Wiersze - Siergiusz Jesienin

-
Proszę czekać

Wrażliwy Mistrz "Tajemnicy Słowa"

Twórczość Siergieja Jesienina - największego poety rosyjskiego XX wieku - inspirowana folklorem, sztuką sakralną, łączy wątki rosyjskiej tradycji ludowej z mitologią Greków; przede wszystkim zaś - nacechowana jest przeogromną wrażliwością, wręcz empatią. Pisząc, czerpał pełnymi garściami z własnej wrażliwości, czułości, "rzewności", właściwej mu nostalgii, ukazując piękne cechy swojej na wskroś rosyjskiej "trogatielnoj" duszy - "duszoszczypatielnoj"...

Odsłania nam tajniki swoich przemyśleń z niespotykaną u innych twórców szczerością, prawie dziecięcą ufnością, nie pozwalając odbiorcy na dystans. Poetą był niezwykłym - hipnotyzował swoimi lirycznymi pieśniami. Jego osoba intrygowała z uwagi na ciekawe życie wagabundy-trubadura: wojaże po Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych oraz niezliczone wydania poezji i oryginalne w swej formie wystąpienia publiczne. To wszystko sprawiło, że stał się on jasno świecącą gwiazdą na początku XX wieku.

Jesienin urodził się 21 września (3 października nowego stylu) 1895 roku w Konstantinowie koło Riazania w rodzinie kupieckiej. Porzuconego przez rodziców przyszłego poetę wychowywali dziadkowie. Tworzył od 9. roku życia, choć jak sam twierdził, świadomie zaczął pisać mając lat szesnaście. Z tego to czasu wiersze opublikowano później w debiutanckim tomie "Radunica" (1916). W 1912 wyjechał do Moskwy, gdzie pracował jako korektor w drukarni. Przez półtora roku studiował eksternistycznie na Uniwersytecie Moskiewskim.

Debiutował w 1914 r., porzuciwszy uniwersytet i pracę. Zupełnie przypadkowo popadł w niełaskę rodziny carskiej, odmawiając napisania hymnu pochwalnego na cześć i chwałę panującego cara-satrapy. Za tę niesubordynację trafił na zesłanie, gdzie przebywał do 1917 r. Fakt ten sprawił, że późniejsza nowa, czerwcowa władza przyjęła go przychylnie, a on zaś w owym okresie w pełni popierał głoszone przez nią idee.

Dla jego twórczości bardzo ważny był jednak "okres petersburski", który ubogacił jego twórczość. W Petersburgu bowiem, dokąd wyjechał w 1915 roku, poznał grono tamtejszych poetów: Błoka, Gorodeckiego, Biełego i Klujewa. Szczególnie Aleksander Błok pomagał wypromować Jesienina w początkach jego kariery.

W 1916 roku został wcielony do armii, ale wkrótce po Rewolucji Październikowej 1917 roku, Rosja wycofała się z działań wojennych. Jesienin początkowo poparł rewolucję, tłumacząc ją jako zwycięstwo tradycji chłopskiej i patriarchalnej utopii, ale wkrótce stracił złudzenia i nawet krytykował bolszewików w swej twórczości. W roku 1919 wraz z Marienhofem i Szerszeniewiczem ogłosił manifest imażynizmu: Obrazowość i intuicyjność w Sztuce. Poszukiwanie samoistnego obrazu oraz tajemnicy Słowa.

Jesienin wielokrotnie się zakochiwał, przeważnie na krótko; był pięciokrotnie żonaty w swoim 30-letnim życiu, bowiem wszystkie związki legalizował. Przez całe swoje życie poszukiwał AKCEPTACJI, której zabrakło mu w dzieciństwie i wczesnej młodości - poszukiwał stabilności, do końca czując się odtrąconym.

Nie mając szczęśliwego dzieciństwa, nie mógł w życiu dorosłym nie wchodzić w kolizję z uczuciami. Nie posiadł był umiejętności utrzymania związku, co przełożyło się na jego życie osobiste, a nawet - chorobę. Pierwsze małżeństwo miało miejsce w 1913 roku i z tego małżeństwa urodził się syn Jurij. Po raz drugi ożenił się w 1917 roku i z tego małżeństwa pozostały dzieci: Tatiana i Konstantyn. Pod koniec 1921 roku na przyjęciu u przyjaciela, malarza Gieorgija Jakułowa, poznał amerykańską tancerkę Isadorę Duncan, z którą się ożenił w maju następnego roku. Wspólnie odbyli podróż po Europie i do Stanów Zjednoczonych, jednak pogłębiająca się choroba alkoholowa poety i napady szału powodowały, że często niszczył wyposażenie pokoi hotelowych i robił awantury w restauracjach. Ich małżeństwo również trwało bardzo krótko i w maju 1923 roku Jesienin wrócił do Moskwy, gdzie ponoć miał wziąć czwarty ślub, chociaż nigdy nie rozwiódł się z Duncan.

Ostatnie dwa lata jego życia obfitowały w pijackie zachowania, ale także w najbardziej znane utwory literackie. Wiosną 1925 roku poznał Sofię Tołstoj (wnuczkę Lwa Tołstoja), z którą się ożenił. Kilka miesięcy później w związku z silną depresją skierowano go na leczenie psychiatryczne, jednak został zwolniony ze szpitala tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W nocy z 27 na 28 grudnia popełnił samobójstwo. Wiele też wskazywało na to, że do śmierci Poety - być może - przyczynili się funkcjonariusze OGPU (Zjednoczony Państwowy Zarząd Polityczny).

