Wybór pism - Mikołaj Rej

Kup ebooka

25.00 zł
20.55 zł (20,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

KRÓTKA ROZPRAWA MIEDZY TRZEMI OSOBAMI,PANEM, WÓJTEM A PLEBANEM,[*]

KTÓRZY I SWE, I INSZYCH LUDZI PRZYGODY WYCZYTAJĄ, A TAKIEŻ I ZBYTKI, I POŻYTKI DZISIEJSZEGO ŚWIATA

Ambroży Korczbok Rożek[w0] ku dobrym towarzyszom

Towarzyszu, posłysz,[w1] nie masz li co czynić,

Postój mało, nie wadzi-ć[w2] to przeczcić!

Acz są rzeczy niepoważne prawie,[w3]

Podziwuj sie[w4] też prostej ludzkiej sprawie.

5

Rozmawia tu z sobą trojaki stan:

Pan, Wójt prosty, trzeci z nim[i] Pleban,

Wyczytając przypadłe przygody,[w7]

Skąd przychodzą ludziom zysk i szkody.

Bo snadź człowiek z przyrodzenia[w9] każdy

10

Nawięcej sie o to stara zawżdy,

Aby wiedział, co sie w ludzioch dzieje:

Więc jedno chwali, z drugiego sie śmieje.

Bo gdzie mądry przydzie w proste rzeczy,[w13]

Co lepszego, snadnie ma na pieczy.[w14]

15

A snadź na tym więcej mistrza poznać,

Który umie z miedzi złoto kować,

Takież[w17] z prostych rzeczy wżdy co obrać,

Co by sie wżdy przygodziło schować.

A tak i to snadź[w19] przeczyść nie wadzi,

20

Jako głupi niemądremu radzi,

Bo snadź każdy może temu sprostać,

Co złe - ganić, a przy dobrym zostać.

Ja, com słyszał, tom krótko napisał,

Ale ty cztąc[w24] nie mów: "Bodaj wisiał!"

25

Bo więc mówią: "Iście temu kotki[w25-26]

Darły we łbie, kto pisał ty plotki".

Lecz iż sie ja snadź snadnie wyprawię,[w27]

Zwłaszcza gdy tu powiedacze[w28] stawię.

Jam napisał, kto chce, niechaj wierzy:

30

Co ma próżny czynić? Wodę mierzy.[w30]

PAN mówi

Miły Wójcie, cóż sie dzieje?

Aboć sie ten ksiądz z nas śmieje?

Mało śpiewa, wszytko[w33] dzwoni,

Msza nie była jako łoni.[w34]

35

Na naszym dobrym nieszporze

Już więc tam swą każdy porze:[w36]

Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa,

A też[w38] jednak rzadko bywa.

Jutrzniej[w39] - tej nigdy nie słychać,

40

Podobno musi zasypiać;

Odśpiewa ją czasem sowa,[w41]

Bo więc księdzu cięży głowa.

A wżdy przedsię jednak łają,[w43-44]

Chocia mało nauczają.

45

Ano wie Bóg, za tą sprawą[w45]

Obrócim-li sie na prawą,[w46]

Bychmy jedno na lewicy

I z księdzem nie byli wszytcy.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
?

PRZYPISY

WSTĘP

[1] W trzytomowym wydaniu zbiorowym pt. De Republica emendanda libri quinque, Bazylea 1559.

[2] Sardanapal (ostatni król Asyrii) jest symbolem rozpustnego i samowolnego tyrana.

[3] J. Wereszczyński, Gościniec pewny niepomiernym moczygębom, wprowadzenie i oprac. A. Sitkowa, Lublin 2014, s. 73-74. Por. także: W. Walecki, Święty Rej. Dwa przypomnienia: o człowieku i pisarzu [w:] Mikołaj Rej z Nagłowic. Sylwetka - twórczość - epoka, pod red. M. Garbaczowej, Kielce 1997, s. 59; H. Juszyński,Dykcjonarz poetów polskich, t. 2, Kraków 1820, s. 116 (chodzi o dzieło De apostolica Jesu Christi doctrina, 1568).

I. MIKOŁAJA REJA ŻYWOT I SPRAWY

[4] Raj duszny został wydrukowany w 1513 r. Obecnie, nie bez zastrzeżeń, za pierwszą drukowaną książkę uważa się, dziś zaginioną, Historyję umęczenia Pana naszego Jezusa Chrystusa (wydaną być może nawet przed 1508 r.).

