1. Objawienie
- Nasi wierni, również ci uczęszczający regularnie na niedzielne Msze św., często nie posiadają podstawowej wiedzy religijnej ani też elementarnej znajomości doktryny Kościoła rzymskokatolickiego. Inaczej mówiąc - nie do końca wiedzą, w co wierzą. Mylą na przykład Niepokalane Poczęcie z poczęciem Jezusa z Ducha Świętego, a zstąpienie Syna Bożego do piekieł uważają za Jego wizytę w piekle.
Dlaczego tak jest? Być może dlatego, że w przeszłości nie mieli sprzyjającej okazji albo i chęci, aby pogłębić prawdy wiary. Dlatego nie może dziwić, iż niedzielne kazania brzmią dla nich abstrakcyjnie, że są dalekie od ich życia, rozbrzmiewają ponad ich głowami i dają im niewiele.
- Aby tej smutnej sytuacji choć trochę zaradzić, postanowiłem omawiać w kazaniach, które nazywam "katechizmowymi", główne prawdy naszej świętej wiary. Chciałbym, aby te kazania pomogły wszystkim pogłębić znajomość doktryny chrześcijańskiej, a także norm etycznych i moralnych Kościoła rzymskokatolickiego, również na tle innych wyznań, aby w konsekwencji "przez modlitwę uczestniczyć w pełniejszy sposób w życiu Kościoła. Jestem przekonany, że będzie to też szczególna pomoc w odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być katolikiem we współczesnych warunkach" (abp Józef Michalik).
Ażeby dobrze skorzystać z kazań katechizmowych, zachęcam wszystkich do uważnego wysłuchania całego cyklu.
- Rozpoczynam rozważania od spraw wstępnych, czyli wprowadzających i dlatego pierwsze kazanie katechizmowe poświęcam zagadnieniu Bożego objawienia.
W sztuce teatralnej dla dzieci zatytułowanej "Na arce o ósmej" jeden z bohaterów, pingwin, który przygotowuje się do wejścia na arkę Noego, mówi do drugiego pingwina: "Największą wadą Pana Boga jest to, że jest niewidoczny". Święta prawda: Pana Boga nie można zobaczyć! Nic nie wiedzielibyśmy o Nim i o Jego sprawach, o aniołach i o szatanie, o niebie, czyśćcu i o piekle, nie wiedzielibyśmy nawet, po co żyjemy, gdyby Pan Bóg nam sam o tym nie powiedział.
- Tymczasem dobry Bóg postanowił opowiedzieć ludziom o sobie, czyli objawić im siebie. Wyjaśnię to tak: gdyby na kartce papieru po jednej stronie narysować symbolicznie Pana Boga, a po przeciwnej - człowieka, a potem dorysować jeszcze strzałkę prowadzącą od Boga do człowieka, to ten rysunek oznaczałby, że Pan Bóg wychodzi z inicjatywą ku ludziom i mówi im o sobie. A gdyby dorysować jeszcze jedną strzałkę, tym razem od człowieka do Boga, to ta druga strzałka oznaczałaby, że człowiek odpowiada na sygnał od Pana Boga i przyjmuje go z wiarą.
Tak więc mielibyśmy na rysunku dwie równoległe strzałki biegnące w przeciwnych kierunkach. Pierwsza, od Boga do człowieka, oznaczałaby, że Pan Bóg przychodzi do ludzi z prawdą o sobie. Można by ją nazwać Bożym "objawieniem". Druga biegłaby od człowieka do Boga i oznaczałaby, że człowiek, do którego dociera Boże objawienie, odpowiada Panu Bogu. Tę drugą strzałkę można by nazwać "wiarą". Objawienie Boże i wiara człowieka tworzą więc niezwykłą parę.
- Nie wszyscy ludzie wierzą w to, co Bóg objawia. Brak wiary nazywamy "ateizmem". Niekiedy człowiek nie tylko nie wierzy w Pana Boga, ale wprost z Nim walczy. Taką postawę nazywa się "antyteizmem". - Po łacinie "objawienie" to "revelatio", dosłownie: "usunięcie zasłony". Wyobraźmy sobie, że siedzimy w teatrze albo w operze. Kurtyna jest zasłonięta. Choćby nie wiem jak mocno wytężać wzrok, nie zobaczymy tego, co znajduje się na scenie. Ale w pewnym momencie kurtyna idzie w górę i naszym oczom ukazuje się inny świat. W jednej chwili stajemy się uczestnikami rozgrywających się tam wydarzeń.
Choćbyśmy bardzo mocno starali się przeniknąć świat Pana Boga, sami nie damy rady. To On musi odsłonić przed nami kurtynę (czyli dokonać "revelatio"), a wtedy - Jego świat staje się dla nas widoczny.
- Bóg odsłonił kurtynę, czyli objawił się przed wieloma ludźmi. Najpierw przed Adamem i Ewą w raju, potem przed Noem, przed Abrahamem, przed całym narodem izraelskim, przed prorokami, na przykład przed Izajaszem, Ezechielem, Danielem. Szczytem Bożego objawienia było przyjście na ziemię Jezusa - Bożego Syna. Nikt nam nie powie lepiej i więcej o Panu Bogu i o Jego świecie niż uczynił to Jezus Chrystus. - Gdzie mamy szukać prawd objawionych, czyli odsłoniętych przez Pana Boga? Najpierw w Biblii, czyli Piśmie Świętym oraz w Tradycji Kościoła. O Bogu mówi nam też stworzony przez Niego świat. - Czy człowiek może zaufać temu, co mu Bóg objawia? Wspominał pewien misjonarz pracujący na równiku w Afryce, w Ugandzie i w Kenii, iż kiedyś opowiadał swoim parafianom, że w kraju, z którego przyjechał, jesienią opadają liście z drzew, zimą spada z nieba coś białego jak wełna, a woda w jeziorach i rzekach robi się taka twarda, że nawet słoń mógłby po niej chodzić. Afrykańczycy dziwili się tym opowiadaniom, ale uwierzyli swojemu księdzu, ponieważ mieli do niego zaufanie. Kiedyś misjonarz zabrał dwóch parafian na wakacje do Polski, a po powrocie ci poświadczyli wszystkim, że wszystko, co mówił ich ksiądz, jest świętą prawdą. - My też wierzymy temu, co objawia nam Bóg:
Wierzę w Ciebie, Boże żywy,
w Trójcy jedyny prawdziwy.
Wierzę, coś OBJAWIŁ, Boże,
Twe słowo mylić nie może.
- Dlaczego Bóg zdecydował się nam objawić? Odpowiedź może być tylko jedna: ponieważ nas kocha!
Tematem następnego kazania katechizmowego będą tak zwane "objawienia prywatne".