Wasza kartka wyborcza jest silniejsza niż karabin, niż armata... Z dziejów kultury politycznej na ziemiach polskich pod zaborami - Paweł Samuś
0.00 zł

0.00 zł

Reflow text when sidebars are open.
Kultura polityczna proletariatu jest zagadnieniem obszernym i złożonym, dotyczy problemów i zjawisk nadzwyczaj skomplikowanych, niełatwych do wyodrębnienia z szerszych procesów, którym podlegało społeczeństwo polskie, a zarazem trudnych do uchwycenia jako pewne prawidłowości charakterystyczne dla całej polskiej klasy robotniczej. Historycy zgodnie zatem stwierdzają, że proces kształtowania się kultury politycznej robotników był z jednej strony integralnie związany z rozwojem klasy robotniczej, a z drugiej z ogólnymi przemianami społeczeństwa polskiego. Kultura polityczna proletariatu stanowiła część polskiej kultury politycznej doby porozbiorowej, będąc w pewnym sensie jej pochodną. Równocześnie robotnicy, podobnie jak chłopi i inne grupy społeczne, mieli swój znaczący udział w kształtowaniu się tradycji polskiej kultury politycznej w XIX i XX stuleciach[11].
Badacze[12] wyodrębniają w tym procesie jako pierwszy etap - okres od powstania klasy robotniczej do lat sześćdziesiątych XIX w. Następny trwał od lat siedemdziesiątych do 1905 r. Na przełomie XIX i XX w. na ziemiach polskich proletariat stał się już odrębną klasą społeczną, a jej trzon stanowili robotnicy przemysłowi. Głównym źródłem rekrutacji proletariatu zatrudnionego poza rolnictwem, podobnie jak w okresie wcześniejszym, pozostała ludność chłopska, w poszczególnych dzielnicach i ośrodkach wyraźnie zwiększył się jednak udział robotników "dziedzicznych" w drugim i kolejnym pokoleniu oraz wywodzącej się z innych środowisk ludności miejskiej (np. spauperyzowane mieszczaństwo, rzemieślnicy). W tym czasie wraz z postępami procesów industrializacji nastąpił szybki wzrost liczby robotników przemysłowych, zwłaszcza w Królestwie Polskim i na Górnym Śląsku. Pod koniec XIX stulecia w tych dzielnicach oraz w Wielkopolsce, na Pomorzu Gdańskim, w Galicji i na Śląsku Cieszyńskim proletariat przemysłowo-rzemieślniczy liczył ok. 1,1 mln osób, a kilkanaście lat później (1910-1913) już ok. 1,9 mln. W przemyśle pracę podejmowało coraz więcej kobiet, szczególnie w Królestwie Polskim, gdzie w tym czasie stanowiły one ok. 1/3 załóg zakładów przemysłowych, na Górnym Śląsku - ok. 13%, a w Galicji ok. 12%. W latach następnych wzrastał udział proletariatu przemysłowo-rzemieślniczego i górników wśród zatrudnionych poza rolnictwem, przed I wojną w Królestwie stanowił on ok. 2/3, a na Górnym Śląsku nawet 3/4 ogólnej liczby robotników. Już na przełomie XIX i XX w. w obu tych dzielnicach robotników przemysłu fabrycznego i górnictwa (w Królestwie ok. 52%, na Górnym Śląsku ok. 55%) było więcej niż pracowników rzemiosła. Natomiast proletariat zatrudniony w drobnym przemyśle i zakładach rzemieślniczych przeważał w Galicji (ok. 52%) i w Poznańskiem (ok. 59%). Przed I wojną robotnicy skoncentrowani w wielkich ośrodkach miejskich i dużych przedsiębiorstwach (powyżej 200 pracowników) stanowili większość proletariatu przemysłowego i górnictwa w Królestwie (ok. 68%) i na Górnym Śląsku (ok. 65%), ale mniejszość w Wielkopolsce (ok. 21%). Rola proletariatu wielkoprzemysłowego i zatrudnionego w transporcie (kolejnictwie), zwłaszcza jego części lepiej wykwalifikowanej, stawała się zatem coraz większa, a zmniejszyło się znaczenie robotników bez zawodu i kwalifikacji.
Proletariat na ziemiach polskich był zróżnicowany pod względem narodowościowym. Obok dominujących robotników polskich na Górnym Śląsku i Pomorzu Gdańskim pracowali liczni robotnicy niemieccy, w Galicji - żydowscy i ukraińscy, na Śląsku Cieszyńskim - niemieccy i czescy, w Królestwie - Niemcy i Żydzi, a także imigranci innych narodowości z krajów zachodnioeuropejskich. Na początku XX w. dominacja Polaków wśród proletariatu była wyraźna, w Królestwie stanowili oni ponad 3/4 ogółu robotników, a w pozostałych dzielnicach ok. 2/3, przy czym zwiększyła się też liczba robotników żydowskich (w Królestwie i Galicji ok. 17-18%). Stopniowo następowały też zmiany w położeniu społecznym i ekonomicznym klasy robotniczej, choć przebiegały one znacznie wolniej niż rozwój liczebny, a przy tym i w sposób odmienny w różnych grupach zawodowych i w poszczególnych zaborach[13].
W tym okresie uformował się proletariat jako nowa siła społeczna na forum życia politycznego, nastąpił wzrost poziomu jego świadomości klasowej i narodowej. Klasa robotnicza, na różne sposoby powiązana z całością społeczeństwa, stała się jego integralną częścią. Rozwój kapitalizmu na ziemiach polskich tworzył warunki i wyzwalał czynniki zachęcające robotników, a także szerzej masy ludowe, do udziału w życiu publicznym. Aspiracje polityczne robotników były pobudzane przez partie socjalistyczne, które wraz z rozwojem organizacyjnym i ideowym umacniały swoją pozycję w środowiskach robotniczych, ale z czasem czyniły to także ugrupowania narodowe i solidarystyczne. Polski ruch socjalistyczny, stając się ruchem masowym, zaczął pretendować do roli wyraziciela nie tylko interesów społecznych proletariatu, ale także dążeń narodowych całego społeczeństwa - klasę robotniczą uznawano za siłę zdolną do osiągnięcia tych celów. Jego wybitny teoretyk, Kazimierz Kelles-Krauz, uznając za oczywiste przyjęcie postulatu niepodległości Polski w programach polskich partii socjalistycznych, podkreślał w roku 1899, iż "proletariat i jego pochód ku wyzwoleniu ściśle są połączone z bytem i rozwojem ogólnym całego społeczeństwa. Proletariat dźwiga społeczeństwo na swych barkach i musi nieść je wraz ze sobą naprzód. Proletariat staje się nosicielem przyszłości całego społeczeństwa - zarówno przyszłości idealnej, dalekiej, jak też najbliższej. Postęp społeczeństwa zbiega się z zaspokojeniem każdoczesnych potrzeb proletariatu - lecz potrzeby te są wszechstronne"[14]. Natomiast kilka lat później, u progu rewolucji 1905 r., dowodził: "Klasa robotnicza musi dążyć do całkowitej demokracji, a więc tym samym do niepodległości narodowej. A ponieważ nowoczesny rozwój ekonomiczny z siłą niezmożonej konieczności nie tylko wytwarza wszędzie klasę robotniczą, ale także skupia ją, popycha i zaprasza do walki, budzi w niej poczucie godności, solidarności i oporu, buntu, pociąga ją do udziału w oświacie i kulturze, napełnia ideałem demokracji, więc równie niezbędnym następstwem niepowstrzymanego rozwoju ekonomicznego jest określanie się świadomości narodowej w proletariacie, obrona narodowości przez tę klasę i dążenie jej do niepodległego demokratycznego państwa narodowego. Urzeczywistnienie niepodległości narodów musi być takim samym następstwem nowoczesnego rozwoju ekonomicznego, jak urzeczywistnienie demokracji, z którą stanowi ona jedną nierozłączną całość. W zastosowaniu do poszczególnego, a najważniejszego wypadku - Polski, proletariat dąży i musi dążyć do niepodległości, ponieważ w niej jedynie urzeczywistnić może całkowicie demokrację i swobodny rozwój myśli i oświaty; a ponieważ demokracja dla niego jest środkiem rozwiązania kwestii społecznej, więc dąży on rzeczywiście do Polski socjalistycznej, opartej na nowych podstawach gospodarczych"[15].
Lata rewolucji 1905-1907 stanowiły kolejny etap rozwoju kultury politycznej robotników i innych warstw społecznych w Królestwie Polskim, ale jednocześnie pierwszy pod względem powszechności zasięgu edukacji politycznej proletariatu. W toku owych wydarzeń robotnicy i przedstawiciele innych grup społecznych zdobywali w przyspieszonym tempie podstawową edukację polityczną, uczestnicząc masowo w życiu politycznym, kształtowali poczucie swej tożsamości i podmiotowości w społeczeństwie oraz we wspólnocie narodowej, wnieśli określony wkład do procesu rozwoju kultury politycznej społeczeństwa Królestwa Polskiego.
Rewolucja przyniosła przełamanie elitarności kultury politycznej, nastąpiło upowszechnienie zasięgu i demokratyzacja życia politycznego, które objęło szerokie rzesze całego społeczeństwa, a zwłaszcza proletariat. Jak stwierdził trzydzieści lat później wybitny krytyk literacki Ignacy Fik, "Rewolucja tego roku [1905][16] uświadomiła bowiem rzecz, która w dalszych perspektywach czasu zadecydowała o zasadniczym przeobrażeniu kultury. Nastąpiło mianowicie ideowe przegrupowanie hierarchii klas społecznych, wywołane politycznym wystąpieniem chłopa i robotnika. Rodzi się w ten sposób problem kultury ludowej i proletariackiej, która ma przeciwstawić się kulturze mieszczańskiej, degenerującej się i błądzącej po manowcach i ślepych uliczkach. Po tym roku wytwarzają się wyraźnie dwa obozy ideowe. Opozycja przeciw rzeczywistości mieszczańskiej przestaje być wyłącznie anarchicznym buntem i negacją - ale wypracowywać zaczyna własne zręby kulturalne pozytywną wizją innych wartości. Z drugiej strony reakcja przechodzi do równie zdecydowanej walki frontowej przeciw atakom na jej stan posiadania"[17]. Ta wnikliwa konstatacja, jak słusznie podkreśla znany politolog i historyk, odnosi się także do innych dziedzin życia ówczesnego społeczeństwa polskiego, które w latach rewolucji wkroczyło na drogę przemian prowadzących do nowoczesnej cywilizacji[18]. To była przełomowa data także dla kultury politycznej i przyszłego kształtu niepodległego państwa polskiego. "Rok 1905 ustalił pewien układ sił i programów, który w zasadzie nie zmienił się do dziś dnia - pisał dalej Ignacy Fik. - On wydał ludzi, którzy stali się budowniczymi dzisiejszej rzeczywistości. Piłsudski, Dmowski, Witos czy Daszyński (żeby użyć pewnych symboli) to ludzie z tego właśnie rocznika. Ich bezpośrednie zejście z areny politycznej zacznie dopiero odrębną epokę, której data urodzin wypadnie bodaj właśnie na dzień dzisiejszy"[19].
W latach rewolucji 1905-1907 uczestnikami życia politycznego stali się robotnicy i ludzie innych zawodów oraz warstw społecznych niezwiązani bezpośrednio z organizacjami partyjnymi. Tempo życia politycznego uległo bowiem przyspieszeniu, wyszło z podziemia, jawne i półjawne wciągało w swoją orbitę setki tysięcy mieszkańców przede wszystkim ośrodków przemysłowych i miejskich, ale także i wsi w Królestwie Polskim. Masowy zasięg wydarzeń rewolucyjnych i formy wystąpień umożliwiły im publiczną konfrontację poglądów politycznych. Robotnicy uczestniczyli w licznych wystąpieniach masowych, jakimi były powszechne strajki polityczne, a następnie w kampaniach towarzyszących kolejnym wyborom do Dumy Państwowej. Dla procesu masowej edukacji politycznej szczególne znaczenie miały wydarzenia z okresu powszechnego strajku politycznego październikowo-listopadowego w zaborze rosyjskim w 1905 r. Podczas dziesięciu dni listopada, nazwanych dekadą wolności, nastąpiła eksplozja olbrzymich demonstracji, zgromadzeń i innych form jawnego życia politycznego w Królestwie Polskim. Legalizacja życia publicznego została wymuszona przez społeczeństwo. Aktywność polityczna środowisk robotniczych i innych grup społecznych ujawniła się także w innych przejawach czynnego oporu wobec władzy zaborczej, manifestowania postaw i poglądów w sprawach politycznych i narodowych. Świadectwem powszechnej aktywności politycznej proletariatu i innych grup społecznych, konsekwencją bujnego rozkwitu życia politycznego w formach spontanicznych i zorganizowanych był bardzo liczny napływ robotników i przedstawicieli innych grup pracowników najemnych do nielegalnych, lecz przez pewien czas działających na pół jawnie partii. Rozwijały się one niezwykle szybko w Królestwie Polskim, stając się od jesieni 1905 r. organizacjami masowymi. Były to nie tylko partie socjalistyczne, ale także ugrupowania obozu narodowego i ruch chrześcijański. W rezultacie w latach rewolucji proletariat okazał się najlepiej zorganizowaną politycznie warstwą społeczną w Królestwie Polskim i pod względem wskaźnika zorganizowania się - będzie o tym mowa dalej - wyprzedził robotników niektórych krajów zachodnich. Należy jednak pamiętać, iż w owych burzliwych czasach spora część osób formalnie zrzeszonych w tych strukturach organizacyjnych niewątpliwie dość luźno identyfikowała się z poszczególnymi partiami i organizacjami zawodowymi, a ich związki ze strukturami partyjnymi okazały się niezbyt trwałe. Dlatego też u schyłku rewolucji pod naciskiem nasilonych represji nastąpił masowy odpływ z szeregów partyjnych i związkowych.
Poziom kultury politycznej klasy robotniczej w Królestwie Polskim, podobnie jak i innych warstw społecznych, był bardzo zróżnicowany. Pomimo dokonujących się głębokich przemian o szerokim zasięgu, nierzadko kultura polityczna pozostawała na dość niskim poziomie w wielu środowiskach. W ówczesnych warunkach często nie wiedza zdobyta w toku przyspieszonej edukacji politycznej, lecz czynniki emocjonalne decydowały o postawach i zachowaniach robotników i przedstawicieli innych warstw ludowych. Choć przyswajali oni i manifestowali nowe wzorce i normy postaw zbiorowych oraz reguły i metody działania charakterystyczne dla demokratycznych form życia politycznego (np. zasady i idee solidarności robotniczej i internacjonalizmu, równości społecznej, swobód obywatelskich, tolerancji religijnej), to jednak ich znajomość często okazywała się nader ogólnikowa. Niejednokrotnie widoczne były również pozostałości tradycyjnych przejawów wystąpień mas ludowych (np. skłonność do gwałtownych, spontanicznych wystąpień, stosowanie przemocy wobec antagonistów politycznych, przywiązanie do tradycji walki zbrojnej z zaborcą).
W toku wydarzeń rewolucyjnych w Królestwie Polskim w środowiskach proletariackich i innych kręgach społecznych zwiększył się do rozmiarów masowych zasięg informacji politycznej, jej obieg był nadzwyczaj intensywny (prasa, druki ulotne, przekaz ustny). Wtedy także wykształciło się specyficzne zjawisko funkcjonowania opinii publicznej - nie tylko warstwy robotniczej, ale też innych grup społecznych. W owych burzliwych latach można ponadto zaobserwować, i to nie tylko w wielu środowiskach robotniczych, rozluźnienie więzi z wartościami religijnymi, uległy też osłabieniu autorytet i rola Kościoła katolickiego i kościołów innych wyznań, tradycyjnie będących ważnymi organizatorami różnych form życia zbiorowego społeczeństwa.
W zaprezentowanej periodyzacji procesu kształtowania się kultury politycznej robotników należy wprowadzić pewne korekty w odniesieniu do zaboru austriackiego i pruskiego. Tam bowiem, jak wiadomo, istniały odmienne warunki prawnoustrojowe dla rozwoju kultury politycznej - zdecydowanie korzystniejsze niż w Królestwie Polskim. W autonomicznej Galicji, która w odróżnieniu od zaboru rosyjskiego była nawet nazywana niekiedy krainą wolności, od przełomu wieków robotnicy mieli możliwość działania w legalnie funkcjonujących organizacjach i stowarzyszeniach robotniczych, a także mogli korzystać z praw obywatelskich, w rezultacie więc tam nieco inaczej przebiegał proces edukacji politycznej i kształtowania postaw środowisk robotniczych i ich przedstawicieli. W procesie tym ważny etap został zapoczątkowany w latach dziewięćdziesiątych XIX w., kiedy dotychczasowe formy kółkowe ruchu robotniczego zaczęły się przekształcać w organizacyjne struktury partii socjaldemokratycznej. Jej działacze dążyli do demokratyzacji ustawodawstwa politycznego, a także występowali przeciwko niepraworządnym praktykom władz administracyjnych i szykanom stosowanym wobec ruchu socjalistycznego, domagali się wprowadzenia wolności prasy, zaś nowelizacja ustawy prasowej (1894) uwzględniła część postulatów w tej dziedzinie. W owej dekadzie rozpoczęła się również i trwała przez kilkanaście lat, głównie za sprawą socjalistów, ale także z udziałem innych opozycyjnych stronnictw demokratycznych (ludowcy, ugrupowania mieszczańskie, ukraińskie i żydowskie), kampania o reformę prawa wyborczego do parlamentu i do samorządów miejskich, czyli o zmianę krzywdzącego dla mas ludowych systemu kurialnego i wprowadzenie powszechnego głosowania. Kampanie przedwyborcze wydatnie przyczyniły się do aktywizacji politycznej robotników i innych warstw ludowych.
Wybuch rewolucji i wydarzenia rewolucyjne w Królestwie Polskim, o których będzie mowa w innym miejscu, miały istotny wpływ na klimat polityczny i wzrost aktywności proletariatu i innych środowisk pracowników najemnych w Galicji w latach 1905-1907. Masowe wystąpienia solidarnościowe wspierające walkę robotników zaboru rosyjskiego splotły się z wielką i intensywną kampanią polityczną o demokratyzację państwa austro-węgierskiego i reformę wyborczą, a przede wszystkim o wprowadzenie powszechnego prawa głosowania do Rady Państwa i Sejmu Krajowego. Spektakularnym przejawem tych dążeń był polityczny strajk powszechny (28 XI 1905), a ostatecznie ta uporczywa walka (setki zgromadzeń i demonstracji), jak wiadomo, zakończyła się sukcesem wraz z nową ustawą o prawie wyborczym do Rady Państwa (I 1907), opartą na zasadzie czteroprzymiotnikowego prawa głosowania, ale była kontynuowana w latach następnych, by osiągnąć zdemokratyzowanie ordynacji wyborczej do Sejmu Krajowego[20].
W procesie rozwoju kultury politycznej robotników zaboru pruskiego ważny etap rozpoczął się wraz ze zniesieniem antysocjalistycznych ustaw wyjątkowych (1890) i podjęciem legalnej działalności przez niemieckich socjaldemokratów i polską organizację socjalistyczną (1893). Polski ruch socjalistyczny rozwijał się w tym zaborze, jak wiadomo, w warunkach nie tylko walki społecznej ale i narodowościowej ludności polskiej zamieszkałej na tym obszarze. Robotnicy na ziemiach polskich tego zaboru uczestniczyli w życiu politycznym początkowo podczas akcji pierwszomajowych, a następnie biorąc udział w kampaniach toczących się wokół wyborów do parlamentu Rzeszy i sejmu pruskiego, w toku których problem walki o polski interes narodowy odgrywał istotną rolę. W latach 1905-1907 wydarzenia rewolucyjne w Królestwie Polskim przyczyniły się do wzrostu aktywności politycznej organizacji na Górnym Śląsku i pewnej radykalizacji polskich środowisk robotniczych w obronie praw narodowych w Wielkopolsce[21].
Po stłumieniu rewolucji w państwie rosyjskim także w Królestwie Polskim przez pewien czas panowała apatia w środowiskach robotniczych. Kolejnym etapem w procesie kształtowania się kultury politycznej całej polskiej klasy robotniczej stały się lata I wojny światowej. W tym okresie obserwujemy wyraźny wzrost intensywności życia politycznego z udziałem robotników i znaczne rozszerzenie zasięgu edukacji politycznej środowisk robotniczych. W pierwszym roku wojny w Galicji zawieszenie praw obywatelskich i inne ograniczenia działalności publicznej wynikające z warunków wojennych (np. cenzura wojskowa, utrudnienia w łączności i komunikacji) oraz same działania militarne przyczyniły się do zmniejszenia liczby zgromadzeń i podobnych form życia politycznego. Działalność organizacji socjalistycznych ustała we wschodniej Galicji w okresie działań wojennych, a uległa ograniczeniu w zachodniej części kraju. W sferach robotniczych wiedzę o sprawach politycznych i społecznych wzbogacano wówczas przede wszystkim w toku bezpośredniego doświadczania różnorodnych i dotkliwych skutków kataklizmu wojennego i polityki państw zaborczych, w tym także okupantów w Królestwie. Robotnicy polscy szli na poniewierkę zmobilizowani do armii zaborczych, ale także niektórzy popierali czyn niepodległościowy, choćby ochotniczo wstępując do Legionów Polskich i innych polskich formacji zbrojnych i organizacji paramilitarnych. Do środowisk robotniczych docierała bogata i zróżnicowana pod względem politycznym literatura i prasa, poczynając od druków antywojennych partii lewicy socjalistycznej, poprzez wydawnictwa propagandowe zwolenników orientacji pasywistycznej i aktywistycznej, a także nurtu niepodległościowego.
Warto przypomnieć, że w Królestwie Polskim robotnicy mogli (od 1916 r.) uczestniczyć w wyborach do samorządu miejskiego. Ponadto mimo różnych utrudnień i ograniczeń mieli lepsze niż w czasach rosyjskich warunki działania w partiach politycznych i stowarzyszeniach, manifestowania swoich poglądów i uczuć patriotycznych. Po wybuchu rewolucji rosyjskiej w 1917 r. jej zwolennicy, korzystając z podatnego gruntu ukształtowanego przez radykalizację nastrojów na tle pogarszającej się sytuacji materialnej ludności, propagowali hasła i koncepcje rewolucyjnych rozwiązań kwestii społeczno-politycznych i narodowej, ale z kolei wraz ze zbliżaniem się końca wojny i klęskami militarnymi państw centralnych wzrastał zasięg oddziaływania i popularność idei niepodległościowej w kręgach robotniczych. W masowej akcji protestacyjnej, która objęła społeczeństwo Królestwa Polskiego i Galicji w lutym 1918 r., uczestniczyły tysiące robotników, protestowali oni gwałtownie przeciwko oderwaniu Chełmszczyzny i przyłączeniu jej do państwa ukraińskiego[22].
