Przypisy
Wstęp
1 Archiwum Instytutu Hoovera, Ambasada Polski w Wielkiej Brytanii, 62, f. 2, Wiadomości o sytuacji w ghetcie warszawskim. Wyciągi z ostatnich doniesień z Kraju, b.m.d., b.p.
2 Mowa o dziele The Destruction of the European Jews, które ukazało się w 1961 r. Poczesne miejsce wśród krytyków wizji żydowskiego oporu przedstawionego przez tego wybitnego historyka zajął Nathan Eck, który w 1967 r. opublikował polemiczny tekst na łamach "Yad Vashem Studies". Duże znaczenie dla rozwoju debaty na temat form i roli żydowskiego oporu miały również prace Hanah Arendt (N. Tec, Opór. Walka Żydów i Polaków z niemieckim terrorem, Poznań 2014).
3 Nad serią czuwało kolegium redakcyjne złożone z następujących osób: Nachman Blumental, Michał Maksymilian Borwicz, Filip Friedman, Józef Kermisz i Józef Wulf (Ruch podziemny w ghettach i obozach (materiały i dokumenty), oprac. B. Ajzensztajn, Warszawa 1946).
4 Gdyby Betti Ajzensztajn mogła zamieścić w swojej pracy materiały na temat powstania w getcie warszawskim oraz o "grupach leśnych", jak wówczas nazywano grupy przetrwania, i o partyzantce, zapewne by to uczyniła, te tematy jednak, jak dowiadujemy się w słowie wstępnym kolegium redakcyjnego, zostały zarezerwowane dla "prac specjalnych" (Kolegium redakcyjne [w:] Ruch podziemny w ghettach i obozach..., s. 1).
5 M. Borwicz, Wstęp [w:] Ruch podziemny w ghettach i obozach..., s. 23.
6 Mit ten funkcjonował również wśród Polaków, o czym świadczą liczne relacje i wspomnienia. Warto jednak zauważyć, że wielu badaczy Zagłady jeszcze do niedawna funkcjonowało w trybie obalania mitu o bierności Żydów. Na przykład idea ta przyświeca przygotowanemu w XXI w. opracowaniu zbiorowemu pod red. Patrica Henry'ego. W miejscu przeznaczonym na zachętę do przeczytania książki (ang. blurb) czytamy: "Ten tom kładzie kres mitowi, że Żydzi poszli biernie na rzeź jak owce. W rzeczywistości Żydzi stawiali opór w każdym okupowanym przez nazistów kraju - w lasach, gettach i obozach koncentracyjnych". Chęć obalenia mitu została również podkreślona przez samego Henry'ego we wstępie. Z dzisiejszego punktu widzenia tego rodzaju motywacja wydaje się nieco anachroniczna - nie tyle należy badać to, czy opór był, czy też go nie było, ile dyskutować, jak poprawnie nazywać, opisywać i analizować szerokie spektra zjawisk oporowych (P. Henry, Introduction [w:] Jewish Resistance Against the Nazis, red. P. Henry, b.m., 2014, s. 20).
7 Niezwykle krytycznie do jej dzieła odniósł się w 1980 r. Philip Friedman, stwierdzając, iż jest niewystarczająco udokumentowane i wzbudza zastrzeżenia. Uwagę tę poczynił, pisząc szkic o relacjach ukraińsko-żydowskich w czasie okupacji niemieckiej (O. Kartashova, Holocaust History between Liberation and Sovietization. The Publications of the Central Jewish Historical Commision in Poland 1945-1947, Budapest 2017, s. 46).
8 Cyt. za: ibidem, s. 46.
9 Ghetto Fighters House Archives, Photo Archives, No. 37679, 37677, 37678.
10 J. Lyon-Caen, Michel Borwicz. Między Polską a Francją, między literaturą a historią, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2017, nr 13, s. 261-274.
11 R. Loew, Czytanie Borwicza, "Dekada Literacka" 1994, nr 2, s. 3-4.
12 J. Hescheles, Oczyma dwunastoletniej dziewczyny, oprac. E. Koźmińska-Frejlak, Warszawa 2015.
13 J. Lyon-Cayen, Michel Borwicz..., s. 270-272. Na temat losów Borwicza zob. M. Borwicz, Spod szubienicy w teren, Paryż 1980.
14 Michał Borwicz w latach czterdziestych XX w. dawał pierwszeństwo literaturze jako tej, która zdolna była opowiedzieć o Zagładzie. Uważał, że prace naukowe nie były w stanie stworzyć wiarygodnego przekazu. Z tego powodu konfliktował się z Philipem Friedmanem, który kierował pracami CŻKH (J. Lyon-Caen, Michel Borwicz..., s. 269).
15 Publikację poprzedziło krótkie słowo wstępne pisarki Zofii Nałkowskiej (M. Borwicz, Organizowanie wściekłości, Warszawa 1947).
16 M. Borwicz, Uniwersytet zbirów, Kraków 1946. Praca ta doczekała się szerszego omówienia i komentarza dopiero w pierwszej dekadzie XX w. (M. Borwicz, Uniwersytet zbirów. Rzecz o obozie janowskim we Lwowie 1941-1944, Kraków 2014).
17 M. Borwicz, Arisze papirn, t. 1-3, Buenos Aires 1955. W języku francuskim dostępne są tylko jej niewielkie fragmenty pod tytułem Vies interdites (Życia zakazane). Francuska wersja na Zachodzie uważana jest za dzieło "dziwnie skonstruowane", które długo nie mogło znaleźć swego wydawcy. Wydanie jidyszowe, liczące ok. ośmiuset stron nie sprawia takiego wrażenia (J. Lyon-Caen, Michel Borwicz..., s. 272).
18 Cyt. za: M. Borwicz, Arisze papirn..., s. 12-13.
19 D. Silberklang, Refleksje na temat losu Żydów w okupowanej Polsce 1939-1945, "Pamięć i Sprawiedliwość" 2008, nr 1, s. 121. Szerzej o bliskiej Borwiczowi koncepcji admidah i oporze żydowskim zob. B. Cohen, Dr Meir (Mark) Dworzecki. The Historical Mission of Survivor Historian, "Holocaust Studies. A Journal of Culture and History" 2015, t. 21 (1-2), s. 24-37.
Martyna Grądzka-Rejak, Aleksandra Namysło. Formy oporu ludności żydowskiej w krajach okupowanych przez III Rzeszę. Wybrane zagadnienia
1 Niektóre z poruszanych w tym artykule wątków zostały rozwinięte w artykułach zamieszczonych w niniejszym tomie. Zob. A. Namysło, Samoocalenie czy samoobrona? Syjonistyczne organizacje młodzieżowe Zagłębia Dąbrowskiego wobec rzeczywistości okupacyjnej; A. Bartnicka, Sabotaż i współpraca z partyzantami. Opór żydowskich robotników przymusowych w fabryce amunicji HASAG w Skarżysku-Kamiennej w świetle relacji byłych więźniów.
2 M. Edelman, Getto walczy (udział Bundu w obronie getta warszawskiego), Warszawa 1945. Warto zaznaczyć, że w 1944 r. Bernard Mark opublikował w Moskwie książkę Powstanie w ghetcie warszawskim. Praca ta ukazała się nakładem Związku Patriotów Polskich w ZSRR. Z kolei w 1945 r. w Rzymie wydana została książka Życie i śmierć warszawskiego getta, której autorem był I. Luber (właśc. Ignacy Lubraniecki). Autor kreśli w niej szerszą perspektywę, zaczynając od wybuchu wojny, a kończąc na upadku powstania w getcie (Pomniki oporu. Źródła artystyczne do studiów nad pamięcią o powstaniu w getcie warszawskim 1943-1956, red. M. Kapełuś, M. Krasicki, P. Słodkowski, Warszawa 2023).
3 M. Grądzka-Rejak, J. Olaszek, Holokaust, pamięć, powielacz. Zagłada Żydów i okupacyjne stosunki polsko-żydowskie w publikacjach drugiego obiegu w PRL, Warszawa 2020, s. 96 i n.
4 Centralna Żydowska Komisja Historyczna (CŻKH) - powstała w tzw. Polsce lubelskiej przy Tymczasowym Centralnym Komitecie Żydów w Polsce (po zakończeniu wojny funkcjonowała przy Centralnym Komitecie Żydów w Polsce), najpierw jako Żydowska Komisja Historyczna (od sierpnia 1944); nazwa Centralna Żydowska Komisja Historyczna obowiązywała od grudnia 1944 r. Była to instytucja naukowo-dokumentacyjna mająca na celu zbieranie i przechowywanie relacji na temat zbrodni niemieckich popełnianych na Żydach w czasie II wojny światowej.
5 Warto zwrócić uwagę, że w okresie funkcjonowania CŻKH i działań prowadzonych przez osoby z nią związane termin "Holokaust" nie był jeszcze używany. W ówczesnym dyskursie dominowały terminy: "Zagłada", "katastrofa". Słowo "Holokaust" na określenie zbrodni dokonanych na Żydach w okresie II wojny światowej zostało spopularyzowane dopiero od połowy lat sześćdziesiątych XX w. (D. Grinberg, Holokaust w perspektywie i refleksji historyków [w:] Myślenie po Zagładzie. Głosy z Polski, red. S. Rejak, Warszawa-Kraków 2008, s. 12-16; S. Rejak, Jewish Identities in Poland and America. The Impact of the Shoah on Religion and Ethnicity, London 2011, s. 2-8; M.C. Steinlauf, Pamięć nieprzyswojona. Polska pamięć zagłady, tłum. A. Tomaszewska, Warszawa 2001, s. 59-92).
6 B. Ajzensztajn, Ruch podziemny w ghettach i obozach (materiały i dokumenty), wstęp M.M. Borwicz, Warszawa 1946.
7 J. Kermisz, Powstanie w getcie warszawskim (19 IV - 16 V 1943), Łódź 1946.
8 S. Datner, Walka i Zagłada białostockiego getta, Łódź 1946. W 2024 r. ukazało się wydanie tej publikacji w serii "Wydanie krytyczne prac Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej" Żydowskiego Instytutu Historycznego. Opracowanie tej wersji wykonała badaczka Helena Datner.
9 M. Neustadt, Churbn un ojfsztand fun di Jidn in Warsze. Ejdes bleter un azkores, Tel Aviv 1948; M. Kaganowicz, Di milchome fun di Jidisze partizaner in Mizroch-Ojrope, Buenos Aires 1956.
10 B. Mark, Powstanie w getcie warszawskim, Moskva 1944; idem, Walka i zagłada warszawskiego getta, Warszawa 1946; idem, Powstanie w getcie warszawskim na tle ruchu oporu w Polsce. Geneza i przebieg, Warszawa 1954.
11 Cyt. za: R. Hilberg, The Destruction of the European Jews, London 1961, s. 663, 666. Ukazało się również wydanie w języku polskim (R. Hilberg, Zagłada Żydów europejskich, t. 3, tłum. J. Giebułtowski, Warszawa 2014, s. 1289).
12 G. Kołacz, Czasami trudno się bronić. Uwarunkowania postaw Żydów podczas okupacji Hitlerowskiej w Polsce, Warszawa 2008.
13 M. Ferenc, "Każdy pyta, co z nami będzie". Mieszkańcy getta warszawskiego wobec wiadomości o wojnie i Zagładzie, Warszawa 2022; Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 18: Prasa getta warszawskiego. Haszomer Hacair, oprac. M. Ferenc, E. Koźmińska-Frejlak, P. Laskowski et al., Warszawa 2023.
14 Ta fraza pojawia się także w pismach Emanuela Ringelbluma. Należy jednak podkreślić, że historyk, opisując rozmowę najprawdopodobniej z Lejbem Frydmanem, członkiem ŻSS z Białej Podlaskiej, ukazuje szerszy kontekst represji za przejawy oporu. Co istotne, podkreślono tam, że osoby zdolne do pracy zostają w gettach (Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29: Pisma Emanuela Ringelbluma z getta warszawskiego, oprac. J. Nalewajko-Kulikov, Warszawa 2018, s. 366-368).
15 K. Persak, Bierność, opór, walka Żydów. Między stereotypem a rzeczywistością [w:] Żydzi w walce z Niemcami 1939-1945. Jews Against Nazi Germany 1939-1945, red. K. Persak, Warszawa 2023, s. 11-12.
16 B. Bettelheim, The Informed Heart. Autonomy in Mass Age, Glencoe 1960.
17 Cyt. za: K. Persak, Bierność, opór, walka Żydów..., s. 12.
18 H. Arendt, Eichmann in Jerusalem. A Report on the Banality of Evil, New York 1963; H. Arendt, Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła, tłum. A. Szostkiewicz, Kraków 2004.
19 Warto zaznaczyć, że w latach siedemdziesiątych XX w. badacz i szef Institute for Jewish Research (YIVO) w Nowym Jorku - Izajasz Trunk - opublikował dwie prace, w których analizował działalność Judenratów w czasie II wojny światowej, a także w sposób zniuansowany ukazywał różne postawy i zachowania Żydów w obliczu działań Niemców (I. Trunk, Judenrat. The Jewish Councils in Eastern Europe under Nazi Occupation, New York 1972; I. Trunk, Jewish Responses to Nazi Persecution. Collection on Individual Behavior in Extremis, New York 1979).
20 R. Ainsztein, Jewish Resistance in Nazi-Occupied Eastern Europe. With a Historical Survey of the Jew as Fighter and Soldier in the Diaspora, London 1974.
21 Ibidem, s. 16-17.
22 Angielskie tłumaczenie ukazało się dziesięć lat później (H. Michel, The Shadow War. Resistance in Europe 1939-1945, tłum. R. Barry, London 1975).
23 Cyt. za: ibidem.
24 Cyt. za: N. Tec, Jewish Resistance - Facts, Omissions, and Distortions [w:] Jewish Resistance Against the Nazis, red. P. Henry, b.m., 2014, s. 63-68.
25 Ibidem.
26 Amida - modlitwa, nazywana także Szmone Esre (osiemnaście błogosławieństw). Jest ona, obok Szema Jisrael jedną z dwóch głównych modlitw w judaizmie. Odmawia się ją na stojąco (ze złączonymi nogami), z lekko pochyloną głową i twarzą zwróconą w kierunku Jerozolimy.
27 Cyt. za: J.M. Cox, Circles of Resistance. Jewish, Leftist, and Youth Dissidence in Nazi Germany, New York 2009, s. 331.
