kryteria prawdy, ustanowione przez mądrych a naiwnych.
- Głupiec wszystkiemu wierzy. Wariat niczemu nie wierzy. Jeden jest beznadziejnie naiwny, drugi - beznadziejnie podejrzliwy. Co lepsze: kretynizm czy paranoja?
- Głupota jest dla mądrości jak przyprawy dla pokarmów. Same przyprawy są nie do przełknięcia, a potrawy bez przypraw są mdłe i bez wyrazu.
- Głupota jest zaraźliwa, ale jest również szczepionką przeciw zarazie... mądrości.
- Głupota niejedno ma imię. To jej jedyne bogactwo.
- Głupota popisująca się - jest tylko głupotą; ale głupota opisująca się (vide: "pochwała głupoty") przestaje być sobą. "Nie mam nic do powiedzenia, mówię to, i to jest poezją" - wypisał się John Cage.
- Głupotą jest kierować się logiką autorytetu. Musimy kierować się autorytetem logiki.
- Głupotą można uzasadnić wszystko. O ile nie jest się głupcem.
- Godzina prawdy to tylko sześćdziesiąt minut zamyślenia i zmyślenia.
- Godzina prawdy trwa nieraz (i nie dwa) tylko minutę.
- Gonitwa myśli. Biegam zrywami - aforyzmami; jestem sprinterem uciekającym (od banału) zygzakami, paradoksami.
- Gorące chwile najłatwiej przetrwać w cieniu ludzi wielkich.
- Góry istnieją dzięki nizinom. A niziny? Dzięki Bogu...
- Gówno nie jest argumentem przeciw przemianie materii.
- Gówno też może nam dać sławę. Jak Herkulesowi i Augiaszowi.
- Gra. Postawiła wszystko na jedną kartę. Ale ponieważ dostał się jej walet - została tylko blotką.
- Grafoman. Przychodzi mu do głowy, ale nie może z niej wyjść...
- Grafoman: wszechstronna osobowość. Musi wszak jednocześnie uprawiać plagiatorstwo, przyczynkarstwo, epigoństwo, imitatorstwo i kompilatorstwo.
- Grafomani ideologii piszą zaciśniętą pięścią.
- Grafomania: sposób rozładowywania wewnętrznych napięć. Toteż nie jest ważna dla pseudoartysty (snoba lub neurotyka) treść ani forma dziełka sztuczki, ale raczej sam akt tworzenia (psychoterapia). Choć - z drugiej strony - także geniusz koncentruje się głównie na tworzeniu...
- Gramatyczne podobieństwa skrywają nieraz głębokie różnice logiczne. Dlatego filozofia (przynajmniej na etapie propedeutyki) powinna być logiczną analizą pojęć (filozofia analityczna). W "dociekaniach filozoficznych" Ludwig Wittgenstein zdefiniował zadania królowej nauk: "filozofia jest walką z opętaniem naszego umysłu za pomocą środków naszego języka".
- Granice rozumu przekraczają: wariat i geniusz.
- Gratis - też może być przepłacone!
- Gromadka krytyków może tańczyć na ostrzu jednego mojego aforyzmu.
- Grzech gwarantuje wyrzuty sumienia, choć nie warunkuje rachunku sumienia.
- Grzechy, z których nie ma uciechy - rozpusta czy asceza?
- Gwarancja pokoju: wojna totalna. Gwarancja wojny: pokój... Czyli stan spokoju, nudy, beznadziei, marazmu; wówczas śmierć jest atrakcyjniejsza niż życie.
H jak halucynacja
- Haiku, fraszka, aforyzm - gatunki literatury przyszłości. W natłoku memów tylko ekstrakt myśli i uczuć będzie mógł przetrwać.
- Haiku? Zbyt daleko jest kraj kwitnącej wiśni. Dlatego zamiast haiku piszę aforyzmy w krainie owocującej jabłoni.
- Halucynacje nie stanowią dowodu na istnienie prawdy. Ani - nieprawdy.
- Hamlet (Szekspir). Jestem wątpiący, a więc wątpliwy. Choć zarazem: wątpię, więc jestem (vide: św. Augustyn). Aktywność i kwietyzm znoszą się wzajemnie i wzajemnie się warunkują. Bo życie jest pełne paradoksów i antytez.
- Harmonia świata składa się z dysonansów - twierdził Seneka, który był przeciwieństwem Nerona (dlatego współżyli tak harmonijnie?)...
- Harmonia życia: żebrak grający na akordeonie.
- Hasło reklamowe szkoły języków obcych: "Przyjdź do nas, zapłać, a my pokażemy ci język!".
- Hedonizm czy mistycyzm? "Kiedy żyjesz i nie żyjesz, umarły dla samego siebie, jak wspaniała najdrobniejsza przyjemność" (Bunan). Szczęściem może być wyżywanie się i wyrzekanie się. Bóg tkwi w chmurach i pośród kamieni. Jak woda Talesa. I ogień Heraklita.
