Wierszem pisane - Julia Gala

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

- Dla Pana Dyrektora

Dziękujemy za te wszystkie lata,

że był Pan dla nas jak drugi tata.

Zapewnił nam Pan ciepło, bezpieczeństwo i rzetelną edukację,

należą się Panu za to wszystko ogromne owacje!

Dziękujemy również za włożenie w naszą szkołę serca całego,

ciężko żegnać Dyrektora tak wyjątkowego.

Mimo że szkoła niewielka, wiele w niej serdeczności,

wiele śmiechu, pomocy i uprzejmości.

Za cierpliwość i dobre serce Pana podziwiamy

i do samych stóp się kłaniamy!

Szkolne łobuzy już tęsknią za dywanikiem w Pańskim gabinecie,

a pasjonaci historii żałują, że nie poznają wielu nowinek o świecie.

Teraz już spokojne życie czeka naszego Dyrektora,

już żadna nie będzie go męczyć w poniedziałki zmora!

Kocyk, ciepły obiadek i herbatka z ciasteczkami,

pielęgnacja ogrodu, sprzątanie, opieka nad wnukami.

To, że z naszej szkoły odchodzi, nie znaczy, że zapomniany przez nas zostanie,

on w ochodzkich sercach na zawsze specjalne będzie mieć mieszkanie!

- Dla mamy

Bratnie dusze to wciąż za mało,

choć czasem między nami wrzało!

A jeszcze częściej była tęcza,

którą czasem psuła nić pajęcza.

Mimo wszystko kochamy się jak wariaty

i na zgodę przynosimy sobie kwiaty.

Jednak dzisiaj zamiast kwiatów jest coś innego,

oczywiście równie wyjątkowego.

Myślę, że prezenty się podobały,

a usta będą się w szmince dobrze prezentowały.

O skórze też pomyślałam

i do koszyka peeling dodałam.

Teraz będziesz jak bogini,

bardziej opalona niż Nagini!

To, że cię kocham mówić nie muszę,

no oczywiście jak to powiem to się nie uduszę!

Ale to wiesz już doskonale,

bo wytrzymujesz ze mną życie całe.

I też wiesz, że jestem niezłym świrem,

ale zrób kotlety bo nie żywię się żwirem!

- Wysokie trawy

Anioł i diabeł zakochali się wśród kwiatów,

zakochali się, mimo, że byli z różnych światów.

Idealna miłość powiecie?

Chyba co się działo dalej, nie wiecie.

Ludzie rozdzielić ich od siebie chcieli,

nie wiem, czemu taką zawiść do nich mieli.

Diabeł Cię w piekle podpali! - krzyczeli.

Anioł za dobry dla Ciebie! - warczeli.

I tak para zakochanych uwierzyła,

że ludzka, zła wola ich rozdzieliła.

Z tęsknoty oboje martwi leżą,

leżą, a co gorsze nadal ludziom wierzą.

Może to ludzie byli temu winni?

Może zakochani inni być powinni?

Po co gdybać, gdy przyszłość już znana,

okrutna, bezlitosna, zakłamana...

Prawdziwa miłość pokona nawet cierni pola,

a czy taka była kochanków wola?

Zakochani wśród traw spoczywają osobno,

przecież tak bardzo się kochali... podobno...

- Dożynki

Już prawie jesień do nas zapukała

i dożynkami przywitała.

Zjechała się do nas cała gmina,

siedzimy tu razem jak jedna rodzina.

Nie będę tego ciągnąć do zimy,

więc zaraz wsie wszystkie przedstawimy.

Każda wioska z czegoś słynie

i wyróżnia się w tej gminie.

Wawelno ma stadion i drużynę dobrych piłkarzy,

o których nawet PZPN marzy!

Dziekaństwo o nasze plony dba,

największą w gminie ilość folii ma.

Do pysznych ciast z Polskiej Nowej kłaniamy się nisko,

to wieś światowa- mają lotnisko!

Zgrani mieszkańcy, najlepsze festyny?

Tak prosperują tylko Osiny.

W Domecku sami najlepsi gospodarze się znajdują

i smaczną pizzę na miejscu serwują.

