Wstęp
Cesarz Bazyli II nie posiadał się ze szczęścia, gdy po tygodniach
bezowocnego szturmowania demy, czyli zapory z drewna i kamieni, za
pomocą której Bułgarzy zagrodzili mu pod Biełasicą dostęp do wnętrza
swego kraju, usłyszał krzyki przerażenia broniących się bułgarskich
wojowników. Był to dowód, że bizantyński dowódca Nikefor Ksifias, tak
jak obiecał cesarzowi, znaną sobie drogą wyszedł na tyły wrogiej armii.
Wspólny atak sił bizantyńskich -?tych znajdujących się przed zaporą oraz
oddziałów, które zaatakowały tyły wielkiej armii bułgarskiego cara
Samuela -?doprowadził do jednego z najświetniejszych zwycięstw
bizantyńskiego oręża w trwających ponad trzy wieki zmaganiach zbrojnych
pomiędzy Bizancjum a Bułgarią. Miejscem bitwy był wąwóz górski w paśmie
gór Biełasica, zwany po bułgarsku Ključ, a w bizantyńskiej grece -
Kleidion. Był 29 lipca 1014 roku. Rozpoczęła się ostateczna faza podboju
Bułgarii, co od wielu lat stanowiło zasadniczy cel zewnętrznej polityki
bizantyńskiego władcy. Jak sam powiedział, zajęcie rozległego carstwa
bułgarskiego, od wieków rywalizującego z Bizancjum o wpływy na
Bałkanach, było największym darem Boga dla cesarstwa, które -?jak
święcie wierzyli Bizantyńczycy -?zostało przezeń wybrane, aby na świecie
spełniać jego wolę i szerzyć jego chwałę. Według słów cesarza: "Liczne i wielkie są dobrodziejstwa, którymi miłujący ludzi Bóg obdarzał w rozmaitych czasach nasze cesarstwo, jedno zaś jest ze wszystkich
najwspanialsze -?owo przyłączenie, które sprawiło, że państwa Romejów
[Bizantyńczyków] i Bułgarów znalazły się pod jednym
jarzmem"1. Nie był to ostatni sukces liczącego wówczas blisko
56 lat władcy, ale z jego punktu widzenia -?i całkiem słusznie -
najważniejszy. Wobec faktycznego autora zwycięstwa Nikefora Ksifiasa
czuł szczerą wdzięczność, która nigdy całkowicie nie wygasła i w przyszłości miała wpłynąć na los tego znakomitego dowódcy. Zwycięstwo
nad Bułgarią, a natępnie jej podbój, stłumienie buntów wybitnych
dowódców bizantyńskich, którzy aby zdobyć cesarski tron, wzniecili
krwawe wojny domowe, zdobycze i zwycięskie wojny na muzułmańskim
wschodzie, wojny i aneksje w Gruzji i Armenii -?to wszystko składa się
na opowieść o czynach, polityce i wojnach toczonych przez jednego z największych władców średniowiecza Bazylego II, od schyłku XIII wieku
znanego jako Bułgarobójca, którą postanowiłem przedstawić w tej książce.
* * *
Postacią bizantyńskiego cesarza Bazylego II Porfirogenety, czyli
urodzonego w pałacowej komnacie zwanej Porfyra -?Purpura -?określanego
uwłaczającym mu, datowanym na schyłek XIII wieku przydomkiem
Bułgarobójcy, zainteresowałem się już na drugim roku studiów, wczesną
jesienią 1977 roku. Wówczas mój mistrz, prof. Tadeusz Wasilewski
(1930-2005), wybitny polihistor -?znany m. in. z licznych publikacji o dziejach Bizancjum, Bułgarii i innych krajów bałkańskich oraz
wnikliwych, erudycyjnych badań nad historią Wielkiego Księstwa
Litewskiego i dynastią Giedyminowiczów -?po wybraniu dla mnie tematu
pracy magisterskiej wręczył mi niewielki zbiór studiów w egzotycznych
dla mnie wtedy językach -?macedońskim i serbsko-chorwackim -?poświęcony
tysiącletniej rocznicy powstania Komitopulów. Pierwsze słowa tytułu
brzmały: "Iljada godini" -?"Tysiąc lat". W 976 roku przedstawiciele rodu
Komitopulów wzniecili zwycięskie antybizantyńskie powstanie, które
doprowadziło do zrzucenia cesarskiego zwierzchnictwa w Macedonii i zachodniej Bułgarii, a później do wyzwolenia większości ujarzmionej
przez Bizantyńczyków Bułgarii Wschodniej, a nawet do podboju przez
Bułgarów części wcześniej bizantyńskich dzisiejszych ziem Serbii,
Albanii i Grecji. Dzięki życzliwości innego wybitnego badacza, Andrzeja
Poppego (1927-2019) nie tylko poznałem znaczenie źródeł staroruskich dla
chrystianizacji Rusi przez Bizancjum w świetle jego własnych odkrywczych
badań, lecz także skorzystałem z unikatowego wydania kroniki Jahji
Antiocheńskiego, nieodzownego dla tematyki niniejszej książki. I tak
zetknąłem się z wyjątkową i tajemniczą osobowością cesarza Bazylego II,
zwycięskiego adwersarza Bułgarów, heroicznie walczących o niepodległość
pod przewodem Komitopulów. Cesarz Bazyli II jest zaliczany do trzech
najwybitniejszych imperatorów potężnego cesarstwa wschodniorzymskiego,
popularnie nazywanego bizantyńskim. Dwaj inni giganci to wielki cesarz
Justynian I (527-565) oraz Herakliusz (610-641). Ten pierwszy był
fundatorem cudu bizantyńskiej architektury sakralnej -?światyni Hagia
Sofia (Mądrości Bożej); w wyniku długotrwałych wojen udało mu się
przywrócić władzę Bizancjum nad niemal całym dawnym cesarstwem
zachodniorzymskim. Z kolei Herakliusz, bohaterski obrońca
Konstantynopola przed atakami Awarów i zagrożeniem ze strony arcyrywali
cesarstwa -?Persów, był wielkim pechowcem -?zaraz po miażdżących
zwycięstwach nad Persją przeżył katastrofę, tracąc odzyskane na
wschodzie ziemie na rzecz rodzącego się na drodze błyskawicznych
podbojów arabskiego imperium islamskiego. Bazyli II w niczym nie
ustępował swoim z pewnością wielkim poprzednikom. Wydaje się też, że pod
wieloma względami przewyższył także dwóch rządzących za jego życia
wielkich cesarzy-zdobywców: Nikefora II Fokasa (963-969) i Jana I Tzimiskesa (969-976), podobnie jak on zaliczanych do cesarzy wojskowych.
Uporał się z wielkimi zagrożeniami wewnętrznymi, w krwawych zmaganiach
stłumił wieloletnie powstania wybitnych wojskowych z arystokratycznych
rodów Sklerosów i Fokasów i przywrócił pokój wewnętrzny w cesarstwie na
ponad 30 lat, oddalił zagrożenie ze strony groźnego kalifatu Fatymidów i zabezpieczył południową granicę Bizancjum w Syrii przed jego zakusami,
po dziesięcioleciach zmagań zbrojnych podbił rozległe carstwo
bułgarskie. Co więcej, osiągnął także szczególny sukces, doprowadzając
do największego w dziejach Kościoła konstantynopolitańskiego sukcesu
misyjnego -?nawrócenia na chrześcijaństwo obrządku wschodniego potężnego
i ekspansywnego państwa, Rusi Kijowskiej. Chrystianizacja jej władcy i ludu okazała się najtrwalszym i najbardziej brzemiennym w wielorakie
skutki dokonaniem władcy, które przetrwało Bazylego II, jego dynastię, a nawet cesarstwo bizantyńskie i trwa do dziś.
