Wszystkie wiersze - Halina Poświatowska

Kup ebooka

49.90 zł
38.92 zł (38,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

Hymn bałwochwalczy

.

Nad Heloizą

Heloiza nie była grzeszna

Heloiza nie miała welonu

Heloiza nie spała w rzece

obnosiła swoją złotą nagość

po zakurzonych ulicach

wielkie sosny - umarłe przed nią

śpiewały: - hosanna hosanna

Heloiza - zielona łodyga

Heloiza - zalążek kwiatu

Heloiza - smagła czereśnia

przyklękła pod ciężarem plonu

hosanna - krzyczeli - hosanna

potem wzięli Heloizę białą

ubrali w biały welon

i w smutnej utopili rzece

Heloizy złote obłe ciało

- hosanna -

.

Nad Heloizą

pytała dnia - dlaczego

srebrny wstał i uczesał obłoki

zwierzała się sosnom wysokim

na pagórki wbiegała milkła

słońce - krzyczała - słońce

zgaśnij jak moja miłość

nie świeć słońce

oczy rękoma kryła

poprzez suche gałęzie wiatr

pochylony nad nią

dotknął pasma włosów

zadrżała

i ręką odtrąciła wiatr

zgasło słońce

złowiona w sieć księżyca

trzepotała poczwórną skrzelą

drobna płotka

wyciągnięta na piach

.

Nad Heloizą

liść odrzucony od słońca

przez wiatr przez wiatr

w sukni ciemnej bez uśmiechu drżąca

plotła na furcie palce

rowki dwa w pobladłych policzkach

przez deszcz uczynione przez deszcz

spała na nich

na zgiętym złotym ramieniu

spadły włosy

na białą twarz

szeptem - płoszyła nietoperze

szeptem - wabiła ćmy

skargą - uwiła gniazdo

ciemnookiej ciężarnej myszy

kiedy dzień narodzin - piskiem

mysz matka oznajmiła światu

stała do niewidomego brzucha

przyciskając urojone palce

cichsza niż myśl

.

Tańcząca Nina

dlaczego umarła Nina

na strychu pośród mokrych prześcieradeł

okręciła szyję

sznurkiem od bielizny

jeszcze patrzyła przez niewielkie okno

gdy przyszła śmierć

fioletowa - złota

złota - fioletowa jak samotność

umarła Nina

nie żyje

nietoperz przysiadł na włosach

w puste oczy zagląda - myśli

człowiek - myśli

a to Nina umarła

na sznurku od bielizny zawisła

kiedy biodrem jedwab potrąca

patrzą na nią i ściskają pięści

mężczyźni o chmurnych mięśniach

o twarzach jak negatyw słońca

które światłem rozbłyśnie

zalśni

na wysokich obcasach wspięta

w powietrzu na palcach

idzie i trzyma w rękach

jakiś śpiew jakiś wiatr

na palcach wspięta

tańczy

piersi

każda osobno

głębiej

wycięty trójkąt serca

kręte drogi krwi

odpływa

przypływa

wygina szyję

biodra

rozkołysane senne

biodra

wstające wiecznie

i wiecznie

zasypiające

w tym samym ruchu

brzuch

opowieść o brzuchu

uniesiona ciemna

głos

głos który wabi

głos który odpycha

głos który mięśnie napręża

opowiada o smagłej powierzchni ciała

o nagłych przegięciach skrętach

zdławiony milionem pocałunków

łkający zwierzęcy

głos

usta wypukłe

sukienka wzdęta

ręce zaciśnięte

usta otwarte - ręce

i stopy stopy - właśnie

jak duszny wąski sen

tańczy Nina na sznurku

na zwykłym

nie żyje Nina i czemu

taką piękną ma szyję

takie nogi jak słowa refrenu

je t'aime

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki