Wielkie bitwy w obrazach mistrzów - Krzysztof Derda-Guizot

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Bitwa pod Poitiers w roku 732

Karol Młot w bitwie pod Tours fragment obrazu Charlesa de Steuben

Bitwa pod Poitiers lub Bitwa pod Tours odbyła się w roku 732 za czasów panowania króla Francji Karola Młota. Kiedy to oddziały arabskie z podbitego Półwyspu Iberyjskiego najeżdżały obszary południowej Francji i Akwitanii już od 712 roku. Z czasem najazdy stawały się coraz częstsze, zwłaszcza po 717 roku. W 719 roku, wódz arabski Hurr zdobył Narbonne i zajął obszar zachodniej Septymanii jest to pas wybrzeża od Pirenejów aż do ujścia Rodanu. Ataki wroga chwilowo powstrzymało zwycięstwo księcia Odona w bitwie pod Tuluzą. Nie na długo jednak, już w tym samym 721 roku, Abd ar-Rahman, namiestnik Al-Andalusu, rozpoczął na nowo podejmować łupieżcze najazdy. W latach 725 do roku 726 wódz Anbaka zdobył Carcassonne i Nîmes, całkowicie opanowując Septymanię. Arabskie podjazdy zaczęły zapuszczać się w górę Rodanu, docierając nawet do Besançon i Wogezów. Kampania 732 roku. W 732 roku, kiedy to Abd ar-Rahman wyruszył na północ na czele nowej wyprawy. Liczebność jego wojsk nie jest dokładnie znana, a być może sięgała nawet około 50.000 ludzi.

Rycerstwo francuskie przygotowania do bitwy

W ich skład wchodziła prawie wyłącznie lekka konnica, złożona z Berberów i Maurów, a dowodzona przez Arabów. Siły te obeszły zachodni kraniec Pirenejów w okolicach Irun i weszły do Akwitanii. Pod Bordeaux odepchnęły oddziały Odona. Miasto zostało zaraz potem zdobyte i złupione. Odo natomiast wycofał się dalej na północ i połączył swe siły z wojskami Karola Młota, który na wieść o arabskim najeździe zaprzestał działań wojennych nad górnym Dunajem i jak najszybciej pomaszerował przeciw Arabom. Tymczasem Abd ar-Rahman, łupiąc i niszcząc kraj, dotarł do Poitiers. Oblężenie tego miasta na krótko zatrzymało jego wojska, więc wódz arabski podzielił armię część pozostawił pod Poitiers, by kontynuowała oblężenie, a sam z resztą ruszył nad Loarę. Ostatecznie zbliżył się do Tours i zaczął przygotowywać się do zaatakowania miasta. Jednak na wieść o zbliżaniu się armii frankijskiej, która groziła Arabom odcięciem od południa), rozpoczął odwrót. Przodem wysłał obciążone łupami tabory, osłaniając je resztą swoich wojsk. Kontakt bojowy obie armie nawiązały na początku października, na południe od Tours. Arabska osłona taborów staczała częste potyczki z konnicą napierających Franków. Silny nacisk oddziałów Karola zmusił Abd ar-Rahmana do wycofania się w stronę Poitiers. Wódz arabski postanowił przyjąć otwartą bitwę.

Miniatura z XIV wieku przedstawiająca bitwę pod Poitiers

Do bitwy doszło po około tygodniu drobnych potyczek i wzajemnego obserwowania się przez obie strony. Pole walki leżało w bliżej nieokreślonym miejscu między Poitiers a Tours, prawdopodobnie w pobliżu Cenon-sur-Vienne. Siły arabskie liczyły zapewne kilka kilkanaście tysięcy wojowników, głównie lekkiej jazdy. Prawdopodobnie ustawione były w kilka linii, a na ich tyłach znajdował się obóz. Frankowie być może dysponowali przewagą liczebną nad przeciwnikiem. Jak się zdaje mieli mniej więcej po równo piechoty, jak i jazdy uzbrojonej o wiele ciężej od arabskiej konnicy. Karol postanowił przyjąć walkę obronną, licząc na wykruszenie się przeciwnika w kolejnych atakach na swoją pozycję. Nie ma pewności co do szyku jaki przyjęło jego wojsko. W nowszych opracowaniach historycznych podaje się, że majordom spieszył przynajmniej część swoich jeźdźców i wraz z piechurami sformował gęstą falangę na jednym ze wzgórz. Wedle starszych prac szyk Franków wyglądał następująco: w centrum stała piechota, sformowana w kilka klinów, oddzielonych niewielkimi odstępami. Przed nimi stanęli łucznicy i procarze. Na obu skrzydłach ustawiono konnicę, przy czym na prawej flance dowodził nią książę Odo. Początkowo żadna ze stron nie rozpoczynała walki. W końcu Arabowie zaczęli atakować pozycję Franków. Kolejne szarże załamywały się za każdym razem. Lekka konnica Abd ar-Rahmana nie była w stanie tak silnie uderzyć, by przełamać szyk przeciwnika. Ponawiane ataki przynosiły jej coraz większe straty. Bitwa okazała się bardzo krwawa, a Frankowie bronili się zacięcie do zmroku. W tym czasie Odo zdołał zajść z boku lewe skrzydło arabskie i zmusić je do odwrotu. Wkrótce cała reszta wojsk Abd ar-Rahmana wycofała się do obozu. Być może wynikało to ze zmęczenia walką i zniechęcenia.