Ale lista wielkich czynów Porfirogenety jest dłuższa. Udało się mu
bowiem uszczuplić na rzecz cesarstwa zakaukaskie posiadłości gruzińskich
Bagratydów, zatrzymać ekspansywne aspiracje Gruzji i zapoczątkować
proces aneksji ziem armeńskich. Osiągnięcia wielkiego autokratora i basileusa (samowładcy i cesarza), jakże wielkie zwłaszcza z punktu
widzenia problemów, z którymi zwycięsko się zmierzył, a także dzięki
powiększeniu obszaru cesarstwa wschodniego docenili zarówno współcześni,
jak i ich bezpośredni następcy.
O panowaniu cesarza opowiada wiele źródeł narracyjnych: bizantyńskich,
arabskich, armeńskich i gruzińskich oraz łacińskojęzycznych. Dwa
najważniejsze to: po pierwsze Historia Leona Diakona (ok. 950-ok.
1000), relacjonująca dzieje cesarstwa za panowania ulubieńca kronikarza
cesarza Nikefora II Fokasa, Jana I Tzimiskesa i oczywiście Bazylego II,
z ważnym dla tematyki niniejszej książki opisem klęski cesarza podczas
odwrotu spod Sredca (Sofii). Jeszcze ważniejsza jest -?zawierająca jako
najbardziej szczegółowy opis zmagań bizantyńsko-bułgarskich, a także
wojen domowych i nieco mniej wartościowy opis starć z Fatymidami, Gruzją
i aneksji ziem armeńskich -?kronika Jana Skylitzesa (ok. 1040-1101),
sprawującego wysoki urząd o kompetencjach sądowniczych, zwany po grecku
droungarios tes vigles. Cennym uzupełnieniem kroniki są liczne dodatki
i poprawki do spraw bułgarskich w kronice Skylitzesa autorstwa Michała,
biskupa Devolu (XII wiek). Kronika Jerzego Kedrenosa (ur. 1100) to
natomiast tylko kopia wyżej wymienionej kroniki ze stosunkowo niewieloma
zmianami, głównie stylistyczno-kompozycyjnymi. Nieco nowych danych
zawiera kronika Jana Zonarasa (zm. po 1118). Osobowość cesarza i kwestie
wojskowości jego czasów opisuje wybitny intelektualista i kronikarz
Michał Psellos (1018-1078) w Chronografii oraz w mniejszym stopniu w późno odkrytej Krótkiej historii. Pojedynczych, lecz cennych
informacji dostarcza poezja Joannesa Kyriotesa Geometresa (koniec X
wieku). Ważne wiadomości o sytuacji w Armenii i Gruzji, losach Dawida
III Kuropalatesa i jego państewka, wojnach domowych oraz udziale w nich
Armeńczyków, Gruzinów i muzułmanów, a także pierwszej wyprawie Bazylego
II na Bułgarię, rzekomym armeńskim pochodzeniu Komitopulów i udziale
Armeńczyków oraz armeńskich dowódców w cesarskich wojnach z Bułgarią
zawiera kronika Armeńczyka Stefana z Taronu zwanego Asoghikiem (Asolik,
zm. przed 1060). Wiadomości o początkach bizantyńskich podbojów w Gruzji
-?zajęciu państwa Dawida III , wojnach Bazylego II z Gruzinami i relacjach politycznych na Zakaukaziu przekazuje armeński kronikarz
Aristakes Lastivertci w swojej Historii, obejmującej lata 1001-1072.
Dwóch innych armeńskich dziejopisów, Mateusz z Edessy (zm. 1144) i zależny od jego przekazu Symbat Sbarabed (zm. 1276), dostarcza wielu
interesujących szczegółów, choć zwykle o mniejszym znaczeniu.Ważne są
natomiast informacje o armiach Zakaukazia i ich uzbrojeniu, zawarte w Historii Armenii autorstwa Jovhannesa Drasxnakertsiego, katolikosa
Armenii w latach 897-925. O wydarzeniach politycznych i wojskowych na
pograniczu gruzińsko-armeńsko-bizantyńskim, w tym o wojnie
bizantyńsko-gruzińskiej toczonej u schyłku panowania cesarza, mówią,
zawierające informacje niedostępne w innych źródłach, tzw. królewskie
kroniki gruzińskie. Chodzi zwłaszcza o Kartlis Tskhovreba (Życie
Gruzji), Historię króla królów Dawida oraz Opowieść o Baratydach.
Dziełem wielkiego umysłu i rzetelności chronologiczno-faktograficznej
jest kronika chrześcijańskiego arabskojęzycznego lekarza Jahji
Antiocheńskiego (zm. ok. 1066) oferująca nie tylko wiele precyzjnych
informacji o dziejach pogranicza bizantyńsko-fatymidzko -
armeńsko-gruzińskiego (w dodatku z dokładną i na ogół bezbłędną
chronologią), lecz także wiadomości o finansach Bazylego II, a ponadto o początkach państwa Komitopulów, ich wojnach z cesarzem, wewnętrznej
sytuacji w Bułgarii i początkowej organizacji administracji
bizantyńskiej w podbitej Bułgarii. Przetłumaczenie i wydanie kroniki to
zasługa pokoleń wielkich orientalistów. Najpierw wyboru z kroniki,
wzbogaconego o fragmenty dzieł innych historyków arabskich z rosyjskim
tłumaczeniem dokonał gigant orientalistyki, Rosjanin, baron Wiktor R.
Rozen. Jego dzieło ukończyli wybitny uczeń Rozena Ignatij J. Kraczkowski
oraz znakomity orientalista francuski Marius Canard, wydając całość
kroniki z przekładem na francuski. Korzystałem też niestety tylko z fragmentów znakomitego włoskiego wydania Bartolomeo Pironego ze
szczegółowym komentarzem. Właściwą interpretację wydarzeń ułatwia
monografia Johna H. Forsytha poświęcona autorowi i jego kronice. Cenne
szczegóły wydarzeń w Bizancjum z lat 980-989 zawiera muzułmańska kronika
wezyra abbasydzkiego Abu Sżudży al-Rudhrawariego (zm. 1095). Arabska
kronika Ibn al-Qalanisiego (zm. 1160), historyka Damaszku, zawiera sporo
informacji o relacjach bizantyńsko-fatymidzkich w końcu X wieku. Dla
poznania elementów taktyki bizantyńskiej i sytuacji na pograniczu
bułgarsko-bizantyńskim ważne są uwagi Kekaumenosa, wyższego wojskowego z XI wieku, o charakterze praktyczno-doradczym, nazwane Strategikon.
