Wojownicy (tom 7). Północ, Wojownicy, Tom VII - Erin Hunter

Kup ebooka

44.90 zł
35.92 zł (34,82 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

KLANY

Klan Pioruna

PRZYWÓDCA

Ognista Gwiazda - płomiennorudy kocur

ZASTĘPCA

Szara Pręga - długowłosy szary pręgowany kocur

MEDYCZKA

(kocur lub kotka, którzy posiedli zdolność leczenia)

Rozżarzona Skóra - ciemnoszara kotka; uczennica: Liściasta Łapa

WOJOWNICY

(koty i kotki bez młodych)

Mysie Futro - drobna, ciemnobrązowa kotka

Zakurzona Skóra - ciemnobrązowy pręgowany kocur

Piaskowa Burza - jasnoruda kotka

Obłoczny Ogon - długowłosy biały kocur

Paprociowe Futro - złocistobrązowy pręgowany kocur

Ciernisty Pazur - złocistobrązowy pręgowany kocur

Jasne Serce - biała kotka w rude łaty

Jeżynowy Pazur - ciemnobrązowy pręgowany kocur o bursztynowych oczach

Jesionowe Futro - ciemnoszary kocur (w ciemniejsze cętki) o ciemnoniebieskich oczach

Deszczowy Wąs - ciemnoszary kocur o niebieskich oczach

Okopcone Futro - jasnoszary kocur o bursztynowych oczach

UCZNIOWIE

(koty, które skończyły sześć księżyców, szkolące się na wojowników)

Szczawiowa Łapa - szylkretowo-biała kotka o bursztynowych oczach, uczennica Piaskowej Burzy

Wiewiórcza Łapa - ciemnoruda kotka o zielonych oczach, uczennica Zakurzonej Skóry

Liściasta Łapa - jasnobrązowa pręgowana kotka o bursztynowych oczach i białych łapach

Pajęcza Łapa - czarny kocur o długich łapach, brązowym brzuchu i bursztynowych oczach, uczeń Mysiego Futra

Ryjówcza Łapa - ciemnobrązowy kocur o bursztynowych oczach, uczeń Ciernistego Pazura

Biała Łapa - biała kotka o zielonych oczach, uczennica Paprociowego Futra

KARMICIELKI

(kotki oczekujące młodych lub opiekujące się nimi)

Złoty Kwiat - jasnoruda kotka, najstarsza z karmicielek

Paprotkowa Chmura - jasnoszara kotka (w ciemniejsze łaty) o jasnozielonych oczach

STARSZYZNA

(byli wojownicy i karmicielki)

Oszronione Futro - piękna biała kocica o niebieskich oczach

Pstrokaty Ogon - niegdyś ładna szylkretowa kocica o pięknej cętkowanej sierści; najstarsza w klanie

Nakrapiany Ogon - jasno pręgowana kocica

Długi Ogon - jasny kocur w czarne pręgi; wcześnie dołączył do starszych z powodu osłabienia wzroku