W dwudziestoleciu międzywojennym przemiany w kulturze politycznej robotników integralnie wiązały się z procesem rozwoju świadomości politycznej całego społeczeństwa i niepodległej państwowości polskiej. Spuścizna historyczna epoki zaborów i utrzymujące się jeszcze przez jakiś czas specyficzne cechy lub odrębności dzielnicowe, odmienne modele i wzory postaw przenikały się i przeplatały ze wspólnymi wartościami, a także nowymi czynnikami, mechanizmami oraz zjawiskami życia politycznego i społecznego Polski Odrodzonej. Analiza tych przeobrażeń wykracza poza ramy niniejszej pracy, problematyka ta była też omawiana w literaturze historycznej[23].
Na złożony proces kształtowania się kultury politycznej robotników polskich w okresie zaborów wywarło wpływ wiele czynników. Do najważniejszych możemy zaliczyć państwo (wówczas zaborcze) i jego organy, różnorodne ośrodki i instytucje publiczne (np. społeczne, gospodarcze, samorządowe, kulturalne i oświatowe, prasa), partie polityczne i związki zawodowe, Kościół rzymskokatolicki i kościoły innych wyznań. Rolę szczególną w tym procesie odegrały partie polityczne, które pełniły ważną funkcję w tej dziedzinie już w epoce zaborów, a kontynuowały tę misję w niepodległej Polsce, gdy uległy zmianie warunki działania i niektóre z naczelnych zadań prowadzonej pracy.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że pierwszymi nowoczesnymi partiami politycznymi w społeczeństwie polskim były organizacje socjalistyczne. Powstały one znacznie później niż partie socjaldemokratyczne w krajach zachodnich, ale podobnie jak one swoje założenia programowe oparły na idei marksizmu. Po kilku latach działalności kółek socjalistycznych w zaborze rosyjskim powstała Socjalno-Rewolucyjna Partia Proletariat (1882), której założycielem był Ludwik Waryński. W jej programie sformułowano cele walki społecznej i politycznej, zapoczątkowując proces recepcji ideologii marksistowskiej przez ruch robotniczy na gruncie polskim. Przywódcy tej partii zdołali zgromadzić wokół siebie setki robotników. Aresztowania doprowadziły jednak do likwidacji organizacji (1886), a wyroki na oskarżonych były bardzo surowe, czterech proletariatczyków skazano na karę śmierci i stracono na stokach Cytadeli Warszawskiej, innych - na wieloletnie ciężkie więzienie, katorgę lub zesłanie[24]. Ich tradycję próbowała kontynuować utworzona kilkanaście miesięcy później (1888) Polska Socjalno-Rewolucyjna Partia "Proletariat", znana też w historiografii jako II Proletariat. Jej aktywiści utworzyli komórki organizacyjne przede wszystkim w środowisku warszawskim, nawiązali też kontakty z innymi ośrodkami przemysłowymi, ale wkrótce wobec nich również zostały zastosowane represje policyjne. Partię osłabił też rozłam, bowiem w jego wyniku grupa działaczy utworzyła Zjednoczenie Robotnicze (1891). Znacznie liczniejszą organizacją socjalistyczną był Związek Robotników Polskich (ZRP) powołany w roku następnym (1889), którego twórcy początkowo eksponowali w programie hasła ekonomiczne walki klasy robotniczej, wszelako z czasem zrozumieli potrzebę zmiany poglądów i zaczęli formułować także cele polityczne. Działacze ZRP prowadzili szeroką akcję uświadamiania środowisk robotniczych i podjęli próbę kierowania ruchem strajkowym robotników, ale rozmiary wystąpień strajkowych w wielkich ośrodkach przemysłowych przekroczyły możliwości tej organizacji. Doświadczenia owe, a zwłaszcza przebieg powszechnego strajku majowego w Łodzi (1892), o którym będziemy mieli okazję mówić w innym miejscu, wskazywały socjalistom na konieczność powołania nowoczesnej partii politycznej. Przyspieszyły one proces dojrzewania polskiej myśli socjalistycznej, zbliżenie poglądów działaczy trzech wspomnianych organizacji socjalistycznych w kraju oraz emigracyjnych grup socjalistów sprzyjało podjęciu poczynań politycznych i organizacyjnych na rzecz zjednoczenia polskich ugrupowań socjalistycznych. Te zakończone powodzeniem wysiłki zamykały pionierski etap działalności wczesnych organizacji robotniczych, zapoczątkowując tworzenie nowych form ruchu socjalistycznego w zaborze rosyjskim[25].
Początek owym przemianom o znaczeniu ponadzaborowym dało powołanie nowej partii na zjeździe polskich socjalistów w Paryżu (XI 1892). Wśród kilkunastu jego uczestników większość stanowili działacze emigracyjni, tylko dwóch reprezentowało organizacje krajowe. Przyjęto program, określono taktykę i postanowiono utworzyć partię. Wobec braku stosownych pełnomocnictw z kraju formalnie na tym forum jednak tego nie uczyniono, a powołano jedynie Związek Zagraniczny Socjalistów Polskich (ZZSP). Dopiero kilka miesięcy później (II-III 1893) po połączeniu ZRP, II Proletariatu i Zjednoczenia powstała w Warszawie nowa organizacja, która przyjęła nazwę - Polska Partia Socjalistyczna (PPS)[26].
W uchwalonym na zjeździe paryskim programie jako postulat naczelny i wyjściowy mas pracujących wysunięto żądanie niepodległej i demokratycznej Rzeczypospolitej, w której miały być urzeczywistnione głębokie reformy polityczne i społeczne. Natomiast w poczynaniach bieżących do najważniejszych środków działania nielegalnej organizacji zaliczono, obok strajków o cele ekonomiczne i polityczne, także manifestacje publiczne. Wobec braku możliwości legalnego organizowania się w partie polityczne i związki zawodowe to w tej formie aktywności robotników i innych grup społecznych upatrywano istotnego sposobu oddziaływania o charakterze edukacyjnym. Uczestnictwo w wystąpieniach antyrządowych miało bowiem służyć edukacji politycznej, pobudzaniu w społeczeństwie dążeń do swobód obywatelskich i wolności narodowej. W warunkach politycznych Królestwa Polskiego dopuszczano wprawdzie możliwość ewentualnego użycia "środków gwałtownych przeciw oddzielnym przedstawicielom władzy (zamachy polityczne etc.)", zastrzegano jednak, że nie powinny one być propagowane, a mogą być stosowane tylko wyjątkowo, bowiem "na dziś należy zalecić towarzyszom zajęcie się przede wszystkim działalnością organizacyjną i agitacyjną". We wstępie do uchwał programowych dopisanym po zjeździe wyjaśniano: "[...] jasnem jest, że polska partia socjalistyczna dbać musi o to, by nasze masy robotnicze zdobyły należytą świadomość polityczną, a tym samym by zachowały swą samodzielną organizację polityczną". Przekonywano, że partia ta "może i powinna wytworzyć politycznie samodzielne bataliony robotnicze, które świadome swych celów i dróg dopną z hasłem socjalizmu tego, czego romantyczny demokratyzm nie osiągnął i osiągnąć nie mógł". Podkreślano, iż "Polska partia socjalistyczna występuje jednocześnie jako stronnictwo polityczne. Swe cele formułuje ona opierając się na rzeczywistości społecznej. W dążeniach swych występuje ona nie jako sentymentalny architekta społeczny, ale jako świadoma organizacja polityczna mas pracujących. Idzie jej zatem przede wszystkim o zdobycie władzy politycznej dla proletariatu i przez proletariat. Zmuszona pod zaborem rosyjskim do tajnego życia organizacyjnego będzie ona budzić masy pracujące i przygotowywać je do zbiorowego wystąpienia w celu zdobycia niezbędnej dla nich władzy politycznej. Niezależnie od tego, jaką rolę przy warunkach politycznych, narzuconych nam przez Rosję, tajna organizacja wyborowa odegrać może, polska partia socjalistyczna opiera się na zbiorowym działaniu mas pracujących"[27].
Zjednoczenie trzech organizacji socjalistycznych w zaborze rosyjskim okazało się nietrwałe. Kiedy do kraju dotarły uchwały zjazdu paryskiego, w niedawno połączonej organizacji, nazywanej potem Starą PPS, doszło do rozdźwięku. Grupa działaczy warszawskich, zwłaszcza robotników byłych "związkowców", krytycznie oceniła niektóre poczynania przedstawicieli zagranicznego kierownictwa, szczególnie eksponowanie w programie partii hasła niepodległości Polski. Oponenci, przekonani o możliwości rychłej rewolucji społecznej, obawiali się, że uchwalone porozumienie ideowe i polityczne spowoduje rezygnację z walki rewolucyjnej o cele klasowe proletariatu i ograniczy możliwości przystąpienia do ruchu socjalistycznego zwolenników kierunku internacjonalistycznego. Dyskusje i spory doprowadziły do rozłamu w szeregach nowo utworzonej partii. Działacze socjalistyczni będący zwolennikami postulatu niepodległości odbyli naradę w Wilnie (VI 1893), nazwaną potem I zjazdem PPS, na której zaakceptowano paryskie uchwały programowe i postanowiono kontynuować prace na rzecz budowy struktur organizacyjnych partii w zaborze rosyjskim. W jej kierownictwie na czoło wysunęli się młodzi ludzie, jak Jan Strożecki, prawnik, znany już wcześniej z działalności w II Proletariacie i Zjednoczeniu, Józef Piłsudski, do niedawna jeszcze zesłaniec syberyjski, a także Stanisław Wojciechowski, aktywny uczestnik ruchu studenckiego, zmuszony do wyjazdu z kraju, który powrócił jako emisariusz ZZSP. Natomiast w miesiąc później grupa robotniczych działaczy warszawskich tzw. Starej PPS, krytycznych wobec programu paryskiego, postanowiła zmienić jej nazwę i stworzyć odrębną organizację. W ogłoszonym komunikacie (30 VII 1893) poinformowali oni, że przyjęli miano Socjaldemokracji Polskiej, uznając za jej organ prasowy "Sprawę Robotniczą", która wychodziła w Paryżu. Pismo wydawała grupa młodych emigrantów socjalistycznych z zaboru rosyjskiego (Róża Luksemburg, Julian Marchlewski, Adolf Warski), którzy podjęli ostrą polemikę z tezami programu uchwalonego na zjeździe paryskim. W ten sposób powstała nowa partia - Socjaldemokracja Królestwa Polskiego (SDKP), która kilka lat później (1900), po zjednoczeniu z socjaldemokratami działającymi na Litwie, przyjęła nazwę Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL). Odtąd obie partie socjalistyczne poszły odmiennymi drogami, a główna linia podziału dotyczyła stanowiska w sprawie niepodległości Polski i perspektyw rozwoju rosyjskiego ruchu rewolucyjnego. Przywódcy i publicyści PPS i SDKP toczyli coraz ostrzejszy spór na forum polskiego i międzynarodowego ruchu socjalistycznego[28].
