Wielojęzyczność jako wyzwanie społeczne, kulturowe i edukacyjne - Anna Żurek

Kup ebooka

25.00 zł
20.50 zł (11,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

WPROWADZENIE

Na niniejszą publikację składają się prace traktujące wielojęzyczność jako wyzwanie społeczne, kulturowe, językowe i edukacyjne. Wielopłaszczyznowe ujęcie podkreśla interdyscyplinarny charakter omawianego zjawiska oraz jego złożoność. Prezentowane w monografii zagadnienia wpisują się w nurt badań polonistycznych poświęconych dwujęzyczności polsko-obcej oraz wielojęzyczności indywidualnej i zbiorowej. Autorami rozdziałów są badacze zainteresowani wielojęzycznością, promujący ją w środowisku polonistycznym w kraju i za granicą. To osoby, które doświadczyły migracji (np. W.T. Miodunka w Brazylii, A. Żurek i M. Błasiak-Tytuła w Wielkiej Brytanii, J. Saturno w Polsce, K. Dzierżawin w Egipcie) i na co dzień funkcjonują w środowisku wielojęzycznym (H. Krasowska, P. Levchuk, J. Saturno, K. Dzierżawin). Są polonistami, slawistami polskiego i niepolskiego pochodzenia, logopedami.

W literaturze przedmiotu jednym z pierwszych opracowań ukazującym badania wielojęzyczności z udziałem języka polskiego był zbiór artykułów opublikowany w 2016 roku pt. Bilingwizm polsko-obcy dziś. Od teorii i metodologii badań do studiów przypadków pod redakcją Roberta Dębskiego i Władysława T. Miodunki. Praca stanowiła podsumowanie dotychczasowych rozważań na temat dwujęzyczności polsko-­-obcej, zaprezentowano w niej przyjmowane najczęściej perspektywy teoretyczne i metodologiczne oraz kierunki badań wielojęzyczności. Już wtedy podkreślano potrzebę stosowania różnorodnych metod badawczych, odwołujących się między innymi do metod jakościowych stosowanych w naukach humanistycznych (jak choćby metody biografii językowej, obserwacji, wywiadu, ankiety czy studium przypadku). Uwzględniono kontakty polszczyzny z różnymi językami, jak choćby angielskim, ukraińskim, rosyjskim, chińskim, niemieckim i francuskim. Omawiano zjawisko dwujęzyczności, trójjęzyczności i wielojęzyczności przede wszystkim z perspektywy socjolingwistycznej, normatywistycznej, glottodydaktycznej i logopedycznej.

Oddawana w Państwa ręce monografia stanowi niejako kontynuację wspomnianej wyżej pracy, ukazuje jednak nowe tendencje w badaniach wielojęzyczności. To owoc wspólnych dyskusji prowadzonych w latach 2021 i 2022 podczas spotkań Zespołu Języka Polskiego poza Granicami Kraju Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN z różnymi naukowcami z Polski i zagranicy. Nie wszystkie referaty prezentowane w ramach cyklu o wielojęzyczności znalazły się w niniejszym opracowaniu, wybrane prace są natomiast reprezentatywne i ukazują specyfikę współczesnych badań wielojęzyczności prowadzonych przez środowisko polonistyczne. Kontakty języka polskiego dotyczą różnych kontekstów, w tym badań dwujęzyczności polsko--portugalskiej i portugalsko-polskiej w Brazylii, dwujęzyczności ukraińsko-polskiej w Polsce, dwujęzyczności angielsko-polskiej w Wielkiej Brytanii, wielojęzyczności rumuńsko-ukraińsko-rosyjsko-polskiej oraz wielojęzyczności rodzin polsko-egipskich. Wiele dotychczasowych opracowań uwzględniało badania bilingwizmu polsko-obcego osób polskiego pochodzenia mieszkających poza granicami kraju pochodzenia. Obecnie coraz częściej pisze się o dwujęzyczności czy wielojęzyczności, w której językiem dominującym w codziennej komunikacji nie jest polszczyzna (stąd nieprzypadkowa kolejność podawania np. języka ukraińskiego jako pierwszego, a polskiego kolejnego/drugiego/trzeciego w sformułowaniach typu dwujęzyczność ukraińsko-polska czy trójjęzyczność ukraińsko-rosyjsko-polska).

Rozdział pierwszy otwiera retrospektywne studium Władysława T. Miodunki na temat badań bilingwizmu polsko-portugalskiego i wielojęzyczności z udziałem języka polskiego, które były prowadzone w Brazylii ponad trzydzieści lat temu. Autor zaprezentował między innymi studia trzech przypadków, konfrontując swoje wcześniejsze ustalenia ze współczesnością i aktualną działalnością osób badanych. W ten sposób zaznaczył, że bilingwizm to proces dynamiczny, ulegający ciągłym zmianom, trudnym do przewidzenia w momencie prowadzenia badań. Co ważne, polszczyzna zaprezentowanych w artykule Brazylijczyków polskiego i niepolskiego pochodzenia to język ich sukcesu edukacyjnego i zawodowego. W zakończeniu profesor Miodunka omawia wybrane prace o bilingwizmie polsko-obcym, które zaczęto publikować po roku 2003, stanowiącym swego rodzaju cezurę zintensyfikowania badań nad dwu- i wielojęzycznością w Polsce.

Kolejne cztery rozdziały są poświęcone kontaktom polsko-ukraińskim, co w sytuacji bieżących wydarzeń w Ukrainie (trwającej agresji Rosji na ten kraj) oraz napływającej fali uchodźców wojennych do Polski stanowi bez wątpienia znak czasu i odpowiedź na zachodzące zmiany w strukturze społeczeństwa polskiego.

Anna Żurek prezentuje stan badań nad polszczyzną Ukraińców niepolskiego pochodzenia, którzy uczą się języka polskiego jako obcego. Szczegółowo analizuje dotychczasowe opracowania dotyczące bilingwizmu ukraińsko-polskiego, ukazując przyjmowaną perspektywę - glottodydaktyczną i pedagogiczną, rzadziej językoznawczą - oraz stosowane metody badawcze. Praca dotyczy rzadko podejmowanej problematyki bilingwizmu ukraińsko-polskiego lub wielojęzyczności Ukraińców mieszkających w Polsce.

Potencjał tych badań - jak podkreśla Autorka - jest ogromny, o czym świadczy choćby tekst Pawła Levchuka na temat uczniów z Ukrainy w małopolskiej szkole w świetle badań ankietowych (rozdział III). To socjolingwistyczne studium ukazuje wyzwania, przed jakimi stanęła polska szkoła, przyjmując w swe progi ukraińskie dzieci z doświadczeniem uchodźczym. Autor ukazuje między innymi miejsce polszczyzny w życiu badanych oraz ich emocjonalny stosunek do języka kraju (tymczasowego) pobytu.

W rozdziale czwartym Helena Krasowska opisuje własną biografię językową z perspektywy wielojęzyczności rodzinnej, obejmującej używanie czterech języków: ukraińskiego, rosyjskiego, polskiego i rumuńskiego. Podobnie jak w przypadku tekstu profesora Miodunki dominuje tu narracja pierwszoosobowa, co podkreśla osobiste zaangażowanie badaczki w referowane kwestie.

Slawista włoskiego pochodzenia - Jacopo Saturno - ukazuje rolę transferu między blisko spokrewnionymi językami, a mianowicie języka polskiego i innych języków słowiańskich. Tłem do rozważań jest kwestia interferencji językowej i wynikającej z niej interkomprehensji. Z kolei ta ostatnia jest traktowana jako potencjał dla dalszego rozwoju glottodydaktyki polonistycznej.

Marzena Błasiak-Tytuła porusza w studium psycholingwistycznym ważną kwestię mowy dzieci jedno- i dwujęzycznych. Liczne badania kliniczne wskazują na uniwersalny wzorzec rozwojowy różnych systemów językowych, co z kolei pozwala na zaobserwowanie odstępstw mających podłoże etiologiczne. Analizowane przykłady błędów językowych w wypowiedziach ustnych oraz pisemnych dzieci bilingwalnych ukazują deficyty, które mogą wynikać z zaburzeń, nie zaś z wychowania w dwujęzyczności.

Rozważania Katarzyny Dzierżawin dotyczą wielojęzyczności rodzin polsko--egipskich. Autorka zaprezentowała najczęściej stosowane przez małżonków modele komunikacyjne, wpływ płci i emocji na wybór języka oraz kwestię przekazu języka polskiego dzieciom wychowywanym w odmiennym językowo i kulturowo otoczeniu. Tekst Dzierżawin stanowi dobry punkt wyjścia do dalszych badań polszczyzny rozwijanej w krajach arabskich w drugim pokoleniu środowisk migracyjnych oraz wielojęzyczności osób dorosłych.

Całość zamyka prezentacja działalności Zespołu Języka Polskiego poza Granicami Kraju, a w szczególności cyklu, dzięki któremu powstała prezentowana monografia.

Anna Żurek

(Uniwersytet Wrocławski)

Wiceprzewodnicząca Zespołu Języka Polskiego poza Granicami Kraju RJP przy Prezydium PAN

Wrocław, luty 2023 r.

SPIS TREŚCI

ROZDZIAŁ I

Władysław T. Miodunka

Katedra Języka Polskiego jako Obcego

Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków

ORCID: 0000-0001-6392-4786

Badania bilingwizmu polsko-portugalskiego w Brazylii, widziane po trzydziestu latach, na tle rozwoju badań bilingwizmu i wielojęzyczności z udziałem języka polskiego

Streszczenie

Autor powraca do badań bilingwizmu polsko-portugalskiego prowadzonych w Brazylii w połowie lat 90. wieku XX. Najpierw pokazuje zastosowaną metodologię badań i jej uwarunkowania terenowe. Kolejno przechodzi do pokazania bilingwizmu jako zjawiska grupowego, charakterystycznego dla większości Brazylijczyków polskiego pochodzenia, zwracając uwagę na różnice w tym zakresie między dużymi miastami a miasteczkami i koloniami. Następnie przypomina typologię sposobów stawania się i bycia dwujęzycznym, pozwalającą analizować bilingwizm indywidualny badanych i jego zmienność w czasie. Na koniec wraca do trzech przypadków indywidualnych, opisywanych w monografii z 2003 roku, pokazując sukcesy osiągnięte w latach 2003-2019 przez każdego z badanych dzięki znajomości języka polskiego. Artykuł kończą refleksje nad rozwojem badań bilingwizmu i wielojęzyczności z udziałem języka polskiego.

Słowa klucze: bilingwizm polsko-portugalski, metodologia badań, bilingwizm grupowy, bilingwizm indywidualny, studia przypadków, Brazylijczycy polskiego pochodzenia

Wprowadzenie

Chociaż monografia zatytułowana Bilingwizm polsko-portugalski w Brazylii ukazała się w 2003 roku, a więc dwadzieścia lat temu, samo zjawisko dwujęzyczności Polonii brazylijskiej było przeze mnie badane głównie w latach 1995-1996, w okresie prowadzenia zajęć na Uniwersytecie Federalnym Stanu Parana w Kurytybie. Tworzenie koncepcji badań było jeszcze wcześniejsze, gdyż wiązało się z rokiem 1994, trzeba jednakże powiedzieć, że pierwotna, bardziej rozbudowana koncepcja badań nie została zrealizowana do końca z tego względu, iż była tworzona bez znajomości realiów brazylijskich, głównie wielkości tego kraju oraz odległości między poszczególnymi koloniami polskimi w jego trzech południowych stanach: Parana, Santa Catarina i Rio Grande do Sul. Ostateczna koncepcja zaprezentowana w monografii powstała zatem już po wstępnym przeanalizowaniu zebranego materiału, co stało się w roku 1998, czyli dwadzieścia pięć lat temu.