28 Na temat interpretacji terminu "opór" w piśmiennictwie historycznym zob. H. Dreifuss, Conceptualizing Jewish Reactions. Between Amidah and Resistance, "Journal of Holocaust Research" 2022, nr 36 (1), s. 50-59; K. Kwiet, Problems of Jewish Resistance Historiography, "Leo Baeck Institute Yearbook" 1979, nr 24; R. Rozett, Jewish Resistance [w:] The Historiography of the Holocaust, red. D. Stone, New York 2004, s. 341-363; J.M. Cox, Jewish Resistance Against Nazism [w:] The Routledge History of the Holocaust, red. J.C. Friedman, London 2011, s. 330-331; L. Steinberg, Not as a Lamb. The Jews Against Hitler, Andover 1974; M. Hasin, "Like Sheep to the Slaughter?" - Victim Blaming or Justified Criticism? An analysis of the debate on Jewish leadership and resistance during the Holocaust, https://www.academia.edu/42083178/_Like_Sheep_to_the_Slaughter_Victim_Blaming_or_Justified_Criticism_An_analysis_of_the_debate_on_Jewish_leadership_and_resistance_during_the_Holocaust, dostęp 8 V 2024 r.; R.S. Gottlieb, The Concept of Resistance. Jewish Resistance during the Holocaust, "Social Theory and Practice" 1983, nr 1, s. 31-49.
29 Cyt. za: K. Kwiet, Problems of Jewish Resistance Historiography..., s. 41.
30 Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 1-36, Warszawa 2012-2023. Na temat recepcji prasy konspiracyjnej w getcie warszawskim zob. M. Ferenc, "Każdy pyta, co z nami będzie"...
31 I. Trunk, Jewish Responses to Nazi Persecution...
32 W. Rings, Life with the Enemy. Collaboration and Resistance in Hitler's Europe 1939-1945, London 1982, s. 152-238.
33 Cyt. za: R.S. Gottlieb, The Concept of Resistance..., s. 34.
34 Ibidem.
35 M. Gilbert, The Holocaust. The Jewish Tragedy, London 1986, s. 174.
36 I. Gutman, Żydzi warszawscy 1939-1943. Getto, podziemie, walka, tłum. Z. Perelmuter, Warszawa 1993. Pierwsze wydanie w j. hebrajskim ukazało się w 1977 r. (I. Gutman, Walka bez cienia nadziei. Powstanie w getcie warszawskim, tłum. M. Stopa, Warszawa 1988).
37 M. Zaremba, Wielka trwoga. Polska 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys, Warszawa 2012, s. 134.
38 Gutman I., Jewish Resistance - Questions and Answers [w:] The Historiography of the Holocaust Period. Proceedings of the Fifth Yad Vashem International Conference, Jerusalem, March 1983, red. I. Gutman, G. Greif, Jerusalem 1988, s. 641-674.
39 Cyt. za: A. Lustiger, Zum Kampf um Leben und Tod! Vom Widerstand der Juden 1933-1945, Köln 1994, s. 592; J.H. Schoeps, Vor der Geschichte Zeugnis ablegen. Arno Lustiger, die Juden und ihr Widerstand gegen die NS-Vernichtungspolitik [w:] Jüdischer Widerstand in Europa (1933-1945). Formen und Facetten, red. J.H. Schoeps, D. Bingen, G. Botsch, "Europäisch-Jüdische Studien" 2016, t. 27, s. 3.
40 J.H. Schoeps, Vor der Geschichte Zeugnis ablegen..., s. 14.
41 K. Persak, Bierność, opór, walka Żydów..., s. 13.
42 Y. Arad, Belzec, Sobibor, Treblinka. The Operation Reinhardt Death Camps, Bloomington 1987.
43 I. Trunk, Judenrat. The Jewish Councils...; idem, Jewish Responses to Nazi Persecution...
44 T. Segev, Siódmy milion. Izrael - piętno Zagłady, Warszawa 2018; I. Zertal, Naród i śmierć. Zagłada w dyskursie i polityce Izraela, Kraków 2010.
45 M.R. Marrus, Jewish Resistance to the Holocaust, "Journal of Contemporary History" 1995, nr 1, s. 83-110.
46 Y. Bauer, Rethinking the Holocaust, New Haven 2002, s. 119-120; idem, Jewish Resistance and Passivity in the Face of the Holocaust [w:] Unanswered Questions. Nazi Germany and the Genocide of the Jews, red. F. Furet, New York 1989, s. 237; Y. Bauer, They Chose Lif. Jewish Resistance in the Holocaust, New York 1973, s. 32.
47 Cyt. za: N. Tec, Opór. Walka Żydów i Polaków..., s. 24.
48 R. Middleton-Kaplan, Myth of Jewish Passivity [w:] Jewish Resistance Against the Nazis, red. P. Henry, b.m., 2014, s. 23.
49 S.H. Garrin, But I Forsook not thy Precepts (PS.119:87). Spiritual Resistance to the Holocaust [w:] The Routledge History of the Holocaust, red. J.C. Friedman, London 2010, s. 339-349. Powołuje się on na monografię Esther Farbstein (E. Farbstein, Hidden in Thunder. Perspectives on Faith, Halachah and Leadership during the Holocaust, Jerusalem 2007).
50 Cyt. za: G. Kołacz, Czasami trudno..., s. 162.
51 Cyt. za: K. Persak, Bierność, opór, walka Żydów...
52 Cyt. za: ibidem, s. 18.
53 Cyt. za: Słownik języka polskiego, https://sjp.pwn.pl/slowniki/op%C3%B3r.html, dostęp 8 V 2024 r.
54 Cyt. za: M. Turski, Opór cywilny z perspektywy świadka historii [w:] Żydzi w walce z Niemcami 1939-1945. Jews Against Nazi Germany 1939-1945, red. K. Persak, Warszawa 2023, s. 200.
55 W części dotyczącej Generalnego Gubernatorstwa wykorzystano fragmenty ze wstępu do opracowania wspomnień Dawida Wdowińskiego (D. Wdowiński, A my nie jesteśmy wybawieni, wstęp i oprac. M. Grądzka-Rejak, Warszawa 2023).
56 Verordnungsblatt des Generalgouverneurs für die Besetzten polnischen Gebiete [Dziennik rozporządzeń Generalnego Gubernatora dla okupowanych polskich obszarów] z 1939 r., Nr 8, s. 61, Rozporządzenie o oznaczeniu Żydów i Żydówek w Generalnym Gubernatorstwie z dn. 23 XI 1939 r.
57 M. Grądzka-Rejak, "Od dłuższego czasu straciłem wszelki kontakt z Żydami i żydostwem". Neofici w okupowanym Krakowie w świetle materiałów Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2017, nr 13, s. 342-371.
58 A. Bańkowska, Żydowska Samopomoc Społeczna w okresie akcji "Reinhardt", "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2017, nr 13, s. 276-294; A. Bańkowska, "Jeśli nie my sobie, więc któż nam pomoże?" Żydowska Samopomoc Społeczna w Generalnym Gubernatorstwie w latach 1940-1944 [w:] Ciemności kryją ziemię. Wybrane aspekty badań i nauczania o Holokauście, red. M. Grądzka-Rejak, P. Trojański, Kraków-Nowy Sącz 2019, s. 85-98; Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 27: Żydowska Samopomoc Społeczna w Warszawie 1939-1943, oprac. A. Bańkowska, M. Ferenc-Piotrowska, Warszawa 2017.
59 Cyt. za: N. Tec, Opór. Walka Żydów i Polaków..., s. 24.
60 Elity i przedstawiciele społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej, red. M. Grądzka-Rejak, A. Namysło, Katowice-Kraków-Warszawa 2017.
61 K. Persak, Bierność, opór, walka Żydów..., s. 17.
62 S.D. Kassow, Kto napisze naszą historię? Ukryte Archiwum Emanuela Ringelbluma, Warszawa 2017; Vilna Ghetto posters. Jewish Spiritual Resistance. From the Collection of the Vilna Gaon Jewish State Museum of Lithuania, Vilnius 1999; Y. Arad, Ghetto in Flames. The Struggle and Destruction of the Jewish in Vilna in the Holocaust, New York 1982.
63 A. Bańkowska, W. Romanik, Podziemne Archiwum Getta Białostockiego. Archiwum Mersika-Tenenbauma, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9, s. 257-273.
64 Hachszary to ośrodki, w których przygotowywano przyszłych osadników emigrujących do Palestyny. Najczęściej miały one formę gospodarstw rolnych.
65 Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 18...; A. Nirensztein, Ruch oporu Żydów w Krakowie pod okupacją hitlerowską, "Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego" 1952, nr 1, s. 126-186; K. Kołodziejska, Gusta Dawidson-Draenger - kronikarka żydowskiego ruchu oporu w Krakowie [w:] Przewodniczka po Krakowie emancypantek, t. 4, red. E. Furgał, Kraków 2012, s. 153-168; G. Dränger, Pamiętnik Justyny, Kraków 1946. Oryginalny tekst wspomnień spisanych na trójkątnych kartkach przechowywany jest w Archiwum Kibucu Bojowników Gett w Izraelu (The Ghetto Fighters' House Archives lub Archiwum Beit Lohamei HaGetaot, AKBG). Zob. AKBG, 1708, Pamiętnik "Justyny" Gusty Dränger; D. Wdowiński, A my nie jesteśmy wybawieni...; D. Libionka, L. Weinbaum, Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze. Wokół Żydowskiego Związku Wojskowego, Warszawa 2011.
66 M. Grądzka-Rejak, Kobieta żydowska w okupowanym Krakowie, Kraków 2016, s. 379-396; Kwestia charakteru. Bojowniczki z getta warszawskiego, red. S. Chutnik, M. Sznajderman, Wołowiec 2023.
67 Cyt. za: N. Tec, Opór. Walka Żydów i Polaków..., s. 11.
68 G. Kołacz, Czasami trudno..., s. 127-154.
69 Cyt. za: AŻIH, 302/25, Pamiętnik Michała Weicherta, b.m.d., k. 279.
70 Szerzej na temat przenikania informacji o Zagładzie do największego getta na okupowanych ziemiach polskich zob. M. Ferenc, "Każdy pyta, co z nami będzie"...
71 Cyt. za: S. Krakowski, Żydowski opór w Generalnym Gubernatorstwie [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Warszawa 2004, s. 284.
72 B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście, Warszawa 2013; M. Ferenc, "Każdy pyta, co z nami będzie"...; R. Sakowska, Ludzie z dzielnicy zamkniętej. Z dziejów Żydów w Warszawie w latach okupacji hitlerowskiej. Październik 1939 - marzec 1943, Warszawa 1993.
73 Cyt. za: I. Cukierman, Nadmiar pamięci (Siedem owych lat). Wspomnienia 1939-1946, Warszawa 2000, s. 141.
74 D. Swałtek-Niewińska, Powiat bocheński [w:] Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski, red. B. Engelking, J. Grabowski, Warszawa 2018, s. 596-609.
75 Na temat Żydowskiej Organizacji Bojowej zob. H. Dreifuss, Komenda Żydowskiej Organizacji Bojowej podczas powstania w getcie warszawskim - nowe ujęcie, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2023, nr 19, s. 19-69; M. Edelman, Getto walczy...; Ch. Folman-Raban, Nie rozstałam się z nimi..., tłum. I. Wajsbrot, D. Sternberg, oprac. B. Engelking, Warszawa 2000; B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie...; I. Gutman, Walka bez cienia nadziei...
76 B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie..., s. 740; K. Person, Policjanci. Wizerunek Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie warszawskim, Warszawa 2018.
77 A. Jarkowska-Natkaniec, Wymuszona współpraca czy zdrada? Wokół przypadków kolaboracji Żydów w okupowanym Krakowie, Kraków 2017; W. Mędykowski, Przeciw swoim. Wzorce kolaboracji żydowskiej w Krakowie i okolicy, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2006, nr 2, s. 20-220.
78 B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie...; D. Libionka, L. Weinbaum, Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze...
79 D. Libionka, L. Weinbaum, Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze...; M. Arens, Flagi nad gettem. Rzecz o powstaniu w getcie warszawskim, tłum. M. Sobelman, J. Stocker-Sobelman, red. P. Paziński, K. Wałaszek, Budapeszt-Kraków 2011; A. Grabski, M. Wójcicki, Żydowski Związek Wojskowy - historia przywrócona, Warszawa 2008; Ch. Lazar, Muranowska 7. The Warsaw Ghetto Rising, Tel Aviv 1996.
80 "Wokół nas morze ognia". Losy żydowskich cywilów podczas powstania w getcie warszawskim, red. B. Engelking, Z. Schnepf-Kołacz, Warszawa 2023 [katalog wystawy]; Dziennik Maryli. Życie i śmierć w getcie warszawskim, oprac. D. Libionka, Warszawa-Lublin 2023; A. Żbikowski, O nadziei, cierpieniu, bólu. Ludność cywilna w czasie powstania w getcie warszawskim, Warszawa 2023.
81 AIPN GK, 317/874, t. 1-12, Akta w sprawie karnej Jurgena Stroopa, Franza Konrada, b.m.d., b.p.; K. Person, Mówi Jürgen Stroop. Proces likwidatora powstania w getcie warszawskim przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9, s. 380-426.
82 Szerzej na temat przebiegu powstania zob. B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie..., s. 7337-7353.
83 M. Berland, Dni długie jak wieki. Świadectwo z ukrycia od powstania w getcie warszawskim 1943-1944, Warszawa 2023; Dziennik Maryli...; B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie...; I. Gutman, Walka bez cienia nadziei...; "Wokół nas morze ognia"...; A. Żbikowski, O nadziei, cierpieniu, bólu. Ludność cywilna w czasie powstania w getcie warszawskim, Warszawa 2023; Kwestia charakteru...
84 B. Engelking, J. Leociak, Getto warszawskie..., s. 733-753.
85 Cyt. za: Dziennik Maryli..., s. 121.
86 AŻIH, 302/180, Pamiętnik Stelli Fidelseid, b.m.d., b.p.
87 "Wokół nas morze ognia"...
88 Cyt. za: L. Landau, Kronika lat wojny i okupacji, t. 1-3, Warszawa 1962-1963, s. 346.
89 Cyt. za: Wojna żydowsko-niemiecka. Polska prasa konspiracyjna 1943-1944 o powstaniu w getcie Warszawy, wybór i oprac. P. Szapiro, Londyn 1992, s. 9-10.
90 Cyt. za: Wojna żydowsko-niemiecka..., s. 10.
91 R. Kobylarz, Walka o pamięć. Polityczne aspekty obchodów rocznicy powstania w getcie warszawskim 1944-1989, Warszawa 2009.
92 S. Krakowski, Żydowski opór..., s. 285.
93 Ibidem.
94 R. Kuwałek, Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin 2010, s. 155-156.
95 M. Wójcik, Zemsta. Zapomniane powstania w obozach zagłady: Treblinka, Sobibór, Auschwitz-Birkenau, Poznań 2021; M. Wójcik, Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci, Kraków 2018; M. Wójcik, Powstania w obozach zagłady: Treblinka, Sobibór, Birkenau - rzeczywistość i historia manipulacji [w:] Żydzi w walce z Niemcami 1939-1945. Jews Against Nazi Germany 1939-1945, red. K. Persak, Warszawa 2023, s. 73-100.