Bitwa pod Poitiers obraz w pełni

Śmierć wodza przyczyniła się do paniki wśród wojsk wroga kiedy prawdopodobnie zginął on w jednej z szarż na pozycję Franków. Żołnierzy ogarnęła panika i pod osłoną nocy uciekli z obozu, kierując się na południe. Wedle niektórych źródeł muzułmańskich Adb ar-Rahaman zdołał wycofać swe oddziały do Narbonne i tam został zabity przez swoich podkomendnych. Nazajutrz Frankowie bez walki zajęli opuszczony obóz, pełen łupów. Zwycięzcy nie przeprowadzili długiego pościgu. Wynikało to po części z chęci zagarnięcia przez wojowników łupów z obozu. Karol Młot zapewne obawiał się zasadzki nieprzyjaciela, który mógł pozorować ucieczkę. Możliwe też, że nie chciał całkowicie zniszczyć wroga, bowiem wzmocniłoby to pozycję Oda, który rywalizował z majordomem o pozycję w królestwie. Wkrótce zresztą doszły go wieści o wybuchu powstań Fryzów i Burgundów, w związku z czym musiał ruszyć z wojskiem by je stłumić. Ocena samej bitwy. Bitwa pod Poitiers często uważana jest przez wielu historyków za jedną z najważniejszych nie tylko we francuskiej historii, ale w ogólnej ocenie, bowiem była to bitwa która powstrzymała Arabów przed podbojem Europy. Opinia ta bywa nieraz podważana, niektórzy historycy zwracają uwagę, iż większe znaczenie w tym czasie miała skuteczna obrona Konstantynopola w latach 717 do roku 718, podczas gdy bitwa miała być jedynie wyprawą łupieżczą Arabów. Niewątpliwie dla królestwa Franków było to ważne zwycięstwo nad groźnym przeciwnikiem, wyniszczającym znaczne obszary państwa. Przyczyniło się także do wzrostu autorytetu Karola Młota. Późniejsze najazdy były stosunkowo łatwo odpierane, a ziemie zagarnięte przez Arabów zostały odbite, ostatecznie za króla Pepina III Krótkiego.

Bitwa pod Poitiers obraz w pełni

Śmierć wodza przyczyniła się do paniki wśród wojsk wroga kiedy prawdopodobnie zginął on w jednej z szarż na pozycję Franków. Żołnierzy ogarnęła panika i pod osłoną nocy uciekli z obozu, kierując się na południe. Wedle niektórych źródeł muzułmańskich Adb ar-Rahaman zdołał wycofać swe oddziały do Narbonne i tam został zabity przez swoich podkomendnych. Nazajutrz Frankowie bez walki zajęli opuszczony obóz, pełen łupów. Zwycięzcy nie przeprowadzili długiego pościgu. Wynikało to po części z chęci zagarnięcia przez wojowników łupów z obozu. Karol Młot zapewne obawiał się zasadzki nieprzyjaciela, który mógł pozorować ucieczkę. Możliwe też, że nie chciał całkowicie zniszczyć wroga, bowiem wzmocniłoby to pozycję Oda, który rywalizował z majordomem o pozycję w królestwie. Wkrótce zresztą doszły go wieści o wybuchu powstań Fryzów i Burgundów, w związku z czym musiał ruszyć z wojskiem by je stłumić. Ocena samej bitwy. Bitwa pod Poitiers często uważana jest przez wielu historyków za jedną z najważniejszych nie tylko we francuskiej historii, ale w ogólnej ocenie, bowiem była to bitwa która powstrzymała Arabów przed podbojem Europy. Opinia ta bywa nieraz podważana, niektórzy historycy zwracają uwagę, iż większe znaczenie w tym czasie miała skuteczna obrona Konstantynopola w latach 717 do roku 718, podczas gdy bitwa miała być jedynie wyprawą łupieżczą Arabów. Niewątpliwie dla królestwa Franków było to ważne zwycięstwo nad groźnym przeciwnikiem, wyniszczającym znaczne obszary państwa. Przyczyniło się także do wzrostu autorytetu Karola Młota. Późniejsze najazdy były stosunkowo łatwo odpierane, a ziemie zagarnięte przez Arabów zostały odbite, ostatecznie za króla Pepina III Krótkiego.