A w Komprachcicach, gdzie mamy też blisko,

to mają mieszkańcy już prawie wszystko!!!

W kolejnej wiosce myśliwych i lasów nie brakuje,

zabytkowy, drewniany kościółek też uwagę przykuje.

Bo ja właśnie z tej wioski pochodzę

i dla mnie najlepsze są jednak Ochodze!

- Aktor

Aktorzy- najciekawsza grupa ludzi,

których ze snu nikt nie obudzi.

Grają nawet, gdy nie pracują,

kryją swoje emocje, gdy tylko potrzebują.

Lecz nie trzeba umieć grać, by być aktorem,

każdy z nas ogrywa swoją rolę.

Niektórzy to główne postacie,

inni, poboczni w chłopskiej chacie.

Mimo to każdy jest aktorem,

zapytacie: czemu idziesz tym torem?

Otóż daję wam słowo,

teraz nie będzie kolorowo!

Bo w byciu aktorem tylko jedna rzecz się liczy,

która większości z nas się tyczy.

Zakładamy maski, by jak najrzadziej być sobą,

ukrywamy siebie naszą mową,

ukrywamy siebie naszymi czynami,

naszymi założeniami,

naszymi rolami,

lecz kiedy będziemy nami?

Bo aktorzy to najciekawsza grupa ludzi,

których ze snu już nikt nie obudzi.

A czy sen to właściwy?

Może tak, ale wątpię, że prawdziwy.

Bo o to chodzi, żebyście nie wiedzieli, kiedy role odgrywa,

jednak czy on ją odgrywa, czy po prostu się za maską ukrywa?

- Ach, ta miłość...

Spacerują razem przy blasku księżyca,

jego wszystko w niej zachwyca.

Patrzą na siebie, jak gdyby wokół nich nic innego nie było,

jakby wszystko wokół się rozmyło.

Nie widzą poza sobą świata,

nie widzą nawet matki, ojca, brata.

Jej dłonie muskają delikatnie jak konwalie,

jego dłonie obejmują jej talię.

Ich usta jednością się stały,

a oddechy jak gdyby się zatrzymały.

Serce za to bije jak szalone,

a spojrzenie bardzo onieśmielone.

W ciszy tylko spoglądają na siebie,

oboje czują się jak w niebie.

Nigdzie się nie śpieszą,

ze swojej obecności, niezmiernie cieszą.

Jeszcze się dobrze nie poznali, a on już wie, że byłaby z niej świetna żona,

ale zaraz, co to za pierścionek? Ona jest już zaręczona!

- Skromność w czystej postaci

Moje złote włosy,

uzależniają bardziej niż papierosy.

Moje malinowe usta,

trafiają w każde gusta.

Mój nosek bardzo zgrabny,

atrakcyjny i powabny.

Moja talia osy,

ważę tyle co kropla rosy!

Moje długie rzęsy, paznokcie zdrowe,

nie chcę się chwalić, ale moje życie jest bardzo kolorowe!

Oczy hipnotyzujące,

spojrzenie przyciągające.

Wysportowane uda,

sylwetka nie za gruba, nie za chuda.

Jestem wprost idealna,

za moją wspaniałą urodę nawet nielegalna!

Mój zapach skuteczniejszy na ból niż aspiryna,

bo ja rzecz jasna jestem bardzo skromna dziewczyna.

- Toast

Chcę wznieść toast za tych, którzy obgadują,

teorie spiskowe całe noce snują.

Za tych, którzy nienawidzą,

za tych, którzy coś złego w nas widzą.

Jeszcze za tych, którzy podcinają skrzydła,

wcierają w oczy kawałki mydła.

Niech wypiją też zazdrośnicy,

ludzie z ślepej ulicy.

Wznoszę toast za ludzi, którzy nie dowierzali,

każdy problem bagatelizowali.

Za tych, którzy życzyli najgorszego,

żeby dusze trafiły do szatana złego!

Za tych, którzy szydzili,

mam nadzieję, że sami sobą się brzydzili.

Za tych, co się śmiali,

za tych, co się nabijali.

Ci ludzie są płytcy jak mielizna,

zapomniałam dodać, że w szampanie była trucizna...