Działacze SDKP, podobnie jak ich konkurenci z PPS, przystąpili do budowy nowoczesnej partii. W enuncjacjach programowych jako pierwszoplanowe sformułowali zadania polityczne, uzależniając od ich spełnienia możliwość osiągnięcia zasadniczych postulatów w dziedzinie społecznej. W pierwszym artykule programowym socjaldemokratów polskich (VII 1893) nawoływano do obalenia rządu carskiego, przekonując, iż "nam, robotnikom, rząd ten jest przeszkodą w naszej walce z wyzyskiem [...], że przeszkoda ta musi być usunięta". Wzywano do walki o ustanowienie republiki demokratycznej, "aby zdobyć sobie: prawo głosowania powszechnego, prawo wybierania urzędników, swobodę strajkowania i organizowania się, swobodę zebrań, słowa, języka i druku. Zdobyć dla naszego kraju rząd wybierany przez cały naród i wyzyskać ten rząd dla naszej sprawy robotniczej - oto nasze dzisiejsze zadanie polityczne"[29]. W demokratycznym państwie miała być wprowadzona na drodze ustawodawczej ochrona praw robotników i inne reformy społeczne. Ten etap walki jednocześnie uznano, jak wynika z kolejnych dokumentów programowych SDKP, za niezbędną fazę przygotowawczą do przyszłej nieuniknionej rewolucji socjalistycznej. W programie socjaldemokracji polskiej nie uwzględniono natomiast hasła niepodległości Polski, uważając je za nierealne w warunkach ustroju kapitalistycznego, a niepotrzebne po międzynarodowym przewrocie socjalnym, po którym przewidywano powstanie związku wolnych narodów bez granic państwowych. Prognoz tych, jak wiadomo, nie potwierdził rozwój procesu historycznego. Socjaldemokraci polscy doceniali jednak znaczenie kwestii narodowej, choć za godnego spadkobiercę tradycji narodowych i kultury polskiej uznawali jedynie proletariat, ich zdaniem jedynego w ówczesnych warunkach obrońcę polskich interesów narodowych zdolnego do podjęcia walki wyzwoleńczej. W swoich założeniach programowych potępiali politykę rusyfikacyjną i germanizacyjną zaborców, wskazywali, że po obaleniu caratu i ustanowieniu republiki demokratycznej w państwie rosyjskim zostanie zniesiona dyskryminacja narodowa[30].
Działacze SDKP budowali struktury organizacyjne partii w warunkach konspiracji, mimo represji policyjnych zdołali jednak utworzyć organizacje w środowiskach robotniczych największych ośrodków przemysłowych Królestwa Polskiego. W działalności propagandowej i pracy uświadamiającej, której cel polegał na pobudzaniu mas robotniczych do wejścia na drogę walki politycznej, socjaldemokraci przywiązywali wielką wagę do przygotowywania manifestacji publicznych, w tym obchodów święta 1 Maja, które miały stanowić wyraz międzynarodowej solidarności proletariatu. Po dwóch latach działania partię rozbiły jednak masowe aresztowania (1894-1895), które objęły kilkaset osób. Te dotkliwe represje spowodowały, że działalność SDKP praktycznie zamarła w kraju na pewien czas i została stopniowo wznowiona w środowiskach robotniczych dopiero po kilku latach (1899)[31]. Niektórzy pozostający na wolności socjaldemokraci postanowili przejść do PPS, która zdołała przetrwać nękające nieustannie również jej aktyw aresztowania. W takich warunkach działacze PPS z trudem budowali komórki i komitety robotnicze organizacji w ośrodkach przemysłowych, ale zdołali nawiązać owocne kontakty z polską młodzieżą studiującą w różnych uczelniach rosyjskich. W pracy konspiracyjnej skupili się na agitacji i kolportażu nielegalnych wydawnictw socjalistycznych, które nazywano "bibułą". Sprowadzano je obficie drogą nielegalną z zagranicy dzięki sprawnej sieci transportu zorganizowanej przez Aleksandra Sulkiewicza. Drukowano także w kraju, wychodził np. nadzwyczaj popularny w kręgach robotniczych i inteligenckich nielegalny organ prasowy partii "Robotnik". Pismo to, redagowane i potajemnie drukowane przez Józefa Piłsudskiego i Stanisława Wojciechowskiego, pozostawało długo nieuchwytne dla policji rosyjskiej (do 1900 r.). Wydawano i rozpowszechniano też z poświęceniem inne pisma - przeznaczone dla masowego czytelnika broszury pióra publicystów i teoretyków ruchu socjalistycznego, a także odezwy okolicznościowe[32].
W zaborze rosyjskim, gdzie partie socjalistyczne były zmuszone działać nielegalnie w głębokiej konspiracji, uformował się typ konspiracyjnej organizacji robotniczej o strukturze przystosowanej do pracy podziemnej. W tych warunkach wykształcił się też charakterystyczny model rewolucjonistów-konspiratorów, "ludzi podziemnych", działaczy altruistów, ideowych, odważnych, ofiarnych i zdyscyplinowanych bojowników, sprawnych agitatorów i wytrawnych organizatorów działalności konspiracyjnej. W tym czasie PPS i SDKP były partiami kadrowymi, które zrzeszały najwyżej po kilkaset osób. Od początku XX w. powiększały swoje szeregi i rozszerzały wpływy w społeczeństwie wraz z narastaniem napięcia rewolucyjnego w Królestwie Polskim i całym państwie rosyjskim, a masowymi organizacjami stały się w latach rewolucji 1905-1907.
W Galicji początki ruchu socjalistycznego sięgały lat siedemdziesiątych XIX w., kiedy zaczęto się zajmować socjalizmem w kółkach skupiających robotników i młodych inteligentów, działalność rozpoczęli także pierwsi socjaliści ukraińscy. Dla dalszego jego rozwoju na tym etapie szczególne znaczenie miały poczynania przybyłych tam zza kordonu Bolesława Limanowskiego i Ludwika Waryńskiego, którzy krzewili ideę socjalistyczną w Krakowie i Lwowie, obejmując swoją działalnością publicystyczną i nielegalną pracą agitacyjną środowiska robotnicze i studenckie. Do popularyzacji tej idei w społeczeństwie przyczyniły się też procesy sądowe socjalistów aresztowanych pod zarzutem udziału w tajnych stowarzyszeniach, zwłaszcza głośny proces krakowski Waryńskiego i współoskarżonych. Na początku lat osiemdziesiątych zalążki przyszłej organizacji kształtowały się dzięki obficie rozpowszechnianej literaturze agitacyjnej i popularnemu legalnemu dwutygodnikowi "Praca", którego wydawcą i redaktorem był Józef Daniluk, opracowano i kolportowano dwa pierwsze programy socjalistyczne. Tajne kółka socjalistów istniały w Krakowie i Lwowie, wydawali oni też dość krótko legalne pismo "Robotnik", partii nie zdołali jednak wówczas założyć. Przejawy nielegalnego ruchu socjalistycznego były zwalczane przez policję, przeciwdziałały im także galicyjskie koła konserwatywne oraz duchowieństwo, wytoczono kilkanaście kolejnych procesów sądowych przeciwko działaczom socjalistycznym, zaś represje skutecznie zahamowały ich poczynania na pewien czas. W galicyjskich środowiskach robotniczych i młodzieży akademickiej zaczęli zdobywać zwolenników również przedstawiciele kierunku eksponującego hasła patriotyczne i solidaryzmu społecznego[33].
Utworzenie ogólnoaustriackiej partii socjaldemokratycznej na zjeździe w Hainfeld (I 1889) przyspieszyło powstanie organizacji socjalistycznej w Galicji, podobnie jak w innych krajach wchodzących w skład Austro-Węgier. Dla młodych socjalistów galicyjskich był to dodatkowy impuls do prowadzenia działalności agitacyjnej i organizacyjnej w środowiskach robotników, rzemieślników oraz inteligentów. Intensywna praca konsolidacyjna umożliwiła założenie opartej na zasadach socjaldemokratycznych Partii Robotniczej we Lwowie (XI 1890). Ponieważ obawiano się, że ta polityczna organizacja nie zostanie zalegalizowana przez władze, z inicjatywy działaczy socjalistycznych powołano pierwsze robotnicze stowarzyszenie kształcące "Siła" we Lwowie (III 1891), potem także w Krakowie i innych miastach. Pomimo kłopotów działały one legalnie, rozwijając pod opieką socjalistów szeroko zakrojoną pracę oświatową, a także organizując publiczne zgromadzenia z udziałem licznych uczestników z kręgów robotniczych i rzemieślniczych. Pobudzaniu aktywności politycznej tych środowisk i ich dążeń do zrzeszania się w organizacjach sprzyjały pierwsze masowe obchody święta 1 Maja, o czym będziemy mieli okazję mówić w innym miejscu. Wśród ówczesnych galicyjskich działaczy socjalistycznych w ośrodku lwowskim i krakowskim wyróżniali się m.in. drukarze Józef Daniluk i Jan Englisch, inteligenci Herman Diamand, a zwłaszcza Ignacy Daszyński. Tenże przerwał studia przyrodnicze na uniwersytecie w Zurychu i poświęcił się działalności politycznej, w toku której już na początku ujawnił talenty uzdolnionego i nadzwyczaj dynamicznego agitatora i organizatora, a niebawem zasłynął jako znakomity mówca. Na początku stycznia 1892 r. w Krakowie socjaliści wydali pierwszy numer swego dwutygodnika politycznego "Naprzód", a w miesiąc później odbył się ogólnokrajowy zjazd kilkudziesięciu delegatów galicyjskich organizacji robotniczych we Lwowie (31 I - 2 II). Jego uczestnicy po burzliwej debacie powołali Socjalno-Demokratyczną Partię w Galicji, ale potocznie zaczęto ją nazywać Galicyjską Partią Socjalno-Demokratyczną. Partia ukonstytuowała się jako krajowa organizacja socjaldemokracji austriackiej, a uznając się za część składową tejże zjazd przyjął jej program hainfeldzki oparty na zasadach marksizmu jako podstawę uchwalonej platformy programowej. W dokumencie tym stwierdzano, że partia jako wyrazicielka interesów robotników i mas ludowych dąży do obalenia istniejącego ustroju poprzez ruch masowy, którego celem ostatecznym jest socjalizm. Program minimum zawierał postulaty wprowadzenia swobód obywatelskich, w tym wolności zgromadzeń i stowarzyszeń, powszechnego prawa wyborczego, ustawodawstwa chroniącego robotników przed wyzyskiem (m.in. żądanie 8-godzinnego dnia pracy). Kongres partii wskazywał na konieczność prowadzenia agitacji nie tylko wśród robotników i rzemieślników, ale także wśród proletariatu wiejskiego. Jej twórcy podkreślali, że walka o wyzwolenie narodowe stanowi jeden z głównych postulatów partii, deklarowali też współpracę z socjalistami polskimi pozostałych zaborów.