[5] S. Nieznanowski, Recepcja Reja w literaturze staropolskiej [w tegoż:] Studia i wizerunki. O poezji staropolskiej i jej badaczach, Warszawa 1989, s. 168; T. Bieńkowski,Rola literatury w opinii Reja i jego współczesnych [w:] Mikołaj Rej w czterechsetlecie śmierci, praca zbiorowa pod red. T. Bieńkowskiego, J. Pelca i K. Pisarkowej, Wrocław 1971, s. 54 i n.

[6] T. Bieńkowski, Rola literatury..., op.cit., s. 61.

[7] W. Bruchnalski, Mikołaj Rej [w tegoż:] Między średniowieczem a romantyzmem, wybór i oprac. J. Starnawski, Warszawa 1975, s. 164.

[8] S. Zabłocki, Spory o retorykę w XVI w. a twórczość Mikołaja Reja, Acta Universitatis Wratislaviensis 131, Prace Literackie, t. 11/12 (1970), s. 119-120.

[9] B. Otwinowska, Mikołaj Rej w walce o literacki język narodowy [w:] Mikołaj Rej w czterechsetlecie śmierci, op.cit., s. 37 i n.

[10] S. Paulowa, Mikołaj Rej w świetle akt sądowych, "Kalendarz Lubelski" 1975, s. 106.

[11] Więcej zob.: J. Tazbir, Reformacja w Polsce. Szkice o ludziach i doktrynie, Warszawa 1993.

[12] K. Kolbuszewski, Postyllografia polska XVI i XVII wieku, Warszawa 1921, s. 58-59.

[13] Z zachowanych akt synodów wynika, że Rej występował na nich w roli świeckiego patrona i traktowany był jako ważny protektor Kościoła. Okszyc z pewnością uczestniczył w synodach w Seceminie (1556), Książu (1558), Pińczowie (1559), Rogowie (1562) i Balicach (1562).

[14] K. Kolbuszewski, Postyllografia polska, op.cit.

[15] Ibidem, s. 6.

[16] Sprawozdanie z historii badań nad tekstem i analizę samego utworu dał T. Witczak, Spór o "Żywot i sprawy poćciwego ślachcica polskiego Mikołaja Reja z Nagłowic", "Pamiętnik Literacki" 1974, z. 2, s. 3 i n.

[17] J. Ziomek, Renesans, Warszawa 1995, s. 209.

KRÓTKA ROZPRAWA...

[*] Tekst wg pierwodruku: Kraków, Maciej Szarffenberg, 1543. Defekty: k. K2-K4 uszkodzone, egz. przechowywany w Bibliotece Narodowej w Warszawie, sygn. XVI.O.1110.

[przed w. 0] Ambroży Korczbok Rożek - pseudonim Reja. Korczbok jest nazwą herbu, Rożek prawdopodobnie nawiązuje do przysłowia: nasza rzecz jako Rożkowa, co oznaczało sprawę beznadziejną, przegraną, możliwe także, że brzmienie pseudonimu ma podkreślać chęć autora, by ukłuć, ugodzić.

[w. 1] posłysz - posłuchaj; poprzedni wydawca w serii BN Julian Krzyżanowski (M. Rej, Pisma wierszem (Wybór), oprac. J. Krzyżanowski, BN I 151, Wrocław 1954) opuścił "posłysz", gdyż powoduje to zwiększenie do 12 liczby zgłosek w wierszu, który zasadniczo pisany jest 10-zgłoskowcem.

[w. 2] nie wadzi-ć - nie szkodzi, warto ci; przeczcić - przeczytać.

[w. 3] prawie - całkiem, zupełnie.

[w. 4] podziwuj sie - przypatrz się; poprzedni wydawca opuścił "też", por. przyp. do w. 1.

[w. 7] wyczytając przypadłe przygody - wymieniając sprawy pospolite, codzienne.

[w. 9] przyrodzenie - natura, skłonności.

[w. 13] przydzie w proste rzeczy - zetknie się z prostymi rzeczami.

[w. 14] Sens: zwróci uwagę na to, co lepsze.

[w. 17] takież - podobnie, również.

[w. 19] snadź - przecież; przeczyść - przeczytać.

[w. 24] cztąc - czytając.