Sporo informacji o najeździe Rusów i walkach rusko-bułgarskich oraz
bizantyńsko-ruskich w latach 967-971, a także chrzcie Rusi zawiera
staroruski latopis -?Powieść minionych lat. Bałkański kontekst
polityki i ekspansji cesarza zawiera cenna kronika łacińska z Serbii
nadmorskiej (zwanej Duklą), znanej w historiografii jako Genealogia z miasta Bar nad Adriatykiem albo Latopis popa Duklanina. Liczne
wzmianki odnoszące się do wojny bizantyńsko-bułgarskiej zachowały się w kronikach z obszaru łacińskiej Europy. Ponadto wykorzystałem dokumenty
bizantyńskie z serii "Actes d'Athos", przywileje -?sigilliony -?Bazylego
II dla bułgarskiego arcybiskupa Ochrydy, dokumenty gruzińskie z XI
wieku, greckie notycje, czyli wykazy diecezji Kościoła
konstantynopolitańskiego, żywoty bizantyńskich i gruzińskich świętych
oraz źródło o nadzwyczajnym znaczeniu dla odtwarzania zakresu panowania
bizantyńskiego i jego struktury administracyjno wojskowej, a także
organizacji bizantyńskiej administracji prowincjonalnej i przebiegu
kariery cesarskich dowódców cesarstwa. Chodzi o setki z niemal 90 tys.
znanych badaczom ołowianych pieczęci bizantyńskich. Ponadto
wykorzystałem znane inskrypcje bułgarskie oraz gruzińskie.
Osobne i bardzo ważne miejsce wśród przekazów źródłowych zajmują liczne
podręczniki bizantyńskiej sztuki wojennej (nazywane też traktatami),
wydawane przez Juliana Kułakowskiego, Marie-Alphonse'a Daina, Gilberta
Dagrona i Haralambie Mihăescu, George'a T. Dennisa, Johna Haldona i Erica McGeera. Niestety nie dotarłem do cennych tłumaczeń niektórych
traktatów autorstwa Wsiewołoda W. Kuczmy. O podziałach administracyjnych
cesarstwa traktują taktikony, w naszym wypadku zwłaszcza Taktikon
Oikonomidesa z Eskurialu, czyli wykazy kolejności przy stole na
bankietach cesarskich, opatrzone bogatym komentarzem
historyczno-geograficznym oraz omówieniem znaczenia, obowiązków i hierarchii dworskich i administracyjnych godności oraz urzędów przez
jednego z najznakomitszych bizantynistów -?Nicolasa Oikonomid?sa.
Oczywiście wymieniam tylko najważniejsze z wykorzystanych źródeł. Pragnę
podkreślić, że chociaż w przypisach cytuję najlepsze znane mi wydania
źródłowe, to w bibliografii przytaczam także inne, podejrzewając, że te
pierwsze mogą być dla czytelników niedostępne.
Literatura wykorzystana w książce to, po pierwsze, liczne podręczniki
dotyczące historii: Bizancjum, Armenii, Gruzji, Serbii i Bułgarii -?w przypadku ostatniej nadal niesłychanie ważna dla mnie była historia
średniowiecznego państwa bułgarskiego autorstwa najwybitniejszego
mediewisty międzwojennej Bułgarii Wasiła N. Złatarskiego, a ponadto tom
pierwszy trzytomowej historii Bułgarii autorstwa Iwana Bożiłowa i Wasiła
Gjuzelewa. Cennym wkładem jest polska monografia średniowiecznego
carstwa Bułgarii Mirosława J. Leszki i Kiriłła Marinowa. Z obszernej
literatury o Bułgarii Komitopulów wykorzystałem prace: Stjepana
Antoljaka, Dragana Gjalewskiego, Iwelina Iwanowa, Gennadija G.
Litawrina, Georgija N. Nikołowa, Mitko B. Panowa, Płamena Pawłowa,
Srdjana Pirivatricia, Wernera Seibta, Stojko Stojkova i Wasiliki
Tapkowej-Zaimowej. Wykaz pozostałych wykorzystanych prac zawiera
bibliografia. Autorem najlepszego współczesnego opracowania wojen
Bazylego II z Bułgarami jest Paul M. Strässle, który nie tylko rzetelnie
wykorzystał rozległą literaturę o geografii ziem bułgarskich i bałkańskich, ale wzorem wielkich badaczy odwiedził osobiście miejsca
bitew i trasy kampanii. Cenne uwagi poczynił także Paul Stephenson -
m.in. o okresie rozpowszechnienia przydomka "Bułgarobójca", pod którym
znamy cesarza, jak i organizacji bizantyńskiej administracji militarnej
oraz prowincjonalnej, wykorzystując wyniki badań archeologicznych,
sygillografię, monety i inskrypcje. Topografię prowincjonalną dukatu
Tessaloniki wzorcowo przedstawił wybitny grecki badacz Stilpon
Kyriakidis. Działania wojenne cesarstwa w Syrii i Mezopotamii w X wieku
omówił Georgios Theotokis, a operacje wojenne Bazylego II na Bliskim
Wschodzie i Zakaukaziu od roku 1000 z ogromną precyzją opisał Wolfgang
Felix. Od niego oraz Thierry'ego Bianquisa, Wesama Faraga i Alexandra
Beihammera czerpię wiedzę o relacjach Bazylego II z kalifatem Fatymidów.
Okoliczności wojskowej pomocy Rusi Kijowskiej dla Bazylego II wnikliwie
przedstawił Andrzej Poppe. Kampanie wojskowe Bazylego II z ich
kontekstem politycznym i administracyjnym opisała Catherine Holmes w znakomitej biografii władcy. Bunty i powstania w okresie jego panowania
omówił Jean-Claude Cheyneta, a bunt Nikefora Fokasa i Nikefora Ksifiasa
-?Eki Tchkoidze. O relacjach pomiędzy Bizancjum a emiratem Aleppo
(Halab) wyczerpująco informują dzieła: Mariusa Canarda, Macieja Czyża,
Wesama Faraga i Suhayla Zakkara. Zagadnienia bizantyńskiej wojskowości
tego okresu omówili Jean-Claude Cheynet, Hans Joachim Kühn, John Haldon,
Eric McGeer, Warren Treadgold, Bojana Krsmanović, Anton S. Mochow i Karina R. Kapsałykowa. O armii fatymidzkiej traktują prace: Yaakova
Leva, Davida Nicolle'a, G. Theotokisa i Abesa Zouachego. Istotnymi
polskimi opracowaniami bitwy pod Biełasicą są dwa cenne artykuły Macieja
Salamona, odkrywcy nowego źródła do przebiegu bitwy, jakim jest
Historia imperatorum, oraz monografie Łukasza Migniewicza i Tomy
Tomowa. W sprawie Waregów i gwardii wareskiej nadal nieodzowne jest
dzieło Wasilija G. Wasiljewskiego oraz znakomita książka Sigfúsa
Blöndala i Benedikta S. Benedikza. Informacji o uzbrojeniu wszystkich
wojujących stron dostarczyły prace: Fedyra Androszczuka, Dmytra
Dymyduka, C. Egera, Taksiarchisa G. Koliasa, Errikosa Maniotisa, Davida
Nicolle?a, Mamukiego Tsurtsumii i Walerija Jotowa. Do nieodzownych
należą też prace autorów polskich. Wielką pomocą były dla mnie książki
Michała Wojnowskiego na temat kawalerii cesarstwa, Piotra Ł.