Powrót do tamtych badań jest związany z chęcią pokazania, jak wygląda proces stawania się i bycia dwujęzycznym widziany z perspektywy upływu czasu, który bezlitośnie weryfikuje wiele opinii i sądów. Z góry trzeba jednak zastrzec, że "bezlitosna weryfikacja" nie polega tylko na zabieraniu badaczowi pozytywnych złudzeń, ale także na uwzględnianiu faktów, które w okresie prowadzenia badań terenowych językoznawca postrzegał jako raczej niemożliwe do realizacji, gdyż znając powierzchownie swych informatorów, nie mógł zakładać określonego ich rozwoju. Zjawisko dwujęzyczności jest związane z naturą ludzką, z dziejami poszczególnych jednostek, wśród których zdarzają się jednostki "nieprzewidywalne", jednostki, których twórczego potencjału ani nie znamy, ani się go nawet nie domyślamy. To u nich stwierdzamy po latach zaskakujące fakty, albo potwierdzające nasze opinie, albo stanowczo im przeczące.

Metodologia badań dwujęzyczności Polonii brazylijskiej

Wyjeżdżając do Brazylii 5 marca 1995 roku, zdawałem sobie sprawę, że podczas 6-miesięcznego pobytu będę miał rzadką okazję pracować w tamtejszej uczelni wśród brazylijskich kolegów ze studentami dwojakiego rodzaju: ze studentami anglistyki, kończącymi studia magisterskie i ze studentami studiów podyplomowych dla wykwalifikowanych nauczycieli, zainteresowanych nauczaniem języka polskiego w tych szkołach gminnych, których władze zdecydują się na uruchomienie kursów dla potomków polskich osadników w trzech południowych stanach tego kraju. Kandydaci na nauczycieli polszczyzny byli osobami polskiego pochodzenia, znali więc kod mówiony naszego języka w takiej odmianie stylistycznej, jakiej nauczyli się w domu. Przeważnie była to odmiana potoczna polszczyzny z domieszką elementów regionalnych i gwarowych, w kilku przypadkach natomiast był to polski dialekt. Ich znajomość polskiego kodu pisanego była ograniczona do świadomości, że polski i portugalski używają tych samych liter łacińskich, tworzących jednak dwa odmienne systemy graficzne, powiązane z systemem fonologicznym każdego z języków. Połowa uczestników uczyła się wcześniej czytania i pisania po polsku, miała więc w tym zakresie większą lub mniejszą praktykę. Do tej grupy należeli przede wszystkim polscy księża dysponujący polskim wykształceniem podstawowym, średnim i wyższym, a także ci przedstawiciele Polonii brazylijskiej, którzy po szkole podstawowej trafili do brazylijskich szkół średnich (seminariów niższych), przygotowujących kandydatów do wyższych seminariów duchownych. Poza nimi polskim kodem pisanym posługiwało się także kilka osób wychowanych przez wykształconych rodziców, którzy w domu uczyli swe dzieci czytania i pisania po polsku, choć zdarzały się też osoby, które same uczyły się pisać i czytać po polsku (Miodunka 2003: 180-181). Nieznajomość polskiego kodu pisanego była wynikiem tzw. pierwszej nacjonalizacji prezydenta Brazylii, Getúlia Vargasa, który w końcu 1938 roku wydał dekret zakazujący nauczania języków imigrantów w szkołach etnicznych (zob. M. Kula 1981: 159-228; 1987: 202-211). Dekret wynikał z obaw przed rosnącą w świecie siłą nacjonalizmów niemieckiego, włoskiego i japońskiego, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej. Brazylia jako państwo miała powody, by obawiać się ich siły ze względu na koncentrację osadnictwa włoskiego, niemieckiego i japońskiego w określonych regionach kraju, zwłaszcza w trzech południowych stanach - w Paranie, Santa Catarina i Rio Grande do Sul, gdzie znajdowały się także największe skupiska osadnictwa polskiego.

Możliwość mieszkania i pracy przez kilka miesięcy w Kurytybie, stolicy stanu Parana, potraktowałem jako dobrą okazję do regularnego prowadzenia obserwacji uczestniczącej Polonii brazylijskiej, dokumentowanej w dzienniku. Miałem wiele możliwości do tego, prowadząc zajęcia w Departamencie Obcych Języków Nowożytnych Uniwersytetu Federalnego Stanu Parana (UFPR) oraz uczestnicząc w zajęciach z języka portugalskiego jako obcego dla studentów zagranicznych. Obserwacja nie ograniczała się zresztą tylko do terenu UFPR, gdyż ze względu na bliskie kontakty z Konsulatem Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Kurytybie brałem udział we wszystkich imprezach organizowanych przez pracowników Konsulatu na czele z Panią Konsul Grażyną Machałek.

W Kurytybie była jeszcze jedna instytucja godna uwagi dla badacza polszczyzny i polskości w Brazylii, a mianowicie znajdujący się w centrum miasta kościół parafialny św. Stanisława, w którym pracowali polscy księża chrystusowcy mówiący po portugalsku. Był to kościół polski nie tylko ze względu na patrona, ale głównie dlatego, że został zbudowany przez Polaków, którzy spotykali się tam kiedyś na mszach dla członków polskiej kolonii w Kurytybie. W okresie mojego pobytu w tym mieście kościół św. Stanisława obsługiwał wszystkich wiernych, co wyrażało się tym, że wszystkie msze i nabożeństwa były odprawiane po portugalsku, a tylko jedna msza, w niedzielę o godz. 9:00, po polsku. Przez cały czas pobytu chodziłem na tę mszę, starając się obserwować polszczyznę używaną przez księży i wiernych oraz liczbę wiernych, która wahała się od 50 do 80 osób. Nie była to liczba imponująca, ale trzeba też powiedzieć, że Kurytyba budziła się w niedzielę dopiero koło południa, więc taka liczba osób wstających rano, by uczestniczyć w polskiej mszy, nie wydawała mi się wtedy mała.

Sytuacja ulegała zmianie, kiedy odbywały się uroczystości parafialne, jak np. odpust w dzień św. Stanisława czy procesja Bożego Ciała. Były one dla mnie źródłem kilku zaskakujących obserwacji. Otóż na odpuście część osób była ubrana w polskie stroje ludowe albo miała w swym stroju elementy narodowe. Osoby w strojach ludowych to byli członkowie zespołu folklorystycznego "Wisła". Wśród nich wyróżniał się chłopak, który podczas procesji niósł chorągiew św. Stanisława; był on w stroju krakowskim, ale miał rysy wyraźnie orientalne. Od kierowniczki zespołu, pani Stefanii, dowiedziałem się, że jest to Mauricio, członek zespołu ludowego "Wisła", Brazylijczyk japońskiego pochodzenia, zafascynowany polską kulturą ludową. Z żywym zainteresowaniem polskim folklorem miałem się spotykać potem w Brazylii jeszcze wiele razy.

Procesja Bożego Ciała była interesująca z tego względu, że zgromadziła o wiele więcej osób niż zwykle. Ludzie, nie mieszcząc się w kościele, stali na dziedzińcu, gdzie znajdowały się także cztery ołtarze. Zgromadzenie przypominało tłum w centrum brazylijskiego miasta: obok osób białych było wielu mulatów i osób czarnoskórych. Dla mnie było to nowością, gdyż uczestnicząc w mszach polskich, spotykałem tam prawie wyłącznie osoby rasy białej. Nabożeństwo było odprawiane po portugalsku, natomiast czytania i śpiew przy dwóch ołtarzach odbyły się po polsku, a przy dwóch - po portugalsku, co nie robiło na zebranych wrażenia, gdyż było przyjętym zwyczajem. Można powiedzieć, że polskość kościoła św. Stanisława - zbudowanego przez Polaków i przez dziesięciolecia stanowiącego jeden z głównych ośrodków tej narodowości w Kurytybie i w okolicy - akcentowano w końcu minionego wieku symbolicznie tylko przy specjalnych okazjach, takich jak odpust św. Stanisława czy procesja Bożego Ciała. Poza tym był on świątynią otwartą dla wszystkich kurytybańskich katolików.

Ponieważ z zasady wykorzystywałem wszelkie nadarzające się możliwości do możliwie jak najszerszych kontaktów, po rozpoczęciu zajęć dydaktycznych nigdy nie odmawiałem zaproszeniom moich studentów do odwiedzenia konkretnych miejscowości w Paranie oraz w stanach Santa Catarina i Rio Grande do Sul, do udziału w spotkaniach z młodzieżą szkolną polskiego pochodzenia czy też do spotkań w kościołach z wiernymi z poszczególnych parafii po mszach. Uświadamiało mi to, że moja praca jako profesora z Polski prowadzącego zajęcia na UFPR stanowi swego rodzaju wydarzenie społeczne, ważne dla Polonii brazylijskiej. Tak to wyraziła pochodząca z Tomas Coelho uczestniczka zajęć prowadzonych w soboty dla wszystkich chętnych z Kurytyby i okolicy, a jej wypowiedź przytaczam w oryginale: Tak się ciese, ze docekałam casów, kiedy profesor z Polski ucy mie polskiego na uniwersytecie brazyliańskim w Kurytybie (Miodunka 2003: 171-172).

Częste kontakty z przedstawicielami Polonii brazylijskiej i Brazylijczykami stanowiły okazję do pozyskiwania materiałów zastanych, czyli np. numerów archiwalnych czasopism polskich, wydawnictw okazjonalnych, programów imprez, nadbitek artykułów czy egzemplarzy wydawnictw poświęconych historii osadnictwa polskiego w Brazylii typu O campon?s polon?s no Brasil Ruya Wachowicza (1981).

Prace pisemne moich studentów brazylijskich stanowiły materiały wywołane, umożliwiające np. analizę procesu uczenia się pisania w języku polskim. Było ich stosunkowo dużo, ponieważ codziennie uczestnicy studiów podyplomowych mieli krótkie dyktando, sprawdzające opanowanie ortografii polskiej w odniesieniu do jednego z problemów pisowni polskiej typu u//ó czy ż//rz. Pamiętam, że dużym zainteresowaniem wśród uczestników sobotnich zajęć cieszył się tekst historii rodzinnej Gersona Palmieri, późniejszego bohatera mojego podręcznika Cześć, jak się masz? Polon?s para iniciantes (Miodunka 2001: 121-142). Uczący się polskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim Gerson był Brazylijczykiem polsko-włoskiego pochodzenia. Jego matka, urodzona w Brazylii, wywodziła się z rodziny polskiej, a ojciec był Brazylijczykiem włoskiego pochodzenia. Pisząc książkę, wykorzystałem poznaną w Kurytybie opinię, że mieszane małżeństwa polsko-włoskie są zwykle udane i szczęśliwe. Ta krótka historia rodzinna uświadomiła studentom, że dzieje rodziny są wartością, którą trzeba doceniać, warto je znać i umieć o nich opowiadać nie tylko po portugalsku, ale i po polsku. Ponieważ mieli oni na zadanie domowe opisać swoje historie rodzinne, przygotowali teksty wyjątkowo starannie, dokumentując je dodatkowo pamiątkami rodzinnymi, np. kopia zachowanego paszportu dziadka lub babci, metryka urodzenia, akt ślubu, fotografie okolicznościowe itp. W ten sposób materiał wywołany, jakim była historia rodzinna konkretnego studenta, został wzbogacony o materiały zastane, do których w inny sposób na pewno bym nie dotarł.

Po powrocie do Polski materiały wywołane były uzupełniane o teksty listów, kartki pocztowe czy maile tych spośród moich znajomych, którzy utrzymywali ze mną i utrzymują kontakty do dziś (Miodunka 2003: 223-267).

Badania dwujęzyczności grupowej Polonii brazylijskiej

Gromadzone w marcu, kwietniu i maju 1995 roku obserwacje oraz lektura brazylijskich prac socjolingwistycznych pozwoliły mi na przygotowanie pod koniec maja ankiety, która została rozprowadzona przez współpracujących ze mną nauczycieli polskiego pochodzenia wśród zbiorowości polonijnej. Zależało mi, by znaleźli się w tej grupie uczniowie i osoby młode oraz rodzice i dziadkowie, żeby byli to w miarę możliwości przedstawiciele wszystkich generacji. Otrzymałem wypełnione ankiety od 226 osób, spośród których największą grupę stanowili mieszkańcy Rio Grande do Sul (58,4%), a mniejsze mieszkańcy Parany (26,5%) i stanu Santa Catarina (10,6%). Tylko dziesięciu ankietowanych (4,4%) mieszkało poza tymi stanami, w miastach Rio de Janeiro i Brasília. Tak się szczęśliwie złożyło, że znajomi z Rio Grande do Sul zwrócili moją uwagę na pracę prof. Stefana Kucharskiego, psychologa pracującego w Universidade Gama Filho w Rio de Janeiro, który wraz ze swymi studentami prowadził badania zjawiska dwujęzyczności i dwukulturowości w koloniach polskich na południu Brazylii: głównie w stanie Rio Grande do Sul (kolonie Áurea, Carlos Gomes, Dom Feliciano, Guarani das Miss?es) i w Paranie (kolonie Cruz Machado i Rio Claro do Sul). Jego ankiety wypełniło 720 osób, spośród których 320 stanowiła młodzież od 10 do 18 lat, a pozostali byli szeroko rozumianymi dorosłymi, w wieku od 19 do 55 lat. Rezultaty tych badań autor opublikował w 1996 roku w czasopiśmie Perspectiva wydawanym przez Universidade Regional Integrada do Alto Uruguai e das Miss?es, opatrując je tylko bardzo ogólnym komentarzem. Materiały z tych badań zostały przeze mnie poddane szczegółowej analizie w podrozdziale 6.1. Dwujęzyczność i dwukulturowość kolonii polskich w Brazylii południowej. Badania S. Kucharskiego (Miodunka 2003: 123-134). Oto fragment podsumowania tego podrozdziału:

To podstawowa komórka społeczna, jaką jest rodzina, przechowywała przez kilka pokoleń język polski. Fakt ten całkowicie potwierdzają badania S. Kucharskiego, pokazujące, że 98,89% badanych uczyło się go w domu, w rodzinie. Ponieważ od 1938 roku nie można było organizować nauczania języków etnicznych w szkołach, polszczyzna, którą znają badani, to język mówiony w takiej odmianie stylistycznej, której używano w domu i w kolonii (przeważnie gwara, język potoczny, rzadko - język literacki). Polszczyzna mówiona była dla wielu osób pierwszym językiem, znajomość portugalskiego przychodziła później: jeszcze przed pójściem do szkoły, w szkole, czasem w okresie młodości. Znajomość obu tych języków daje zjawisko bilingwizmu polsko-portugalskiego, przy czym więcej niż połowa ankietowanych (52,78%) woli się posługiwać polskim. Tak jednak wygląda to zjawisko w koloniach przez wiele lat żyjących w stosunkowo dużej izolacji, w zbiorowościach zdominowanych przez Polonię i znajdujących się daleko od miast. W miastach i w osadach w pobliżu dużych miast zmiany językowe i kulturowe były o wiele szybsze, ale tego zjawiska ankieta S. Kucharskiego nie miała i nie mogła pokazać (Miodunka 2003: 134).

Analiza odpowiedzi ankietowanych, którzy wypełnili przygotowany przeze mnie kwestionariusz, została przedstawiona w podrozdziale 6.2. Dwujęzyczność Polonii brazylijskiej w miastach, miasteczkach i koloniach. Badania własne W. Miodunki (Miodunka 2003: 135-157). Dotyczyła ona nie tylko znajomości i używania języków polskiego i portugalskiego, ale także postaw badanych wobec każdego z języków i ich tożsamości. Podrozdział kończą wnioski, wśród których znajdujemy następujące uwagi:

Ogólnie trzeba mówić o istnieniu w Brazylii bilingwizmu nierównorzędnego, gdyż niewątpliwie dominuje w nim język portugalski, znany lepiej prawie wszystkim ankietowanym. Co więcej, znajomość portugalskiego jest kompletna w tym sensie, że respondenci rozumieją ten język, mówią nim, piszą i czytają w tym języku. Taka znajomość języka może być nie tylko podstawą codziennej komunikacji, ale także podstawą pełnego rozwoju intelektualnego użytkowników i ich samorealizacji. Na tym tle o znajomości polszczyzny trzeba mówić jako o znajomości częściowej: chodzi bowiem głównie o znajomość kodu mówionego (rozumienia i mówienia po polsku) przy braku znajomości kodu pisanego. Znajomość języka mówionego pozwala tylko na bezpośrednie kontakty z ludźmi znającymi ten język, ale skutecznie uniemożliwia przekraczanie barier miejsca i czasu - uniemożliwia samodzielne czytanie tekstów polskich, poznawanie przez nie polskiej kultury czy choćby kontakty listowe z rodziną w Polsce lub innymi Polakami. (...) Bilingwizm polsko-portugalski w Brazylii istnieje, ale ma on dwie formy: jest widoczny w koloniach na południu kraju i ukryty w miastach, zwłaszcza w dużych miastach (Miodunka 2003: 152-153).

Kontakty, które utrzymuję od lat 90. z częścią moich informatorów, pozwoliły mi poznać jeden przypadek, który potwierdza te wnioski. Otóż jednej z rodzin polskich w Kurytybie udało się nawiązać kontakty z rodziną w Polsce dzięki zaproszeniu do siebie brata seniorki rodu. Jego pobyt w rodzinie brazylijskiej był wspominany jako wydarzenie i powszechna mobilizacja ze względu na język polski, którego większość rodziny używała w dzieciństwie i młodości, później zaś mówiąc głównie po portugalsku, przekonana, że polskiego już nie pamięta. Pobyt znającego tylko polszczyznę wujka z Polski był wydarzeniem, gdyż okazało się, że konieczność komunikacyjna zmobilizowała wszystkich do przypomnienia sobie języka dzieciństwa. Po powrocie do Polski córka wujka napisała podziękowanie za serdeczne przyjęcie ojca w Brazylii, składając też przy okazji życzenia bożonarodzeniowe. List z Polski pozostał bez odpowiedzi, gdyż nikt nie był w stanie napisać odpowiedzi po polsku. Nie wyrzucono go jednak, ale zachowano jako cenną pamiątkę z kraju pochodzenia. Jedna z osób w tej rodzinie wybrała się w 1997 roku na kurs wakacyjny języka polskiego do Krakowa, po powrocie zaś zaczęła chodzić na kursy wieczorowe polszczyzny prowadzone na UFPR. Robiąc porządki, przypadkowo natrafiła na zachowany list z Polski, przeczytała go na nowo i postanowiła odpowiedzieć polskiej rodzinie, traktując to jako ćwiczenie z pisania w po polsku. Odpowiedź została przygotowana po kilku latach, gdyż tyle czasu było trzeba, by ktoś z członków rodziny miał okazję w Brazylii nauczyć się pisania w tym języku.

Nie ulega wątpliwości, że przyszłość polszczyzny na południu Brazylii zależy od jej przekazywania następnym pokoleniom w miasteczkach i koloniach, a nie w (wielkich) miastach brazylijskich. Oto co na temat używania języka polskiego w kolonii Rio Claro koło Mallet pisze prowadząca tam w 2015 roku badania antropolożka i językoznawczyni, Karolina Bielenin-Lenczowska:

Mieszkańcy Rio Claro w większości mówią po polsku i w tym języku zazwyczaj prowadziłam rozmowy i wywiady. Należy dodać, że jest to dialekt pochodzący z końca XIX w., z silnymi wpływami języka portugalskiego, zwłaszcza w warstwie leksykalnej. W niektórych sytuacjach przechodziliśmy na portugalski. Komunikacja pisemna odbywa się w zasadzie tylko po portugalsku. Język polski, mimo że przekazywany z pokolenia na pokolenie, zachował się bowiem niemal jedynie w wersji mówionej. Mało osób czyta po polsku, jeszcze mniej pisze (Bielenin-Lenczowska 2017: 125).

Ta obserwacja jest bardzo ważna, ponieważ została poczyniona dwadzieścia lat po prowadzonych przeze mnie badaniach, a poza tym - odnosi się ona do kolonii położonej w interiorze stanu Parana, ja zaś nie miałem możliwości badania takich miejscowości. Dlatego jestem przekonany, że potrzebujemy badań sytuacji językowej takich kolonii jak Rio Claro i to w dodatku na tle sytuacji społeczno-ekonomicznej oraz zwyczajów komunikacyjnych panujących w okolicy (por. Miodunka 2003: 142-146).

Nowych danych w dyskusji na ten temat dostarcza artykuł Używanie polszczyzny w kolonii Dom Pedro II na tle badań bilingwizmu polsko-portugalskiego w Brazylii Alicji Goczyły Ferreira (2022). Po przeprowadzeniu w 2018 roku badań w tej kolonii, znajdującej się w okolicach Kurytyby, autorka doszła do następujących wniosków:

Nasza analiza uwidoczniła (...) niższy poziom znajomości języka polskiego wśród respondentów ostatniego badania, co odzwierciedla sytuację geograficzno-społeczną samej miejscowości, jak i zachodzących wokół niej procesów rozwojowych w sferze ekonomicznej. Dane zebrane podczas naszych badań umożliwiają też spojrzenie w przyszłość, które może nie napawać optymizmem. W najmłodszej grupie badanych jedynie 13% posługuje się swobodnie mówionym językiem polskim, co kontrastuje z 94% wśród osób powyżej 55. roku życia. Aż połowa badanych z najmłodszej grupy to osoby o znajomości polszczyzny ograniczającej się do pojedynczych słów czy wyrażeń (Goczyła Ferreira 2022: 70).

W dalszej części swej analizy autorka zwraca uwagę na przerwanie transmisji języka w rodzinach, w których rodzice są w wieku poniżej 36. roku życia, gdyż sami nie znają dostatecznie polszczyzny, by nią mówić w domu. To prowadzi ją do konstatacji, że "teraz, po 150 latach, język polski zanika w kolonii Dom Pedro II i w innych podobnych polskich wsiach na południu Brazylii" (Goczyła Ferreira 2022: 71).

Badania dwujęzyczności jako procesu indywidualnego, zmiennego w czasie

Badania ankietowe bilingwizmu oceniam w monografii jako jednostronne i ograniczone głównie dlatego, że ukazują one jako coś bardzo obiektywnego częściowo subiektywne opinie respondentów w czasie prowadzenia badań, a tym samym ograniczają się one do pokazania dwujęzyczności jako stanu. Aby przekroczyć to ograniczenie, osobny rozdział poświęciłem pokazaniu bilingwizmu jako procesu trwającego w czasie. Chodzi o rozdział 7. Bilingwizm polsko-portugalski jako proces indywidualny i społeczny. Modele stawania się i bycia dwujęzycznym (Miodunka 2003: 158-222). Po przeprowadzeniu wywiadów z 76 osobami wyróżniłem w nim sześć podstawowych modeli stawania się i bycia dwujęzycznym:

1. polski językiem ojczystym, portugalski językiem drugim przyswojonym w okresie dorosłości,

2. polski językiem pierwszym, portugalski językiem drugim, poznanym w dzieciństwie,

3. polski to "słodkie wspomnienie dzieciństwa", portugalski językiem kariery zawodowej,

4. portugalski językiem pierwszym funkcjonalnie, studia w języku polskim w Polsce jako okres przekroczenia granic portugalskiego,

5. portugalski językiem ojczystym, polski językiem drugim, poznanym w Brazylii,

6. portugalski językiem ojczystym, polski językiem obcym, poznanym w Polsce.