Po zjeździe partia galicyjskich socjaldemokratów stawała się masową organizacją polityczną o zasięgu ogólnokrajowym, działającą legalnie, choć jej najaktywniejsi przedstawiciele często w przemyślny sposób byli szykanowani przez władze, a nawet aresztowani. Kongres lwowski pobudził socjalistów do żywszej działalności i tworzenia struktur organizacyjnych partii, które z czasem powstały we wszystkich większych ośrodkach miejskich, a także do rozbudowy robotniczych stowarzyszeń kulturalnych i samopomocowych, spółdzielczych i zawodowych. Partia i inspirowane przez nią organizacje obejmowały swą działalnością nie tylko polskie środowiska robotnicze, ale także żydowskie i ukraińskie. Jej działacze zyskali nieco dogodniejsze warunki do wystąpień publicznych, jakimi wówczas były przede wszystkim obchody święta pierwszomajowego, o czym mowa dalej. Istotną rolę w dalszym rozwoju ruchu socjalistycznego w Galicji, w propagowaniu idei demokracji i socjalizmu, odegrała prasa, a zwłaszcza wspomniane legalne pismo socjalistów "Naprzód", choć było ono poddane zaostrzonej cenzurze i licznym konfiskatom. Kierownictwo redakcji objął Ignacy Daszyński, który stał się też przywódcą partii. Do jej grona kierowniczego należeli także tacy działacze i publicyści, jak Jan Englisch, Emil Haecker, Herman Diamand, Tadeusz Reger, Józef Hudec, Leon Misiołek, a potem również Zygmunt Klemensiewicz i Zygmunt Marek. W ich poczynaniach, podobnie jak w działalności szerszego aktywu partyjnego, ważne miejsce zajmowała, prowadzona na szeroką skalę wraz z całą socjaldemokracją austriacką, akcja na rzecz demokratyzacji praw politycznych w państwie. Była to zakończona częściowym powodzeniem kampania, które doprowadziła do nowelizacji ustawy prasowej, ale szczególny rozgłos zyskała uporczywa walka o przeprowadzenie parlamentarnej reformy wyborczej. Wobec narastającego napięcia politycznego i społecznego w monarchii austro-węgierskiej rząd, którego premierem został były namiestnik Galicji hr. Kazimierz Badeni, był zmuszony pójść na ustępstwa. Na podstawie jego projektu została uchwalona przez parlament nowa ordynacja wyborcza (1896). Do obowiązującego cenzusowego systemu czterech kurii wyborczych dodano piątą, nazwaną powszechną. Rozpisanie w roku następnym (1897) wyborów umożliwiło socjalistom galicyjskim, choć bardzo krytycznie oceniali oni nowe prawo wyborcze jako niedemokratyczne, podjęcie starań o zdobycie mandatów do wiedeńskiego parlamentu (Izby Poselskiej Rady Państwa). Podczas burzliwej kampanii wyborczej działacze socjalistyczni przeprowadzili intensywną agitację, która przyczyniła się do pobudzenia aktywności politycznej mas ludowych po raz pierwszy uczestniczących w głosowaniu. W Galicji wybrano do parlamentu dwóch socjalistów polskich (Ignacy Daszyński, Jan Kozakiewicz), a także jednego przedstawiciela partii radykałów ukraińskich (Roman Jarosiewicz), który wstąpił do klubu poselskiego socjalistów[34].
W tym samym roku nastąpiła także zmiana struktury organizacyjnej galicyjskiej partii socjalistycznej i jej nazwy, co było konsekwencją decyzji kongresu austriackiej socjaldemokracji (VI 1897) o przekształceniu jej z partii ogólnopaństwowej w federację kilku organizacji narodowych połączonych wspólnym zarządem. Kilka miesięcy później na zjeździe krajowym we Lwowie (IX 1897) socjaldemokraci galicyjscy uchwalili zmianę nazwy swej partii na Polska Partia Socjalno-Demokratyczna Galicji i Śląska (PPSD), choć oficjalnie zaczęto jej używać dwa lata później. Ukraińscy socjaliści należący dotąd do wspólnej organizacji utworzyli odrębną Ukraińską Partię Socjalno-Demokratyczną, która rozwijała działalność w Galicji Wschodniej. Natomiast PPSD rozszerzyła swoje struktury na Śląsk Cieszyński. Na kongresie lwowskim przyjęto też postanowienia dotyczące struktury organizacyjnej partii, jej władz, a także w sprawie działania aktywu partyjnego w ruchu zawodowym i stowarzyszeniach. PPSD stała się nowoczesną partią o modelu podobnym do zachodnich socjaldemokracji, ale akcentującą swój polski charakter i dążenia niepodległościowe, działającą w środowiskach robotników i rzemieślników, a także proletariatu wiejskiego. Wkrótce na kolejnym zjeździe Ignacy Daszyński wysunął hasło walki z pozostałościami feudalnymi w życiu społecznym i gospodarczym, z tradycją konserwatywnej szlachty (tzw. szlachetczyzną) o odrodzenie Galicji, działacze partii popularyzowali je w agitacji masowej, postulując przeprowadzenie głębokich reform politycznych i gospodarczych na rzecz modernizacji kraju. W następnych latach przywódcy PPSD, podobnie jak kierownictwa zachodnich partii socjaldemokratycznych, w tym również austriaccy socjaldemokraci, zaczęli coraz wyraźniej traktować batalie wyborcze jako główny instrument w walce o jak największe wpływy w życiu politycznym państwa, choć spotykali się z krytyką w szeregach partyjnych[35].
W bardziej skomplikowanych warunkach powstawały ugrupowania polityczne reprezentujące robotników polskich w zaborze pruskim. Na proces kształtowania się tego nurtu życia politycznego oddziaływały tam tak ważne czynniki, jak polityka państwa pruskiego, struktura i rozmieszczenie klasy robotniczej, a także poczynania wyższych sfer społecznych i duchowieństwa. W okresie Kulturkampfu (walki o kulturę) niemieckie władze państwowe swoimi działaniami godziły zarazem w Kościół katolicki i w ludność polską. Zarządzenia skierowane przeciwko katolicyzmowi miały tu jednocześnie charakter akcji dyskryminacyjnej wobec polskości. To ugruntowało w społeczeństwie polskim przeświadczenie, iż walka o prawa narodowe jest nierozłącznie związana ze sprawą wolności religijnej. W tym duchu koła konserwatywne i duchowieństwo mobilizowały społeczeństwo polskie do przeciwstawiania się polityce germanizacyjnej władz państwowych, ale też występowały przeciwko wszelkim przejawom radykalizmu społecznego w imię solidarności narodowej. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX stulecia w największym skupisku klasy robotniczej skoncentrowanej w wielkim przemyśle na Górnym Śląsku najpierw powstały solidarystyczne związki tzw. hirsch-dunckerowskie, które miały charakter kas zapomogowych i stowarzyszeń oszczędnościowo-kredytowych. Potem rozpoczęli tam działalność socjaliści niemieccy, ale nie zdołali jej szerzej rozwinąć w środowiskach robotniczych. Wśród robotników polskich największe wpływy zdobyła grupa inteligencji związana z katolicyzmem, zwłaszcza Karol Miarka, który wydawał pismo "Katolik". Swą walką w obronie języka polskiego i polskości tej dzielnicy zyskał ogromny autorytet na Górnym Śląsku, a choć potępiał wyzysk robotników, to równocześnie nie akceptował poczynań socjalistów i strajków, popierając w wyborach parlamentarnych opozycyjną niemiecką partię katolicką Centrum. Jego następcą jako redaktor czasopisma i kontynuator owego kierunku politycznego był Adam Napieralski. Na początku lat siedemdziesiątych w Poznańskiem rozpoczęły działalność wspomniane związki hirsch-dunckerowskie, a następnie dzięki wysiłkom socjalistów niemieckich powstały dwa pierwsze socjalistyczne związki zawodowe skupiające robotników. Pod koniec tego dziesięciolecia w Wielkopolsce uległa nasileniu agitacja socjalistyczna prowadzona przez działaczy niemieckich, którzy zakładali kolejne związki i stowarzyszenia oświatowe. To wywołało kontrakcję polskich kół konserwatywnych i hierarchii kościelnej, a także szykany ze strony niemieckiej administracji i policji oraz ośrodków nacjonalistycznych.
Po uchwaleniu przez parlament ogólnoniemiecki (X 1878) ustawy dającej podstawy prawne do zwalczania ruchu socjalistycznego jego przejawy w wyniku represji zanikły na pewien czas na ziemiach polskich zaboru pruskiego. Po kilku latach jednak socjaldemokracja niemiecka - po zjednoczeniu nosiła ona nazwę Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec (Sozialistische Arbeiter partei Deutschlands), potem (1890) przemianowano ją na Socjaldemokratyczną Partię Niemiec (Sozialdemokratische Partei Deutschlands - SPD) - zdołała stopniowo przezwyciężyć kryzys, łącząc działalność legalną z konspiracyjną. Wkrótce też ze Szwajcarii do Poznania przybyli (1881) pierwsi polscy emisariusze socjalistyczni (Maria Jankowska, Stanisław Mendelson, Hieronim Truszkowski, Józef Janiszewski). Ich działalność agitacyjna doprowadziła do powstania kilku kółek robotniczych w mieście i w innych miejscowościach. Rozwój organizacyjny wszelako szybko przerwały aresztowania przeprowadzone przez policję, po kilku miesiącach grupa siedmiu działaczy została postawiona przed sądem, a sześciu spośród nich skazano na kary kilkuletniego więzienia. Proces odbił się echem w społeczeństwie polskim i tym samym odegrał pewną rolę w propagowaniu idei socjalistycznej. Ich dzieło krótko potem starał się kontynuować inny emisariusz emigracji socjalistycznej (Stanisław Padlewski), ale także został aresztowany i skazany na więzienie. W latach 1885-1887 z paryskiego i genewskiego ośrodków emigracyjnych socjalistów polskich napłynęło sporo prasy, broszur i ulotek, które kolportowano w Poznaniu. Z zagranicy przybyli kolejni emisariusze, którzy przystąpili do zakładania kółek socjalistycznych w Poznaniu. Wśród nich wyróżniał się Marcin Kasprzak, który w tym mieście działał już wcześniej, potem zajmował się przerzutami literatury socjalistycznej do kraju, a po powrocie jako wysłannik ośrodka emigracyjnego i zdolny konspirator prowadził energiczną działalność agitacyjną i organizacyjną wśród robotników w Poznaniu i innych miastach, został jednak aresztowany wraz z najbliższym współpracownikiem i skazany na karę więzienia, ale zdołał z niego zbiec. Założona przez niego organizacja działała jeszcze przez pewien czas, ale rozbiły ją kolejne aresztowania. Pod koniec lat osiemdziesiątych represje przeciwko socjalistom nieco osłabły, co doprowadziło do ożywienia w ruchu socjalistycznym pod zaborem pruskim. Podczas wyborów parlamentarnych socjaliści polscy i niemieccy prowadzili szeroką kampanię propagandową na rzecz swoich kandydatów[36].
Po sukcesie wyborczym SPD, na którą w wyborach do Reichstagu (II 1890) głosowało półtora miliona wyborców (ok. 20% wszystkich głosów), ustawy wyjątkowe przeciwko socjalistom zostały uchylone (we wrześniu tego roku). Wraz z ich zniesieniem nastąpił wzrost aktywności SPD w całym państwie niemieckim, a także na ziemiach polskich. Jej działacze, rozwijając swoje organizacje, starali się również poprzez agitację pozyskać robotników polskich, utworzyli też regionalną organizację partii (SPD Śląska i Poznańskiego). Ponadto wspierali poczynania socjalistów polskich, którzy przystąpili do zakładania stowarzyszeń robotniczych o charakterze socjalistycznym. Tak powstało Towarzystwo Socjalistów Polskich w Berlinie (XII 1890), gdzie znajdowała się spora grupa robotników polskich wywodzących się z Wielkopolski; przystąpiło ono do działalności propagandowej w Poznańskiem, na Pomorzu i na Śląsku. Kilka tygodni później grupa polskich działaczy socjalistycznych z Franciszkiem Morawskim na czele zaczęła przy pomocy SPD wydawać tygodnik "Gazeta Robotnicza" w Berlinie, a jego redakcją kierował przez pięć miesięcy przebywający tam Ignacy Daszyński. Natomiast w Poznaniu utworzono związek Równość (Gleichheit) skupiający robotników polskich i niemieckich. Agitacja prowadzona przez socjaldemokratów niemieckich wśród ludności polskiej była różnie przez nią oceniana, niekiedy traktowana nieufnie. W środowiskach robotniczych odnoszono się dość powściągliwie do agitatorów SPD, która potępiała wprawdzie politykę ucisku Polaków i innych mniejszości narodowych, domagała się uznania ich prawa do własnego języka i kultury, ale nie poparła polskich dążeń niepodległościowych[37].
