Kalendarium życia i twórczości Stanisława Lema
12 września 1921 Stanisław Lem urodził się we Lwowie, jako syn zamożnego lekarza laryngologa Samuela Lema i Sabiny z Wollnerów.
"...byłem potworem. (...) z pewną przesadą może; ale to, że terroryzowałem otoczenie, zwłaszcza jako zupełny malec, jest prawdą. Jadać godziłem się, kiedy ojciec stojąc na stole na przemian otwierał i zamykał parasol. (...) Nauczyłem się pisać w czwartym roku życia, niemniej nie miałem tą drogą niczego specjalnie rewelacyjnego do zakomunikowania.
W biednym kraju, jakim była przedwojenna Polska, niczego mi nie brakowało. Miałem i francuską guwernantkę, i niezliczone ilości zabawek, a świat, w którym dorastałem, uważałem za coś niebywale stabilnego.
Moje pierwsze lektury były dość szczególnego rodzaju. Były to atlasy anatomiczne i dzieła medyczne należące do ojca, które przeglądałem w czasach, kiedy z trudem potrafiłem coś przeczytać, a tym mniej z nich rozumiałem..."
1932 Rozpoczęcie nauki w II Państwowym Gimnazjum im. K. Szajnochy we Lwowie.
"W szkole byłem dobrym uczniem. W kilka lat po drugiej wojnie światowej od pewnego starszego człowieka zajmującego jakieś stanowisko w przedwojennym szkolnictwie dowiedziałem się, że kiedy zbadano iloraz inteligencji wszystkich uczniów gimnazjów – musiało być to w roku 1936 lub 1937 – uzyskałem 180 punktów i – wedle słów tego człowieka – byłem najinteligentniejszym dzieckiem w całej południowej Polsce.
Byłem molem książkowym. Czytałem wszystko, co wpadało mi w ręce: wielkie narodowe poematy, powieści, książki popularnonaukowe..."
1939 Matura.
1940–1941 Studia na Uniwersytecie Medycznym we Lwowie.
"...dostałem się tam dosyć okólną drogą, bowiem wcześniej zdawałem egzamin na politechnikę, gdzie ciągnęły mnie zainteresowania. Egzamin zdałem, ale ze względu na niedobre pochodzenie społeczne (ojciec zamożny laryngolog – czyli średnia burżuazja) nie zostałem przyjęty... Wówczas ojciec postanowił wykorzystać swoje znajomości... i dzięki pomocy bardzo znanego wówczas biochemika, profesora Parnasa, udało mu się wsadzić mnie, zresztą bez najmniejszego entuzjazmu z mojej strony, na medycynę".
1942 Po zajęciu Lwowa przez wojska niemieckie praca w charakterze pomocnika mechanika oraz spawacza w garażach niemieckiej firmy odzyskującej surowce.
"W tym okresie w sposób bardzo bezpośredni i "praktyczny" dowiedziałem się, że nie jestem "Aryjczykiem". Moi przodkowie byli Żydami, jednak ja nie miałem pojęcia o judaizmie ani, niestety, o żydowskiej kulturze. Właściwie dopiero nazistowskiemu ustawodawstwu zawdzięczam świadomość o moim pochodzeniu. Udało nam się jednak uniknąć uwięzienia w getcie – dzięki fałszywym dokumentom wraz z rodzicami zdołałem przetrwać ten czas.
Wykradanie amunicji z tak zwanego Beutepark der Luftwaffe we Lwowie i przekazywanie jej jakiemuś nieznajomemu człowiekowi, o którym wiedziałem tylko, że działa w ruchu oporu, uważałem za swój obowiązek. (Byłem zatrudniony w niemieckiej firmie i miałem dostęp do tego składu)".
1944 Po ponownym wkroczeniu armii radzieckiej kontynuacja studiów medycznych.
1946 Wyjazd do Krakowa w ramach akcji repatriacyjnej, wraz z całą rodziną.
"W 1946 roku przeprowadziliśmy się ze Lwowa do Krakowa, tracąc w wyniku wojny cały dobytek. Mój siedemdziesięciojednoletni ojciec został z tego powodu zmuszony do pracy w szpitalu – nie istniała możliwość założenia prywatnej praktyki. Zamieszkaliśmy w Krakowie, w jednym pokoju, ojciec nie miał nawet środków na kupno własnego sprzętu".
