Wierszoklectwo - Waldemar Chądzyński

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

W celu wyjaśnienia

Nie bójmy się poezji. Na słowo wiersz, wielu ludzi odwraca głowę. Czy w szkole zaszczepiono w nich odrazę? Czy może życie dla wielu było tak nieznośne, że odpowiedzi szukali w prozie. W kraju, w którym tworzenie słów, połączeń między nimi oraz szukanie ukrytych znaczeń zawsze było czymś normalnym, strach przed poezją skłania ku refleksji.

Pisanie do zeszytu polubiłem w szkole. Pociągała mnie bardziej forma niż treść. Kontrowersja, kontrast, kolekcjonowanie doznań i znaczeń, aby zaskoczyć, zadziwić, a przede wszystkim rozśmieszyć kolegów i koleżanki ze szkolnej ławy było dla mnie czymś oczyszczającym i budującym moje ego nastolatka. Traktowałem to jako pewnego rodzaju wyzwanie. Czy potrafię, czy mogę sprawić, że za pomocą kilku słów, znaczeń, metafor mogę sprawić, aby czytelnik mógł się wzruszyć, zaśmiać, zastanowić przez chwilę co chcę powiedzieć o nim swoimi słowami.

Poezja jest dla mnie czymś bardzo osobistym, intymnym.

Dzielenie się swoimi myślami z inną osobą jest i będzie dla mnie świadectwem i darem głębokiego zaufania. W świecie, w którym tak łatwo przychodzi nam osądzać drugą osobę na podstawie tego jak wygląda, zaufanie jest walutą deficytową. W społeczności, która na piedestał wyniosła ilość lajków, stajemy się niewolnikami trendów, mód. Ograniczamy siebie samych w tym jak się zachowujemy, jak i co myślimy. Gubimy gdzieś po drodze naszą dziecięcą spontaniczność, otwartość na nowe, bojąc się osądów, klasyfikacji i odrzucenia.

Z dzieckiem rozmawiaj jak z dorosłym, do dorosłego mów jak do dziecka.

Cykl "Wierszoklectwo" powstawał okazjonalnie. Z przerwami tworzony był od 2012 roku. Był moją odpowiedzią na potrzebę akceptacji. Głosem mówiącym: tu jestem, taki jestem. Formą autoterapii, dążeniem do natychmiastowego uzyskania potwierdzenia, że jest się komuś potrzebnym. Przyjemnością z bezinteresownego dawania drugiej osobie chwili uśmiechu, pauzy w życiu, kiedy czytając krótkie formy literackie, patchwork zbudowany z moich myśli w danej chwili, stopklatką, obrazem myśli o tej osobie, migawki, która w ułamku sekundy pokazuje słowa, które trzeba zapisać.

Siadając przed ekranem i czekając na osoby chcące wziąć w niej udział, zawsze starałem się być jak czysta, niezapisana kartka. Zawężając reguły zabawy oraz skracając czas potrzebny do napisania wiersza, chciałem ograniczyć wpływ zbytniego kalkulowania i analizowania słów. Chciałem uzyskać i uchwycić myśl, która już za moment, nie zapisana, stałaby się ulotnym wspomnieniem.

Wierszoklectwo - zabawa słowna polegająca na podaniu przez publiczność trzech dowolnych wyrazów, a następnie niżej podpisany skleci z nich wierszyk. Przy czym ograniczenia są następujące. Wiersz musi powstać nie dłużej niż w ciągu 5 minut od podania słów. Można zastrzec w jakim nastroju ma być wiersz (poważny, komedia, romantyczny, gangsta rap) oraz ewentualną stylizację (Na Mickiewicza, Kochanowskiego, Nergala itp...)

Wszystkim osobom, które w jakimś momencie mojego życia pojawiły się na mojej drodze i zdecydowały się przyjąć zaproszenie do tej zabawy chciałem serdecznie podziękować.

Prawdziwą przyjemnością było obserwować wasze reakcje na to co starałem się wam przekazać. Nie mówiłem wam tego, ale było to dla mnie lekarstwo. Okład i opatrunek kojący na to co przynosi życie. Przeglądając ostatnio wszystko co napisałem w ciągu tych lat, czytając słowa, które podawaliście z nadzieją wyczekując na efekt moich zabiegów, zapragnąłem zebrać to razem. I oto jest. Zebrany, poukładany zestaw tych wszystkich obrazów.

rozmowa - kawa - zapach

filmowo

Poznałem Cię. Pamiętam jakby to było wczoraj.

Nie szukałem tej znajomości.

Zaczęliśmy rozmawiać, a ja pomyślałem,

że już do końca życia chcę prowadzić tę rozmowę.

Mam przeczucie, że jesteś tą jedyną.

Jesteś zupełnie zwariowana, sprawiasz, że się uśmiecham.

Wymagasz ogromnej uwagi.

To była ta dobra wiadomość.

Zła to ta, że zupełnie nie wiem jak mam z Tobą być.

I to mnie przeraża, bo jeśli nie będę z Tobą

to stracimy się z oczu.

Świat jest nieprzewidywalny. Ludzie nie dostrzegają chwil,

które mogą zmienić wszystko.

Nie wiem co się z nami dzieje i nie wiem dlaczego powinnaś

dla mnie tracić swój czas.

Ale cholera pachniesz domem i robisz wspaniałą kawę,

a to coś znaczy.