Klan Cienia

PRZYWÓDCA

Czarna Gwiazda - duży biały kocur o wielkich czarnych łapach

ZASTĘPCA

Rdzawe Futro - ciemnoruda kotka

MEDYK

Mała Chmura - bardzo drobny pręgowany kocur

WOJOWNICY

Dębowe Futro - mały brązowy kocur

Brunatna Skóra - szylkretowa kotka o zielonych oczach

Cedrowe Serce - ciemnoszary kocur

Jarzębinowy Pazur - rudy kocur

Wysoki Mak - długonoga jasnobrązowa kotka

UCZNIOWIE

Dymna Łapa - ciemnoszary kocur, uczeń Dębowego Futra

Szponiasta Łapa - kocur o długich pazurach, uczeń Jarzębinowego Pazura

STARSZYZNA

Cieknący Nos - mały szaro-biały kocur; wcześniej medyk klanu

Klan Wiatru

PRZYWÓDCA

Wysoka Gwiazda - starszy czarno-biały kocur o bardzo długim ogonie

ZASTĘPCA

Błotnisty Pazur - nakrapiany bury kocur

MEDYK

Kaszlący Pysk - brązowy kocur o krótkim ogonie

WOJOWNICY

Pojedynczy Wąs - brązowy pręgowany kocur

Pajęczynowa Stopa - ciemnoszary pręgowany kocur

Rozdarte Ucho - pręgowany kocur

Biały Ogon - drobna biała kotka

UCZNIOWIE

Wronia Łapa - ciemnoszary, prawie czarny kocur o niebieskich oczach

STARSZYZNA

Poranny Kwiat - szylkretowa kocica

Klan Rzeki

PRZYWÓDCZYNI

Lamparcia Gwiazda - nietypowo nakrapiana złocista kocica

ZASTĘPCZYNI

Mglista Stopa - szara kotka o niebieskich oczach

MEDYK

Muliste Futro - długowłosy jasnobrązowy kocur; uczennica: Ćmie Skrzydło

UCZNIOWIE

Ćmie Skrzydło - piękna złocista pręgowana kotka o bursztynowych oczach

WOJOWNICY

Czarny Pazur - kruczoczarny kocur

Ciężki Krok - mocno zbudowany pręgowany kocur

Burzowe Futro - ciemnoszary kocur o bursztynowych oczach

Pierzasty Ogon - jasnoszara kotka o niebieskich oczach

Jastrzębi Mróz - ciemnobrązowy kocur o szerokim karku

Omszona Skóra - szylkretowa kotka

KARMICIELKI

Zaranny Kwiat - jasnoszara kotka

STARSZYZNA

Cienista Skóra - bardzo ciemna szara kotka

Głośny Brzuch - ciemnobrązowy kocur

Koty nie należące do klanów

Jęczmień - czarno-biały kocur mieszkający w gospodarstwie w pobliżu lasu

Krucza Łapa - lśniący czarny kocur mieszkający w gospodarstwie z Jęczmieniem

Piękniś - starszy pręgowany kocur mieszkający w lasach niedaleko morza

Prolog

W lesie panowała noc. Nie świecił księżyc, jednak drzewa lśniły w lodowatym migotaniu Srebrnej Skóry. W sadzawce na dnie skalistej rozpadliny odbijały się gwiazdy. W powietrzu unosił się ciężki aromat późnej pory zielonych liści.

Wiatr wzdychał cicho wśród drzew i marszczył gładką powierzchnię sadzawki. W górze stoku kotliny rozchyliły się liście paproci i wyjrzała z nich kotka. Jej szaroniebieskie futro lśniło, kiedy delikatnie przechodziła z kamienia na kamień, kierując się na skraj wody.

Kotka usiadła na płaskim kamieniu wystającym nad powierzchnię wody, uniosła głowę i rozejrzała się. Jakby na sygnał, zewsząd zaczęły się pojawiać koty. Zeskakiwały na dno kotliny, podchodziły do sadzawki i siadały możliwie najbliżej wody, aż niższe części zbocza zapełniły się zwinnymi sylwetkami kotów spoglądających w dół.

Kotka, która przyszła pierwsza, wstała.

- Pojawiła się nowa przepowiednia! - miauknęła. - Los zmieni wszystko, co zapowiadały gwiazdy.

Po przeciwnej stronie sadzawki inny kot skłonił buro-brązową głowę.

- Ja też to zobaczyłem. Nadchodzi wielkie wyzwanie - przytaknął.

- Ciemność, powietrze, woda i niebo spotkają się i wstrząsną lasem do samych korzeni - mówiła dalej pierwsza kotka. - Nic nie będzie takie, jak teraz, ani takie, jakie było dotąd.

- Nadciąga wielka burza - rozległ się kolejny głos. Słowo "burza" podchwyciły inne koty i powtórzyły je po kolei; wydawało się, że przez ich szeregi przebiega pomruk gromu.

Kiedy znów nastała cisza, znad krawędzi sadzawki przemówił sprężysty kot o lśniącej czarnej sierści:

- Czy nie da się zmienić tego, co nadciąga? Czy nie pomoże odwaga i dzielność nawet największego wojownika?