Debiut literacki – powieść Człowiek z Marsa, drukowana w odcinkach w "Nowym Świecie Przygód", nr 1–31 (w formie książkowej wyd. dopiero w 1994 – Nowa, Warszawa).
"Człowiek z Marsa został przeze mnie napisany wyłącznie w celach zarobkowych, "dla chleba"..."
Rozpoczęcie współpracy z "Tygodnikiem Powszechnym" (do 1948), "Żołnierzem Polskim" (do 1947), "Kuźnicą" (do 1947) – publikacja wierszy i opowiadań.
"Przypadkiem przekonałem się, jak mogę przyjść rodzinie z pomocą – do pewnego "groszowego" tygodnika napisałem szereg opowiadań (jako kryminały nie były wcale złe). Poza tym pisywałem także wiersze, drukowane w "Tygodniku Powszechnym". Wydrukowałem tam także dwie nowele – nie tyle science fiction, ile na pograniczu fantazji – oraz opowiadania, które ukazały się tu i tam. Nadal jednak nie traktowałem mego pisania całkiem serio".
Podjęcie studiów na wydziale medycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.
"...mógłbym zarabiać dość dużą sumę, nie pamiętam dziś jaką, jako spawacz. Z jednej strony kusiło mnie to poważnie, gdyż życie w Krakowie należało zaczynać praktycznie od zera; z drugiej jednak strony ojciec był bardzo złamany myślą, że mógłbym przerwać rozpoczęte studia... Przez pewien czas igrałem tak pomiędzy tymi myślami, aż w końcu zdecydowałem się i zapisałem się na medycynę".
Przynależność do Zespołu Młodych "Inaczej".
1947 Publikacja artykułów z zakresu medycyny w "Polskim Tygodniku Lekarskim".
Współpraca z miesięcznikiem "Życie Nauki" (do 1949)
"Poza tym dla miesięcznika "Życie Nauki" sporządzałem przegląd periodyków naukowych z punktu widzenia metodologii nauk. Tym sposobem wplątałem się w nieszczęsną aferę z Łysenką, ponieważ streściłem spór pomiędzy nim a rosyjskimi genetykami "w sposób tendencyjny". Teorię Łysenki o dziedziczeniu cech nabytych uważałem za absurdalną, co po kilku latach się potwierdziło, jednak moje stanowisko w tej kwestii miało dość katastrofalne skutki dla naszego miesięcznika".
1948 Uzyskanie absolutorium bez przystąpienia do ostatnich egzaminów w celu uniknięcia pracy lekarza wojskowego.
"Wszystkich moich kolegów brano do służby wojskowej, i to nie na rok albo dwa, ale tak, że na zawsze zostawali w wojsku".
Praca na stanowisku młodszego asystenta w Konwersatorium Naukoznawczym prowadzonym przez doktora Mieczysława Choynowskiego (do 1950).
"Przedstawiłem mu najdroższe memu sercu prace: o teorii funkcji mózgu oraz traktat filozoficzny. Choynowski nie pozostawił na nich suchej nitki i wziął mnie pod swoje skrzydła. Tym samym zmusił mnie do czytania dzieł z zakresu logiki, metodologii nauk, psychologii, psychotechniki (teorii testów psychologicznych), historii nauk przyrodniczych oraz wielu innych dziedzin".
Rozpoczęcie pisania powieści Szpital Przemienienia.
"Powieść tę napisałem w 1948 roku, na ostatnim roku studiów. Ukazała się jednak dopiero w 1955 roku, ponieważ nie odpowiadała ówcześnie obowiązującym socrealistycznym wzorcom.
...co kilka tygodni jeździłem do Warszawy, najtańszą klasą siedzącą, bo byłem wtedy ubogi, nocnym pociągiem na nie kończące się konferencje do "Książki i Wiedzy", gdzie maglowano mój Szpital Przemienienia, gdzie obrastał rozmaitymi recenzjami wewnętrznymi, które objawiały jego dekadenckość i kontrrewolucyjność. Tłumaczono mi, że tu trzeba przerobić, tam dodać, tam ująć itd. Wciąż stwarzano mi nadzieję, tak że ciągle ją na nowo pisałem, wciąż zmieniałem... Ponieważ Szpital Przemienienia był uznany za chybiony ideologicznie, więc wyduszano ze mnie dalsze części dla "kompozycyjnego" zrównoważenia..."
