Wróblen - Patryk Stolarski

Kup ebooka

12.12 zł
10.06 zł (10,30 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I

- Dobrze panie Przemku. Jeżeli wszystko jest dla pana jasne i chce pan u mnie pracować, to jutro około 12 zapraszam po skierowanie na badania.

Z uśmiechem wstałem z krzesła i podałem dłoń mężczyźnie.

- Dobrze Panie Bogdanie. Dziękuję za daną mi szansę. Oczywiście jutro przyjdę punktualnie. Do widzenia!

Udało się! Dostałem pracę na stacji paliw WRÓBLEN. Przez miesiąc byłem bezrobotny i już powoli traciłem nadzieję na znalezienie jakiejkolwiek pracy. Dotychczas pracowałem w marketach, ale myślę, że praca na stacji paliw będzie wyglądała dość podobnie.

Pan Bogdan niedawno przejął tą stację w naszym mieście i z tego co mówił wymienia całą załogę, więc nie będę jedynym nowym pracownikiem. Każdy z nas będzie się uczył od podstaw pracy na stacji.

Następnego dnia punktualnie zjawiłem się po skierowanie na badania. Pan Bogdan ucieszył się że przyszedłem i powiedział, żebym wysłał mu SMS, kiedy będę miał zrobione badania. Po powrocie do mieszkania zadzwoniłem do przychodni, aby się umówić na wizytę i już za 2 dni był wolny termin.

Badania oczywiście wyszły znakomicie, bez żadnych przeciwwskazań do pracy. Wysłałem SMS do pana Bogdana z informacją, że mam już wyniki. Poprosił żebym w wolnej chwili podrzucił je na stację.

Od razu po wyjściu z przychodni pojechałem na stację, akurat pan Bogdan na niej był.

- Świetnie. Cieszę się, że udało ci się tak szybko zrobić badania! - zabrał ode mnie papiery. - W piątek zapraszam cię na godzinę 13, będziemy mieli spotkanie organizacyjne wszystkich pracowników. Porozmawiamy o naszej współpracy, opowiem wam jak ta praca wygląda, podpiszemy umowy.

- Witam wszystkich serdecznie! - przywitał nas pan Bogdan i usiadł na wolnym krześle. W dużym pomieszczeniu na zapleczu stacji, siedzieliśmy na krzesłach ustawionych w okrąg. Ja, szef, trzy dziewczyny i dwóch chłopaków wszyscy wyglądali na dwadzieścia kilka lat, szef jest raczej po czterdziestce.

- Cieszę się, że wszyscy dotarli i że mamy kompletną załogę. Za 3 dni otwieramy stację, musimy być zwarci i gotowi do pracy. Mam nadzieję, że szybko się wszystkiego nauczycie. Są dwie zmiany 7-19 i 19-7. Będziecie pracować po dwie osoby, ja oczywiście czasami też będę brał zmiany. Zawsze jestem pod telefonem gdyby coś się działo, na początku będę praktycznie cały czas na stacji z wami, aby wszystkiego dopilnować i pomóc w razie co, także się nie martwcie.

Nikt się nie odezwał, jak to zwykle bywa na początku. Szef popatrzył na każdego z nas.

- No dobrze, to przedstawcie się wszystkim.

- Jestem Amelia! - radośnie krzyknęła brunetka z kręconymi włosami.

- Emilka - trochę nieśmiała dziewczyna z krótkimi czarnymi włosami.

- Jestem Ola - ładna jak modelka blondynka.

- Czarek - przystojny szczupły brunet.

- Mateusz - trochę grubszy chłopak z brodą.

- Przemek - powiedziałem na końcu.

- Wszyscy znamy już swoje imiona cieszę się. - szef sięgnął po teczkę, która leżała na stoliku. - Teraz możemy podpisać umowy.

Po kolei podchodziliśmy do stolika i podpisywaliśmy umowy, wszystkie warunki były jasne i perspektywa zarobku też niezła.

I tak pięknie to wszystko się zaczęło. Moja nowa praca, moi nowi współpracownicy, nowe wyzwania!