96 M. Bem, Powstanie w Sobiborze. Świadectwa ocalonych z niemieckiego obozu zagłady, Radom-Włodawa 2013; P. Bialowitz, Bunt w Sobiborze. Opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców, Warszawa 2008; T. Blatt, Ucieczka z Sobiboru, Warszawa 2010; R. Kuwałek, Nowe ustalenia dotyczące liczby ofiar niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze, "Zeszyty Majdanka" 2014, nr 26; J. Młynarczyk, Treblinka - obóz śmierci "akcji Reinhardt" [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Warszawa 2004; S. Willenberg, Bunt w Treblince, Warszawa 2016; M. Wójcik, Zemsta. Zapomniane powstania w obozach zagłady...; M. Wójcik, Treblinka 43...; M. Wójcik, Powstania w obozach zagłady..., s. 73-100.
97 Na rzecz pomocy Żydom w GG działali członkowie Rady, którzy starali się szukać strategii przetrwania po tzw. aryjskiej stronie. W miarę możliwości dostarczali fałszywe dokumenty, a także udzielali wsparcia finansowego. W ośrodkach miejskich starano się wynajdować kryjówki. Istotną stroną działalności "Żegoty" było także kreowanie sieci kontaktów i przekazywanie informacji. Szacuje się, że do końca 1944 r. "Żegota" udzieliła wsparcia dla ok. 3,5-4 tys. osób. Wydano przy tym ok. pięćdziesięciu-sześćdziesięciu tys. fałszywych dokumentów, a także zorganizowano kilka ucieczek więźniów z obozów pracy oraz nielegalnych przerzutów na Węgry. Prócz warszawskiej centrali utworzono lokalnie działające agendy w Krakowie i we Lwowie (T. Prekerowa, Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 1942-1945, Warszawa 2020 (wyd. 2, oprac. A. Namysło); W. Grabowski, Rada Pomocy Żydom "Żegota" w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego, "Biuletyn IPN" 2010, nr 11, s. 40-51; M. Urynowicz, Zorganizowana i indywidualna pomoc Polaków dla ludności żydowskiej eksterminowanej przez okupanta niemieckiego w okresie II wojny światowej [w:] Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945. Studia i materiały, red. A. Żbikowski, Warszawa 2006; B. Heksel, K. Kocik, Żegota. Ukryta pomoc, Kraków 2017; A. Bikont, Żegota jako organizacja Żydów i Polaków [w:] Żydzi w walce z Niemcami 1939-1945. Jews Against Nazi Germany 1939-1945, red. K. Persak, Warszawa 2023, s. 261-270).
98 S. Krakowski, The War of the Doomed. Jewish Armed Resistance in Poland, 1942-1944, New York-London 1984.
Martyna Grądzka-Rejak
Biuro Badań Historycznych IPN
Muzeum Getta Warszawskiego
Aleksandra Namysło
Oddział IPN w Katowicach
Formy oporu ludności żydowskiej w krajach okupowanych przez III Rzeszę. Wybrane zagadnienia
Antysemicka polityka III Rzeszy, której kulminacją była zrealizowana przez nią w okresie II wojny światowej masowa zagłada Żydów, wyzwalała wśród części osób poddanych opresji i eksterminacji potrzebę sprzeciwu. Ich opór przybierał różne formy. Wydzieleni, odseparowani i odizolowani nazistowskim prawodawstwem Żydzi od początku okupacji podejmowali szereg działań opozycyjnych wobec polityki Niemców i ich sojuszników z Państw Osi. O różnych kategoriach sprzeciwu wobec niemieckiej polityki antyżydowskiej podejmowanych przez Żydów europejskich traktuje niniejszy artykuł. Analiza form oporu obejmuje wybrane kraje Europy Zachodniej (Holandię, Francję, Belgię), Europy Wschodniej (Ukrainę, Białoruś, Litwę) oraz Półwyspu Bałkańskiego (Grecję i Bułgarię). Dla porównania ich sytuacji oraz działań w poszczególnych regionach odmiennych pod względem okupacyjnych uwarunkowań ważne wydawało się także pokazanie tego zjawiska na części okupowanych ziem polskich, na których utworzono Generalne Gubernatorstwo.
Artykuł ma charakter syntetyczny i stanowi podsumowanie dotychczasowych ustaleń historyków na temat cywilnego i zbrojnego oporu Żydów europejskich w okresie II wojny światowej1. Tekst ten, co oczywiste, ani nie wyczerpuje, nie uwzględnia wielu wątków, ani też nie prezentuje wszystkich europejskich państw (nie opisywałyśmy żydowskiego ruchu oporu w państwach współpracujących z Rzeszą, np. we Włoszech, na Słowacji czy na Węgrzech). Powstał on w oparciu o wybraną literaturę przedmiotu ze szczególnym naciskiem na prace opublikowane w ostatnich latach.
Wstępem poprzedzającym rozważania na temat charakteru i motywów żydowskich działań opozycyjnych wobec Niemców w wybranych krajach europejskich jest analiza definiowania, dokonana na przestrzeni lat przez historyków i badaczy innych dziedzin, terminu "opór" oraz wskazanie głównych kierunków w badaniach i ich interpretacja.
Termin "opór Żydów", jego definiowanie i obecność w badaniach historyków po 1945 r.
Z różnych względów tematyka Zagłady nie była w okresie tuż po wojnie szeroko analizowana i opisywana, ale już w 1945 r. wydana została ważna publikacja traktująca o powstaniu w getcie warszawskim autorstwa Marka Edelmana2. Podkreślał on uniwersalistyczny charakter tego zrywu, a także udział członków żydowskiej organizacji Bund (Algemejner Jidiszer Arbeter Bund in Lite, Pojln un Rusland; pol. Powszechny Żydowski Związek Robotniczy na Litwie, w Polsce i Rosji) w jego przygotowaniu i przeprowadzeniu. Wspominał, że większość mieszkańców getta nie uwierzyła w informacje o eksterminacji Żydów w obozach zagłady. Szczególne miejsce w narracji Edelmana zajmują opisy wydarzeń już po rozpoczęciu tzw. Wielkiej Akcji. Dopiero to doświadczenie otworzyło oczy mieszkańcom getta. Najbardziej szczegółowo analizowanym przez Edelmana wątkiem jest tytułowa walka getta, czyli zbrojny zryw - powstanie, które wybuchło 19 kwietnia 1943 r. Autor opisał kolejne dni oporu stawianego Niemcom, przeanalizował podejmowane przez bojowców akcje oraz wskazał na zachowania Niemców3.
Kolejne prace na temat zbrojnego oporu polskich Żydów publikowała powstała przy Tymczasowym Centralnym Komitecie Żydów w Polsce (TCKŻP) Żydowska Komisja Historyczna (ŻKH)4. Co prawda pierwotnie zakładano, że jej celem będzie zbieranie relacji świadków wydarzeń z okresu okupacji jako dowód w planowanych działaniach procesowych sprawców zbrodni w czasie Holokaustu5, niemniej jednak w kolejnych latach nakładem CKŻP ukazywały się zarówno wspomnienia osobiste, dokumenty źródłowe, jak też prace na wybrane tematy. Do takich zalicza się publikacja Ruch podziemny w ghettach i obozach (materiały i dokumenty) Betti Ajzensztajn6. Tematyka oporu Żydów była także przedmiotem opublikowanych w serii Komisji prac Józefa Kermisza7 i Szymona Datnera8. W tym samym czasie, poza działalnością CKŻP, wydawane były prace w języku jidysz9. Do 1956 r. na ten temat pisał także Bernard Mark, eksponując przy tym rolę komunistów10.
Zarówno Edelman, jak i autorzy związani z CŻKH nie definiowali w swoich pracach pojęcia "opór". Trudno odnaleźć interpretacje tego terminu w wydawanych tuż po wojnie publikacjach historyków spoza Polski. Także w swojej pierwszej monumentalnej pracy poświęconej zagładzie Żydów nie uczynił tego klasyk badań nad Holokaustem Raul Hilberg, który w rekonstrukcji procesu Zagłady pomijał ten temat, nie dostrzegając (świadomie lub nie) jego znaczenia. Rozważania Hilberga w zasadniczym stopniu koncentrowały się na mechanizmach, jakie doprowadziły do ludobójstwa oraz procesu realizacji Zagłady z perspektywy oprawców, nie zaś na reakcjach ludności żydowskiej na te działania. W swojej pionierskiej książce The Destruction of the European Jews z 1961 r. Hilberg dowodził, że w okresie wojny Żydzi reprezentowali "postawę petenta występującą naprzemiennie z uległością". Według badacza Żydzi, aby przetrwać, próbowali "oswoić" niemiecką machinę poprzez unikanie prowokacji i przestrzeganie wszystkich rozporządzeń niemieckich. Żydzi - jego zdaniem: "Mieli nadzieję, że działania niemieckie same stracą impet. Nadzieja opierała się na dwóch tysiącach lat doświadczeń [...]. Przez stulecia Żydzi nauczyli się więc, że muszą zaniechać oporu"11. Rozważania te były prowadzone z perspektywy powojennej, kiedy badacze ustalali kolejne fakty i znali, przynajmniej do pewnego stopnia, przebieg wydarzeń oraz konsekwencje nazistowskiej polityki. Nie uwzględniały natomiast doświadczenia "tam i wtedy", stanu świadomości ludności żydowskiej o toczących się działaniach ludobójczych i wpływu tegoż na podejmowane decyzje. Ponadto szerzej nie analizowano też sytuacji oraz kondycji fizycznej i psychicznej ludzi po kilku latach od wybuchu wojny i zamknięcia w gettach. Nie zajmowano się wpływem funkcjonowania w sytuacji permanentnej opresji (w sposób szczególny dotyczyło to Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, a po czerwcu 1941 r. również na terenach wschodnich) na ich stan psychiczny, proces podejmowania decyzji czy też ich realnych wówczas możliwości do obierania strategii przetrwania12. To współczesna literatura zwraca większą uwagę na te właśnie czynniki13. Badacz powielał też do pewnego stopnia stereotypowe myślenie o Żydach, którzy poprzez wieki funkcjonowania w diasporze nie byli kojarzeni z walką zbrojną, ukazując ich jako bezwolnie wypełniających nakazy Niemców w trakcie akcji, bez sprzeciwu podążających "jak owce na rzeź"14. Utrwalał tym samym przekonanie o bierności Żydów, także w obliczu Zagłady.
Hilberga w rozważaniach wspierał psychoanalityk, psycholog i psychiatra Bruno Bettelheim15. W pracy wydanej w 1960 r. The Informed Heart. Autonomy in Mass Age zarzucał Żydom bierność w czasie okupacji, a przez to przyczynienie się do większej liczby ofiar Zagłady16. W publikacji, w której analizował kwestie autonomii jednostki, napisał: "Miliony Żydów, którzy nie uciekli lub nie mogli uciec na czas albo ukryć się jak tysiące innych, mogło przynajmniej ruszyć na esesmanów jak wolni ludzie, zamiast najpierw płaszczyć się, czekać, aż zostaną zapędzeni na Zagładę, i wreszcie sami iść do komór gazowych"17. Wyrażone przez niego poglądy są o tyle trudne do przyjęcia, że sam doświadczył pobytu w obozach koncentracyjnych, m.in. w Dachau, jeszcze w okresie przedwojennym. Bettelheim zdołał opuścić Europę i wyemigrować do Stanów Zjednoczonych, gdzie przebywał w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. O losie ludności żydowskiej w krajach okupowanych przez III Rzeszę i o Zagładzie dowiadywał się głównie z relacji ocalałych oraz ze źródeł niemieckich. Być może, podobnie jak u Hilberga, ten czynnik miał wpływ na przyjmowaną przez niego perspektywę.
Pod wpływem toczącego się w Jerozolimie od kwietnia 1961 r. procesu zbrodniarza Adolfa Eichmanna, filozofka, a także teoretyczka specjalizująca się w naukach politycznych i w ich ramach analizująca systemy totalitarne - Hanna Arendt, przygotowała książkę Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła18. W mniejszym stopniu analizowała w niej takie kwestie, jak: sytuacja ludności żydowskiej podczas okupacji, obierane strategie i możliwości przetrwania. Akcentowała jednak współudział w Zagładzie19 elit żydowskich - przedstawicieli Judenratów czy też funkcjonariuszy policji żydowskiej. Pozostałym Żydom zarzucała bierne poddanie się rozkazom Niemców i w związku z tym niemal "dobrowolne" oddanie się w ich ręce. W jej myśleniu dominuje przesiąknięcie perspektywą okupanta i wytworzoną przez Niemców narracją. Głos ocalałych nie był przez nią szerzej analizowany.
Krytycznie o narracji prowadzonej przez Hilberga i wynikającym z niej przekazie, po ponad dziesięciu latach od ukazania się jego książki, wypowiadał się Reuben Ainsztein, autor obszernej i przekrojowej monografii Jewish Resistance in Nazi-Occupied Eastern Europe. With a Historical Survey of the Jew as Fighter and Soldier in the Diaspora20. Wskazał on, że w swojej książce Hilberg opiera się na tezie, że Żydzi w diasporze w zasadzie zostali odsunięci od możliwości użytkowania broni i odcięci od walk, dlatego nie posiadali w tym zakresie doświadczenia21. Podkreślał przy tym, że Hilberg swoją opinię budował głównie w oparciu o niemieckie źródła, ulegając zawartej w nich propagandzie. Podobnie krytyczne zdanie wyraził także na temat metodologii pracy, selekcji źródeł i wynikających z tego tez sformułowanych w publikacjach wzmiankowanego już psychologa i psychoanalityka Brunona Bettelheima oraz będącej pod wpływem jego i Hilberga filozofki Hannah Arendt.
Z kolei spostrzeżenia Hilberga podzielił francuski badacz Henri Michel w wydanej w 1962 r. przez Presses Universitaires de France książce Les Courants de pensée de la Résistance22. Jego zdaniem Żydzi "pozwolili się" poprowadzić na śmierć, a ich pacyfizm wynikał z mającego niemal dwa tysiące lat doświadczenia w walce z "odrzuceniem, uciskiem i przemocą fizyczną"23. Opinię tych badaczy wspierała częściowo także Hannah Arendt, twierdząc jednak - co szczególnie ważne, że Żydzi nie byli w stanie oprzeć się naciskowi niemieckiej machiny systemowej ze względu na naturę władzy totalitarnej, a nie ze względu na inne czynniki, takie jak np. zaszłości historyczne czy też cechy przypisywane pochodzeniu. Arendt nie wierzyła, że Żydzi chcieli być ofiarami, byli raczej ofiarami "totalitarnego etosu, który zagrażał całemu światu"24. Odrzucała tezę, że brak oporu to konsekwencja przywiązania Żydów do wartości lub tradycji. Jej zdaniem był to raczej efekt przekonania, że każdy jest podatny na wchłonięcie przez system totalitarny i ostatecznie musi współpracować, aby przetrwać25.