- Nadciąga zagłada - odparła niebieskoszara kotka - ale jeśli klany stawią jej czoła niczym wojownicy, mogą się uratować. - Uniosła głowę i powiodła po kotlinie świetlistym spojrzeniem. - Wszyscy widzieliście, co nastąpi - miauknęła - i wiecie, co należy zrobić. Trzeba wybrać cztery koty, które wezmą los czterech klanów w swoje łapy. Czy jesteście gotowi dokonać wyboru przed całym Klanem Gwiazdy?

Kiedy skończyła mówić, powierzchnia wody zmarszczyła się, choć powietrze było nieruchome. Potem znów się uspokoiła.

Brązowy kocur wstał. W świetle gwiazd sierść na jego szerokim karku lśniła srebrem.

- Ja zacznę - miauknął. Zerknął w bok, na jasnego pręgowanego kocura o wykrzywionej szczęce. - Krzywa Gwiazdo, czy pozwalasz mi przemówić w imieniu Klanu Rzeki? - Pręgowany kocur skinął głową, a pierwszy kot mówił dalej: - Zatem spójrzcie i przyjmijcie mój wybór.

Spojrzał na wodę sadzawki, nieruchomą jak skały wokół. Na powierzchni ukazała się jasnoszara plama. Koty powyciągały szyje, by przyjrzeć się jej dokładniej.

- Ona? - zamruczała niebieskoszara kotka, wpatrując się w sylwetkę kota na wodzie. - Jesteś pewny, Dębowe Serce?

Brązowy kocur poruszył koniuszkiem ogona.

- Wydawało mi się, że ten wybór ci się spodoba, Błękitna Gwiazdo - miauknął z nutą rozbawienia w głosie. - Czyżbyś sądziła, że nie została odpowiednio wyszkolona?

- Została doskonale wyszkolona - Błękitna Gwiazda zjeżyła sierść na karku, jakby kocur rzucił jej wyzwanie, ale po chwili wygładziła ją. - Czy cały Klan Gwiazdy wyraża zgodę? - zapytała.

Wśród przyglądających się kotów rozległ się pomruk aprobaty. Bladoszary kształt najpierw się zamglił, a potem zniknął z powierzchni wody. Zwierciadło sadzawki znów było gładkie i czyste.

Teraz czarny kot wstał i podszedł do samej krawędzi sadzawki.

- Oto mój wybór - oznajmił. - Spójrzcie i przyjmijcie.

Tym razem w lustrze wody pojawiła się brunatna sylwetka sprężystego kota o silnym, umięśnionym karku. Błękitna Gwiazda przez kilka chwil wpatrywała się w wizerunek, a potem pokiwała głową.

- Ma siłę i odwagę - przyświadczyła.

- Ale, Nocna Gwiazdo, czy wystarczy jej lojalności? - zaoponował jakiś kot.

Czarny kocur gwałtownie odwrócił głowę i wbił pazury w ziemię przed sobą.

- Zarzucasz jej nielojalność?

- Jeśli nawet, to mam powód - odpalił kot. - Nie urodziła się w Klanie Cienia, prawda?

- I właśnie dlatego może być właściwą kandydatką - miauknęła spokojnie Błękitna Gwiazda. - Jeśli wszystkie klany nie zaczną współdziałać już teraz, zginą. Może właśnie kot stojący łapami w dwóch klanach łatwiej zrozumie, co należy zrobić. - Przerwała na moment, ale nikt już nie zgłaszał zastrzeżeń. - Czy Klan Gwiazdy przyjmuje wybór?

Po krótkim wahaniu zgromadzone koty zaczęły po kolei cichymi miauknięciami wyrażać zgodę. Powierzchnia sadzawki zmarszczyła się na moment, a kiedy znów się uspokoiła, brunatna sylwetka znikła.

Wstał kolejny czarny kot. Podszedł na brzeg wody, utykając na jednej krótszej, wygiętej łapie.

- Chyba kolej na mnie - wydyszał. - Spójrzcie na mój wybór i przyjmijcie go.

Ciemnoszary kształt, który ukazał się na wodzie, trudno było odróżnić od odbicia nocnego nieba, toteż zgromadzone koty przez chwilę wpatrywały się w niego, zanim któryś z nich przemówił.