Grotowskiego o uzbrojeniu bizantyńskim na podstawie ikonografii czy
prace Michała Böhma o flocie bizantyńskiej i Waregach, Szymona
Wierzbińskiego o Waregach i Frankach na dworze cesarskim, Anny
Kotłowskiej o kryzysie dynastycznym w Bułgarii, Kiriła Marinowa o liczebności sił bizantyńskich operujących w Hemosie, Mirosława J. Leszki
o ostatnich władcach dynastii Komitopulów i obu tych badaczy o carstwie
bułgarskim, podobnie jak książki: Jarosława Dudka, Jacka Bonarka,
Łukasza Różyckiego i Teresy Wolińskiej.
W kwestii tytulatury, w tym wojskowej, organizacji władz centralnych
państwa i armii oraz podziałów administracyjnych nieodzowne były prace:
Nicolae Bănescu, Jarosława Dudka, Helene (Glykatzi) Ahrweiler, Rodolpha
Guillanda, Hansa. J. Kühna, o. Vitaliena Laurenta, Alexandru Madgearu,
Paula Stephensona i Tadeusza Wasilewskiego. Kwestie geografii
historycznej cesarstwa, sieci dróg i podziałów administracyjnych poza
klasycznymi pracami Williama H. Ramsaya i Johna G.T. Andersona
objaśniały dostępne mi części znakomitego wydawnictwa "Tabula Imperii
Byzantini".
W przypadku kompleksu problematyki zakaukaskiej i kaukaskiej związanej z wojnami i podbojami Bazylego II skorzystałem z prac: Nicolasa Adontza,
Wiady A. Arutjunowej-Fidanian, Zuraba Awaliszilego, Roberta H.
Bartikiana, Timothy Bromige'a, Szałwy Guguszwilego, Karena N.
Juzbaszjana, Dimitrija A. Kosourowa, Mariam Lordkipanidze, Giorgiego
Narimaniszwilego, Sandra Nikolaiszwilego, Wernera Seibta, Wasiliki S.
Szandrowskiej, Walerego Silogawy i Ramaza Szengeliji oraz Walerija P.
Stepanenki, Arama Ter-Ghewondjana, Cyrila Toumanoffa i Andrieja
Winogradowa. Finansowanie wojen i zasobność skarbca cesarza zbadali Paul
M. Strässle i Pantelis Carelos.
Zagadnienia dotyczące rodzin arystokratycznych, w tym zakaukaskich, z których rekrutowano bizantyńską kadrę dowódczą i administracyjną,
omówiono w pracach Nicolasa Adontza, Luizy Andriollo, Simeona Antonowa,
Wiady A. Arutjunowej-Fidanjan, Jeana-Claude'a Cheyneta i Jeana-François
Vanniera, Iwana Djuricia, Iwana Jordanowa, Aleksandra P. Każdana,
Angeliki E. Laiou, Antona S. Mochowa i Kariny R. Kapsałykowej, Sophie
Metivier, Stratosa (Eustratiosa) Nikolarosa, Wernera Seibta, Walerija P.
Stiepanienki, Paula Stephensona i Vassiliki N. Vlyssidou. O rodzinach i postaciach z Bułgarii pisali ostatnio: Iwan Bożiłow, Jarosław Dudek,
Nikołaj Kanew i Płamen Pawłow. Na temat dowódców z innych państw
walczących z Bizancjum istnieje sporo informacji w źródłach. Korzystałem
też z Encyklopaedia of Islam i ostatniej zbiorowej monografii
gruzińskiego rodu Liparitów -?Baghvaszi. Mam nadzieję, że mimo
możliwie skromnego posługiwania się przypisami -?odnośnie do źródeł i prac nowszych lub najważniejszych -?aby zachować popularnonaukowy, choć
solidny charakter wykładu, ustrzegłem się większych błędów. Obszerny
wykaz literatury i wykorzystanych źródeł znajdzie czytelnik w bibliografii.
Zamierzałem napisać tę pracę już 11 lat temu. To, że ją ukończyłem,
zawdzięczam bezinteresownej życzliwości niezliczonych dobroczyńców. Za
pomoc w dotarciu do źródeł jestem wielkim dłużnikiem ogromnej rzeszy
osób i instytucji. W Polsce zwłaszcza Wypożyczalni Wydawnictw
Zagranicznych Biblioteki Narodowej oraz bibliotekom Wydziału
Historycznego i Uniwersyteteckiej. Najwięcej zawdzięczam jednak
koleżeńskiej uczynności prof. dr. hab. Hieronima Grali. Dzięki niemu
zostałem członkiem wspaniałej organizacji wspierającej wiedzę i badania
nad dziejami Bizancjum -?Byzantium Novum Bibliotheca dostępnej na
Facebooku. Znalazłem schronienie wśród oliwnych gajów Bizancjum, jak
głosi zaproszenie tej zacnej organizacji do entuzjastów bizantynistyki.
Dzięki życzliwości jej członków mogłem nieodpłatnie korzystać z kosztownych wydawnictw źródłowych i opracowań we wszystkich możliwych
językach. Ponadto wielu badaczy zrzeszonych w academia.edu pozwoliło mi
na skorzystanie z ich cennego dorobku badawczego. Pomoc bardzo wielu
osób umożliwiła mi poważną pracę nad ninieszą książką. Ich liczba jest
na tyle duża, że wymienię tu tylko symboliczną garstkę -?Baduilę
Chalkeus i Andrieja Winogradowa z Byzantium Novum Bibliotheka oraz
Jeana-Claude'a Cheyneta i Wernera Seibta. W krytycznym momencie pomocy
udzieliła mi cała grupa życzliwych osób, w tym mój przyjaciel Lech Kula
i kolega po fachu Tomasz Kapuściński, któremu (i jego grupie
rekonstrukcji historycznej "Tagmata") dziękuję za udostępnienie
fotografii. Wszystkim niewymienionym imiennie wyrażam równie głęboką
wdzięczność.
Jak zwykle nieocenioną pomocą i źródłem zachęty była niezmienna
życzliwość redaktorów i pracowników Bellony, z redaktorami Bogusławem
Brodeckim i Bogusławem Kubiszem na czele, a także last but not least
Izabeli Kubisz, oraz mojej rodziny: Darii Kowalik, Wiktorii i Antoniego
Mirosławów oraz Barbary i Patrycji Rek, Jana Szymańskiego, Patryka i Rafała oraz najmłodszego z nich -?Brunona -?Dworniaków, a także Fabiana
Ścibisza.Wszystkim wymienionym, jak również innym dobroczyńcom, którzy -
z wyraźnym naciskiem -?zastrzegli sobie anonimowość raz jeszcze
dziękuję. Książkę kończę 30 marca 2025 roku -?w 20. rocznicę śmierci
mojego mistrza, prof. Tadeusza Wasilewskiego (zm. 5 XI 2005), 1011.
rocznicę śmierci cara Samuela i 1000. rocznicę zgonu jego bezwzględnego
adwersarza Bazylego II -?z wdzięcznością wspominając wszystkich
napotkanych dotychczas znanych i nieznanych dobroczyńców.
Rozdział I. Lata przetrwania: dynastia macedońska na skraju upadku
Wielkie cesarstwo i przeciętny, nazbyt oddany przyjemnościom cesarz
Badacze nie mają wątpliwości. Roman II (959-963), piąty z kolei cesarz
bizantyński pochodzący z dynastii macedońskiej, ojciec późniejszych
władców Bazylego II i Konstantyna VIII, w niczym nie przypominał swych
najlepszych poprzedników na tronie bizantyńskim. Nie miał bowiem ani
krzepy, ani energii, mądrości i życiowego sprytu założyciela dynastii
Bazylego I (867-886), ani umiaru i zamiłowania do zgłębiania wiedzy, jak
jego dziad Leon VI (886-912), zwłaszcza ojciec, rozkochany w nauce
Konstantyn VII (912-920, 945-959). Kronikarz Leon Diakon, piszący za
życia kolejnych władców -?synów Romana II, stwierdził bowiem, że cesarza
otaczali ludzie będący "niewolnikami brzucha i tego, co pod nim"2.
