wtorek - Ewelina Lipska

Kup ebooka

40.38 zł
33.52 zł (16,76 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Tykający zegar

Tyk-tyk-ty

Czas stanął

I już nie tyka

Ja-ja-ja

Jąka się

Sprzeciwia się

Płynności wspomnień

Sięgam pamięcią, ale nie widzę twarzy. Sceny jak pseudoartystyczne glitche, jak kartka papieru po potraktowaniu jej niszczarką. Próbuję złożyć te paski w całość, ale zegar nadal się jąka. Ja-ja-ja. Teraz to mój czas. Me time. Próbuje mnie zmusić do skupienia się na sobie. Próbuje mi wmówić, że nie warto wspominać. Że tyk-tyk-ty nie istniałeś. Bo przecież Cię tu nie ma.

Rozglądam się wokół

No nie ma

Ja-ja-ja

Uśmiecha się do mnie

Zegar

Wykrzywiam twarz. Pamięć mięśniowa też mnie zawodzi - uśmiech to nie jest, tylko jakiś dziwaczny grymas.

Ja-ja-ja

Jajecznica

Z dużą ilością soli, szczypiorkiem, pomidorem

Ja-ja-ja

Ja pierdolę

Ja-ja-ja

Jaka jestem zajebiście samodzielna

Jak bardzo potrafię w życie

Bo już do Ciebie nie piszę

Nie proszę żebyś odebrał

Bo rozmawiam z miłą panią co środę

I ona mi mówi że to nie moja wina

Że tak mnie wychowano

I te moje jebane schematy

Da się naprawić

Że tak naprawdę nie jestem Syzyfem

Ani jego kamieniem

Ani puszką Pandory

Ani czarną dziurą

Jak ktoś próbował mi wmówić

(A może to byłam ja?)

Ja jestem sobą

Ja-ja-ja

Ja w sumie jestem spoko

A tyk-tyk-ty

Tak w sumie to jesteś

Już mi kimś obcym

Chciałabym

Chciałabym być

Dwugłową chimerą

Z dwiema żarówkami

W moich pustych czaszkach

Chciałabym móc kochać

Dwóch chłopców na raz

Bez poczucia że się puszczam

Lub że ich zawodzę

Mając dwie głowy

Każdy by rozumiał

Że nie da się wybrać

Bo ten jest zły

A ten jeszcze gorszy

Chciałabym podejmować

Dobre decyzje

(A to dobre)

Chciałabym jeść gluten

Bułki bez dupek

Z dwoma brzuszkami

Chciałabym żebyś mnie karmił

Wyważonymi słowami

Na wegańskim bulionie

Chciałabym lizać twoje ucho

Które wygląda na nadgryzione

Chciałabym żeby był pokój na świecie

I więcej kolorowych samochodów

Ale to tylko skradzione marzenie dziewczynki z tramwaju

Mam nadzieję że gdy dorośnie

Wyjedzie z tego kraju

Chciałabym żebyś mówił o mnie na terapii

I żeby twoja miła pani przyznawała mi rację

Chciałabym żeby moje dłonie były mniej suche

I żebym miała mniej krost na szyi

Chciałabym częściej do ciebie przychodzić

Żebyś rozpisał mi dietę

Z większą ilością białka

Żebym robiła drogi 6+ z dołem

Żebyśmy przestali tyle oczekiwać