- Hipertrofia formy. Bardziej papieski niż sam papier: autoryzowany autor.
- Hipnoza może być modelem integrującym wiedzę z zakresu komizmu, mistyki, psychiatrii i propagandy. W końcu chodzi w niej o zasugerowanie pacjentowi (widzowi, wiernemu) właściwego paradygmatu.
- Hipochondria - choroba polegająca na braku choroby. A może jest to umiejętność uchwycenia choroby in spe, w stadium preklinicznym?
- Hipochondria: jedyna choroba, której nie mam. Dlatego: czuję się lepiej, gdy czuję się gorzej. Bo cierpienie uszlachetnia, a szlachetny materiał nie rdzewieje.
- Historia często bywa histerią.
- HISTORIA FEMINIZMU: Chęć udowodnienia, że kobiety nie są gorsze od mężczyzn. AKTUALNOŚĆ FEMINIZMU: Walka z męskością prowadzona przez kobiety, które wstydzą się swojej kobiecości. PRZYSZŁOŚĆ FEMINIZMU: Rządy kobiet powielających męskie wady i niekorzystających z odwiecznego potencjału kobiecości. WNIOSEK: Kompleks niższości prowadzi do wyższości niszczącej tożsamość kobiet.
- Historia się nie powtarza. To historycy mają déja vu.
- Historia się powtarza - ale nie jako historia: przychodzi ponownie w przebraniu fantazji lub konfabulacji.
- Historia to zawracanie głowy. W przeszłość.
- Historia: gabinet figur wo(j)skowych.
- Hobby: praca będąca przyjemnością. Nierząd: przyjemność będąca pracą.
- Hołota nie znosi tych, którzy wyrastają ponad poziom (jeśli nie należą oni do oficjalnie zatwierdzonej elity władzy). Dlatego geniusze i święci są prześladowani (vide: Bierdiajew). Potwierdza to Nietzsche: "Najdotkliwiej bywamy karani za nasze cnoty".
- Homoseksualizm. Odbyt kształtuje podświadomość.
- Humorysta - jak alchemik - szuka sposobów na skuteczną transmutację: przemianę szarej rzeczywistości w złote myśli.
I jak idealista
- I dumni podpalacze posypują sobie głowy popiołem.
- I głupiec potrafi wpaść na pomysł... Zgniatając go lub tłukąc.
- I kobiety miewają stałe poglądy - na przykład w kwestii własnego wieku (który z biegiem dni, z biegiem lat... pozostaje niezmienny).
- I łatwe kobiety bywają trudne: zadają sobie trudu, by ułatwić sobie kobiecość.
- I milczenie może być argumentem. Przeciw małomówności i przeciw gadulstwu.
- I rozsądek może być nierozsądnie zainwestowany.
- I różowe okulary powinny mieć odpowiednią ilość dioptrii.
- I ruchy tektoniczne potrafią wstrząsnąć światem. I to bez żadnej wyrafinowanej doktryny politycznej.
- Idąc daleko, można dojść za daleko. Lub wrócić do punktu wyjścia. Lub nie dojść nigdzie - czyli dotrzeć do własnej podświadomości.
- Idealista. Był czysty jak śnieg... z którego ulepiono bałwana.
- Idioci mają mało pomysłów - nawet tych idiotycznych (bo te bywają niekiedy genialne). Idioci mają kilka pomysłów: głupich, szablonowych, ograniczonych. Natomiast geniusze mają wiele kretyńskich pomysłów. I kilka - genialnych.
- Ignorancja: konsekwencja arogancji. Arogancja: następstwo ignorancji.
- Ikar i detal. Kto nie handluje - spada.
- Iluminacja musi być poprzedzona latami przygotowań, wysiłków, wyrzeczeń (preparacja) - i miesiącami rezygnacji (z wyrzeczeń), depresji, relaksu (inkubacja). Nie widać światełka w tunelu... Aż...! "nawet jeśli wydaje się, że nasze usilne starania przez całe lata nie przynoszą żadnego rezultatu, pewnego dnia światło, które jest w dokładnej proporcji do nich, przepełni naszą duszę" (Simone Weil).
- Iluzja. Wewnątrz twojego oka - niebo. Wewnątrz mojego - ty.
- Iluzja: aluzja, która nie przekonuje.
- Iluzje. Co jest większym złudzeniem: widzieć las, nie widząc drzew, czy widzieć drzewa, nie widząc lasu?
- Iluzjonizm. Oślepia słońce, oświeca księżyc; chwasty uzdrawiają, zioła zatruwają. Oszołomiony Bunan wprowadza nas w trans: "Księżyc jest tym samym księżycem, kwiaty dokładnie takie jakie były, a jednak stałem się esencją wszystkich rzeczy, które oglądam".