?
Spis treści
RAPSODY
KAZIMIERZ WIELKI
BOLESŁAW ŚMIAŁY
HYMN VENI CREATOR
WIERSZE
[DO LUCJANA RYDLA]
LA LÉGENDE DU ROI
[JAKŻEŻ JA SIĘ USPOKOJĘ]
[HEJ, LAS RYMANOWSKI ZA MGŁĄ]
NOTY DO BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO
[U STÓP WAWELU MIAŁ OJCIEC PRACOWNIĘ]
[GDY NIE MOGĘ SIĘ ROZMÓWIĆ]
WIERSZYK WAKACYJNY. (DO LEONA STĘPOWSKIEGO)
[GDY PRZYJDZIE MI TEN ŚWIAT PORZUCIĆ]
[NIECH NIKT NAD GROBEM MI NIE PŁACZE]
KSIĘDZU CZAYKOWSKIEMU
[PRZY WIELKIM CZYNIE I PRZY WIELKIM DZIELE]
[ZNAM MĘŻÓW ODWAŻNYCH SŁÓW]
[I CIĄGLE WIDZĘ ICH TWARZE]
[DIE SONNE NIE TAK ŚWIECI JAK SŁOŃCE]
[BYŁ U NIE KTOŚ, DIREKT VON WIEN]
[JEŚLI KTO NIE ROZUMIE CZEGO]
DO TADEUSZA ESTREICHERA
[SATYRA LITERACKA]
[ACH, KRZYWDZISZ LUDZI]
[BĄDŹ JAK METEOR, JAK BŁYSKAŃCE]
[NAPIS NA OBRAZIE]
[POCIECHO MOJA, TY KSIĄŻECZKO]
[WYUCZONO PAPUGĘ WYRAZÓW O SZTUCE]
DO WILHELMA FELDMANA
[O KOCHAM KRAKÓW, BO NIE OD KAMIENI]
WIERSZYDŁO
[O MYŚLI POLSKA, CZYŚ JUŻ OCKNIONA]
[BÓG WAM ZAPŁAĆ KOLEDZY, ZA MIŁOŚĆ DO SCENY]
[POEZJO - WIECZNIEŻ CIĘ PO SPRZĘTACH SZUKAĆ TRZEBA]
[WSZYSTKO ZA DUMNIE I WSZYSTKO ZA MAŁO]
[SIŁ TYSIĄC TRZEBA I MOCY STU CZARTÓW]
[W CZYICHŻE RĘKACH BYŁEM MANEKINEM]
[MORZE WENECKIE POD BŁĘKITNĄ FALĄ]
[CZY PANU W OCZY KIEDY ŚMIERĆ ZAJRZAŁA]
[NA ODEBRANIE WAWELU]
[WESOŁY JESTEM WESOŁY]
[CZY UWAŻACIE - W MGIEŁ ZAWŁOCZY]
[CZY WIADOMOŚCI PAN CHCE POZYTYWNYCH]
[DO KAZIMIERZA RAKOWSKIEGO]
[TU BYŁA PRZERWA - BURZA JUŻ UCICHŁA]
[WSZELKA WIĘC PROŚBA MOJA I BŁAGANIE]
?
KAZIMIERZ WIELKI
I
Wielkości! komu nazwę twą przydano,
ten tęgich sił odżywia w sobie moce
i duszą trwa, wielokroć powołaną,
świecącą w długie narodowe noce;
więc, choć jej świeży grób opłakiwano,
przemoże Śmierć i trumien głaz zdruzgoce;
powstanie z martwych na narodu czele
w nieśmiertelności królować kościele.
II
W szkarłatach mię spowito w złotej trumnie
i pochowano na wawelskiej górze,
a tam sarkofag stawiono w marmurze,
gdzie z berłem i w koronie spałem dumnie;
zaś wszystkie stany w żałobnej posturze,
niejako płaczki, zwracały się ku mnie,
nade mną, nad ostatnim z rodu, wznosząc lament.
Wielkość - ludowi przekazywał mój testament.
III
I śniłem życie mojego narodu
królewskie, błękitne, pogodne:
jak rosły, potężniały wieże grodu,
miasta olbrzymy, z mych czasów wywodne,
w Sławie, w szeregach przelicznych pochodu
wieków... i ludów wielość; wszystkie zgodne;
tak myśl je moja łączy i zasila.
Zdało się, że się nieba skłon odchyla.
IV
O snu! długiego snu! O Sławo! Sławo!
O Dolo ty! płynąca wielką rzeką!
O Losie ty! wulkanną rwiący lawą,
O Wieki! - jak się bezpowrotne wleką...
Potęgo! surm wojennych grzmiąca wrzawą.
O łzy! te, co radością trysłe cieką.
O serce! - jak miłoście światy kruszą!
O Snu, błogiego Snu! O Sławo-duszo!
V
Zaszedłem w jakieś równiny przedwieczne
bez kresu, łąki stepowe, kwieciste;
niebo nade mną rozwiło swe mleczne
drogi i gwiazdy paliło złociste;
gwiazdy poza mną szły na drogi wsteczne,
olbrzymie koła zakreśląc koliste;
a ja łąk stepem bezkresnym w Milczenie
idę i ducha wiodę w zapomnienie.
VI
Już poraz gwiazdy przede mną zgasały,
nad łąką mglista zawisła opona
chmur płowych, które nieruchome stały.
Obręczne światła, zanim które skona,
tęczowo jeszcze na gęstwie mgieł drżały,
gasnąc; - już dal je chłonie nieskończona.
Już kresy wieczne, dla dusz pastewniki,
pojące wonią ziół - już i strumyki,
VII
których srebrzysta woda, stalo-mleczna,
wiją się, splotne tysiącznymi skręty,
w stronę, gdzie dążę, kędy Rzeka-wieczna
Zapomnień - kędy duch mój zgaśnie z jęty;
aż go Wyrocznia odrodzi słoneczna,
gdy będzie z trudów żywych wypoczęty -
................................
................................
VIII
A przez te łąki idą dusze
pochodów ciągiem nieprzerwanym,
aż wstąpią w wody białe;
aż hen przepadłe w wodne głusze,
odmętem rwane niewstrzymanym,
przepomną życie całe;
przepomną życia skarg i mąk,
przepomną klęsk, pognębień.
IX
To jest bezpłatna wersja demonstracyjna ebooka. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji publikacji.