Ciąg dalszy w wersji pełnej
[11] Por. W. L. Karwacki, Kultura polityczna proletariatu, [w:] Polska klasa robotnicza. Zarys dziejów, t. I, cz. 3: Lata 1870-1918, red. S. Kalabiński, Warszawa 1978, s. 847; A. Żarnowska, O kulturze politycznej klasy robotniczej w Królestwie Polskim na przełomie XIX i XX wieku, [w:] Dzieje kultury politycznej w Polsce, red. A. Gierowski, Warszawa 1977, s. 202-203.
[12] Zob. W. L. Karwacki, Kultura polityczna..., s. 848-859; A. Żarnowska, Rewolucja 1905-1907 a aktywizacja polityczna klasy robotniczej Królestwa Polskiego, "Z pola walki" 1975, nr 2, s. 3-21; eadem, Rewolucja 1905-1907 a kultura polityczna społeczeństwa Królestwa Polskiego, [w:] Społeczeństwo i polityka - dorastanie do demokracji. Kultura polityczna w Królestwie Polskim na początku XX wieku, red. A. Żarnowska, T. Wolsza, Warszawa 1993, s. 1-12; eadem, Rewolucja 1905-1907 a kultura polityczna robotników, [w:] Społeczeństwo i polityka..., s. 15-37; S. Kalabiński, Aktywność społeczna, polityczna i narodowowyzwoleńcza klasy robotniczej, [w:] Polska klasa robotnicza..., t. I, cz. 2, s. 372-682; F. Tych, Polski ruch robotniczy, [w:] Polska XIX wieku. Państwo. Społeczeństwo. Kultura, red. S. Kieniewicz, Warszawa 1986, s. 310-336.
[13] Szerzej o tym zob. A. Żarnowska, Klasa robotnicza Królestwa Polskiego (1870-1914), Warszawa 1974; eadem, Robotnicy Warszawy na przełomie XIX i XX wieku, Warszawa 1985; eadem, Proletariat, [w:] Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945 roku, t. II, Warszawa 1981, s. 135-138; K. Jońca, Położenie robotników górniczo-hutniczych na Śląsku w latach 1889-1914, Wrocław 1960; E. Kaczyńska, Dzieje robotników przemysłowych w Polsce pod zaborami, Warszawa 1970; W. Szulc, Położenie klasy robotniczej w Wielkopolsce w latach 1871-1914, Poznań 1970; Polska klasa robotnicza. Zarys dziejów, t. I, cz. 2-3, red. S. Kalabiński, Warszawa 1978.
[14] K. Kelles-Krauz, Niepodległość Polski w programie socjalistycznym, [w:] idem, Pisma wybrane, t. II, Warszawa 1962, s. 129. Już kilka lat wcześniej (1894) tenże współtwórca polskiej myśli socjalistycznej przekonywał, że "trzeba uznać głośno i publicznie niezależne państwo polskie za pierwszy punkt naszego programu minimalnego. Ale - ale trzeba sproletaryzować niezależność Polski, a nie patriotyzować walkę proletariatu! Trzeba nie zapominać ani na chwilę, że niezależność Polski wypływa z potrzeb proletariatu, że istnieje w naszym programie wyłącznie dlatego, że bez niej proletariat rozwijać się nie może, a nie dlatego, że nastrój i położenie proletariatu nadają się do wywalczenia niezależności. Trzeba kierować się na każdym kroku zasadą, że niezależna Polska jest dla proletariatu, a nie proletariat dla niezależnej Polski" (idem, Klasowość naszego programu, [w:] idem, Pisma..., s. 20); zob. też S. Kieniewicz, Wizja Polski niepodległej, [w:] Polska XIX wieku..., s. 178-183; M. Śliwa, Polska myśl polityczna w I połowie XX wieku, Wrocław 1993, s. 27-32.
[15] K. Kelles-Krauz, Niepodległość Polski a materialistyczne pojmowanie dziejów, [w:] idem, Pisma..., s. 388-389.
[16] Uwagi umieszczone w nawiasach kwadratowych w cytatach stanowią w całej pracy moje przypisy - P. S.
[17] I. Fik, Wybór pism krytycznych, oprac. A. Chruszczyński, Warszawa 1961, s. 409.
[18] M. Śliwa, Wpływ rewolucji 1905 roku na Galicję, "Przegląd Nauk Historycznych" 2005, nr 2, s. 163.
[19] I. Fik, Wybór pism..., s. 410.
[20] Zob. J. Buszko, Dzieje ruchu robotniczego w Galicji Zachodniej 1848-1918, Kraków 1986, s. 114-414; idem, Kultura polityczna Galicji, [w:] Dzieje kultury politycznej..., s. 159-170; W. Najdus, Polska Partia Socjalno-Demokratyczna Galicji 1890-1919, Warszawa 1983, s. 192-199, 354-365, 451-461, 473-474; eadem, Galicja, [w:] Polska klasa robotnicza..., t. I, cz. 3, s. 418-478; A. Zając, Śląsk Cieszyński, [w:] Polska klasa robotnicza..., s. 574-593.
[21] Por. W. Zieliński, Polska Partia Socjalistyczna zaboru pruskiego 1890/1893-1914, Katowice 1982, passim; B. Danilczuk, Działalność SPD i PPS zaboru pruskiego w Poznańskiem w latach 1891-1914, Toruń 1962, passim; S. Michalkiewicz, Śląsk, [w:] Polska klasa robotnicza..., t. I, cz. 3, s. 116-593; K. Wajda, Wielkopolska i Pomorze Wschodnie, [w:] Polska klasa robotnicza..., t. I, cz. 3, s. 246-266.
[22] Szerzej o tym zob. S. Kalabiński, W. L. Karwacki, J. Molenda, W latach wojny światowej 1914-1918, [w:] Polska klasa robotnicza..., t. I, cz. 2, s. 683-754; J. Buszko, Dzieje ruchu robotniczego..., s. 415 i nast.; W. Najdus, Galicja..., s. 479-509; eadem, Polska Partia..., s. 563 i nast.
[23] Szerzej o tym zob.: L. Hass, Postawy polityczne i aktywność klasy robotniczej (1918-1939), Warszawa 1988, passim; idem, Aktywność polityczna i organizacyjna klasy robotniczej w Drugiej Rzeczypospolitej, "Dzieje Najnowsze" 1983, nr 1-2, s. 19-42; idem, Opcje i preferencje polityczno-społeczne robotników Polski międzywojennej, [w:] Wokół tradycji kultury robotniczej w Polsce, Warszawa 1986, s. 416-426; idem, Postawy klasy robotniczej międzywojennej Warszawy, [w:] Polska klasa robotnicza. Studia historyczne, t. V, Warszawa 1973, s. 279-317; L. Kieszczyński, Analiza ruchu strajkowego w Polsce międzywojennej (niektóre problemy), "Kwartalnik Historii Ruchu Zawodowego" 1977, nr 1; zob. też A. Ajnenkiel, Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918-1926, Warszawa 1968; idem, Polska po przewrocie majowym. Zarys dziejów politycznych Polski 1926-1939, Warszawa 1980; S. Ajzner, Związek Związków Zawodowych 1931-1939, Warszawa 1979; J. Borkowski, Postawa polityczna chłopów polskich w latach 1930-1935, Warszawa 1970; Cz. Brzoza, A. L. Sowa, Historia Polski 1918-1945, Kraków 2006; A. Czubiński, Centrolew. Kształtowanie się i rozwój demokratycznej opozycji antysanacyjnej w Polsce w latach 1926-1930, Poznań 1963; H. i T. Jędruszczak, Ostatnie lata II Rzeczypospolitej 1935-1939, Warszawa 1973; Z. Kozik, Jednolity front KPP i PPS w Krakowskiem 1933-1937, Kraków 1971; W. Matuszewska, Chłopski czyn u schyłku II Rzeczypospolitej, Warszawa 1973; W. Ratyński, Lewica związkowa w II Rzeczypospolitej, Warszawa 1976; Rok 1923 w Krakowie. Rozprawy i studia, red. J. Buszko, Kraków 1978; Ruch zawodowy w Polsce. Zarys dziejów, red. S. Kalabiński, t. II, cz. 1-2, Warszawa 1981; J. Tomicki, Lewica socjalistyczna w Polsce1918-1939, Warszawa 1982.
[24] Zob. I. Koberdowa, Socjalno-Rewolucyjna Partia Proletariat 1882-1886, Warszawa 1981.
[25] Szerzej o tym zob. F. Tych, Związek Robotników Polskich 1889-1892. Anatomia wczesnej organizacji robotniczej, Warszawa 1974.
[26] J. Kancewicz, Polska Partia Socjalistyczna w latach1892-1896, Warszawa 1984, s. 43-47; J. Tomicki, Polska Partia Socjalistyczna 1892-1948, Warszawa 1983, s. 21-30.
[27] Polskie programy socjalistyczne1878-1918, zebrał i opatrzył komentarzem historycznym F. Tych, Warszawa 1975, s. 251-258.
[28] J. Tomicki, Polska Partia..., s. 30-36; B. Radlak, Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy w latach 1893-1904, Warszawa 1979, s. 42-62.
[29] Polskie programy..., s. 274, 277, 279.
[30] Ibidem, s. 262-313; B. Radlak, Socjaldemokracja Królestwa..., s. 70-137.
[31] Szerzej zob. B. Radlak, Socjaldemokracja Królestwa..., s. 137-183.
[32] Zob. J. Tomicki, Polska Partia..., s. 35-69; J. Piłsudski, Walka rewolucyjna w zaborze rosyjskim, cz. 1: Bibuła, [w:] idem, Pisma zbiorowe, t. II, Warszawa 1937, s. 54-213.
[33] J. Buszko, Narodziny ruchu socjalistycznego na ziemiach polskich, Kraków 1967, s. 98-128; idem, Dzieje ruchu robotniczego..., s. 60-113; W. Najdus, Polska Partia..., s. 10-88.
[34] Szerzej o tym zob.: J. Buszko, Dzieje ruchu robotniczego..., s. 114-175; W. Najdus, Polska Partia..., s. 89-204; eadem, Ignacy Daszyński 1866-1936, Warszawa 1988, s. 25-133.
[35] J. Buszko, Dzieje ruchu robotniczego..., s. 194-203; W. Najdus, Polska Partia..., s. 205-246.
[36] J. Buszko, Narodziny ruchu..., s. 140-162, 229-231; B. Danilczuk, Ruch robotniczy w Wielkopolsce 1871-1914, Toruń 1961, passim; Z. Paterczyk, Marcin Kasprzak, Warszawa 1977, s. 9-35; A. Próchnik, Z dziejów ruchu socjalistycznego w zaborze pruskim, [w:] idem, Studia z dziejów polskiego ruchu robotniczego, Warszawa 1958, s. 89-216. Zob. też: Historia Drugiej Międzynarodówki, t. I, Warszawa 1978, s. 42-60; Międzynarodowy ruch robotniczy, t. I: Wiek XIX - 1945, red. I. Koberdowa, Warszawa 1975, s. 142-152.