- Co? - zawołał w końcu brązowy kot. - To uczeń!

- Zauważyłem, dziękuję, Dębowe Serce - miauknął oschle czarny kocur.

- Martwa Stopo, nie możesz narażać ucznia na takie niebezpieczeństwo! - zawołał jakiś kot siedzący na tyłach.

- Owszem, to uczeń - odparł Martwa Stopa - ale odwagą i umiejętnościami dorównuje wielu wojownikom. Pewnego dnia zostanie świetnym przywódcą Klanu Wiatru.

- Pewnego dnia, ale nie teraz - zauważyła Błękitna Gwiazda. - A cechy potrzebne przywódcy niekoniecznie sprawdzą się teraz, przy ratowaniu klanów. Czy nie chciałbyś dokonać innego wyboru?

Martwa Stopa wściekle strzepnął ogonem, a sierść na jego karku nastroszyła się, kiedy spojrzał wrogo na Błękitną Gwiazdę.

- Taki jest mój wybór - syknął. - Czy ty albo ktokolwiek inny ośmieli się twierdzić, że ten kot nie jest go godzien?

- Co na to powiecie? - Kocica powiodła spojrzeniem po kręgu zgromadzonych. - Czy Klan Gwiazdy przyjmuje wybór? Pamiętajcie, że wszystkie klany zginą, jeśli chociażby jeden z wybranych przez nas kotów zawiedzie.

Zamiast wyrazić zgodę, koty zaczęły mruczeć między sobą i rzucać niepewne spojrzenia na sadzawkę i stojącego nad nią kota. Martwa Stopa z wściekłością w oczach rozglądał się, zjeżywszy sierść tak, że wyglądał na dwukrotnie większego. Najwyraźniej był gotów do walki z każdym, kto rzuciłby mu wyzwanie.

W końcu pomruki umilkły i Błękitna Gwiazda ponowiła pytanie:

- Czy Klan Gwiazdy przyjmuje wybór?

Rozległ się pomruk zgody, chociaż cichy i niechętny, a kilka kotów w ogóle się nie odezwało. Martwa Stopa parsknął gniewnie, odwrócił się i kulejąc, wrócił na miejsce.

Kiedy woda znów się uspokoiła, odezwał się Dębowe Serce.

- Nie dokonałaś jeszcze wyboru w imieniu Klanu Pioruna, Błękitna Gwiazdo.

- Nie, ale teraz jestem gotowa - odparła kotka. - Spójrzcie na mój wybór i przyjmijcie go. - Dumnie spojrzała na sadzawkę.

Z toni wynurzył się ciemny pręgowany kształt. Dębowe Serce spojrzał na niego i rozciągnął pysk w bezgłośnym wybuchu śmiechu.

- On! Błękitna Gwiazdo, zawsze potrafisz mnie zaskoczyć.

- Dlaczego? - w tonie Błękitnej Gwiazdy zabrzmiało rozdrażnienie. - To szlachetny młody kot, gotów do stawienia czoła wszelkim wyzwaniom stawianym przez przepowiednię.

Dębowe Serce zastrzygł uszami.

- A czy ja coś mówiłem?

Błękitna Gwiazda zmierzyła go wzrokiem, a potem, nie oglądając się na innych, zapytała:

- Czy Klan Gwiazdy przyjmuje mój wybór?

Kiedy rozległy się pomruki zgody, głośne i pewne, pogardliwie strzepnęła ogonem w kierunku Dębowego Serca i odwróciła od niego wzrok.

- Koty Klanu Gwiazdy! - miauknęła, podnosząc głos. - Dokonałyście wyboru. Wkrótce rozpocznie się podróż na spotkanie przerażającej nawałnicy, która rozpęta się w lesie. Idźcie do swoich klanów i dopilnujcie, by koty co do jednego były gotowe.

Przerwała, a w jej oczach błysnęło srebrne światło.

- Dla każdego klanu wybraliśmy wojownika, który może go uratować. Nie możemy pomóc klanom w inny sposób. Oby duchy naszych wojowniczych przodków towarzyszyły tym kotom, dokądkolwiek zaprowadzą je gwiazdy.