Krótkie i burzliwe życie Jesienina przełożyło się na znakomitą lirykę, która posiada najpiękniejsze cechy: umiłowanie ojczyzny, wsi, przyrody. Jego utwory, to jego DZIECI, które chronił i być może to powodowało, że tak źle znosił krytykę. Nieprzeciętna melodyka wersów i wyrazistość detalu powodowały wrażenie, iż on po prostu swoją poezję śpiewał...

Był poetą poszukującym, ale nie tylko nowych inspiracji, czy środków wyrazu: poszukiwał od zawsze miłości, pamiętając o bolesnym odrzuceniu przez rodziców, co zarzutowało na całe życie, a także - wywołało stany depresyjne, lękowe - słowem: chorobę afektywną. Osobowość człowieka kształtuje się w jego dzieciństwie, które u Jesienina pozbawione było poczucia bezpieczeństwa, szczęścia, beztroskiej radości, nacechowane zaś - momentami smutku, załamania, izolacji, odtrącenia i - co za tym idzie - niewiary w siebie, we własne siły oraz stan poczucia mniejszej wartości...! Pozostawiło to głęboką rysę na psychice poety, której to skazy, do końca swojego krótkiego życia, nie zdołał zmazać.

Pretensjonalny w życiu - bezpośredni w sztuce. POETA WRAŻLIWIEC, ALE I CHŁOPAK - ŁOBUZ, KTÓREMU OSTATNI WIERSZ WŁASNĄ KRWIĄ PRZYSZŁO ZAPISAĆ. Miał osobowość bardzo skomplikowaną, nietuzinkowy sposób odczuwania i postrzegania świata. Zawsze interesowały go bezpośrednie relacje, bliskość z drugim człowiekiem, przyrodą, co pokazywał w swoich utworach z ogromnym sensualizmem, piękną prostotą.

Z wielką wnikliwością oddawał przeżycia i nastroje chłopstwa rosyjskiego na drodze od starej do nowej rzeczywistości, co też z pewnością zdecydowało o głębokim dramatyzmie jego poezji. Liryka Jesienina zawiera najpiękniejsze cechy: umiłowanie wsi, przyrody, ojczyzny; ludowość; subtelny liryzm; melodyjność wiersza. Pięknie pisał o miłości do matki, która go porzuciła, umiłowanej kobiety, mimo poczucia zranienia...

Był MISTRZEM SŁOWA, pięknym mężczyzną o duszy chłopca, ciekawym świata i życia. W czułostkowych wersach, pełnych empatii pokazywał błękitną Ruś - stale obecną gdzieś tam pośród prostych ludzi, gdzie "matka zaczyniła kołacz dla syna". Przełamywał ową empatię rewolucyjną dynamiką buntu, co również trafiało do odbiorcy. BYŁ TWÓRCĄ NIEPOSPOLITYM, CHARYZMATYCZNYM, O WIELKIM SERCU, KTÓRE NIE ZAWSZE TRAFIAŁO NA WŁAŚCIWYCH LUDZI, WE WŁAŚCIWY CZAS I MIEJSCE.

Nie ominęła Jesienina i megalomania, bowiem nie zawsze potrafił poradzić sobie z krytyką, zaś FATUM wpisane miał w swój życiorys. Obcując z cyganerią Moskwy i Petersburga, gdzie najjaśniej świeciła gwiazda jego talentu - przywykł do uznania, co nie do końca przełożyło się korzystnie na jego życie osobiste. Najzwyczajniej w świecie nie był przystosowany do życia - w owym trudnym, niestabilnym - historycznie i społecznie - okresie. To także komplikowało jego poszukiwania artystyczne, zmieniało stosowane środki ekspresji - wręcz utrudniało pracę.

Nie od razu zdołał się zorientować w siłach napędowych i sprzecznościach, które przyniosła rewolucja, a przecież powitał ją "chłopskim pokłonem". Bacznie obserwował i szukał odpowiedzi na pytanie: co daje rewolucja ludowi? Temat chłopstwa nabrał w jego utworach wymiaru historycznego i moralnego. Wrażliwy, zdezorientowany - wówczas właśnie najbardziej ulega wpływom bohemy.

W obliczu dokonujących się zdarzeń jego liryka ujawnia na przemian cechy smutku, załamania, rozpaczy, by nagle przychylić się ku radości, nadziei, a nawet brawurze. Głębokie umiłowanie ojczyzny spowodowało zrewidowanie jego stosunku do nowej rzeczywistości, a także do zasadniczych reorientacji poszukiwań twórczych.

Sergiusz Jesienin niewątpliwie był poetą wszechstronnym, o łkającej duszy, ogromnej wrażliwości i ciekawości świata. Od zawsze szukał BLISKOŚCI CZŁOWIEKA. Na wskroś rosyjski, szczery, subtelny, o nieprzeciętnej charyzmie, enfant terrible nowego ustroju. POETA-LEGENDA.

Marek Różycki jr