W tym samym czasie pojawiły się jednak prace kilku historyków, którzy odcięli się od twierdzenia o żydowskiej uległości i podjęli próbę obalenia tezy Hilberga. W 1968 r. członek żydowskiego ruchu oporu w getcie wileńskim Mark Dworzecki po raz pierwszy użył terminu amida (z j. hebr. 'stawać przeciw')26 na określenie oporu, definiując go jako: "Wszelkie przejawy żydowskiego "nonkonformizmu" oraz wszelkie formy oporu i różnorodnej aktywności Żydów mającej na celu udaremnienie zamiarów niemieckich nazistów, jak: przemyt żywności do gett, działania kulturalne, edukacyjne, religijne i polityczne podejmowane w celu wzmocnienia morale, praca lekarzy, pielęgniarek i wychowawców w celu świadomego zachowania zdrowia i zasad moralnych, aby umożliwić przetrwanie jednostkom i grupom oraz zbrojny bunt lub użycie siły" przeciwko Niemcom i ich kolaborantom. Dla Dworzeckiego opór to inaczej "brak zgody na poddanie się w obliczu brutalnej siły"27. Była to zatem znacznie bardziej pojemna definicja uwzględniająca aktywności o charakterze pozamilitarnym.
W kolejnych latach w literaturze poświęconej temu zagadnieniu nastąpił proces redefinicji "oporu" i stopniowego uświadomienia sobie, że większości reakcji indywidualnych i grupowych na Zagładę nie da się łatwo skategoryzować28. Linia oddzielająca to, co można uznać za "opór", a co za "nieposłuszeństwo" lub "nonkonformizm", jest bardzo cienka i czasem wzajemnie postawy czy zjawiska mogą się przenikać. W 1979 r. polski historyk Konrad Kwiet stwierdził: "Wszelkie działania mające na celu przeciwstawienie się ideologii i polityce narodowego socjalizmu należy uznać za opór, w tym także takie, które "nawet bez intencji były jednak skierowane przeciwko nazizmowi""29. Było to już zdecydowanie wykroczenie poza definicje oporu dotychczas rozumianego jako formy paramilitarne lub zbrojne, a także te uwzględniające formy biernego oporu. Kwiet dopuszczał zatem opór cywilny, jak też działania podejmowane w ramach mniej lub bardziej uświadomionych strategii przetrwania. Ta definicja uwzględniała także formy, które nie były przejawem woli, świadomości, czyli intencjonalnego reagowania. Było to zdecydowanie najszersze rozumienie terminu oporu.
Kilka lat później niemiecko-szwajcarski historyk i dziennikarz Werner Rings wyróżnił pięć form oporu. Pierwszą z nich stanowił opór symboliczny (ang. symbolic resistance) wyrażany w formie protestów. W odniesieniu do ludności żydowskiej taką formą było np. zdejmowanie opasek z gwiazdą Dawida i przedostawanie się bez nich na tzw. aryjską stronę, zaś w kontekście nie-Żydów protestujących przeciwko dyskryminującemu prawodawstwu np. przypinanie do ubrania kwiatów symbolizujących solidarność z ludnością żydowską. Druga forma - opór werbalny czy polemiczny (ang. polemic resistance) - polegała na przekonywaniu innych o konieczności wyrażania sprzeciwu w gazetach, mediach czy ulotkach. Oczywiście w sytuacji Żydów pod okupacją niemiecką w Generalnym Gubernatorstwie mowa tu o podziemnych działaniach. Takim przykładem dla Ringsa było publikowanie na łamach podziemnej prasy żydowskiej lub prowadzone w ramach archiwum Oneg Szabat w Warszawie prace, które rozpowszechniały wiedzę o toczącej się Zagładzie i wyzwalały w czytelnikach bunt przeciwko złu30. Oczywiście podstawowym warunkiem było dotarcie do tej prasy i świadoma jej lektura. Trzecia kategoria to opór defensywny (ang. defensive resistance), który wyrażał się w pomocy dla tych, którzy zaangażowali się w opór zbrojny, dlatego ich wolność była bardziej zagrożona niż pozostałych. Rings powołał się na ustalenia Isaiaha Trunka, który podkreślał obecność legalnej i nielegalnej sieci pomocy dla żydowskiego ruchu oporu31. Do legalnych zaliczał: kuchnie ludowe, opiekę społeczną i medyczną; do nielegalnych: fałszowanie dokumentów, przemycanie ludzi, organizowanie ucieczek czy dostarczanie informacji. Zbrojny opór (ang. offensive resistance) to kolejna, zdaniem Ringsa, forma oporu. Jego konsekwencją były represje i utrata życia. Piąta kategoria oporu to "wojna skazanych na Zagładę". Obejmuje ona działanie mające na celu pozbawienie prześladowców kontroli nad śmiercią i dotyczy oporu w ośrodkach zagłady32.
W tym samym czasie szeroką definicję oporu forsował w swojej pracy Roger Gottlieb. Dla niego opór "obejmuje działania motywowane zamiarem udaremnienia, ograniczenia lub zakończenia sprawowania władzy przez grupę uciskającą nad uciskanymi"33. Jego definicja kładła nacisk na intencje podejmowanych działań, nie zaś na ich efekt, pozwalała zatem na uwzględnienie mniej spektakularnych form oporu, jak np. różne przejawy codziennego cywilnego oporu34. Podobnie Martin Gilbert w swoim studium o Holokauście z 1986 r. uznał, że "samo przetrwanie było zwycięstwem ludzkiego ducha" i pozwalało dać świadectwo tym wydarzeniom35. Idąc za tą wykładnią, każdy, kto przeżył, stawił opór. Choć należy tu doprecyzować pewien warunek - przetrwanie danej jednostki nie mogło wynikać ze współpracy czy kolaboracji z Niemcami i być wypadkową działania na szkodę lub narażania innych Żydów.
Z kolei izraelski historyk Izrael Gutman w tym samym co Gottlieb czasie skoncentrował się głównie na zbrojnych formach sprzeciwu Żydów wobec nazizmu. Należy przy tym zwrócić uwagę, że Gutman sam był ocalałym z Zagłady i członkiem zbrojnej grupy oporu w getcie warszawskim oraz uczestnikiem powstania z 1943 r.36 Nie pozostawało to bez wpływu na jego percepcję. Gutman uważał, że opór Żydów istniał, ale był hamowany przez różne zewnętrzne czynniki, takie jak: ich izolacja w gettach37, obawa przed represjami, dominacja jednej konkretnej żydowskiej tradycji kulturowej oraz zmienne okoliczności38. W walce ze stereotypem "tchórzliwego Żyda" wtórował Gutmanowi inny działacz młodzieżowych organizacji podziemnych przebywający w czasie wojny w Będzinie - Arno Lustiger. W swojej książce Walka na śmierć i życie (1994 r.) wskazał, że obraz Żyda, który wiecznie się chowa i ucieka, jest "jednym z mitów i jednym z ostatnich kłamstw historycznych, a zarazem uparcie trwającą legendą"39. Lustiger ostro krytykował Raula Hilberga, Hannah Arendt i Brunona Bettelheima. Jako świadek Zagłady, ocalały, nie akceptował ich poglądów dotyczących możliwości działania czy sprawczości Żydów w czasie II wojny światowej, a zwłaszcza twierdzenia, że los Żydów mógłby potoczyć się inaczej, gdyby się bronili i walczyli wszystkimi dostępnymi im środkami. Głosy wspomnianych badaczy - zdaniem Lustigera - obarczały ocalałych odpowiedzialnością za Zagładę i powodowały, że ci nieliczni, którzy przetrwali, byli psychologicznie prześladowani40.
Warto zwrócić uwagę, że w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. badacze w Izraelu i w innych krajach zachodnich jako kluczowe stawiali pytanie o postawy i zachowania Żydów w czasie II wojny światowej. Odpowiedzi szukano w źródłach żydowskich wytworzonych tam i wtedy lub po zakończeniu okupacji. Badano, m.in.: powstanie w warszawskim getcie, partyzantkę żydowską w Generalnym Gubernatorstwie, ruch oporu w wileńskim getcie czy też działania partyzanckie na Litwie i Białorusi41. W monumentalnej pracy na temat akcji "Reinhardt" Icchak Arad zwrócił uwagę na bunty, do jakich doszło w 1943 r. w obozach zagłady w Treblince i w Sobiborze42. W tym samym okresie w Stanach Zjednoczonych publikował swoje prace Izajasz Trunk. Analizował w nich mechanizmy funkcjonowania Judenratów, a częściowo także postawy i zachowania Żydów w obliczu Zagłady43.
Na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. Michael Robert Marrus w ważnym tekście syntetyzującym różne interpretacje terminu "opór" próbował wyjaśnić genezę negatywnej oceny zachowań Żydów wobec Zagłady formułowanych przez historyków starszego pokolenia. Twierdził on, że podobnie jak wiele kwestii historycznych i kontrowersji pozostałych po wojnie, żydowski opór był również wykorzystywany do celów politycznych. Ta eksploatacja wynikała nie tylko (lub przede wszystkim) z wymogów zimnej wojny, ale także z powolnego, nierównomiernego postępu w badaniach nad Holokaustem w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. w Europie, Izraelu i w Stanach Zjednoczonych. Zwracał uwagę, że izraelskie debaty na temat tożsamości narodowej i historii Żydów również ukształtowały - a czasami zniekształciły - historiografię żydowskiego ruchu oporu44. W szczególności izraelska polityka historyczna często zestawiała mit "słabych" Żydów z diaspory z młodymi, silnymi, urodzonymi w Palestynie Żydami45. To obszerne objaśnienie uwzględnia tak ważny kontekst polityki historycznej oraz jej wpływ na badania naukowe, na kwestie stosowanej terminologii, a co szczególnie istotne - na percepcję.
Pojawiające się w kolejnych latach głosy badaczy Zagłady głównie zaprzeczały opiniom Hilberga na temat żydowskiego oporu. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych badacze zaczęli włączać żydowski opór do kontekstu życia Żydów pod okupacją zarówno niemiecką, jak i sowiecką, odrzucając też traktowanie tej kwestii jako niezależnej kategorii Zagłady. Współcześnie historycy definiują ten termin znacznie szerzej. Jako pierwsi wielowątkowość tego słowa dostrzegli już Jehuda Bauer (w trakcie wojny wraz z rodziną przebywał w Palestynie) czy Nechama Tec - ocalała z Zagłady, po wojnie badaczka tej tematyki. Według Bauera, który odwoływał się ponownie do hebrajskiego słowa amida ('stawać przeciw'), każdy akt oporu wobec niszczenia żydowskiego życia był aktem buntu wobec Niemców. Dla niego zatem opór to nie tylko sprzeciw fizyczny lub paramilitarny, ale każde działanie, które przywracało narodowi żydowskiemu szeroko rozumianą godność i człowieczeństwo pomimo upokarzających i nieludzkich warunków prawnych oraz wbrew narzucanym realiom funkcjonowania podczas niemieckiej okupacji. Zgodnie z tym twierdzeniem także inne formy oporu, choć mniej spektakularne, wymagały jednak odwagi - czy to nierespektowania prawa okupacyjnego, czy odmowy udziału w życiu koncesjonowanym, czy też organizowania działań niezgodnych z niemieckimi rozporządzeniami. Jego zdaniem wszystkie akcje o charakterze nonkonformistycznym, które ratowały lub próbowały ratować życie Żydów w okresie reżimu nazistowskiego, były aktami oporu46. Nechama Tec natomiast twierdziła, że każdy ze złożonych i zróżnicowanych sprzeciwów wobec polityki niemieckiej, także duchowy i pasywny, powinien być uznany za "opór" - "Bardziej realistyczna i ogólniejsza definicja oporu powinna obejmować zatem cały zakres zabronionej działalności, zarówno zbrojnej, jak i wprowadzonej bez użycia broni, w tym humanitarne uczynki wobec innych, zakazane gromadzenie dokumentacji historycznej i ocalenie prześladowanych"47. Podobnie Richard Middleton-Kaplan poszerzył znaczenie tego terminu, nazywając oporem nawet odmawianie przez więźniów modlitw w szabat czy też niedostrzegalną, zwykłą, codzienną troskę o przetrwanie własne i innych48. Modlitwa i zachowanie tradycji zostały uznane za formy oporu między innymi także przez Ester Farbstein49.
Warto w tym miejscu przytoczyć jeszcze głos Grzegorza Kołacza, który w książce Czasami trudno się bronić. Uwarunkowania postaw Żydów podczas okupacji hitlerowskiej w Polsce analizował czynniki, jakie mogły mieć znaczenie przy formowaniu się różnych form oporu. Kołacz podkreśla: "Po dwóch czy trzech latach okupacji, ludzie po takich doświadczeniach, jakie były udziałem Żydów, mogli nie mieć już sił albo motywacji do żadnego działania. Wiele czynników sprawiało również, że niektórzy do końca mieli nadzieję, że przeżyją, a opór zbrojny był równoznaczny ze skazaniem na śmierć"50. Wskazane przez niego elementy mają szczególne znaczenie przy analizie sytuacji ludności żydowskiej i możliwości organizowania przez nią różnych przejawów oporu na terenie Generalnego Gubernatorstwa. To też istotne z perspektywy porównania do innych krajów okupowanej przez Niemców Europy.
Analiza prac poświęconych żydowskiemu ruchowi oporu pozwala nam się zgodzić z oceną tego zjawiska wyrażoną przez Krzysztofa Persaka. Zwraca on uwagę: "Wśród badaczy Zagłady ukształtował się konsensus co do szerokiego rozumienia pojęcia oporu. Wynika to z rozpoznania szczególnej sytuacji egzystencjalnej Żydów pod niemieckim terrorem. Skoro Niemcy odmówili Żydom człowieczeństwa i w konsekwencji prawa do życia, a także dążyli do wymazania śladów ich istnienia - oporem było wszystko, co utrudniało im realizację tych zamierzeń, wzmacniało podmiotowość prześladowanych lub służyło przetrwaniu"51. Oczywiście mowa tu o działaniach, które jednocześnie celowo nie szkodziły innym Żydom, jak np. współpraca z okupantem. Polemikę budzi uwaga tego samego autora dotycząca jego zdaniem defensywnego nastawienia w niektórych publikacjach: "Na przykład broszura edukacyjna Muzeum Pamięci Holokaustu w Waszyngtonie poświęcona zbrojnemu i cywilnemu oporowi Żydów zaczyna się od rozdziału Przeszkody na drodze do oporu. To jakby odpowiedź na niewypowiedziane zarzuty: Dlaczego nie stawiali silniejszego oporu? Dlaczego więcej ich się nie sprzeciwiało? - które jak zauważa Berel Lang, zaczynają zastępować oskarżenia o bierność, niezmiennie jednak imputując Żydom tchórzostwo"52. Nie uznajemy takiego kontekstowego przedstawienia sytuacji za zarzut w stronę Żydów i próbę wykazania, że opór mógłby być większy. To poniekąd perspektywa wynikająca z opisu wydarzeń po upływie czasu, gdy znane są skutki zarówno zaniechań, działań, jak i polityki okupanta. Uważamy, że kontekstowe omówienie zagadnienia cywilnego oraz zbrojnego oporu pozwala lepiej zrozumieć dynamikę tych zjawisk, obierane kierunki aktywności oraz przebieg procesu przechodzenia od oporu codziennego do walki.
W zestawieniu tego rozumienia z definicją zawartą w Słowniku języka polskiego, gdzie termin "opór" oznacza 'przeciwstawianie się czyjejś woli lub przemocy; też: nieuleganie jakiejś sile'53, na potrzeby niniejszego artykuły przyjęłyśmy szeroką jego definicję. Opór to różnorodne przejawy sprzeciwu Żydów wobec niemieckiej polityki w nich wymierzonej - od braku podporządkowania się dyskryminującym rozporządzeniom, przez aktywność samopomocową i inne formy oporu cywilnego, po paramilitarne i militarne akty oporu. Jak czytamy: "Ujmując rzecz banalnie, ruch oporu ma być przeciwstawieniem się zamiarom niemieckim. Jeśli Niemcy dążą do upodlenia, eksploatacji, wyniszczenia, zagłady fizycznej Żydów, zniszczenia ich duchowości, tożsamości, godności - to wszystko, co pozwala zachować którąś z tych kategorii jest ruchem oporu"54. Za Marianem Turskim uwzględniamy tu również takie działania jak "PP - Pracuj powoli", czyli sabotaż przy pracy w warsztatach i w zakładach produkujących na rzecz gospodarki III Rzeszy. Przyjęta przez nas definicja uwzględnia zarówno codzienne działania osób cywilnych realizowane wbrew niemieckim rozporządzeniom, podziemną aktywność polityczną, kulturalną, religijną, oświatową etc., formy werbalnego protestu, jak i różne przejawy oporu zbrojnego. Zwracamy przy tym uwagę, że przyjmując rozszerzoną definicję, można jej używać wyłącznie w kontekście uczestnictwa osób indywidualnych i grup Żydów w działaniach zabronionych przez niemieckich okupantów, działań nienastawionych jednak na szkodzenie innym Żydom. Nie zaliczamy do oporu żadnych form ani przejawów współpracy i kolaboracji z Niemcami w czasie II wojny światowej, nawet jeśli były one podejmowane i wykonywane w celu ratowania siebie oraz najbliższych - członków rodziny czy znajomych.
Generalne Gubernatorstwo
Nasze rozważania dotyczące form oporu ludności żydowskiej w czasie II wojny światowej rozpoczynamy od analizy Generalnego Gubernatorstwa55. Po zakończeniu działań wojennych w październiku 1939 r. Niemcy dokonali podziału administracyjnego zajętych ziem polskich. Przedwojenne województwa II RP - poznańskie, pomorskie, śląskie, większa część województwa łódzkiego, część województwa warszawskiego, kilka powiatów województwa krakowskiego oraz kieleckiego (Zagłębie Dąbrowskie) - wcielili bezpośrednio do III Rzeszy, uznając je za wartościowe pod względem ekonomicznym. Na mocy dekretu Hitlera z 8 października 1939 r. na tych terenach utworzono dwa nowe okręgi - Okręg Rzeszy Kraj Warty (niem. Warthegau) oraz Okręg Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie (niem. Reichsgau Danzig-Westpreußen). Pozostałe tereny wcielono do Prowincji Prusy Wschodnie (niem. Provinz Ostpreu?en) oraz Prowincji Śląskiej (niem. Provinz Schlesien). 12 października 1939 r. na mocy kolejnego dekretu Adolfa Hitlera z pozostałych ziem polskich zajętych przez Niemców utworzono quasipaństwowy twór nazwany Generalnym Gubernatorstwem dla okupowanych ziem polskich ze stolicą w Krakowie. Dekret ten wszedł w życie 26 października 1939 r.
Postawy, zachowania i reakcje ludności żydowskiej na terenie Generalnego Gubernatorstwa w obliczu prowadzonej przez nazistów niemieckich polityki - najpierw ograniczania praw, wykluczenia z życia społecznego, a z czasem komasowania w obozach pracy przymusowej i zamykania w gettach oraz fizycznej zagłady - były zróżnicowane. Wpływało na to wiele czynników. Znaczenie miały różne elementy, m.in.: czas, jaki upłynął od wybuchu wojny, miejsce pochodzenia i miejsce zamieszkania, status społeczny, wykonywana praca, posiadane środki finansowe, wyznawane poglądy, wiek, płeć, kwestia posiadania i liczebność rodziny, dotychczasowa działalność społeczna i polityczna, a także przeżycia osobiste etc. Nie bez znaczenia była też świadomość toczących się wokół działań i kolejnych etapów prowadzonej przez Niemców polityki eksterminacji. W związku z tym wiele osób decydowało się najpierw na różne formy sprzeciwu w życiu codziennym. Choć tu granica między tym, co z ich punktu widzenia było świadomym oporem, a co stanowiło rodzaj dbałości o los własny i najbliższych, jest często bardzo cienka.
Akty sprzeciwu wobec narzucanych praw i rozporządzeń kierowanych wobec Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa następowały w zasadzie od początku okupacji. Począwszy od takich form jak nieprzestrzeganie nakazu noszenia opaski z gwiazdą Dawida w miejscach publicznych (nakaz obowiązywał na terenie całego Generalnego Gubernatorstwa od 1 grudnia 1939 r.56). Inną formą było zdejmowanie opasek podczas pobytu poza granicami gett, na tzw. aryjskiej stronie. Żydzi także omijali zakaz przemieszczania się czy też ograniczenia związane ze sprawowaniem kultu religijnego etc. Niektóre osoby mimo zarządzeń niemieckich, jeśli tylko miały możliwość, nie przenosiły się na teren tworzonych gett, lecz pozostawały po tzw. stronie aryjskiej. Byli też tacy, którzy szli o krok dalej i by przetrwać, przyjmowali chrzest. Jako neofici starali się pozostać dla Niemców niewidocznymi i żyć w otoczeniu chrześcijan57. Jeszcze inni, po jakimś okresie zamknięcia w gettach, ze względu na panujące tam warunki starali się znaleźć miejsce dla siebie lub bliskich poza dzielnicami zamkniętymi.
Narzucane przez Niemców od pierwszych tygodni okupacji ograniczenia prawne, a w kolejnych miesiącach pogarszające się warunki życia w gettach powodowały, że ludność żydowska skupiała się przede wszystkim na organizowaniu pomocy społecznej i zdrowotnej dla najbliższych, a także dla najbardziej potrzebujących. Dominował zatem opór cywilny. Istotna była sprawna i skuteczna działalność instytucji samopomocowych, takich jak działająca na terenie całego GG Żydowska Samopomoc Społeczna58. W wielu miejscach tworzono kuchnie ludowe. Starano się zapewniać posiłki dla najbiedniejszych oraz dla osób przesiedlanych do gett z innych miejscowości. Organizowano też odzież i leki. Tak zaspokajano najważniejsze potrzeby związane z przetrwaniem biologicznym. Jak pisała ocalała z Zagłady badaczka Nechama Tec: "Wspólna działalność humanitarna podejmowana w gettach na rzecz innych wymagała nadzwyczajnej siły moralnej. W ten sposób przyczyniano się do ocalania Żydów, co samo w sobie stało w sprzeczności z nazistowską polityką eksterminacji. Zorganizowane i altruistyczne próby ocalenia innych stanowiły swoistą formę oporu, nawet jeśli nie przynosiły konkretnych rezultatów. Potwierdzały istnienie wartości moralnych"59.
Prowadzono również działania związane z innymi sferami życia, np. z edukacją - w wielu miastach i miasteczkach zorganizowano tajne nauczanie. Żydzi prowadzili tajne szkolnictwo także w gettach. Istniało też życie kulturalne, w tym literackie i religijne. W większych gettach funkcjonowały również teatry i kabarety60. Organizowano koncerty, a pozyskane środki często przekazywano na cel charytatywny. Mimo zakazów w okresie głównych świąt żydowskich w gettach odbywały się zbiorowe modlitwy i koncerty pieśni religijnych. Jak trafnie zauważa Persak, w najnowszych badaniach akcentuje się nawet indywidualne akty werbalnego sprzeciwu61.
Inną formą oporu cywilnego Żydów była działalność naukowa i dokumentacyjna. W getcie warszawskim grupa osób działająca pod kryptonimem Oneg Szabat (dosł. Radość Soboty) tworzyła archiwum podziemne62. Dokumentowano różne przejawy życia codziennego getta oraz warunków funkcjonowania, form prześladowania ludności żydowskiej, działalność społeczną, polityczną, literacką, artystyczną i konspiracyjną. To, co szczególnie ważne, to dokumentowanie przenikających do getta wiadomości o Zagładzie, a także zbieranie korespondencji napływającej do getta. Pozyskiwano również materiały o warunkach w innych dzielnicach dla Żydów w GG. Podobne archiwa, choć na znacznie mniejszą skalę, powstały również w kilku innych gettach - białostockim, kowieńskim, łódzkim i wileńskim63.
W podziemiu działalność wznowiły żydowskie partie polityczne i organizacje młodzieżowe. Ich członkowie również prowadzili prace pomocowe, a także rozwijali siatkę oporu cywilnego. Warto uzupełnić, że przynajmniej do 1941 r. na okupowanych ziemiach polskich młodzież żydowska z różnych ugrupowań politycznych (m.in. z Droru, Akiwy, ale też z Betaru) starała się organizować kibuce i hachszary64, których celem było przygotowanie głównie młodszych osób o poglądach syjonistycznych do wyjazdu do Palestyny (także w okresie okupacji) oraz szkolenie - zarówno ideologiczne, jak i fizyczne, w tym przygotowanie paramilitarne65. Istniejące sieci konspiracyjne pozwalały także na utrzymywanie kontaktu między gettami w różnych miastach oraz na ukrywanie osób zagrożonych aresztowaniem lub przymusowym przesiedleniem. Kaszarijot - żydowskie łączniczki, przemieszczały się pomiędzy miastami czy gettami, by przewieźć dokumenty i informacje etc. Wymagało to od nich odwagi, kreatywności oraz umiejętności zachowania spokoju niezależnie od okoliczności, komentarzy i sytuacji, jakich były świadkami. Kobiety działające w konspiracji miały różnorodne zadania. Dbały o logistykę, a ze względu na swoje kontakty po drugiej stronie muru organizowały tzw. aryjskie dokumenty oraz lokale poza gettem66. Wykorzystywały też do tego wiedzę oraz doświadczenie zdobyte w trakcie działalności w przedwojennych żydowskich, syjonistycznych organizacjach (m.in. w Ha-Szomer ha-Cair, Akiba).
Z kolei poprzez komitety domowe organizowane w poszczególnych gettach pozyskiwano i przekazywano informacje o bieżących wydarzeniach, w tym działaniach okupanta czy też potrzebach społeczności. Do gett przemycano materiały i ulotki o sytuacji w innych miejscach, a także listy i paczki z żywnością oraz z innymi produktami. Z czasem zaczęto rozprowadzać wśród społeczności żydowskiej ulotki i prasę podziemną. Nechama Tec w cytowanej już tutaj pracy zwróciła uwagę: "Im bardziej ludzie są prześladowani, tym silniejsza staje się potrzeba stawiania oporu. Lecz z drugiej strony wraz z nasileniem represji maleje zdolność przeciwstawiania się im. Istnieje zatem paradoksalny związek między prześladowcą a ofiarą. Niemieckie represje miały na celu przede wszystkim pozbawienie Żydów zasobów i zdolności do stawiania oporu"67. Te właśnie kwestie, warunków zewnętrznych i ich wpływu na możliwe reakcje, analizował wspomniany już Grzegorz Kołacz68.
Przez długi czas utrzymywało się przekonanie, że dopóki Żydzi będą pracować, nie są zagrożeni wywózką w nieznane. Takie myślenie było wynikiem doświadczeń sprzed 1942 r., kiedy Niemcy masowo kierowali Żydów do prac przymusowych. Michał Weichert, przewodniczący prezydium Żydowskiej Samopomocy Społecznej, we wspomnieniach relacjonował: "W początkach 1942 r. przebąkiwano w dzielnicach żydowskich o mających nastąpić dalszych wysiedleniach Żydów. Głuche wieści krążyły uporczywie, po pewnym czasie zamierały, by znów nagle wybuchnąć z całą gwałtownością. Rady żydowskie i placówki ŻSS, zaniepokojone tymi pogłoskami, zwracały się do swoich władz na miejscu, zapytywały w listach Prezydium, ile w tym prawdy. Nic pewnego ani u władz centralnych, ani u władz miejscowych nie można było się dowiedzieć. Panika szerzyła się w ghettach"69.
Weichert zwrócił uwagę na dwie instytucje, do których te wiadomości docierały, a mianowicie Judenraty oraz terenowe agendy ŻSS. Za tymi informacjami często jednak pojawiały się zapewnienia, że Żydzi są przydatni do pracy, zatem nic złego im się nie stanie. Władze niemieckie wykorzystywały wiarę w ocalenie przez pracę i utwierdzały ludność w tym przekonaniu. Także pierwsze deportacje już w trakcie akcji "Reinhardt" uzasadniano w propagandzie jako wyjazd "na Wschód" - właśnie do pracy. Pozwalano zabrać bagaż, dawano żywność, wyodrębniano grupy osób, które mogły nadal pozostać w getcie. Tym samym usypiano czujność Żydów. W gettach, co prawda, krążyły przeróżne pogłoski o deportowanych, mówiono o straszliwych zbrodniach Niemców. Wielu jednak bagatelizowało te informacje, uznając je za nieuzasadnione, niczym niepoparte plotki70. Dotyczyło to zarówno getta warszawskiego, jak też gett w mniejszych miastach, np. w Krakowie, w Piotrkowie Trybunalskim, a także na prowincji. Było to zjawisko powszechne na terenie GG. Często nie dawano wiary nawet relacjom uciekinierów z obozów zagłady, uważano je za wyolbrzymione, a nawet nieprawdopodobne i szkodliwe.
Zmiany nastąpiły latem i jesienią 1942 r. W obliczu działań prowadzonych w ramach tzw. akcji "Reinhardt" przystąpiono do formułowania konspiracji zbrojnej. Warto też zwrócić uwagę na słowa Shmuela Krakowskiego: "Od jesieni 1941 r. Niemcy hitlerowskie przystąpiły do bardzo przyspieszonej totalnej zagłady ludności żydowskiej. [...] Społeczeństwo żydowskie stanęło w obliczu rzeczywistości, która w dziejach ludzkości nigdzie i nigdy nie miała miejsca. [...] Totalnie zniewolone, sterroryzowane, odizolowane i wygłodzone w gettach społeczeństwo żydowskie nie miało przy tym żadnych środków skutecznego przeciwdziałania. Żydzi nie mieli też przygotowanych, bo w ówczesnych warunkach mieć nie mogli, żadnych struktur ewentualnego działania w tak wyjątkowej sytuacji. Ich położenie było całkowicie beznadziejne"71. Mimo tych obiektywnych czynników, o których pisał Krakowski, paradoksalnie w obliczu coraz większej świadomości "wysiedlenia" i prawdziwego przeznaczenia obozów zagłady, powstawały lub intensyfikowały swoją działalność konspiracyjne organizacje, z Żydowską Organizacją Bojową (ŻOB) i Żydowskim Związkiem Wojskowym (ŻZW) na czele. Na miarę ówczesnych możliwości gromadzono broń, wykonano pierwsze zamachy na kolaborantach, starano się werbować i szkolić nowych członków. Nawiązywano też kontakty z polską konspiracją.
Dnia 28 lipca 1942 r. w getcie warszawskim powstały zręby ŻOB (w grudniu tego roku przybrała ona bardziej zorganizowany kształt). Jej celem był czynny opór i walka z Niemcami. Próby skonsolidowania organizacji miały związek z rozpoczętą kilka dni wcześniej tzw. Wielką Akcją - przeprowadzoną na niespotykaną dotąd skalę falą deportacji z getta warszawskiego do obozu zagłady w Treblince. W trakcie letnich lipcowo-sierpniowych dni, aż do 21 września, w zatłoczonych pociągach z Umschlagplatzu przy ul. Stawki wysyłano dziennie po kilka tysięcy osób. Ogólny bilans akcji był tragiczny, ponad 260 tys. osób wywieziono na śmierć w komorach gazowych, a około dziesięciu tysięcy zabito na terenie getta, zaś kolejnych jedenaście tysięcy wywieziono do obozów pracy72. Niemniej warto zwrócić uwagę, że proces tworzenia zbrojnej konspiracji zaczął się znacznie wcześniej, kiedy do getta trafiały informacje o tym, co działo się z Żydami na innych terenach. Na ten temat pisał m.in. Icchak Cukierman. Wspominał on przy tym: "Nic nie miało dla mnie znaczenia poza jednym: obrona życia. I to było od tej pory jedyne kryterium!"73. Wydaje się, że ta motywacja przyświecała wielu innym członkom konspiracji.
Żydowską Organizację Bojową tworzyli młodzi ludzie, głównie działacze trzech organizacji: Ha-Szomer ha-Cair, Dror oraz Agudat ha-Noar ha-Iwri "Akiba". Członkami i założycielami ŻOB byli, m.in.: Mordechaj Anielewicz, Icchak Cukierman, Cywia Lubetkin, Mordechaj Tenenbaum, Arie Wilner i Józef Kapłan. Członkowie ŻOB zdawali sobie sprawę, że w starciu ze świetnie wyszkolonymi i uzbrojonymi niemieckimi jednostkami SS nie mają żadnych szans na zwycięstwo. Chodziło jednak o przeciwstawienie się okupantowi i walkę z bronią w ręku. Z czasem powstawały także terenowe agendy organizacji - w Białymstoku, w Częstochowie, a także poza terenem GG, m.in. w Sosnowcu i Będzinie. W Krakowie nie powstała formalnie komórka o nazwie ŻOB, ale osoby zrzeszone w podziemiu działały pod nazwą Żydowska Organizacja Młodzieży Chalucowej74. Jesienią 1942 r. do organizacji przyłączyli się członkowie Bundu, Poalej Syjon oraz komuniści. Na czele warszawskiej ŻOB stanął Mordechaj Anielewicz "Aniołek". Wydziałem organizacyjnym kierował Icchak Cukierman "Antek", wywiadem zaś Jochanan Morgenstern. Poza gettem ŻOB reprezentował Arie Wilner "Jurek"75.
Członkowie ŻOB organizowali zamachy na kolaborantów i szpiegów, m.in. na policjanta żydowskiego, zastępcę komendanta Żydowskiej Służby Porządkowej (niem. Jüdischer Ordnungsdienst) Jakuba Lejkina czy podejrzanego o donosicielstwo Alfreda Nossiga. Jedna z pierwszych akcji została zorganizowana w niecały miesiąc po powstaniu ŻOB. Dnia 20 sierpnia 1942 r. Izrael Kanał dokonał (nieudanego) zamachu na Józefa Szeryńskiego - komendanta policji żydowskiej w getcie warszawskim. Prowadzono również mniejsze akcje, np. wyprowadzanie ludzi z getta czy podpalanie "szopów" i sabotowanie ich działalności76. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że w wielu powojennych relacjach członkom Żydowskiej Służby Porządkowej zarzucano nadmierne podporządkowanie rozporządzeniom okupanta, bierność czy brak woli walki i zniechęcanie mieszkańców podległych im dzielnic do oporu oraz brak jednoznacznego przekazu dotyczącego podejmowania działań służących przetrwaniu. Kiedy zaś ruszyła machina Zagłady i okupanci likwidowali kolejne społeczności, było już za późno na ucieczki. Inną grupą, której obawiano się w gettach, byli żydowscy konfidenci czy szpicle działający na usługach Gestapo. Podjęta przez nich strategia współpracy z okupantem to wybór niewielkiej statystycznie grupy Żydów. Konfidenci dążyli jednak do przetrwania okupacji w warunkach lepszych niż te, na jakie Niemcy zezwalali większości Żydów77. Działania, które poprawiały status majątkowy oraz życiowy jednych, często powodowały cierpienie, a nierzadko też śmierć innych. Stąd też część działań członków zbrojnego żydowskiego podziemia była wymierzona w osoby współpracujące z okupantem.
Żydowski Związek Wojskowy był drugą co do wielkości podziemną żydowską organizacją zbrojną walczącą w czasie powstania w getcie warszawskim. Skonsolidował się prawdopodobnie jesienią 1942 r., opierając się na przedwojennych członkach żydowskiego ruchu narodowego działającego m.in. pod szyldem skrajnie prawicowej syjonistycznej organizacji młodzieżowej Betar. Ze względu na to, że niewielu członków ŻZW przeżyło wojnę, informacje na temat tej organizacji są szczątkowe. Wiadomo, że kierowali nią Paweł Frenkel i Leon Rodal. Żydowski Związek Wojskowy w czasie powstania w getcie warszawskim liczył ok. 150 bojowników. Ich działania były skoordynowane z ŻOB stanowiącą główną siłę w getcie, ŻZW zdecydował się jednak zachować odrębność. Jego przedstawiciele nie weszli też w skład Żydowskiego Komitetu Narodowego czy Komisji Koordynacyjnej, które reprezentowały pozostałe frakcje polityczne działające w getcie (komuniści współpracowali, nie byli członkami)78.
Po II wojnie światowej ze względu na brak dokumentów i świadków historia ŻZW była marginalizowana albo całkowicie pomijana czy też poddawana innym manipulacjom. Próby rekonstrukcji historii tej organizacji podjęli się Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum79.
Styczeń 1943 r. był pierwszym momentem, kiedy zbrojnie przeciwstawiono się okupantowi. Na rozkaz Heinricha Himmlera 18 stycznia Niemcy przystąpili do kolejnej akcji deportacyjnej do obozu zagłady w Treblince. Do 21 stycznia wywieziono około pięciu tysięcy osób. Niemcy planowali, że przeprowadzą deportacje na wzór tych z lata 1942 r. Szukano zatem osób, które przebywały w dzielnicy nielegalnie, bez zaświadczeń o zatrudnieniu. Zlikwidowano też szpital przy ul. Gęsiej 6-8. W pierwszej fazie akcji pod eskortą zapędzano ludzi na Umschlagplatz, a następnie do wagonów kolejowych. Żydzi odpowiedzieli zbrojnym oporem. Działania, choć spontaniczne, zaskoczyły Niemców. Grupa bojowców wmieszała się w kolumnę mieszkańców getta prowadzonych na Umschlagplatz, a następnie na rogu ulic Zamenhofa i Niskiej zaatakowała funkcjonariuszy niemieckich. Zbrojny opór stawili również członkowie organizacji młodzieżowych Dror i Gordonia. W walce brali udział również, m.in.: Marek Edelman, Izrael Kanał, Arie Wilner, Eliahu Różański i Eliezer Geller. Trudno oszacować zarówno liczbę uczestników walk, jak i poległych po stronie bojowców. Walczyły małe grupy, opór stawiały także pojedyncze osoby. Nie wiemy, ile osób zginęło w walce, ale można szacować, że co najmniej kilkadziesiąt. Bojowcy byli słabo uzbrojeni, mieli co najwyżej kilka pistoletów, koktajle Mołotowa i granaty własnej produkcji, ważniejszy był jednak efekt zaskoczenia. Istotniejsze w kontekście późniejszych wydarzeń wydaje się, że Żydzi przełamali swoistą barierę psychologiczną i stanęli do walki. Po zakończeniu akcji zaczęto dostrzegać, że w styczniu wykazano się determinacją i odwagą mimo oczywistej przewagi po stronie Niemców.
Choć najbardziej znany jest przykład Warszawy, żydowska zbrojna konspiracja rozwinęła się m.in. w gettach warszawskim, krakowskim czy częstochowskim. Ruch oporu funkcjonował też na pozostałych okupowanych ziemiach polskich, m.in. w getcie łódzkim, kowieńskim, a także w będzińskim i białostockim. Do zbrojnych buntów doszło, m.in.: w Częstochowie, Białymstoku, Krzemieńcu, Łachwie, Nieświeżu i Tuczynie. Wybuch największego i najdłuższego powstania żydowskiego miał miejsce w getcie warszawskim w kwietniu 1943 r. Wymienione zrywy będą omawiane szerzej w tekstach zawartych w niniejszym tomie, więc nie zagłębiamy się w nie szczegółowo. Zwracamy jedynie uwagę, że prócz prób odtworzenia przebiegu powstania w getcie warszawskim, aktualnie w historiografii duży nacisk kładzie się na analizę postaw obecnej tam ludności cywilnej - jej bierny opór, bez którego powstanie nie trwałoby tak długo80.
O świcie 19 kwietnia 1943 r. Niemcy przystąpili do akcji. Na czele niemieckich oddziałów wojskowych (niem. Wehrmachtu), SS i policyjnych oraz pomocniczych formacji ukraińskich oraz łotewskich stanął SS-Oberführer Ferdinand von Sammern-Frankenegg, dowódca SS i policji na dystrykt warszawski. Uzbrojeni w karabiny, pistolety automatyczne, lekkie i ciężkie karabiny maszynowe, miotacze płomieni, a nawet wozy pancerne i czołgi, Niemcy przystąpili do likwidacji getta. Wkroczyli na jego teren od południa ul. Nalewki, a także od skrzyżowania ul. Gęsiej (obecnie: ul. Anielewicza) z ul. Zamenhofa. Skoncentrowali znaczne siły i uzbrojenie, choć zakładali, że akcja potrwa nie dłużej niż trzy dni. Natrafili jednak na silny opór żydowskich bojowców. Rozpoczął się największy bunt zbrojny ludności żydowskiej podczas II wojny światowej i pierwsze w tamtym czasie powstanie wielkomiejskie. Zaciekłość ataku żydowskich bojowców spowodowała, że Niemcy musieli wycofać się z terenu getta. Powrócili tego samego dnia, ale już pod dowództwem SS-Gruppenführera Jürgena Stroopa, człowieka znanego z gorliwego i skrupulatnego wykonywania rozkazów81. Kierował on akcją pacyfikacyjną w getcie do samego jej końca. Walki w getcie toczyły się kilka tygodni. Bojowcy atakowali Niemców z ukrycia, używając np. granatów i obrzucając ich koktajlami Mołotowa. Po kilku dniach Niemcy przyjęli taktykę spalonej ziemi i starali się systematycznie niszczyć i podpalać kolejne kwartały ulic getta82.
Temat, który dopiero w ostatnim czasie jest szerzej opisywany, podobnie jak udział kobiet w działaniach powstańczych, to funkcjonowanie ludności cywilnej w getcie warszawskim w trakcie powstania83. Analizowanie losów i doświadczeń nie należy do najłatwiejszych zadań. Nie wiemy, ile dokładnie osób przebywało w tamtym okresie na terenie getta warszawskiego. Po tzw. wielkiej akcji deportacji Żydów z getta do obozu zagłady w Treblince, przeprowadzonej latem 1942 r., funkcjonowało ono w formie getta szczątkowego. Teren dzielnicy okrojono, a oficjalne dane mówią o blisko 35 tys. uwięzionych tam Żydów. Kolejne mniej więcej piętnaście-dwadzieścia tysięcy osób przebywało w getcie bez specjalnego pozwolenia i nie było nigdzie zarejestrowanych. W połowie kwietnia 1943 r., tuż przed nadchodzącym świętem Pesach, do getta przybyła bliżej nieokreślona liczba osób dotychczas ukrywających się po tzw. aryjskiej stronie. Informacje na ten temat pojawiają się w różnych źródłach, ale na tej podstawie nie można dokonać szacowań. Chcieli spędzić te dni w gronie swoich. Zatem w getcie tuż przed wybuchem powstania mogło być nawet pięćdziesiąt-sześćdziesiąt tysięcy Żydów. Warto też zwrócić uwagę na przekrój społeczny. W tamtym okresie zarówno kobiety, jak i dzieci stanowiły mniejszość. To one w pierwszej kolejności były wywożone z getta warszawskiego do obozu zagłady w Treblince latem 1942 r. Badacze szacują, że po tych wydarzeniach na stu mężczyzn w getcie przypadało ok. 78 kobiet. Największą grupę stanowiły te w przedziale wiekowym 20-39 lat84.
Biorąc pod uwagę wskazaną wyżej możliwą liczbę ludności, która tam wówczas przebywała, zachowało się niewiele źródeł, z których można dowiedzieć się o ich losie podczas powstania w getcie. W zasadzie najczęściej wykorzystywane są dwie relacje kobiet, ich zapiski tworzone w getcie w trakcie walk. Jednym z nich jest szczątkowo zachowany pamiętnik kobiety o imieniu Maryla. Pisała ona o funkcjonowaniu schronów z perspektywy jednej z zamkniętych w nich osób. Sama zaznaczała, w jakich warunkach i przy jakich ograniczeniach to robiła oraz z czego wynika ich fragmentaryczność: "Pisanie moje jest teraz bezładne, gdyż piszę tylko wtedy, kiedy mam światło, gdyż żyję teraz przeważnie w ciemnicy piwnicznej i kiedy mogę nieco zebrać skołatane myśli"85. Drugim źródłem jest znajdujący się w archiwum kibucu Bojowników Gett pamiętnik nieznanej z imienia i nazwiska autorki. Pozostałe relacje, z których korzystają badacze pochodzą z okresu powojennego. Ważnym w tym kontekście jest obszerny pamiętnik Stelli Fidelseid, w którym dosyć szczegółowo opisywała codzienność w bunkrach86.