1951 Pierwsza książka, powieść Astronauci, wyd. Czytelnik, Warszawa (równolegle drukowana w odcinkach w "Sztandarze Młodych" 1951, nr 293–310, 1952 nr 2– –88); sztuka w 4 aktach Jacht "Paradise", napisana wspólnie z R. Hussarskim, wyd. Czytelnik, Warszawa (prapremiera Szczecin, Teatr Współczesny 1952).
"Dziś jestem zdania, że moje pierwsze powieści science fiction pozbawione są wszelkiej wartości (pomimo że doczekały się licznych wydań i zyskałem dzięki nim światowy rozgłos). Pisałem je – na przykład Astronautów wydanych w 1951 roku – z pobudek, które i dziś rozumiem, choć przedstawiony w nich świat zdecydowanie przeczy wszystkim moim życiowym doświadczeniom. (...) Dziś wywołuje ona we mnie tylko niesmak.
W tamtych latach na bieżąco zaznajamiałem się z nowinkami z różnych dziedzin nauki, ponieważ w Krakowie powstała instytucja rozdzielająca książki nadchodzące ze Stanów Zjednoczonych (i do pewnego stopnia z Kanady), rozsyłane następnie do wszystkich polskich uniwersytetów. Z nadchodzących paczek mogłem "pożyczać" wszystkie pozycje, które wzbudzały moje zainteresowanie, pośród nich znalazła się również książka Wienera The Human Use of Human Beings. Nocami zachłannie wszystko czytałem, aby jak najszybciej przesłać książki adresatom. W oparciu o przeczytany materiał napisałem powieści, których się nie wstydzę: Eden, Solaris, Niezwyciężony i tak dalej".
1953 Ślub z Barbarą Leśniak, studentką medycyny.
"Nie mieliśmy jeszcze wtedy mieszkania, gdyż ja miałem maleńki pokoik z grzybem, zaś żona, kończąca medycynę, mieszkała razem z siostrą na ulicy Sarego, toteż stałem się dojeżdżającym mężem".
Początek współpracy z "Nową Kulturą" (do 1962), "Przekrojem" (do 1964, m.in. fragmenty powieści Obłok Magellana: 1953 nr 454/455, 1954 nr 456–488), "Życiem Literackim" (do 1970).
1954 Śmierć ojca.
Sezam i inne opowiadania, wyd. Iskry, Warszawa.
"Pod koniec lat pięćdziesiątych, po śmierci mego ojca, udało mi się zdobyć dla nas – mnie i mojej żony – niewielki domek na południowych obrzeżach Krakowa...
Również w tamtym czasie zetknąłem się po raz pierwszy z mym przyszłym agentem literackim Franzem Rottensteinerem z Wiednia".
1955 Powieści: Czas nieutracony, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków; Obłok Magellana wyd. Iskry, Warszawa.
"Obłok Magellana uważam za utwór dosyć słaby, szczególnie ze względu na swoją warstwę językową. Pamiętam, że w czasie pisania tej książki chodziłem z zeszytem, w którym zapisywałem kwiecie stylistyczne, które właśnie wymyśliłem i bałem się zapomnieć. Byłem wtedy pod znacznym wpływem Rilkego, więc moja stylistyka była jakby dziesiątą wodą po tym poecie. Jeśli nałożymy to dodatkowo na przesłodzoną fabułę, uzyskujemy ekstrakt socrealistycznego czasu".
Złoty Krzyż Zasługi.
1957 Szkice o cybernetyce Dialogi, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"W tym utworze jest niezwykle dużo dziwnych proroctw, szczególnie w tych fragmentach rozważań, które dotyczą zapaści systemu centralistycznego, tak że gdy dziś czyta się tę książkę, odnosi się często wrażenie, że została napisana dwa tygodnie temu. (...) Za wcześnie chyba tę książkę napisałem, więc wszystko wydawało się jakby problemem z księżyca, a całość pozostała bez rezonansu jak kamień w błoto rzucony".
Opowiadania Dzienniki gwiazdowe, wyd. Iskry, Warszawa.
"Stylizacja głównego bohatera Dzienników, Ijona Tichego, na barona Münchhausena czy Guliwera nie była świadomym zabiegiem pisarskim. (...) Pewnych fragmentów tej książki nie publikowano w krajach byłego bloku sowieckiego ze względów cenzuralnych, nie przywiązywałem jednak do tego specjalnej wagi".
Felietony w "Zdarzeniach" – tygodniowym dodatku "Gazety Krakowskiej" (do 1960); ponowne nawiązanie współpracy z "Tygodnikiem Powszechnym".