[w. 25-26] temu kotki / darły we łbie (przysł.) - musiał być pijany, szalony, pomylony.

[w. 27] sie ja snadź snadnie wyprawię - zapewne łatwo się usprawiedliwię.

[w. 28] powiedacze - rozmówcy.

[w. 30] Aluzja do przysłowia o mierzeniu wody łyżką lub sitem - czynności bezsensownej.

[w. 33] wszytko - ciągle, tylko.

[w. 34] łoni - przed rokiem.

[w. 36] swą każdy porze (przysł.) - każdy robi, co chce.

[w. 38] a też - a i tak.

[w. 39] jutrznia - pierwsze nabożeństwo poranne.

[w. 41] odśpiewa ją [...] sowa - bo odzywa się o świcie, gdy powinno się odprawiać jutrznię.

[w. 43-44] Sens: a przecież ksiądz łaje, ale nie naucza.

[w. 45] za tą sprawą - przy takim porządku.

[w. 46] Sens: czy na Sądzie Ostatecznym znajdziemy się wśród zbawionych (po prawicy Pana).

?

WSTĘP

Wiek XVI był okresem politycznej i ekonomicznej potęgi Polski. Rozległe sprawy państwowe, stosunki dyplomatyczne z kurią papieską i dworami zagranicznymi sprzyjały poznawaniu zachodniej kultury. Nowości docierały także dzięki częstszemu wysyłaniu młodzieży po naukę na zagraniczne uniwersytety. Elita kulturalna Polski renesansowej otrzymywała wykształcenie humanistyczne, którego zasadniczą częścią były studia nad poezją i prozą antyczną oraz doskonalenie w cyceroniańskiej łacinie.

Rozkwit kultury umysłowej wiąże się z ówczesnym życiem polityczno-społecznym oraz warunkami ekonomicznymi. Polska nawiązała stosunki handlowe z całą ówczesną Europą, stając się, jako kraj niemal wyłącznie rolniczy, na długi czas jej "spichlerzem".

"Złoty wiek", jak nazywa się czas panowania ostatnich Jagiellonów, przynosi pierwszą drukowaną książkę polską, przekłady Biblii, gorące dyskusje doktrynalne i polityczne związane z reformacją, humanizmem i ruchem egzekucyjnym. Zaczyna się również proces usamodzielniania języka polskiego, który staje się, obok łaciny, pełnoprawnym językiem wypowiedzi artystycznej.

Wiek XVI przyniósł dzieła wybitne. Za sprawą Jana Kochanowskiego święci triumfy poezja polska, dzięki Andrzejowi Fryczowi Modrzewskiemu powstaje wielkie dzieło myśli społecznej Commentariorum de Republica emendanda[1] (O poprawie Rzeczypospolitej), a teoria Mikołaja Kopernika wyłożona w De revolutionibus orbium coelestium (O obrotach sfer niebieskich) wyznacza nowe tory w nauce.

Jednakże to nie jeden z subtelnych humanistów wytyczył szlak rodzimemu piśmiennictwu. Los chciał, że "ojcem literatury polskiej" został typowy szlachcic-ziemianin bez humanistycznego wykształcenia - Mikołaj Rej z Nagłowic. Ten "polski Dante", jak nazywali go współcześni, nie jest postacią do końca poznaną, choć zachowała się większość dzieł, dwa portrety, dokumenty życia i biografia autora podpisana przez przyjaciela pisarza Andrzeja Trzecieskiego. Twórczość Nagłowiczanina dziś jest prawie nieznana szerszemu gronu czytelników, może prócz Krótkiej rozprawy, fragmentów Żywota człowieka poczciwego i kilku wierszy Źwierzyńca, a na krytyczne wydania i opracowanie wciąż czeka wiele jego dzieł. Ocalałe dokumenty więcej mówią o sprawach majątkowych Okszyca niż o Reju - człowieku, a i retuszowanemu konterfektowi Trzecieskiego nie można zupełnie zaufać. Ten szanowany ziemianin, dworzanin królewski, już za życia wzbudzał wiele kontrowersji. Z jednej strony porównuje się go do Cycerona i Petrarki, wspominają o nim w swych dziełach i Jan Kochanowski, i Stanisław Orzechowski, z drugiej - nazywa "smokiem z Oksy", "Sardanapalem nagłowskim"[2], "przecherą" i "szatanem rozwiązłym". Sugestywny obraz żarłoka i opoja, który "pudło śliw jako korzec krakowski, miodu praśnego pół rączki, ogórków surowych wielkie nieckółki, grochu w strączkach cztery magierki, na każdy dzień na czczo to zawżdy zjadał", nakreślił ksiądz Józef Wereszczyński w Gościńcu pewnym niepomiernym moczygębom a obmierzłym wydmikuflom świata tego (1585); krytyków nie brakło także po stronie współwyznawców, jeśli wierzyć Hieronimowi Juszyńskiemu - dziewiętnastowiecznemu zbieraczowi starych druków - paszkwilantem był kalwin Jan z Woźnik[3].