[37] J. Buszko, Narodziny ruchu..., s. 251-252; J. Myśliński, Polska prasa socjalistyczna w okresie zaborów, Warszawa 1982, s. 100-107; J. Tomicki, Polska Partia..., s. 40-41; W. Zieliński, Polska Partia..., s. 39-77.
Tytuł prezentowanej pracy został zaczerpnięty z przemówienia Ignacego Daszyńskiego (1866-1936), który był, jak wiadomo, wybitnym parlamentarzystą, jednym z największych w dziejach parlamentaryzmu polskiego, przywódcą niepodległościowego nurtu polskiego socjalizmu, premierem Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej i marszałkiem Sejmu II kadencji - zyskał wówczas miano "marszałka demokracji". Ten obdarzony talentem organizacyjnym, charyzmatyczny trybun ludowy, który u współczesnych cieszył się zasłużoną sławą niedościgłego krasomówcy, wygłosił przytoczone słowa na wiecu w Krakowie (1 IV 1906)[1]. Działo się to podczas burzliwej kampanii prowadzonej przez socjalistów na rzecz demokratyzacji ordynacji wyborczej do parlamentu wielonarodowej monarchii habsburskiej. Tymi słowami i innymi argumentami, a także przykładem swej drogi życiowej, przekonywał kilka tysięcy uczestników owego zgromadzenia, w większości robotników i przedstawicieli innych grup pracowników najemnych, aby wzięli czynny udział w walce o wprowadzenie czteroprzymiotnikowego prawa wyborczego (powszechnego, równego, bezpośredniego i tajnego). Mówca, podobnie jak jego towarzysze partyjni oraz inni zwolennicy demokratyzacji prawa wyborczego, na wspomnianym i pozostałych wiecach zachęcał swoich licznych słuchaczy, dotąd pozbawionych owego prawa, aby nie tylko angażowali się aktywnie w walkę o reformę wyborczą, ale by w ogóle uczestniczyli w życiu politycznym i wszelkich poczynaniach mających na celu zmianę panującego systemu politycznego. Ignacy Daszyński nawoływał jednak do odrzucenia metod krwawej walki rewolucyjnej na barykadach. Wskazywał, że stosowanie legalnych form działania, akceptacja zasad demokracji parlamentarnej i uczestnictwo w życiu politycznym to wprawdzie droga dłuższa, ale skuteczna, bowiem po urzeczywistnieniu powszechnego prawa wyborczego reprezentacja poselska warstw ludowych swoją pracą na polu parlamentarnym przez czas dłuższy doprowadzi nie tylko do podniesienia poziomu kultury politycznej społeczeństwa, ale przyczyni się też do osiągnięcia najważniejszych celów narodowych i społecznych. Kilka miesięcy później, jak o tym będzie mowa dalej, ustawa o reformie prawa wyborczego została ostatecznie uchwalona w parlamencie wiedeńskim. Pierwsze wybory demokratyczne (nazywane tak z pewnymi zastrzeżeniami) do izby poselskiej Rady Państwa (1907) przyniosły wyniki dość korzystne dla przedstawicieli warstw ludowych Galicji i Śląska Cieszyńskiego. Mandaty posłów zdobyło niemal trzydziestu ludowców i socjalistów, w tym po raz kolejny, choć po perypetiach, przywódca tych drugich, czyli Ignacy Daszyński. Po wyborach demokratyzacji uległo oblicze parlamentu państwa austro-węgierskiego, nazywanego niekiedy "ludowym parlamentem" w związku z silną reprezentacją ugrupowań socjaldemokratycznych i chłopskich. Najliczniejszą grupę w izbie poselskiej Rady Państwa stanowili wprawdzie przedstawiciele niemieckiej partii chrześcijańsko-socjalnej (96 posłów), ale tylko o kilku mniej liczyła socjaldemokracja[2]. W dyskusji, która toczyła się w ówczesnym ruchu socjalistycznym na temat instytucji ustrojowych państwa i parlamentaryzmu, zabierał głos również Ignacy Daszyński. W jednym z artykułów podkreślał, że "parlament jest instytucją bardzo aktualną, zajmującą się sprawami, które przynosi ze sobą najbliższa teraźniejszość, i z tego powodu liczyć się z tym muszą także socjalistyczni posłowie". Przekonywał czytelników, że "parlamenty nowoczesne stały się dla zorganizowanej klasy robotniczej polem walki tak samo ważnej, jak walka polityczna, zawodowa lub kulturalna. Klasa robotnicza pozbyła się złudzenia, jakoby parlament był jedyną drogą, mogącą z góry zaprowadzić ustrój socjalistyczny, ale daleka jest od zapoznawania tego, jak potężnym środkiem walki jest zdobycie trybuny parlamentarnej. Toteż wszędzie dąży klasa robotnicza do równego i powszechnego prawa głosowania do ciał prawodawczych. W Europie znajdujemy się jeszcze do dziś dnia w obrębie tej walki"[3].
Problematyka, którą postanowiłem zająć się w niniejszej pracy, zasygnalizowana w podtytule książki, wymaga także kilku uwag. Jest to bowiem materia nadzwyczaj obszerna i złożona, której nie sposób wyczerpująco omówić w ramach dość skromnej objętościowo publikacji - tematyka ta zasługuje na wielotomowe opracowanie, ponadto dotyczące jej niektóre zagadnienia zostały już przedstawione w literaturze przedmiotu, do której pozwalam sobie odesłać czytelników. Zasadniczym przedmiotem mego zainteresowania jest próba analizy przejawów aktywności politycznej robotników polskich, a zwłaszcza czynników i mechanizmów procesu kształtowania się kultury politycznej klasy robotniczej w trakcie kilkudziesięciu lat. W pracy zająłem się okresem od lat osiemdziesiątych XIX w. do odzyskania niepodległości przez Polskę, a pod względem terytorialnym - ziemiami polskimi znajdującymi się pod trzema zaborami, przy czym w rosyjskim ograniczyłem się do Królestwa Polskiego, nie uwzględniłem natomiast Ziem Zabranych czyli Kresów Wschodnich, które z uwagi na swoją specyfikę wymagają przeprowadzenia odrębnych badań.
Robotnicy stanowili nową klasę społeczną, która powstała w okresie niewoli narodowej. W drugiej połowie XIX w. wraz z postępami industrializacji na ziemiach polskich proletariat był najszybciej rozwijającą się warstwą społeczną narodu. Na przełomie XIX i XX stulecia stał się już wyraźnie wyodrębnioną klasą, a robotnicy przemysłowi pod względem rozwoju liczebnego przewyższali kilkakrotnie wskaźniki wzrostu liczby ludności w Królestwie Polskim, a także w zaborze pruskim i austriackim. Proletariat przemysłowy w rezultacie ugruntowania świadomości klasowej i narodowej okazał się również najbardziej dynamiczną warstwą społeczną w dążeniach do realizacji pragnień i aspiracji niepodległościowych Polaków oraz w wystąpieniach masowych mających na celu demokratyzację stosunków politycznych, przeobrażenia w sferze socjalnej i modernizację społeczeństwa. Środowiska robotnicze, podobnie jak inne grupy społeczne spośród warstw ludowych, w tym chłopska, nie mogły się odwołać do tradycji, doświadczeń i wiedzy na temat demokratycznych instytucji i stosunków politycznych, a także do demokratycznej kultury politycznej. Idee demokracji, wizje i modele ustrojowe, proponowane drogi i metody ich realizacji, wartości i wzorce postaw były propagowane w społeczeństwie przez nowoczesne partie i ruchy polityczne - socjalistyczny, ludowy, narodowodemokratyczny i chrześcijańsko-społeczny, a także przez ugrupowania liberałów. W myśli politycznej ich teoretyków i w działaniach przedstawicieli, jak wykazał znany politolog i historyk, idea demokracji zajmowała centralne miejsce[4]. W opracowaniu tym staram się ukazać, jak była ona upowszechniana, próbuję prześledzić niektóre aspekty procesu kształtowania się demokratycznej kultury politycznej środowisk robotniczych na tle przejawów tego zjawiska w łonie innych warstw społecznych na ziemiach polskich przed odzyskaniem niepodległości. Natomiast nie została tu uwzględniona problematyka działalności organizacji bojowych partii robotniczych - chociaż, zwłaszcza w zaborze rosyjskim, wiąże się ona z aktywnością polityczną robotników - stanowi to odrębne zagadnienie, które zostało zresztą już dość szeroko omówione w literaturze historycznej.
Pojęcie "kultura polityczna", jak wiadomo, funkcjonuje w rozmaitych znaczeniach, zarówno w badaniach naukowych, jak i w życiu codziennym. Kategoria ta jest w różny sposób pojmowana w literaturze naukowej i popularnonaukowej, podobnie jak wiele innych pojęć w naukach społecznych ona także stała się przedmiotem sporów. Możemy spotkać też skrajne opinie na ten temat, na przykład i takie, że wobec wieloznaczności pojęcia "kultura polityczna" i występowania sporej różnorodności jej definicji, jest to kategoria nieprzydatna i należy zrezygnować z posługiwania się nią w badaniach. Nie podejmując w tym miejscu próby rozstrzygania owych spornych zagadnień metodologicznych i innych istotnych wątpliwości podnoszonych w tej kwestii, chciałbym poprzestać na przywołaniu niektórych definicji kultury politycznej stosowanych przez politologów i historyków, a przydatnych w dalszych moich rozważaniach.
Warto w tym miejscu przytoczyć określenie tego pojęcia pióra jednego ze współczesnych politologów, według którego kultura polityczna to "w najszerszym ujęciu część kultury społeczeństwa, odnosząca się do sfery polityki, a więc do zachowań politycznych rządzących i rządzonych, stylu przywództwa politycznego, stosunku jednostki do państwa, zakresu ingerencji państwa w życie prywatne. Jest elementem społecznego otoczenia systemu politycznego, na który oddziałuje i którego oddziaływaniom podlega. Pojęcie "kultura polityczna" wyraża subiektywny aspekt polityki, a więc to, co nadaje jej sens i znaczenie. Na kulturę polityczną społeczeństwa składają się zatem te dominujące w danym społeczeństwie wartości, które są realizowane za pośrednictwem działań politycznych, kryteria oceny zachowań politycznych, symbole i tradycje polityczne, wzorce (normy) działania politycznego oraz poziom politycznego zaangażowania obywateli. Istotę kultury politycznej stanowi aprobata lub dezaprobata dla określonych zjawisk i procesów politycznych (sposobu wyłaniania władzy, metod podejmowania decyzji, sposobu traktowania przeciwników politycznych, itp.). Dokładna analiza tego, co spotyka się ze społeczną aprobatą, a co z odrzuceniem, pozwala na określenie dominującego - w danym miejscu i czasie typu kultury politycznej"[5].