Poza tymi modelami znalazły się takie zjawiska jak zapominanie języka etnicznego i powroty do niego (model 7) oraz rzadkie przypadki osób, które nie nauczyły się portugalskiego na tyle, żeby można było mówić o zjawisku dwujęzyczności (model 8). Część osób, z którymi przeprowadzałem wywiady, to uczestnicy moich zajęć na UFPR, a więc osoby poznane stosunkowo dobrze podczas zajęć i poza nimi. Wywiady dokumentowały tylko część informacji posiadanych na ich temat. Poza takimi przypadkami znajdowały się osoby nagrywane podczas wyjazdów terenowych. Zwykle przed wyjazdem rozmawiałem z kimś znającym daną zbiorowość na temat poszukiwanych przeze mnie przypadków i wstępnie wybieraliśmy osoby do wywiadów. Większość zgadzała się potem na rozmowę i jej nagranie. Zdarzały się jednakże takie sytuacje, kiedy spotykałem się z większą grupą zainteresowanych moimi badaniami, rozmawiałem ze wszystkimi, a dopiero potem wybierałem osoby do nagrania. Były to najczęściej spotkania w parafiach, organizowane przez księży przy okazji mszy i nabożeństw. Oczywiście, osoby nagrywane podczas badań terenowych znałem znacznie mniej niż pozostałych informatorów. Nie ulega wątpliwości, że wszystkie one mówiły o swoim bilingwizmie indywidualnym, o tym, jak kształtował się on przez całe ich dotychczasowe życie. To cecha różnicująca rozdziały szósty i siódmy: podczas gdy w rozdziale szóstym analizuję bilingwizm grupowy Polonii brazylijskiej na podstawie badań ankietowych, w rozdziale siódmym traktuję dwujęzyczność jako zjawisko indywidualne, kształtowane przez lata, trwające i zmieniające się w czasie.

Swoje modele bilingwizmu polsko-portugalskiego porównałem z czterema modelami bilingwizmu polsko-hiszpańskiego wyróżnionymi przez Martę Guillermo--Sajdak w monografii Bilingwizm polsko-hiszpański w Argentynie: drogi akulturacji polskich emigrantów w Buenos Aires, Córdobie, Santa Fé oraz Misiones (2015). Różnice między modelami brazylijskimi i argentyńskimi tłumaczyłem różną wielkością obu grup etnicznych (Polonia brazylijska jest znaczenie liczniejsza), osiedlaniem się w miastach (Argentyna poza Misiones) lub w koloniach oddalonych od miast (Brazylia) oraz okresem prowadzenia badań (Miodunka 2017: 320-322).

Jednej osobie, z którą utrzymywałem najbliższe kontakty, poświęciłem w monografii Bilingwizm polsko-portugalski w Brazylii cały osobny rozdział, pomyślany jako studium przypadku na tle historii rodziny. Chodzi o rozdział 8. Bilingwizm indywidualny. Studium przypadku osoby R. w wielkim mieście (Miodunka 2003: 223-267). Osoba ta mogłaby się stać jednym z przypadków przedstawianych w modelu 3, w którym język polski jest językiem używanym w dzieciństwie, natomiast późniejsza edukacja i udana kariera zawodowa wiążą się z językiem portugalskim oraz z innymi językami. Bogactwo posiadanych materiałów dotyczących historii tej osoby i jej rodziny, jak też jej niezwykła szczerość w dzieleniu się refleksjami na temat poszczególnych wydarzeń spowodowały, że postanowiłem zaprezentować bardziej szczegółowe, niż to się zwykle robi, studium przypadku. Po dwudziestu latach myślę, że był to z jednej strony - historycznie rzecz ujmując - dobry wybór, z drugiej zaś przeczucie niezwykłości nieznanych mi wtedy przyszłych losów tej osoby. Na zakończenie niniejszego artykułu chcę przedstawić losy trzech osób analizowanych w monografii z 2003 roku, u których wykorzystanie polszczyzny w ich późniejszej pracy i działalności nie dawało się w żaden sposób przewidzieć w okresie pisania monografii.

Stan znajomości polszczyzny trzech osób po dwudziestu pięciu latach od badań ich dwujęzyczności

Regina

Pierwszym analizowanym przypadkiem będzie osoba, której w monografii poświęciłem osobny rozdział, zwana w książce "osobą R.". Ponieważ rozwój jej bilingwizmu polsko-portugalskiego przebiegał w sposób dość niezwykły, piszę o niej najczęściej, w zasadzie w każdym artykule na temat bilingwizmu polsko-obcego (Miodunka 2010; 2014; 2016). W artykule z 2010 roku zdradziłem zresztą, że tajemnicza dotąd "osoba R." to w rzeczywistości Regina Przybycień, profesor UFPR, specjalistka w zakresie literatury amerykańskiej. Dlatego najlepiej będzie przypomnieć to, co napisałem o niej w 2003 roku:

Nie bez racji do studium przypadku bilingwizmu polsko-portugalskiego w Brazylii wybraliśmy R., osobę, która przez wiele lat sama negowała swój bilingwizm, ale która w wyniku przemian stała się osobą widoczną i znaczącą dla rozwoju polskości w swym środowisku. Tym, co jest szczególnie interesujące, były przemiany, o których R. skłonna była mówić, każdą rozmowę traktując jako okazję do samoanalizy. Równocześnie jej wiedza i wykształcenie pozwalały na wychodzenie poza swój przypadek indywidualny i na widzenie go na szerszym tle przemian społeczeństwa brazylijskiego, także na tle amerykańskiej polityki wielokulturowości. Losy R. mogłyby w pewnym sensie symbolizować losy Polonii parańskiej, która przeszła drogę od napiętnowania polskością do osiągnięcia świadomości, że polskość to wartość (...).

Podsumujmy w skrócie to, co wiemy o procesie stawania się dwujęzyczną przez R. Jej pierwszym językiem był na pewno język polski, język, którym mówiła matka. Do czwartego roku życia R. mówiła tylko po polsku, potem w trakcie kontaktów z rówieśnikami przyswoiła sobie język portugalski. W rezultacie, idąc do szkoły w wieku 6 lat, mówiła już w tym języku. Brazylijska szkoła zapoznająca z brazylijskim systemem wartości, wywołała u R. sprzeciw wobec kultury polskiej, wobec polskiego systemu wartości. R. postanowiła stać się Brazylijką za wszelką cenę. Sprzeciw ten był najbardziej widoczny w jej stosunku do języka polskiego: przestała mówić po polsku, ale nie mogąc zaprzeczyć, że go rozumie, posługiwała się nim biernie w kontaktach z rodzicami: gdy oni mówili do niej po polsku, ona odpowiadała im po portugalsku. Równocześnie chciała zapomnieć nie tylko ten język, ale i swoje polskie pochodzenie, polskość skazywała ją wówczas na życie na marginesie społeczeństwa parańskiego, a ona na marginesie żyć nie chciała. Czuła zapewne, że stać ją na to, aby dzięki edukacji zyskać lepszą sytuację społeczną i ekonomiczną. Wiedziała przecież, że dobrze się uczy, że ma zdolności do języków. Przebieg procesu edukacji wyraźnie potwierdzał jej wartość jako uczennicy i studentki. Chcąc kontynuować studia, wyjechała do Rio de Janeiro, gdzie spotkała się z innym systemem wartości, który - choć też brazylijski - nie miał w sobie tylu uprzedzeń etnicznych, co system parański. Poczucie własnej wartości, które uzyskała dzięki sukcesom edukacyjnym (studiowała język angielski i kulturę amerykańską, znała USA), umożliwiły jej dokonanie rewizji w stosunku do polskości, w tym do języka polskiego. W wyniku tej rewizji polskość, która była dotąd jej piętnem, zaczynała powoli stawać się wartością. Dlatego zaczęła szukać możliwości uczenia się polskiego, potem poznania Polski, kraju jej rodziców i dziadków. Wizyta w Polsce była tym wydarzeniem, dzięki któremu R. nawiązała więzi z nieznaną jej dotąd polską rodziną i poznała bliżej swe korzenie etniczne. Kiedy została profesorem literatury amerykańskiej na UFPR w Kurytybie, zaangażowała się świadomie w sprawę nauczania języka polskiego na tym uniwersytecie, dzięki czemu mogła potem wyjechać na stypendium do UJ, by uczyć się polskiego i studiować kulturę polską. Z Polski wracała jako osoba świadoma wartości kultury polskiej, gotowa szerzyć jej znajomość w swoim środowisku parańskim (Miodunka 2003: 261-262).

Jak widać, wydarzeniem przełomowym okazał się później jej semestralny pobyt w Instytucie Polonijnym UJ w roku akademickim 1996/1997. Początkowo Regina nie była zadowolona z pobytu: uważała, że poziom językowy grupy, do której trafiła po teście diagnostycznym, jest zbyt wysoki, a zajęcia językowe i związane z kulturą - zbyt trudne. To tu po raz pierwszy zetknęła się z poezją Wisławy Szymborskiej, co tak wspomina w późniejszym artykule, napisanym po polsku:

Po raz pierwszy spotkałam się z poezją Wisławy Szymborskiej, gdy została ona laureatką Nagrody Nobla w 1996 roku. Byłam wówczas na intensywnym kursie języka polskiego dla obcokrajowców w Instytucie Polonijnym UJ. Po 40 latach spotykałam się z językiem polskim, językiem mojego dzieciństwa, którym przestałam się posługiwać w wieku sześciu lat. Jak wielu potomków imigrantów z pierwszego pokolenia, nie chciałam odróżniać się od innych dzieci. Chciałam być stuprocentową Brazylijką.

Moja matka umarła dwa tygodnie przed moim wyjazdem do Polski. W takich okolicznościach nauka języka ojczystego, języka mojego dzieciństwa, budziła we mnie mieszane uczucia. Język codzienny, język konkretnych rzeczy, był mi bliski, miałam jednak trudności z nauczeniem się języka intelektu, języka abstrakcyjnego, który wydawał mi się zimny, bez duszy. Wykładowczyni na kursie zaprezentowała nam kilka wierszy Szymborskiej, w których odnalazłam znajomo brzmiące dźwięki. Urzekły mnie. Na początku czytałam je z dużym trudem i z pomocą tłumaczeń na język angielski. Z czasem jednak rozwinęłam w sobie umiejętność czytania po polsku i zaczęłam tłumaczyć niektóre wiersze dla siebie samej, jako ćwiczenie z czytania (Przybycień 2016: 105).

W roku 2011 jedno z najbardziej znanych i cenionych wydawnictw brazylijskich Companhia das Letras wydało w S?o Paulo wybór wierszy Wisławy Szymborskiej zatytułowany Poemas, w tłumaczeniu i z przedmową Reginy Przybycień. Bardzo dobrze napisana przedmowa, zatytułowana Sztuka Wisławy Szymborskiej, zaczyna się zdaniem: "Dizem que a Polônia é o pais da poesia" ("Mówi się, że Polska jest krajem poezji"). Przedmowa jest interesująca, gdyż poza prezentacją specyfiki poezji polskiej w ogóle, a poezji Szymborskiej w szczególności, przynosi też fragment na temat roli tej poezji w powrocie tłumaczki do języka polskiego, który znała z dzieciństwa:

Poezja Szymborskiej była dla mnie mostem, który pozwolił mi połączyć polszczyznę czułą i przyjazną mego dzieciństwa z polszczyzną logiczną, pełną pojęć ogólnych i abstrakcji. Tłumaczenie jej poezji stanowiło dla mnie próbę przeniesienia do języka portugalskiego tego połączenia wyrafinowania intelektualnego z tonami absolutnie kolokwialnymi (Przybycień 2011: 22; tłum. - W.M.).

Ten wybór wierszy Szymborskiej odniósł ogromny sukces w Brazylii, o czym świadczy fakt, że miał pięć dodruków. W tej sytuacji wydawnictwo podjęło decyzję o edycji w 2016 roku drugiego zbioru wierszy noblistki, zatytułowanego Um amor feliz (Miłość szczęśliwa), polecając go jako lekturę obowiązkową wszystkim miłośnikom poezji. W zbiorze znalazło się 85 nowych wierszy oraz przemówienie Szymborskiej wygłoszone po odebraniu nagrody Nobla. Wszystkie wiersze tłumaczyła oraz przedmowę do drugiego tomu poezji napisała Regina Przybycień, która w 2016 roku otrzymała nagrodę Associaç?o Paulista dos Críticos de Arte (Stowarzyszenie z S?o Paulo Krytyków Sztuki) za tłumaczenie poezji Szymborskiej.

