Wprowadzenie
Większość osób zapewne wie, co oznacza skrót BDSM, ale jeżeli jeszcze się z nim nie spotkałeś_aś, oto najbardziej podstawowe rozwinięcie tego określenia:
BDSM - skrót pochodzący od słów "związanie" i "dyscyplina" (ang. bondage and discipline, B &D), "dominacja" i "uległość" (ang. domination and submission, D &S), sadyzm i masochizm (ang. sadism and masochism, S &M)
Chodzi zatem o połączenie dominacji i uległości, masochizmu i sadyzmu bądź związania i dyscypliny. BDSM to świat, który kusi - szczególnie teraz, gdy stał się łatwiej dostępny, gdy z dumą i podniesioną głową wyszedł z mroku, przestał być tabu. Czegokolwiek by nie mówić o książce "50 twarzy Greya", jedno trzeba jej przyznać: odczarowała pojęcie, sprawiła, że stało się mniej groźne. Okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, i elementy zabaw BDSM-owych można śmiało wprowadzić do sypialni.
Nagle BDSM przestało być czymś, co trzeba ukrywać i o czym mówi się szeptem, wdarło się w wyobraźnię i zaciekawiło. Dowodem na to jest fakt, że właśnie czytasz ten tekst. Tekst, który opowie Ci, jak poruszać się w świecie, w którym bardzo łatwo zostać skrzywdzonym_ą, ale również w świecie, który jest fascynujący, otwarty i może pokazać Ci inny wymiar przyjemności.
Tekst ten nie jest encyklopedią pojęć, nie jest instrukcją ani nie aspiruje do tego, by być przewodnikiem po środowisku BDSM. Jest subiektywnym spojrzeniem na zjawisko, opowieścią osoby, która przez wiele lat poruszała się w tym obszarze i eksperymentowała. Odmian i wariacji związanych z dominacją i uległością jest multum, tak samo jak marzeń i fantazji, a my wreszcie żyjemy w świecie, w którym nie musimy się wstydzić tego, co nas kręci i podnieca.
Moim zdaniem nie ma właściwej i jedynej "drogi" BDSM, każdy_a z nas musi wypracować własny sposób na realizację pragnień. Ten tekst będzie zbiorem opowieści, historią o tym, jak można zacząć swoją przygodę z dominacją i uległością w klimacie BDSM, z seksem, który w dalszym ciągu postrzegany jest jako perwersyjny, ale pomału zrywa z siebie metkę złego i zboczonego.
Czy "perwersyjny" znaczy zły? Jest inny, a my mamy prawo decydować, w jaki sposób żyć, w jaki sposób szukać przyjemności. Może czas wdrożyć fantazje w życie?
Gdy zaczynałam swoją przygodę z BDSM, nie wiedziałam nic, a co ciekawe, nie wiedziałam wtedy, że to, co robię, ma jakąś nazwę, że istnieje środowisko podobnych mi osób. Robiłam sporo nierozsądnych rzeczy, czasami skrajnie nieodpowiedzialnych. W tamtym czasie odczuwałam też wstyd związany z tym, że moje pragnienia czy fantazje wydawały mi się niewłaściwe. Szukanie informacji było koszmarem. Chciałabym wtedy mieć kogoś, kto powiedziałby mi kilka rzeczy.
I ostatnie, najważniejsze: jestem uległa, ale to nie znaczy, że jestem słaba.