ROZDZIAŁ 1
Co jest możliwe?
Największa potęga człowieka leży w sile jego wiary.
Napoleon Hill
Większość ludzi uważa osiąganie wybitnych rzeczy za wybujałą fantazję czy nierealne marzenia. Trudno uwierzyć w siebie, gdy nikt w naszym najbliższym otoczeniu nie odniósł spektakularnego sukcesu. To prawda. Mało kto miał to szczęście, by otaczać się ludźmi sukcesu w biznesie, życiu prywatnym czy duchowym. Dlatego tak mało ludzi wierzy w siebie i w swoje możliwości.
Wyobraź sobie, że byłbyś wychowywany przez milionerów. Każdego dnia budziłbyś się w pięknym domu. W garażu stałoby kilka samochodów najwyższej klasy. Cztery razy w roku odwiedzałbyś ze swoimi rodzicami najpiękniejsze miejsca na świecie. Czy uważałbyś za możliwe bycie milionerem? Tak. Wiedziałbyś, że to możliwe. Gdyby Twoimi rodzicami byli najlepsi sportowcy, rozumiałbyś, że bycie najlepszym w tej czy innej dziedzinie jest realne. Uważałbyś to nie tyle za możliwe, co za normalne. Otaczając się na co dzień ludźmi osiągającymi sukcesy, trzeba być szalonym, aby nie wierzyć w swoje możliwości.
Nigdy nie zapomnę pewnej sytuacji, która rozbawiła mnie niemal do łez. Jadąc samochodem, słuchałem popularnego radia. "Wybiło południe, czas na wiadomości lokalne". Reporter, chodząc po ulicach Katowic, zadawał przechodniom pytanie Ile chciałbyś/chciałabyś zarabiać? Pierwsze, co sobie pomyślałem, to że fajnie by było, gdybym miał tak z pięćdziesiąt, no, góra dwieście tysięcy złotych na miesiąc... To, jakie odpowiedzi usłyszałem od kilkunastu przypadkowych osób, było tragikomiczne. Dwa, dwa i pół tysiąca... Po chwili mistrzyni: Mi by wystarczyło tysiąc siedemset. Najwyższa kwota, jaką usłyszałem, to trzy tysiące pięćset złotych na rękę. Śmiałem się, jednocześnie łapiąc się za głowę z niedowierzaniem. Dlaczego ci ludzie mają tak małe aspiracje? Przecież pytanie Ile chciałbyś zarabiać? sugeruje dowolną kwotę... Teraz może się w Tobie odezwać głos mówiący Ale realia są takie, że ciężko więcej zarobić. Z takim myśleniem i podejściem zapewne tak.
Jesteśmy odzwierciedleniem pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. To one nas motywują, doradzają, krytykują. Przyjrzyj się, z kim Ty przestajesz.
Nancy Drew
W przypadku gdy otaczający nas ludzie nie zarabiają dużych pieniędzy, rodzice są ubodzy lub przeciętnie zarabiają, ciężko o niezachwianą wiarę pt. Wszystko jest możliwe! Będę milionerem! To mało prawdopodobne. Tym bardziej gdy słyszy się dookoła, że Kasi, Stasi, Bartkowi czy Łukaszowi nie wyszedł interes i zbankrutowali. System jest zły, prawo chore, wszędzie tylko złodzieje...
Nieświadomi ludzie przesiąkają myśleniem przeciętniaków, którzy nic nie osiągnęli. Dlatego często nie wierzą w swoje możliwości, brak im pewności siebie i - co najgorsze - nie podejmują działania, które jest kluczem do sukcesu. Osoby, którymi otaczamy się na co dzień, determinują nasze wierzenia. Zależnie od tego, czy otaczasz się przeciętniakami, czy ludźmi sukcesu, takie rzeczy będziesz uważał za możliwe lub niemożliwe.