I. MIKOŁAJA REJA ŻYWOT I SPRAWY

Ojciec literatury polskiej. Określenie "ojciec literatury polskiej" zrosło się z Rejem, chociaż wcześniej pisano przecież i po polsku, i po łacinie. Powstały dzieła wybitne, jak Bogurodzica, Posłuchajcie bracia miła czy Kazania świętokrzyskie, tworzyli: Biernat z Lublina (jego Raj duszny to pierwsza książka w języku polskim o pewnej datacji[4]), Jan z Koszyczek, Marcin Bielski, w obiegu od dawna były już łacińskie kroniki Jana Długosza, Wincentego Kadłubka, liryki Andrzeja Krzyckiego, Klemensa Janickiego, Jana Dantyszka czy Mikołaja Hussowskiego.

Na miano "ojca literatury" Rej zasłużył konsekwentnie realizowanym planem pisarskim, który formułował w początkowych i końcowych partiach swoich utworów. Przede wszystkim jest to program dydaktyczny, który w dużym skrócie można by przedstawić w hasłach: dobro Rzeczpospolitej, prawdziwa wiara, spokojny żywot ziemiański. Okszyc pisał dużo (obok Wacława Potockiego to najpłodniejszy pisarz doby staropolskiej) i tworzył wyłącznie po polsku, sięgając po różne formy wypowiedzi. Jego działalność wpisuje się w inny model kultury niż ten, który proponowali humaniści, dlatego zadanie, które stawiał literaturze, może być postrzegane jako alternatywa dla humanizmu. Rej bowiem był przeciwny pojmowaniu literatury jako rozrywki wykształconych ludzi, przynoszącej autorowi sławę i utrwalającej pamięć bohaterów i mecenasów. Pisarz odrzucał wyłącznie estetyczną funkcję literatury[5]. Według Okszyca pisarstwo służyć ma celom religijnym i etycznym, a zadania wychowawcze oraz programowe pisanie w języku polskim podnosiły pracę literacką do rangi służby społecznej i pracy patriotycznej, gdyż w ten sposób manifestował się byt i samowiedza narodu[6]. Mottem całej twórczości Reja, jak zauważył Wilhelm Bruchnalski, mogłoby być początkowe zdanie z Wizerunku: "Ty książki [...] więcej z chuci prawej, niżli dla czego inego są pisany, aby ci, którym Pan Bóg ten funt dał [...] do czego sie szyrszego a potrzebniejszego pisać przychylili, a naród swój i język zdobili"[7].

Rej konsekwentnie pisał po polsku, nie dlatego, że nie umiał po łacinie[8]. Nie potrafił wprawdzie posługiwać się wytworną, klasyczną łaciną, ale wzorzec stylu cyceroniańskiego odrzucił dlatego, że był on synonimem uczoności. Programowe pisanie w języku polskim można zatem sytuować również w nurcie erazmiańskim, wśród przeciwników ślepego naśladownictwa antyku (obrońcy języka polskiego używali bowiem niemal identycznych argumentów jak antycyceronianiści)[9]. Pisanie w rodzimym języku było przede wszystkim najskuteczniejszym sposobem szerzenia prawdziwej wiary, tj. idei protestanckich, oraz nauki moralnej. Nagłowiczanin sięgał więc po różne gatunki, pisał dużo i szybko drukował. Realizował przy tym model prozy, który znał - łacińskiej prozy średniowiecznej.