Należy tu także przypomnieć za literaturą przedmiotu[6], że twórcami najbardziej rozpowszechnionego w nauce pojęcia kultury politycznej są wybitni politolodzy amerykańscy Gabriel A. Almond, G. Bingham Powell, Sidney Verba. Według definicji wprowadzonej przez tych uczonych, kultura polityczna to całość indywidualnych postaw i orientacji wobec polityki osób uczestniczących w określonym systemie politycznym. Autorzy tak rozumianego pojęcia kultury politycznej wyróżniają jej trzy aspekty czy też składniki: a) orientacja (postawa) poznawcza (wiedza i poglądy dotyczące idei, instytucji i zjawisk politycznych); b) emocjonalna (poczucie związków, zaangażowania lub wyobcowania, negacji poszczególnych elementów albo całego systemu politycznego, jego przedstawicieli czy władzy państwowej); c) oceniająca (określone standardy, kryteria oceny i opinie na temat obiektów i całości systemu politycznego, zjawisk politycznych). Poziom kultury poszczególnych społeczeństw, jak wykazali w swych badaniach porównawczych, jest zróżnicowany z powodu wielorakich przyczyn (np. zależny od różnego poziomu edukacji politycznej i zainteresowania polityką, stosunku emocjonalnego do istniejącego systemu politycznego, odmiennych doświadczeń historycznych i kryteriów ocen w poszczególnych krajach). Badacze ci (G. Almond, S. Verba) wprowadzili też typologię kultury politycznej, wyróżniając trzy jej typy zasadnicze: a) zaściankowa albo parafialna (Parochial Political Culture); b) podporządkowania, nazywana też poddańczą (Subject Political Culture); c) uczestnictwa czy też uczestnicząca (Participant Political Culture). Dla zaściankowej kultury politycznej charakterystyczny jest niski poziom edukacji politycznej społeczeństwa i poszczególnych jego grup lub jednostek, panujące poczucie alienacji wobec istniejącego systemu politycznego, a także znikome oczekiwania na jego zmiany. W typie kultury politycznej poddańczej spotykamy się z postawą biernego podporządkowania narzuconym przez władze (administrację) decyzjom politycznym, jednostki lub grupy czy też całe społeczeństwo dysponują pewną wiedzą na temat systemu politycznego i jego instytucji, mają też wobec nich stosunek emocjonalny, w zasadzie jednak nie wykazują inicjatywy przeprowadzenia istotnych zmian. W kulturze politycznej uczestnictwa społeczeństwo i jego członkowie osiągnęli wysoki poziom edukacji politycznej, akceptują zasady demokratyczne, angażują się w życie polityczne, potrafią formułować oceny o całym systemie politycznym i jego różnych instytucjach, strukturach i zachodzących procesach, mogą mieć do nich stosunek emocjonalny, pozytywny lub negatywny. Jak wskazują cytowani badacze, pojawienie się jednego typu kultury politycznej nie powoduje natychmiastowego wyeliminowania typu innego, w niektórych społeczeństwach obok kultury podporządkowania nadal istnieją w określonych grupach i wspólnotach postawy charakterystyczne dla kultury zaściankowej. Także w politycznej kulturze uczestnictwa obok obywateli aktywnych w życiu politycznym pozostają grupy zajmujące postawy typowe dla kultury zaściankowej czy poddańczej, przy czym mogą one ulegać zmianie pod wpływem dominującego modelu, a wówczas tworzy się swoista "mieszanka" z elementów trzech typów kultury politycznej. Autorzy zwracają również uwagę na jej dynamiczny charakter i możliwość powstawania rozbieżności między kulturą i systemem politycznym. Podkreślają, że poza trzema zasadniczymi (czystymi) typami kultury politycznej występują też odmiany niejednolite, takie jak kultura zaściankowa (parafialna) i podporządkowania, podporządkowania i uczestnictwa, zaściankowości i uczestnictwa. Wobec niejednolitości kultur postulują również stosowanie pojęcia subkultur politycznych, które pozwala na charakterystykę postaw politycznych poszczególnych grup społeczeństwa. Wskazują, że dla krajów zachodnich charakterystyczna jest mieszana kultura podporządkowania i uczestnictwa, a pomyślne przechodzenie od postaw podporządkowanych do uczestniczących wymaga upowszechnienia się pozytywnego stosunku obywateli do instytucji demokratycznego państwa, akceptacji wzorców zachowań i norm obowiązków obywatelskich, rozpowszechniania wśród jak największej części ludności poczucia kompetencji obywatelskich, przekonania o możliwości wpływania przez nią na podejmowanie decyzji politycznych. Kultura obywatelska to mieszanka kultur politycznych, w której wielką wagę przywiązuje się do zainteresowania jednostek polityką, posiadania przez nich odpowiedniej wiedzy na ten temat, podejmowania na tej podstawie racjonalnych decyzji, przy czym rolę kluczową odgrywa chęć obywateli do aktywnego uczestniczenia w inicjatywach politycznych i w demokratycznych formach życia publicznego[7].
W literaturze naukowej możemy znaleźć także inne propozycje typologii i koncepcji kultury politycznej, w których uwzględnia się na przykład charakterystykę przeważających w danym społeczeństwie postaw politycznych (indywidualnych lub zbiorowych), czy też skupia się na ocenie roli idei i wartości, norm i wierzeń rozpowszechnionych lub propagowanych w celu wzmocnienia istniejącego systemu politycznego[8]. W niniejszej pracy będą używane pojęcia zarówno wprowadzone przez cytowanych tu politologów, jak i te stosowane przez historyków. W dalszych rozważaniach przez "kulturę polityczną" możemy więc rozumieć zarówno zespół zachowań obywatela (grup społecznych, społeczeństwa) związanych z funkcjonowaniem instytucji ustrojowo-politycznych państwa, jak i postawy ideologiczne ludzi zawierające odbicie ich świadomości obywatelskiej, narodowej i społecznej (politycznej), wywołujące także aktywność polityczną jednostek i grup społecznych. Kultura polityczna jest powiązana z kulturą ogólną danego społeczeństwa, jako zjawisko historyczne ulega zmianom i przeobrażeniom w czasie (poszczególnych epokach) i przestrzeni (danym kraju lub kontynencie), zależna jest od warunków ustrojowo-politycznych. Oceny zjawisk i instytucji politycznych oraz postawy i zachowania ludzi czy też manifestowane w ich postępowaniu (działaniu) orientacje wobec polityki układają się według pewnego (mniej lub bardziej rozbudowanego) katalogu wzorów i norm pisanych lub milcząco akceptowanych (powszechnie lub przez znaczną część społeczeństwa) w życiu publicznym, wartości, idei i zasad grupowych oraz klasowych. Normy i wzory zachowań w sferze polityki są przyswajane przez obywatela i grupy społeczne w procesie socjalizacji[9].
W historiografii polskiej istnieje już dość obszerna literatura na temat dziejów kultury politycznej w Polsce, a także kultury politycznej klasy robotniczej. Ukazały się liczne i nadzwyczaj ciekawe opracowania, studia i artykuły na łamach czasopism naukowych oraz w pracach zbiorowych. Wyszły one spod pióra wybitnych historyków, takich jak Józef Buszko, Andrzej Chwalba, Józef Andrzej Gierowski, Władysław Lech Karwacki, Stefan Kieniewicz, Jerzy Myśliński, Michał Śliwa, Feliks Tych, Roman Wapiński, Anna Żarnowska[10]. Od połowy lat siedemdziesiątych XX w. problematyka ta była przedmiotem badań w różnych ośrodkach akademickich, stała się także głównym tematem obrad na organizowanych sympozjach i konferencjach naukowych. Pomimo tak bogatego dorobku, z którego obficie korzystał autor niniejszej pracy, o czym świadczy choćby bibliografia zamieszczona w książce, jak dotąd nie powstała jednak jeszcze wyczerpująca monografia tego zagadnienia. Także prezentowana praca nie pretenduje do spełnienia tego zadania, być może jednak jako przyczynek okaże się w jakimś stopniu pomocna badaczom w realizacji owego zamierzenia.
Pragnę w tym miejscu podziękować Moim Najbliższym, Elżbiecie i Małgosi, za cierpliwość i wyrozumiałość, a także wsparcie udzielone wtedy, gdy trudząc się nad ostatecznym kształtem książki, musiałem równocześnie zmierzyć się z kłopotami innej natury. Byli ze mną w tych trudnych chwilach Basia i Janusz, pomocną dłoń podało też kilkoro innych przyjaciół, za co im serdecznie dziękuję. Chciałbym także podziękować recenzentowi, profesorowi Wiesławowi Cabanowi za cenne wskazówki i słowa zachęty. Wyrazy głębokiej wdzięczności kieruję do Pani Urszuli Dzieciątkowskiej, dyrektor i redaktor Wydawnictwa UŁ, której niezwykłej życzliwości i wysokim umiejętnościom edytorskim ta książka tak wiele zawdzięcza.
[1] "Prawo Ludu", 6 IV 1906, nr 14, s. 211.
[2] Szerzej o tym zob. J. Buszko, Polacy w parlamencie wiedeńskim 1848-1918, Warszawa 1996, s. 270-272.
[3] Ignacy Daszyński o państwie, demokracji i parlamentaryzmie, oprac. M. Śliwa, Warszawa 1997, s. 56, 58.
[4] Zob. M. Śliwa, Demokracja polska. Idee - ludzie - dzieje, Warszawa 1910, s. 7, 80-140.
[5] A. Antoszewski, Kultura polityczna, [w:] Wielka Encyklopedia PWN, t. XV, Warszawa 2003, s. 185.
[6] Zob. np. ibidem; J. J. Wiatr, Socjologia stosunków politycznych, Warszawa 1980, s. 183, 329-330; Władza i społeczeństwo. Antologia tekstów z zakresu socjologii polityki, wybór i oprac. J. Szczupaczyński, Warszawa 1995, s. 328 i nast.
[7] G. A. Almond, S. Verba, The Civic Culture. Political Attitudes and Democracy in Five Nations, Princeton, New Jersey 1966, s. 3-42; ibidem, Problem kultury politycznej, [w:]Władza i społeczeństwo. Antologia..., s. 328-344; G. A. Almond, Political theory and political science, [w:] Contemporary Political Science: Toward Empirical Theory, ed. I. de Sola Pool, New York 1967, s. 1-21; zob. też A. Antoszewski, Kultura polityczna..., s. 185; J. J. Wiatr, Socjologia..., s. 328-329.
[8] Por. np. A. Antoszewski, Kultura polityczna..., s. 185; G. Bokszańska, Koncepcje kultury politycznej w politologii anglo-amerykańskiej, "Studia Nauk Politycznych" 1978, nr 6, s. 159-180; F. Ryszka, Nauka o polityce. Rozważania metodologiczne, Warszawa 1984, s. 204-236; Władza i społeczeństwo. Antologia..., passim; J. J. Wiatr, Socjologia..., s. 328-344.
[9] Szerzej zob. J. A. Gierowski, Przedmowa, [w:] Dzieje kultury politycznej w Polsce, red. idem, Warszawa 1977, s. 5-7; S. Kieniewicz, Polska kultura polityczna w XIX wieku, [w:] Dzieje kultury..., s. 137-139 i nast.; A. Żarnowska, O kulturze politycznej klasy robotniczej w Królestwie Polskim na przełomie XIX i XX wieku, [w:] Dzieje kultury..., s. 202-205; R. Wapiński, Uwagi wstępne, [w:] Dzieje kultury politycznej w Polsce od schyłku XIX wieku do roku1939. Materiały sympozjum zorganizowanego w dniach 3-4 kwietnia 1981 r. przez Instytut Historii UG, red. idem, Gdańsk 1981, s. 6-8.
[10] Por. wykaz bibliograficzny zamieszczony w niniejszej pracy.