Mamy tu do czynienia z negatywną oceną władcy, choć sformułowaną w sposób, który pozwala na wyparcie się choćby niezamierzonej próby obrazy
majestatu. Nie ulega natomiast wątpliwości, że Roman II wolał zabawy i uczty oraz uciechy łoża od trudów rządzenia, niewygód i niebezpieczeństw
wojennych kampanii. Ten przystojniak o sympatycznej aparycji bardzo
przypominał swym hedonizmem Aleksandra, stryjecznego dziada i cesarza
panującego w latach 912-913, nazywanego w źródłach "rozpustnym". Po
nieudanym, ponoć nieskonsumowanym małżeństwie z Bertą-Eudokią, nieślubną
córką króla Italii Hugona z Arles, Roman poślubił pewną uroczą
Bizantynkę imieniem Anastaso. Dziewczyna ta, na pewno bardzo piękna,
przez kronikarzy bizantyńskich i część historiografii była uznawana za
femme fatale -?jeśli nie wręcz za femme terribile. Charles Diehl
podejrzewał, że następca tronu poznał wybrankę podczas zorganizowanego
przez cesarskich rodziców konkursu piękności, znanego wprawdzie z kilku
przykładów w dziejach mariaży władców Bizancjum, lecz w tym wypadku
będącego tylko dowodem romantycznych skłonności wybitnego francuskiego
badacza i znakomitego stylisty, bez oparcia w źródłach3.
Teofano -?bo takie imię przybrała jako cesarzowa -?na pewno nie
pochodziła z rodziny tak niskiego pochodzenia, jak twierdzili jej
wrogowie (czyli nie była córką karczmarza) i do pałacu zabrała swą matkę
Marię4. Pożycie z młodym, używającym życia cesarzem układało się
dobrze, mimo konfliktów młodej cesarzowej z władczą teściową Heleną
(nawiasem mówiąc, Teofano doprowadziła do zamknięcia córek Heleny w klasztorze). Cesarska para miała trójkę dzieci: Bazylego (ur. 958),
Konstantyna (ur. 960/961) i Annę (ur. 963). Obu chłopców szybko
koronowano na współcesarzy ojca. Bazyli otrzymał stemmę (koronę)
cesarską w Wielkanoc 22 kwietnia 961 roku, także w Wielkanoc koronowano
Konstantyna -?30 marca 962 roku. Co ciekawe, również ich ojciec został
koronowany w Wielkanoc5. Niezależnie od tego, jak obojętny i niechętny wobec obowiązków władcy był Roman II, potrafił dobierać sobie
rozsądnych doradców, którzy umiejętnie poprowadzili sprawy cesarstwa.
Pierwszeństwo w zarządzaniu państwem powierzył dwóm zaufanym swego ojca
-?eunuchom Józefowi Bringasowi, parakoimomenosowi nadzorcy sypialni
cesarza, i Sisiniosowi, najpierw eparsze Konstantynopola, a następnie
logotecie tou genikou. Najwyższym dowódcą armii z tytułem domestyka
schol Wschodu mianował przedstawiciela zasłużonego dla cesarstwa rodu
Nikefora Fokasa, a jego rodzonego brata Leona uczynił -?co było szczytem
lekkomyślności -?dowódcą reszty armii centralnej z tytułem domestyka
schol Zachodu. Co warte uwagi, za rządów cesarza obaj Fokasi wymienili
się funkcjami, lecz naczelne dowództwo na Wschodzie wkrótce wróciło do
Nikefora Fokasa. Domestykiem schol Zachodu został natomiast -?może
dlatego że cesarz zrozumiał, jak groźne może być powierzenie całej armii
centralnej Fokasom -?przedstawiciel innego rodu arystokratycznego,
Marianos Argyros. Oddanie Fokasom władzy nad armią centralną opłaciło
się jednak cesarstwu na krótką metę. Zwłaszcza Nikefor okazał się
utalentowanym i skutecznym dowódcą, który wraz z grupą oddanych Fokasom
generałów i dowódców floty zdołał odbić utraconą przez Bizancjum
Cylicję, północną Syrię oraz ważne strategicznie wyspy: Kretę i Cypr.
Jednak Roman II, co gorsza, jego doradcy, zapomnieli o niezmiernie
ważnej kwestii -?Nikefor i Leon sprawowali urząd domestyka schol jako
przedstawiciele trzeciego pokolenia rodu Fokasów. Wcześniej domestykami
byli ich ojciec i stryj, a jako pierwszy -?ich dziad Nikefor Fokas
starszy, którego mianowano na najwyższe dowództwo przed 894 rokiem.
Pozycja Fokasów w armii, ich pokrewieństwo lub powinowactwo z potężnymi
rodami wojskowymi Azji Mniejszej i świadomość oddanych cesarstwu zasług
czyniły z nich -?mimo dotychczasowej lojalności -?sługami zbyt potężnymi
dla każdego cesarza, zwłaszcza że marzyli o purpurze
cesarskiej6. Wkrótce okazało się, że najwybitniejsi
wodzowie znad wschodniej granicy, wywodzący się z dwóch konkurencyjnych,
choć spowinowaconych rodów Fokasów i Sklerosów7, potrafili
podejmować próby realizacji marzeń. Prawdopodobnie rozdzielenie funkcji
domestyka wschodu na wschodnią i zachodnią dokonane właśnie przez Romana
II miało oddalić niebezpieczeństwo buntu naczelnego dowódcy. Wkrótce
Teofano i jej synowie mieli się przekonać, że wśród grupy wyższych
dowódców są osoby dążące do zdobycia tronu cesarskiego. Wkrótce na
cesarską rodzinę spadła niespodziewana tragedia: zmarł liczący zaledwie
24 lata Roman II. Młoda wdowa, osłabiona niedawnym porodem -?córkę Annę
urodziła dwa dni przed śmiercią męża -?musiala przejąć ciężkie obowiązki
regencji w imieniu synów. Cesarzowa była świadoma, że aby umocnić
pozycję Bazylego i Konstantyna, musi podzielić się władzą z jednym z wyższych dowódców. Zamierzała go poślubić i uczynić faktycznym władcą,
gwarantując jednocześnie prawa obu synów. Niedoświadczona i nielubiana
na dworze Teofano znalazła się w trudnej sytuacji. Pozycja dynastii
macedońskiej, do której należał jej zmarły mąż, wcale nie była mocna.
Jej jedynym naprawdę wybitnym przedstawicielem był jej założyciel Bazyli
I, Armeńczyk niskiego rodu z Tracji, który wdarł się na tron cesarstwa
po trupie poprzedniego cesarza i protektora. Pragnąc uświetnić
genealogię rodziny, nowy władca entuzjastycznie przyjął wywód
pochodzenia swojego rodu, sfabrykowany przez zabiegającego o jego łaski
Focjusza, późniejszego patriarchę. Bazyli, syn Pankalo, może Słowianki,
i nieznanego z imienia Armeńczyka został bowiem uczyniony potomkiem
Arszakidów, znakomitej dynastii partyjskiej, rządzącej niegdyś Armenią.