Bitwa pod Grunwaldem w 1410 roku

Jan Matejko, Bitwa pod Grunwaldem w piolnie Wielki książę Litewski Witold Kiejstutowicz w walce pod Grunwaldem Wielki mistrz Ulrich von Jungingen w walce pod Grunwaldem

Bitwa pod Grunwaldem zwana jest w języku niemieckim pierwszą bitwą pod Tannenbergiem, czyli Schlacht bei Tannenberg, a w języku litewskim bitwą pod Żalgirisem Žalgirio m?šis, to jedna z największych bitew w historii średniowiecznej Europy, pod względem liczby uczestników, została stoczona na polach pod Grunwaldem w dniu 15 lipca 1410 roku, w czasie trwania wielkiej wojny między siłami zakonu krzyżackiego, wspomaganego przez rycerstwo zachodnioeuropejskie a głównie z Czech, z wielu księstw śląskich, z Pomorza Zachodniego i z pozostałych państw Świętego Cesarstwa Rzymskiego oraz Prusów pod dowództwem wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, a połączonymi siłami polskimi i litewskimi złożonymi głównie z Polaków, Litwinów i Rusinów, oraz niewielkich wojsk tatarskich wspieranymi lennikami obu tych krajów jak Hospodarstwo Mołdawskie, księstwo mazowieckie, księstwo płockie, księstwo bełskie, Podole i litewskie lenna na Rusi oraz najemnikami z Czech, Moraw i z księstw Śląska oraz uciekinierami ze Złotej Ordy i chorągwiami prywatnymi a między innymi chorągiew z Nowogrodu Wielkiego księcia Lingwena Semena, pod dowództwem króla Polski Władysława II Jagiełły i wielkiego księcia litewskiego Witolda. Bitwa ta zakończyła się zwycięstwem wojsk polsko-litewskich i pogromem sił krzyżackich, nie została jednak wykorzystana do całkowitego zniszczenia zakonu. Nie zdobyto Malborka stolicy Zakonu ponieważ wygasał rozejm Witolda z inflancką gałęzią Zakonu na północy korzystny w czasie bitwy i wojska litewskie rozpoczęły odwrót, niepewna była także sytuacja na południowych granicach Królestwa, zagrożonych atakiem przez ówczesnego sojusznika Zakonu, węgierskiego króla Zygmunta Luksemburczyka. Pomimo poddawania się wojskom królewskim przez pruskie miasta jak Olsztynek, Morąg, Dzierzgoń, Główne Miasto Gdańsk, Stare Miasto Toruń, Chełmno, Elbląg, obrońca Malborka, komtur Świecia Henryk von Plauen, miał w dyspozycji jeszcze ponad 200 czynnych braci rycerzy oraz 362 komturie zakonne rozsiane po całej Europie, do których słał listy o pomoc. Marsz wojska dowodzonego przez Jagiełłę na Malbork był powolny. Do 22 lipca 1410 roku, kiedy to pod Malbork dotarły pierwsze oddziały armii polsko-litewskiej zamek w Malborku był już gotowy do obrony, a jego oblężenie okazało się nieskuteczne. Okres ten kończy zwycięska bitwa rycerstwa polskiego pod Koronowem i I pokój toruński, w roku 1411. Obraz Bitwa pod Grunwaldem obraz olejny Jana Matejki, został namalowany w latach 1872 do roku 1878, w 1878 roku, wystawiony w pałacu Wielopolskich w Krakowie, od 1902 w zbiorach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, dar społeczeństwa Królestwa Polskiego, od 1945 roku, znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, a w latach 1976 do roku 1982,był w depozycie w Muzeum Zamkowym w Malborku. Obraz ma rozmiar 426 X 987 centymetrów wielkości. Wśród przedstawionego na obrazie walczącego tłumu wyróżniono wiele postaci historycznych z obu stron starcia. Obraz symbolicznie przedstawia bitwę w momencie, kiedy wciąż toczą się zacięte walki, ale szala zwycięstwa przechyla się już na stronę polsko-litewską.