1958 Rozpoczęcie współpracy z "Twórczością" (do 1966).
1959 Powieści: Eden, wyd. Iskry, Warszawa; Śledztwo, wyd. MON, Warszawa; opowiadania Inwazja z Aldebarana, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Eden jest mi dzisiaj obojętny. (...) Pisarsko to chyba niewypał, gdyż skażony jest schematyzmem bohaterów i płaskim widzeniem świata, choć jest to powieść, którą się "czyta".
Śledztwo nie kontentuje mnie w pełni, chociaż jest całkiem przyzwoicie napisane i stwarza spore napięcie".
Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
1961 Powieści: Pamiętnik znaleziony w wannie, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"W tej książce jest zawarta koncepcja, która wykracza poza wszelkie doraźności satyry politycznej. (...) Człowiek bowiem istotnie jest zdolny do potraktowania wszystkiego, co pojawia się w jego polu percepcji, jako komunikatu. Uczynienie z tego principium kompozycji powieściowej jest zupełnie niegłupim pomysłem, nawet w planie filozoficznym".
Powrót z gwiazd, wyd. Czytelnik, Warszawa.
"Razi mnie sentymentalizm tej książki, krzepa bohaterów, papierowość bohaterki. (...) Co prawda, sam problem betryzacji uważam nadal za sensowny, ale jego realizację zbytnio uprościłem. Ten świat jest zbyt płaski, jednowymiarowy".
Solaris, wyd. MON, Warszawa.
"Kiedy wprowadziłem Kelvina na stację solaryjską i kazałem mu zobaczyć przestraszonego i pijanego Snauta, sam jeszcze nie wiedziałem, co go przerażało. (...) W tym momencie nie wiedziałem, ale wkrótce się miałem dowiedzieć, bo przecież pisałem dalej...
Trudno mi dodawać coś jako komentarz do tej książki. Sądzę, że udało mi się w niej powiedzieć to, co zamierzałem".
Opowiadania Księga robotów, wyd. Iskry, Warszawa.
1962 Felietony i szkice Wejście na orbitę, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
Początek współpracy z czasopismem "Litieraturnaja Gazieta" (Moskwa).
"Bardzo nieciekawe to były lata. Zwykle w zimie na jeden miesiąc jeździliśmy do Zakopanego na narty. W lecie, przez cały czerwiec, z uwagi na mój katar sienny, na który wówczas nie było jeszcze środków ratunkowych, wyjeżdżałem na okres pięciu, sześciu tygodni do domu Związku Literatów w Zakopanem i tam pisałem jak szalony. (...) Poza tym nic ciekawego się nie działo. Żona pracowała w rentgenie jako lekarz radiolog, a ja byłem zwykłym członkiem Związku Literatów... Gdzieś z tego okresu pamiętam pierwsze wyjazdy z delegacjami literatów do NRD, potem do Pragi i Związku Radzieckiego, gdzie noszono mnie niemal na rękach".
1963 Opowiadania i scenariusze widowisk telewizyjnych, Noc księżycowa, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
1964 Powieść Niezwyciężony, wyd. łączne z kilkoma opowiadaniami, MON, Warszawa.
"Jest to zupełnie przyzwoicie wykonana "maszynka" narracyjna osnuta na niefikcyjnym problemie".
Szkice o cybernetyce Summa technologiae, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Summa technologiae dowodzi, że jestem wprawdzie rozczarowanym, ale nie zdesperowanym naprawiaczem świata – nie uważam bowiem, że ludzkość na zawsze już pozostanie "nieuleczalnym, beznadziejnym przypadkiem"".
Opowiadania Bajki robotów, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Bajki robotów były jedynie freblówką do Cyberiady. (...) Połączenie stylu narracji Trylogii z elementami cybernetyki jest wielkim dziwactwem, ale zawsze mnie to bardzo pociągało".
1965 Opowiadania: Cyberiada, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków; Polowanie, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"W Cyberiadzie paradygmatyka par excellence wzięta z nauk fizycznych potraktowana jest złośliwie i żartobliwie. Widać to ładnie w opowiadaniu Smoki prawdopodobieństwa, gdzie wprowadzona została paradygmatyka mechaniki kwantowej. (...) Jest to utwór, który zawsze sprawiał ogromną radość fizykom teoretycznym. Pewien polski fizyk przetłumaczył, jak umiał, to opowiadanie na angielski – były to lata, kiedy nie byłem jeszcze tak tłumaczony na Zachodzie – po to, aby demonstrować je swoim zagranicznym kolegom po fachu".
