Wiosna ludzi - Miłosz Biedrzycki

Kup ebooka

31.00 zł
26.34 zł (13,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

1.

Strona dokończenia

.

Śpiew mrowińskiego

Mrowi mnie brew.

Znów mrowi mnie brew

z nadziei, że przyjdziesz

albo dasz o sobie znać.

Że pójdzie mi w pięty

albo niżej, w grunt.

Albo właśnie już zostanie

i zostanę pląsonogim.

Już będę cię czuł

w kościach podbicia

przez skórę podeszew.

Nawet od antypodów.

.

Miałem kasę

Miałem kasę, skończyła się kasa.

Miałem pracę w start-upie, nasza współpraca

nie układa się tak, jak sobie wymarzyłyśmy, panie Miłoszu.

Miałem serce, wzięłaś sobie serce.

Miałem słowa, kiedy wpadam w twoje oczy, brak mi słów.

Chodzę, chodzę, chodzę, starłem podeszwy,

zeszlifowałem bruki, wyświeciłem asfalt.

Źdźbła trawy i psie kupy na Błoniach nawołują się:

zobacz, znowu idzie ten.

Jedną rękę mam w Zielonkach, drugą na Fredry.

Stopy moczę w awanporcie

stopnia wodnego Dąbie, tak dla picu.

Głowę ostatnio widziano

w dawnej bazie Hermesa pod Tyńcem.

Serce na Ugorku.

.

Bywa

Posłałem uśmiech nieznajomej w masce.

Wziąłem ją za bardzo dobrą znajomą

i posłałem nie ten uśmiech,

który jest właściwy dla nieznajomych.

Ale nie musiała być zakłopotana,

bo go nie widziała.

Bo byłem w masce.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki