westchnienia - Wojciech Sobalak

Kup ebooka

60.58 zł
50.28 zł (51,49 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

(...przychodzisz do mnie...)

Przychodzisz do mnie w gwiazdy ubrana,

W sukni z księżyca poświaty.

Pachniesz miłością, drżysz z pożądania,

We włosy wpięte masz kwiaty.

Każdy centymetr twojego ciała

Długo, powoli całuję.

Na brzuchu białym, mokrym od potu,

Serca ustami maluję.

Wijesz się w moich silnych ramionach,

Zdobywam ciebie powoli.

Rozkosz pozbawia cię resztek zmysłów,

Już nie masz nad ciałem kontroli.

Aż z sił opadam w twoich objęciach,

Leżymy uściskiem złączeni.

Jednym jesteśmy ciałem i duszą,

Cudownie miłością zmęczeni.

Rozkołysz mnie

Bądź dla mnie czuła,

Pieść mnie oddechem,

Tak, jak tylko ty umiesz.

Szeptaj, że kochasz,

Że zawsze będziesz

I tylko ty mnie zrozumiesz.

Rozpal dotykiem,

Przytul do siebie,

Rozkołysz wolno zmysły.

Trzymaj za rękę,

Spraw, aby gwiazdy,

Znów w moich oczach rozbłysły.

Nie pozwól proszę,

By to, co piękne,

Zgasło pomiędzy nami.

Przecież te lata

Nic nie zmieniły -

Jesteśmy wciąż tacy sami.

Nim wstanie słońce

Będę czekać na ciebie

Przy kasztanie

Obok starego domu

Na słońce zerkniemy na niebie

Nim wstanie

Tylko nie mów nikomu

Obejmę cię ramionami

Tak czule

Mocno dłoń twą uchwycę

Swymi silnymi rękami

Otulę

Płaszcz na twe plecy zarzucę

Będziemy stać zapatrzeni

Na słońce

Kochać się po kryjomu

W sobie wciąż zadurzeni

Bez końca

Tylko nie mów nikomu