Te dwa opublikowane dotąd w Brazylii zbiory poezji nie wyczerpują całego dorobku poetyckiego noblistki. Dlatego wydawnictwo zdecydowało się na wydanie w 2020 roku trzeciego tomu zatytułowanego Para o meu coraç?o num domingo (Do serca w niedzielę), zawierającego pozostałe, nieprzetłumaczone dotąd wiersze, łącznie z tymi opublikowanymi pośmiertnie. Ich tłumaczami są Regina Przybycień i Gabriel Borowski, jej wyjątkowo uzdolniony doktorant z UJ, znający świetnie język portugalski.

Aby pokazać wszystkie zasługi R. Przybycień dla języka, literatury i kultury polskiej, trzeba dodać, że była ona jedną z najważniejszych osób, które przyczyniły się do uruchomienia w 2009 roku w UFPR pierwszej polonistyki w Brazylii, jedynej polonistyki w Ameryce Łacińskiej.

Spośród wszystkich osób poznanych w okresie mojej pracy w Brazylii Regina Przybycień jest przypadkiem najbardziej niezwykłym, gdyż z osoby negującej swoją znajomość polszczyzny w 1995 roku stała się w 2011 wziętą tłumaczką poezji Szymborskiej na portugalski. Jak więc widać, powrót "osoby R." do polszczyzny, sygnalizowany przeze mnie w 2003 r., zakończył się sukcesem większym, niż można by się było wtedy spodziewać. Osoba R., obecnie prof. Regina Przybycień, nie tylko mówi po polsku, ale także tłumaczy na język portugalski najlepszą polską poezję.

Eduardo

Drugim przypadkiem, który chciałbym opisać, jest Eduardo Nadalin, o którym w 2003 roku pisałem w jego biografii językowej między innymi tak:

Przedstawiciel Polonii brazylijskiej, urodzony w rodzinie polsko-włoskiej (jego matka była polskiego, a ojciec - włoskiego pochodzenia) w 1973 roku w Kurytybie. Do szkoły podstawowej uczęszczał w latach 1980-87 w Kurytybie. Po jej ukończeniu zaczął naukę w Federalnym Centrum Wykształcenia Technicznego Stanu Parana, gdzie uczył się techniki budowlanej oraz rysunku technicznego. Ponieważ w trakcie zdobywania wykształcenia średniego coraz wyraźniejsze stawały się jego uzdolnienia humanistyczne, zakończył je w Centrum Studiów Uzupełniających, które dały mu prawo do zdawania egzaminu wstępnego na UFPR. W 1997 rozpoczął studia romanistyczne w zakresie języków francuskiego i portugalskiego. Zakończył je w 2001 roku i podjął decyzję o rozpoczęciu studiów magisterskich, gdyż chciałby w przyszłości zdobyć doktorat z lingwistyki w Polsce.

Językiem, którym mówiono w domu, był portugalski, choć starsi w rozmowach między sobą posługiwali się zarówno włoskim, jak i polskim. Stąd zapewne jego wrażliwość na języki obce i chęć uczenia się ich, realizowana od 1990 roku: najpierw przez dwa lata uczył się francuskiego w CEFET/PR, potem przez kolejne dwa - angielskiego, wreszcie - niemieckiego. Równocześnie z nauką niemieckiego, w latach 1993-95 podjął naukę polskiego w CELEM/PR na kursach prowadzonych przez panią Leokadię Rendak. Był najlepszym uczestnikiem tych kursów i znał w 1995 roku język polski na tyle dobrze, że mógł uczestniczyć jako wolny słuchacz w studiach dwuletnich z języka i kultury polskiej w UFPR. Wśród uczestników zajęć wyróżniał się zamiłowaniem do studiowania gramatyki i do ujmowania zjawisk gramatycznych porównawczo, a także bardzo starannym pisaniem po polsku. Ponieważ w owym czasie był przekonany, że wie dużo o języku polskim, ale nie mówi dobrze (piszący te słowa nie podzielał tej opinii!), w 1997 roku wybrał się na miesięczny kurs języka i kultury polskiej, zorganizowany przez "Wspólnotę Polską" w Krakowie. Podczas kursu należał do najlepiej mówiących po polsku jego uczestników. Wyróżniało go to, że był najmłodszym spośród wszystkich biorących udział w kursie. Szybko stał się pupilkiem uczestników, którzy właśnie jego delegowali do udzielania wywiadów polskim dziennikarzom z prasy, radia i telewizji (...) (Miodunka 2003: 192).

Sukcesy związane z uczeniem się i studiowaniem języków obcych zachęciły go do podjęcia w 1997 roku studiów na UFPR w zakresie romanistyki. Studiował język i literaturę francuską oraz portugalską. W 2005 roku uzyskał stopień magistra za pracę z lingwistyki teoretycznej na temat istoty aspektu w polszczyźnie. Po wygraniu konkursu podjął w 2006 roku pracę na UFPR jako lektor języka francuskiego i wykładowca gramatyki francuskiej. Kiedy w 2009 roku powstała na tej uczelni polonistyka, zaczął prowadzić zajęcia praktyczne z języka polskiego oraz gramatykę opisową naszego języka, będąc równocześnie zatrudniony na romanistyce. W roku 2012 został etatowym pracownikiem polonistyki, prowadzącym zajęcia z gramatyki porównawczej polsko-portugalskiej dla polonistów oraz z akwizycji języka drugiego i językoznawstwa ogólnego dla neofilologów. W tym czasie zaczął wykorzystywać swoją znajomość polszczyzny do tłumaczenia tekstów literackich na portugalski. Opublikował tłumaczenie książki Anny Mieszkowskiej A história de Irena Sendler. A m?e das crianças do holocausto (S?o Paulo 2013), wspólnie zaś z Marcelem Paivą de Souza przetłumaczył książkę Moniki Jabłońskiej Penso o que meu coraç?o sente. Obra literaria e pontificado de Jo?o Paulo II (S?o Paulo 2014).

Eduardo czuje się bardzo związany z jedyną brazylijską polonistyką na UFPR w Kurytybie, o której pisze tak:

Polonistykę na UFPR skończyło już wiele osób, a niektóre pracują w upowszechnianiu języka i kultury polskiej. Eneida Favre, nasza była studentka, robi karierę jako tłumaczka. W tym roku ukazał się jej przekład Solaris Stanisława Lema. To pierwsze tłumaczenie tego dzieła bezpośrednio z polskiego na portugalski! Luiz Budant, również były student naszej polonistyki, pracował na UFPR na zastępstwie i też tłumaczy. Po zakończeniu studiów u nas Marcia Kovalczik dostała pracę w konsulacie, a Sonia Niewiadomska zrobiła studia magisterskie na UW i teraz prowadzi zajęcia z polskiego na uniwersytecie w Irati. Inne studentki, jak Everly Giller i Regiane Czerwińska, uczą polskiego w Casa da Cultura Polônia Brasil. Pedrita Setnarska studiuje na UŚ w Katowicach... To kilka przykładów karier zawodowych studentów naszej brazylijskiej polonistyki. Uważam, że choć skromne, dobrze pokazują wartość naszego kierunku (mail z 12 grudnia 2017).

Brazylijczyk niepolskiego pochodzenia - Marcelo

Ostatnim przypadkiem jest Brazylijczyk niepolskiego pochodzenia, który zainteresował się kulturą i literaturą polską, a potem dzięki pomocy mentora, prof. Henryka Siewierskiego z Universidade de Brasília, wyjechał do Polski, gdzie nauczył się polskiego i zrobił na Wydziale Filologicznym UJ doktorat z literatury porównawczej. Oto fragmenty jego biografii językowej, opublikowanej w 2003 roku:

Brazylijczyk niepolskiego pochodzenia, urodzony w 1971 roku w Brasílii. Jego ojciec pracował w banku, a matka zajmowała się prowadzeniem domu, w którym ważne miejsce należało do babki, pochodzącej ze stanu Minas Gerais. Językiem domu był portugalski. Naukę języków obcych rozpoczął od angielskiego, którego uczył się od czwartego roku szkoły podstawowej aż do ostatniego roku szkoły średniej. Nauce tego języka towarzyszyły różne opory natury ideologicznej ("precz ze wstrętnymi północnoamerykańskimi imperialistami!"). Mimo to "był to język zawsze bardzo obecny w moim życiu. Chodziłem do kina, słuchałem jazzu, a od zarania życia akademickiego stał mi się absolutnie niezbędny". Drugim językiem obcym był francuski, którego zaczął się uczyć z samouczka. Potem przez trzy semestry brał udział w lektoracie tego języka w Universidade de Brasília. Dla biegłości w używaniu tego języka bardzo ważna była roczna współpraca z Jea­nem-Fabienem Phinerą, wydawcą pracującym w Brasilii, z którym rozmawiał zwykle po francusku: "to był okropny argot postmodernistyczny!". Kolejnym poznawanym przez niego językiem był hiszpański, którego uczył się także z samouczka. "Tak naprawdę już wcześniej czytałem dosyć swobodnie po hiszpańsku, ale chciałem mieć, powiedzmy to tak, bardziej systematyczną wiedzę w tym języku". Podobnie rzecz się miała z włoskim, którego uczył się z samouczka przez około dwa miesiące. Niemieckiego natomiast uczył się przez pięć lat w Goethe Institut w Brasilii (...).

Zainteresowanie polskim wiąże się ze studiami z zakresu literatury porównawczej w Universidade de Brasília, gdzie wykładał prof. Henryk Siewierski, absolwent polonistyki i doktor UJ, który w trakcie swych zajęć odwoływał się do przykładów z literatury polskiej. To dzięki niemu poznał pierwszych polskich autorów, m.in. Cypriana Kamila Norwida i Witkacego. Pracę magisterską pisał jednak o Paulo Leminskim, pisarzu brazylijskim polskiego pochodzenia. Po uzyskaniu magisterium postanowił wybrać się do Polski na studia doktoranckie. Dzięki stypendium rządu polskiego mógł najpierw podjąć naukę języka polskiego w Instytucie Polonijnym UJ (w roku akademickim 1996/7), a potem studia doktoranckie w Instytucie Polonistyki UJ pod opieką prof. Jana Błońskiego. Tytuł doktora nauk humanistycznych UJ zdobył w roku 2000 za napisaną po polsku pracę Teatr niepokoju. Studium porównawcze dramaturgii Stanisława Ignacego Witkiewicza i Oswalda de Andrade. Praca ta ukazała się drukiem w Krakowie w 2001 roku. W listopadzie roku 2000 powrócił do Brazylii. Od roku 2001 prowadzi zajęcia z literatury w UnB (Miodunka 2003: 197-198).

Marcelo Paiva de Souza, bo tak nazywa się bohater tej biografii językowej, był ciekawym przypadkiem także jako cudzoziemiec uczący się polszczyzny jako języka obcego w UJ. Zwracał on bowiem uwagę nie tyle na bezpośrednie kontakty językowe z rodzimymi użytkownikami języka, ile na samokształcenie polegające na studiowaniu podręczników, gramatyk i słowników oraz na czytaniu i tłumaczeniu tekstów literackich. Oto co na ten temat powiedział sam w wywiadzie:

Przez języki obce chciałem mieć dostęp do odpowiednich literatur. Nie dziw zatem, że zawsze czytałem dużo więcej, niż pisałem lub mówiłem tymi językami (...) Jest bardzo prawdopodobne, że mam pewne zdolności do języków, ale nie mniej ważne w procesie uczenia się ich było to, że zazwyczaj już wiedziałem dosyć dużo o tych kulturach, interesowałem się nimi, np. znałem niemało ich poetów. Taką przynajmniej mam nadzieję! (Miodunka 2003: 199).