Biografia. Mikołaj Rej herbu Oksza urodził się 4 lutego 1505 r. w Żórawnie pod Haliczem. Pochodził ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej, jego ojcem był Stanisław Rej herbu Oksza, który przeniósł się z Nagłowic na Ruś, matką - druga żona Stanisława, Barbara z Herburtów Żórawińska. O dzieciństwie przyszłego pisarza niewiele wiemy. Jeśli wierzyć biografii, ojciec o wychowanie potomka "mało dbał, bo jednegoż miał, tak że ji przy sobie chował". Mikołaj początkowo uczęszczał do szkoły parafialnej w Skarmierzu (dzisiejszym Skalbmierzu, 1514-1516), potem pobierał nauki we Lwowie (1516-1517), gdzie bawił się "miedzy przyjacioły", w końcu zapisał się także na Akademię Krakowską (1518), ale wytrwał tam około roku, "bo już rozumiał, co to jest dobre towarzystwo", i wrócił do rodzinnego Żórawna, gdzie "z rucznicą a z wędką biegając około Niestru, aż do ośmnaście sie lat ćwiczył, bąki strzelając". Około 1525 r. rozpoczął się nowy rozdział w jego życiu - służba na dworze krewniaka, wojewody sandomierskiego Andrzeja Tęczyńskiego. Był to ważny moment w życiu Reja, wtedy rozpoczęła się bowiem właściwa edukacja pisarza. Przygotowywał Mikołaj dokumenty po polsku, łaciny wtedy bowiem "barzo mało abo nic nie umiał", czytał jednak dużo i zachłannie, pytał, dowiadywał się, w końcu sam zaczął pisać. Pobyt na dworze hetmana Mikołaja Sieniawskiego pozwolił mu z kolei na poznanie nowości religijnych, prawdopodobnie przeszedł wówczas na protestantyzm, co zaprowadziło go w niedługim czasie w szeregi bojowników reformacji.

W 1529 r. odumarł go ojciec, pozostawiając spadek. Mikołaj objął schedę na dobrach w województwach krakowskim i ruskim i rozpoczął życie szlachcica ziemianina, parającego się obowiązkami gospodarskimi. Zachowane dokumenty świadczą, że Okszyc stale powiększał swój majątek. Dokonywał licznych transakcji: kupował, sprzedawał, zamieniał, pożyczał, wydzierżawiał i często się procesował z sąsiadami, głównie o granice, zalewanie łąk, niszczenie grobli, był również okładany klątwami za niepłacenie dziesięcin. Dziesięć lat trwała jego wojna z opactwem w Jędrzejowie o stawy rybne. W dobrach ruskich powodów do sądzenia się dostarczali zbiegli chłopi, Rej nie cofał się przed najazdami na sąsiadów, rozkopywaniem kopców granicznych czy wycinką lasu; długotrwały spór, niemal wojnę podjazdową o zaoraną miedzę i zabrane zboże z młyna prowadził z sędzią ziemskim Andrzejem Hańskim. Żył w niezgodzie niemal z wszystkimi sąsiadami, a z ostatnich 15 lat życia pisarza zachowało się w księgach sądowych około 500 zapisów różnych spraw[10].

Dwa lata po śmierci ojca Okszyc ożenił się z Zofią Kosnówną, z którą miał trzech synów (Mikołaja, Krzysztofa, Andrzeja) i pięć córek (Annę, Dorotę, Bogumiłę, Elżbietę i Barbarę). Dzięki małżeństwu spowinowacił się z Sienickimi i objął dobra ziemskie (w Chełmskiem) i sumy na królewszczyznach wniesione w posagu przez Zofię, której był plenipotentem. Tam ulokował pierwsze swe miasto Rejowiec. Przypadł mu także spadek po zmarłym bezdzietnie stryju. Łączące go układy i umowy pozwalały mu systematycznie powiększać majątek. Z nieznanych bliżej powodów stolnik lubelski Paweł Bystram uczynił Reja swoim spadkobiercą, co pozwoliło pisarzowi wzbogacić się o kolejne dobra i wójtostwo urzędowskie. Został opiekunem dzieci i dóbr powinowatego Piotra Boratyńskiego, wystarał się także o przywilej na lokowanie miasta Okszy (Oksy), był dzierżawcą i wydzierżawiał liczne dobra, chętnie przyjmował darowizny (zwłaszcza królewskie), starał się o nadania ziem, rozwijał gospodarkę rybną, hodowlę, browarnictwo, spławiał drzewo, kupił domy w Krakowie i Lublinie, pobierał część z myta chełmskiego. Jeszcze przed śmiercią wystarał się o zatwierdzenie dożywocia królewszczyzn dla siebie i swego syna Krzysztofa. Rej, który na początku drogi objął majątek składający się z dwóch całych wsi i części w pięciu innych, u schyłku życia posiadał 17 wsi, 6 części, 2 miasteczka, domy w miastach, królewszczyzny i dzierżawy.