Brak wiary w sukces ? negatywne poczucie emocjonalne ? brak działania ? negatywny nawyk ? przeciętna osobowość ? małe prawdopodobieństwo sukcesu
Wiara w sukces ? pozytywne emocje ? podjęcie działania ? pozytywny nawyk ? duże prawdopodobieństwo sukcesu
Z wiarą w swoje możliwości jest o tyle ciekawie, że cokolwiek pomyślimy, zawsze będziemy mieli rację. Jak pomyślisz, że dasz radę i uwierzysz w to - będziesz miał siłę do działania i sporą szansę na sukces. Myśląc, że Cie się nie uda - nie podejmujesz działania, a w związku z tym nie dasz sobie nawet szansy na sukces. I w taki prosty sposób wierzenia determinują osiągnięcia. Nie wierząc w siebie, nie działamy. W jaki sposób masz osiągnąć sukces, skoro nie wierzysz w siebie i w związku z tym nie podejmujesz działania? Przez brak wiary w swoje możliwości miliardy osób na świecie zakopało marzenia. Razem z marzeniami uśmiercili radość i magię życia. Zabili swoją duszę, a sami stali się zrobotyzowanymi zombie - praca, dom, telewizja, sen, praca...
Istnieje tyle sposobów na samodzielne dojście do miliona, że jest to prawie niemożliwe, by nie osiągnąć tego celu, jeśli myślisz o nim naprawdę poważnie.
Brian Tracy
Sam wiarę w swoje możliwości opieram na logice. Skoro ludzie zamożni istnieją, to znaczy, że się da. Mój tata z zera stał się milionerem, później co prawda zbankrutował, ale to już inna historia. Mam kilkunastu znajomych, których rodzicom też "udało się" osiągnąć niesamowite rezultaty. Nawet kilka bliskich mi osób osiągnęło sukces, na pozór niewyobrażalny jak na dwudziestoparolatków. Skoro oni osiągnęli, dlaczego i mi miałoby się nie udać? Ci, którzy narzekają, widzą tylko przeszkody zamiast możliwości. Boją się zaryzykować i - przede wszystkim - nie działają. Jak mają zarabiać miliony, skoro w to nie wierzą? Proste. Możliwość stworzenia unikatowego biznesu czy zarabiania dużych pieniędzy to nie kwestia wiary, tylko zrozumienia i logicznego myślenia.
Ważne, by jasno sobie uświadomić, że wszystko wokół stworzyli ludzie. Internet, telefony, samochody, samoloty, satelity i tysiące innych wynalazków są dziełem tych, którzy są normalnymi ludźmi. Nie posiadają żadnej supermocy. Zanim powstał jakikolwiek wynalazek, każdy z twórców popełniał setki, a nawet tysiące błędów. Przy tylu podejściach do stworzenia na przykład silnika spalinowego - wierz mi, że nawet największemu laikowi by się udało. Tworzenie innowacyjnych produktów, firm czy wynalazków jest możliwe. Skoro tylu setkom tysięcy "zwykłych" ludzi się udało, dlaczego Tobie nie miałoby się udać? Gdy uświadomisz sobie, że znacznie mniej inteligentni ludzie od Ciebie odnieśli niesamowite sukcesy, zrozumiesz, że osiąganie wybitnych rzeczy to kwestia wyboru, a nie jakiś przypadek.
By osiągać rzeczy niemożliwe, musisz zobaczyć niewidzialne. Uwierzenie w siebie i swoje możliwości jest kluczowe. To marzenie o lataniu wzniosło nas w powietrze. Silna wola rozwijania coraz większych prędkości stworzyła bardzo szybkie samochody. Pragnienie zmiany świata stworzyło internet. Kiedyś nie było tych rzeczy i ktoś musiał być wystarczająco szalony, by uwierzyć, że faktycznie jest w stanie to osiągnąć. Skoro inni zrealizowali tak abstrakcyjne marzenia jak budowa potężnych budowli, maszyn czy pojazdów - czy nie jest możliwe, żebyś zarabiał dowolnie wybraną ilość pieniędzy, rozwijając się w swoich pasjach? Skoro inni potrafią, to Ty również.
Podstawowa w dzisiejszych czasach zasada głosi: aby zarabiać więcej, trzeba się więcej nauczyć. Posiadany stan wiedzy determinuje obecne zarobki. Jeśli pragniesz zarabiać więcej w przyszłości, będziesz musiał opanować nową wiedzę i nowe umiejętności.