Okazał się jednak energicznym i skutecznym władcą, w przeciwieństwie do
jego miernych następców: Leona VI, Aleksandra, Konstantyna VII i Romana
II. Mimo rozkwitu i rozszerzenia terytorium cesarstwa to nie władcy
najbardziej przyczynili się do jego sukcesów, ale coraz pewniejsza
siebie grupa wyższych dowódców, świadomych swych zdolności i siły oraz
marzących o purpurze cesarskiej. Problem Teofano polegał tylko na tym,
który z energicznych wojskowych najlepiej przysłuży się jej synom i najmniej im zagrozi. Upatrzonym kandydatem na cesarza, małżonka i opiekuna młodych cesarzy był Nikefor Fokas -?człowiek starszy,
opromieniony sławą wielkiego wodza i zdobywcy. To właśnie jemu udało się
wreszcie złamać arcyrywala cesarstwa na Wschodzie -?muzułmańskie państwo
dynastii Hamdanidów. Hamanidzkie armie od dzisięcioleci walczyły z potężnymi siłami Bizancjum jak równy z równym, dokonując
niszczycielskich najazdów w głąb ziem cesarstwa, zadając bolesne klęski
jego armiom i nawet biorąc do niewoli ich dowódców. Fokas dokonał zaś
rzeczy zgoła niemożliwej -?zdobył stolicę groźnych wrogów, Aleppo (962),
i narzucił im trybut.
Nikefor właśnie skończył kampanię na granicy wschodniej i musiał złożyć
urząd domestyka schol Wschodu, ale ze względu na ogromne dokonania miał
odbyć uroczysty triumf w Konstantynopolu za zgodą cesarzowej. Stary wodz
przybył do stolicy w kwietniu, a uroczystość miała miejsce przy owacji
rozradowanych tłumów, z zachwytem spoglądających na bogate łupy zdobyte
na Krecie i w syryjskim Aleppo. Od tronu dzielił go krok, ponieważ bez
wątpienia spotkał się i zawarł porozumienie z cesarzową Teofano.
Sprzyjał mu także eunuch Bazyli Lekapenos, nieprawy syn wybitnego
cesarza Romana Lekapenosa (920-944), po którym odziedziczył ambicję,
twardy charakter i talenty dyplomatyczne i dowódcze -?w 958 roku
dowodził nawet na wschodniej granicy. Jako kastrat zgodnie z prawami
cesarstwa nie mógł sięgnąć po purpurę, pragnął jednak wywierać jak
największy wpływ na bieg spraw, także w interesie ciotecznych wnuków, do
których -?zwłaszcza do Bazylego -?był szczerze przywiązany.
Rozmowa Nikefora i Teofano była poufna, bo szykująca się zmiana na
tronie niepokoiła wielu. Dowódcy obawiał się zwłaszcza wywierający zbyt
wielki wpływ na rządy Józef Bringas, który myślał o przeciągnięciu na
swoją stronę i wykorzystaniu przeciw Fokasowi któregoś z wyższych
wojskowych, nawet tych najbardziej oddanych Nikeforowi. Wynik walki o tron przesądziła jednak inna osoba o wielkiej energii i prawości:
patriarcha Polieuktos, który przekonał senat (synkletos), aby mianował
Fokasa dowódcą sił wschodnich z tytułem strategos autokrator. Nikefor
musiał tylko złożyć przysięgę, że nie sięgnie po purpurę cesarską
kosztem Bazylego i Konstantyna8.
Triumf i tragedia: Teofano, Nikefor Fokas i polityka
Powodem niezadowolenia z przygotowywanej zmiany na tronie była groźba
utraty wpływu na sprawy państwa, a także zaszczytów i majątku przez
eunucha Józefa Bringasa. Z wstąpieniem na tron Nikefora Fokasa cały
układ, sprowadzający się do skupienia kontroli spraw państwa w ręku
potężnego parakoimomenosa i związanych z nim biurokratów oraz
dostojników dworskich (wśród których było wielu eunuchów) musiał ulec
radykalnej zmianie. Nowy cesarz musiał usunąć Bringasa i wzmocnić
pozycję swej rodziny i spokrewnionych wyższych dowódców na dworze i w urzędach centralnych. Nawet Bazyli Lekapenos, wujeczny dziad następców
tronu, konkurent Bringasa sprzyjający cesarzowej i jej planom, myślał
raczej o zapewnieniu profitów sobie i swoim zwolennikom niż o całkowitym
poddaniu się nowemu panu i jego wojskowej klice. Najbardziej niechętny
zmianie był oczywiście Bringas, znakomicie znający Nikefora Fokasa.
Nikefor w niczym bowiem nie przypominał poprzednich cesarzy z dynastii
macedońskiej. Ten asceta, noszący pod szatą włosienicę i raniący
łańcuch, doswiadczony weteran wielu wojen, wspaniały wódz i wojownik
zapatrzony w ideał wielkiego ekspansywnego cesarstwa, uparcie i bezwzględnie walczącego z wrogami chrześcijaństwa, czczący pamięć
przodków, krewnych i powinowatych, którzy polegli w starciach z niewiernymi, dzięki sukcesom odniesionym w walkach z muzułmanami zyskał
przezwisko "biała śmierć Saracenów". Wojnę z nimi uważał zresztą za
swego rodzaju wojnę świętą, a nawet zabiegał -?bez powodzenia -?aby
żołnierzy bizantyńskich, którzy zginęli na Wschodzie, Kościół uznał za
męczenników. Gdy Nikefor z powrotem otrzymał dowództwo armii Wschodu,
było tylko kwestią czasu, kiedy sięgnie po władzę. Ostatecznie armia
obwołała go cesarzem 2 lipca 963 roku w Cezarei stolicy temu Kapadocji,
a Nikefor przyjął ten wybór, ośmielony naleganiem wyższych wojskowych
Jana Tzimiskesa i Romana Kurkuasa, którzy odrzucili propozycje
najwyższych godności wojskowych, jakie wcześniej złożył im Bringas w zamian za zdradzenie Fokasa. Pierwszemu obiecał stanowisko domestyka
Wschodu, a drugiemu -?Zachodu, pełnione wówczas przez Mariana Argyrosa.
Wcześniej to w nim Bringas widział kandydata na cesarza -?o ile
zgodziłby się objąć funkcję dowódcy armii wschodu, by odebrać Fokasowi
szanse na tron basileusa9.
Armia wschodu ruszyła niezwłocznie na stolicę i już na początku sierpnia
stanęła w Chryzopolis naprzeciw Konstantynopola. Bringas nie zdołał
opanować sytuacji. Ojciec Fokasa schronił się w Hagia Sofia, a Leon,
brat Nikefora, przeprawił sie przez cieśninę i przedostał do uzurpatora.
W stolicy przebiegły i energiczny Bazyli Lekapenos wzniecił rozruchy;
zniszczono wówczas domy co zamożniejszych mieszkańców. Opuszczony przez
wszystkich Józef Bringas uciekł, a Lekapenos na czele cesarskiej eskadry
przewiózł Nikefora Fokasa z częścią jego sił przez cieśninę Bosfor pod
Konstantynopol, na pole Hebdomonu. Stamtąd zwyczajem dowódców
odbywających triumf wkroczył do miasta przez Złotą Bramę,
entuzjastycznie witany przez wyległych mu na spotkanie mieszkańców
stolicy, nazywanej po prostu Polis -?Miastem, będącym wówczas faktycznie
najwspanialszym miastem świata.