Zmarł jesienią 1569 r., między 8 września a 5 października, prawdopodobnie został pochowany w Okszy.

Udział w życiu publicznym. Egzekucja praw. Życie Reja przypada na okres panowania ostatnich dwu Jagiellonów. Domena królewska kurczyła się, nadane w końcu XV i na początku XVI wieku dobra koronne zostały zawłaszczone przez rodziny magnackie, dlatego niemal u progu XVI wieku rozpoczęła się walka o egzekucję praw i dóbr królewskich. Rej był umiarkowanym zwolennikiem ruchu, a jego poglądy poznać można również z opinii, które wyraził portretując czołowych egzekucjonistów w Źwierzyńcu. Ostatnie wystąpienia zwolenników egzekucji nastąpiły na sejmie 1567/1568 - w roku wydania ostatniego dzieła pisarza, Źwierciadła.

Pomimo wielu obowiązków, Rej nie porzucił służby publicznej. Do ziemi krakowskiej, jak twierdzi współczesny pisarzowi biograf, "barzo go zawżdy przyrodzenie ciągnęło dla dworu, bo bez tego być nie mógł, a żadnego sejmu, zjazdu ani żadnej koronnej sprawy nie zamieszkał". Był komornikiem przy podkomorzym krakowskim Janie Tęczyńskim (rozstrzygał sprawy graniczne), stawał na pospolite ruszenie pod Lwowem, posłował na sejmy, po raz pierwszy w 1542 r., wtedy też został deputatem, który wespół z trzema innymi znamienitymi osobami miał przedstawić Zygmuntowi I postulaty programu reform. W sprawach publicznych był zwolennikiem reformy sądownictwa i finansów państwa. W Żywocie i sprawach podkreśla się, że pisarz nie chciał objąć urzędu, chociaż służył Rzeczypospolitej, nabywszy praktyki i doświadczenia w "sprawach koronnych i w prawie pospolitym". Posłował na sejm w 1542 r., a potem kolejno w 1556/1557, 1558/1559 i 1564 roku. W następnych latach zwracał się o ochronę do króla jako posesor królewszczyzn, był wysłannikiem do Zygmunta Augusta w sprawie zwołania sejmu w celu znalezienia środków na obronę granic. Wszedł nawet w skład wyznaczonej przez króla komisji mającej za zadanie złagodzenie konfliktów na pograniczu polsko-litewskim. Na sejmie warszawskim bronił postulatów szlachty różnowierczej dotyczących swobody wyznaniowej i zawieszenia jurysdykcji biskupiej. Tuż przed śmiercią przedstawił gronu posłów projekt elekcji króla i wyraził swoją opinię o unii polsko-litewskiej.

Nie zaniechał kontaktów z możnymi tamtego czasu, zachowując zarazem popularność wśród braci szlacheckiej. Nie brakowało przy tym Rejowi zręczności, która pozwalała mu zjednywać sobie ludzi różnych przekonań i o różnej pozycji. Możnym dedykował utwory (m.in. Zygmuntowi I, królowej Bonie, księżniczce Izabeli), z wieloma się przyjaźnił (z hetmanem Mikołajem Sieniawskim - wojewodą ruskim), uwiecznił ich także w Źwierzyńcu. Przez pewien czas prowadził korespondencję z księciem Albrechtem pruskim. Wraz ze swymi śpiewakami i muzykami popisywał się przed królem, który "vati Polono alias Rymarzowi" - Mikołajowi Rejowi - nadał wieś Temerowce. Często bywał w Krakowie, gdzie kupił dom, związał się również z ludźmi należącymi do tzw. Koła Trzecieskiego (Andrzeja Trzecieskiego st.), tytułowano go sekretarzem królewskim, królewskim dworzaninem, publicznie wstawiał się i za żonatym księdzem Walentym z Chrzczonowa, za Mikołajem Oleśnickim, któremu zarzucono wypędzenie paulinów i oddanie ich kościoła zborowi, czy za Jakubem Przyłuskim oskarżonym o herezję. Bronił Mikołaja Sieniawskiego podejrzanego o tajne kontakty z Brandenburczykami, być może miał udział w umorzeniu sprawy Erazma Otwinowskiego, który dopuścił się napaści na księdza idącego w procesji. Wiódł ożywione życie towarzyskie i lubił muzykę.