Brian Tracy
Osobiście uświadomiłem to sobie, czytając biografie oraz oglądając wykłady i wystąpienia wybitnych osobowości w serwisach internetowych YouTube czy TED.com. To, ile osób osiągnęło fenomenalne rezultaty, po prostu nie mieści się w głowie.
Anthony Robbins
Amerykański doradca w sprawach życiowych, inspirujący ludzi poprzez przekazywanie swoich doświadczeń i wiedzy. Robbins napisał serię motywujących książek, wśród których znalazły się takie bestsellery, jak "Obudź w sobie olbrzyma" czy "Olbrzymie kroki". Jego pierwszą publikacją była "Unlimited power" ("Nieograniczona siła"). Droga na szczyt Anthony'ego Robbinsa zaczęła się w 1980 roku. To właśnie wtedy powiedział sobie: "Dosyć tego! Wiem, że stać mnie na więcej - emocjonalnie, umysłowo i fizycznie". Warto napisać, że w 1980 roku Robbins miał dwadzieścia lat, pracował jako odźwierny, jeździł dwudziestoletnim volkswagenem. Był gruby, samotny i niezdolny do jakiegokolwiek działania. Mieszkał w małej kawalerce i ledwo wiązał koniec z końcem.
Dzięki odkryciu drzemiącej w nim siły w ciągu kilku lat zmienił dosłownie każdy aspekt swojego życia. Obecnie jest szczupłym i atrakcyjnym mężczyzną, ma kochającą żonę i dzieci. Jego firma przynosi miliony dolarów zysków rocznie, a on sam zdobył miano niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie doradztwa życiowego, motywacji i psychologii sukcesu.
Francois Pinault
Trzeci wśród najbogatszych Francuzów, nie ukończył żadnej szkoły. Naukę rzucił, mając jedenaście lat, by rozpocząć pracę w tartaku ojca. Obecnie zarządza firmą, do której należą najbardziej luksusowe domy mody, takie jak Gucci, Stella McCartney, Alexander McQueen, i Yves Saint Laurent. Jego majątek szacowany jest na piętnaście miliardów dolarów.
Mike Hudack
Multimilioner, współtwórca Blip.tv, który obecnie dołączył do grona menedżerów Facebooka, również nie tracił czasu na naukę. Mając szesnaście lat, rzucił szkołę średnią i zaczął pracę w małej firmie internetowej w Connecticut. Po przeprowadzce do Nowego Jorku próbował sił w Time Warner. Jednak te doświadczenia go nie satysfakcjonowały, więc postawił na własny pomysł i w ten sposób powstał Blip.tv, platforma dla twórców materiałów wideo.
David Karp
W wieku piętnastu lat rzucił elitarną szkołę średnią Bronx High School of Science i całkowicie poświęcił się swojemu autorskiemu projektowi - Tumblrowi. Przez sześć lat pracował w sypialni apartamentu swojej matki na Manhattanie i stworzył platformę mikroblogową, która podbiła świat. Użytkownicy dzielą się poprzez Tumblr swoimi tekstami, obrazkami, zdjęciami, klipami, linkami, cytatami, pomiędzy którymi poruszają się dzięki wyjątkowo przyjaznej i intuicyjnej nawigacji. Dzięki swojemu dziełu dwudziestosześcioletni David Karp trafił do grona najmłodszych miliarderów, a świat obiegła właśnie informacja, że Tumblr za 1,1 mld dolarów przejmuje Yahoo!
Richard Branson
Angielski przedsiębiorca i miliarder rzucił szkołę w wieku szesnastu lat. Znany jest z otwartej krytyki współczesnego systemu edukacyjnego. Jak pisał w swoim blogu, długie, uniwersyteckie kształcenie przynosi korzyści bardziej profesorom niż studentom, którzy muszą się zadłużać ponad miarę, by móc studiować. Własnym przykładem pokazuje, że można osiągnąć prawdziwy sukces w biznesie bez tytułów naukowych i lat spędzonych w szkołach. Sześćdziesięciotrzyletni sir Richard Branson stworzył potężne, liczące kilkaset firm imperium, dzięki któremu obecnie znajduje się na czwartej pozycji wśród najbogatszych Brytyjczyków.