Studia doktoranckie odbyte z powodzeniem w Polsce, napisana pod kierunkiem wymagającego specjalisty rozprawa doktorska, a potem jej błyskotliwa obrona dowiodły, że Marcelo ma przed sobą obiecującą karierę akademicką. Natomiast w momencie jego powrotu do Brazylii w roku 2000 nie było wiadomo, czy i w jakim zakresie kariera ta będzie mogła być związana z literaturą i kulturą polską. Nie było wiadomo, ponieważ nie istniała wtedy w Brazylii żadna jednostka naukowa, która by się zajmowała ich badaniem i nauczaniem, brak też było konkretnych planów jej stworzenia. Sytuacja uległa niespodziewanej zmianie w roku 2009, kiedy brazylijskie Ministerstwo Edukacji wyraziło zgodę na otwarcie w UFPR dwu nowych kierunków studiów: japonistyki i polonistyki. Kiedy ogłoszono konkursy na obsadzenie nowych etatów polonistycznych, Marcelo Paiva de Souza złożył dokumenty i wygrał jeden z nich. Obecnie pracuje na UFPR jako profesor w Departamento de Polon?s, Alem?o e Letras Clássicas. Zajmuje się teorią literatury, literaturą i teatrem brazylijskim, literaturą i teatrem polskim, studiami komparatystycznymi literatur oraz studiami nad tłumaczeniami literackimi. W swoim dorobku naukowym ma jedną monografię, trzy tomy redagowanych prac zbiorowych oraz wiele artykułów publikowanych w znanych brazylijskich czasopismach naukowych i tomach zbiorowych. Jest także cenionym tłumaczem, a w jego dorobku translatorskim znajdują się następujące prace: I. Fink, A Viagem (Rio de Janeiro 1998); W. Miodunka, Cześć, jak się masz? Polon?s para iniciantes (Editora UnB, Brasilia 2001); W. Gombrowicz, Ivone, Princesa de Borgonha (Rio de Janeiro 2003); W. Gombrowicz, Contra os poetas (Poesia Sempre, 30, Rio de Janeiro 2008); D. Masłowska, Branco neve, vermelho Rússia (Rio de Janeiro 2007); C. Milosz, O testemunho da poesia. Seis confer?ncias sobre as afiliaç?es de nosso século (UFPR, Curitiba 2012); A. Pluta, Andrés, Uma vida em mais de 3 mil filmes. A incrivel histôria do garoto polon?s que se transformou no maior diretor de cinema publicitário do Brasil (Rio de Janeiro 2014); M. Jabłońska, Penso o que meu coraç?o sente. Obra literaria e pontificado de Jo?o Paulo II (S?o Paulo 2014; razem z E. Nadalinem). Jak widać, jego dorobek jest zróżnicowany, gdyż znajdują się w nim dwie powieści (Podróż Idy Fink i Wojna polsko-ruska Doroty Masłowskiej), dramat Iwona Gombrowicza, teksty teoretycznoliterackie Czesława Miłosza i Witolda Gombrowicza, podręcznik języka polskiego dla początkujących Miodunki, wreszcie książki o wybitnych Polakach.

Porównanie studiów przypadków

Zaprezentowane studia trzech przypadków zwracają uwagę na bilingwizm jako proces trwający w czasie i podlegający przemianom. Wszystkie trzy osoby uczyły się polskiego mniej więcej w tym samym czasie, rozpoczynając naukę polszczyzny jako języka obcego, od początku. To stwierdzenie odnosi się na pewno do Eduarda i Marcela, natomiast w przypadku Reginy musimy pamiętać o jej dzieciństwie, kiedy mówiła po polsku, oraz o okresie skolaryzacji, gdy nie używała polskiego i w rezultacie była przekonana o jego zupełnym zapomnieniu (por. Miodunka 2003: 229-233). Kiedy w latach 90. zdarzyła się jej możliwość podjęcia nauki polskiego w UFPR, uczyła się go świadomie jako języka obcego. Konsekwencją tej sytuacji były semestralne studia na UJ, w czasie których kontynuowała naukę polszczyzny jako języka obcego.

Dla wszystkich trzech osób ważne było to, że w nauce polskiego osiągnęły znaczące sukcesy. Eduardo był tak dobry w posługiwaniu się polskim, że został włączony jako wolny słuchacz do grupy osób posługujących się polszczyzną mówioną od dziecka i w tej nowej dla siebie grupie radził sobie nadspodziewanie dobrze. Po semestrze nauki polskiego w grupie dla początkujących Marcelo znalazł się w grupie humanistycznej, w której się wyróżniał i mógł podjąć studia doktoranckie w języku polskim na UJ. Sukcesów takich pozornie nie miała Regina, ale to przecież podczas studiów w Krakowie zapoznała się z poezją Szymborskiej, której tłumaczenie przyniosło jej potem spektakularny sukces. Powodzenie w nauce polskiego wpłynęły na zmianę planów życiowych analizowanych osób: posiadający wykształcenie techniczne Eduardo postanowił podjęć studia romanistyczne, interesując się szczególnie strukturą i semantyką języków. Marcelo napisał pracę komparatystyczną, porównując dramaty Witkacego z dramatami Oswalda de Andrade. Regina zaczęła interesować się tłumaczeniem poezji z polskiego na portugalski, o czym nigdy wcześniej nie myślała, ale robiła to najpierw tylko dla siebie. Wreszcie przyszedł moment sukcesu potwierdzającego słuszność wcześniejszych wyborów: Marcelo uzyskał w 2009 roku etat wykładowcy literatury polskiej na nowo powstałej polonistyce w UFPR; Regina opublikowała w 2011 roku w wydawnictwie Companhia das Letras tomik poezji Szymborskiej, który odniósł nadspodziewany sukces czytelniczy; Eduardo, który nigdy nie studiował polonistyki, bo jej w Brazylii nie było, przeniósł się w 2012 roku na polonistykę, gdzie z oddaniem uczestniczył w kształceniu polonistów brazylijskich. Warto zwrócić uwagę, że dzięki tym wydarzeniom wszyscy troje uzyskali możliwość dzielenia się z innymi znajomością języka i kultury polskiej: Eduardo i Marcelo mają bezpośrednią możliwość kształcenia znajomości języka i kultury polskiej u swoich studentów, a poprzez tłumaczone prace promują znajomość literatury i kultury polskiej wśród zainteresowanych. Największą możliwość promocji literatury polskiej uzyskała Regina, której tłumaczenia poezji Szymborskiej dotarły do rąk wielu czytelników brazylijskich.

Dalszy rozwój badań bilingwizmu i wielojęzyczności z udziałem języka polskiego

Wracając z Brazylii do Krakowa, znałem tylko jedną osobę zainteresowaną badaniem zjawiska bilingwizmu. Była nią Bronisława Ligara, pracownica polonistyki UJ, autorka pierwszej monografii na ten temat, zatytułowanej Galicyzmy leksykalne w listach Zygmunta Krasińskiego na tle wpływów francuskich w polszczyźnie XIX wieku (Studium bilingwizmu polsko-francuskiego) (1987). Sformułowanie tematu nie jest przypadkowe, bo była to rozprawa doktorska, której temat został zatwierdzony przez Radę Wydziału Filologicznego UJ. Ważne jest to, że bilingwizm polsko-francuski znalazł się w nim na samym końcu i w dodatku w nawiasie.

Rok 2003 to czas publikacji w Krakowie dwu ważnych prac dla badania bilingwizmu: książki Ewy Lipińskiej Język ojczysty, język obcy, język drugi. Wstęp do badań dwujęzyczności oraz monografii Władysława T. Miodunki Bilingwizm polsko-portugalski w Brazylii. W stronę lingwistyki humanistycznej.

Kiedy w 2005 roku powstawały na Wydziale Polonistyki UJ dwuletnie studia magisterskie "Nauczanie języka polskiego jako obcego", zaplanowano dla nich limit 20 studentów, co wymagało dwóch prowadzących seminaria magisterskie. Zaproponowałem wówczas współpracę dr hab. B. Ligarze, biorąc pod uwagę nie tylko jej zainteresowania bilingwizmem, ale przede wszystkim wieloletnie doświadczenia w pracy na polonistykach francuskich. Wśród proponowanych przez nas tematów prac uwzględniliśmy zagadnienia dydaktyki i metodyki nauczania polszczyzny jako języka obcego, ale także kontaktów językowych i bilingwizmu. Szybko okazało się, że kandydaci na te studia żywo reagują na nowe tematy nieobecne wcześniej w pracach krakowskiej lingwistyki polonistycznej, w tym na problemy bilingwizmu. Dowodem na to jest tom zbiorowy Nowa generacja w glottodydaktyce polonistycznej pod red. W.T. Miodunki (2009). Znalazły się w nim dwie prace poświęcone badaniom dwu- i wielojęzyczności: artykuł Guillermo-Sajdak Pomiędzy językami hiszpańskim, francuskim, angielskim i polskim. Psychologiczne aspekty wielojęzyczności oraz praca Karoliny Kowalcze Bilingwizm w sytuacji komunikacyjnej wyrażania emocji. Studium przypadków dwujęzyczności polsko-włoskiej. Po latach obie autorki przygotowały i opublikowały prace doktorskie związane z badaniem dwu- i wielojęzyczności. Po żmudnych badaniach terenowych w Argentynie M. Guillermo-Sajdak wydała monografię Bilingwizm polsko-hiszpański w Argentynie. Drogi akulturacji polskich emigrantów w Bue­nos Aires, Córdobie, Santa Fé oraz Misiones (2015). Kowalcze-Franiuk, która osiedliła się i podjęła pracę na Uniwersytecie w Genui, opublikowała monografię doktorską Bilingwizm polsko-włoski i tożsamość kulturowa emigracji okołosolidarnościowej we Włoszech (2018). Trzeba dodać, że pierwsza z nich jest moją wychowanką, druga zaś wychowanką profesor Ligary.

Podsumowania dwu- i wielojęzyczności z udziałem polszczyzny

Ponieważ po roku 2003 zaczęły ukazywać się w Polsce prace poświęcone bilingwizmowi i jego uwarunkowaniom, omówiłem je w artykule Dwujęzyczność, walencja kulturowa i tożsamość (e)migracji polskiej w świecie (2010). Artykuł rozpoczyna się od zarysu historii badań polszczyzny w świecie, gdyż pierwsza monografia na ten temat ukazała się już w 1938 roku. Chodzi o pracę Witolda Doroszewskiego Język polski w Stanach Zjednoczonych A.P., w której autor analizuje stan zachowania polszczyzny w USA, zwracając uwagę na rezultaty jej kontaktów z językiem angielskim w postaci np. zapożyczeń. Nie sygnalizuje jednak ani nie analizuje zjawiska bilingwizmu polsko-­angielskiego, gdyż znajdowało się ono poza obszarem badań językoznawstwa polonistycznego. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do drugiej połowy lat 80. XX w., czyli aż do opublikowania monografii Ligary, o której była już mowa.

W drugiej części artykułu omówiłem publikacje na temat bilingwizmu polsko-­-obcego, które ukazały się w Polsce. Chodzi tu o prace B. Ligary (1987), E. Hoffman (1995), A. Wierzbickiej (1990), E. Czykwin i D. Misiejuk (2002), W.T. Miodunki (2003), E. Lipińskiej (2003), K. Wróblewskiej-Pawlak (2004), J. Cieszyńskiej (2006), K. Kainacher (2007), R. Dębskiego(2009) i R. Laskowskiego (2009).

Artykuł kończą uwagi na temat definiowania dwujęzyczności, walencji kulturowej i tożsamości, terminów związanych z monografią Antoniny Kłoskowskiej Kultury narodowe u korzeni (2005).