W 966 roku cesarz, w bezwzględny sposób dążący do maksymalnego
rozszerzenia na wschodzie terytorium bizantyńskiego, nierozważnie
doprowadził do konfliktu z Bułgarią. Bezpośrednim pretekstem była odmowa
cesarza uiszczenia zwyczajowego trybutu, od dziesięcioleci płaconego
carstwu Bułgarii, co gorsza też -?znieważenie bułgarskiego cara Piotra
(927-968) i jego posłów, których Nikefor II kazał wychłostać. Prawdziwym
powodem konfliktu była jednak próba cesarza bizantyńskiego, świadomego
rosnącej przewagi swego państwa, ograniczenia dominacji Bułgarii na
Bałkanach. Carstwo Bułgarii, od czasów swego wybitnego władcy Symeona
(889-927) aspirującego do przywódczej roli, bardzo osłabło, a Węgrzy,
których najazdy wcześniej dały się we znaki w Europie Zachodniej, bez
przeszkód przedostawali się przez jego terytorium i łupili rejony
Bizancjum nad Morzem Egejskim. Był to kolejny pretekst dla cesarza
bizantyńskiego, aby zaatakować pograniczne ziemie Bułgarii w 966 roku.
Niewiele wtedy osiągnął -?dotarł jedynie do wielkiego muru w Tracji. Aby
złamać Bułgarię, potrzebna była wielka ekspedycja zbrojna. W tym czasie
trwał jednak konflikt na granicy syryjskiej. Prowadzenie wojny na dwóch
frontach wydawało się na tyle niebezpieczne, że cesarz zdecydował się za
ogromną opłatą wynająć do walki z Bułgarią ambitnego księcia Światosława
(945-972), władcę rodzącej się wschodnioeuropejskiej potęgi -?Rusi
Kijowskiej. Rusowie, w znacznej części pochodzenia skandynawskiego
(Waregowie), regularnie od początku wieku X wyprawiający się zbrojnie na
południe, aby zdobyć skarby stolicy imperium, byli znani ze swej
bitności i z wojskowego kunsztu. Wprawdzie zgodnie z życzeniem basileusa
w 967 roku ogromne siły ruskie napadły na Bułgarię i po wielkim
zwycięstwie nad ich armią opanowały północno-wschodnią część kraju, ale
nie zniszczyły całkowicie jego zdolności do obrony, a Światosław wrócił
do Kijowa. Wszystko zdawało się wskazywać, że w Bułgarii przez czas
jakiś w interesie imperium będzie toczył się konflikt, odwracający od
Bizancjum uwagę jego uczestników10.
Nikefor mógł się teraz zająć innymi problemami: rokowaniami z cesarstwem
Ottonów w sprawie małżeństwa niemieckiego następcy tronu z księżniczką
bizantyńską i zbrojnym operacjami na wschodniej granicy, gdzie u schyłku
jego rządów armie bizantyńskie uzyskały dwa cenne nabytki terytorialne.
W czerwcu 969 roku stratopedarcha Piotr zmusił uzurpatorów rządzących w imieniu małoletniego emira Aleppo (Halab) do zawarcia układu uznającego
zależność emiratu od cesarstwa i płacenia mu trybutu. Kilka miesięcy
później, 28 października tego roku, siły bizantyńskie szczęśliwym trafem
zajęły jedno z najważniejszych syryjskich miast-twierdz -?Antiochię nad
Orontesem. Traktat zawarty w grudniu 969 lub styczniu 970 roku stanowił
prawną podstawę bizantyńskich roszczeń finansowych i politycznych wobec
kolejnych muzułmańskich rządców emiratu Aleppo11.
W Bułgarii sprawy potoczyły się jednak bardzo źle -?z punktu widzenia
Bizancjum. W 969 roku Światosław wrócił tam z Kijowa ze świeżymi siłami
i rozpoczął dalszy podbój tego kraju. Sytuacja była tragiczna da
Bułgarów, a dla Nikefora II -?groźna. Wobec tego doszło do zbliżenia i zawarcia układu sojuszniczego pomiędzy Bizancjum a nowym carem
bułgarskim Borysem II (969-972). Nie zapobiegło to miażdżącemu sukcesowi
zbrojnemu Rusów w Bułgarii. Zajęli oni Dorostolon nad Dunajem, który
stał się ich bazą i portem gwarantującym wygodny kontakt drogą wodną z Rusią. Jeszcze ważniejsze było zdobycie bułgarskiej stolicy -?Wielkiego
Presławia i obsadzenie jej ruską załogą. Car Bułgarii został więc
sprowadzony do roli tolerowanego wasala dostarczającego wojsk
pomocniczych12.
Mimo ekspansji terytorialnej i wynikającej z poczucia siły wyższości
okazywanej w relacjach z niemieckm posłem Liudprandem z Cremony cesarza
Bizancjum gnębiły liczne problemy. Wojny na wschodzie, choć doprowadziły
do wzmocnienia międzynarodowego autorytetu Bizancjum i powiększenia jego
terytorium, obciążyły finansowo całą ludność cesarstwa. Rosły ceny
żywności, a z nimi niechęć mieszkańców Konstantynopola do cesarza.
Przyszłość wydawała się niepewna.
Zamach stanu i rządy Jana I Tzimiskesa
Widok był wstrząsający i nic dziwnego, że zmroził krew w żyłach
patrzących i całkowicie pozbawił ich chęci dalszego oporu. W niewyraźnym
przedmiocie trzymanym w wysoko podniesionej ręce jednej z postaci, które
nocą nie wiadomo jak dostały się do zabezpieczonego przez straże
Wielkiego Pałacu w Konstantynopolu, rozpoznano bowiem odciętą głowę
cesarza Nikefora II Fokasa.
W nocy z 10 na 11 grudnia (czyli z piątku na sobotę) 969 roku cesarz
Nikefor II został zabity. Spisek zawiązało dwoje ludzi z otoczenia
autokratora. Jedną z nich była najbliższa mu -?jak mogło się władcy
wydawać -?osoba: jego piękna żona Teofano, drugą -?siostrzeniec Nikefora
i długoletni towarzysz broni -?Jan Tzimiskes13. Mogłoby się
wydawać (a przynajmniej tak sądzili mieszkańcy Konstantynopola), że
właśnie ze strony tych dwojga cesarzowi nic nie mogło -?a przynajmniej
nie powinno -?grozić. Mimo wszystko zamach, który przyniósł purpurę
cesarską Tzimiskesowi, nie był całkiem niespodziewany.
Przycztny spisku przeciw cesarzowi były głębokie. Młoda i piękna Teofano
nie czuła się wprawdzie spełniona w związku ze znacznie starszym od niej
mężczyzną, schorowanym, zmęczonym, przeżywającym stany depresyjne,
skrycie marzącym o przywdzianiu mniszych szat, tak jak uczynił jego wuj
Eustathios Maleinos pod koniec życia, niezbyt często dzielącym z nią
łoże i zranionym z powodu przedwczesnej śmierci jedynego syna. Jednak
dopóki mogła liczyć na to, że bezdzietny cesarz zagwarantuje bezpieczne
przejęcie władzy przez jej synów, wszystko było dobrze. W pewnym
momencie uznała jednak, że na tron łakomie spogląda Leon Fokas, rodzony
brat Nikefora. Gdy czyniła z tego powodu wyrzuty mężowi, ten warknął
rozzłoszczony, że zmusza go do wykastrowania jej synów, co według
bizantyńskiego prawa odsuwało ich od władzy cesarskiej14.
