Wróciłam już - Dorota Lewandowska

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Jak lawa

W mroku milczeniem magma spowita

drży w piersi ludzkiej zamknięta.

Ratunku nie wzywa, o nic nie pyta

własnym swym lękiem przejęta.

Gorączka rośnie i pali ciało,

żadna jej łza nie ostudzi,

dopóki żarem i popiołami,

lawą nie spadnie na ludzi.

W swoim wyborze błąkać się będzie

wśród marnych mas i gawiedzi,

a gdy już popiół rozsypie wszędzie

pierś godną z żarem odwiedzi.

Ludzkie uczucia błądzą po świecie,

a ludzie ich nie zobaczą,

więc jeśli kiedyś popiół znajdziecie

to czyjeś serca- one tak płaczą.

15/01/2006

Bajka dla dorosłych

Za siedmioma morzami, za siedmioma górami...

Jakże często w dzieciństwie słyszeliśmy te słowa.

Tam czarownik, smoki, król i królowa

świat fantazji odkrywali przed nami.

Dziś dorośli, poważni i smutni jesteśmy.

Dzisiaj bajek nikt nam nie czyta,

tylko czasem przeszłość za serce chwyta.

Brzmi w uszach dźwięk matczynej pieśni.

W bezgwiezdną noc nad główką dziecięcą

z wielką czułością się pochylała

swym promiennym uśmiechem koszmary odpędzała.

Jak piękną bajkę tę chwilę chronimy pamięcią.

Za siedmioma morzami, za siedmioma górami...

nasze dzieciństwo w kuli zaklęte.

Przez świat dorosłych na wieki zamknięte,

snem do nas wraca i wspomnieniami.

Los

W krótkich spodenkach biegałeś przed laty,

z błotem na rękach i guzem na czole,

z łąk pszczołom miodnym podbierałeś kwiaty,

gdy pracowały co dnia w mozole.

Nietoperzom patykiem sen z oczu kradłeś

niszcząc rytuał hołdu wisielcom.

Ileż to razy z drabiny spadłeś? -

zadając troskę rodziców sercom.

W szkole jak Parys kradłeś cudze lica

nie bacząc na podstęp Odyseusza,

dumnie wirując na życia ulicach,

sam doceniałeś czar swego geniusza.

Los choć łaskawy sprawiedliwość wymierza

jak gmach, gdzie łacińskie widnieje hasło.

Cierpliwie klepsydrą w biegu czas uderza,

by pochodni światło dla okrutnych zgasło.

I tak jesień nastaje i chłodem ogarnia

i któż ci żagiew podpali od nowa?

Twa kręta ścieżka i świata męczarnia

ze wstydu wraz z tobą w mogile się schowa.

Czas pożółkły jak rude liście

chwytaj w otwartą dłoń.

Wszak w Bogu trwa wiekuiście,

kto z pokorą pochyli skroń.

18/01/2006

W hołdzie ks. Janowi Twardowskiemu

"Spieszmy się kochać ludzi..."

Słowa Twe przez świat poniosą pokolenia,

nad głową Ci ptak gniazdo uwije,

bo wierzyłeś w miłość i sens cierpienia

i że człowiek dla człowieka żyje.

Twojej prawdy się uczę powoli,

w sercu układam jej wartości

i niech krzywda ludzka mnie boli

i niech Twojej się uczę miłości.

Ty od Boga czerpałeś siłę,

Ty dla Boga i dla ludzi żyłeś.

Bóg Ci w niebie wymościł mieszkanie,

Ludzie hołd Ci składają, księże Janie.

"Wymknąłeś się naszym oczom..."

"Życie swe Bogu pod stopy oddałeś..."

Dokąd nasze życia nadal się toczą,

pragniemy świat kochać, jak Ty kochałeś.

18/01/2006