Źródłami, choć bardzo niepełnymi, na podstawie których można analizować doświadczenia cywilów, są też fotografie. Kilkadziesiąt ujęć z getta w trakcie powstania zostało załączonych do tzw. raportu Stroopa, podsumowującego przebieg działań od 19 kwietnia do 16 maja 1943 r. To "oficjalne" ujęcia o propagandowym charakterze, wykonywane przez Niemców, pokazujące płonące budynki w getcie i grupy Żydów wyciąganych z kryjówek albo prowadzonych przez Niemców na Umschlagplatz, by dalej deportować ich do obozów pracy na Lubelszczyźnie lub do ośrodka zagłady w Treblince. Uchwyceni w kadrach ludzie wyglądają na przerażonych, niepewnych dalszego losu. Są wśród nich kobiety, dzieci, osoby starsze. Badacze analizujący temat mają także do dyspozycji fotografie wykonywane z ukrycia, np. przez polskich strażaków. Zbigniew Leszek Grzywaczewski, który służył w Warszawskiej Straży Ogniowej, wykonał kilkadziesiąt takich zdjęć. I choć były one robione w pośpiechu, nielegalnie, często zamazane lub skupione na jednej scenie, stanowią ważne źródło uzupełniające historię powstania w getcie87.
Ludność cywilna od pierwszych godzin po wybuchu walk tworzyła w getcie "podziemne miasto". Bez uwzględnienia roli i dramatycznego położenia ludności cywilnej przebywającej wówczas w getcie obraz powstania pozostaje niepełny. Bez ich poświęcenia i cichego oporu bunt Żydów nie trwałby tak długo.
Należy zwrócić uwagę na akcje propagandowe prowadzone przez Niemców, poprzedzające działania w getcie, na które odpowiedzią był wybuch powstania. Dosłownie kilkadziesiąt godzin przed planowaną akcją w getcie - na którą odpowiedzią było powstanie - Niemcy ujawnili informacje o masowych grobach oficerów polskich pod Smoleńskiem. Kronikarz okupowanej Warszawy Ludwik Landau zanotował pod datą 16 kwietnia: "Gazety niemieckie pełne są opisów i artykułów na temat odkrytych grobów jeńców polskich w Katyniu, przy czym akcentuje się zwłaszcza rolę w tym Żydów - robiąc np. Żydem i twórcą czerezwyczajki Dzierżyńskiego, dając długie listy świadków [...], którzy mieli mówić o wyraźnie żydowskim wyglądzie czy zachowaniu oprawców [...]"88. Paweł Szapiro z kolei zwrócił uwagę na relatywnie szybki obieg informacji na temat planowanej w getcie akcji: "Tego samego dnia rozchodzą się po mieście pogłoski, że wkrótce - najpewniej nazajutrz - odbędzie się wielka akcja policyjna w getcie. Wiadomości na ten temat krążą już od tygodni. Jednak obecność pod murami getta pomocniczych oddziałów litewsko-łotewsko-ukraińskich zdaje się wskazywać, że tym razem to nie plotka"89.
Warto odnieść się do nomenklatury, jakiej używa się na określenie zbrojnego zrywu ludności żydowskiej w warszawskim getcie. Paweł Szapiro zauważył: "W kilkuset tekstach opublikowanych w przeciągu kilkunastu miesięcy powstanie w getcie oznaczane jest przy pomocy kilkudziesięciu nazw. Znajdują się wśród nich takie, jak: walka, opór, likwidacja, obrona, samoobrona, wojna, front, bitwa, twierdza, forteca, oblężenie, akcja, czyn zbrojny, masakra, mordowanie, niszczenie, pacyfikacja, wydarzenia, zmagania i wiele innych. Powstańców nazywa się zwykle po prostu Żydami, ale używa się też wielu innych określeń: bojowcy, bojówki, mieszkańcy getta, oddziały żydowskie, obrońcy, bataliony robotnicze i jeszcze co najmniej kilkanaście innych. Wśród nazw, figur stylistycznych, określeń, terminów - w postaci wyrazów albo połączeń wyrazowych - służących definiowaniu kwietniowo-majowych walk Żydów z Niemcami, nie odnajdujemy natomiast najbardziej oczekiwanego, bo powszechnie stosowanego dzisiaj terminu "powstanie""90. Ta kwestia miała także znaczenie dla formowania przekazu o największym żydowskim akcie oporu w czasie II wojny światowej i o pierwszym powstaniu miejskim w okupowanej przez Niemców Europie91.
Do zbrojnych buntów doszło w także w innych gettach na okupowanych ziemiach polskich, m.in.: w Częstochowie (25 czerwca 1943 r.), w Tarnowie (1 września 1943 r.), w Białymstoku (16-19 sierpnia 1943 r.), w Pilicy (5 września 1943 r.), w Międzyrzecu Podlaskim (10 września 1943 r.), w Zborowie (5 czerwca 1943 r.), w Tarnopolu (22 lipca 1943 r.), w Krzemieńcu, Łachwie, Nieświeżu czy w Tuczynie i w innych miejscowościach92. Bunty i zbrojne wystąpienia miały także miejsce w obozach pracy przymusowej: w Kruszynie (16 grudnia 1942 r.), w Krychowie (16 sierpnia 1943 r.), w Mińsku Mazowieckim (10 stycznia 1943 r.) i we Lwowie przy ul. Janowskiej93. Do buntów dochodziło też w ostatniej fazie ludobójstwa - w obozach zagłady. W jednym z raportów polskiego podziemia czytamy, że już na początku funkcjonowania pierwszego tego typu ośrodka na terenie GG w Bełżcu Żydzi dokonali aktu oporu. Zdarzyło się to najprawdopodobniej w połowie czerwca 1942 r., kiedy do obozu docierały pierwsze transporty z dystryktu krakowskiego, konkretnie te z Krakowa94. Największe miały miejsce w Treblince (2 sierpnia 1943 r.) i w Sobiborze (16 października 1943 r.)95. W obu przypadkach wywołali je członkowie Sonderkommando. Skład tej grupy Niemcy wymieniali co kilka tygodni lub miesięcy. Minimalizowali tym samym ryzyko ujawnienia skali dokonywanych przez nich mordów. Jedną z inspiracji była informacja o powstaniu w getcie warszawskim. Do buntów przystąpiono, gdy dostrzeżono, że maleje liczba transportów, co świadczyło, że obóz i pozostali na jego terenie więźniowie zostaną wkrótce zlikwidowani. Konspiratorzy planowali bunty, które miały nie tylko umożliwić ucieczkę jak największej liczbie więźniów, ale i zniszczenie komór gazowych. Zamierzali ukraść broń i amunicję z wartowni, podpalić zabudowania obozu i niewielkimi grupami zaatakować strażników. Plan był ryzykowny, ale wykonalny. Z różnych względów w obu przypadkach nie został on w pełni zrealizowany, ale mimo to łącznie kilkuset więźniów zdołało zbiec i próbowało przetrwać po tzw. aryjskiej stronie96.
Poszukiwanie schronienia po tzw. aryjskiej stronie także należy uznać za jedną z form oporu wobec działań okupanta. Nabrało ono większego charakteru w okresie likwidacji gett i deportacji do obozów zagłady. Przetrwać poza gettem można było w ukryciu lub pod przybraną tożsamością. Ten drugi sposób dotyczył nielicznych - wyłącznie tych, którzy mieli tzw. dobry wygląd i udało im się zdobyć fałszywe dokumenty (metrykę chrztu, zaświadczenie o pracy, dowód zameldowania, kenkartę). Odpowiednio spreparowane dokumenty stanowiły o ich nowej tożsamości i dawały potencjalne zabezpieczenie na wypadek zatrzymania. Umożliwiały one również wyrobienie m.in. zaświadczenia o zameldowaniu czy kenkarty, co dawało szanse na znalezienie pracy lub mieszkania. Nierzadko wpływały też na poczucie pewności siebie, a przez to pośrednio decydowały o życiu lub śmierci w konfrontacji z zagrożeniem. Przy załatwianiu tzw. aryjskich dokumentów zaangażowane były pojedyncze osoby, organizacje, np. Rada Pomocy Żydom "Żegota"97, świeccy i duchowni prowadzący kancelarie parafialne. Dokumenty można było pozyskać za opłatą lub korzystając z bezinteresownej pomocy znajomych. Opłata była uzależniona m.in. od jakości wykonanych dokumentów. Inną z podejmowanych strategii przetrwania było przyjęcie chrztu i funkcjonowanie jako neofita. Badania nad żydowskim ruchem oporu, zgodnie choćby z postulatem wyrażonym przez Shmuela Krakowskiego, trwają nadal98. Historycy analizują zarówno skalę, jak i możliwości tych działań, a także motywacje i zaangażowanie poszczególnych osób. Dzięki temu zmienia się perspektywa postrzegania postawy Żydów deportowanych do obozów zagłady - nie zawsze idących biernie na Zagładę, ale wybierających walkę z bronią w ręku. Poszerza się też klasyfikacja form oporu o przejawy oporu cywilnego.
Dalsza część w wersji pełnej
Wstęp
Niniejszy tom zatytułowany "Walczymy do ostatniego". Opór Żydów na okupowanych ziemiach polskich w latach 1939-1945 jest pokłosiem konferencji naukowej "Opór Żydów przeciwko Niemcom na okupowanych ziemiach polskich", zorganizowanej w 2023 r. w Warszawie z okazji osiemdziesiątej rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim w 1943 r. Cytat zawarty w tytule opracowania pochodzi z dokumentu będącego w dyspozycji Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie - "Wiadomości o sytuacji w ghetcie warszawskim". Pod datą 20 kwietnia zapisano w nim, iż wieczorem tego dnia nad pozycjami obrońców getta ukazała się chorągiew z napisem: "Walczymy do ostatniego"1. Pragnęliśmy w ten sposób uczcić pamięć bojowników powstania 1943 r., których walka stała się symbolem wszystkich postaw oporowych Żydów w obliczu Zagłady na okupowanych ziemiach polskich.
Zagadnienie oporu w przeszłości cieszyło się wielką popularnością i wywoływało gorące dyskusje przede wszystkim w samym Izraelu. Obecnie zainteresowanie nim w Polsce jest mniejsze, mimo że wiele wątków badawczych pozostało nieopracowanych i czeka na swoich historyków. Tym bardziej cieszymy się, iż udało się przygotować szereg studiów w tym przedmiocie, prezentowanych w niniejszym opracowaniu zbiorowym.
Geneza badań nad oporem żydowskim w czasie II wojny światowej, wbrew pozorom, nie została dotychczas przedstawiona z całą starannością. Pragniemy, korzystając z rocznicowej okazji, jedynie przypomnieć i podkreślić, że początki refleksji naukowej w tym przedmiocie sięgają 1946 r., a nie końca lat sześćdziesiątych XX w., co przeczytamy w wielu opracowaniach, gdy pojawiła się krytyka naukowa fundamentalnej dla badań nad Holokaustem publikacji Raula Hilberga, w której zdaniem wielu zabrakło odpowiedniego wyeksponowania problematyki żydowskiego oporu2. Jest to także okazja do wspomnienia o dwójce badaczy, którzy tą kwestią zajęli się w Polsce jako pierwsi, a ich prace można nazwać pionierskimi.
Myśl naukowa na temat oporu żydowskiego wykuwała się na ziemiach polskich, gdy oficjalną i jedyną wykładnią nie była jeszcze komunistyczna ideologia i kryjące się za nią powszechne fałszerstwa historyczne. W tym czasie wydana została w serii wydawnictw Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej (ang. Central Jewish Historical Commission) publikacja Ruch podziemny w ghettach i obozach. Materiały i dokumenty autorstwa Betti Ajzensztajn opatrzona erudycyjnym i pozbawionym inklinacji politycznych wstępem Michała Borwicza, czyli Maksymiliana Boruchowicza3. Ten ostatni, kreśląc obraz czynnego i biernego oporu, położył duży nacisk tak na samą Zagładę, jak też na realia okupacyjne. Publikacja prezentuje zaskakująco aktualne i szerokie ujęcie problematyki oporowej w obliczu Holokaustu, czyli takie, jakie cechuje współczesną perspektywę badawczą. Autorka, w skądinąd niewielkich rozmiarów książce, wprowadziła do obiegu naukowego na gruncie Holocaust Studies pojęcie oporu czynnego i biernego oraz indywidualnego, a także zbiorowego w gettach. Odrębnie potraktowano akcje oporowe w różnego typu obozach, zwracając tym samym uwagę na znaczenie specyfiki takich miejsc dla możliwości rozwoju zjawisk oporowych4. Uwzględniono również "elementy psychiczne" osłabiające możliwości oporu, takie jak, np.: systemowe posługiwanie się kłamstwem przez okupanta niemieckiego, obawa przed zbiorową odpowiedzialnością, demoralizacja w gettach i w obozach oraz stosunek miejscowej ludności do Żydów. Borwicz, pozytywnie oceniając powyższy sposób analizowania oporu Żydów, stwierdził, że przedstawiono go wedle "podziałów najogólniejszych"5. Podkreślmy jednak, że paradoksalnie ta prostota przekazu i zarazem trafny wyjściowy dla dalszych badań koncept naukowy zostały na długie lata zapomniane, ponieważ badacze Holocaust Studies, głównego nurtu w Izraelu i na Zachodzie, dość późno podjęli badania nad oporem, początkowo w ogóle niemal tracąc go z oczu na rzecz odkrywania mechanizmów Holokaustu. Wydaje się, że nigdy później publikacje powstałe w Polsce nie charakteryzowała tak duża głębia zrozumienia zjawiska żydowskiego oporu i jego uwarunkowań, mimo że wspomniana dwójka autorów w momencie przygotowywania tej pracy nie posiadała formalnego wykształcenia historycznego.
Warto również podkreślić, że omawiana publikacja doskonale koresponduje z dyskusją z lat sześćdziesiątych XX w., w której dużą uwagę przywiązywano do obecności w niektórych środowiskach żydowskich, jak też w społeczeństwach europejskich, mitu bierności Żydów6.