Rafał Brzoska
Polski przykład ogromnego sukcesu - od roznosiciela ulotek do najbogatszego polskiego biznesmena. Brzoska rozpoczął swoją karierę już w czasach studenckich od roznoszenia ulotek w założonej wspólnie ze swoją dziewczyną firmie Integer. Kolejnym biznesem był InPost - alternatywny dostawca poczty. Jednak największą popularność zdobyły jego paczkomaty. Z tym biznesem InPost podbija już kilka krajów europejskich. Obecnie Rafał Brzoska prowadzi rozmowy z funduszami w Dolinie Krzemowej, aby spopularyzować paczkomaty w Stanach Zjednoczonych.
Evan Spiegel
Jeden z najmłodszych miliarderów. Dwudziestoczteroletni przedsiębiorca stworzył Snapchata, aplikację służącą do wysyłania zdjęć i kasowania ich zaraz po wyświetleniu. Jego firma została wyceniona na ponad dziesięć miliardów dolarów. Obecnie interesują się nią tacy giganci jak Facebook czy Google.
Elizabeth Holmes
Gdy miała trzydzieści jeden lat, wyceniono jej firmę - w której ma pięćdziesiąt procent udziałów - na dziewięć miliardów dolarów. Wszystko zaczęło się, gdy postanowiła rzucić studia wyższe, by postawić na biznes. Opłaciło się. Stworzyła firmę Theranos, która ma szanse zrewolucjonizować rynek medyczny w Stanach Zjednoczonych za sprawą wynalazku, który umożliwia bezbolesne pobieranie krwi.
Nathan Blecharczyk
Twórca jednego z najciekawszych start-upów na świecie, który specjalizuje się w wynajmie miejsc w prywatnych domach. Od 2008 roku za jego pośrednictwem ugościł ponad trzydzieści milionów osób. W ubiegłym roku wartość jego firmy została oszacowana na ponad dziesięć miliardów dolarów.
Joe Vitale
Pomimo że sam doświadczył losu bezdomnego, przyciągnął do siebie to, o czym marzył, stając się sławnym pisarzem, doradcą i multimilionerem. Dzięki inspirującym doświadczeniom osobistym, zdobytej wiedzy i zaraźliwemu optymizmowi, jego przykład - wraz ze strategiami, narzędziami i metodami, które propaguje - stał się dla tysięcy ludzi punktem zwrotnym, przestawiającym ich życie na zupełnie nowe tory. Jest żywym przykładem działania prawa przyciągania.
Jack Mo
Twórca alibaba.com z majątkiem przekraczającym sto miliardów, jest genialnym przykładem, żeby nie odpuszczać, nie poddawać się mimo przeszkód i przeciwności losu. Trzykrotnie nie zdawał z klasy do klasy w szkole. Ponad trzydzieści razy składał podanie o pracę. Za każdy razem odrzucano jego ofertę. Gdy KFC dopiero wchodziło na rynek chiński, razem z dwudziestoma czterema osobami ubiegał się o zatrudnienie. Jego jedynego nie wybrano. Zdecydował, że spróbuje sił w policji. Było pięciu kandydatów, znów tylko on się nie dostał. Dziesięciokrotnie ubiegał się o powrót na uniwersytet w Harvardzie, za każdy razem bezskutecznie.
Pokrótce przedstawiłem Ci ludzi sukcesu z różnych dziedzin, którzy mają więcej wspólnego, niż może się wydawać. Niemal wszyscy doszli do ogromnych pieniędzy sami. Napotykając masę problemów i ponosząc porażki, nigdy się nie poddawali i - najważniejsze - robili to, w co wierzyli, realizowali się w pasjach.
