Żywy kwiat
Nie bądź, jak plastikowy kwiatek,
na którym tylko kurz się zbiera.
Kurczowo trzyma się fasady,
i płatków nigdy nie otwiera.
Cóż, że jest może i uroczy,
jak nie ma w nim iskierki życia.
Nawet, gdy w świetle jasnym stanie,
nie będzie cieszył i zachwycał.
Bo niepotrzebna jest mu Ziemia,
Słońce i Woda do istnienia.
Będzie się starzał, smutniał, kurzył,
aż w końcu jest do wyrzucenia.
Bądź, jak kwiat żywy, który rośnie,
Otwiera pąki w stronę światła
i jest jedynym, najpiękniejszym,
silnym, jak Ziemia jego Matka.
I chociaż zwiędnie kiedyś z czasem,
ma swoją duszę kolorową.
Rozkwitnie znowu swoim pięknem,
zachwycał będzie wciąż na nowo.