Szczególnie Ajzensztajn i w mniejszym stopniu Borwicz są wciąż nieodkrytymi badaczami oporu żydowskiego. Wymieniona jako pierwsza z tej dwójki jest autorką tylko dwóch prac - przywołanej już o ruchu podziemnym i niepublikowanej o dziejach Żydów wołyńskich podczas II wojny światowej napisanej w języku jidysz7. Wiemy o niej niewiele - pochodziła z Ostroga na Wołyniu, gdzie była nauczycielką i gdzie udało się jej przeżyć Holokaust w bliżej nieokreślonych okolicznościach. W 1945 r. lub 1946 r. zatrudniła się w charakterze referentki w CŻKH. Jak w 2017 r. napisała Olga Kartashova - historyk badająca wydawnictwa tej Komisji: "Żadne dalsze szczegóły dotyczące jej życia nie są dostępne"8. Nie jest to do końca zgodne z prawdą - na podstawie zbiorów fotograficznych znajdujących się w Ghetto Fighters House Archives możemy potwierdzić, że w 1948 r. Ajzensztajn nie znajdowała się już w Polsce, ale na terenie strefy amerykańskiej w Niemczech, działając w tamtejszej CŻKH9.
W tym samym okresie Polskę opuścił Borwicz (1911-1987), udając się do Francji, gdzie stał się autorytetem w dziedzinie badań nad Zagładą10. Ten poeta i prozaik z Krakowa, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, przedwojenny dziennikarz, a w końcu badacz literatury i historyk, wiedzę o żydowskich ruchach podziemnych czerpał przede wszystkim z własnego doświadczenia11. Po wybuchu II wojny światowej trafił do Lwowa znajdującego się wówczas pod okupacją sowiecką, a gdy teren polskich Kresów Wschodnich dostał się w 1941 r. pod okupację niemiecką, został na przełomie 1942-1943 r. osadzony w obozie janowskim znajdującym się przy ul. Janowskiej 132/134 (na zachodnich przedmieściach miasta). Tam pod pseudonimem "Ilian" współorganizował tajną siatkę konspiracyjną PPS, która miała powiązania z Armią Krajową i Radą Pomocy Żydom "Żegota". Jak przypomniała w swoim szkicu biograficznym o Borwiczu Judith Lyon-Caen, we wrześniu 1943 r. został on nielegalnie przetransportowany z tego obozu przez członków socjalistycznej konspiracji, którzy współpracowali z krakowską filią Rady Pomocy Żydom. Po tzw. aryjskiej stronie zaangażował się w działalność partyzancką, zostając "komendantem Zygmuntem" oddziału partyzanckiego AK w rejonie Miechowa. W tym okresie podtrzymywał kontakty z Żydowskim Komitetem Narodowym, przesyłając Adolfowi Bermanowi różne dokumenty dotyczące obozu janowskiego i żydowskich losów we Lwowie. W ten sposób uczestniczył w szeroko zakrojonej akcji dokumentacji Zagłady, która trwała całą wojnę. Warto również przypomnieć, że dzięki zaangażowaniu Borwicza udało się w październiku 1943 r. ocalić z obozu wówczas dwunastoletnią dziewczynkę Janinę Hescheles, która jeszcze w czasie wojny napisała wspomnienia z obozu12. W dowód licznych zasług Borwicz tuż po wojnie stanął na czele krakowskiego oddziału CŻKH13.
Na uwagę wśród licznych prac Borwicza zasługują opracowania eseistyczne i historyczne14, np. Organizowanie wściekłości15 - jedna z pierwszych tak trafnych analiz fenomenu niemieckiego nazizmu, który wyspecjalizował się w antyżydowskiej polityce. Autor próbuje zgłębić nie tyle teoretyczne podłoże problemu, co fenomen zastosowania antysemityzmu jako jednej z metod sprawowania władzy na terenach okupowanych. Oczywiście należy wspomnieć także o Uniwersytecie zbirów16, która to pozycja jest świadectwem losów więźniów żydowskich w obozie janowskim, oraz o trzytomowym dziele Arisze papirn17. To ostatnie studium jest dziś zupełnie zapomniane, być może dlatego, że zostało wydane w języku jidysz. Autor szeroko pisze w nim o życiu Żydów ukrywających się po tzw. aryjskiej stronie pod zmienioną tożsamością, co oczywiście również zaliczamy do form oporu wobec Zagłady.
We wprowadzeniu do Arisze papirn Borwicz w 1954 r., pragnąc zachęcić do zgłębiania tego rodzaju problematyki, napisał: "Literatura dotycząca czasów okupacji niemieckiej skupiała się dotychczas na zbrodniach hitlerowskich. Z uwagi na to, że metody organizacji i przeprowadzania morderstw były do siebie bardzo podobne, powtarzają się one jednocześnie w dużej liczbie książek. Skutkiem tego czytelnik doszedł do przekonania, że - jeśli chodzi o te lata, wie już wszystko i że lektura innych prac z tego zakresu może mu co najwyżej przybliżyć kilka nieistotnych szczegółów. W rzeczywistości sprawa jest zupełnie odwrotna. To, co już wiemy o latach okupacji, to nic innego jak piana pierwszej, koszmarnej fali ujawnienia. Tak naprawdę czytelnik wie bardzo mało [...]"18.
Oczywiście w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. nie tylko Borwicz bezskutecznie nawoływał do badania szerszego kontekstu Zagłady, jakim był na przykład właśnie opór, dostrzegając w takich badaniach jedną z istotnych dróg prowadzącą do zrozumienia Zagłady. Był to także Meir (Mark) Dworzecki z Izraela, który zanim zaczęła się wielka światowa debata o oporze żydowskim, ukuł pojęcie amidah, często tłumaczone na język polski jako "ostrożne nieposłuszeństwo", czyli forma niezbrojnego oporu zaliczana do kategorii biernej postawy, jakkolwiek tym różniąca się od niej, że nieprzybierająca w gruncie rzeczy postaci bierności, lecz wiążąca się z podejmowaniem czynnego ryzyka19.
Oddawaną do rąk czytelnika książkę otwiera wspólny artykuł Martyny Grądzkiej-Rejak oraz Aleksandry Namysło zatytułowany Formy oporu ludności żydowskiej w krajach okupowanych przez III Rzeszę. Wybrane zagadnienia. Właściwe rozważania badaczek poprzedziły refleksje nad ewolucją definicji "oporu żydowskiego" w powojennej literaturze historycznej. Autorki postawiły pytania - czym opór był, jak go rozumiano oraz jak wiele dyskusji budziło to zjawisko historyczne i wciąż budzi w literaturze naukowej. Zaprezentowały stanowiska polskich i polsko-żydowskich badaczy, by następnie omówić poglądy klasyków tej problematyki, takich jak: Raul Hilberg, Mark Dworzecki, Konrad Kwiet, Nechama Tec i Izrael Gutman. W dalszej części skoncentrowały się na zaprezentowaniu stanu badań na temat najważniejszych form oporu i wątków związanych z jego kształtowaniem się w wybranych krajach okupowanej Europy. Szczególnie wiele miejsca Grądzka-Rejak oraz Namysło poświęciły części okupowanych ziem polskich (w Generalnym Gubernatorstwie) oraz Francji i Holandii (w Niderlandach). Chociaż deklaratywnie artykuł dotyczy wybranych zagadnień, to w rzeczywistości dzięki szerokiej kwerendzie bibliograficznej otrzymaliśmy bezcenną możliwość poznania, porównania i skonfrontowania ze sobą całej palety nurtów i konkretnych działań oporowych w większości krajów okupowanych przez III Rzeszę Niemiecką.
Wspomniany wyżej tekst daje znakomite wprowadzenie w poszczególne studia. W tomie, wraz z artykułem rozpoczynającym, zgromadziliśmy osiem tekstów, z których siedem dotyczy oporu zbrojnego. Analizą objęto całość okupowanych ziem polskich według klasycznego już podziału na Generalne Gubernatorstwo, ziemie wcielone do Rzeszy oraz Kresy Wschodnie. Te ostatnie pod okupacją niemiecką znalazły się w 1941 r. Przyjęliśmy przy tym układ problemowo-geograficzny, omawiając najpierw zagadnienia wiążące się ze zjawiskami oporowymi zachodzącymi w formalnie większych jednostkach administracyjnych, a kończąc na indywidualnych losach zbiegów żydowskich z różnych gett czy obozów i prób organizowania oporu. Niejednokrotnie są to zagadnienia podejmowane po raz pierwszy.
Kolejny z tekstów obejmuje studium Pawła Kornackiego Żydowskie oddziały zbrojne i grupy przetrwania w Okręgu Białystok w latach 1943-1944. Przyczynek do badań. W obszernym artykule autor przedstawił szereg grup żydowskich - partyzanckich i przetrwania - usiłujących w pierwszej kolejności przeżyć okupację, a następnie walczyć z niemieckim najeźdźcą. Wskazywał na te o proweniencji komunistycznej i syjonistycznej oraz o nieustalonej orientacji politycznej. Jak dowodzi Kornacki, różnica między strategią przetrwania w postaci zorganizowania uzbrojonej grupy, a klasyczną grupą partyzancką rozumianą jako zgromadzenie uzbrojonych ludzi walczących z wrogiem, są tutaj niezwykle płynne. Istotny wątek dotyczył również wpływu i znaczenia partyzantki sowieckiej na tym obszarze dla żydowskich strategii przetrwania i oporu.
Z ustaleniami Kornackiego wyraźnie koresponduje artykuł z obszaru Generalnego Gubernatorstwa autorstwa Alicji Gontarek i Damiana Sitkiewicza Opór zbrojny Żydów w Kreis Minsk (dystrykt warszawski). Przyczynek do badań strategii przetrwania ludności żydowskiej z gett prowincjonalnych. Szeroka kwerenda archiwalna, w tym źródła powstałe w języku jidysz, pozwoliły autorom po raz pierwszy nakreślić obraz form oporu na analizowanym obszarze. Ustalenia wspomnianych badaczy mają charakter historii regionalnej i pokrywają się z istniejącymi już od dłuższego czasu obserwacjami historyków wskazującymi na udział grup Żydów w komunistycznej konspiracji (w Polskiej Partii Robotniczej) i w partyzantce (w Gwardii Ludowej i w Armii Ludowej). Trudno jednak wyrokować w obliczu braku badań nad oporem w innych Kreisach tego dystryktu, czy udział Żydów w komunistycznym zbrojnym oporze miał podobną małą skalę na innych terenach prowincjonalnych dystryktu warszawskiego, czy też były obszary, gdzie zjawisko to osiągnęło zdecydowanie większe rozmiary.
Do zupełnie innych warunków funkcjonowania Żydów w okresie II wojny światowej przenosi nas tekst Aleksandry Namysło Samoocalenie czy samoobrona? Syjonistyczne organizacje młodzieżowe Zagłębia Dąbrowskiego wobec rzeczywistości okupacyjnej. Autorka omówiła ewolucję poglądów i postaw tej grupy społecznej. Podejmowane przez młodych ludzi wybory zaprowadziły część zakonspirowanej młodzieży do bezpośredniego starcia z niemieckimi jednostkami w chwili Zagłady gett w Będzinie i w Sosnowcu - 1 sierpnia 1943 r.
Prezentacja i analiza nieznanych dotychczas dokumentów Armii Krajowej dotyczących największego zrywu Żydów przeciwko Niemcom, czyli powstania w getcie warszawskim, stanowi oś konstrukcyjną wspólnego tekstu Tomasza Domańskiego i Alicji Gontarek Powstanie w getcie warszawskim 1943 r. i jego konteksty w świetle sprawozdań VI Brygady Kontrwywiadu Armii Krajowej Obszaru Warszawskiego. Mowa o materiałach kontrwywiadu Obszaru Warszawskiego AK wytworzonych przez VI Brygadę złożoną z żołnierzy tej formacji zakonspirowanych w strukturach tzw. policji granatowej i kryminalnej. Sprawozdania Brygady rzucają nowe światło na przebieg walk w getcie i ich dynamikę. Przynoszą przede wszystkim wiele informacji o periodyzacji powstania i uzbrojeniu powstańców.
Analizy odnośnie innych zbiorowych form oporu czytelnik odnajdzie również w kolejnym artykule Sabotaż i współpraca z partyzantami. O żydowskim ruchu oporu w fabryce amunicji HASAG w Skarżysku-Kamiennej autorstwa Alicji Bartnickiej. Przedmiotem jej dociekań jest okryty złą sławą tzw. Judenlager w Skarżysku-Kamiennej zorganizowany przy fabryce zbrojeniowej Hugo Schneider AG, w skrócie HASAG. Stał się on miejscem cierpienia i śmierci tysięcy żydowskich więźniów. Nawet w tak skrajnie trudnych warunkach Żydzi byli jednak gotowi manifestować swój opór, który przybierał różne formy - ucieczek, uszkadzania lub kradzieży produkcji zbrojeniowej czy po prostu zachowania ludzkiej postawy wobec warunków stworzonych przez władze obozowe, co także okazało się nie lada wyzwaniem.
Dopełnieniem rozważań na temat oporu zbrojnego są studia biograficzne, poświęcone wojennym losom i walce z Niemcami pojedynczych osób - Chila Brawermana "Bacy" Chil Brawerman - przywódca żydowskich grup przetrwania w Lasach Starachowickich i Edmunda Łukawieckiego strategia przetrwania w lasach lubaczowskich i w Puszczy Solskiej w latach wojny i okupacji - przygotowane odpowiednio przez Sebastiana Piątkowskiego i Wojciecha Hanusa. Brawerman to niemal legendarna postać związana z komunistyczną Gwardią Ludową w dystrykcie radomskim. O nim samym, jego rodzinie i podstawowych faktach biograficznych, jak pokazuje Sebastian Piątkowski, wiemy bardzo mało. Autor próbuje również odmitologizować tę postać, wskazując na okoliczności i sposoby działalności partyzantki GL w Lasach Starachowickich.
Z kolei Hanus przenosi czytelnika w lasy lubaczowskie położone w czasie okupacji w dystrykcie krakowskim. Także i on próbuje spojrzeć krytycznie na dokonania żydowskiej partyzantki (grup przetrwania), do czego asumpt daje mu m.in. książka Simona Laveego Oddział Niezwyciężonych. Drużyna żydowskich partyzantów Armii Krajowej pod dowództwem Edmunda Łukawieckiego w latach 1941-1944. Według ustaleń Hanusa nazbyt optymistycznie przedstawił Levee dokonania grupy Łukawieckiego. Opracowania obu wymienionych badaczy pokazują ogromne zaniedbania w badaniach nad działalnością poszczególnych żydowskich grup oraz pojedynczych osób usiłujących przetrwać w podziemnych oddziałach zbrojnych, które miały różną proweniencję.
Prezentowany tom z założenia nie wyczerpuje zagadnienia żydowskiego oporu. Jest to próba wskazania, w oparciu przede wszystkim o case studies, tematów i wątków, które mimo upływu wielu dekad od zakończenia II wojny światowej wciąż są albo zaniedbane, albo skłaniają do nowych refleksji i interpretacji.
Tomasz Domański
Alicja Gontarek