Nagroda literacka Ministra Kultury i Sztuki II stopnia.
1966 Wspomnienia Wysoki Zamek, wyd. MON, Warszawa.
"Nie jest to żadna powieść, co niejednokrotnie powtarzała krytyka. Tam nie ma ani jednego elementu fikcyjnego, a jeśli można mówić o jakimś kłamstwie, to chyba tylko w tym sensie, w jakim sztukę pojmować możemy jako "piękne kłamstwo". (...) Jeśli chodzi o to dziecko, którym wówczas byłem, bez wątpienia w książce tej opisałem wszystko możliwie wiernie..."
Ratujmy kosmos i inne opowiadania, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
1967 Podjęcie współpracy z "Miesięcznikiem Literackim" (do 1970) oraz z "Nurtem" (do 1977), "Studiami Filozoficznymi" oraz wiedeńskim czasopismem "Quarber Merkur".
1968 Narodziny syna Tomasza.
Powieść Głos Pana, wyd. Czytelnik, Warszawa.
"Człowiek powinien przyjąć lekcję skromności i pokory. Stajemy w obliczu pewnych zjawisk, których istoty nie jesteśmy w stanie rozszyfrować, nawet wyposażeni w najnowocześniejszy aparat naukowy i wiedzę nie potrafimy rozstrzygnąć choćby o ich przypadkowości lub celowości".
Eseje Filozofia przypadku. Literatura w świetle empirii, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Filozofia przypadku jest natomiast nieudaną próbą stworzenia teorii dzieła literackiego opartej na empiryzmie. Z książki tej miałem taki pożytek, że dzięki niej dowiedziałem się, jakie czynniki powodują wzloty i upadki powodzenia dzieł literackich".
Opowiadania Opowieści o pilocie Pirxie, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Z wyjątkiem dwóch, trzech opowiadań jest to zbiór niezbyt szczęśliwy. (...) Wynika to stąd, że zamierzałem napisać jedno, najwyżej dwa opowiadania, a tymczasem rzecz niespodziewanie dla mnie samego nagle się rozrosła. (...) Właściwie tylko dwa fragmenty mi się do dzisiaj podobają: Ananke i Terminus".
Scenariusz filmowy Przekładaniec, "Film". Ekranizacja Andrzeja Wajdy, w roli głównej Bogumił Kobiela.
Nagroda miesięcznika "Problemy".
1970 Eseje Fantastyka i futurologia, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Moja monografia o fantastyce i futurologii stanowi wyraz rozczarowania beletrystyką i innymi tekstami, które mają uchodzić za naukowe, lecz nie wskazują czytelnikowi kierunku, w którym w rzeczywistości podąża świat".
Podjęcie współpracy z australijskim czasopismem "Science Fiction Commentary".
Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski; nagroda Ministra Spraw Zagranicznych za popularyzację polskiej kultury za granicą.
1971 Recenzje z fikcyjnych książek Doskonała próżnia, wyd. Czytelnik, Warszawa.
"...wówczas, kiedy pisywałem recenzje z nieistniejących książek i wstępy do dzieł, które "kiedyś się ukażą" lub też (tak jak teraz) streszczenia pozycji, które "już dawno powinny zostać napisane, ale jakoś ich nie ma" – za sobą pozostawiłem obszary już wyeksploatowane i wkroczyłem na nowe tereny".
Opowiadania Bezsenność, tom zawierający m.in. Kongres futurologiczny i scenariusz filmowy Przekładaniec, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Wajda nosił się przez jakiś czas z myślą o ekranizacji Kongresu. Bardzo go to fascynowało w tym okresie – wyobrażał sobie jakiś wielki hotel, w którym mógłby umieścić akcję... nawet taki odnalazł. Ale to też się w końcu rozbiło na pieniądzach, bo okazało się za drogie".
Członkostwo w Science Fiction Research Association.
Nagroda "Miesięcznika Literackiego".
1972 Rozpoczęcie współpracy z "Tekstami" (do 1979).
Członkostwo w Komisji Polskiej Akademii Nauk "Polska 2000".
Ekranizacja Solaris przez Andrieja Tarkowskiego. Film otrzymał Specjalną Nagrodę Jury na festiwalu w Cannes.