Niezwykle zajętemu i ambitnemu człowiekowi pozostało jednak wiele energii, by rozwijać działalność pisarską, w której sprawy propagandy religijnej i nauczania moralności zajmują najważniejsze miejsce. Jego spuścizna jest bardzo duża. Reagował szybko na wydarzenia bieżące, więc jego głos jest obecny w ówczesnych dyskusjach, ale ten pośpiech szkodził pracy: dzieła są pełne powtórzeń i sprzeczności, wiele zagadnień zostało spłyconych, co zresztą Rej kwitował krótko: "a co tobie mędrować potrzeba". Wrażliwość poetycka pozwalała mu jednak na tworzenie plastycznych obrazów, a braki w wykształceniu pokrywała żywość pióra, intuicja i rozmach, co spowodowało, że dzieła Reja stały się ulubioną lekturą szlachecką.

Oblicze wyznaniowe pisarza. Społeczeństwo Rzeczpospolitej wieku XVI było bardzo zróżnicowane pod względem konfesji. Obok siebie żyli katolicy, prawosławni Rusini, Żydzi, tatarscy muzułmanie i Ormianie wyznający monofizytyzm[11]. Po wystąpieniu Lutra i w miarę dalszego rozwoju reformacji do Polski coraz szerzej docierały nowiny religijne. W recepcji nowej wiary rolę odgrywały zarówno względy duchowe, jak i przynależność stanowa, cenzus majątkowy, wykształcenie, wreszcie powiązania rodzinne czy nacisk grupy społecznej. Obóz reformacji szlacheckiej nie miał osobnego programu politycznego i społecznego, zwłaszcza że zasadnicze propozycje i żądania zostały zawarte w postulatach ruchu egzekucyjnego. Przystąpienie do reformacji nie pociągało za sobą zmiany dotychczasowego sposobu życia, właściwie tylko arianie stanowili na tym tle wyjątek. Chociaż Zygmunt I Stary i Zygmunt II August byli katolikami zainteresowanymi we wzmocnieniu Kościoła, luteranie i kalwini znajdowali się w otoczeniu obu ostatnich Jagiellonów.

Katolicyzm, na który już wcześniej spoglądał krytycznie, porzucił Rej ostatecznie prawdopodobnie po śmierci Zygmunta I Starego (1548). Został protestantem, zrazu luteraninem, później kalwinem. Catechismus i późniejsza odeń Postylla wskazują, że poglądy Reja tak właśnie ewoluowały[12]. W owym czasie zmiana wyznania była zjawiskiem dość częstym wśród szlachty. Związki Okszyca z Kościołem reformacyjnym prawdopodobnie miały jednak charakter nieformalny, choć brał udział w kilku synodach[13]. Nie uczestniczył czynnie w tworzeniu jego struktur, pomimo że w swoich dobrach zmienił świątynie katolickie na zbory (założył zbór w Nagłowicach i Rejowcu, kalwinom oddał kościoły katolickie w Bobinie i Okszy)[14].

Wydaje się, że zrażony sporami teologicznymi i rozłamem wśród kalwinów Rej powoli wycofywał się z życia wspólnoty i nie odprowadzał sum ministrom protestanckim, jak niegdyś nie płacił dziesięcin. Patronował natomiast założeniu drukarni Macieja Wirzbięty w Krakowie, w której tłoczył pisma nie tylko on sam, ale także zbór małopolski, począwszy od połowy lat pięćdziesiątych. Zgodnie z obyczajem epoki to autorzy ponosili koszty publikacji. Pan z Okszy - człowiek majętny - nie żałował środków na wydanie swoich dzieł, miały bowiem przekazywać nową naukę. Rejowi przyświecało pragnienie, aby pokazać, jak żyć mądrze, cnotliwie i dobrze, a ponieważ sam czuł się na siłach, by nauczać innych, stał się świeckim kaznodzieją.