Jan Matejko, Bitwa pod Grunwaldem Jan Żiżka rycerz Jagiełły w Walce Zyndram z Maszkowic w walce z Krzyżakami

W centrum obrazu znajduje się wielki książę litewski Witold, bez pancerza i hełmu, ubrany jedynie w czerwony żupan, a na głowie nosi mitrę. W rozpostartych i podniesionych do góry rękach unosi miecz i tarczę w geście triumfu. Dominująca postać Witolda jest zgodna z ówczesnym poglądem historyków krakowskich Józefa Szujskiego i Stanisława Smolki na wiodącą rolę księcia podczas bitwy. Centralny sposób przedstawienia Witolda Matejko zaczerpnął z obrazu Bitwa pod San Romano Paola Uccello. Z lewej strony części centralnej znajduje się wielki mistrz zakonu krzyżackiego Ulrich von Jungingen. Jest on ubrany w biały płaszcz z czarnym krzyżem na piersi i siedzi na białym koniu. Z wyrazem przerażenia na twarzy broni się przed atakiem dwóch pieszych wojowników, z których jeden trzyma Włócznię Świętego Maurycego. Umieszczenie na obrazie wizerunku tej włóczni symbolizować może fałsz zakonu krzyżackiego, który uzurpował dla siebie prawo do chrystianizacji na wschodzie. Drugi wojownik trzyma topór i ma na głowie kaptur przypominający katowski, a u boku jałmużniczkę na monetę od skazańca, co symbolizować może wymierzenie sprawiedliwości. Między Witoldem i Jungingenem są dowódca sił polskich Zyndram z Maszkowic i Mikołaj Skunarowski vel Skunaczewski, który po bitwie został przez Jagiełłę wysłany do Krakowa z wieścią o zwycięstwie. Na środku, w dole obrazu leży umierający wielki komtur Konrad von Liechtenstein obok głowy leży jego hełm, a z boku jego powalony wierzchowiec. Po prawej obok Liechtensteina leży powalony wraz z koniem książę oleśnicki Konrad VII Biały kierujący trzymanym w ręku berłem w stronę księcia Witolda. Po lewej stronie u góry, za księciem Witoldem toczy się walka o krzyżacką chorągiew, którą Polak wydziera Niemcowi. Natomiast po prawej stronie części centralnej widać trąbiącego rycerza Marcina z Wrocimowic z Chorągwią Wielką Królestwa Polskiego. Sztandar ten dumnie powiewa na wietrze, gdy niemiecki chyli się ku ziemi. Jest to symbolem ostatecznego zwycięstwa Polaków.

Marcin z Wrocimowic rycerz Jagiełły w walce Zawisza Czarny rycerz bez skazy

Po lewej stronie śpieszy z pomocą wielkiemu mistrzowi książę szczeciński Kazimierz V. Pędzi on na czarnym koniu, w hełmie z pawimi piórami. Sam jest jednak, zgodnie z relacjami historycznymi, atakowany przez polskiego rycerza z kopią Jakuba Skarbka z Góry oraz jego giermka, który chwycił za cugle książęcego konia. Bliżej Jungingena widać brodatego starca. Jest to komtur elbląski Werner von Tettingen. Po prawej stronie obrazu punktem centralnym jest rudobrody rycerz na upadającym koniu komtur pokarmiński Markward von Salzbach, który został pochwycony na arkan przez Tatara. Po prawej od Salzbacha widać głowę komtura gniewskiego Johana von Wenden. Na przodzie widać wąsatą postać czeskiego rycerza Jana Žižki w zbroi, który jedną nogą stoi na ziemi, a drugą nogę postawił na powalonym przeciwniku. Podniósł miecz, by zadać śmiertelny cios wrogowi komturowi tucholskiemu Heinrichowi von Schwelborn. Tymczasem zagraża mu podstępna postać w ciemnym ubraniu, która czai się by zadać cios w bok kordelasem. Zawisza Czarny jest przedstawiony w fioletowym ubraniu, bez hełmu; szarżuje uzbrojony w turniejową kopię. W prawym górnym rogu, pod lasem dostrzec można króla Władysława II Jagiełłę na koniu. Wśród towarzyszących mu dostojników jest Zbigniew Oleśnicki. Przed nim leży martwy rycerz Dippold Kikeritz, który szarżą próbował zabić króla. Oleśnicki kopią wskazuje na niebo, gdzie jawi się spowita w jaśniejącym obłoku postać świętego Stanisława ze Szczepanowa, patrona Polski.

Święty Stanisław ze Szczepanowa patron Polski.