1973 Szkice literackie Wielkość urojona, wyd. Czytelnik, Warszawa.
Podjęcie współpracy z czasopismem "Science Fiction Studies" (Montreal) (do lat 80.).
Honorowe członkostwo w Science Fiction Writers of America.
Nagroda literacka Ministra Kultury i Sztuki I stopnia.
1974 Podjęcie współpracy z warszawską "Kulturą" (do 1976).
1975 Rozprawy i szkice, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
1976 Powieść Katar, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków; opowiadania i widowiska telewizyjne Maska, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Katar jest lepszy, bo wiarygodny. Sam jestem mu gotów dać wiarę. Nawet w kategoriach naturalizmu i wiarygodności naiwnej jest to lepiej zrobione. A moje przywiązanie do tego pomysłu bierze się po prostu stąd, że zawsze miałem maniakalny stosunek do tego, co potrafi zdziałać przypadek, koincydencja, ślepy traf czy Los".
Usunięcie z Science Fiction Writers of America z powodu krytycznych wypowiedzi na temat poziomu amerykańskiej literatury science fiction.
Nagroda Europejskiego Kongresu Science Fiction EUROCON (ponownie w 1980); Nagroda Państwowa I stopnia w dziedzinie literatury.
1978 W czasopiśmie "Itd" cykl felietonów Czy jesteśmy sami w Kosmosie?
1979 Order Sztandaru Pracy II klasy; nagroda Przewodniczącego Komitetu do spraw Radia i Telewizji za całokształt współpracy artystycznej; Wielka Nagroda Literatury Detektywistycznej.
1980 Nagroda czasopisma "Odra".
1981 Golem XIV, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"W zakresie przypadkowości powstania człowieka sporo z tego, co głosi Golem, należy do moich przekonań, z tym jednak, że wypowiedziane są one z dużą emfazą. (...) Jestem mizantropem, ale nie aż tak wielkim jak Golem".
Doktorat honoris causa Politechniki Wrocławskiej.
1982 Powieść Wizja lokalna, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Historia powstania tej książki jest nieco odmienna niż pozostałych, gdyż zrodziła ją rozpacz z powodu niemożności napisania książki zamierzonej".
Wyjazd na roczne stypendium do Wissenschaftskolleg w Berlinie Zachodnim.
1983 Pobyt w Wiedniu (do 1988).
Artykuły publicystyczne w paryskiej "Kulturze" pod pseudonimem "P. Znawca" (do 1987).
1984 Eseje Prowokacja, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Zaskoczył mnie efekt Prowokacji (...), którą niektórzy historycy brali za najprawdziwszą na świecie. Wprawdzie w książce podałem dyskretnie odpowiednie znaki i data napisania przeze mnie recenzji wyprzedza datę ukazania się książki, ale kto uważnie czyta takie daty?"
1986 Eseje Biblioteka XXI wieku, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Przekonałem się, że produkując streszczenia i wstępy mogę w tym samym czasie zrobić znacznie więcej rzeczy, na których mi zależy jako na eksperymentach modelowych, niż gdybym poświęcił każdej z tych rzeczy pełny wysiłek, w dużej mierze tylko rzemieślniczy".
Austriacka nagroda państwowa w dziedzinie kultury europejskiej za rok 1985; nagroda Fundacji A. Jurzykowskiego w Nowym Jorku.
1987 Powieści: Fiasko, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Książka ta została w pewnym sensie napisana na zamówienie, w okresie, kiedy wyemigrowałem z Polski po wprowadzeniu stanu wojennego. Wydawnictwo Fisher złożyło mi niezwykle kuszącą propozycję: 100000 marek zaliczki na nieistniejącą powieść. Był to jedyny wypadek w mojej karierze pisarskiej, kiedy pisałem "na zamówienie"".
Pokój na Ziemi, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Fabuła Pokoju na Ziemi nie była inspirowana ówczesną sytuacją polityczną, starałem się raczej izolować od tego rodzaju wpływów, bieżące doniesienia prasowe na temat nasilających się antagonizmów amerykańsko-sowieckich nie miały bezpośredniego oddziaływania na proces powstawania powieści".
Polska edycja książki Stanisława Beresia Rozmowy ze Stanisławem Lemem, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków; okrojona przez cenzurę. Rok wcześniej ukazała się edycja niemiecka Lem über Lem. Gespräche, wyd. Insel-Suhrkamp Verlag, Frankfurt am Main. Jest to zapis rozmów przeprowadzonych między listopadem 1981 a sierpniem 1982.