Wkrótce po tej deklaracji Teofano, która pojęła grozę sytuacji, aby
ratować synów i samą siebie porozumiała się z Janem Tzimiskesem,
wściekłym na cesarza. Otóż Nikefor II Fokas odebrał mu stanowisko
domestyka schol Wschodu, stanowiące nagrodę za poparcie przez Tzimiskesa
jego cesarskiej uzurpacji, a na otarcie łez uczynił siostrzeńca
ministrem -?logotetą tou dromou. Tzimiskes uznał to za degradację i obrazę. Przecież cesarz powinien pamiętać, że to on, Jan Tzimiskes, nie
tylko odrzucił wcześniejsze oferty Bringasa, lecz także w gronie innych
dowódców obwołał Nikefora cesarzem. Wzburzony pokłócił się nawet z bratem Fokasa, który oczernił go przed władcą, lecz ten ukarał
Tzimiskesa wygnaniem ze stolicy -?choć niedaleko, bo w okolice
Chalcedonu na azjatyckim brzegu Bosforu.
Teofano potrzebowała Tzimiskesa w Konstantynopolu, toteż użyła całego
swego uroku, aby skłonić męża do wybaczenia siostrzeńcowi i sprowadzenia
go z powrotem -?jak stwierdziła, chciała go (jako wdowca) wyswatać.
Takie uzasadnienie prośby tłumaczyło znakomicie przyszłe wizyty Jana
Tzimiskesa w gynekeionie -?części pałacu zamieszkanej przez Teofano i jej dwór. Mężczyzna został kochankiem cesarzowej i obiecał jej
uroczyście, że ją poślubi i będzie bronił praw jej synów do tronu.
Tzimiskes liczył wówczas 45 lat. Był znacznie młodszy, przystojniejszy i sprawniejszy fizycznie od wuja, którego miejsce na tronie miał zająć,
ponadto nie miał ani dzieci, ani ambitnych braci. Choć rodzina Jana
należała do znakomitego wojskowego rodu Kurkuasów szczycącego się
armeńskim pochodzeniem, to już jego dziad zaczął używać przydomka
Tzimiskes, związanego z Czimiszgezek w Kozhan w temie Mezopotamia w Azji
Mniejszej, gdzie znajdowała się ziemska posiadłość rodziny, z powodu
jakiegoś konfliktu rodzinnego lub ambicji podkreślając jej odrębność.
Kolejnym uczestnikiem spisku był proedros, głowa senatu, Bazyli
Lekapenos. Jego kariera i przyszły wpływ na rządy obu ciotecznych wnuków
zostały zagrożone. A przecież kochał obu i dobrze im życzył -?jedno ze
współczesnych źródeł podkreśla jego przywiązanie do
chłopców15. Wiedząc z własnego doświadczenia, jak okrutny był
zabieg kastracji, którego niektórzy nie przeżywali, bez wahania zgodził
się poprzeć przewrót. W sprzysiężeniu wzięło udział jeszcze kilka osób.
Jedną z najwybitniejszych, również skrzywdzonych przez Nikefora II, był
Michał Burtzes, zdobywca Antiochii, oraz Armeńczyk Sachakios Brachamios.
Obaj pojawią się jeszcze na kartach tej książki.
Kluczem do powodzenia spisku było wprowadzenie sprzysiężonych -
zaufanych ludzi Jana Tzimiskesa -?do komnat basilissy. Teofano po kolei
sprowadzała ich do pałacu i ukrywała w osobnym pomieszczeniu. Oczywiście
przygotowań nie dało się ukryć, jednak ludzie bali się oficjalnie
mieszać w sprawę, w której po obu stronach stali przedstawiciele kasty
rządzącej cesarstwem, a praktycznie tej samej rodziny lub klanu. Mimo to
znalazła się osoba niemająca nic do stracenia -?pewien mnich, który
wręczył cesarzowi Nikeforowi II listę spiskowców, ale cesarz zlekceważył
tę informację. Teofano odwiedziła męża wieczorem i odeszła pod pozorem
spotkania z księżniczkami bułgarskimi, które właśnie przybyły do
stolicy. Prosiła, aby cesarz -?jak ustaliła ze spiskowcami -?nie zamykał
drzwi sypialni, bo wkrótce znów do niego przyjdzie.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
1. J. Ivanov, Balgarski starini iz Makedonija, Sofija 1970, s. 550. [wróć]
2. Leo the Deacon, History, s. 82. [wróć]
3. C. Diehl, Figures byzantins, Paris 1906, s. 220. [wróć]
4. J.-C. Cheynet, Une famille méconnue: les Krateroi, REB 2001, nr 59, s. 226-230. Pieczęć jej matki: zob. N. Oikonomides, A Collection of Dates Byzantine Lead Seals, Washington D.C. 1986, s. 72-73 (nr 68). [wróć]
5. N. Oikonomides, La cronologia dell'incoronazione dell'imperatore Constantino VIII (962), "Studi Salentini" 1965, nr 19, s. 172-175. [wróć]
6. I. Djurić, Porodica Foka, ZRVI 1976, nr 17, s. 216-251; J.-C. Cheynet, Les Phocas, s. 473-488. [wróć]
7. W. Seibt, Die Skleroi. Eine Prosopographisch-sigillographische Studie, Wien 1976, s. 25-30. [wróć]
8. O roli patriarchy Polyeuktosa patrz: B. Krsmanović, The Byzantine Province in Change (on the Threshold between the10th and the 11th Century), Belgrade-Athens 2008, s. 27. [wróć]
9. J.-C. Cheynet, Pouvoir et contestations, nr 1, s. 20. [wróć]
10. J. Bonarek, Przyczyny i cele bułgarskich wypraw Świętosława a polityka Bizancjum w latach sześćdziesiątych X wieku, SH 1996, nr 39, s. 287-302; I, Bożilov, V. Gjuzelev, Istorija na srednovekovna Bałgarija, VII-XIV v., Sofija 1999, s. 295-297. [wróć]
11. G. Ostrogorski, Dzieje Bizancjum, Warszawa 1968, s. 245. [wróć]
12. I. Bożilov, V. Gjuzelev, op. cit., s. 297; M.J. Leszka, K. Marinow, Carstwo Bułgarskie. Polityka -?społeczeństwo -?gospodarka -?kultura 866-971, Warszawa 2015, s. 190-192. [wróć]
13. J.-C. Cheynet, Pouvoir et contestations, nr 5, s. 22-23. [wróć]
14. J. Bonarek, Śmierć Nikefora Fokasa w historiografii wschodniej (Stefan z Taronu, Jahia z Antiochii, Mateusz z Edessy, Michał Syryjczyk, Smbat Sparaped, Bar Hebraeus), w: Hypomnemata Byzantina. Prace ofiarowane profesorowi Maciejowi Salamonowi, pod red. J. Bonarka i S. Turleja, Piotrków Trybunalski 2017, s. 29-32 i uw. 24. [wróć]
15. Michał Psellos, Kronika, s. 3. [wróć]