Prof. M. Skarżyński, redaktor półrocznika Wydziału Polonistyki UJ "LingVaria", postanowił od 2014 roku utworzyć dział poświęcony dwu- i wielojęzyczności, dlatego do numeru 1. z tego roku przygotowałem artykuł Dwujęzyczność polsko-obca w Polsce i poza jej granicami. Rozwój i perspektywy badań. Ponieważ cztery lata wcześniej analizowałem dorobek badań w zakresie bilingwizmu, nie powtarzałem tamtych treści, ale postanowiłem skupić się na tematach nowych, dotychczas rzadko podejmowanych. I tak artykuł zaczyna się od krótkiego przybliżenia dotychczasowych badań bilingwizmu polsko-obcego ze szczególnym przedstawieniem monografii Marzeny Błasiak Dwujęzyczność i ponglish. Zjawiska językowo-kulturowe polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii (2011). W kolejnych częściach artykułu omówiłem polskie definicje dwujęzyczności, zjawisko dwujęzyczności mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce, dotychczasowe ujęcia wielojęzyczności w I, II i III Rzeczypospolitej, zwróciłem uwagę na problem dwujęzyczności twórców literatury polskiej, wreszcie na inne prace na temat dwu- i wielojęzyczności z udziałem języka polskiego. Artykuł zamykały rozważania nad metodologią badań dwujęzyczności i ich związkiem z badaniami z zakresu lingwistyki kulturowej i lingwistyki antropologicznej oraz uwagi na temat perspektyw badań dwu- i wielojęzyczności z udziałem polszczyzny (Miodunka 2014).

Artykuł ten otworzył drogę do współpracy z przedstawicielami neofilologii, którzy byli dotąd raczej nieobecni w tych badaniach. Wyjątek stanowiła K. Wróblewska-Pawlak z Uniwersytetu Warszawskiego, romanistka i socjolożka, której obszerna monografia Język - tożsamość - emigracja. O strategiach adaptacyjnych Polaków zamieszkałych we Francji w latach osiemdziesiątych XX wieku (2004) była znana i używana. W tytule monografii nie pojawia się słowo bilingwizm, ale część pierwsza książki jest zatytułowana Dwujęzyczność - dwukulturowość - tożsamość (Wróblewska-Pawlak 2004: 11-163) i przez wiele lat służyła za podręcznik naszym studentom zainteresowanym dwujęzycznością. Dopiero potem pojawili się tak ważni badacze dwu- i wielojęzyczności jak Michał Głuszkowski z Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu, rusycysta i socjolog (2013) czy Hanna Pułaczewska, anglistka z Uniwersytetu Szczecińskiego, badająca szeroko pojętą dwujęzyczność polsko-niemiecką młodzieży polskiej w RFN (2017).

Nowe tendencje w badaniach dwu- i wielojęzyczności

Wydarzeniem było ukazanie się monografii zbiorowej Utrata i odzyskiwanie języka polskiego. Językoznawcze i glottodydaktyczne aspekty niepełnej polsko-niemieckiej dwujęzyczności pod red. Juliane Besters-Dilger, Anny Dąbrowskiej, Grzegorza Krajewskiego i Anny Żurek (2016). Jest to praca bardzo ważna z tego względu, że przynosi pierwszą w polskiej literaturze językoznawczej charakterystykę polszczyzny odziedziczonej, używanej przez bilingwalną młodzież polonijną w Niemczech. Ważna nie tylko dla badań i nauczania polszczyzny odziedziczonej, ale także dla badań bilingwizmu polsko-obcego oraz zachowywania i przemian języka polskiego, używanego przez zbiorowości polonijne w różnych krajach świata. Warto odnotować, że publikacja była rezultatem projektu realizowanego we współpracy Uniwersytetu Alberta i Ludwika we Fryburgu Bryzgowijskim z Uniwersytetem Wrocławskim od października 2012 do stycznia 2015 roku.

Pod wpływem naukowym i metodologicznym tego projektu powstała ważna monografia Anny Żurek Strategie komunikacyjne osób dwujęzycznych. Na przykładzie polszczyzny odziedziczonej w Niemczech (2018). We wstępie autorka zauważa, że "na gruncie polskim do tej pory niezmiernie rzadko czyniono wspomnianą grupę [drugiej generacji emigrantów - W.M.] przedmiotem naukowych dociekań. Osoby bilingwalne, przyswajające system językowy polszczyzny w warunkach bilingwizmu, nie osiągają zwykle pełnej kompetencji w tym języku. Dodatkowo są narażone na jego utratę, która przejawia się początkowo rozchwianiem systemu języka słabszego funkcjonalnie, co prowadzi do jego zaniku. Dzieje się tak najczęściej na skutek braku systematycznych szkolnych i pozaszkolnych form kształcenia języka odziedziczonego" (Żurek 2018: 11-12).

Na specjalną uwagę zasługuje monografia habilitacyjna Mowa dzieci dwujęzycznych. Norma i zaburzenia (2019) Marzeny Błasiak-Tytuły. Najpierw trzeba podkreślić, że autorka podjęła bardzo ważny społecznie temat, jakim jest mowa dzieci dwujęzycznych. Na pewno z uznaniem przyjmą ten fakt rodzice takich dzieci nie tylko z Wielkiej Brytanii, ale także z USA, Kanady, Niemiec, Austrii, Francji, Hiszpanii i innych krajów, gdyż organizacje nauczycielskie z powyższych krajów domagają się szkoleń kadry w tym zakresie oraz spotkań fachowców polskich z rodzicami z ich terenu. Błasiak-Tytuła jest pierwszą osobą w Polsce, która może kompetentnie mówić na ten temat, korzystając nie tylko z wiedzy dotyczącej bilingwizmu i zaburzeń językowych, ale także wyników własnych badań, dobrze skonstruowanych metodologicznie, starannie przeprowadzonych i udokumentowanych, dostępnych dla wszystkich zainteresowanych w jej publikacji.

Na specjalną uwagę w rozdziale pierwszym zasługuje część poświęcona dwujęzyczności jako obszarowi badawczemu logopedii. Jest to część nowatorska, ponieważ w Polsce nie jest to popularne zagadnienie (2019: 19), autorka natomiast jest świadoma wagi tej problematyki, co wyraziła już we wstępie, twierdząc: "W rozdziale pierwszym (...) wyznaczam nową problematykę zainteresowań współczesnej logopedii" (2019: 13). Ta deklaracja nie była gołosłowna, gdyż w omawianej części znalazło się siedem zagadnień stanowiących program działań diagnostycznych, terapeutycznych i badawczych, które powinny zostać podjęte przez logopedię zorientowaną na dwujęzyczność. Przedmiotem zainteresowania tej dyscypliny musi się stać sytuacja dziecka dwujęzycznego, które jest prezentowane w dalszej części tego rozdziału (dziecko dwujęzyczne v. wielojęzyczne; dziecko imigrantów, emigrantów, reemigrantów), oraz rodzaje dwujęzyczności dziecięcej (dwujęzyczność symultaniczna v. sekwencyjna; dwujęzyczność klasyczna v. pierwszego pokolenia). Zdefiniowane tu podstawowe pojęcia są bardzo ważne dla zrozumienia i oceny całej pracy, gdyż będą się one pojawiać w różnych jej częściach, przeciwstawiając sobie różne grupy badanych.

Wielkim wydarzeniem stała się publikacja monografii Pavla Levchuka Trójjęzyczność ukraińsko-rosyjsko-polska Ukraińców niepolskiego pochodzenia (2020). Przede wszystkim była to pierwsza opublikowana w Polsce praca o trójjęzyczności. Poza tym dotyczy zainteresowania językiem polskim wśród Ukraińców niepolskiego pochodzenia. Składa się z dwu części: pierwsza z nich ma charakter teoretycznego wprowadzenia do badań trójjęzyczności i tożsamości kulturowej, podczas gdy druga przynosi dokładną analizę zebranego materiału. W części pierwszej znalazły się rozdziały poświęcone kontaktom językowym i kulturowym ukraińsko-rosyjsko-polskim po 1991 roku oraz sytuacji polszczyzny na Ukrainie po tym roku (co stanowi ona efekt badań nad kontaktami językowymi rosyjsko-obcymi, polsko-obcymi, ukraińsko-rosyjskimi i ukraińsko-polskimi), oraz podstawom teoretycznym badań zjawiska trójjęzyczności i podstawowym terminom z tego zakresu. Jak widać, autor skoncentrował się na okresie od momentu ogłoszenia przez Ukrainę niepodległości w 1991 roku i uznania tego faktu przez polskie władze państwowe jako pierwsze na świecie, co dało początek nowym kontaktom ukraińsko-polskim.

W drugiej części pracy także znalazły się trzy rozdziały. Pierwszy z nich został poświęcony trójjęzyczności ukraińsko-polskiej w świetle badań ankietowych i stanowi analizę ilościową tego zjawiska. Rozpoczyna go prezentacja uczestników oraz przebiegu prowadzonych badań. Objęto nimi w sumie 1160 respondentów podzielonych na następujące grupy: grupę U, liczącą 450 osób niepolskiego pochodzenia mieszkających na Ukrainie, grupę P, liczącą 450 osób niepolskiego pochodzenia mieszkających w Polsce oraz dwie grupy pozostałych osób, które zadeklarowały polskie pochodzenie jednego z pradziadków: Up to badani, którzy mieli pradziadka Polaka i mieszkają obecnie na Ukrainie (221 osób), Pp to osoby mieszkające w Polsce (39). Od respondentów polskiego pochodzenia spodziewano się odpowiedzi zbliżonych do odpowiedzi respondentów niepolskiego pochodzenia, co w zasadzie potwierdziło się. Badania były prowadzone na Ukrainie i w Polsce od lutego 2015 roku do czerwca 2017 roku. Poddano im deklarowany język pierwszy respondentów, motywację do uczenia się polskiego, poziom znajomości każdego z języków z podziałem na sprawności językowe, częstotliwość używania każdego z języków i stosunek emocjonalny do każdego z nich. W rozdziale piątym przedstawiono najpierw sfery posługiwania się każdym z języków, potem osoby, z którymi respondenci komunikują się w tych językach, częstotliwość wyboru każdego z badanych języków w trakcie korzystania z mediów oraz w sferze osobistej. Rozdział szósty przynosi analizę jakościową zebranych przypadków, która doprowadziła do wyróżnienia sześciu modeli stawania się i bycia trójjęzycznym.

Znaczenie tej pracy wzrosło po 24 lutego 2022 roku - po ataku Rosji na Ukrainę, kiedy ponad 2,5 miliona osób z Ukrainy zdecydowało się na szukanie schronienia w Polsce i organizowanie tu swego życia.

Na zakończenie tego przeglądu chciałbym napisać krótko o ważnej monografii Heleny Krasowskiej Polacy między Donem, Dniestrem a Prutem. Biografie językowe (2022). Stanowi ona istotne novum w badaniach bilingwizmu polsko-obcego oraz wielojęzyczności z udziałem polszczyzny. Do istniejącej dotąd literatury przedmiotu dodaje bowiem biografie językowe Polaków żyjących na Wschodzie, między Donem, Dniestrem a Prutem. W zakończeniu monografii jej autorka stwierdza, że "głównym bohaterem tej książki jest człowiek jako istota społeczna, zdatna do mówienia w różnych językach. Mówienie jest procesem, który pozwala rozumieć samego siebie, obcych, innych i ogólnie otaczającą rzeczywistość, to zaś mówienie jest charakterystyczne i wyjątkowe dla każdego mówcy z osobna" (2022: 283). Autorka przedstawiła biografie dwudziestu osób wybranych z grupy 160 badanych żyjących na tym terenie. Pokazała skomplikowane biografie Polaków reprezentujących rzesze rodaków żyjących tam od końca lat 20. minionego wieku do dziś. To godna podkreślenia zmiana, gdyż przez wiele lat językoznawcy polscy koncentrowali się na opisie stanu zachowania języka polskiego na Wschodzie, traktując polszczyznę jako głównego aktora, podczas gdy sytuacja językowa w poszczególnych republikach radzieckich była zupełnie inna. Głównym aktorem był język rosyjski jako język wspólny mieszkańców ZSRR i języki oficjalne republik radzieckich.