1988 Powrót do Polski.
"W 1989 roku przestałem pisać beletrystykę. Spowodowała to wypadkowa wielu różnych zjawisk. Wprawdzie zachowały mi się szkice pomysłów do wykorzystania, ale uznałem, że eksploatować ich w nowej sytuacji nie warto. Właśnie ziszczanie się, czyli przechodzenie z krainy fantasmagorii w realność wielu rozmaitych moich konceptów, paradoksalnie okazało się przeszkodą w dalszym uprawianiu SF".
1990 Publikacja studiów i esejów w "Tekstach Drugich" i "Dekadzie Literackiej" (do 1992).
1991 Austriacka nagroda państwowa im. Franza Kafki w dziedzinie literatury.
1992 Rozpoczęcie cykli felietonów: Świat według Lema w "Tygodniku Powszechnym" oraz Rozważania sylwiczne w "Odrze".
Prognozy futurologiczne Vergangenheit der Zukunft, wyd. Insel, Frankfurt am Main–Leipzig.
Planetoida nr 3836 otrzymała imię Stanisława Lema nadane przez Międzynarodową Unię Astronomiczną.
1993 Publikacja esejów w "PC Magazine" (do 1998), zebranych później w tomach Tajemnica chińskiego pokoju oraz Bomba megabitowa.
1994 Członkostwo Polskiej Akademii Umiejętności.
1995 Nagroda im. J. Parandowskiego przyznawana przez Polski PEN Club; medal międzynarodowego Stowarzyszenia Uczestników Lotów Kosmicznych.
1996 Eseje Tajemnica chińskiego pokoju, wyd. Universitas, Kraków.
Nagroda Wielka Fundacji Kultury; order Orła Białego.
1997 Honorowe obywatelstwo miasta Krakowa
1998 Doktoraty honoris causa: Uniwersytetu Opolskiego, Lwowskiego Państwowego Uniwersytetu Medycznego, Uniwersytetu Jagiellońskiego.
1999 Eseje Bomba megabitowa, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
2000 Eseje Okamgnienie, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Konfrontacja moich idealistycznych futurologicznych wyobrażeń z rzeczywistością trochę przypomina kraksę. Nie to powstało, co było moim marzeniem, ale to, co przewidywałem jako możliwe, i co okazało się dochodowe, co można dobrze sprzedać".
Tom Przekładaniec zbierający wszystkie scenariusze filmów, widowisk telewizyjnych i słuchowisk radiowych, w tym m.in. nie publikowane dotąd scenariusze filmowe Pamiętnik znaleziony w wannie i Katar, pisane wspólnie z Janem Józefem Szczepańskim, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"Napisałem, razem ze Szczepańskim, scenariusz osnuty wokół Pamiętnika znalezionego w wannie. Wszystko było ogromnie groteskowe, a wkład mojego przyjaciela znacznie pomógł w wizualizacji. Był tam posąg agenta, który leży pod stopą innego superagenta jak Turek pod rumakiem Sobieskiego, statua ta dodatkowo była cała nafaszerowana mikrofonami... Było tam jeszcze wiele innych bardzo zabawnych rzeczy. I ten scenariusz poszedł na półki".
2001 Rozmowy z Tomaszem Fiałkowskim Świat na krawędzi, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
2002 Edycja listów do różnych adresatów Listy albo opór materii, wybór i opracowanie J. Jarzębski, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
"W Niemczech nie jest źle, proszę Pana, choć inflacja i akurat biedny Brandt przewrócił się za mojej tam bytności. (...) Bułki, które podają na śniadanie przeklęte psy łańcuchowe, trzeszczą, proszę Pana, a frytki nie są wcale takie rozmaćkane, jak w Europejskim w Warszawie, lecz są w sam raz złociutko dosmażone, ale to nie może trwać, bo jak może trwać stan, w którym główka sałaty kosztuje 1 markę, a kg bananów 1 markę i 35 fenigów? Trud Murzynów musi zostać doceniony..."
Powtórna edycja rozmów ze Stanisławem Beresiem, uzupełniona o partie skreślone przez cenzurę oraz nowe rozmowy, przeprowadzone we wrześniu i grudniu 2001 Tako rzecze... Lem, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków.
Ekranizacja Solaris przez Stevena Soderbergha, w roli głównej George Clooney.
opracowała Alina Doboszewska