Teraz możesz sobie pomyśleć: No dobra, fajnie. Ale to jest tylko kilkanaście osób. Trzeba mieć niesamowite szczęście, żeby takie rzeczy osiągnąć. Tylko nielicznym się udaje... Osoby, które wymieniłem wyżej, są przypadkowe. Na świecie są ponad trzydzieści cztery miliony multimilionerów. Zdecydowana większość z nich sama doszła do ogromnych pieniędzy.
Nie poddawaj się tylko dlatego, że poniosłeś porażkę. Często to właśnie druzgocące klęski prowadzą do sukcesu. Potrafisz sobie wyobrazić frustrację Jacka Mo? Porządnie musiał się obrazić na system, który stworzył międzynarodowego giganta specjalizującego się w sprzedaży a la Allegro. Ileż osób poddałoby się na jego miejscu, straciło wiarę... Tak wygląda sytuacja większości ludzi. Odpuszczają, bo im nie wyszło. Przestają w siebie wierzyć, bo ich odrzucono. Dzięki takim osobom jak Jack Mo wiem, że nie warto się poddawać i dziękuję mu za to.
Nigdy nie przegrywam. Albo wygrywam, albo uczę się.
Novak Djoković
Miliony ludzi na świecie zarabiają ogromne pieniądze mimo, iż wcześniej wydostały się z problemów, biedy, depresji. Jedyną osobą odpowiedzialną za stan ducha czy swoich finansów jesteś Ty sam. Uświadomienie sobie tego faktu jest niebywale ważne.
W teorii wszystko wydaje się proste, jednak problem większości ludzi polega na braku wiedzy czy świadomości, że chociażby stworzenie szczęśliwej rodziny, dochodowy biznes czy realizowanie się w pasjach - może się udać. Brakuje im dowodów innych osób - tych, które osiągnęły sukces. Nie uczą w szkołach czy uczelniach wyższych historii sukcesu Steve'a Jobsa, Michaela Jacksona, Alberta Einsteina czy kogokolwiek innego. Dlatego skąd ludzie mają wiedzieć, że nie wolno przestawać wierzyć w swoje możliwości? Zdobywając wiedzę, studiując historie ludzi sukcesu nietrudno zrozumieć, że skoro zwykli ludzie osiągnęli niewyobrażalne sukcesy finansowe, technologiczne, matematyczne czy jakiekolwiek inne - wszystko da się zrobić. A już tym bardziej zarabiać dziesięć czy sto tysięcy dolarów miesięcznie.
Pamiętaj, że od twoich subiektywnych ocen będzie zależała Twoja motywacja, pracowitość, podjęte działania. A przede wszystkim - pewność siebie.
Nieraz spotkałem się z określeniem "Bądź realistą". Co to właściwie znaczy? Gdy zapytam milionera, czy mam szansę zarobić milion dolarów, odpowie, że tak. Pytając osobę ubogą, usłyszę Baju, baju. Co zatem znaczy: być realistą? To umowne. I należy to zrozumieć. Moje realia są napędzane doświadczeniami najwybitniejszych, a nie przeciętnych ludzi.
Zauważyłem, że gdy stawiam sobie mało ambitne cele, zwyczajnie nie chce mi się ich realizować. Po prostu. Brak mi wtedy weny, nie czuję kompletnie nic. To pułapka, w którą wpada wielu ludzi. Stawiają sobie mało ambitne cele, z powodu których nikomu by się nie chciało przełamywać, walczyć, a już tym bardziej zarywać nocy. Mało ambitny cel prowokuje średnią motywację, średnią pewność siebie, średnią pracowitość, a co za tym idzie - mizerny efekt.
Moim małym sekretem jest tworzenie wizji tak abstrakcyjnych, jak to tylko możliwe. Zrozumiałem, że tylko najambitniejsze cele wywołują we mnie emocje. Tylko dla najwyższych celów jestem w stanie ciężko pracować, mało tego - sprawia mi to wielką radość. W innym wypadku nigdy nie byłbym tak efektywny. Dlatego zawsze gdy powstaje w mojej głowie jakiś pomysł czy wizja, "podkręcam" ją świadomie. Podkręcam moją wyobraźnię. To dzięki wybujałej fantazji prowokuję siebie do dawania wciąż więcej i więcej.