W monografii Krasowskiej za najcenniejsze uważam zaprezentowanie zebranego materiału językowego z kilku perspektyw: od eksplikacji wypowiedzi informatorów przez całościowe analityczne pokazanie zjawisk idiolektalnych, potem przez przedstawienie języka całego opisywanego pokolenia aż do wskazania wewnętrznych i zewnętrznych granic językowych w sferze rodzinnej i religijnej badanej populacji.

Dwadzieścia lat tradycji badań dwu- i wielojęzyczności w Polsce

Jeśli rok 2003 przyjmiemy za początek badań dwu- i wielojęzyczności w Polsce, to dziś możemy mówić o ich dwudziestoleciu. To okres krótki, ale tradycja liczona od dat publikacji prac różni się od okresu prowadzenia badań. W tytule tego artykułu sam podaję, że moje zainteresowania dwujęzycznością polsko-portugalską trwają już prawie trzydzieści lat. Zorganizowanie i przeprowadzenie badań językowych polszczyzny w świecie wymaga czasu i odpowiednich środków, np. stypendium, grantu itp. Tymczasem autorzy wielu z przedstawionych tu wyników badań nie mieli takich możliwości i prowadzili je na własny koszt albo przy okazji wyjazdu zagranicznego w innym celu. Ja np. prowadziłem badania w Brazylii przy okazji zatrudnienia jako profesor wizytujący w Uniwersytecie Federalnym Stanu Parana z Kurytybie,

Ostatnie dwa lata sprzyjały promocji dwu- i wielojęzyczności z udziałem języka polskiego dzięki temu, że Zespołem Języka Polskiego poza Granicami Kraju, działającym przy Radzie Języka Polskiego, kierują piszący te słowa oraz dr hab. Anna Żurek z Uniwersytetu Wrocławskiego, wielka zwolenniczka badań tego typu. To z jej inicjatywy zorganizowano serię seminariów poświęconych dwu- i wielojęzyczności. I tak w 2021 roku referaty wygłosili: dr Paweł Levchuk o trójjęzyczności polsko-rosyjsko-­-ukraińskiej w świetle badań ankietowych; dr Jacopo Saturno o uwarunkowaniach uczenia się i nauczania języków słowiańskich w świetle badań psycholingwistycznych; dr hab. Marzena Błasiak-Tytuła o typowym a zaburzonym rozwoju mowy dzieci dwujęzycznych na przykładzie dwujęzyczności polsko-angielskiej; prof. ­Bernhard ­Brehmer o wpływie wieku na przyswajanie i zachowywanie języka polskiego jako odziedziczonego w Niemczech. Wobec dużego zainteresowania tymi spotkaniami, w roku 2022 odbyła się ich druga seria, podczas której referaty wygłosili: dr hab. Helena Krasowska, prof. IS PAN, zaprezentowała swoją biografię językową między rumuńskim, ukraińskim, rosyjskim i polskim; dr Katarzyna Dzierżawin omówiła wielojęzyczność i preferencje językowe Polonii mieszkającej w Egipcie, prof. W.T. Miodunka mówił o powrocie do zapomnianego języka dzieciństwa i korzyściach z niego płynących (na przykładzie prof. Reginy Przybycień z UFPR w Kurytybie), a prof. Bronisława Ligara dokonała analizy wielojęzyczności polskich twórców literatury od średniowiecza do dziś (na wybranych przykładach, szczególnie z kręgu Wielkiej Emigracji w Paryżu). Trzeba podkreślić, że seminaria odbywają się zdalnie, co umożliwia dołączenie do nich zainteresowanych z wielu krajów Europy, choć mieliśmy też gości z Brazylii, USA i Kanady. Zespół Języka Polskiego poza Granicami Kraju składa się z dwudziestu osób, a przeciętna liczba obecnych na seminariach waha się między czterdzieści a sześćdziesiąt. Szczególnie cieszy nas obecność uczestników zza wschodniej granicy, zwłaszcza z Ukrainy, co stało się widoczne już podczas wystąpienia dra P. Levchuka w kwietniu 2021 roku i utrzymuje się do dziś.

Bibliografia

Besters-Dilger J., Dąbrowska A., Krajewski G., Żurek A. (red.), 2016, Utrata i odzyskiwanie języka polskiego. Językoznawcze i glottodydaktyczne aspekty niepełnej polsko-niemieckiej dwujęzyczności, Pruszków k. Łasku.

Bielenin-Lenczowska K., 2017, Wybrane aspekty dziedzictwa kulturowego Brazylijczyków polskiego pochodzenia, [w:] Polacy i ich potomkowie w Ameryce Łacińskiej. Monografia naukowa, R. Raczyński (red.), Gdynia, s. 121-132.

Błasiak M., 2011, Dwujęzyczność i ponglish. Zjawiska językowo-kulturowe polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii, Kraków.

Błasiak-Tytuła M., 2019, Mowa dzieci dwujęzycznych. Norma i zaburzenia, Kraków.

Chłopek Z., 2011, Nabywanie języków trzecich i kolejnych oraz wielojęzyczność: Aspekty psycholingwistyczne (i inne), Wrocław.

Cieszyńska J., 2006, Dwujęzyczność, dwukulturowość - przekleństwo czy bogactwo? O poszukiwaniu tożsamości Polaków w Austrii, Kraków.

Dębski R., 2009, Dwujęzyczność angielsko-polska w Australii. Języki mniejszościowe w dobie globalizacji i informatyzacji, Kraków.

Dębski R., Miodunka W.T. (red.), 2016, Bilingwizm polsko-obcy dziś. Od teorii i metodologii badań do studiów przypadków. Monografia zbiorowa, Kraków.

Dubisz S., Nowicka-Jeżowa A., Święch J. (red.), 2001, Polonistyka na świecie. Pierwszy Kongres Polonistyki Zagranicznej, Warszawa.

Dunin-Dudkowska A., Małyska A. (red.), 2013, 70 lat współczesnej polszczyzny. Zjawiska - procesy - tendencje. Księga jubileuszowa dedykowana profesorowi Janowi Mazurowi, Lublin.

Dzierżawin K., 2009, Bilingwizm polsko-ukraiński. Badania wśród ukraińskiej młodzieży uczącej się w Przemyślu, "Kijowskie Studia Polonistyczne", t. XV, s. 425-437.

Gajda S. (red.), 2001, Język polski. Seria "Najnowsze dzieje języków słowiańskich", Opole.

Głuszkowski M., 2011, Socjologiczne i psychologiczne uwarunkowania dwujęzyczności staroobrzędowców regionu suwalsko-augustowskiego, Toruń.

Głuszkowski M., 2013, Socjologia w badaniach dwujęzyczności, Toruń.

Goczyła Fereira A., 2022, Używanie polszczyzny w kolonii Dom Pedro II na tle badań bilingwizmu polsko-portugalskiego, "Poradnik Językowy", z. 4, s. 57-73.

Golachowska E., 2012, Jak mówić do Pana Boga? Wielojęzyczność katolików na Białorusi na przełomie XX i XXI wieku, Warszawa.

Grycan M., 2019, O polszczyźnie w cieniu Marca'68: studium przypadku polskich Żydów - francuskich imigrantów, "LingVaria", t. XIV, s. 233-248.

Guillermo-Sajdak M., 2015, Bilingwizm polsko-hiszpański w Argentynie. Drogi akulturacji polskich emigrantów w Buenos Aires, Córdobie, Santa Fé oraz Missiones, Warszawa.

Kowalcze-Franiuk K., 2018, Bilingwizm polsko-włoski i tożsamość kulturowa emigracji okołosolidarnościowej we Włoszech, Kraków.

Kula M., 1981, Polonia brazylijska, Warszawa.

Kula M., 1987, Historia Brazylii, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź.

Kurzowa Z., 1983, Polszczyzna Lwowa i kresów południowo-wschodnich do 1939 roku, Warszawa-Kraków.

Kurzowa Z., 1993, Język polski Wileńszczyzny i kresów północno-wschodnich XVI-XX w., Warszawa-Kraków.

Laskowski R., 2009, Język w zagrożeniu. Przyswajanie języka polskiego w warunkach polsko-szwedzkiego bilingwizmu, Kraków.

Laskowski R., 2014, Language maintenance - language attrition. The case of Polish children in Sweden, A. Czelakowska (red.), tłum. Ł. Wiraszka, Frankfurt am Main.

Lipińska E., Seretny A., 2012, Między językiem ojczystym a obcym. Nauczanie i uczenie się języka odziedziczonego na przykładzie chicagowskiej diaspory polonijnej, Kraków.

Miodunka W.T. (red.), 1990, Język polski w świecie. Zbiór studiów, Warszawa-Kraków.

Miodunka W.T, 2001, Cześć, jak się masz? Polon?s para iniciantes, tłum. M. Paiva de Sousa, Brasilia.

Miodunka W.T., 2003, Bilingwizm polsko-portugalski w Brazylii. W stronę lingwistyki humanistycznej, Kraków.

Miodunka W.T., 2010, Dwujęzyczność, walencja kulturowa i tożsamość (e)migracji polskiej w świecie, "Biuletyn Polskiego Towarzystwa Językoznawczego", LXVI, s. 51-71.

Miodunka W.T., 2014, Dwujęzyczność polsko-obca w Polsce i poza jej granicami. Rozwój i perspektywy badań, "LingVaria", t. IX, 1, s. 199-226.

Miodunka W.T., 2016, Biografia językowa jako jedna z metod badania dwujęzyczności, [w:] Bilingwizm polsko-obcy dziś. Od teorii i metodologii badań do studiów przypadków, R. Dębski, W.T. Miodunka (red.), Kraków, s. 49-88.

Przybycień R., 2016, Jak stałam się tłumaczką poezji Wisławy Szymborskiej. Kilka uwag na temat teorii tłumaczenia i recepcji wierszy poetki w Brazylii, [w:] Język, literatura i kultura polska w świecie. Monografia zbiorowa, W.T. Miodunka, A. Seretny (red.), Kraków, s. 105-112.

Sękowka E., 2010, Język emigracji polskiej w świcie. Bilans i perspektywy badawcze, Kraków.

Stępkowska A., 2019, Pary dwujęzyczne w Polsce, Poznań.

Walaszek A. (red.), 2001, Polska diaspora, Kraków.

Wróblewska-Pawlak K., 2004, Język - tożsamość - imigracja. O strategiach adaptacyjnych Polaków zamieszkałych we Francji w latach osiemdziesiątych XX wieku, Warszawa.

Zechenter K. (red.), 2015, Po polsku na Wyspach. Poradnik dla rodziców dzieci dwu­języcznych. A Guide for Parents of Bilingual Children, Londyn.

Żurek A., 2016, Badania polszczyzny odziedziczonej (na przykładzie bilingwizmu ­polsko-niemieckiego), "LingVaria", XI, 1(21), s. 191-200.

Żurek A., 2018, Strategie komunikacyjne osób dwujęzycznych. Na przykładzie polszczyzny odziedziczonej w Niemczech, Kraków.

Research on Polish-Portuguese bilingualism in Brazil, revisited after 30 years, against a backdrop of the development of research on bilingualism and multilingualism involving the Polish language

Summary

The author revisits his research on Polish-Portuguese bilingualism, conducted in Brazil in the mid-1990s. He begins by presenting the research methodology and its local determinants. Then he discusses bilingualism as a collective phenomenon, characteristic of the majority of Brazilians of Polish descent, and indicates the differences between big cities, small towns and colonies in this respect. Next, the author refers to his typology for describing ways of becoming and being bilingual, which allowed him to analyse individual bilingualism of the research participants and its variability over time. Finally, he revisits three individual cases, described in the monograph published in 2003, presenting the achievements of each person in the years 2003-2019 owed to his or her knowledge of Polish. The article concludes with reflections on the development of research into bilingualism and multilingualism involving the Polish language.

Keywords: Polish-Portuguese bilingualism, research methodology, collective bilingualism, individual bilingualism, case studies, Brazilians of Polish descent

Przypisy:

SPIS TREŚCI