Dodać tu trzeba, że jednoznaczne rozpoznanie oblicza wyznaniowego pisarza w początkowej fazie twórczości jest utrudnione. Za życia Zygmunta I Starego niechętnie jeszcze spoglądano na nowinki religijne. Argumenty, które przemawiać mają za przynależnością do określonego Kościoła, także bywają zwodnicze, np. protestanci dość długo zachowywali niektóre zwyczaje Kościoła katolickiego (m.in. egzorcyzmy przy chrzcie, podnoszenie chleba i wina w czasie Wieczerzy św., szaty kościelne, ołtarze z wizerunkami świętych)[15].

W latach 1563-1564 Rej korespondował z byłym mistrzem krzyżackim Albrechtem Hohenzollernem. Pruski książę był przychylnie nastawiony do Kościoła reformowanego. Z tego powodu Kupiec został wydrukowany w znajdującym się pod jego rządami Królewcu, w którym studiował także jeden z synów pisarza, prawdopodobnie Andrzej.

Problem biografii Reja. Z Żywota i spraw poćciwego szlachcica polskiego Mikołaja Reja (utworu dołączonego do ostatniego dzieła Reja - Źwierciadła) podpisanego przez Andrzeja Trzecieskiego dowiadujemy się, że Okszyc "na żadnym piśmie swym [...] się podpisać [...] nie chciał". Rzeczywiście, autor nie ujawnił się w Kupcu i Żywocie Józefa, ale wiele utworów ogłosił pod pseudonimami (np. Krótką rozprawę jako "Ambroży Korczbok Rożek", Przemowę krótką ze Źwierciadła podpisał "Andrych dworzanin, twój dobry towarzysz"). W dziełach największych: Postylli, Źwierzyńcu, Wizerunku i Źwierciadle, nie sposób przeoczyć, kto jest ich twórcą, choć na kartach tytułowych brakuje nazwiska autora. Wskazują go portrety drzeworytowe i wiersze innych pisarzy, w których wymienia się i chwali Reja. Brak podpisu ma proweniencję średniowieczną, stanowi także element toposu skromności i kreacji na prostaka.

Cytowany tu Żywot i sprawy poćciwego szlachcica polskiego Mikołaja Reja został podpisany przez przyjaciela poety, Andrzeja Trzecieskiego. To pierwszy tego rodzaju szkic literacki napisany po polsku i poświęcony autorowi tworzącemu w języku polskim. Szereg polskich biografii renesansowych, niebędących częściami większych całości historycznych (np. kronik), otwiera dzieło Filipa Kallimacha (Życie i obyczaje Grzegorza z Sanoka - 1476, Życie i obyczaje kardynała Zbigniewa - ok. 1480). Z późniejszych trzeba wymienić Stanisława Orzechowskiego (Żywot i śmierć Jana Tarnowskiego - powst. 1561) czy Marcina Kromera (Mowa na pogrzebie króla Zygmunta - 1548). W utworach tych podkreślano wyjątkowość opisywanej jednostki i jej wpływ na otoczenie, dlatego też mają one przede wszystkim charakter panegiryczny. Osobne miejsce zajmuje dzieło Szymona Starowolskiego Setnik pisarzów polskich (1625) - sto biografii wybranych literatów, niestety nie ma w nim żywota Reja.

Utwór podpisany przez Trzecieskiego jest na tym tle wyjątkowy. Został dołączony do Źwierciadła i w istocie przedstawia dowód na to, że jest możliwe zrealizowanie przedstawionego w Żywocie człowieka poczciwego modelu osobowego, a zatem stanowi konieczne, bo "prawdziwe" dopełnienie tego dzieła. Od czasów wystąpienia Henryka Gaertnera, który dowodził, że biografię w rzeczywistości napisał sam Rej, rozpoczął się niezakończony dotąd spór, kto w rzeczywistości jest autorem tego utworu[16]. Opowiedzenie się za autorstwem Trzecieskiego jest przyznaniem, że utwór jest pierwszym w literaturze polskiej pastiszem - rodzajem stylizacji powstałej w wyniku świadomego naśladowania maniery pisarskiej Okszyca; jeśli przyjąć, że za Żywotem i sprawami stoi sam Rej, należy uznać go za autobiografię. Z uwagi na autokreacyjną funkcję tego dzieła uważa się, że biografia jest świadomym zabiegiem mitotwórczym[17]. W ten sposób Rej, który przeczuwał swój bliski koniec, unieśmiertelniłby się nie tylko jako pisarz, ale jako zwyczajny szlachcic, typowy reprezentant swego stanu, który żył tak, jak sam nauczał.